• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Mężczyzni i ich podwójne życie Dodaj do ulubionych

  • 09.01.08, 16:42
    Dowiedziałam sie ,że mój kuzyn prowadzi podwójne zycie ,majac żone i 3 dzieci.
    Mężczyzni uważają ,że maja prawo do podwojnego zycia.My Kobiety też możemy
    w ten sposób mysleć .I co z tego wyniknie?
    Niech maja po 10 Kobiet na raz...dlaczego nie. ale jak sie ale jak sie
    decyduja na malzenstwo, to do czegos to zobowiazuje. Nikt im na sile nie kaze
    wstepowac w zwiazek malzenski. skoro sie zdecydowali, niech traktuja go
    powaznie a nie wybiorczo. proste. To bardzo trudna decyzja . a slub nie jest
    dla wszystkich. tylko dla najwytrwalszych i zdecydowanych.
    Dlaczego Męzczyzni nie rozmawiaja na temat ich potrzeb tylko wybieraja
    podwójne zycie?
    Edytor zaawansowany
    • 09.01.08, 16:48
      To według Ciebie facet ma rozmawiać z żoną o potrzebie podwójnego
      życia?:)
      • 09.01.08, 17:12
        Przestań crimen żatować sobie ,ok?
        • 09.01.08, 17:23
          A jak można inaczej podejść do oskarżenia wszystkich, na podstawie
          zachowania kuzyna???
          • 09.01.08, 17:30
            Wiesz doskonale ,że Wam Mezczyznom zdarza sie to częściej a kuzyn to tylko jeden
            z przykładów.:)
            • 09.01.08, 17:34
              Właśnie nie wiem. Tu na FT niejaka oralna z podwójnego życia chciała
              zrobić damski manifest, ale nie zauważyłem, abyś specjalnie wtedy
              protestowała. Wszystko jest relatywnie wzgledne:)
              • 09.01.08, 17:36
                Bo uważam ,ze na jej komentarze nie powinno sie wogóle reagować .Tyle crimenie:)
                • 09.01.08, 23:18
                  kwiato-stan29 napisała:

                  > Bo uważam ,ze na jej komentarze nie powinno sie wogóle reagować .Tyle crimenie
                  > :)
                  hahaha
                  reagujesz tylko na komen tych forumowych inteligentnych inaczej hahaha
                  reaguj moze ktorys zlituje sie na toba kuro domowa! hahahhahahaha
                  • 10.01.08, 00:06
                    Tragedią jest jeśli z podwójnego życia rodzą się przypadkowe dzieci spłodzone
                    po pijanemu.
              • 09.01.08, 17:37
                Chyba mi sie zdarzylo raz jej odpowiedzieć.Nie wiecej ,napewno!
                • 09.01.08, 17:47
                  To teraz powiem Ci dlaczego tak robią faceci. Widzisz, każdy facet,
                  to jeden wielki, chodzący kompleks. Jest zamkniety w sobie i nikomu
                  sie do tego nie przyzna. Zaliczanie kobiet, to dla części facetów po
                  prostu leczenie ukrytych kompleksów. Dowartosciowują się we własnym
                  przekonaniu, bo przecież są atrakcyjni i żadna się im nie oprze.
                  Popatrz z boku na kuzyna. Z pewnoscią to go motywowało:)
                  • 09.01.08, 18:00
                    Nie .Powiedział mi ,ze potrzebował odskoczni od codziennych problemów.Zmęczylo
                    go życie!!To jego słowa.
                    • 09.01.08, 18:08
                      Ale to dokładnie to samo. Udany związek niekoniecznie
                      dowartosciowuje. On szuka potwierdzenia swojej męskosci. Nie słuchaj
                      tego co mówi do Ciebie. Wszyscy(niezależnie od płci) mamy to do
                      siebie, że wymyślamy sobie usprawiedliwienia, w które wierzymy i
                      które pozwalają nam robić to, na co mamy ochotę.
                      • 09.01.08, 19:22
                        Crimen Ja z nim szczerze rozmawiałam .Zmęczony zyciem problemami?35-latek?To co
                        maja poiwedzieć 20 ,30 letnie małżeństwa?
                        • 09.01.08, 19:30
                          Ale tłumaczę Ci, że on może nie dostrzegać przyczyn, za to zbudował
                          sobie w głowie alibi dla skutków.
                          • 09.01.08, 19:45
                            Zgadza sie :)
                            • 09.01.08, 20:05
                              Dlatego obserwuj go, a dowiesz się więcej:)
                  • 09.01.08, 20:48

                    to z książek czy z życia ?:)

                    crimen napisał:

                    > To teraz powiem Ci dlaczego tak robią faceci. Widzisz, każdy
                    facet,
                    > to jeden wielki, chodzący kompleks. Jest zamkniety w sobie i
                    nikomu
                    > sie do tego nie przyzna. Zaliczanie kobiet, to dla części facetów
                    po
                    > prostu leczenie ukrytych kompleksów. Dowartosciowują się we
                    własnym
                    > przekonaniu, bo przecież są atrakcyjni i żadna się im nie oprze.
                    > Popatrz z boku na kuzyna. Z pewnoscią to go motywowało:)
                    • 09.01.08, 20:54
                      nie wiem czy nick 'zgrywusik' mozna brac na poważnie??:)
                      'moralistka' ma wątpliwości :) dobranoc
                      • 09.01.08, 21:05
                        słodkich snów o księciu z bajki :)

                        ps.: i to wiernym księciu :)

                        kwiato-stan29 napisała:

                        > nie wiem czy nick 'zgrywusik' mozna brac na poważnie??:)
                        > 'moralistka' ma wątpliwości :) dobranoc
                    • 09.01.08, 21:00
                      Z życia mojego Guru, Meniku:)
                  • 10.01.08, 12:40
                    Widzisz, każdy facet,
                    > to jeden wielki, chodzący kompleks.- no to pojechałeś
                    --
                    - kochasz mnie
                    - taaaaaa.... kiedy śpisz i jeść nie wołasz
              • 09.01.08, 23:04
                crimen napisał:

                > Właśnie nie wiem. Tu na FT niejaka oralna z podwójnego życia chciała
                > zrobić damski manifest, ale nie zauważyłem, abyś specjalnie wtedy
                > protestowała. Wszystko jest relatywnie wzgledne:)

                jeszcze troche i ona wejdzie ci sama w spodnie ,hehehehehe
                'inteligencie' forumowy ,hehehheheheh
    • 09.01.08, 16:49
      To chyba nie dotyczy wylacznie mezczyzn?
      Kwestia dochowania wiernosci partnerowi, z ktorym decydujemy sie
      byc, to sprawa indywidualna kazdego czlowieka, bez wzgledu na plec.
      Jesli nie jest organiczna, niezmienna zasada postepowania przyjeta
      przez danego czlowieka, to zaczyna byc zalezna od wielu zmiennych.

      --
      3 po 3
      • 09.01.08, 17:15
        Według wszelkich wieści to męzczyzni częsciej prowadzą podwojne zycie A to co
        jest najgorsze to to ,ze nie maja potrzeb ,wszystko jest ok w związku a jak sie
        okazuje zdradzają
        Kobiety potrafia rozmawiać o swoich potrzebach- męzczyzni od rozmów uciekają:)
        • 09.01.08, 18:19
          moge się zgodzić z pinią, która jest opinią obiegową. A prawda jest
          prosta. Od bardzo dawna. O wiele częściej zdradzaja kobiety. Tylko
          kobiety bardzo się z tym kryją. Są mistrzyniami kamuflażu.
          Taka jest prawda.
          Obiegowa opinia wzięła się stąd, że mężczyźni otwarcie chwalą się
          tym, czego nigdy nie dokonali.
          I jeszcze fakt, który wyszedł na jaw przed kilkunastu laty.
          Szczególnie w USA. Tam zyskały niesłychana popularność badania
          genetyczne całych rodzin pod względem wykrywania komórek
          nowotworowych. Do czasu wprowadzenia metodologii badan, zawsze
          szacowano, że około 0,4 do 0,6 procent ojców wychowuje nie swoje
          biologicznie dzieci, nic o tym nie wiedząc.
          Po rozpowszechnieniu badań okazało się jak szacunek był mylny. W
          rzeczywistości około 7 procent ojców wychowuje nie swoje
          biologicznie dzieci i są święcie przekonani że żony ich nigdy nie
          zdradziły.
          • 09.01.08, 19:18
            Ja czytałam coś zupełnie odwrotnego ,Grzech .
            nie ma wytlumaczenia zdrada to zdrada chyba ze kobietom odpowiada miec
            poligamicznego mena w domu to prosze bardzo Jak dla mnie to obrzydliwe
        • 09.01.08, 18:43
          rozmowami nie da sie zycia i roznicy potrzeb zaglaskac :)
      • 09.01.08, 18:29
        50 to faceci a 50 to kobiety.
        I niestety i tu i tu, są złodzieje, przestępcy, mordercy,
        prostytutki męskie i żeńskie a także i szuje wszelkiej maści.
        Tylko możemy się zastanawiać [a jest to od dziesiątek lat w
        statystykach bardzo dokładnie zbadane], czy w rodzaju męskim tego
        jest 6 proczent a w rodzaju żeńskim 3 procent. I tak możemy
        rozważać.

        Masz Bebi rację. I Mężczyzna i kobieta jest istotą ułomną w jakiejś
        mierze. Nie ma dwojga jednakowych ludzi na świecie.
        Zdradzi mężczyzna, ale i z wielką ochotą zdradzi kobieta.

        Bebi. Temat, rzeka, nieskończony.
        Pozdro.:)))
        • 09.01.08, 19:16
          Ale nie każdy mężczyzna i nie każda kobieta zdradzi, choć tak wielu to robi.

          --
          3 po 3
          • 09.01.08, 19:20
            Wiem ,ze Kobiety zdradzaja Mam koleżanke która zdradza męża i powiedziała mi
            wprost: 'to nic, że ma małego i jest do niczego. Dobry i zaradny - kasę
            przynosi, a dobry seks zorganizuję sobie na boku"
            Obrzydliwe!!!!
            • 09.01.08, 19:29
              Może tak, a może nie. Po różnych doświadczeniach nauczyłam się nie osądzać
              innych zbyt surowo.
              Zresztą, ich życie nie jest moim, a z moim robię to, co uważam za najlepsze.
              Cenie sobie wierność, ale nie uważam, żebym się musiała komukolwiek z tego
              tłumaczyć, tak jak inni nie muszą mi się tłumaczyć, dlaczego są tacy, a nie inni.

              --
              3 po 3
              • 09.01.08, 19:47
                A ja nie Bebi:)
                Kuzyn jest dla mnie bardzo bliska osobą Rozmawiamy szczerz z soba i on nie ma
                nic przeciw ,zebym mu powiedziała co myslę o takim zachowaniu .
                Działa to w obydwie strony .:)
                • 09.01.08, 19:59
                  To jest zupełnie inna kwestia - szczerość rozmów. Rozumiem, że udzieliłaś mu
                  tzw. braterskiego napomnienia, tylko powiedz, czy po Twojej reprymendzie on
                  zmienił lub zmieni swoje postępowanie?
                  --
                  3 po 3
                  • 09.01.08, 20:17
                    Bebi:)To nie reprymenda była:)Czy zmieni ??Nie wiem Moze przemysli pewne sprawy
                    .Tylko że w obecnym związku juz chyba nie ma nad czym mysleć bo sprawa rozwodowa
                    właśnie sie odbyła.Pierwsza.
                    • 09.01.08, 20:24
                      Tak, zawsze istnieje jakaś szansa, że drugim razem Twój kuzyn lepiej się zachowa ;)
                      --
                      3 po 3
              • 09.01.08, 21:21
                napisała Kwiatuszek, jest rzeczywiście obrzydliwe.
                Wierz mi.
                Nie będę pisał, że niemoralne i nieetyczne. Bo nie moja rola prawić
                kazań.
                Ale obrzydliwe Bebi. I nie nazwę tego po imieniu. Bo w naszym
                języku nazwa na takie postępowanie jest prosta.
                :)))
          • 09.01.08, 21:16
            temat - rzeka.
            Bebi. Są różnice. Zdrada stała i odejście od partnera.
            I zdrada jednorazowa. Chwila pod wpływem jakiegoś impulsu. I
            wyrzuty sumienia. Próba totalnego ukrycia tego. To się zdarza.
            A zdrada stała i odejście, to znaczy że związek został zawarty, ale
            w sumie nie było w nim więzi.
            Resztę sobie dopowiedz sama Bebi.
            Bo mądra jaesteś.:)))
            • 09.01.08, 21:21
              Już sobie jakiś czas temu dopowiedziałam, dlatego nie obruszam się przy byle
              okazji :)
              --
              3 po 3
              • 09.01.08, 22:29
                To naprawdę zabawne, gdy bełkotliwy pseudoerudyta ocenia
                inteligencję kogos, komu nie sięga do piet;)
                • 09.01.08, 22:48
                  A to bardzo ciekawe erudyto pełnointeligentyny, do kogo odniosłeś
                  swą wypowiedź?
                  Bo jednak do gwiazd nie wylata, ani do pięt.
                  A prosto. Pyściłaś/łeś posta, klasycznego bzdeta. Byle tylko
                  pierdnąć. O niczym.
                  • 09.01.08, 22:53
                    I zaraz z gwiazd spłynęła odpowiedź lotna niczym pierd, aczkolwiek
                    intelektualnie nijaka:)
    • 09.01.08, 18:34
      kwiato-stan29 napisała:
      Dlaczego Męzczyzni nie rozmawiaja na temat ich potrzeb tylko
      wybieraja podwójne zycie?

      1. To prostrze.
      2. To ciekawsze.

      chwatit? :)


      • 09.01.08, 19:09
        Też mi wytłumaczenie, pfi!
        ;)
        --
        3 po 3
        • 12.01.08, 11:10
          gdy bede sie z Toba zadawal, to wtedy pomysle o tym, jak sie
          tlumaczyc, chociaz z tego co widze, to sie na to szybko nie zanosi...

          tym niemniej , mam w planie :)
          • 12.01.08, 12:11
            I co, w związku z tym do końca życia nie będziesz ze mną rozmawiał? :)
            --
            3 po 3
      • 09.01.08, 19:14
        Nie chwatit:)!!!!!!!!!!!
        Bardzo istotne jest niebezpieczeństwo, ktore grozi przy takich kontaktach
        niewiernych.O tym nie myslicie?? otóż można zarazić się jakąś chorobą weneryczną
        a co gorsza np wirusem HIV. Nie życzę nikomu, czy to kobieta, czy to mężczyzna
        informować swojej drugiej połówki, aby poszła zrobić test, bo być może została
        właśnie zarażona. Trzeba się mocno zastanowić nad tym co lepsze, chwila
        uniesienia, czy też szczęście i zdrowie rodziny...
        • 09.01.08, 19:58
          to jesli chodzi o Warszawe...
          • 09.01.08, 20:21
            Nie gustuja w ciemnoskórych ...męzczyznach:)
            • 09.01.08, 20:23
              nie wierza w kity o swietej spermie
              • 09.01.08, 20:29
                nie tylko męzczyzni nie wierzą w świętośc? spermy HIV'em.:)
                • 09.01.08, 20:30
                  spermy Z.. HIV'em
                  • 09.01.08, 20:41
                    Jezeli malzenstwo wytrzyma 20-30 lat,to sprawy seksu staja sie bardziej
                    marginalne,liczy sie wtedy przywiazanie,to co razem sie przezylo etc.Jezeli
                    malzenstwo/zwiazek/przetrwal bardzo zle chwile,to przetrwa rowniez wtedy,kiedy
                    ktorys z partnerow pojdzie sobie na chwilke na bok.I nie gadajcie mnie tu o
                    lojalnosci,ani innych tego rodzaju rzeczach,bo krew nie woda,czlowiek nie
                    monogamiczny i czasem sie chce po prostu swiezego mieska.Tak ze strony kobiet ja
                    i mezczyzn.Jezeli pozostaje tylko przy seksie,jest ok.Inna rzecz,jezeli z tego
                    pojscia na bok rozwija sie nowa milosc i wieloletni zwiazek sie rozpada.Ale na
                    to chyba rady nie ma.Czego tutaj nie powiedzielibysmy,nic sie nie zmieni,a nasze
                    wymadrzanie sie skonczy sie najpozniej wtedy,kiedy nasze libido walnie nam w leb
                    jak mlot kowalski i nawet nasza moralistka Kwiatuszek poleci sobie poszukac
                    kogos na chwileczke zapomnienia.
                    • 09.01.08, 20:51
                      'moralistka' idzie spać ,to bedzie najrozsądniejsze w tej sytuacji ...
                      • 09.01.08, 21:06
                        Nie uciekaj, bo szkoda takiej ciekawej dyskusji, że nawet Lezioxa ruszyła :)
                        --
                        3 po 3
                        • 09.01.08, 21:32
                          Śmiem zauważyc że nieformalne statystyki mówią, iż kobiety robią sie
                          z czasem coraz wiekszymi "moralistkami" głównie dlatego, że nie
                          budzą w Mężczyznach sexualnego zainteresowania (pociagu) i nie
                          dlatego że one tego nie pragną.........
                          • 09.01.08, 21:53
                            We mnie budzi, każda.Jak nie pociąg to sympatię:)
                            Wiekszej bzdury nie czytałem :)
                      • 09.01.08, 22:13
                        kwiato-stan29 napisała:

                        > 'moralistka' idzie spać ,to bedzie najrozsądniejsze w tej sytuacji ...
                        Tylko nie bucz bo nie lubie jak kobitka łzy wylewa;)
                        Na dobranoc kołysankę Ci zaśpiewam i nie tylko;)No ,już lepiej?;)

                        pl.youtube.com/watch?v=KBEo-1Dt4o0
                        pl.youtube.com/watch?v=0vczF2YDVuQ&feature=related
                        • 10.01.08, 11:36
                          inter.pl napisał:
                          > Na dobranoc kołysankę Ci zaśpiewam i nie tylko;)No ,już lepiej?;)

                          Dziekuje inter.pl.Pozdrawiam
                          • 10.01.08, 21:33
                            Do usług Kwiatku;)
                            Ważne żebyś łez nie wylewała;)
                            pl.youtube.com/watch?v=Zy_HgFvvQh8
                            • 10.01.08, 23:15
                              Dobranoc inter<cmok>:):)
                              Dzkb
    • 09.01.08, 21:54
      Każdy ma prawo zabrać glos , wypowiedziec sie co myslśi n/t a nazywanie
      'moralistką'czy innym 'stworem' jest chyba nie fair. .
      A pozniej sie dziwicie dlaczego ,nie piszą ,dlaczego odeszli etc.
      Eh ...
    • 09.01.08, 22:35
      Ja nie ,jeszcze nie ..zdradziłem;)Ale ..szystko zdarzyć sie może w życiu .W
      moim też;)
      Kto więc częściej zdradza - mężczyźni czy kobiety? Cóż, biorąc pod uwagę
      współczesną wiedzę można chyba z czystym sumieniem postawić między nami znak
      równości...
    • 09.01.08, 23:06
      hahahah
      Takie kury domowe jak Ty to moga sobie pomarzyc o kochanku ,hahaha niedorobiona
      dziewuszko ,hahahhahahahhaha
      • 10.01.08, 00:15
        Oooo.Hiena forumowa znowu sie zjawila.hahahahahaha!I ty nas tez!
        • 10.01.08, 22:31
          Nie wyobrażam sobie zeby mój partner mnie zdradził, tym samym nie
          wyobrazam sobie zebym sie o tym dowiedziała. Sama też staram sie być
          czysta i lojalna. Ale wiem że człowiek nie jest w swoim bycie
          doskonały. Pewność 100% to ja mam do tego co minęło, a w przyszłosci
          że kiedyś umrę.Tak więc też sama nie wiem, czy kiedyś nie zdradze.
          Życie jest jedno i trzeba je przezyć jak najlepiej. Dlatego nie
          osadzam innych ludzi zabawiajac sie w moralistke. Raczej wole ich
          zrozumiec, bo jak ktoś czegos szuka to może znajdzie. Jesli twój
          kuzyn szukal czegos innego, to znaczy że mu było źle. To ze sie
          rozchodza czy rozeszli, to tylko potwierdza.
          • 10.01.08, 23:14
            Moge być dla Ciebie i innych 'moralistką'
            Lubicie INNYCH nazwać według Waszych upodobań - Wasza sprawa
            Ja wiem ,ze nie zdradziłam i nie zdradzę Trudno w to uwierzyć niektórym ale
            wiem ,ze tak będzie
            Jeśli (gdybanie rozmowy w moim związku nie pomoga to rozstanę sie a napewno nie
            poszukam pocieszenia w ramionach Innego Wole grać w czyste karty.
            Jeszcze jedno :Czy tylko mojemu kuzynowi było zle ??
            Nie pomyslałas ,że może jego żonie również?
            Tylko ,ze jego zona była lojalna wobec niego .On wybrał 'inna drogę'
            Nie doszli do porozumienia i to jest dla mnie przykre
            Dobranoc
            • 11.01.08, 06:40
              Kwiatku, jest wielu, którzy wyznają podobne do Twoich zasady i na dodatek
              trzymają się ich.
              Nie obrażaj się za "moralistkę", w gruncie rzeczy to nie jest pejoratywne
              określenie, a że nie wszyscy hołdują zasadzie wierności, to już nic na to nie
              poradzisz.
              Serdeczności :)


              --
              3 po 3
              • 11.01.08, 12:07
                Chyba nie ma tym nic złego ( trzymaniu sie zasad) Dziwie sie dlaczego niektórzy
                tak nerwowo reaguja własnie na to
                Pozdrawiam Bebi:)
                • 12.01.08, 08:40
                  Zawsze najostrzej reagują ci, którym jest niewygodnie. Na zasadzie uderz w stół,
                  a nożyce si odezwą :)
                  --
                  3 po 3
            • 11.01.08, 09:54
              Chcę zauważyc Kwiatku że moralistką sama sie nazwałaś powyżej przy
              wymianie poglądów ze zgrywuskiem.
              > Jeszcze jedno:Czy tylko mojemu kuzynowi było zle ??
              > Nie pomyslałas ,że może jego żonie również?
              > Tylko ,ze jego zona była lojalna wobec niego .On wybrał 'inna
              drogę'
              Czy nie uważasz iż lepiej jest że sie rozstają jeśli jego żonie też
              bylo źle a odgrywała tylko rolę cierpiętnicy poświecajacej się
              rodzinie. Czy jej od życia nic się juz nie należy?
              Moi rodzice żyli ze soba prawie 30 lat w zakłamaniu, w prowizorce że
              jest dobrze i wzorcowa rodzina (i żadne z nich nie było szczęśliwe)
              ale uważali, że musza się ze soba męczyc bo sa dzieci, ktore trzeba
              wychowac. I powiem ci, że wolalabym żeby wczesniej przerwalo ten
              chory związek, bo nie tylko siebie krzywdzili ale i dzieci. A teraz
              są w podeszłym wieku, żyją sami a dzieci dorosłe maja wypaczony
              obraz rodziny. Czy nie lepiej jest wcześniej skończyc to co
              nieuniknione, póki sie innych nie skrzywdzi i póki jest jeszcze
              szansa na lepsze życie dla wszystkich?
              • 11.01.08, 12:06
                Nie moja droga hiacyndo Gdybys przeczytała wszystkie wątki to bys wiedziała
                dlaczego napisałam tak w 'rozmowie' ze zgrywusikiem
                Nie będę juz rozmawiała na ten temat .
                Pozdrawiam
              • 11.01.08, 12:06
                hiacynTo ,sorry
                • 11.01.08, 13:44
                  No problem. Poprostu pozwólmy ludziom dążyc do szczęścia i nie
                  dramatyzujmy, tym bardziej wtedy, kiedy bezpośrednio nas to nie
                  dotyczy. Pa
    • 11.01.08, 13:43
      Mężczyźni prowadzący podwójne życie są bardzo pożyteczni dla
      społeczeństwa: patrz przypadek Zorra, Supermana, Batmana, i Spider-
      mana.
      • 11.01.08, 15:18
        t-rex33 napisał:

        > Mężczyźni prowadzący podwójne życie są bardzo pożyteczni dla
        > społeczeństwa: patrz przypadek Zorra, Supermana, Batmana, i Spider-
        > mana.

        I Twoj:)
        • 11.01.08, 23:35
          eeee, gdzie mnie tam do tych zuchów. Pelerynki nawet nie mam.
          • 12.01.08, 22:00
            wystarczy krawat:)
            • 12.01.08, 23:42
              nie pasuje do garnituru :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.