Dodaj do ulubionych

Mężczyzni i ich podwójne życie

09.01.08, 16:42
Dowiedziałam sie ,że mój kuzyn prowadzi podwójne zycie ,majac żone i 3 dzieci.
Mężczyzni uważają ,że maja prawo do podwojnego zycia.My Kobiety też możemy
w ten sposób mysleć .I co z tego wyniknie?
Niech maja po 10 Kobiet na raz...dlaczego nie. ale jak sie ale jak sie
decyduja na malzenstwo, to do czegos to zobowiazuje. Nikt im na sile nie kaze
wstepowac w zwiazek malzenski. skoro sie zdecydowali, niech traktuja go
powaznie a nie wybiorczo. proste. To bardzo trudna decyzja . a slub nie jest
dla wszystkich. tylko dla najwytrwalszych i zdecydowanych.
Dlaczego Męzczyzni nie rozmawiaja na temat ich potrzeb tylko wybieraja
podwójne zycie?
Edytor zaawansowany
  • 09.01.08, 16:48
    To według Ciebie facet ma rozmawiać z żoną o potrzebie podwójnego
    życia?:)
  • 09.01.08, 17:12
    Przestań crimen żatować sobie ,ok?
  • 09.01.08, 17:23
    A jak można inaczej podejść do oskarżenia wszystkich, na podstawie
    zachowania kuzyna???
  • 09.01.08, 17:30
    Wiesz doskonale ,że Wam Mezczyznom zdarza sie to częściej a kuzyn to tylko jeden
    z przykładów.:)
  • 09.01.08, 17:34
    Właśnie nie wiem. Tu na FT niejaka oralna z podwójnego życia chciała
    zrobić damski manifest, ale nie zauważyłem, abyś specjalnie wtedy
    protestowała. Wszystko jest relatywnie wzgledne:)
  • 09.01.08, 17:36
    Bo uważam ,ze na jej komentarze nie powinno sie wogóle reagować .Tyle crimenie:)
  • 09.01.08, 23:18
    kwiato-stan29 napisała:

    > Bo uważam ,ze na jej komentarze nie powinno sie wogóle reagować .Tyle crimenie
    > :)
    hahaha
    reagujesz tylko na komen tych forumowych inteligentnych inaczej hahaha
    reaguj moze ktorys zlituje sie na toba kuro domowa! hahahhahahaha
  • 10.01.08, 00:06
    Tragedią jest jeśli z podwójnego życia rodzą się przypadkowe dzieci spłodzone
    po pijanemu.
  • 09.01.08, 17:37
    Chyba mi sie zdarzylo raz jej odpowiedzieć.Nie wiecej ,napewno!
  • 09.01.08, 17:47
    To teraz powiem Ci dlaczego tak robią faceci. Widzisz, każdy facet,
    to jeden wielki, chodzący kompleks. Jest zamkniety w sobie i nikomu
    sie do tego nie przyzna. Zaliczanie kobiet, to dla części facetów po
    prostu leczenie ukrytych kompleksów. Dowartosciowują się we własnym
    przekonaniu, bo przecież są atrakcyjni i żadna się im nie oprze.
    Popatrz z boku na kuzyna. Z pewnoscią to go motywowało:)
  • 09.01.08, 18:00
    Nie .Powiedział mi ,ze potrzebował odskoczni od codziennych problemów.Zmęczylo
    go życie!!To jego słowa.
  • 09.01.08, 18:08
    Ale to dokładnie to samo. Udany związek niekoniecznie
    dowartosciowuje. On szuka potwierdzenia swojej męskosci. Nie słuchaj
    tego co mówi do Ciebie. Wszyscy(niezależnie od płci) mamy to do
    siebie, że wymyślamy sobie usprawiedliwienia, w które wierzymy i
    które pozwalają nam robić to, na co mamy ochotę.
  • 09.01.08, 19:22
    Crimen Ja z nim szczerze rozmawiałam .Zmęczony zyciem problemami?35-latek?To co
    maja poiwedzieć 20 ,30 letnie małżeństwa?
  • 09.01.08, 19:30
    Ale tłumaczę Ci, że on może nie dostrzegać przyczyn, za to zbudował
    sobie w głowie alibi dla skutków.
  • 09.01.08, 19:45
    Zgadza sie :)
  • 09.01.08, 20:05
    Dlatego obserwuj go, a dowiesz się więcej:)
  • 09.01.08, 20:48

    to z książek czy z życia ?:)

    crimen napisał:

    > To teraz powiem Ci dlaczego tak robią faceci. Widzisz, każdy
    facet,
    > to jeden wielki, chodzący kompleks. Jest zamkniety w sobie i
    nikomu
    > sie do tego nie przyzna. Zaliczanie kobiet, to dla części facetów
    po
    > prostu leczenie ukrytych kompleksów. Dowartosciowują się we
    własnym
    > przekonaniu, bo przecież są atrakcyjni i żadna się im nie oprze.
    > Popatrz z boku na kuzyna. Z pewnoscią to go motywowało:)
  • 09.01.08, 20:54
    nie wiem czy nick 'zgrywusik' mozna brac na poważnie??:)
    'moralistka' ma wątpliwości :) dobranoc
  • 09.01.08, 21:05
    słodkich snów o księciu z bajki :)

    ps.: i to wiernym księciu :)

    kwiato-stan29 napisała:

    > nie wiem czy nick 'zgrywusik' mozna brac na poważnie??:)
    > 'moralistka' ma wątpliwości :) dobranoc
  • 09.01.08, 21:00
    Z życia mojego Guru, Meniku:)
  • 10.01.08, 12:40
    Widzisz, każdy facet,
    > to jeden wielki, chodzący kompleks.- no to pojechałeś
    --
    - kochasz mnie
    - taaaaaa.... kiedy śpisz i jeść nie wołasz
  • 09.01.08, 23:04
    crimen napisał:

    > Właśnie nie wiem. Tu na FT niejaka oralna z podwójnego życia chciała
    > zrobić damski manifest, ale nie zauważyłem, abyś specjalnie wtedy
    > protestowała. Wszystko jest relatywnie wzgledne:)

    jeszcze troche i ona wejdzie ci sama w spodnie ,hehehehehe
    'inteligencie' forumowy ,hehehheheheh
  • 09.01.08, 16:49
    To chyba nie dotyczy wylacznie mezczyzn?
    Kwestia dochowania wiernosci partnerowi, z ktorym decydujemy sie
    byc, to sprawa indywidualna kazdego czlowieka, bez wzgledu na plec.
    Jesli nie jest organiczna, niezmienna zasada postepowania przyjeta
    przez danego czlowieka, to zaczyna byc zalezna od wielu zmiennych.

    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 17:15
    Według wszelkich wieści to męzczyzni częsciej prowadzą podwojne zycie A to co
    jest najgorsze to to ,ze nie maja potrzeb ,wszystko jest ok w związku a jak sie
    okazuje zdradzają
    Kobiety potrafia rozmawiać o swoich potrzebach- męzczyzni od rozmów uciekają:)
  • 09.01.08, 18:19
    moge się zgodzić z pinią, która jest opinią obiegową. A prawda jest
    prosta. Od bardzo dawna. O wiele częściej zdradzaja kobiety. Tylko
    kobiety bardzo się z tym kryją. Są mistrzyniami kamuflażu.
    Taka jest prawda.
    Obiegowa opinia wzięła się stąd, że mężczyźni otwarcie chwalą się
    tym, czego nigdy nie dokonali.
    I jeszcze fakt, który wyszedł na jaw przed kilkunastu laty.
    Szczególnie w USA. Tam zyskały niesłychana popularność badania
    genetyczne całych rodzin pod względem wykrywania komórek
    nowotworowych. Do czasu wprowadzenia metodologii badan, zawsze
    szacowano, że około 0,4 do 0,6 procent ojców wychowuje nie swoje
    biologicznie dzieci, nic o tym nie wiedząc.
    Po rozpowszechnieniu badań okazało się jak szacunek był mylny. W
    rzeczywistości około 7 procent ojców wychowuje nie swoje
    biologicznie dzieci i są święcie przekonani że żony ich nigdy nie
    zdradziły.
  • 09.01.08, 19:18
    Ja czytałam coś zupełnie odwrotnego ,Grzech .
    nie ma wytlumaczenia zdrada to zdrada chyba ze kobietom odpowiada miec
    poligamicznego mena w domu to prosze bardzo Jak dla mnie to obrzydliwe
  • 09.01.08, 18:43
    rozmowami nie da sie zycia i roznicy potrzeb zaglaskac :)
  • 09.01.08, 18:29
    50 to faceci a 50 to kobiety.
    I niestety i tu i tu, są złodzieje, przestępcy, mordercy,
    prostytutki męskie i żeńskie a także i szuje wszelkiej maści.
    Tylko możemy się zastanawiać [a jest to od dziesiątek lat w
    statystykach bardzo dokładnie zbadane], czy w rodzaju męskim tego
    jest 6 proczent a w rodzaju żeńskim 3 procent. I tak możemy
    rozważać.

    Masz Bebi rację. I Mężczyzna i kobieta jest istotą ułomną w jakiejś
    mierze. Nie ma dwojga jednakowych ludzi na świecie.
    Zdradzi mężczyzna, ale i z wielką ochotą zdradzi kobieta.

    Bebi. Temat, rzeka, nieskończony.
    Pozdro.:)))
  • 09.01.08, 19:16
    Ale nie każdy mężczyzna i nie każda kobieta zdradzi, choć tak wielu to robi.

    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 19:20
    Wiem ,ze Kobiety zdradzaja Mam koleżanke która zdradza męża i powiedziała mi
    wprost: 'to nic, że ma małego i jest do niczego. Dobry i zaradny - kasę
    przynosi, a dobry seks zorganizuję sobie na boku"
    Obrzydliwe!!!!
  • 09.01.08, 19:29
    Może tak, a może nie. Po różnych doświadczeniach nauczyłam się nie osądzać
    innych zbyt surowo.
    Zresztą, ich życie nie jest moim, a z moim robię to, co uważam za najlepsze.
    Cenie sobie wierność, ale nie uważam, żebym się musiała komukolwiek z tego
    tłumaczyć, tak jak inni nie muszą mi się tłumaczyć, dlaczego są tacy, a nie inni.

    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 19:47
    A ja nie Bebi:)
    Kuzyn jest dla mnie bardzo bliska osobą Rozmawiamy szczerz z soba i on nie ma
    nic przeciw ,zebym mu powiedziała co myslę o takim zachowaniu .
    Działa to w obydwie strony .:)
  • 09.01.08, 19:59
    To jest zupełnie inna kwestia - szczerość rozmów. Rozumiem, że udzieliłaś mu
    tzw. braterskiego napomnienia, tylko powiedz, czy po Twojej reprymendzie on
    zmienił lub zmieni swoje postępowanie?
    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 20:17
    Bebi:)To nie reprymenda była:)Czy zmieni ??Nie wiem Moze przemysli pewne sprawy
    .Tylko że w obecnym związku juz chyba nie ma nad czym mysleć bo sprawa rozwodowa
    właśnie sie odbyła.Pierwsza.
  • 09.01.08, 20:24
    Tak, zawsze istnieje jakaś szansa, że drugim razem Twój kuzyn lepiej się zachowa ;)
    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 21:21
    napisała Kwiatuszek, jest rzeczywiście obrzydliwe.
    Wierz mi.
    Nie będę pisał, że niemoralne i nieetyczne. Bo nie moja rola prawić
    kazań.
    Ale obrzydliwe Bebi. I nie nazwę tego po imieniu. Bo w naszym
    języku nazwa na takie postępowanie jest prosta.
    :)))
  • 09.01.08, 21:16
    temat - rzeka.
    Bebi. Są różnice. Zdrada stała i odejście od partnera.
    I zdrada jednorazowa. Chwila pod wpływem jakiegoś impulsu. I
    wyrzuty sumienia. Próba totalnego ukrycia tego. To się zdarza.
    A zdrada stała i odejście, to znaczy że związek został zawarty, ale
    w sumie nie było w nim więzi.
    Resztę sobie dopowiedz sama Bebi.
    Bo mądra jaesteś.:)))
  • 09.01.08, 21:21
    Już sobie jakiś czas temu dopowiedziałam, dlatego nie obruszam się przy byle
    okazji :)
    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 22:29
    To naprawdę zabawne, gdy bełkotliwy pseudoerudyta ocenia
    inteligencję kogos, komu nie sięga do piet;)
  • 09.01.08, 22:48
    A to bardzo ciekawe erudyto pełnointeligentyny, do kogo odniosłeś
    swą wypowiedź?
    Bo jednak do gwiazd nie wylata, ani do pięt.
    A prosto. Pyściłaś/łeś posta, klasycznego bzdeta. Byle tylko
    pierdnąć. O niczym.
  • 09.01.08, 22:53
    I zaraz z gwiazd spłynęła odpowiedź lotna niczym pierd, aczkolwiek
    intelektualnie nijaka:)
  • 09.01.08, 18:34
    kwiato-stan29 napisała:
    Dlaczego Męzczyzni nie rozmawiaja na temat ich potrzeb tylko
    wybieraja podwójne zycie?

    1. To prostrze.
    2. To ciekawsze.

    chwatit? :)


  • 09.01.08, 19:09
    Też mi wytłumaczenie, pfi!
    ;)
    --
    3 po 3
  • 12.01.08, 11:10
    gdy bede sie z Toba zadawal, to wtedy pomysle o tym, jak sie
    tlumaczyc, chociaz z tego co widze, to sie na to szybko nie zanosi...

    tym niemniej , mam w planie :)
  • 12.01.08, 12:11
    I co, w związku z tym do końca życia nie będziesz ze mną rozmawiał? :)
    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 19:14
    Nie chwatit:)!!!!!!!!!!!
    Bardzo istotne jest niebezpieczeństwo, ktore grozi przy takich kontaktach
    niewiernych.O tym nie myslicie?? otóż można zarazić się jakąś chorobą weneryczną
    a co gorsza np wirusem HIV. Nie życzę nikomu, czy to kobieta, czy to mężczyzna
    informować swojej drugiej połówki, aby poszła zrobić test, bo być może została
    właśnie zarażona. Trzeba się mocno zastanowić nad tym co lepsze, chwila
    uniesienia, czy też szczęście i zdrowie rodziny...
  • 09.01.08, 19:58
    to jesli chodzi o Warszawe...
  • 09.01.08, 20:21
    Nie gustuja w ciemnoskórych ...męzczyznach:)
  • 09.01.08, 20:23
    nie wierza w kity o swietej spermie
  • 09.01.08, 20:29
    nie tylko męzczyzni nie wierzą w świętośc? spermy HIV'em.:)
  • 09.01.08, 20:30
    spermy Z.. HIV'em
  • 09.01.08, 20:41
    Jezeli malzenstwo wytrzyma 20-30 lat,to sprawy seksu staja sie bardziej
    marginalne,liczy sie wtedy przywiazanie,to co razem sie przezylo etc.Jezeli
    malzenstwo/zwiazek/przetrwal bardzo zle chwile,to przetrwa rowniez wtedy,kiedy
    ktorys z partnerow pojdzie sobie na chwilke na bok.I nie gadajcie mnie tu o
    lojalnosci,ani innych tego rodzaju rzeczach,bo krew nie woda,czlowiek nie
    monogamiczny i czasem sie chce po prostu swiezego mieska.Tak ze strony kobiet ja
    i mezczyzn.Jezeli pozostaje tylko przy seksie,jest ok.Inna rzecz,jezeli z tego
    pojscia na bok rozwija sie nowa milosc i wieloletni zwiazek sie rozpada.Ale na
    to chyba rady nie ma.Czego tutaj nie powiedzielibysmy,nic sie nie zmieni,a nasze
    wymadrzanie sie skonczy sie najpozniej wtedy,kiedy nasze libido walnie nam w leb
    jak mlot kowalski i nawet nasza moralistka Kwiatuszek poleci sobie poszukac
    kogos na chwileczke zapomnienia.
  • 09.01.08, 20:51
    'moralistka' idzie spać ,to bedzie najrozsądniejsze w tej sytuacji ...
  • 09.01.08, 21:06
    Nie uciekaj, bo szkoda takiej ciekawej dyskusji, że nawet Lezioxa ruszyła :)
    --
    3 po 3
  • 09.01.08, 21:32
    Śmiem zauważyc że nieformalne statystyki mówią, iż kobiety robią sie
    z czasem coraz wiekszymi "moralistkami" głównie dlatego, że nie
    budzą w Mężczyznach sexualnego zainteresowania (pociagu) i nie
    dlatego że one tego nie pragną.........
  • 09.01.08, 21:53
    We mnie budzi, każda.Jak nie pociąg to sympatię:)
    Wiekszej bzdury nie czytałem :)
  • 10.01.08, 11:36
    inter.pl napisał:
    > Na dobranoc kołysankę Ci zaśpiewam i nie tylko;)No ,już lepiej?;)

    Dziekuje inter.pl.Pozdrawiam
  • 10.01.08, 23:15
    Dobranoc inter<cmok>:):)
    Dzkb
  • 09.01.08, 21:54
    Każdy ma prawo zabrać glos , wypowiedziec sie co myslśi n/t a nazywanie
    'moralistką'czy innym 'stworem' jest chyba nie fair. .
    A pozniej sie dziwicie dlaczego ,nie piszą ,dlaczego odeszli etc.
    Eh ...
  • 09.01.08, 22:35
    Ja nie ,jeszcze nie ..zdradziłem;)Ale ..szystko zdarzyć sie może w życiu .W
    moim też;)
    Kto więc częściej zdradza - mężczyźni czy kobiety? Cóż, biorąc pod uwagę
    współczesną wiedzę można chyba z czystym sumieniem postawić między nami znak
    równości...
  • 09.01.08, 23:06
    hahahah
    Takie kury domowe jak Ty to moga sobie pomarzyc o kochanku ,hahaha niedorobiona
    dziewuszko ,hahahhahahahhaha
  • 10.01.08, 00:15
    Oooo.Hiena forumowa znowu sie zjawila.hahahahahaha!I ty nas tez!
  • 10.01.08, 22:31
    Nie wyobrażam sobie zeby mój partner mnie zdradził, tym samym nie
    wyobrazam sobie zebym sie o tym dowiedziała. Sama też staram sie być
    czysta i lojalna. Ale wiem że człowiek nie jest w swoim bycie
    doskonały. Pewność 100% to ja mam do tego co minęło, a w przyszłosci
    że kiedyś umrę.Tak więc też sama nie wiem, czy kiedyś nie zdradze.
    Życie jest jedno i trzeba je przezyć jak najlepiej. Dlatego nie
    osadzam innych ludzi zabawiajac sie w moralistke. Raczej wole ich
    zrozumiec, bo jak ktoś czegos szuka to może znajdzie. Jesli twój
    kuzyn szukal czegos innego, to znaczy że mu było źle. To ze sie
    rozchodza czy rozeszli, to tylko potwierdza.
  • 10.01.08, 23:14
    Moge być dla Ciebie i innych 'moralistką'
    Lubicie INNYCH nazwać według Waszych upodobań - Wasza sprawa
    Ja wiem ,ze nie zdradziłam i nie zdradzę Trudno w to uwierzyć niektórym ale
    wiem ,ze tak będzie
    Jeśli (gdybanie rozmowy w moim związku nie pomoga to rozstanę sie a napewno nie
    poszukam pocieszenia w ramionach Innego Wole grać w czyste karty.
    Jeszcze jedno :Czy tylko mojemu kuzynowi było zle ??
    Nie pomyslałas ,że może jego żonie również?
    Tylko ,ze jego zona była lojalna wobec niego .On wybrał 'inna drogę'
    Nie doszli do porozumienia i to jest dla mnie przykre
    Dobranoc
  • 11.01.08, 06:40
    Kwiatku, jest wielu, którzy wyznają podobne do Twoich zasady i na dodatek
    trzymają się ich.
    Nie obrażaj się za "moralistkę", w gruncie rzeczy to nie jest pejoratywne
    określenie, a że nie wszyscy hołdują zasadzie wierności, to już nic na to nie
    poradzisz.
    Serdeczności :)


    --
    3 po 3
  • 11.01.08, 12:07
    Chyba nie ma tym nic złego ( trzymaniu sie zasad) Dziwie sie dlaczego niektórzy
    tak nerwowo reaguja własnie na to
    Pozdrawiam Bebi:)
  • 12.01.08, 08:40
    Zawsze najostrzej reagują ci, którym jest niewygodnie. Na zasadzie uderz w stół,
    a nożyce si odezwą :)
    --
    3 po 3
  • 11.01.08, 09:54
    Chcę zauważyc Kwiatku że moralistką sama sie nazwałaś powyżej przy
    wymianie poglądów ze zgrywuskiem.
    > Jeszcze jedno:Czy tylko mojemu kuzynowi było zle ??
    > Nie pomyslałas ,że może jego żonie również?
    > Tylko ,ze jego zona była lojalna wobec niego .On wybrał 'inna
    drogę'
    Czy nie uważasz iż lepiej jest że sie rozstają jeśli jego żonie też
    bylo źle a odgrywała tylko rolę cierpiętnicy poświecajacej się
    rodzinie. Czy jej od życia nic się juz nie należy?
    Moi rodzice żyli ze soba prawie 30 lat w zakłamaniu, w prowizorce że
    jest dobrze i wzorcowa rodzina (i żadne z nich nie było szczęśliwe)
    ale uważali, że musza się ze soba męczyc bo sa dzieci, ktore trzeba
    wychowac. I powiem ci, że wolalabym żeby wczesniej przerwalo ten
    chory związek, bo nie tylko siebie krzywdzili ale i dzieci. A teraz
    są w podeszłym wieku, żyją sami a dzieci dorosłe maja wypaczony
    obraz rodziny. Czy nie lepiej jest wcześniej skończyc to co
    nieuniknione, póki sie innych nie skrzywdzi i póki jest jeszcze
    szansa na lepsze życie dla wszystkich?
  • 11.01.08, 12:06
    Nie moja droga hiacyndo Gdybys przeczytała wszystkie wątki to bys wiedziała
    dlaczego napisałam tak w 'rozmowie' ze zgrywusikiem
    Nie będę juz rozmawiała na ten temat .
    Pozdrawiam
  • 11.01.08, 12:06
    hiacynTo ,sorry
  • 11.01.08, 13:44
    No problem. Poprostu pozwólmy ludziom dążyc do szczęścia i nie
    dramatyzujmy, tym bardziej wtedy, kiedy bezpośrednio nas to nie
    dotyczy. Pa
  • 11.01.08, 13:43
    Mężczyźni prowadzący podwójne życie są bardzo pożyteczni dla
    społeczeństwa: patrz przypadek Zorra, Supermana, Batmana, i Spider-
    mana.
  • 11.01.08, 15:18
    t-rex33 napisał:

    > Mężczyźni prowadzący podwójne życie są bardzo pożyteczni dla
    > społeczeństwa: patrz przypadek Zorra, Supermana, Batmana, i Spider-
    > mana.

    I Twoj:)
  • 11.01.08, 23:35
    eeee, gdzie mnie tam do tych zuchów. Pelerynki nawet nie mam.
  • 12.01.08, 22:00
    wystarczy krawat:)
  • 12.01.08, 23:42
    nie pasuje do garnituru :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.