Dodaj do ulubionych

Mam głud intelektualnej dyskusji

04.09.03, 11:59
Może by tak porozmawiać o czymś ważnym i uduchowionym? Żeby nie było tak, że
jednym zimno, drudzy nie mają gdzie mieszkać, trzecim makaron się nie
dogotował.

marcin
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Ja też mam (głód) 04.09.03, 12:06
      bain_de_sang napisał:

      > Może by tak porozmawiać o czymś ważnym i uduchowionym? Żeby nie było tak, że
      > jednym zimno, drudzy nie mają gdzie mieszkać, trzecim makaron się nie
      > dogotował.

      To ja chętnie. A o czym pogadamy?
      Ja może zacznę od pewnego cytatu, który wysłałam dzisiaj jako ciekawostkę
      dwojgu z Was. Ale co tam, upublicznić można (znacie mnie i moje poglądy).
      Otóż moje ulubione pisemko zaczyna drukować tzw. świadectwa różańcowe. To ja
      sobie pozwole zacytować:
      ""Różaniec, z którym się teraz nie rozstaję, był przywieziony przez moją
      siostrę (...) W roku 1999, we wtorek, 16 lutego, w przeddzień Środy Popielcowej
      w mieszkaniu mojej Mamy wybuchł pożar. Pokój spalił się doszczętnie. Ale z
      pogorzeliska ocalał nasz różaniec - drewniany, na niteczce nawlekany. Ja uważam
      to za cud i znak, że wiara i Bóg są najważniejsze i niezniszczalne. Różaniec
      następnie został poświęcony, pobłogosławiony przez (...) ks. prałata Józefa
      Romana Maja, proboszcza parafii św. Katarzyny w Warszawie - gdzie na cmentarzu
      pochowana jest Mama, która, niestety, zmarła na skutek odniesionych poparzeń. "

      Cud i znak: mama zmarła na skutek poparzeń od pożaru. No ale różaniec ocalał...
      A to najważniejsze.

      Oczywiście dyskutować możemy na zupełnie inne tematy :-) Chcialam tylko
      wiedzieć, jak Ci się to podoba.

      Dzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka