Dodaj do ulubionych

Stara i nowa technika

18.05.08, 02:02
Gdy zaistniała Lista Przebojów Programu Trzeciego, miałem już własny magneton i oczywiście nagrywałem wszystkie co fajniejsze kawałki. Czasem, gdy w sobotę w TV leciało coś naprawdę super, oglądałem ten program na małym, czarno-białym telewizorku, ale listy i tak słuchałem z małego, przenośnego radia Asia. O komputerach domowych to wówczas głównie słyszałem i czytałem. Potem wyjechałem za granicę na stałe.

Po latach, na przełomie 1996/97, Polskie Radio zaczęło nadawać swój sygnał w internecie. Pamiętam zwłaszcza nadawany wówczas Top Wszech Czasów, a w nim liczne piosenki, które kiedyś słuchałem i nagrywałem na kasety, a teraz słuchałem przez komputer i mogłem nagrać programem do rejestracji dźwięku. Wrażenie było niesamowite.

Też macie takie wspomnienia, że coś się zmieniło w taki sposób, że kiedyś w ogóle nie myśleliście, że taka zmiana nastąpi albo w ogóle będzie możliwa?
Edytor zaawansowany
  • luccio1 11.06.08, 23:36
    Zrazu nie myślałem, że kiedykolwiek będę słuchać muzyki inaczej, niż z płyt z
    tworzywa sztucznego (pamiętam materiały wcześniej używane niż winyl - nawet przy
    płytach tzw. "drobnorowkowych").
    Ominął mnie magnetofon szpulowy - miałem dopiero kasetowy.
    Nawet, kiedy kupiłem sobie "kombajn" marki SONY z odtwarzaczem CD i dwiema
    kieszeniami do kaset, myślałem (był to r. 1999), że będę słuchał tylko płyt
    kupnych - a nie kopiowanych samodzielnie.

    Nie wierzyłem też bardzo długo, że kiedykolwiek będę pisał inaczej, jak tylko
    ręcznie - ołówkiem i piórem (do długopisu nigdy się nie przyzwyczaiłem) - a w
    najlepszym razie na maszynie mechanicznej.
  • luccio1 11.06.08, 23:38
    Tak samo nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek będę świecił w domu czymś innym
    niż zwykłymi żarówkami.
  • luccio1 14.06.08, 18:07
    Nie przypuszczałbym też dawniej, że przybornik kreślarski z cyrklami, grafionami
    do tuszu etc. stanie się jeszcze za mojego życia sprzętem muzealnym.
  • luccio1 10.07.08, 21:30
    Jeszcze w r. 1996, będąc we Lwowie, robiłem zdjęcia starym aparatem sowieckim
    SMIENA 8 M. (był zresztą doskonały, jeśli chodziło o ostre zdjęcia z bliskiej
    odległości - np. same napisy z grobów).
    Film był wciąż małoobrazkowy - tyle że "Kodacolor" albo "Fuji" na 24 albo 36
    klatek - odbitki z tego już mi robiono na innym papierze, niż dawniej, kiedy
    naświetlałem (tym samym aparatem) błonę tego samego wymiaru - tyle, że czarno-białą.

    Czegoś takiego, jak aparat cyfrowy, jeszcze nie potrafiłem wówczas nawet pomyśleć...
  • luccio1 06.01.12, 00:29
    Pozostały mi jeszcze inne zabytki:
    - aparat fotograficzny "Voigtländer" z wyciąganym miechem, robiący 8 zdjęć 6 x 9 na szerokiej błonie zwojowej;
    - dwie kamery do filmów 8 mm - obie "sdiełano w SSSR": starsza z lat 60. z przesuwem taśmy silniczkiem elektrycznym zasilanym z baterii płaskiej, nowsza z lat 70., z przesuwem mechanizmem sprężynowym (sprężynę trzeba było co jakiś czas naciągać - jak w zegarku mechanicznym);
    - projektor do filmów 8 mm - jeszcze z gorącą lampą!
  • luccio1 24.05.09, 02:37
    Natomiast ostatnio robiłem zdjęcia "głupim Jasiem" - wciąż na błonie "Kodacolor" -
    ale kiedy Żona dała film do wywołania, zamówiła od razu nagranie na płytkę
    DVD/CD - potem wrzuciłem do komputera...
    i mam możliwość obrabiania, wychodząc od stanu lepszego, niż bym osiągnął
    aparatem cyfrowym.
  • luccio1 14.12.09, 11:58
    Pamiętam, kiedy 30 lat temu wchodziły do Polski kserokopiarki. Wówczas były
    oczywiście tylko w punktach usługowych - i to było "ksero" robione oficjalnie;
    nieoficjalnie - robiłem też w różnych zaprzyjaźnionych instytucjach.
    Zawsze jednak był to problem.
    Dzisiaj mam w domu kombajn: drukarka, skaner i kopiarka w jednym.
  • luccio1 12.11.10, 00:21
    W każdym razie:
    jeśli piszę ręcznie - a tak robię notatki "dziennikowe" w rubrykach drukowanego kalendarzyka - to nadal piszę piórem wiecznym z tłoczkiem, a pewne uzupełnienia wnoszę ołówkiem (automat czeski - "Versatil"); także podkreślenia wykonuję ołówkami z grafitami różnokolorowymi (wszystko - zapas, który pozostawił po sobie Tato).

    W "grzybku" nad moim tapczanem mam nadal zwykłą kulkę matową 40 W; w drugim grzybku, oświetlającym kącik między biblioteczką a radiem - rurkę przezroczystą 25 W (made in China - nic innego już w sklepach nie ma).
    I wciąż jeszcze duży zapas żarówek tradycyjnych, upchany w kilku szufladach.
  • luccio1 12.11.10, 00:22
    Gdy jeszcze nie było w domu telewizora, słuchaliśmy (lata 60.-70.) głosu programu II TVP przez radio na UKF: 66 mHz z ułamkiem.
  • luccio1 28.10.11, 21:58
    Właśnie przed chwilą wyklepałem na starej maszynie mechanicznej naklejkę na teczkę z xero książki:

    autor, tytuł, miejsce i rok wydania.
  • luccio1 06.01.12, 00:15
    Zapas kulek matowych 40 W do grzybka udało mi się ostatnio uzupełnić.
  • luccio1 08.05.16, 18:45
    Z początkiem grudnia 2015, po tym, jak mi padła świetlówka kompaktowa, wstawiłem do lamp na obu biurkach
    (jedno "rękopiśmienne", frontem do okna; drugie przy ścianie, prostopadle do pierwszego - niegdyś stała na nim mechaniczna maszyna do pisania, teraz rozkładam tam papiery, na których pracuję; stoi tam też w szeregu moich 10 lekarstw, pakowanych wieczorem na jutro do trzech kubeczków, oraz sprzęt cukrzycowy: dwie strzykawki do dwóch rodzajów insuliny, i aparat do pomiaru poziomu cukru we krwi).
    Cieszę się, że mam znowu prawdziwe światło, nie męczące oczu.
  • luccio1 28.09.12, 21:17
    Od dwóch lat mam już aparat cyfrowy. Na razie jest to najprostszy możliwy NIKON.
  • marcin_95 27.04.13, 05:35
    O szelaku (używanym do produkcji płyt gramofonowych, w tym początkowo również LP), tylko słyszałem. Ciekawą sprawą jest, że płyty winylowe wracają do łask. Są tacy, którzy z kolei wieszczą zmierzch płytom CD, które zostaną wyparte przez pliki mp3. Zobaczymy.

    W Warszawie też nadawano na 2 kanale TV, z tym że był to program I. Fonię tego kanału można rzeczywiście było odbierać na 65,75 MHz, prawie na skraju ówczesnego zakresu UKF (później zwanego dolnym). Nadawanie na tak niskich kanałach TV (poniżej 6) zakończono w pierwszej połowie lat 90., m.in. w związku z planami przejścia na górny UKF, który jest w miejscu dawniej zajmowanym przez kanały 4 i 5. Ze wspomnień telewizyjnych pamiętam jeszcze stareńki telewizor Alladyn moich dziadków, działał jeszcze w drugiej połowie lat 70. i miał takiego fajnego pilota przewodowego, którym można było regulować głośność, kontrast i jasność obrazu. Do przełączania programu za to trzeba było mieć krzepę, bo do tego służył przełącznik obrotowy.

    Oprócz żarówek energooszczędnych mamy teraz jeszcze żarówki LED-owe. Też bym nie pomyślał, że tradycyjne żarówki żarowe kiedyś nie będą głównym źródłem światła w domach, biurach.

    W ciągu 5 lat od założenia wątku nawet internet się zmienił. Wówczas usenet i IRC miały się doskonale, konkurencja forów rosła, teraz coraz więcej osób nie potrzebuje niczego poza facebookiem i twitterem. O licznych innych usługach sieciowych dawno już zapomniano, np. co to ftp, nie mówiąc o gopherze.

    Dla mnie przejście z aparatu analogowego na cyfrowy było mniej traumatyczne, gdyż od razu zainwestowałem w lustrzankę. Wszystkie obiektywy pasują, a wybrany przeze mnie model pozwala na fotografowanie w trybie w pełni manualnym.

    Wciąż mam pióro wieczne (na naboje), ale używam je raz do roku. E-mail wyparł prawie całkowicie listy analogowe (papierowe), jedynie na święta wymieniamy się papierowymi kartkami z ręcznie napisanymi życzeniami.

    Ciekawe, co się zmieni w ciagu następnych 5 lat?
  • luccio1 28.04.13, 20:20
    Wciąż mam pióro wieczne ("pelikan") ze zbiorniczkiem do napełniania. Piszę nim notatki w kalendarzyku: dzień po dniu - co się wydarzyło.
  • marcin_95 10.07.18, 14:50
    Minęło kolejne 5 lat. Nie mogłem znaleźć oryginalnego forum, na którym ten wątek został opublikowany, na szczęście po zlikwidowanym forum pozostało przekierowanie. Zlikwidowane zostały też hostingi Interii i Onetu (republika). Zlikwidowane zostały blogi Wirtualnej Polski i Onetu. Na Gazecie przetrzebiono fora i zamknięto namiastkę portalu społecznościowego, czyli ludzie.gazeta.pl. Z likwidacją hostingów zniknęło – często bezpowrotnie – sporo ciekawych historycznych informacji. Chyba się starzeję, bo nie zauważyłem żadnych ekscytujących zmian na lepsze, nowych technologii, rewolucji, o których 5 lat temu nikomu się nie śniło. Ot zwykła ewolucja.

    Chociaż może nie do końca. Gugiel oficjalnie zauważył, że niektóre reklamy są zbyt natarczywe, rozpraszające i utrudniające normalne korzystanie z internetu, w to zaliczył samoodtwarzające się reklamy z dźwiękiem czy zasłaniające cały ekran i blokujące dostęp. Ale że reklamy to nie jedyne przeszkadzajki (patrz chociażby wszystkie upierdliwe powiadomienia o cookies i związane z RODO), dodatki blokujące je typu adblock czy ublock mają i będą miały się dobrze.

    We wrześniu ub. roku z polskich ulic zniknęły ostatnie automaty telefoniczne. Pamiętam bardzo dawne lata, gdy do automatów ustawiały się ogonki.

    Dziś większość żarówek w moim domu to LED-y, do mojej nowej lustrzanki cyfrowej (pełnoklatkowej) w dalszym ciągu pasują stare, bardzo dobre obiektywy, z których najstarszy pochodzi z lat 60. Płyty winylowe wyszły z niszy i ponownie są ogólno dostępne, nawet bywają na promocji w Biedronce.

    Najprawdopodobniej za 5 lat nie będzie kolejnego wpisu. Być może nie będzie nawet tego wątku. Może pojawią się użytkownicy internetu, dla których metoda komunikacji inna niż wpisy na fejsie czy tłiterze będzie nienaturalna, nienormalna i w ogóle nieakceptowana? Pożyjemy, zobaczymy. Dziękuję za uwagę i wracam do mojego odległego kącika internetu, gdzie jeszcze ciekawa informacja nie została zdominowana przez komercję.
  • pijatyka 01.07.18, 00:48

    Pojawił się jako zew nowoczesności - i po kilku latach zniknął, już doskonale zbędny (wobec rozpowszechnienia się telefonów komórkowych)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.