Dodaj do ulubionych

Tak trudno dziś o normalną kobietę...

04.03.09, 10:26
...no właśnie. Nie macie wrażenia, że od wieków wymaga się od mężczyzn tego,
aby pracowali (mężczyzna bez dobrej pracy nie jest seksowny - wynik sondy w
jednej z gazet dla Pań), dobrze zarabiali, dawali poczucie bezpieczeństwa i
stabilności.
Czy nie macie też wrażenia, że współczesne kobiety zmieniają się? Oprócz tego,
że nadal mają takie same wymagania od mężczyzna jak ich babcie czy mamy, to
jednak same chcą być inne od nich. Nie w głowie im, przygotowywania konfitur
sposobem domowym, upieczenie ciasta czy przygotowania posiłku.
Tak trudno dziś o kobietę, która by nie tylko żądała ale także dawała.


--
Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

Dziękuję za uwagę
Jurek Powiatowy
Edytor zaawansowany
  • mmaa74 04.03.09, 11:11
    - może i w glowie, ale...czasami się zwyczajnie nie chce, albo ma
    czasu, albo nie ma owoców z ogródka a kupic i zrobic konf. sie nie
    opłaca...inne czasy, inne wymagania, Ty też pewnie zasób obowiązków
    masz różny od czasów dziadka...
  • jurek.powiatowy 04.03.09, 11:15
    mmaa74, Wiesz właściwe nie wiem, czy mam inne obowiązki od dziadka. Jeszcze nie
    założyłem rodziny, bo co się z kim zwiążę to dana osoba, jest tak mało kobieca.
    Pamiętam że jak byłem małym chłopcem, to gdy w domu była kobieta to od razu
    robiło się "cieplej". A dziś? No nie wiem, jakoś tak sucho.
    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • mmaa74 04.03.09, 11:25
    nie sama kobieta "robi" atmosferę
  • mmaa74 04.03.09, 11:31
    zobacz dotad to były inne relacje kobieta i wnuk lub syn, a to
    raczej nie to samo, co kobieta i partner,
  • jurek.powiatowy 04.03.09, 11:38
    Owszem masz rację. Ale współczesne kobiety nic mi nie przypominają tych kobiet z
    mego dzieciństwa. Nie wiem, ale mam wrażenie, że ówczesne kobiety, jakoś
    bardziej były kobiece. Czy to w zachowaniu (nie pamiętam aby mama, czy któraś z
    ciotek używały wulgaryzmów) czy też w stroju (nigdy np. nie widziałem babci czy
    mamy w spodniach). Dzisiejsze kobiety, mam wrażenie, chcą być mężczyznami.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • mmaa74 04.03.09, 11:45
    to, ze ktoś nosi spódnicę nie przesądza o kobiecości, jak to sie
    mówi nie strój czyni... albo źle patrzysz, albo źle ocenias...
  • jurek.powiatowy 04.03.09, 11:50
    Wiesz, chodzi mi o taki symbol. Zrzucenie spódnicy na rzecz spodni, jest takim
    znakiem czasu, jest takim pokazaniem, że kobieta, która od zawsze kojarzyła się
    z ciepłem rodzinnym nagle zaczyna szukać sobie innych celów życiowych,
    jednocześnie ciągle oczekując od mężczyzn, tego, co oczekiwali od nich ich
    babcie czy matki.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • mmaa74 04.03.09, 11:59
    wiesz co, do wszystkiego mozna dopisać ideologie, ale jeżeli wg
    Ciebie o kobiecości stanowi noszenie spódnicy, pieczenie placków, to
    dzieki, co złego w załozeniu spodni i wyjściu na koncert, albo i na
    mecz jesli któras lubi? na wszystko jest czas i miejsce
  • jurek.powiatowy 04.03.09, 12:13
    mma, jasne, że nic złego w noszeniu spodni. Chodzi mi tylko o to, że to taki
    widoczny, materialny znak czasu. A za tym widocznym znakiem czasu idą właśnie
    zmiany w mentalności kobiet. I dlatego napisałem, że tak trudno dziś o wzorzec
    kobiety, który pamiętamy ciepło z czasów dziecinstwa.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • mmaa74 04.03.09, 12:26
    mentalnie kobieta jest przede vwszystkim kobieta, tylko pewnie
    troche się zmienia jak i wszystko dookoła, bo i nawet powinna a
    bywa, ze i musi ;-), takie życie!
  • funny-valentine 04.03.09, 12:28
    Jureczku, a nie sądzisz że to od kobiet właśnie coraz więcej się
    wymaga? Żeby zajmowały się domem, dziemi(jak kiedyś) ale też
    pracowały, miały ze dwa fakultety, i milion różnych hobby.Cięzko w
    takim układzie znaleźc czas na robienie konfitur...
  • petereczek 04.03.09, 12:54
    funny-valentine napisała:

    > Jureczku, a nie sądzisz że to od kobiet właśnie coraz więcej się
    > wymaga? Żeby zajmowały się domem, dziemi(jak kiedyś) ale też
    > pracowały, miały ze dwa fakultety, i milion różnych hobby.Cięzko w
    > takim układzie znaleźc czas na robienie konfitur...


    Jureczek ma racje

    a co do fakultetów ? kto wymaga ?
    ja wymagam ciepła, miłości , tulenia, tych rzeczy o których on pisze
    a kobiety dziś są bardzo agresywne, nie miłe i wywyższają sie cholernie
    kiedyś były wrażliwsze
    dziś na zaczepkę potrafią być bardzo chamskie
    seks nie traktują jak objaw miłości i coś cudownego, ale uprawiają go bez związków, dla zabawy
    kiedyś ceniły, że facet jest dobry, dziś chcą walecznego maczo z kasą i przystojniaka
    chyba tylko w azji sie zachowało nieco tradycji i na wsi
    bo jak ja poznawałem różne osoby, to te ze wsi były porządniejsze
    i jako przyszłe żony będą dbać, gotować, robić to co było od zawsze w tradycji i będą doceniać że facet dobry, nie pije, nie bije
    a te wielkomiejskie są rozpuszczone, wychowane w cieplarnianych warunkach, szukają adrenaliny, zamiast ciepła, miłości , spokoju

    znam pare "wiejskich" dziewczyn i są dobrymi żonami kolegów, sam zadawałem sie z 2 ze wsi i były inne niż te rozpuszczone, rządające luksusów na dzieńdobry panienki z bogatych rodzin

    po za tym mam porównanie, bo randkowałem przez net w 2003, wtedy szybko i bez problemów znajdowałem kobiety na umawianie sie
    były miłe, sympatyczne, żadna nie pytała o kase
    dziś...
    dziś panna w pierwszej rozmowie na GG pyta o pensje
  • mmaa74 04.03.09, 13:04
    Panowie, strasznie wszystko uogólniacie, wrzucacie do jednego wora,
    faceci tez bywaja chamscy, interesowni, etc. ale nie mozna
    generalizowac i mierzyć wszystkich 1 miara, macie w głowie
    zakodowany obraz kobiety wg Was doskonałej, a cała reszta jst zła,
    POWODZENIA
  • funny-valentine 04.03.09, 13:27
    mmaa74 napisała:

    > Panowie, strasznie wszystko uogólniacie, wrzucacie do jednego
    wora,
    > faceci tez bywaja chamscy, interesowni, etc. ale nie mozna
    > generalizowac i mierzyć wszystkich 1 miara, macie w głowie
    > zakodowany obraz kobiety wg Was doskonałej, a cała reszta jst zła,
    > POWODZENIA

    O to to! Masz rację! Poprzeczka za wysoko, jedna wada, nieostrożne
    pytanie, i już skreślają.

    Do Petereczka:
    Fakultetów wymaga 'społeczeństwo', taka jest wizja kobiety
    nowoczesnej, a jak któraś nie odpowiada temu wizerunkowi z gazet, to
    ze wstydu siedzi w domu i nie udziela sie bo nie jest ideałem. Co z
    tego ze ciepła, i gotująca? Że to lubi? Jak na każdym kroku słyszy
    ze to niedzisiejsze...
  • funny-valentine 04.03.09, 14:47
    My znaczy kto? Ty i petereczek? Mało...
    A jak taka ciepła dziewczyna już się znajdzie, ożenisz się z nią,
    będzie ci piekła ciasta i robiła konfitury, roztaczac swoje cudowne
    ciepło, to po kilku/kilkunastu latach rzucisz ją dla agresywnej
    businesswoman :(
  • mmaa74 04.03.09, 14:48
    gazety, szablony i przede wszystkim "szufladki", zwyczajnie "łapy
    opadaja"...
  • kurczak1 13.03.09, 14:52
    Ja tak sobie myślę, że tu z obu stron znów padają uogólnienia. A
    wczoraj oburzyłam sie na 2 znajome, które stwierdziły, że jak sie
    rozstalam z facetem, to był świnia. Ja na to, że to ja odeszlam, a
    one, że i tak on swiania, bo pewnie mialam powód. Jasne - powód się
    zawsze znajdzie tyle, ze ani jego ani siebi nie oceniam jako
    świniowatego. A nawet powiem że mam sporo szacunku.
    Co do wątku głownego - kiedyś było jasno określone co jest normalne
    (konfitury i facet oddający wypłate zonie), a co nie. Dziś świat się
    zmienia, a marzenia o szczęśliwym związku pozostają te same. Jak
    mogę poswiecic sie budowaniu zwiazku, przeprowadzic sie, zrezygnowac
    z pracy, urodzic kolejne dziecko..., kiedy wokol widze, ze Baska,
    Kaska i Zoska przezyly rozwod i musza sobie radzic same. wobec tego
    lepiej bedszie zainwestowac w siebie, nie ufac swej wiernosci i
    facetom, a nie spotkaja mnie rozczarowania. I tak żyją kobiety. A
    faceci sfrustrowani, bo rządzili światem, a tu inna plec sie robi
    silna, nie wiedzą juz co to znaczy być meski. I ze kiedys nim
    kobieta po raz pierwszy spotkala ukochanego (randek nie bylo),
    wiedziala wszystko o jego rodzinie i posiadanym majatku...
    --
    How good to be baranek
    And wake up sobie ranek
  • zakletawmarmur 05.03.09, 23:24

    Cudo! Za takie przemyślenia właśnie Cię lubię:-)

    > bo jak ja poznawałem różne osoby, to te ze wsi były porządniejsze
    > i jako przyszłe żony będą dbać, gotować, robić to co było od
    zawsze w tradycji
    > i będą doceniać że facet dobry, nie pije, nie bije

    Rozumiem Piter, że Ty przejmiesz wtedy na swoje barki ciężar
    utrzymywania domu. Jak ma być tradycyjnie to niech tak będzie:-)

    > znam pare "wiejskich" dziewczyn i są dobrymi żonami kolegów, sam
    zadawałem sie
    > z 2 ze wsi i były inne niż te rozpuszczone, rządające luksusów na
    dzieńdobry pa
    > nienki z bogatych rodzin

    > kiedyś ceniły, że facet jest dobry, dziś chcą walecznego maczo z
    kasą i przyst
    > ojniaka
    > chyba tylko w azji sie zachowało nieco tradycji i na wsi

    Niech "rozpuszczone" kobiety z miasta szukają silnych i szwarnych
    chłopów ze wsi (mniam), a delikatni chłopcy z miasta niech szukają
    zdrowych, rumianych panien ze wsi. Chyba wszyscy będą zadowoleni...

    > po za tym mam porównanie, bo randkowałem przez net w 2003, wtedy
    szybko i bez p
    > roblemów znajdowałem kobiety na umawianie sie
    > były miłe, sympatyczne, żadna nie pytała o kase
    > dziś...
    > dziś panna w pierwszej rozmowie na GG pyta o pensje

    No teraz mamy kryzys gospodarczy:-)

    --
    Czas - mój największy wróg, mój najlepszy przyjaciel...
  • khinga 04.03.09, 13:37

    Jak ja nie znosze uogólnien!


    --
    ...
  • menk.a 04.03.09, 13:42
    khinga napisała:

    >
    > Jak ja nie znosze uogólnien!
    >
    >

    Maruda: jak ja nie znoszę nie znosić. :P
    --
    Przeczytam nagłówek, reszty się domyślam.
  • khinga 04.03.09, 13:43
    menk.a napisała:


    > Maruda: jak ja nie znoszę nie znosić. :P

    Marud również nie znoszę:P

    --
    ...
  • crimen 04.03.09, 16:52
    khinga napisała:

    >
    >
    > Marud również nie znoszę:P
    >
    A jajka ? :)
  • khinga 05.03.09, 13:57
    crimen napisał:


    > A jajka ? :)

    Tylko na twardo:)



    --
    na zakręcie...
  • ak365 04.03.09, 22:03
    i tu się mylisz...chociaż czasem czuję się dinozaurem... Mam troszkę wymagań w
    stronę panów...ale mam sporo własnych przetworów...ciasta piec umiem a nie robię
    tego obecnie ze względu na talię...bo Wy Panowie lubicie szczupłe....i zawsze
    mam obiad domowy na stole...i co? ...jestem sama...to czego Wy chcecie?
  • stara-a-naiwna 04.03.09, 22:05
    normalnośc w dzisiejszych czasach jest rzecz bardzo względną ;-)

    Nie chciała bym być jak moja mama = matka polka, wiecznie urobiona
    po pachy (po pracy do roboty w domu - dzieci, obiad, sprzątanie -
    ojciec jej nie pomagał, bo nie był nauczony z domu -taki model
    rodziny wyniósł od swoich rodziców: babcia nie pracowala i zajmowala
    się jedynie domem - miała na to "czas")
    Moja mama robi do dzisiaj słoiki (nie wim po co, bo tego nie
    przejadamy) i ma tendencję do obarczania się praca ponad siły.
    Robi rzeczy, których my = rodzina od niej nie oczekujemy, nie
    potrafi sie pozielić obowiązkami itp.
    Nie chcę być tak wiecznie zapracowana i obraczona obowiązkami jak
    ona.


    Cenię w kobietach, że potrafią stworzyć dom, żeby byłą w nim fajna
    atmosfera. Chciała bym mieć kiedyś taki dom, ale nie za cenę
    wiecznego urobienia po pachy.
    Od męzczyzny z którym będe oczekuję, że mi pomoże w obowiązkach
    domowych i w utrzymaniu tego domu (również finansowym).

    Jurek, zapewniam Cię, ze tak samo trudno znaleźć normalnego faceta.
    Albo sami nieudacznicy życiowi albo niebieskie ptaki którzy nie
    przecieli pępowiny od mamusi, albo syndrom wiecznego nie
    zdecydowania i samie nie wiedzą czego chcą, albo trutnie egoiści
    którzy zamiast partnerki szukjaą niewolnicy Isaury.





  • ak365 04.03.09, 22:08
    całkowicie popieram....
  • wrozka_czarownica75 04.03.09, 23:25
    Ja też popieram, Jureczku zastanów się nad swoimi wymaganiami,
    jasne, że nie popieram tych lecących tylko na kasę, ale to nie
    dotyczy tylko kobiet. Byli i będa ludzie, którzy w ogóle w życiu
    kierują się tylko kasą. A, że kobiety chcą czegoś więcej od życia,
    czegoś co kiedyś było tylko dla facetów, sorry, ale to nie ma nic
    wspólnego z brakiem kobiecości.Jeśli kobiecość to wg Ciebie
    siedzenie w domu, w spódniczce i fartuszku smażąc konfitury to
    rzeczywiście szybko takiej nie znajdziesz.
  • nezja 04.03.09, 23:52
    wrozka_czarownica75 napisała:

    > Ja też popieram, Jureczku zastanów się nad swoimi wymaganiami,
    > jasne, że nie popieram tych lecących tylko na kasę, ale to nie
    > dotyczy tylko kobiet. Byli i będa ludzie, którzy w ogóle w życiu
    > kierują się tylko kasą. A, że kobiety chcą czegoś więcej od życia,
    > czegoś co kiedyś było tylko dla facetów, sorry, ale to nie ma nic
    > wspólnego z brakiem kobiecości.Jeśli kobiecość to wg Ciebie
    > siedzenie w domu, w spódniczce i fartuszku smażąc konfitury to
    > rzeczywiście szybko takiej nie znajdziesz.


    Oj- znajdzie , znajdzie. Pytanie tylko czy i na ile mu to
    wystarczy.Jeśli priorytety bądą mieli te same, tym samym dazyc
    będą do tego samego,szacunek,zrozumienie,zaufanie, wsparcie itp.
    Niestety, a może stety życie lubi weryfikować wiele ...:-)Nalezy
    tylko życzyc powodzenia i "włala" - wróżko( załatw mu to co chce )
    ;-))))
    --
    "Wiele okazji do śmiechu traci ten,kto nie potrafi śmiać się z
    samego siebie"
  • cus27 05.03.09, 05:52
    Wiek...KASY i SEKS-u!
  • karola-online 05.03.09, 13:22
    stara-a-naiwna, poruszyla tu bardzo fajna sprawe.. wydaje mi sie ze
    chlopcy przeskoczyli jedno pokolenie matek-polek i chca wymagac od
    ich corek zeby zyly jak babki.
    Ja moge tak zyc, dla mnie nie ma problemu - moge gotowac, robic
    konfitury, tworzyc dom, czekac na faceta piekna i pachnaca ...
    jezeli ten facet zapewni mi "dobre-spokojne" finansowo niezalezne
    zycie na moja miare ;) i tu jest pies pogrzebany - bo jezeli nie
    bedzie to na miare mojego dziadka, to nie ma sie co dziwic ze
    kobieta sama bedzie zdobywac kase, co wiaze sie z tym, ze ani nie ma
    czasu, ani sily, ani ochoty na krecenie sie caly czas kolo faceta i
    spelnianie Jego plackowo-konfiturowych widzimisie ;)
  • stara-a-naiwna 05.03.09, 20:20
    Piec placki mogę ale zajmowanie się domme na pełen etat i praca
    zawodowa na pełen etat to dla mnie za dużo (nie jestem jak NRDowska
    pływaczka która ma na wszystko siły, nie jestem cyborgiem który moze
    spać po 6 godzin dziennie codziennie przez kilak lat)

    Nie chcę być jak "nasze matki", nie chcę w wieku lat 40 wygladać na
    45 albo i więcej...

    I nie wyobrażam sobei zamknięcie w domu i rezygnację z planów
    zawodowuych - niezależnie czy było by na to stać partnera który by
    miał wizję, zebym zajmowała się domem. Dla mnie to było by jak
    więzienie.

    Panowie - ciepły fajny dom tworzą dwie osoby a nie tylko matka
    polka.



  • marciin002 29.03.09, 17:14
    Być może to prawda, co Pan mówi. Ja jednak znalazłem kobietę, która daje mi z
    siebie bardzo wiele, wiem, że mnie kocha. Co najbardziej zadziwiające znalazłem
    ją dzięki biuru matrymonialnym :) Dokładniej internetowym iduo.pl
    Niedługo ślub :)
    Pozdrawiam
  • kropa75 01.04.09, 17:09
    No to ciekawe bo ja i gotuję i piekę i nawet konfitury robię, a poczucia
    bezpieczeństwa i stabilizacji i tak nigdy od żadnego nie otrzymałam. Może za
    dobrze piekę i już nie mieli siły... :/
  • teletoobis 01.04.09, 17:20
    poszli na wojne i wygineli ;)
    Poza tym w zyciu nie jadlbym tego co obca kobieta przygotuje ;)
  • cus27 02.04.09, 08:24
    Kropkaka75,przerazily ich kalorie(wszystko z umiarem robic).
  • monika.k81 02.04.09, 09:35
    A czy współcześni mężczyźni są tacy jak ich dziadkowie?
    Choćby człowiek nie wiem jak się starał zawsze jest źle. Nawet jak próbujesz
    połączyć bizneswoman z kochającą matką piekącą domowe ciasto i to tak, zawsze
    coś nie będzie pasowało.
    --
    Monika - mama Maciusia

    mój suwaczek
  • jchlebowska 03.04.09, 00:34
    Jak mnie facet będzie utrzymywał i tego nie wypominał to mogę robić konfitury.
    Jak na tą chwilę wolę sama zarabiać :P
  • absolwencina 08.04.09, 07:11
    ja startowałem do 30 - tki, która jest na etapie poszukiwania
    swojego ideału;
  • themi 29.04.09, 14:06
    Oczywiście czasy się zmieniły i ludzie też. Gdzieś się wszyscy rozbiegli,
    pogubili, zagapili. I wzorzec kobiety się zmienił i w ogóle cały model rodziny.
    Priorytety są inne ale domowe pierogi i dżem truskawkowy jeszcze nie jest
    zapomniany :)
  • kloni33 04.05.09, 10:40
    ... a ja bym powiedziała, że trudno o normalnego mężczyznę. Dla mnie
    nie jest problemem gotowanie, pieczenie, robienie przetworów i
    sprzątanie. Do tego realizuję się zawodowo i znajduję czas na swoje
    hobby. Problem w tym, że zdaniem faceta wszystko co zrobię jest "nie
    tak", że mozna to było zrobić "inaczej" (co - jak sie później
    okazuje - wcale nie znaczy lepiej), że... jakoś tak wychodzi, iż non
    stop jestem krytykowana... ręce opadają, a człowiekowi chce się
    coraz mniej dawać od siebie, coraz mniej starać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.