Dodaj do ulubionych

Czy wiecie, co to są pleonazmy? ;-)

21.11.03, 12:05
Story

Jest to opowieść oparta na faktach autentycznych, które wydarzyły się
naprawdę.
Pewnego jednego razu w wiejskim siole zapalił się pożar. Rezydentni
mieszkańcy zobaczyli naocznie jak nad mieszkaniem, w którym mieszkał jeden z
mieszkańców unosiły się z dołu do góry kłębiaste kłęby czarnej sadzy. Wokół
zaśmierdziało cuchnącym fetorem. Wszyscy znajdujący się tam będący w pobliżu,
przerażeni ze strachu cofnęli się do tyłu, a następnie potem zwołali ustnie
wszystkich ludzi ze wsi, którzy w niej mieszkali. Po zwięźle krótkiej
konfrontacyjnej naradzie sołtys wsi rzekłszy powiedział mówiąc słowami, że
trzeba gasić nadal ciągle palący się gorący ogień, i że najpierw, przede
wszystkim, należy i trzeba współpracować razem ze sobą wspólnie. Spotkało się
to z przychylną aprobatą wieśniaków, którzy zaakceptowali wymyśloną ideę.
Ustalono dokładne szczegóły dalszego czynnego działania, które miało nastąpić.
Akcja przebiegała błyskawicznym migiem. Ludzie nosili rękami w wiadrach mokrą
wodę z wykopanej w ziemi studni do gaszenia palącego się ognia. Nagle jeden z
nich wziął gaśnicę do gaszenia palących się pożarów i biegiem wbiegł do
wewnętrznego środka domu. Wtem z góry do dołu spadł na niego częściowy
fragment kawałku dachu. Spowodowało to, że ten bohaterski heros zabił się na
śmierć.
Kiedy ludzie uporali się z palącym się ogniem, uklękli na kolana i modlitwą
pomodlili się za duszę nieżyjącego trupa.
Po kilku minionych dniach, gdy już wszyscy wieśniacy we wsi ochłonęli z
wrażenia, najodważniejszym śmiałkom sołtys ufundował za darmo bezpłatną
wycieczkę dookoła świata po całej globalnej Ziemi.

© 1995 by piecyk gazowy
All Rights n’ Lefts Reserved!


--
Dzidka

Kwa, kwa, brekekeks!
Edytor zaawansowany
  • brezly 21.11.03, 12:30
    Oj, prawie najbardziej optymalne to opowiadanko krotka proza. Czy korzystali
    przy gaszeniu z akwenu wodnego basenu przeciwpozarowego?
    Mam kolekcje takowych, jak sobie przypomne to bede z systematyczna regularnoscia
    wysylal.
    B.
  • the_dzidka 21.11.03, 12:36
    brezly napisał:

    > Oj, prawie najbardziej optymalne to opowiadanko krotka proza. Czy korzystali
    > przy gaszeniu z akwenu wodnego basenu przeciwpozarowego?

    "Najbardziej optymalny" top moje ulubione jest :) Jeszcze "wzajemne
    porozumienie". I jeszcze było cos, ale nie pamiętam.

    > Mam kolekcje takowych, jak sobie przypomne to bede z systematyczna
    regularnoscia wysylal.

    Do tego wątku ale :)
  • brezly 21.11.03, 13:48
    Onomatopeja dzwiekonasladowcza.

    No bo 'sprawnosc manualna nog' to nie pleonazm, to jakis pleonazm-perwert.
  • brezly 25.11.03, 09:12
    Profesjonalizm zawodowy zurnalistyki dziennikarskiej. Takoz edytor wydawnictw.
  • the_dzidka 25.11.03, 09:17
    Aaale oso chozi?...
  • brezly 25.11.03, 09:26
    Ossohozi? Zdjecia sie prez ten czas zmienily i podpisy, he he.
  • the_dzidka 25.11.03, 09:33
    brezly napisał:

    > Ossohozi? Zdjecia sie prez ten czas zmienily i podpisy, he he.

    To ja wiem. Ale Ty zdaje się dzisiaj zajrzaleś? :)


    --
    Dzidka

    Czasem trzeba wielkiej odwagi, aby pokazać, że się boimy.
  • brezly 25.11.03, 15:26
    A nie. Przedtem. Zapomnaile detali ale bylo smiesznie i faktycznie maslomaslanizm.

    'Firma oferuje szerokie spektrum wachlarza oferty asortymentu'.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka