Dodaj do ulubionych

you know..........?

IP: 9.67.96.* 06.08.01, 14:54
you know whatismatrix.com
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 06.08.01, 15:54
    Mi pytanie: You know? kojarzy się jeszcze z bajką o Droopy''m, który mówił ze
    straszliwie smutną miną: "You know? I''m happy..."

    Pozdrowienia
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 10:59
    dlaczego?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:03
    co dlaczego?
    Dlaczego mi się kojarzy?
    Może to znak typu króliczek na barku...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 11:17
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 11:21
    miałem na myśli dlaczego pytanie:
    what is..... skojarzyło ci się
    akurat ze smutnym Droopym a nie naprzykład: what is......life?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:42
    Rany boskie, mam nadzieję, ze Freud niczego by się tu nie dopatrzył...:)

    Po prostu lubię stare kreskówki Warner Brothers, oglądaliśmy je pasjami z
    bratem i czasami dla wygłupu cytowaliśmy sobie fragmenty typu: You know? I''m
    happy...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 11:45
    ja tez ogladałem ale inne
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:53
    A jakie......?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 11:56
    Tom & Jerry, Daffy, Bugs Bunny itp.
    znasz je?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 07.08.01, 13:12
    No jasne!
    Nie lubię z nich tylko Toma i Jerry''ego, bo wkurzaja mnie wszytskowiedzace
    myszy, które w każdym odcinku wysyłają biedne kotki do nieba...

    Swoją drogą, nie podejrzewałam, że mroczny Neo kryjący tajemnicę za czarnymi
    okularami da się wciągnąć w rozmowę na temat Toma i Jerry,ego...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 07.08.01, 14:12
    ale ta mysz nie zawsze wszystko wiedziała
    czasami od Toma tez się jej dostało.
    poza tym nie jestem "mrocznym" Neo - może trochę
    tajemniczym ale napewno nie mrocznym.
    "Neo" wzięło się z niektórych podobieństw.
    tylko tamten miał duże piwne oczy ja mam duże niebieskie
    moje okulary słoneczne to model MATRIX II
    a bajki lubię oglądać
  • ronja 07.08.01, 15:25
    Uwaga, następuje teraz wymiana niektórych infromacji na temat podobieństwa
    siebie do Neo.
    Hm... raczej nie dostrzegam w sobie podobieństwa do Neo, a oczy mam różnych
    kolorów, jedno zielone, drugie szare... Taka łamigłówka genów piwnych oczu
    mojej matki i niebieskich mojego ojca...
    A bajki lubię, ale wybrane!

    Pozdrowienia, Neo.
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 08.08.01, 07:15
    nie dostrzegasz w sobie podobieństwa bo
    jesteś kobietą.
    poważnie masz oczy w dwóch kolorach? to fenomen
    może powinnaś to gdzieś wykorzystać?

    PS:ja też lubię tylko niektóre bajki
    nienawidzę czeskich

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 08.08.01, 08:53
    Jak to?
    Krecika nie lubisz?

    A Bolka i Lolka? A Zwirka i Muchomorka?

    Poważnie mam oczy w dówch różnych kolorach, ale nie są one na szczęscie tak
    różne, że widac z daleka i wywołuje to wrażenie asymetrii. Różnią się na tyle
    od siebie, że jak ktoś się zapatrzy to nagle odkrywa: O rany! Ty masz oczy
    różnego koloru!
    A z tym wykorzystaniem to co? Myślisz że dałoby się mnie obwozić po jarmarkach
    i zbijać na mnie kasę?:)

    całuski,
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 08.08.01, 09:09
    Nie miałem na mysli wiejskich jarmarków:)
    Yo mogłoby się zle skończyć.
    To musi być coś bezpieczniejszego.
    Może film: Wojownicza księżniczka RONJA:)
    A swoją drogą to fajnie że masz takie oczy, przynajmniej
    jakaś odmiana w tej monotoni.
    PS: Dzięki za całuski, a Bolek i Lolek to przecież polska bajka nie?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 08.08.01, 10:27
    Och, nie, nie. Tylko nie Wojownicza księżniczka. Wolałabym w Wiedźmince Ronji
    albo Ronja i drużyna pierścienia...:)
    Co do oczu i monotonii, to do oczu zdążyłam się już przyzwyczaić, i do reakcji,
    a monotonii jest raczej nieweile w moim życiu! Ostatnio może trochę jej
    przybyło, więc gorączkowo i rozpaczliwie staram się jej zaradzić!

    Nie twierdzę że Bolek i Lolek to bajka czeska. Po prostu przewijam nasz temat
    dalej.

    A Ty jakie masz oczy?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 08.08.01, 10:48
    OK może być drużyna pierścienia.
    Podoba mi się nazwa bo kojarzy mi się z Władcą Pierścieni.
    To mogłoby być przedłużenie trylogii.
    Dlaczego w twoim życiu przybyło ostatnio trochę monotoni?
    Co się stało?
    Przecież przywódca drużyny pierścienia córka władcy pierścieni
    nigdy się nie nudzi.

    PS:Moje oczy są duże i niebieskie.

    kisses2U - Neo
  • ronja 08.08.01, 12:09
    Miało się kojarzyć z władcą pierścieni, bo przecież niedługo wreszcie obejrzymy
    "władcę Pierścieni, cz. I - Drużynę pierścienia"!!!
    Nie mogę się doczekać!!!

    Monotonia, bo od roku m oje życie się zmieniło, trochęjakby utraciło sens,
    trochę jakbym została wysadzona z siodła...:)

    Szukam własnej drogi i miejsca w życiu, a że mi to cholernie nie wychodzi,
    zabijam monotonię kretyństwami. Za to te wybitnie mi wychodzą!!!

    A co tam w tych oczach na dnie, hm?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 08.08.01, 12:24
    Nie wiem co tam jest na dnie tych oczu może słoneczny blask.

    Ale dlaczego ty czujesz się "wysadzona z siodla"?
    Przecież pomysłów ci chyba nie brak.
    Ja cały czas szukam - tak jak "NEO", ale życie trwa nadal.

    k4U - Neo




  • ronja 08.08.01, 12:27
    NEO znalazł. Tę drogę.
    Pomysłów mi nie brak, ale tych małych, ku zadowoleniu i przyjemnościom.
    Brak tych na życie...

    Ale to nie wątek psychologiczny, tylko wątek o kreskówkach!!!
    Co sądzisz o Reksiu!!!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 08.08.01, 12:33
    reksio is OK.
    mały spryciarz zawsze wyszedł na swoje
    no i pomagal innym.
  • Gość: qlanka IP: *.stat.gov.pl 08.08.01, 12:52
    ronja & neo-are the best!!!
    gadka czadowa-całą przeczytałam
    życzę udanych wakacji,wielu wspaniałych chwil
    no i rozwijania tematu kreskówek...
    pozdrawionka!!!
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 08.08.01, 15:14
    Hmmm, to za dużo się nie naczytałaś...:)

    Mi w Reksiu podobało sięnajbardziej wyposażenie i umeblowanie jego budy...

    A Wielka podróż bolka i Lolka Ci się podobało?

    Słoneczny blask w oczach mówisz? To musisz być beztroski i wesoły...
    Zazdroszczę Ci tej beztroski! Bo weselić potrafi się każdy!

    Cmokaski,
    Ronja
    Również dla Qlanki
  • Gość: qlanka IP: *.stat.gov.pl 09.08.01, 14:09
    Dzięki za całuski.
    A co On tak zamilkł?
    Temat kreskówek się nie skończył!!!
    Neo odezwij się!!!
    No więc jak to było z tym Bolkiem i Lolkiem?
    To polska kreskówka czy nie?
    Spece proszę o wyjaśnienia!!!
    pozdrawiam-słonecznie
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 09.08.01, 14:26
    Słyszałem że Bolek jest polakiem i podobno mieszka w Gdansku.O Lolku na razie
    nic nie wiadomo.Pozdrawiam.
  • ronja 09.08.01, 15:18
    A ja znam miasto, gdzie na placu stoi Pomnik Bolka i Lolka!

    I jeszcze coś: Tola to ich siostra czy element haremu?

    PS Strasznie podobała mi się Wielka podróż B i L. Pamiętam, że w wakcje kiedyś
    był to jedyny element programu TV, który można było obejrzeć przed południem. A
    potem znów do zabawy, i to najczęściej w latanie na wielkim papierowym smoku!

    Cześć, Crimenku!
    A co lub kto Ci TERAZ nie pozwala spać?
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 09.08.01, 23:44
    Witaj Ronju Stary Wiarusie.Nie zauważyłaś że Tola to domina i nie nadaje się do
    haremu.To taka Lili z pejczykiem.Zrobiła chłopakom rezerwat.Ja po rozbiciu
    naszego oddziału zmieniłem pory nadawania.Nawet nie wiem w jakiej bitwie
    polegliśmy.Ale Ty zaniedbałaś swojego rumaka.Jacyś przypadkowi ludzie mieli go
    karmić suchym chlebem ale zapomnieli i zagłodzili biedaka.Na koniec sprzedali
    go na befsztyki do Włóch i teraz nie mam z kim się napić.Z kombatanckim
    pozdrowieniem.
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 00:00
    Gość portalu: crimen napisał(a):

    > Witaj Ronju Stary Wiarusie.Nie zauważyłaś że Tola to domina i nie nadaje się do
    >
    > haremu.To taka Lili z pejczykiem.Zrobiła chłopakom rezerwat.Ja po rozbiciu
    > naszego oddziału zmieniłem pory nadawania.Nawet nie wiem w jakiej bitwie
    > polegliśmy.Ale Ty zaniedbałaś swojego rumaka.Jacyś przypadkowi ludzie mieli go
    > karmić suchym chlebem ale zapomnieli i zagłodzili biedaka.Na koniec sprzedali
    > go na befsztyki do Włóch i teraz nie mam z kim się napić.Z kombatanckim
    > pozdrowieniem.

    O przepraszam bardzo ale ale ludzie nie zapomnieli o koniu i kilka watkow nizej
    dbaja o niego.osobiscie smazylam mu dzisiaj gofry i nosilam cole ze sklepu!

  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 01:54
    A to przepraszam.Tylko nie dawaj mu koniaku bo bestia pije wiadrami i
    zbankrutujesz.
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 07:35
    Bolek i Lolek to 100% polska bajka.
    Wyprodukowana w B.B.
    A lubicie bajki o Strusiu Pędziwiatrze?
    Moim zdaniem są OK, a ten kojot to już super hero.
    Co do tego słonecznego blasku to nie oznacza
    on wcale beztroski tylko coś innego Ronju.

    Neo
  • ronja 10.08.01, 08:45
    Czy oznacza on tęsknotę za odbiciem w źrenicach lazurowego morza pieszczonego
    promieniami słonecznymi, NEO?...:)

    Przepadam za Strusiem Pędziwiatrem! A kiedy Kojot kolejny raz spuszcza na
    siebie głaz albo podkłada pod siebie bombę, wychodzę z pokoju mówiąc: Nie mogę
    na to patrzeć!

    A Mapety!!! Moimi idolami byli tam: Berni i Bart, Kermit machajacy ramionami na
    powitanie, Zwierzak, Dziadkowie wypadajacy z loży i Świnie w kosmosie!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 10:12
    Oczywiście że chodziło mi o tęsknotę za odbiciem
    lazurowego morza ale i nie tylko.
    Także tęsknotę za czymś szalonym i nieokiełznanym....
    Jak wiatr na wrzosowiskach wichrowych wzgórz.

    Mapety ogladałem niestety rzadko bo póżniej mnie znudziły.
    Ale lubiłem zwierzaka.
    Najbardziej lubię jednak B.Bunny,Tom & J.,Daffiego no i naszego Kojota.
    (jak mu głaz spada na głowę albo spada w dół kanionu)
    A co sądzisz o "Dexters Laboratory" i "Cow and Chicken"?

    k4U - Neo
  • ronja 10.08.01, 10:40
    Ho, ho, rozległe wrzosowiska z szumiącym wiatrem znam na Roztoczu i w atkiej
    małej wsi nad Wisła przed Kazimierzem, a Ty?

    Przy Krowie i Kurczaku wychodziłam z pokoju z pewnym uczuciem zdegustowania
    zostawiając na posterunku brata. Choc nie ulega że krowa, a zwłaszcza jej wymię
    była dla mnie inspiracją, gdy pewnego razu na pewien bal przebierańców
    postanowiłam przebrać się za krowę... Towarzystwo umarło ze śmiechu, lecz przed
    smiercią zdążyło mnie spytać czy jestem rasa mięsna, czy pełnomleczna...

    Cóż W Dexterze, najbardziej lubiłam tę jego siostrzyczkę...

    A Gumisie? A Gumisie? I mój idol Toudi?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 10:52
    Oczywiście że chodziło mi o tęsknotę za odbiciem
    lazurowego morza ale i nie tylko.
    Także tęsknotę za czymś szalonym i nieokiełznanym....
    Jak wiatr na wrzosowiskach wichrowych wzgórz.

    Mapety ogladałem niestety rzadko bo póżniej mnie znudziły.
    Ale lubiłem zwierzaka.
    Najbardziej lubię jednak B.Bunny,Tom & J.,Daffiego no i naszego Kojota.
    (jak mu głaz spada na głowę albo spada w dół kanionu)
    A co sądzisz o "Dexters Laboratory" i "Cow and Chicken"?

    k4U - Neo
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 09:51
    Gość portalu: crimen napisał(a):

    > A to przepraszam.Tylko nie dawaj mu koniaku bo bestia pije wiadrami i
    > zbankrutujesz.
    Kon jest na odwyku! Zapisal sie do AA .Zabierzcie go do jutra bo wyjezdzam!

  • ronja 10.08.01, 09:53
    Mój rumaku, czy chcesz towarzysza w stajni?
    Oj, nie bądź samolubny!
    Pobrykacie razem po pastwisku...

    Dobra, biorę go, tylko żeby mi mojego arystokraty nie rozpił...
  • ronja 10.08.01, 08:49
    Ja oddziału nie zdradziłam! Odrodzil się on na innym wątku i również zmierza do
    degeneracji.

    I to nie mój koń pije tam na spożywaczym wątku. Wypraszam sobie! Mój popija
    tylko czasami, gdy uda mi się go skłonić do sporadycznego udziału w baśni, ale
    robi to z rzadka, gdyż jako koń krwi szlachetnej twierdzi, ze nie pija z
    hołotą... poza tym ja na pijanym koniu??? Kolanka bym sobie w lesie o drzewa
    poobcierała...

    Cieplutko pozdrawaiam, Crimen,
    Ronja
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 10:23
    Jeśli kon ma się dobrze to kamien z serca.Nigdy nie opuszczałem żadnego odcinka
    Strusia Pędziwiatra, a w Muppetach najlepsza była Piggy, najcelniejszy damski
    prawy sierpowy jaki kiedykolwiek widziałem.Ronju przyznając się publicznie do
    oglądania tak starych hitów dekonspirujesz swą kombatancką przeszłość.Wróg nie
    śpi.
    Pozdrowienia dla niezapomnianej towarzyszki broni Ronji(rymuje się) i dla Neo
  • ronja 10.08.01, 10:34
    Crimenie, ależ ja nigdy nie wypierałam się tego, ze walczyłam podczas II wojny
    światowej o Lasy Janowskie!
    Jak przegrzałam przez te lasy w sukience:) na moim rumaku z ramionami
    wyciągniętymi jak w Tańczącym z wilkami, to Niemcom broń wypadała z rąk!

    Z szacunkiem
    Ronja - Kombatant
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 11:23
    Nie twierdzę że ukrywasz przeszłość ale za fakt że godziłaś zbrojnie w naszych
    obecnych sojuszników możesz stracić uprawnienia kombatanckie.Ale dajmy spokój
    militarnemu wątkowi bo może wpaść Generał i zrąbać wszystkich jak "bure
    suki".Wracając do kreskówek ''W młodości robiliśmy zawody o piwo, kto potrafi
    zagwizdać melodię ze Żwirka i Muchomorka.Potraficie?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 10.08.01, 11:34
    Nie, ale potrafię z Koziołka Matołka.

    W Pacanowie kozy kują,
    Więc koziołek mądra głowa,
    Błąka się po całym świecie,
    Zeby dojść do Pacanowa...

    I tu wchodzi sekcja muzyczna..
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 11:56
    Koziołka Matołka to mi niania w dziecinstwie czytała tak często że zmnałem go
    na pamięć.Zdecydowanie wo lę książkę.
  • ronja 10.08.01, 12:05
    Ja też, ale melodia w uszy się rzuca...
    A Pyzę na polskich ścieżkach wolisz w wersji książkowej czy animowanej?
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 12:19
    Pyza to dziewczyna, dlatego w szczenięcych latach tylko ją tolerowałem, ale w
    wersji aqnimowanej.Za to prawdziwy przebój młodości to "101 dalmatynczyków'' w
    wersji animowanej oczywiście.
  • ronja 10.08.01, 12:28
    Nie oglądałam!!!
    I jak ja teraz będę mogła spokojnie spać?
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 12:38
    Nie martw się.Chyba są wznowienia na DVD.Zresztą czy ktoś z taką wyobraznią
    musi widzieć film aby go oglądać.
  • ronja 10.08.01, 12:58
    No, jasne juz widzę, 101 małych słodkich dalmatyńczyków tworzących futro złej
    Glenn Close, które zreszta futro ucieka z niej wesoło szczekając, gdy plazma z
    Pogromców duchów ożywiająca zmarłych zalewa świat...:)

    A widziałeś Mulan?
    Mi się bardzo podobała, zwłaszcza sceny bitewne, rzuty na rozległe wyżyny
    pokryte najeźdźcami i smok, któremu głos podkładał Sthur.
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 14:06
    Nie oglądałem.Ale jak słyszę o fantazy to nabieream dystansu bo zaraz mi się
    Xena przypomina.
  • ronja 10.08.01, 14:39
    No wiesz, obraziłeś Mulan!
    Mulan to bajka pełnometrażowa dla dzieci! O chińskiej dziewczynce, która wbrew
    tradycji i woli rodziców została wojownikiem i poszła na wojnę!
    Nie oglądałam Xeny, ale z wypowiedzi w prasie i zapowiedzi na Polsacie? czy
    TVN? uważam, że jedno nie ma z drugim nic wspólnego!!!
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 15:01
    Nic nie straciłaś.Xena to bajka w stylu holywoodzkim chociarz też o wojowniczce
    (jeżdżącej konno zresztą}.Miłego weekendu.Pozdrawiam.
  • ronja 10.08.01, 15:09
    Dzięki!
    Nawzajem.
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 11:14
    Gumisie też bardzo lubię.
    Sczególnie "ciemnego" księciunia wiesz....
    (wasza waleczność, wasza żarłoczność itp.)
    Bardzo wkurzała mnie zawsze Bunia - straszna nudziara.

    Co do tego wiatru ,to miejsce gdzie mieszkam jest na
    wzgórzu ponad miastem, wiatr dmucha bez przerwy
    rano, w południe i wieczorem do snu.
    Jest jak najlepszy przyjaciel:)

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 10.08.01, 11:36
    A wcześniej mieszkała tam Emily Bronte...:)
    Uważaj, bo napiszesz jeszcze Wichrowe wzgórza i będziemy się musieli do Ciebie
    ustawiać w kolejkę po autografy....

    A wrzosy tam są?
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 11:39
    protestuje!!!To ja od tygodnia opiekuje sie jakas uzalezniona szkapa a Ty mnie
    Ronju nazywasz holota????? Zadam wyjasnien i zadoscuczynienia !!!!
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 11:49
    Samanto "hołota" w ustach emerytowanego ułana to prawie komplement.Kawaleria to
    była elita armii.Tak więc to zaszczyt być zauważonym przez Starego
    Wiarusa.Pozdrawiam
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 11:53
    Gość portalu: crimen napisał(a):

    > Samanto "hołota" w ustach emerytowanego ułana to prawie komplement.Kawaleria to
    >
    > była elita armii.Tak więc to zaszczyt być zauważonym przez Starego
    > Wiarusa.Pozdrawiam

    O nie!To ze kon mnie w glowe kopnal to nie znaczy ze nie rozumiem co
    czytam.czekam na wyjasnienia waszego przelozonego!

  • ronja 10.08.01, 12:03
    Primo: Hołotą nazwał mój koń, a nie ja. Ma prawo mieć własne zdanie, no nie?
    Secundo: Nie Ciebie, Samanto, a towarzystwo z Bajki z Czarów. Nie chce z nami
    od jakiegoś czasu pić i występowac w bajce, hrabia jeden..
    Tertio: Przełożony się wypiął i ostatnio olewa swoją jednostkę. A my tak za nim
    tęsknimy... Ale zwracaj się do niego natrętnie, to może wróci do nas!

    Mam przyjechać po konia, czy mi go odstawisz? Może przyjadę na moim i wezmę
    Twojego jako luzaka?
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 12:11
    ronja napisał(a):

    > Primo: Hołotą nazwał mój koń, a nie ja. Ma prawo mieć własne zdanie, no nie?
    > Secundo: Nie Ciebie, Samanto, a towarzystwo z Bajki z Czarów. Nie chce z nami
    > od jakiegoś czasu pić i występowac w bajce, hrabia jeden..
    > Tertio: Przełożony się wypiął i ostatnio olewa swoją jednostkę. A my tak za nim
    >
    > tęsknimy... Ale zwracaj się do niego natrętnie, to może wróci do nas!
    >
    > Mam przyjechać po konia, czy mi go odstawisz? Może przyjadę na moim i wezmę
    > Twojego jako luzaka?

    oki!Przyjmuje Wasze wyjasnienia.Konia dostarcze osobiscie bowiem zegnac sie
    wieczorem z nim bede ( bezprocentowo!) .Ja tam nie wiem ale kolo stajni od switu
    lezy jakis osobnik w zgrzebnym ,khaki stroju.Moze to Wasz przelozony"zaslabl" od
    switu?

  • ronja 10.08.01, 12:21
    Ona tam musi od 2 dni leżeć, a nie od świtu, chyba ze ten świt był wczoraj
    rano...
    Obudź go wiadrem zimnej głowy na łeb i pokaż gdzie jego osierocona jednostka!
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 12:05
    Ronja to przełożony tylko towarzysz broni.Obrona dobrego imienia towarzyszy
    broni jest świętym obowiązkiem.A przełożony to się nam gdzieś zgubił i nie
    można go chwilowo okazać.Pozdrawiam.
  • ronja 10.08.01, 12:09
    Nie pozwole!!! Nie oczerniać mi przełożonego!!!
    Crimen, gdzie Twoja zołnierska karność i zdyscyplinowanie?
    Dowódca rzecz święta!

    Ładne rzeczy by się działy, gdyby w czasie bitwy nikt nie chciał słuchać
    rotmistrza, tylko jeden by szarżował, inny poił konia, trzeci smarował
    tłuszczem kulbakę, co by skóra się nie zeschła, a czwarty uderzał w konkury do
    wsiowej piękności bazując na przysłowiu: Za mundurem panny sznurem, a za
    mundurem ułańskim to w ogóle!
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 12:23
    Tak tocz''no Wasze Błogorodie.Ja winowat.Izwieniajus''.
  • ronja 10.08.01, 12:26
    Ech, mój ojcze atamanie,
    Ukraina śpi w najlepsze,
    Spią sokoły na kurhanie,
    I stanęła woda w Dnieprze...
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 12:33
    Kon już ledwo nogą wlecze
    człek tak żyje a nie żyje
    czas nie płynie ale ciecze
    gdzieś w limanie czajka gnije
  • ronja 10.08.01, 12:59
    O, cholera, ale mi zaimponowałeś...
    Niby piosenka nie tylko jeździecka, ale głównie... No, no.
  • Gość: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:10
    Ja tam nie wiem czy to wasz dowodzca.Chlusnelam wiadrem wody a "to to" powiodlo
    zamglonym okem po otoczeniu , wrzasnelo: zaloga!Pelne zanurzenie,peryskop w
    dol!",po czy znowu padl na ...twarz. No i co? To chyba marynarka wojenna?
  • ronja 10.08.01, 13:15
    To nie nasz! Nasz by krzyknął: Obiboki! Trutnie! Lenie! Po alkohol i zagrychęi
    zbiórka za godzinę za SAM-em!!!"
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 13:58
    Może i jzdziecka, ale różne łaziory też ją znają.A mnię zagnało swego czasu aż
    na "Dzikie Pola".
  • ronja 10.08.01, 14:40
    W charakterze?
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 14:54
    Oczywiście watażki-grasanta.
  • ronja 10.08.01, 15:08
    No, to żałuję, że nie byłam wtedy dla odmiany ukraińską dziewoją z wiankiem na
    włosach trwożnie zaplatającą warkocz w przerwie prania w zimnym strumieniu!
  • Gość: crimen IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.08.01, 15:28
    Jeszcze jedna zakochana w Bohunie.Ale fakt mam słabość do ukrainskich mołodyci.
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 13:10
    To nie moja wina że mieszkam w
    takim miejscu.
    I nikt tam przedtem nie mieszkał.
    Ksiazek nie piszę i nie mam zamiaru.

    A Dextera nie lubisz ?
    Taki mądry i piękny.

    Neo
  • ronja 10.08.01, 13:16
    No jasne że nie wina. Pewnie zaleta.

    Dextera mało oglądałam.
    A "Pinky''ego i Mózga" lubisz? Ja przepadam!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 13:26
    Nie wiem czy jest to zaleta czy wada.
    Poprostu miejsce gdzie mieszkam.

    Tego Pinky''ego nigdy nie oglądałem.
    Gdzie i kiedy to nadają?
    A widziałaś "Piękna i Bestia" - anim. oczwiście.
    Co sądzisz o Besti?

    Neo

  • ronja 10.08.01, 13:45
    Ja widziałam jakąś starą wersję, w której Bestia wyglądał jak zawsze.
    A Critters''ów pamiętasz?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 13:56
    jasne że pamiętam.
    najlepsza była cz.I
    klimat tego filmu był niezły.
    a co powiesz na Gremliny?

    Neo
  • ronja 10.08.01, 14:41
    Jeszcze lepsze!
    A scena w kinie, gdy śpiewały piosenkę z filmu "Królewna Śnieżka i 7
    krasnoludków" - perełka!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.08.01, 14:49
    Piosenka była super!

    Nie będzie mnie teraz przez 3 tygodnie.
    Podtrzymujcie wątek.
    Jak wrócę to ...........

    k4Uall (szczególnie Ronji) - Neo
  • ronja 10.08.01, 14:52
    Buziak mnie dorwał właśnie w tej chwili, trzasnął w lewy policzek i przewrócił
    razem z fotelem!!!
    Umiesz robić wrazenie, Neo!

    Do zobaczenia!
  • Gość: thomas IP: *.*.*.* 10.08.01, 15:10
    A TU CIE MAM! co sie ronja po obcych watkach szwedasz i wlasne zaniedbujesz? a
    co z opowiesciami o szklanej gorze. a z MAZURAMI??
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.09.01, 14:45
    Jesteście tam jeszcze?
    Witam po dłuższej przerwie.

    Neo
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.09.01, 07:24
    Ronju wróciłaś już?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 11.09.01, 07:31
    Wróciłam!!!
    Byłam w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej na rowerach! Wrzosy cudownie fioletowe
    kół nam się niemal czepiały, zamki wyrastały na drodze jak grzyby, a słońce i
    wiatr goniły do Krakowa!
    A na forum jakies niesnaski, zamęt, trochę inaczej niż wtedy, gdy się pojawiłam
    na forum... Wtedy było bajkowo...

    Pozdrowienia dla wszystkich, dziewczynki i chłopcy!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.09.01, 08:09
    witam księżniczkę Ronję!!

    dobrze że już wróciłaś, wreszcie będzie z kim pogadać.
    jak sama zauważyłaś forum dąży chyba do samodestrukcji,
    szkoda się nawet odzywać.
    z żalem czytałem te "mądre" wymiany pogladów.
    no ale to przeszłość, my "odczarujemy" forum.
    będzie znowu bajkowo - czarodziejskie obiecuję.

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 11.09.01, 10:30
    Cześć, Neo, witam Cię ceplutko!!!

    bajkowo było na moich rowerach! Wyobraź sobie, że z racji na to, że od nich
    zależało nasze samopoczucie i woleliśmy z nimi nie zaczynać, nazwaliśmy je:
    "Jasiu Szczerbol" i "Stasiu Błyskawica". Jasiu i Stasiu (Stasiu był mój) jak na
    rowery szosowe sprawiły się wyjątkowo dobrze wśród skałek i zamków Jury. To
    było coś bardzo czarodziejskiego, zastanawiałam się, który zamek wybrać na
    siedzibę czarodziejskich postaci z forum...
    Codziennie rano pierwszymi słowami, jakimi witaliśmy słoneczny świat usianyy
    zamkami było: "Good morning, Nibyland!" (cyt. z Piotrusia Pana), a gdy
    gubiliśmy się lub było strasznie pod górę i musieliśmy schodzić z rowerów żeby
    je wprowadzić, mówiliśmy: "Ale głupi ci Rzymianie!" (cyt. z komiksu o
    Asteriksie, czytałeś?).

    A co Ty robiłeś, gdy Cię nie było?
    I jak tam Twoje wrzosy?

    "Kiedy w piątek słońce świeci,
    Serce mi do góry wzlata,
    Że w sobotę wezmę plecak,
    W podróż do mojego świata!"

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.09.01, 12:03
    z twoich opisów wynika że przeżyłas wspaniałą przygodę.
    ja też miałem przeżyć moją we Włoszech.
    niestety 2 dni przed wyjazdem ktoś bardzo mi
    bliski trafił do szpitala.
    trudno........za rok tez będzie lato.....

    wrzosy mają się wyśmienicie.
    jesień to ich wymarzona pogoda.
    teraz dopiero mogą żyć "pełnią życia"
    tylko ten wszechobecny wiatr ciągle dmucha.

    Asterixa czytałem oczywiście, grzech go nie przeczytać nie?

    a jak ci się podoba pomysł na wątek pt.:
    "***dla wszystkich(...)***"
    myśle że ciekawy ?

    starym zwyczajem : k4U - Neo


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 11.09.01, 12:27
    Szkoda że Ci wypad nie wyszedł...:(
    Pozostają jeszcze weekendy, święta itd...

    Wątek jest fajowy, jak zwykle z najbardziej filozoficznych watków robi się
    spotkanie starych znajomych i bywalców.

    Dzis wiatr się uspokoił i mozna w miarę spokojnie przejść się ulicą bez
    większych obaw i ryzyka, że wiatr Cię zwieje pod koła jakiejś ciężarówy.

    Czyli przez 3 tygodnie odwiedzałeś kogoś w szpitalu. Smutne... Ja takie
    odwiedzanie kogoś przeszłam na początku "wakacji"... Brrr! Za moje okrzyki
    przy rżnięciu w karty personel medyczny rozważał alternatywę wyrzucenia mnie ze
    szpitala.:)

    Przyznam Ci się, że wśród tych wrzosów nachodziła mnie pokusa narwania sobie
    bukietu, ale ochronne zamiłowania w stosunku do przyrody zwyciężyły...

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.09.01, 13:15
    masz rację weekendy też można zagospodarować.
    3 dni to dośc czsu dla ludzi z wyobraznią.

    ja podczas odwiedzin nie grałem w karty ale tez
    starałem się rozgonić ciemne chmury swoją osobą.

    no własnie, dlaczego taki temat jest znowu dla
    niektórych okazją do "popisów słownych"...?
    szkoda, mogło być fajnie, chciałem "odczarować" forum.
    widać pozostalym nie zależy.

    co do wrzosów to dobrze że ich nie zerwałaś.
    to nasze magiczne "kwiaty".
    chciałabyś je zniszczyć?
    chyba nie.

    a co tam w drużynie pierścienia?podwładni się słuchają?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 11.09.01, 14:37
    eo, odczarowujmy forum przez obecność, a nie zakazywanie ludziom wypowiadania
    się w taki sposób, w jaki chcą. Mnie urzeka to, że jaki by się wątek nie
    wymyśliło, to cała ta banda tak różnych, ale lubiących się ludzi zaraz się
    zjawia i toczy ciąg dalszy swoich poprzednich rozmów.
    Czarujące, nie?

    A wrzosów nie chciałam zniszczyć, tylko ja uwielbiam robić bukiety. U mnie
    każdy spacer po lesie lub polach kończy się przyniesieniem naręcza kwiatów i
    gałązek... Wszyscy znajomi mnie z tego znają i rozpoznają już mój styl robienia
    bukietów...

    Co do naszej bajki, to Opowieści ze Szklanej Góry już się skończyły, wszystkie
    czarodziejskie istoty rozjechały się po świecie i tęsknią za sobą, tym bardziej
    że spotkały się w realu... I ja nie miałam podwładnych. Ja raczej byłam błaznem
    oddziałowym!
    A na Drużynę Pierścienia w kinie czekam z niecierpliwością!

    Słońce, gdzie jesteś świnio? Znów się gdzieś schowało...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.09.01, 07:58
    bardzo czarujące:))
    ale ja nie zakazuję ludziom wypowiadania się
    w taki czy inny sposób.
    chodzi mi tylko o to że oni w ogóle nie wypowiadają
    się na żaden temat tylko sobie docinają.
    Ok mają prawo ale mogliby np.utworzyć sobie osobny wątek.

    dlaczego pozwoliłaś rozjechać się czarodziejskim istotom?
    no i nie byłaś w niej żadnym błaznem!
    skąd taka ocena?

    u mnie słońca jak na razie też nie widać cholera.
    mam nadzieję że wyjdzie.
    a co tam w pracy?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 12.09.01, 09:10
    Masz rację, walczący i nie znoszący znajdą się na każdym watku, choćby mieli
    siebie szukać tygodniami.

    Ludzie czarodziejscy częściowo udali się na urlopy, częściowo na studia, ale
    obiecaliśmy sobie spotykać się. To głupota wypuszczać z rąk garstkę istot tak
    dobrze bawiących się ze sobą. Wiem, bywają różne przystanki w życiu, takie za
    którymi oglądamy się ze łazami w życiu też, ale kto powiedział że muszę jechać
    dalej. Mogę zatrzymać się na dłużej i wsiąść do następnego autobusu. Taki
    niesamowity nierealny przystanek...

    W pracy niestety zmieniono mi stanowisko pracy i teraz można mi zaglądac w
    monitor. Dawniej miałam jak u pana Boga z a piecem... Ale co tam, zmiany zawsze
    są korzystne!

    U mnie słońca ani widu ani słychu, ale ono NIE MA WYJŚCIA, musi wyjść zza
    chmur. Na pewno na weekend, a wcześniej to zostawiam mu wolną wolę...

    Z kretyńskich piosenek:
    "Słoneczko nasze, rozchmurz buzię,
    Bo nie do twarzy ci w tej chmurze..."

    Ronja

    PS Być błaznem to nie taka zła rzecz, wszyscy sie śmieją z głupot, jakie
    wyprawiasz! Chyba z premedytacją przyjęłam na siebie roli Ronji, wesołego
    kombatanta, nie stroniącego od alkoholu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.09.01, 09:36
    Gość portalu: Ronja napisał(a):

    > Masz rację, walczący i nie znoszący znajdą się na każdym watku, choćby mieli
    > siebie szukać tygodniami.

    NIESTETY TAK JUŻ JEST ALE NIE MUSI
    >
    > Ludzie czarodziejscy częściowo udali się na urlopy, częściowo na studia, ale
    > obiecaliśmy sobie spotykać się. To głupota wypuszczać z rąk garstkę istot tak
    > dobrze bawiących się ze sobą. Wiem, bywają różne przystanki w życiu, takie za
    > którymi oglądamy się ze łazami w życiu też, ale kto powiedział że muszę jechać
    > dalej. Mogę zatrzymać się na dłużej i wsiąść do następnego autobusu. Taki
    > niesamowity nierealny przystanek...
    >
    SAM CHĘTNIE BYM TO ZROBIŁ, TYMBARDZIEJ ŻE NORMALKA DNIA CODZIENNEGO
    MNIE JUŻ NUDZI, A TAKI PRZYSTANEK NIGDY NIE WIADOMO.......

    > W pracy niestety zmieniono mi stanowisko pracy i teraz można mi zaglądac w
    > monitor. Dawniej miałam jak u pana Boga z a piecem... Ale co tam, zmiany zawsze
    >
    > są korzystne!
    >
    MI TEŻ NIEDAWNO ZMIENIONO, ALE NA SZCZĘŚCIE NA KORZYŚĆ.
    BO CHYBA BYM SIĘ ZAŁAMAŁ, POPRZEDNIE STANOWISKO BYŁO SUPER.
    NO ALE NEO DA SOBIE WSZĘDZIE RADĘ, SIEĆ TO PRZECIEŻ "ON".
    > U mnie słońca ani widu ani słychu, ale ono NIE MA WYJŚCIA, musi wyjść zza
    > chmur. Na pewno na weekend, a wcześniej to zostawiam mu wolną wolę...
    >
    > Z kretyńskich piosenek:
    > "Słoneczko nasze, rozchmurz buzię,
    > Bo nie do twarzy ci w tej chmurze..."
    >
    NA WEEKEND MUSI WYJŚC BO JE SAM WYCIĄGNĘ!!!!

    > Ronja
    >
    > PS Być błaznem to nie taka zła rzecz, wszyscy sie śmieją z głupot, jakie
    > wyprawiasz! Chyba z premedytacją przyjęłam na siebie roli Ronji, wesołego
    > kombatanta, nie stroniącego od alkoholu...

    NIE CHODZI O TO ŻE ZŁA.
    ALE RONJA KOJARZY MI SIĘ RACZEJ Z PIĘKNĄ ,DŁUGOWŁOSĄ,
    SZMARAGDOWOOKĄ ELFKĄ NIŻ BŁAZNEM.


    Neo

    PS:z głupich piosenek: "ach jak przyjemnie kołysać się wśród fal
    gdy woda w d..... chlupie, a my płyniemy w dal..."


    - co za kretyńskie słowa nie?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 12.09.01, 12:36
    Hm, nie zrozumiałam tego, że "sam byś to zrobił, tym bardziej ze normalka dnia
    codziennego Cię już nudzi, a taki przystanek niewiadomo..." Ja pisałam w
    kontekście metafory jazdy autobusem. Powiedzmy, ze porównuję swoje życie do jazdy
    autobusem, kierowca jest wariatem albo pijany. Wiezie mnie bez sensu, raz
    zawraca, raz jedzie do przodu, raz pod górę, raz z powrotem w dół, zatrzymuje się
    co i rusz na innych przystankach, i robi sobie tam postój. A ja rozglądam się
    ciekawie dookoła i myslę sobie: Zostanę tu na trochę. Albo: Eee, pojadę dalej. I
    albo wsiadam do autobusu, albo nie. Autobus zawsze wraca po mnie na ten
    przystanek, ile bym tam nie została i jadę dalej. Kolejne przystanki są esencją
    życia! wciąż nowi ludzie, nowe sytuacje i ja zmieniona kolejnym etapem podróży.
    Każdy etap coś tam wprowadza... Z niektórych bardzo trudno odjechać, choć
    rozsądek mówi; Jedź! Moi czarodziejscy przyjaciele to też przystanek, jeden z
    bardziej zaskakujących!

    Widać, że nie czytałeś "Ronji, córki zbójnika" Astrid Lindgren. Tam Ronja jest
    małą chudą dziewczynką o krótkich kędzierzwych włosach, którą rodzice (rozbójnik
    i jego kobieta) wypuszczają ze zbójnickego zamku, by poznała czarodziejski las
    pełen bajkowych stworów!
    A kojarzysz coś z wątku Opwoeści ze Szklanej Góry albo Thomas, Thomas, odbiór?
    Tam zostałam odmalowana, również przez siebie, w takim świetle, że ostatnia
    postac, z którą może Ci się Ronja kojarzyć to właśnie elfka...

    I mam to do siebie, że nie zmieniam siebie w zależności od wątku, na którym się
    wypowiadam. Co najwyżej czasami uda mi się wyjść na bardziej myślącą, ale to
    niechcący...


    Pozdrowienia:
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.09.01, 13:06
    właśnie dokładnie o to mi chodziło z tą jazdą.
    nigdy nie wiesz co cię czeka, zawsze coś nowego.
    obojętnie czy złego czy dobrego.
    a tu ......
    przelatująca mucha jest sensacją.
    .....szkoda słów.

    Astrid nie czytam bo mnie jej pisanina nudzi,
    znam inne ciekawsze książki.(to w odniesieniu do Ronji).
    tylko jakoś mi się nie kojarzysz z chudą, rudą szkapą:))

    i co miałaś na myśli że nie zmieniasz siebie w
    zależności od wątku??

    nie wypowiedziałaś się jeszcze na temat mojej
    głupiej piosenki.
    jest wystarczająco głupia?
    może ogłosimy na FORUM ranking głupich piosenek?


    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 12.09.01, 14:39
    Neo, Neo, bez prowokacji z tymi piosenkami!!! Jako koniara (czytaj:amazonka)
    znam mnóstwo brzydkich głupich piosenek, ale one oglądają światło dzienne
    tylkoo z rzadka i to w odpowiednio tolerancyjnym i "mało wrazliwym"
    towarzystwie...

    Chuda, ruda szkapa, hm... Chodziło Ci o skrzyżowanie Pippi z jej koniem???
    I pytanie, jak daleko Neo był od rzeczywistości opisując Ronję jako chudą, rudą
    szkapę...? Na to Ci mogą odpowiedzieć tu co poniektórzy, ale aktualnie się nie
    zjawiają.
    A Ronja była kilkunastoletnią dziewuszka z czarnymi lokami.

    Pisząc, że nie zmieniam się w zależności od wątku, mam na myśli, że po pierwsze
    nie zmieniam ksywy, zawsze mam tą samą, po drugie, nie odgrywam raz wesołego
    kompana do wypitki, a raz romantycznej dziewoi zapatrzonej w księżyc. Więc
    ktokolwiek ze starych wątków się nie zabłąka i nie zobaczy moich wpisów, i tak
    zobaczy starą znaną Ronję. Choć wiadomo, zależnie ode tematów wątków, zmienia
    się i podejście i wyrażanie mysli...

    Co to znaczy, że u Ciebie monotonia??? ZRÓB COŚ!!! W życiu tyle się dzieje... I
    tyle jest okazji do śmiechów i wygłupów!!!

    Piosenka jest OK. Mógłbyś jej uczyć wśród dziatwy przedszkolnej!


    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 07:34
    coś ty to nie była prowokacja, to tylko zwykła piosenka.
    ale nie wiem czy nadawałaby się do przedszkola.
    dzieci mogłyby ulec lekkiemu wypatrzeniu poglądów.

    wiem że dużo jest okazji do śmiechów i wygłupów
    ale czsami ....... wiesz jak jest.
    a może zmieniłabyś nick na XENA - chyba była bardziej
    seksowna od opisywanej przez ciebie dziewuszki.
    a poczucie chumoru też czasem miała.
    a ja bym sobie zmienil na Zawisza Czarny albo
    von Jungingen - co ty na to?
    oglądasz jeszcze czasem jakieś bajki?

    Neo




  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 07:56
    o, rany, w życiu, żadna Xena!!! Nigdy tego nie oglądałam, ale zwiastuny na
    Polsacie widziałam i jakoś nigdy nie zachęciły mnie do oglądania! Ale mi
    dowaliłeś tą Xeną!!! Teraz będę płakała po nocach w poduszkę, że się komuś z
    Xeną skojarzyłam...

    A ja nie chcę nic bardziej seksownego niż mam! Zresztą gdy wchodziłam na forum,
    nie chodziło mi o ściągnięcie uwagi na siebie, jaka to ja niby jestem seksowna-
    wszyscy faceci u mych stóp!!! Ja się chciałam powygłupiać i cel osiągnęłam na
    całej linii. Zastanawiałam się nawet nad ksywą Szufelka albo Miska Klozetowa:)))

    Bajków już nie oglądam, skończyły się te dobre czasy! Teraz ze wzruszeniem
    wspominam te, co oglądałam i łamiącym się z przejecia głosem nucę śpiewam
    piosenki z Gumisiów czy Pszczółki Mai!...
    Ach, gdzie te czasy kiedy wszytskie dzieci leciały na złamanie karku spod bloku
    do domów na dźwięk :Jest gdzieś lecz niewiadomo gdzie...

    A co tam na wichrowych wzgórzach wśród wrzosów?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 08:22
    nie płacz po nocach Ronju.
    bo ja też zapłaczę.
    wcale nie kojarzysz mi się z Xeną to była
    tylko taka propozycja.
    a na wichrowych wzgórzach jest cudownie.
    słońce wyjrzalo zza chmur i świeci z całych sił,
    wiatr lekko dmucha (jak zwykle),ale to ciepły wiatr od morza,
    wrzosy zakwitły...
    tak pięknie że zastanawiam się czy rzeczywistość czy może Matrix.
    może znowu mnie znalazł?

    Neo


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 08:33
    Daj mu w pysk, jak się będzie zanadto czepiał! Niech zna swoje miejsce!

    A u mnie porażało błękitem zza chmur i przeświecało słońce, gdy jechałam rano
    do pracy. Teraz znów szaro. Ale słońce wie, że do jutra może nie wychodzić.
    Pojutrze się policzymy!

    Ach, ach, kiedy ja pobrodzę wśród wrzosów!!! Co roku udawało mi się pobłąkać po
    Roztoczu wśród wrzosów, w tym roku może z tym być kiepsko... Nie, tego się nie
    da tak zostawić! Coś wykombinuję! Poza tym złota jesień jeszcze wciąż przed
    nami!!!
    Mrrr, nie mogę się doczekać!

    A obowiązkowa ścieżka wijąca się wśród wrzosów jest? I ptaszyska ponuro
    kraczące nad urwiskami?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 08:43
    no pewnie że ścieżka jest.
    kręta , długa ale też niebezpieczna - prowadzi przez
    wrzosowe urwiska.
    ptaszysk nie ma bo mogłyby zakłócić spokój
    spoczywających pod ziemią nieszczęśliwych kochanków.
    ale za to drzewa i wrzosy delikatnie "grają" na wietrze.

    musisz coś wykombinować żeby sie tu znalezć.
    może otworzyć dla ciebie bramę czasu?

    Neo
    PS>:dałem mu w pysk aż się odczepił~!
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 09:03
    W sumie szkoda, że człowiek oglądał filmy. Jakiekolwiek. Gdyby ich nie oglądał,
    to by nie sugerował się obrazami tam zwidzianymi, tylko sam wytwarzał te
    obrazy...

    Ja już widzę siebie galopującą pomiędzy wzniesieniami porośniętymi wrzosem na
    jakimś dużym kucu. W życiu nie jeździłam na kucu, ale arab albo angloarab jakoś
    mi do wrzosów nie pasuje...

    Dobra, wrzosy i wzgórza są. Urwiska smagane wiatrem też. Całość nad morzem czy
    nie? I co oprócz tego stara przewracająca się karczma? I zły karczmarz? Czy
    może od razu z grubej rury: zła czarownica w lepiance sporządzająca figurki
    ludzi i paląca je w palenisku?

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 09:21
    nie ma nic.
    setki km2 wzgórz,urwisk i wrzosów.
    poza tym pustka i cisza(oprócz wiatru).
    no może jeszcze stare opuszczone zamczysko na wzgórzu..
    to jest niezbadana ale przyjazna kraina, a nie
    jakiś czarownicoland!
    ma surowy ale też piękny krajobraz.

    ale dlaczego na arabie?
    przecież sa piękniejsze konie które
    by ci bardziej pasowały.
    ewentualnie pieszo z koszyczkiem prowiantu i kocykiem.

    co ty na to?

    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 09:48
    Znaczy się ryk wściekłego morza mam wykreślić z wyobraźni. Trudne to będzie, moja
    wyobraźnia jak się uprze, to nic jej nie ruszy, ale popracuję nad nią
    (rozumiesz: halogen w twarz, wiadro lodowatej wody na głowę i paluszki w
    imadło...:)). Ale gdzieś ten bezkres się przecież musi kończyć?
    Karczmy rozwalającejj się nie ma? Ojej! A tak mi pasowała... Buuuuu...
    A zamków to ja już trochę zwiedziłam w swoim młodym życiu na forum... Oczywiście,
    nic nie dorówna zamkowi ze Szklanej Góry, ale jak bardzo chcesz to może być
    zamek. A na pewno karczma nie? Albo prastary celtycki dwór?

    I co masz przeciwko czarownicy??? Muszę Cię uprzedzić, że w rodzinie mam co
    najmniej 2 czarownice, więc talenta po nich odziedziczyłam tylko leniwa jestem
    straszebnie, więc nie złożyłam odpowiednich egzaminów i nie obroniłam pracy
    dyplomowej na temat odczarowywania zaczarowanych w żabki królewiczów przez naiwne
    dziewczyny. Więc ostroznie z oczernianiem czarownic!!!

    Boże!!! Jakie świetokradcze słowa padły na tym wątku!!! "ale dlaczego na arabie?
    > przecież sa piękniejsze konie które by ci bardziej pasowały." Nie ma
    piękniejszych koni NIŻ ARABY!!!!!!!!!!!!!! I żaden koń mi tak nie pasuje jak
    czystej krwi arabskiej!!! to czarne, piękne oko, te rozdęte chrapy, ten
    temperament, ta energia, to unoszenie się nad ziemią, ten odsadzony w górę ogon!!!
    Koniec tematu końskiego.

    Z koszyczkiem prowiantu i kocykiem mogę przyjść, proszę bardzo. Wprawdzie,
    podejrzewam, ze zajmie mi parę miesięcy błąkanie się po bezdrożach i szukanie
    jakiegoś znaku rozpoznawczego (a propos jaki będzie znak rozpoznawczy?), ale co
    tam. Znaczy się robimy poiknik? To ja jakieś wino przyniosę, bo niedawno urodziny
    miałam. Oblejemy!!!


    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 10:20
    uważaj Ronju!
    ostatnio czytałem "Młot na czarownice",tak więc
    potrafię rozpoznać tę prawdziwą.

    prastary celtycki dwór oczywiście może być,
    nawet zamiast zamczyska.
    tez niedawno miałem urodziny, tak więc piknik jest
    jak najbardziej na miejscu.
    wez kocyk i wino a ja wezmę prowiant ok?
    i może drugą butelkę wina?
    miejscem spotkania będzie samotny stary dąb na
    środku polany, jedyny taki w całej okolicy.
    możesz przyjechać na koniu.
    tylko czasem nie na arabie!!:))


    Neo

    PS>:wez ciepły sweter!



  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 10:39
    Help!
    Dla mnie polana to miejsce bez drzew wśród lasów. A polana wśród wrzosów jak
    wygląda? Problemy sa dwa: jeśli się zdecydujesz, że jest to jendak las to za
    cholerę nie znajdę w środku lasu dębu, nawet na polanie, a jeśli to są jednak
    wrzosowiska bez lasów, to podaj mi definicję takiej polany. Czy mam po prostu
    leźć i kierować się na dąb.
    Przyjadę na siwym qniu arabskim, i bez dyskusji!!!

    To ja wezmę dwa winka. Urżniemy się! Pod te urodziny!

    A o czym jest książka "Młot na czaronice"?

    W dworze celtyckim będzie mieszkała nieszczęsliwa księżniczka celtycka, OK?

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 10:56
    polana wśród wrzosów wygląda tak samo
    jak wśród lasów, tylko nie ma drzew a są wrzosy.
    księżniczka możebyć tylko nie chuda,ruda i piegowata OK?
    najlepiej seksowna i w mini:))
    araba nie chcę widzieć! to terroryści.
    jak ty wezmiesz 2 wina to co ja mam wziąć?
    TV,radio może PC-ta na baterie ?

    no a "młot...." to straszna książka o metodach
    rozpoznawania i tępienia czarownic.

    to co wyruszamy jutro z rana?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 12:33
    Dobra, kwestia polany omówiona.

    Czytałeś Sapkowskiego? Księżniczka może być taka jak Yennefer, czarnowłosa,
    wysoka, o fiołkowych oczach, wszystko na miejscu? Tylko ją teraz jakoś zaproś na
    piknik, pogawędzimy kupą, a w krytycznym momencie przypomnę sobie o włączonym
    żelazku i przeproszę towarzystwo, by wskoczyć na mojego rączego ARABA i
    pocwałować w siną dal.

    I jeszcze jedno: księżniczka powinna być w długiej wydekoltowanej sukni, a nie
    mini! Ustosunkuj się do tej kwestii!

    Jak ja wezmę 2 wina, to i Ty weź co najmniej jedno. Chcesz połowicznie oblać
    swoje własne urodziny??? Bo ja na pewno całościowo!>

    Zgoda, wyruszamy jutro z rana! Ty o d siebie, ja od siebie, a księżniczka od
    siebie. Spotkanie po środku przy dębie. Ja już będę na Was czekała, bo ja
    przecież na ARABIE! Miej jakiś znak rozpoznawczy, np. czerwony kapelusz albo
    chryzantemę w dłoni, abym obcych facetów od rasistów nie lubiących arabów nie
    zwyzywała!

    I jeszcze coś: najserdeczniejsze życzenia urodzinowe!!! Spełnienia wszystkich
    marzeń! Adobycia wszystkich szczytów! I zawsze mnóstwa kochających Cię ludzi
    wokół... A kiedy miałeś urodziny>?


  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 13.09.01, 13:31
    więc tak:

    1.KSIĘŻNICZKO OBOJĘTNIE SKĄD BYLE BYŚ BYŁA ZGRABNA I
    PIĘKNA ZAPRASZAM CIĘ NA NASZ PIKNIK POD WRZOSEM!!!PRZYBYWAJ!!!
    PS:możesz mieć długąsuknię i dekolt. (oby jak najgłębszy:))

    2.nie musisz nas wcale opuszczać w krytycznym momencie, wręcz
    przeciwnie powinnaś zostać.
    a z resztą nie miałabyś na czym bo araba żadnego nie będzie.

    3.patrz pkt.1. - PS.:

    4.OK.będe miał czerwony kapelusz i czerwoną różę w ręku.
    ty czerwoną suknię, a księżniczka czerwone butki.
    po tym się poznamy.

    5.serdeczne dzięki za życzenia ja też życzę ci wszystkiego
    naj,naj,naj.....
    urodziny miałem pod koniec sierpnia a ty?

    Neo



  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 16:09
    Uff, jak ciężko dostać się na forum i wysłać posta!!!

    Neo vel Noe (uważam, że b. udane przejęzyczenie!), uważam że na taki apel oburzy
    się większość kobiet, które szczyci się bardziej swoją inteligencja niż urodą.
    Może ogłoszenie dasz, szukam księżniczki? A poza tym jak i ja mam z nią ucztować
    to powinna posiadać choć odrobinę walorów intelektualnych!

    Neo, czyżbyś lubił trójkąciki? Skoro nie chcesz żebym Was opuszczała w krytycznym
    momencie? Niezły z Ciebie łobuz! Ja to aż takim łobuzem nie jestem... wolę we
    dwójkę i to z odmienna płcią... Ale jak będziemy ładnie grać w kuku na rozkazy
    albo w makao, to mogę zostać.

    Drogi Neo, arab będzie koniecznie, kuty na 4 kopyta i by podrażnić się z
    niektórymi, zaplotę mu grzywę w warkoczyki!!! Co masz przeciwko arabom???

    Hm, co do tej sukni musimy trochę ponegocjować, bo po pierwsze do jazdy konej
    wolę bryczesy albo chociaż legginsy (choć zdarzało mi się również jeździć w
    sukienkach...), a po drugie myślałam że pobawimy się w berka albo w chowanego,
    więc mogłabym sobie zabki powybijać ganiając w sukni!

    A księżniczki szkoda żeby była w samych butach, nawet jesli czerwonych! Przeziębi
    nam się biedactwo i pozaraża nas co gorsza! Zmień zamówienie i zamów sobie
    księżniczkę ubraną, OK?

    Ronja

    PS Urodziny miałam 8 września.

    Gość portalu: Neo napisał(a):

    > więc tak:
    >
    > 1.KSIĘŻNICZKO OBOJĘTNIE SKĄD BYLE BYŚ BYŁA ZGRABNA I
    > PIĘKNA ZAPRASZAM CIĘ NA NASZ PIKNIK POD WRZOSEM!!!PRZYBYWAJ!!!
    > PS:możesz mieć długąsuknię i dekolt. (oby jak najgłębszy:))
    >
    > 2.nie musisz nas wcale opuszczać w krytycznym momencie, wręcz
    > przeciwnie powinnaś zostać.
    > a z resztą nie miałabyś na czym bo araba żadnego nie będzie.
    >
    > 3.patrz pkt.1. - PS.:
    >
    > 4.OK.będe miał czerwony kapelusz i czerwoną różę w ręku.
    > ty czerwoną suknię, a księżniczka czerwone butki.
    > po tym się poznamy.
    >
    > 5.serdeczne dzięki za życzenia ja też życzę ci wszystkiego
    > naj,naj,naj.....
    > urodziny miałem pod koniec sierpnia a ty?
    >
    > Neo
    >
    >
    >

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 13.09.01, 16:12
    Uff, jak ciężko dostać się na forum i wysłać posta!!!

    Neo vel Noe (uważam, że b. udane przejęzyczenie!), uważam że na taki apel oburzy
    się większość kobiet, które szczyci się bardziej swoją inteligencja niż urodą.
    Może ogłoszenie dasz, szukam księżniczki? A poza tym jak i ja mam z nią ucztować
    to powinna posiadać choć odrobinę walorów intelektualnych!

    Neo, czyżbyś lubił trójkąciki? Skoro nie chcesz żebym Was opuszczała w krytycznym
    momencie? Niezły z Ciebie łobuz! Ja to aż takim łobuzem nie jestem... wolę we
    dwójkę i to z odmienna płcią... Ale jak będziemy ładnie grać w kuku na rozkazy
    albo w makao, to mogę zostać.

    Drogi Neo, arab będzie koniecznie, kuty na 4 kopyta i by podrażnić się z
    niektórymi, zaplotę mu grzywę w warkoczyki!!! Co masz przeciwko arabom???

    Hm, co do tej sukni musimy trochę ponegocjować, bo po pierwsze do jazdy konej
    wolę bryczesy albo chociaż legginsy (choć zdarzało mi się również jeździć w
    sukienkach...), a po drugie myślałam że pobawimy się w berka albo w chowanego,
    więc mogłabym sobie zabki powybijać ganiając w sukni!

    A księżniczki szkoda żeby była w samych butach, nawet jesli czerwonych! Przeziębi
    nam się biedactwo i pozaraża nas co gorsza! Zmień zamówienie i zamów sobie
    księżniczkę ubraną, OK?

    Ronja

    PS Urodziny miałam 8 września.

    Gość portalu: Neo napisał(a):

    > więc tak:
    >
    > 1.KSIĘŻNICZKO OBOJĘTNIE SKĄD BYLE BYŚ BYŁA ZGRABNA I
    > PIĘKNA ZAPRASZAM CIĘ NA NASZ PIKNIK POD WRZOSEM!!!PRZYBYWAJ!!!
    > PS:możesz mieć długąsuknię i dekolt. (oby jak najgłębszy:))
    >
    > 2.nie musisz nas wcale opuszczać w krytycznym momencie, wręcz
    > przeciwnie powinnaś zostać.
    > a z resztą nie miałabyś na czym bo araba żadnego nie będzie.
    >
    > 3.patrz pkt.1. - PS.:
    >
    > 4.OK.będe miał czerwony kapelusz i czerwoną różę w ręku.
    > ty czerwoną suknię, a księżniczka czerwone butki.
    > po tym się poznamy.
    >
    > 5.serdeczne dzięki za życzenia ja też życzę ci wszystkiego
    > naj,naj,naj.....
    > urodziny miałem pod koniec sierpnia a ty?
    >
    > Neo
    >
    >
    >

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 14.09.01, 07:16
    Ronju,Ronju.......jakie trójkąciki, poprostu
    jestem dobrym przyjacielem i nie mógłbym tak
    ot sobie cię odesłać.
    żebys mi uwierzyła możemy cały czas grać w makao.
    co do konia to niech już będzie ten arab!
    tylko uwiąż go za drzewem żebym go nie widział.
    no i możesz być ubrana jak chcesz byle w coś
    czerwonego np. sweter.

    zmieniam zamówienie: KSIĘŻNICZKO BĄDZ UBRANA!!!(skąpo):)

    co zadowolona wreszcie?

    Neo


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 14.09.01, 14:06
    Ach, Neo, może Ci wreszcie odpowiem. Dzięki uprzejmości (chwilowej zapewne)
    Gazety udało mi się o 14 po całodziennych próbach wejść na forum!!!

    OK, makao, trójkąciki, księżniczki, tylko zwab tu jakieś, oczywiście nie obrażę
    się na odmienną płeć, to sobie poimprezujemy!
    Siłą rzeczy piknik musimy przenieść na poniedziałek, ale to tym lepiej, bo im
    długzej się na coś czeka, tym bardziej się za tym tęskni...

    Wedle woli założę czerwony sweter, a księzniczce poradzę by założyła cokolwiek,
    najlepiej strój kąpielowy i do tego czymś się okryła, by tylko w momentach nudy
    robiła coś w rodzaju pokazuu ekshibicjonisty specjalnie dla Ciebie, OK?

    Wino, koń, stroje, makao, kocyk, prowiant, wszytsko obgadane, no to została nam
    już tylko impreza. A, chciałam Cię ostrzec, niestety lubię śpiewać i śpiewam,
    gdzie się tylko da, więc wśród prowiantu ma nie być pomidorów!!! Choć bardzo
    lubię pomidorki. Hm, to ja przyniosę pomidorki.

    Jakieś życzenia co do repertuaru i pożywienia?

    Ronja


    Gość portalu: Neo napisał(a):

    > Ronju,Ronju.......jakie trójkąciki, poprostu
    > jestem dobrym przyjacielem i nie mógłbym tak
    > ot sobie cię odesłać.
    > żebys mi uwierzyła możemy cały czas grać w makao.
    > co do konia to niech już będzie ten arab!
    > tylko uwiąż go za drzewem żebym go nie widział.
    > no i możesz być ubrana jak chcesz byle w coś
    > czerwonego np. sweter.
    >
    > zmieniam zamówienie: KSIĘŻNICZKO BĄDZ UBRANA!!!(skąpo):)
    >
    > co zadowolona wreszcie?
    >
    > Neo
    >
    >

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 14.09.01, 14:19
    mnie też szlag trafia przez ten cholerny portal.
    cały dzień próbuję się dostać.
    co oni tam robią? może nowych
    pracowników i czytelników?:))

    pomysł ze strojem kąpielowym bardzo mi się spodobał,
    może być, no i te pokazy! już się rozmarzyłem.
    jako pożywienie moze kiełbaska z grilla?OK?

    śpiewac możesz ile chcesz i co chcesz,może "nie ma jak to
    z kumplami flaszkę obalić(...)".

    to co zaczynamy w pn. o której?
    może przygotuję jakieś specjalne atrakcje?
    bo to nasza pierwsza impreza.

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 14.09.01, 14:57
    Ostatnio jakoś słowo atrakcja wydaje mi się nieco spaczone...

    Aż się boję...

    Możliwe atrakcje wymyślone przez NEo:
    a) Neo-ekshibicjonista...
    b) Neo-terrorysta...
    c) Neo-sado-maso...
    d) Neo-inkwizytor (z racji na książki ostatnio czytane...)
    e) Neo-sobowtór mojego szefa,
    f) Neo-marsjanin, który podstępnie wylądował na Ziemi i rzuca się na wszystko,
    co żeńskie, by powiększyć ród kosmitów na ziemi...
    Itd...

    Co do godziny, to byłabym ostrożna z umawaianiwm się, bo znowu nam Gazeta
    niespodziankę zgotuje...

    A co Ty taki ranny ptaszek Neo? Spać nie możesz, że tak wcześnie posty wysyłasz?

    Co z tymi księżniczkami?

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.09.01, 10:40
    Ronja,Ronja.....coś ty tu powymyślała.
    jaki terrorysta?jaki sado? itd......
    a nie znasz żadnych przyjemniejszych atrakcji
    jak np.: wspaniała niecodzienna potrawa.
    spać mogę i lubię tylko ten cholerny portal najlepiej chodzi rano.
    o księżniczkę to spoko.
    zjawi się zapewniam.
    to kiedy?

    Neo

    PS.:nareszcie kochany poniedziałek nie:))?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 17.09.01, 10:51
    Nie gadaj , Neo, to Ty normalnie sypiasz i możesz sypiać do późna, tylko
    specjalnie po to by pogadfać sobie na forum nastawiasz sobie budzik na 6.45 i
    wstajesz tak bez żadnego przymusu???
    Podziwiam!!!

    Widziałeś, jakie forumowe sławy poskłądały nam życzenia urodzinowe na wątku
    urodzinowym?

    Co do moich fantazji na temat Twojej niespodzianki, to po prostu podałam
    najgorsze wersje, których najbardziej się bałam... co do wersji
    najprzyjemniejszych to:
    1. tort czekoladowo-orzechowy z lodami i polewą toffi,
    2. królewicz, w którym zakochałabym się od pierwszego spojrzenia i słowa,
    3. koń, o którym zawsze marzyłam, zeby go mieć na własność i do końca życia,
    jego lub mojego,
    4. przyszłość, w której mogłabym zebrać wokół sibie wszytskich swoich
    przyjaciół, by zawsze być razem,
    5. starość, w której będę swoim wnukom skarpetki na drutach robiła w przerwach
    pomiędzy konnymi przejażżkami z ukochanym
    i wiele wiele innych!!!

    Południe się zbliża... Hm, a może odłożymy piknik na przyszły tydzień... Albo
    po co odbierać sobie przyjemność? Za tydzień zrobimy następny!
    Wskakuję na konia i jadę na wrzosowisko!

    Jak tam po SŁONECZNYM weekendzie?
    Bo ja byłam na Chmielakach w Krasnymstawie!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.09.01, 14:18
    coś ty , nie jestem szaleńcem.
    jak mogę spać to śpię jak najdłużej!

    jesteś już na wrzosowiskach? zaraz tam dojadę,bo znowu
    nie mogłem się tu dostać cholera!!!!!!!!!
    chyba im wyślę maila żeby zwinęli ten portal i
    poszli na ryby ,bo pieprzą tak że patrzeć nie idzie!
    pół dnia próbuję się tu dostać jak do 40letniej dziewicy i nic.

    życzenia widziałem i mam prośbę podziękuj i pozdrów wszystkich
    bo nie wiem kiedy znowu "pozwolą" mi tu łaskawie zajrzeć.

    te twoje fantazje były super - właśnie takie coś miałem na
    myśli...... a ty od razu jakieś okropieństwa.

    to bywaj....... otwieraj już wino, szykuj prowiant i
    zapal świece bo twój kompan już w drodze!

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.09.01, 12:29
    Na niebie chmury... Wiatr targa moimi włosami, tą pieprzoną czerwoną suknią i
    ogonem mojego rumaka (do rumaka należyy tylko ogon, a nie suknia...). Siedzę tu
    od wczoraj jak ostatnia idiotka i nic. Neo i Księżniczki ani chu-chu (jak
    mawiała babcia mojej koleżanki).
    Posiedzę tak do przyszłego poniedziałku i spieprzam. Może ich znowu znajde na
    forum...
    O, ktoś się zbliża w długim czarnym płaszczu i czerwonym kapeluszu...
    - Neo, to ty? A to jestem ja!!! Chodź, otwórz wino, siadaj i opowiedz mi po
    pierwsze o swoich perypetiach z dostawaniem się do 40-letniej dziewicy;), apo
    drugie, DLACZEGO NIE MASZ KSIĘŻNICZKI???
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.09.01, 13:07
    psssss..... wiono otwarte więc opowiadam........

    czekaj ....tylko weznę łyka..........gul ,gul,gul,gul......
    uuaaaaa.....dobra, od razu mi lepiej.

    ja też wczoraj próbowałem się tu cały dzień dostać ,i nic.
    no ale wreszcie się zeszliśmy.
    wiatr mi nie przeszkadza bo mam czarne okulary i nie wieje mi w oczy,
    a czarny płaszcz chroni przed wiatrem...

    masz.....łyknij sobie.........

    dobra,dobra .... nie tyle na raz bo się upijesz!!

    z tą dziewicą to nie ja próbuję się dostać - zbyt dojrzała jak na mnie,
    ale miałem na myśli że dostać się na ten portal to jak do 40ej dziewicy -
    młotek i majzel tylko pomoże.
    no a księżniczki chyba nie będzie tzn. "złowiłem" jedną ale
    kazała wybierać ty czy ona.
    no a jak mógłbym opuścić koleżankę no nie? no to sobie poszła.
    ale nie żałuję bo grymaśna była jak to księżniczki.

    dobra teraz ja łyczka...........


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.09.01, 14:05
    Za późno, już się upiłam! Ale spoko! Przepuszczę parę kolejek i mój stan wróci do
    poziomu względnej kontrolowalności... Otwieraj więc kolejne winko i pij sam.
    No, Neo, co to za skrywanie oczu przed współimprezowiczką, ja swoich nie skrywam
    i jeszcze uparcie wbrew wichrowi co i rusz włosy z oczu odrzucam. A Ty?


    No, Neo, ryzykujesz, a skąd wiesz, czy ja nie jestem 40-letnią dziewicą, hm?

    Buuu, nie ma księżniczki nie ma rozrywki w postaci obserwacji Neo podrywającego
    księżniczkę. Jak mogłeś wypłoszyć księżniczkę? Było jej powiedzieć, że jestem
    tolerancyjna, uważam, że im więcje nas do pieczenia chleba tym lepiej, że ja się
    nie będę wtrącała w jej plany podrywania niejakiego Neo...

    No, Neo, upita nie oznacza, że możesz mnie przestać zabawiać. Proszę o rozrywkę
    dnia!

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.09.01, 14:28
    ja nie wypłoszyłem księżniczki.
    no co ty ... mówiłem ci że zadała proste pytanie więc odpowiedziałem.
    w ogóle była grymaśna.
    no ale przysłała maila, tylko że jeżeli w ogóle będę ją
    podrywał to za twoimi oczami.
    żałujesz tej rozrywki:))?
    no i nie upijaj mi sie tak szybko bo nie będę cie prowadził do
    domu nasza 40 letnia dziewico:))!!
    a rozrywką dnia jest twoje towarzystwo Ronju ,
    no i może wódka którą właśnie ze sobą przyniosłem w
    tajemnicy......
    okulary już zdejmuję .....przepraszam


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.09.01, 14:35
    No to zamieszamy, Neo, oj, zamieszamy!
    A zdradzisz mi rezultaty swoich zausznych i zaocznych kombinacji podrywczych
    typu: Ziemia-księżniczka?
    Spokojnie, z racji na swoje 40 lat, mam spore doświadczenie i upijać się
    potrafię.. Prowadzić mnie nie musisz. Co najwyżej prześpię się pod gołym
    niebem. Cholera jasna!!! Właśnie sobie uświadomiłam, że nie spałam w tym roku
    jeszcze pod gołym niebem!!! Namiot to też dach! Hańba!!! Jak ja do tego mogłam
    dopuścić!!! Taka niewierność tradycji!
    Dobrze, nadrobię dzisiaj, chociaż niestety tylko wirtualnie! Stan odpowiedni
    będę miała, oby tylko przymrozków nie było...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.09.01, 14:49
    ale co zamieszamy?jak?

    sekrety oczywiście ci zdradzę, o ile w ogóle
    coś z tą grymaśnicą mi wyjdzie.

    no to rozkładaj namiot i do jutra .....
    od rana znowu pijemy....nabierz sił.

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.09.01, 14:52
    Neo, alkohole zamieszamy...

    Jaki namiot!!! Pod gołym niebem chcę spać, a nie pod namiotem!

    A poza tym myślałam, ze i Ty zostaniesz... obalimy trochę alkoholu, mi zostały
    jeszcze dwa miodki dwójniaki, pośpiewamy i poopowiadamy sobie o zawodach
    miłosnych, a Ty tak zaraz dobranoc.

    Buuuuuu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.09.01, 14:57
    nie rycz mała nie rycz......zostaję.
    tylko też jestem już trochę podpity.
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.09.01, 15:32
    No to miodku nie dostaniesz przez następne 2 godziny. Niech się pochłodzi w
    strumieniu.
    A Ty opowiadaj o księżniczce. Ronje uwielbiają słuchac bajek o miłości...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 19.09.01, 08:26
    no,pospałem ,wytrzezwiałem możemy zacząć od nowa...

    twoje zdrowie Ronju......

    a bajkę o księżniczce opowiem ci jeżeli sie zakończy
    szczęśliwie. OK?

    twój ruch...

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 19.09.01, 08:55
    Zadzwonił budzik... Ronja podniosła się zaspana, przekroczyła śpiącego na
    podłodze brata (przyjechał na tygodniowe odwiedziny) i poszła się do łazienki
    ubrać. Zjadła szybkie śniadanie i o 6.40 starając się nie obudzić sąsiadów
    stukotem obcasów przemknęła przez klatkę i wyskoczyła na dwór. Uuuuuuu, szary,
    jednostajny deszcz. Na przystanku zapdała więc w książkę, ocknęła się dopiero w
    pracy z tej książki. Włączyła komputer, troche pozajmowała się tym, co do niej
    należy, weszła na forum i znalazła się znów na wrzosowisku...

    Neo, nie uważaszz, że pisanie o sobie w osobie trzeciej nie jest zdrowe?

    Ech, szkoda, że mi nie opowiesz bajki o księżniczce... Ale Twoje całonocne
    opoiweści o podbojach miłosnych zrobiły na mnie wrażenie... Nie dałeś mi dojść
    do słowa. Teraz moja kolej, zacząć od przedszkola czy podstawówki? A może od
    chwili wejścia w dorosłość...?

    Zastanawiałam się wczoraj, czy znam jakies piosenki o wrozsach i dopiero na
    koniec tego procesu myślowego przyszło mi do głowy to:

    "Z nim będziesz szczęśliwsza,
    Dużo szczęśliwsza będziesz z nim,
    Ja cóż, włóczęga niespokojny duch,
    Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko
    I zapomnieć wszystko...
    Jak epoka..."

    Pozdr. z nowym dniem!
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 19.09.01, 12:32
    znam tę piosenkę, słowa są piękne.
    od razu chciało by się poeiedzieć:"choć
    ze mną a zobaczysz co to znaczy być wolnym"
    ale coż ......

    swoje opowieści możesz zacząć od wejścia w dorosłość.
    ale opowiedz tylko do wieku 30lat.pozostałe 10 omiń:))

    ale miałem cie kiedyś zapytać o jedną rzecz i zapomniałem
    więc pytam teraz: czytałaś Kajko i Kokosza albo Tytusa?
    to były lomiksy co?

    te ich dialogi mnie rozbrajały.
    np.jak Kajko zaprowadził Kokosza do panny Oseti w celu ożenku.
    Osetia otwarła drzwi i mówi:"nareszcie się zdecydowałeś mój kulturysto!"
    Kokoszdo do niej przerażony tą perspektywą:"uprzedzam że jestem niestały w
    uczuciach." ,
    a po cichu do Kajka:"z tą przeterminowana urodą zatruje
    mi środowisko estetyczne i wpędzi w melancholię."

    to sie kurde czytało.

    Neo


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 19.09.01, 13:18
    Po pierwsze to opuściłeś mnie na tak długo, że wylałam morze łez i już nie uda mi
    się więcej w życiu rozpłakać... Chyba że pójdziesz do cudownego źródła Pochwista,
    przy okazji ratując księzniczkę-córkę Rumburaka i jakoś temu zaradzisz...:)

    He, he, Neo ja doskonale wiem co to znaczy być dobrym, myślę, że to ja Ciebie
    mogłabym nauczyć bycia wolnym z radością i honorem... Chociać, kto to wie...

    Ominąć będę musiała troche więcej lat niż sugerujesz, ale w końcu od czego ma się
    wyobraźnię - co się nie zdarzyło, to sobie wymyślę...
    Więc, gdy skończyłam 18 lat, urządziłam osiemnastkę. I na tę osiemnastkę moja
    koleżanka przyprowadziła 2 kolegów... Ja jako gospodyni miałam rolę biegania po
    całym domu, zabawiania towarzystwa i odgrzewania w piekarniku kolejnych blach
    pizzy. Jeden z kolegów zreszta starszy o 4 lata (był na III roku matematyki, co
    robiło na nie niesamowite wrażenie...), nie dał się zbyć wymówkami dobrej
    gospodyni i zaciągnął mnie do tańca... CDN

    Mnie tam się najbardziej podobały z Kajka i Kokosza taksty Milusia: Wak! Wak!
    Mijuppi! Blurp! Nieskomplikowane, a jakie pełne wyrazu!

    A Tytus jest moim idolem w przeciwieństwie do oportunisty A''tomka. A Romek, z
    racji na kowbojki i chustę harcerską coś w sobie mial, oprócz głupiego
    charakteru..
    A Thorgala czytałeś?

    Pozdr.
    Ronja


    > znam tę piosenkę, słowa są piękne.
    > od razu chciało by się poeiedzieć:"choć
    > ze mną a zobaczysz co to znaczy być wolnym"
    > ale coż ......
    >
    > swoje opowieści możesz zacząć od wejścia w dorosłość.
    > ale opowiedz tylko do wieku 30lat.pozostałe 10 omiń:))
    >
    > ale miałem cie kiedyś zapytać o jedną rzecz i zapomniałem
    > więc pytam teraz: czytałaś Kajko i Kokosza albo Tytusa?
    > to były lomiksy co?
    >
    > te ich dialogi mnie rozbrajały.
    > np.jak Kajko zaprowadził Kokosza do panny Oseti w celu ożenku.
    > Osetia otwarła drzwi i mówi:"nareszcie się zdecydowałeś mój kulturysto!"
    > Kokoszdo do niej przerażony tą perspektywą:"uprzedzam że jestem niestały w
    > uczuciach." ,
    > a po cichu do Kajka:"z tą przeterminowana urodą zatruje
    > mi środowisko estetyczne i wpędzi w melancholię."
    >
    > to sie kurde czytało.
    >
    > Neo
    >
    >

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 19.09.01, 13:47
    Ronja ,Ronja ty mnie pytasz czy czytałem Thorgala ?
    ile ja czsu miałem takie włosy jak on,
    a w nocy śniłem żeby zostać Gwiezdnym Dzieckiem ,
    przejść przez Krainę Cieni i zobaczyć nić życia każdego z nas,
    nie mówiąc już o Arrici.
    ideał kobiety.

    jak to pominąć więcej?

    to ile ty masz w końcu lat? 50?60?:)))
    przecież skoro jesteś 40letnia dziewicą to przyjąłem
    żebyś opowiedziała te srodkowe 20 a pominęła pierwsze
    i ostatnie dziesięć.

    twoje zdrowie....otwieram kolejną butelkę wina!

    Neo

    PS.:ten opis jak rano wychodzisz do pracy jakoś
    bardzo na mnie zadziałał......no,no
  • ronja 19.09.01, 14:18
    He, he, ostatnio kumpel się mnie spytał, z kim się utożsamiałam w Thorgalu, skoro
    on z Thorgalem: "Z Aaricią? Z Kriss de Valnor?" Prychnęłam na to, że to jest
    chyba tak, że gdy bohaterem jest mężczyzna, a kobiety grają tylko 2-planowe role,
    to dziewczyny utożsamiaja się tez z głównym bohaterem. Ja i Kris de Valnor!!!
    Prych!
    A jak czytałam Pana Samochodzika to co? - Utożsamiałam się z którąś z kuszących
    Pana Tomasza panienek, które w całek książce powiedziały 4 zdania i to niezbyt
    mądre? Też chciałam tak jak Pan Samochodzik pracować w muzeum i tropić skarby...
    Wracając do Thorgala, kochałam się w nim śmiertelnie... I zazdrościłam Aarici...

    Napisałeś: "swoje opowieści możesz zacząć od wejścia w dorosłość.
    ale opowiedz tylko do wieku 30lat.pozostałe 10 omiń:))". Więc swoje opowieści
    zaczęłam od wejścia w dorosłość. Opowiedzieć miałam tylko do 30-ki, pozostałe do
    wieku 40 lat ominąć. Więc odpisałam, że ominę nawet więcej niż 10, chyba że
    resztę do tej 30-tki sobie wymyślę. Zrozumiałeś? A jak bym miała opisać te
    środkowe 20, to niewiele by mi zostało to omijania...

    Wino i 2 tabletki przeciwbólowe chyba nienajlepiej będą ze sobą współpracowały.
    Ale don't worry! Tak się źle czuję, że zaraz nie wytrzymam i wezmę jeszcze jedną,
    a wtedy bedę miała odlot aż miło.. Więc Tobie pozostanie tylko dorównanie mi
    stanem przy pomocy wina...

    Ale, ale Neo, poranna historia trwa: Siedziałam sobie w czarodziejskiej krainie
    na wrzosowiskach, co prawda był tam tylko mój umysł i to też częściowo, reszta
    musiała się trochę wysilić w innym, zawodowym celu... Teraz obolała leżę na mchu
    i czekając, aż wreszcie poczuję się lepiej mruczę cicho do siebie, by uśpić to
    złe samopoczucie... Mrrrrrrrr... Możesz mi zaśpiewać kołysankę. Ja nie śpię,
    tylko tak mniej boli...

    A Yansa czytałeś?

    Ronja



    > Ronja ,Ronja ty mnie pytasz czy czytałem Thorgala ?
    > ile ja czsu miałem takie włosy jak on,
    > a w nocy śniłem żeby zostać Gwiezdnym Dzieckiem ,
    > przejść przez Krainę Cieni i zobaczyć nić życia każdego z nas,
    > nie mówiąc już o Arrici.
    > ideał kobiety.
    >
    > jak to pominąć więcej?
    >
    > to ile ty masz w końcu lat? 50?60?:)))
    > przecież skoro jesteś 40letnia dziewicą to przyjąłem
    > żebyś opowiedziała te srodkowe 20 a pominęła pierwsze
    > i ostatnie dziesięć.
    >
    > twoje zdrowie....otwieram kolejną butelkę wina!
    >
    > Neo
    >
    > PS.:ten opis jak rano wychodzisz do pracy jakoś
    > bardzo na mnie zadziałał......no,no

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 19.09.01, 14:43
    biedna Ronjeczka,co cię boli?
    jak ci pomóc? kołysankę ? dobra:
    "ach spij kochanie...hmm jak to dalej było
    gdy nocą wszystkie gwiazdy się na niebie złocą," - kurcze zapomniałem.

    ale nie bierz już tabletek bo mi sie w nałóg wpędzisz.

    a z tym wiekiem zrozumiałem wreszcie, czyli masz mniej
    niż 30tkę? czyli jestes dwudziestoiluśtamletnią dziewicą?
    to super!

    no i co ty chcesz od Arrici - piękna, madra ,dobra i równie
    mniej odważna jak Thorgal. czego sie jej czepiasz?

    Yansa nie czytałem, a o czym to jest?

    Neo

    PS:gdybym nie zdażył odpisać dzisiaj to do jutra!
    cmok,cmok.....
    (pracuje tylko do 15.00:))))))))
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 19.09.01, 15:01
    Brzuszek mnie misiu boli i bez tych 2 tabletek nie mogłabym sobie ot tak siedzieć
    za biurkiem, nie utrzymałabym pionu. A tak dzięki tabletkom mam odmienne stany
    świadomości, więc jeśli popisałam dzisiaj głupoty to jutro się wyprę...

    Kołysanka była przesliczna i kojąca... Mrrrr... przewrócę się na drugi boczek,
    może mniej będzie bolało...

    A nałogu brania środków przeciwbólowych, nigdy np. nie biorę jakmnie głowa boli,
    bo po co? Ale są sytuacje, gdy bez tego ani rusz! Ból aż do omdlenia, niestety...

    Co do dziewictwa, mój drogi Neo, kobiecie nie wypada się w tej materii do niczego
    przyznawać, bo zawse znajdzie się ktoś kto źle o niej pomysli, zarzućmy więc na
    ten temat zasłonę milczenia... Zgódźmy się nawet, ze jestem
    dwudziestoiluśtamletnią dziewicą. Teamt skończony. Ustalenia poczynione.

    Ależ słuchaj, nic nie mam do Aaricii, poza tym że była drugoplanowa i to się
    cały czas dawało odczuć. Z resztą wszystko w niej było w porządku, piękna dobra
    mądra odważna itd. Nie zachwycam się, bo wszystkie te cechy też posiadam:))) i co
    z tego?

    A widzisz, przyłapałam Cię!!! Nie czytałeś Yansa!!! Yans to 3-częściowy komiks o
    wysłanniku przyszłości, o tym jak się zakochuje i nie może znaleźć miejsca w
    czasie, gdzie byłby ze swą miłością szczęśliwy. Też rysował Rosiński. A poza tym
    dużo strzelaniny.

    Do jutra, Neo!
    Wrzosowisko czeka...

    Ronja


    > biedna Ronjeczka,co cię boli?
    > jak ci pomóc? kołysankę ? dobra:
    > "ach spij kochanie...hmm jak to dalej było
    > gdy nocą wszystkie gwiazdy się na niebie złocą," - kurcze zapomniałem.
    >
    > ale nie bierz już tabletek bo mi sie w nałóg wpędzisz.
    >
    > a z tym wiekiem zrozumiałem wreszcie, czyli masz mniej
    > niż 30tkę? czyli jestes dwudziestoiluśtamletnią dziewicą?
    > to super!
    >
    > no i co ty chcesz od Arrici - piękna, madra ,dobra i równie
    > mniej odważna jak Thorgal. czego sie jej czepiasz?
    >
    > Yansa nie czytałem, a o czym to jest?
    >
    > Neo
    >
    > PS:gdybym nie zdażył odpisać dzisiaj to do jutra!
    > cmok,cmok.....
    > (pracuje tylko do 15.00:))))))))

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 08:12
    jak tam moja Ronjeczka?
    brzuszek jeszcze boli? mam nadzieję że dzisiaj już nie.
    Neo znów jest przy tobie na wrzosowisku.
    jak by co to zaśpiewa ci jakąś piękną kołysankę
    i wszystko przejdzie.

    wiedziałem że posiadasz wszystkie cechy Arricii.
    ani przez chwilę w to nie wątpiłem.

    a co do tego Yansa to coś tam zacząłem sobie przypominać,
    może kiedyś czytałem 1 odcinek - nie jestem pewien.....

    leżysz już wygodnie ......

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 20.09.01, 08:41
    Dziś znów się czuję tak, że tylko konie ze mną kraść... Konie...?
    Gdzie mój koń??? A, błąka się gdzieś w pobliżu, puściłam go jak przybyłam pod
    dęba. Przychodzi tylko na poranny owies. Sypnę mu owsa i wracam pod dęba.
    Ale mgła dzisiaj na dworze, czekaj, uwiję sobie gniazdko z pledów i możemy
    gadać. A właściwie dlaczego my nie pójdziemy do tego celtyckiego dworu czy
    karczmy (już nie wiem, co ustaliliśmy) na jakiś grzany miodek? Posiedzimy sobie
    w mrocznej drewnianej izbie przy zasniedziałym stole, a ogień będzie huczał w
    palenisku...

    Miałam dzisiaj kumplowi Thorgale odnieść, ale zapomniałam... To bym Ci
    zacytowała Słoneczny miecz, Strażniczkę Kluczy i jeszcze jeden. Czytałeś te
    nowsze Thorgale? Bo ja tylko te do Strażniczki Kluczy, no i te, co teraz od
    kumpla pozyczyłam. Ale po pierwsze Rosiński zmienił troche kreskę i postacie
    wychodzą nieco karykaturalnie, po drugie Thorgal stracił pamięć??? I odszedł z
    Kriss de Valnor od Aaricii???

    A teraz zagadka: Skąd jest ten cytat: "Do lasu, chron, chron!"?

    Dzisiaj nie padało, a zimne powietrze mi nie szkodzi, rano było nawet fajnie.

    Pozdr. spośród mgieł
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 09:04
    no to cieszę się że dzisaj wszystko z brzuszkiem OK.
    a z czego cię wczoraj tak bolało? może coś zjadłaś,albo popiłaś?

    Thorgale czytałem te starsze, chyba do "Wilczyca" o ile pamiętam.
    a jakie były te nowsze? i jak to odszedł od Arricii, dlaczego???
    jedne z moich ulubionych to "Wyspa lodowych mórz" i "Alinoe".

    co do zagadki to są chyba słowa Hegemona z "Dzień Śmiechały" - zgadza się?

    u mnie też piękna słoneczna pogoda.nie ma co aż chce sie żyć!

    teraz moja zagadka:kto to był Thor?

    pozdr. z poza krainy cieni - Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 20.09.01, 09:49
    Jasne Neo, zamieszałam czystą z winem i piwem, to musiało się tak skonćzyć...:)

    No to tak jak ja chowałeś się na starszych Thorgalach! A tak w ogóle to przybliż
    mi swój wiek, bo zastanowiło mnie wczoraj, czy jesteś za młody czy za stary na
    Yansa. (a co? Tylko ja mam się publicznie zwierzać ze swoich lat?...) Z nowszych
    czytałam Strażniczkę Kluczy i te 2 następne. W Strażniczce ten taki głupi, co z
    Thorgalem w Trzech Starcach rywalizował z Thorgalem o Aaricię, zamieniony został
    przez Króla Węży w Thorgala, uwiódł Strażniczkę i zabrał jej pas dający
    nieśmiertelność. Potem nagrabił Thorgalowi w wiosce i rodzinie, ale Thorgal sobie
    jak zwykle poradził. Ale postanowił nie zagrażać więcej swojej rodzinie i odszedł
    z domu.
    Dalej nie pamiętam, odszedł i powiedzmy to ładnie, wśród licznych przygód natknął
    się na kriss, wśród perypetii dostał od niej w głowę i stracił pamięć. Jak się
    ocknął, Kriss ze słodkim uśmiechem poinformowała go, że kochają się od lat i są
    parą złoczyńców zabijających bez skrupułów ludzi. I Thorgal w to uwierzył. A
    Ronja skostniała z grozy zamknęła komiks i zapatrzyła w dal...:)
    Mi się najbardziej podobał komiks o Thorgalu "Wśród gór" czy coś w tym rodzaju. O
    tym jak Thorgal się przenosił w czasie. Ten komiks jest naj, naj, naj! I dość
    konsekwentny jak na przenoszenie się w czasie w tą i z powrotem.
    Jak przeczytałam Alinoe, a był to wieczór, tak tego wieczoru z łóżka już nie
    wstałam, nie spuściłam nóg na podłogę, a jak ktoś mi wchodził do pokoju,
    podnosiłam krzyk. Horror nie komiks. Niesamowity nastrój!!!

    Thor to bóg wikingów gromów i błyskawic...?

    A ten cytat: "My jestesmy krasnoludki, hopsasa!"

    U mnie słońce nie świeci, wciąż mgła osnuwa świat. To co z tym miodkiem. Dzisiaj
    już moge pić!

    Ronja


    > no to cieszę się że dzisaj wszystko z brzuszkiem OK.
    > a z czego cię wczoraj tak bolało? może coś zjadłaś,albo popiłaś?
    >
    > Thorgale czytałem te starsze, chyba do "Wilczyca" o ile pamiętam.
    > a jakie były te nowsze? i jak to odszedł od Arricii, dlaczego???
    > jedne z moich ulubionych to "Wyspa lodowych mórz" i "Alinoe".
    >
    > co do zagadki to są chyba słowa Hegemona z "Dzień Śmiechały" - zgadza się?
    >
    > u mnie też piękna słoneczna pogoda.nie ma co aż chce sie żyć!
    >
    > teraz moja zagadka:kto to był Thor?
    >
    > pozdr. z poza krainy cieni - Neo
    >

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 10:35
    masz rację "Władca Gór" też jest świetny.
    tam to było zamieszanie nie szło się połapać.
    czytałem to jak w transie.
    ale "Alinoe"..... , te zielone włosy,to spojrzenie pustych oczu.....
    masz rację horror.
    co do Thora to też masz racje.
    ten cytat to nie wiem skąd - może piosenka z królewny i 7 krasnoludków?

    acha .....mam 50lat

    Neo



  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 20.09.01, 12:05
    Neo, Neo, mówiłeś że czytałeś Tytusy!
    Cytat jest z którejś tam księgi o wkrętaczu i krasnoludkach!

    No, to fakt za stary jesteś na Yansa. To już się nie pytam o Funky'ego Kovala i
    Profesorka Nerwosolka... Swoją drogą, dlaczego mój ojciec (nawiązuję do wieku)
    nie czyta Thorgali, Trylogii Tolkiena itp.??? Tylko puka się w głowę jak jego
    dzieci zaczytują się w komiksach albo fantastyce... I mówi: Ogolić i do
    przedszkola...

    Ech, życie, ciekawe co ja będę musiała przeczytać, żeby moje dzieci uważały, że
    czytam to samo co one... A może też zaciekawią się tym co ja?... Zresztą wisi mi
    to, niech se czytają co chcą.

    Neo, Ty śpisz, kiedy ja opowiadam??? To śpij, ja idę się przejechać na koniu, bo
    mi zakwasów jutro dostanie jak będę na nim chciała wrócić do domu.

    A u nas takie piękne słońce wyszło zza chmur... Jest pięknie! Żeby Roztocze mnie
    taką pogodą w sobotę przywitało! I koniki z mojego klubu zobaczę! Ech, życie jest
    piękne, co nie?

    Ronja

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 12:49
    oj Ronja ,Ronja jak ja mógłbym spać kiedy ty mi odpowiadasz.
    dlaczego mnie zostawiłaś?
    wracaj zaraz z tej przejażdzki bo nie będę na
    tym wietrze sam siedział.
    masz rację życie jest cudowne, weekend idzie i znowu:
    "cold city light - you've got me know
    cold city light - laying dreams with you(...)

    a swoją drogą to słodka jesteś - jak mogłaś uwierzyś że mam 50???
    przecież żartowałem.
    pewnie że czytałem Kovala i Nerwosolka (Entomologia?:))))
    zapewniam cię że jestem dwudziestokilkuletnim Neo.

    dobra z wiekiem załatwione...wracamy do tytusa, no fakt
    nie skojarzyłem tego choć czytałem wszystkie - złapałaś mnie (1:0)


    teraz ja: była Volga?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 20.09.01, 13:48
    No, koń spocony, ja też, czekaj, odwrócę siodło do góry nogami, zeby wyschło i
    konia czyms przetrę. Idź, tarzaj się. Ty, Neo, potarzamy się z nim??? Chodź! ...
    Super było, no nie? Dobra, ogólnoludzki otrzepywanie się za nami i tacy wytarzani
    w dużo lepszym nastroju możemy zasiąść do pogawędki.

    Jak drzemka? Ja nie umiem spać w ciągu dnia, no, chyba że przebaluję noc, wówczas
    zasnę o każdej porze dnia, tylko budze się strasznie nieprzytomna nie wiedząc czy
    to już kolejny dzień, czy cholera wie co. Kiedyś czytałam, ze to ze składu wynika
    to, że kobiety nie sypiają w ciągu dnia, a mężczyźni w prost przeciwnie, dopiero
    pod koniec życia kobietom zwiększa się ilość męskich hormonów i zaczynają spać w
    ciągu dnia. Ciekawe są te hormony, co nie...?

    Neo, alez mi jest wszystko jedno ,czy masz lat15 czy 50, wazne żeby się fajnie z
    Toba pisało, no nie? Swoją drogą takie różnice wieku w internecie są super!
    Oznaczają, ze w gruncie rzeczy wszyscy te róznice mają gdzieś! Licz się zabawa,
    no nie?

    Z tych słodkich uśmieszków wnioskuję, że Entomologia to Twoja ukryta miłość, no,
    nie zaprzeczaj, przede mną nie musisz się z niczym kryć! Jak chcesz, mogę być
    Twoją powiernicą co do tej ukrytej miłości! To co porozmawiamy o Entomologii?
    Najlepszy motyw, jaki zapamiętałam, to przecwałak Entomologii, jak to zabiła
    kiedyś 5 ćmów. "Ciem, Entomologio" - poprawił ją Profesor. "Ciapem!" -
    powiedziała z godnością Entomologia, a ja zeszłam.

    Cholera, zagiąłeś mnie. Zwłaszcza formą pytania. Była Volga...? A gdzie
    przepraszam była? aaaa, to cytat? Nie mam pojęcia skąd. Volga kojarzy mi się nie
    wiedziec czemu z komiksem o Szninkielku. Czytałeś? Tam była taka wyrocznia-
    czarodziejka i nawet nie wiem, czy naprawdę ale wydaje mi się, że nazywała się
    Volga.

    Czyli - 1:1.

    A to: Fata Morgana. "Stójcie, źle widzicie. Miało być Chata Morgana, ale nie
    miałem literek CH."

    Ronja



  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 14:14
    kurcze nie wiem skąd ty bierzesz te cytaty.
    nie mam pojęcia skąd to jest więc 2:0,
    bo z tą Volgą zgadłaś.

    moją ukryta miłością nie jest żadna Entomologia tylko była ,jest i
    będzie zawsze Aaricia!! nikt jej nie zastąpi.....
    te piękne włosy, ciało,oczy......cudo.
    a nie jakaś tam .....

    co do wieku to chyba lepiej skoro wiesz że jesteśmy
    mniej więcej w tym samym, niż gdybym mógł być twoim ojcem nie?
    ale co tam........

    kurde wiatr znowu wieje na wrzosowisku,
    słońce zachodzi.....niedobrze chyba idzie burza.
    może schronimy się w tym starym opuszczonym zamczysku?
    nie bedziesz się bała?
    tylko co z końmi?

    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 20.09.01, 14:43
    Neo.

    Co do cytatu: czytałeś komiks tego samego rysownika co Profesorek Nerwosolek o
    Billu Bąbelku i Buffalo Kudłaczku? To z tego. Widzisz, Neo, jak się ma 2 braci,
    to nie jest się normalną dziewczynką, jak moje koleżanki, które nawet nie
    widziały Gwiezdnych wojen!!!, tylko czyms takim jak ja! Nie widziec Gwiezdnych
    wojen!!! Prych! A ja się tak kochałam w Luke'u Skywalkerze!!! Dopóki nie
    skończyłam lat 13, kiedy to ujrzałam, jak fajowym facetem jest Han Solo...

    No, Neo, nie masz się co wstydzić, ja się Luke'a nie wypieram. Trochę
    fajtłapowaty, ale co miłość z czasów młodości, to miłość z czasów młodości.
    Spoko, ja nawet Entomologię lubię za jej ukrytą inteligencję i celność
    wypowiedzi...

    Zgadłam Volgę?!?! YES!!! A taka byłam niepewna!

    Właśnie wyobraziłam sobie sytuację, że mój ojciec nudząc się na emeryturze
    zaczyna łazić po kafejkach internetowych i toczy ze mną rozmowy jako np. Wiciu
    albo coś w tym rodzaju... Aż mnie wzdrygnęło!!


    W tym mrożącym krew w żyłach zamczysku widniejącym na ciemniejącym od
    nadchodzącej nocy horyzoncie? hm.. Niby przygody lubię , ale jednak jestem
    kobietą i w przypadku zagrożenia wpadam w panikę. Kiedyś przy pewnej stadninie w
    pewnym ośrodku wypoczynkowym poszłyśmy sobie z koleżanką z domku w lesie do
    toalety po wodę na herbatę. A chłopak koleżanki postanowił nas nastraszyć...
    Powiedział cicho: U. Moja koleżanka podobno zobaczyła łyskające w mroku tuż przed
    nią białka oczu... Narobiłyśmy takiego wrzasku, że chyba całą wieś obudziłyśmy, a
    koleżanka na dodatek w ramach akcji obronnej wylała swojemu facetowi menażkę z
    wodą na łeb... A były to ostatnie zimne dni wrzesnia i on miał tylko tę jedną
    koszulę...

    Jasne że się będę bała, al eprzecież będziesz Ty, obronisz mnie przed upiorami,
    zreszta w ramach kojenia strachu zaleję sie w trupa, nic mi więc nie będzie
    straszne! Ale zastrzegam, jak się w nocy ocknę i będę się chciała załatwić to
    biorę sobie Ciebie jako straż przednią. Nie zamierzam zawału w tak młodym wieku
    dostać.

    Konie puścimy na dziedziniec.

    Trzymaj się, Neo! Do jutra. Rano sobie opowiemy wrażenia z nocy w ponurym
    zamczysku. Jak czytałeś Billa Bąbelka i Buffalo kudłaczka, to tam znajdziesz
    sposób na poradzenie sobie z duchami i wampirami. Wampirami....???

    Buziaki na koniec dnia i żeby nam jutro słońce na wrzosowisku zaświeciło...
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 20.09.01, 14:55
    pewnie ze cię obronię.
    nie ma nic piekniejszego niż obronić
    kobietę przed upiorami.

    tylko że opuszczam wrzosowisko na trochę dłużej,
    do poniedziałku.
    tak wiec sama mi tam nie idz!
    żebym nie musiał się o ciebie martwić.
    lepiej udaj się w bezpieczniejsze miejsce.
    np. do klubo-gospody.
    a tak apropos wiesz skąd to?

    to na razie ........ Neo
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 24.09.01, 09:25
    cześć Ronju, jak tam po weekendzie?
    jesteś już?

    opowiem ci jaką przygodę przeżyłem:

    kiedy niespodziewanie nastąpił "Upadek Brek Zarith" musiałem udać się w długą
    i niebezpieczną podróż "Ponad Krainą Cieni" żeby zdobyć "Słoneczny Miecz
    oraz "Koronę Ogotaya".
    to był jedyny sposób aby ocalić "Gwiezdne Dziecko",jedynego syna władcy.
    następcę tronu.
    po długiej wędrówce przez "Krainę Qa" znalazłem się "Nad Jeziorem Bez Dna".
    wokół nie było nikogo , do brzegu przycumowana była jedynie tajemnicza "Czarna
    Galera" postanowiłem wejść na pokład .
    ku mojemu zdumieniu okazało się że na pokładzie znajduje się
    olbrzymia "Klatka", a w niej "Trzech Starców z Krainy Aran" których
    uwięziła "Zdradzona Czarodziejka", której siedzibą była "Wyspa Wśród Lodów".
    dowiedziałem się od nich że pomóc może mi tylko "Władca Gór" ofiarowując
    srebrny róg, i "Strażniczka Kluczy" ofiarowując klucze które mogę wymienić
    na szukane przedmioty.
    jednak ostrzegli że po drodze czycha wiele niebezpieczeństw m.inn.
    "Błękitna Zaraza" oraz straszliwi "Łucznicy" którzy nigdy jeszcze nie chybili.
    mimo to wyruszyłem,nie miałem wyjścia.
    udało się, jedynie napotkany "Alinoe"bardzo zły i przebiegły był trudnym
    przeciwnikiem.
    po 5 dniach moja pełna przygód wędrówka dobiegła końca, na horyzoncie
    ujrzałem "Miasto Zaginionego Boga".
    mieszkali w niej "Giganci" ,którzy jako jedyni mogli przekonać władcę gór i
    strażniczkę do podarowania mi rogu oraz kluczy.
    nie będę opisywał jakim sposobem ale jednak udało się.
    moim celem była teraz "Niewidzialna Forteca" w której mieszkali pół ludzie
    pół wilki ,których przywódcą była "Wilczyca" o pięknym imieniu "Aaricia".
    ze względu na swój wygląd nosili oni jednak "Piętno Wygnańców", stąd też
    ich forteca określana była jako niewidzialna bo cały czs zmieniała miejsce.
    wymieniłem róg i klucze na miecz i koronę.
    wróciłem.
    syn władcy był ocalony.
    jednak brek zarith niszczyła teraz nowa,nieznana i straszliwa zaraza
    o nazwie "Arachnea"................

    a co ty porabiałaś?

    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 24.09.01, 11:13
    He, he, Neo jestem pod wrażeniem, że tez chciało Ci się to wszystko łączyć z
    sensem w całość!!!
    No, cóż, mój weekend w obliczu Twoich wypadł blado...

    Zamówione przez nas słońce nie nawaliło i świeciło jak oszalałe... A ja miałam
    w sobotę podróż do siebie samej sprzed paru lat... Pojechałyśmy z koleżanką
    stopem (tak jak kiedyś!!!) na Roztocze, słońce dawało czadu, miałyśmy
    wysmienite humory, choć obecnie mozemy się spotykać raz na parę tygodni, a nie
    tak jak kiedyś, codziennie. Stopów było 4, sami wariaci i oszołomy, ale
    ubawiłyśmy się przednio.
    W Szczebrzeszynie na rynku pod siedzibą władz wypiłyśmy po piwie z całą
    świadomością, że jest to chyba miejsce najbardziej publiczne, jakie sobie w
    Szczebrzechu można wyobrazić. W Zwierzyńcu zaś nie mogłyśmy się oprzeć Browarom
    Zwierzynieckim... W rezultacie wszystkiego wylądowałyśmy ze śpiewem na ustach i
    szalonym śmiechem nad Stawami i spóźniłyśmy się na konny slub na który
    jechałyśmy...
    Wieczór spędziłam wśród ludzi, których kocham, z końmi, które kocham i w
    miejscu, które bezkrytycznie wielbię...
    bajkowo, no nie?

    Pozdrawiam z tęsknotą wpatrzona w sobotę,
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 24.09.01, 12:05
    ależ twój weekend nie wypadł wcale blado Ronju.
    po prostu ty się świetnie bawiłaś, a ja cóż......
    narażałem życie dla ważnej sprawy.
    nie powiem było cholernie ciężko, wyszłem z tego trochę poobijany,
    z mała raną gdzie niegdzie, ale nie jest żle, jakoś się wyliże..
    ale warto było bo w nagrodę dostałem "łzy tjahzi" które jak pewnie
    wiesz maja magiczną moc.
    może kiedyś ci je pokażę.
    widzisz więc że nie musiałem nic "łączyć" - samo tak jakoś wyszło.

    a jak tam na wrzosowisku?
    dojadę do ciebie tylko przygotuj mi miękki mech bo jestem nieco obolaly
    i dobrze by było poleżeć na czymś wygodnym.

    Neo

  • Gość: ronja IP: 212.244.252.* 24.09.01, 12:32
    Wiesz, przyznam Ci się bez bicia: zupełnie zapomniałam o naszym wirtualnym
    wrzosowisku w obliczu tych prawdziwych roztoczańskich...
    Ale zaraz to nadrobimy,
    Wskakuję na konie i ruszam dzikim cwałem pod dęba, może uda mi się zdążyć przed
    Tobą!!!
    Utulić dzielnego wojownika po ciężkim boju i wielu ranach to zaszczyt dla
    kobiety...
    Szykuję dzban grzanego miodu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 24.09.01, 12:46
    jak mogłaś zapomnieć? tak po prostu?

    i jak dzielny wojownik może spodziewać sie teraz utulenia?

    a ja się tak narażałem..........

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 24.09.01, 13:53
    Dzielny wojowniku,
    z kobietami tak bywa,, że patrza też gdzie indziej nie tylko na dzielnych
    wojowników, czasami wspominają wojowników z dawnych lat...

    A ze smyczami bywa tak, ze lepiej żeby były niewidzialne, niż krótkie i
    zakończone kolczatką...

    No to jak z tym miodkiem??? Bo mi stygnie, cholera!!!

    Ronja

    PS Byłeś kiedyś na Roztoczu? Jeśli byłeś, to mnie zrozumiesz...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 24.09.01, 14:04
    nalewaj go do dzbanka.
    wchodzę w Matrix i już nadciągam!

    a co z tym miękkim posłaniem?

    bo naprawdę jestem wycieńczony tymi
    przygodami i chętnie bym odpoczął.

    Neo
    PS>:Nie byłem na roztoczu.A jak tam jest?
    Lepiej niż na wrzosowisku?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 24.09.01, 15:01
    Neo, umówmy się, że to gniazdko z kocy Ci wystarczy, bo pleść posłania z mchu
    mi się za bardzo nie chce, mogę Ci ewentualnie wełniane skarpetki na drutach
    zrobić...
    Hm, czuję się teraz jak w starożytnym Rzymie: ułożyliśmy się do rozmowy,
    popijamy z dzbanów grzane wino i rozmawiamy...
    Jak tam Twoje rany? Bolą? Jak chcesz moge Ci je opatrzyć! Chcesz?
    Na Roztoczu jest dziko, cudownie, zielono. Nie umiem Ci jednak odpwoiedzić, czy
    jest tam fajniej niż na naszym wrzosowisku, albowiem, drogi Neo, wszystko jest
    względne...
    A co tam u Twojej księżniczki? Pozdrów ją ode mnie!

    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 25.09.01, 07:38
    cześć Ronja!
    niestety rany wciąż bolą, mimo że minęły już 2dni.
    wskakuję na rumaka i pędzę na wrzosowisko to mi je opatrzysz.
    tylko bądz delikatna!
    księżniczka zachorowała i niestety chyba tego nie przeżyje,
    ale mogę ją pozdrowić.

    Neo
    PS>:a słyszałaś o takim filmie"FINAL FANTASY"?


  • ronja 25.09.01, 11:17
    Cześć, Neo!
    Oj, to źle z Twomi ranami, sądzę że moje skromne umiejętności kojące nic tu nie
    poradza na takie rany. Musimy udać się do kogoś, kto ma większą moc ode mnie, by
    Cię opatrzyć i uzdrowić.
    Ja co najwyżej mogę założyć wstępne opatrunki... Z babki lancetowatej i krwawnika.
    A znieczulę spirytusem...
    Co to znaczy, że księżniczka zachorowała, bo się zdenerwowałam jak to
    usłyszałam!!! i chyba tego nie "przeżyje", ona czy Ty , bo jeśli Ty to pewnie
    przesada, a jeśli ona, to co Ty tu jeszcze robisz??? Leć ją ratować!!

    Nie słysząłam o filmie Final Fantasy. Czy czujesz że nadepnąłeś na moją ambicję;)?
    Cholera, okazałam się ignorantką...

    Pozdrów Księżniczkę...

    Siebie zresztą też.

    A na wrzosowiskach pocwmurno i mgliście...


  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 25.09.01, 11:49
    no cześć!
    a coś ty od rana porabiała?
    już myślałem że ciebie też spotkała jakaś przygoda.
    a co do ran to wiesz co najpierw proponujesz utulenie i nic,
    potem opatrunek i nic, teraz przeszłaś do okładów z liści.
    co będzie następne? mam się wykrwawić na śmierć!
    jak tak dalej pójdzie to faktycznie umrę przed księżniczką.
    dzielni wojownicy chyba powinni być traktowani inaczej.

    ten film dopiero wchodzi do kin.
    cudo. koniecznie zobacz.

    nad wrzosowiska nadciąga deszcz,a u ciebie?

    Neo
    PS>:a wiesz że krwawnik to szczęśliwy kamień mojego znaku.

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 25.09.01, 13:07
    skoro Twojego to i pewnie mojego , skoro urodziliśmy się w małym dostępie
    czasu, jeśli idzie o miesiące...

    Chodź dzielny wojowniku, pojechałeś mi jako prawdziwej kobiecie po ambicji.
    Chciałam być jak dobry kumpel, miodu Ci podać i niewprawną ręką rany owinąć,
    ale pojechałeś mo po honorze, to masz...
    Czy już czujesz się utulony, czy ma to trwać dłużej? A może inaczej...:)?
    Pokaż teraz rany... No nie w takim nieprzyzwoitym miejscu? Trochę zapiecze, to
    woda utleniona, a to wyjałowiony opatrunek, możesz przewrócić się z powrotem an
    plecy, ale trochę Cię będzie bolało. Najlepiej leż na boku, podłożę Ci koce pod
    plecy, żeby Ci było wygodniej i żebyś się nie przewracał zupełnie na plecy. A
    teraz małyy masażyk, co praewda nie umiem go robić, ale robiono mi, więc będę
    improwizowała... Może przeżyjesz...

    A z jakiego gatunku ten film?

    no jak tam, wojowniku, samopoczucie?

    Ronja-pielęgniarka (cooo?!?)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 25.09.01, 13:30
    samopoczucie wspaniałe.
    a to za twoja sprawą droga pielęgniarko.

    mmmmmmm.....to był najwspanialszy masaż jaki
    można sobie wymarzyć.

    jesteś idealną pielęgniarką dla wycieńczonego
    wojownika i obrońcy kobiet.
    no ,ale masażu już wystarczy, teraz utul mnie jeszcze trochę.
    wiesz ,delikatne kobiece ramiona najlepiej leczą ciężkie rany.
    a ja tymczasem poleżę w bezruchu kilka minutek.ok?

    ten film jest z gatunku sf.
    ale nie graja w nim żadni aktorzy.
    wszystko stwożył komputer(czytaj:Matrix)
    bohaterka nazywa się Aki Ross.
    ładnie no nie?

    no ale nie będę mówił za dużo bo mnie jeszcze boli.

    a co tam u ciebie?
    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 25.09.01, 14:25
    A co? W język tez jesteś ranny?;)

    Ależ sobie, ile dusza zapragnie w tym bezruchu... Tylko nie dziw się, że mi tak
    serce wali, bo mi tak zawsze wali...
    Cholera, a gdzie mój koń??? Czekaj, lecę sprawdzę!!! baranku, gdzie jesteś?
    A pasie się za wzgórzem. Czekaj przyprowadzę niewiernego. Chodź, co się
    ociągasz, łosiu? Tu się masz paść, żebym Cię widziała!
    Już jestem z powrotem Neo, choć dalej Cię utulę. Mhmmm, i mi się dobrze
    zrobiło. Niedługo tego tulenia, bo muszę pójść konia trochę przegonić, nudzi
    się, cholera jedna i w szkodę chłopom łazi:)! Od wczoraj nie chodził, niech się
    trochę ruszy. Godzinkę pojeżdżę, przypomnę mu nieco z wyższej szkkoły jazdy i
    wracam...

    Pośpij sobie trochę znużony walką wojowniku...

    U mnie, jak się spodziewałam we wrzesniu pracy przybyło, i nie mogę tak jak
    dawniej beztrosko szaleć na internecie... Pamiętasz pisałam Ci, że zmieniono mi
    miejasce pracy? Wnowym jest fajnie, z koleżanką się świetnie doadujemy, aż się
    boimy że te chóralne wybuchy śmiechu spowodfują że znowu mnie usadzą z szefem,
    a ją osobno. Na weekendzik znów w moje strony ruszam. Ech, życie jest piękne...

    Wrzosowisko przychmurzone, ale takie są uroki wrzosowisk...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 25.09.01, 14:42
    rzeczywiście serce ci mocno bije!
    ale to i może lepiej bo wiem że jeszcze ty przynajmniej żyjesz.
    a poza tym jest cieplej i przyjemniej.

    idz pojezdzij sobie trochę na tym koniu.
    tylko przyjedz rano mnie obudzić ,żebym tutaj sam nie zamarzł.

    ehhhhh....ty to masz fajnie znowu na Roztocze pojedziesz.
    a ja ? co mnie czeka? może znów jakaś niebezpieczna przygoda?
    czy wrócę z niej cało? może znowu poobijany?
    może w ogóle nie wrócę?,kto wie.

    a ten czas wzmożonej pracy chyba niedługo minie no nie?
    mam nadzieję. bo własnie się zastanawiałem że coś rzadko
    zaglądasz na wrzosowisko.

    u mnie też pochmurno ale masz rację takie sa uroki wrzosowisk.

    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 25.09.01, 15:33
    Oznaczać twój tekst może, że dobrze że chociaż ja przynajmniej żyję, skoro Ty
    już nie... Super, trupa w ramionach piastować... Zarąbiste uczucie! Polecam!
    Może się zamienimy rolami? Ja np. się otruję z nieszczęsliwejj miłości, a Ty
    będziesz mnie odratowywał?

    tak do końca to na Roztocze teraz nie jadę, chociaż blisko, co tydzień do raju
    się niestety nie trafia... A Ty dzielny wojownku, nie cieszysz sę z czekających
    Cię przygód i walk? Znów jakaś naiwna Cię opatrzy i utuli...

    Śpij słodko...
    Ronja szalejąca na rączym siwym arabie!!!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.09.01, 07:20
    Ronja jesteś tam?

    Neo
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.09.01, 14:39
    Ronja co z tobą - żyjesz jeszcze?

    Neo
  • th0mas 25.09.01, 15:32
    o ty Ronju jedna. przylapalem cie na flircie z jakims obcym facetem! czy nasze uczucie juz nic nie znaczy!
    czlowiek na troche wyjedzie i prosze, co sie dzieje: bajka lezy, oddzial w rozsypce,. gdzie general? gdzie
    strzyga? przesylam gorrace pozdrowienia i tysiace buziakow :))))

    ps - a wiesz ze w sobote bedzie juz nastepna czesc pottera? fajnie, nie? juz przeczytalem wszystkie trzy i sie
    doczekac nie moge
  • ronja 25.09.01, 15:49
    Thomas? Hm, Thomas?
    Nie znam żadnego Thomasa... e, Kaśka (to do mojej koleżanki z pokoju) znasz
    jakiegoś Thomasa? Ona też nie zna...
    Jakiś dziwny się na wątek przyplątał...
    ;))))))))))))))))))))))))))))))))))0
    Taki jest mój uśmiech, nasz słodziutki Thomasku!!!
    Uczucie nasze jest wieczne i nie do zdarcia!!!
    A jak tam Hiszpanki Thomasku?
    Generał się nie pojawia, Strzyga dzisiaj wróciła z urlopu, więc zarzucona jest
    pracą... Ale niedługo zamierzamy wznowić spotkania, Mirinda kontrolnie dzwoniła
    do nas i sprawdzała gotowość oddziału.
    Miałyśmy do Ciebie wspólny czuły list pisać...
    Hm... może do Ciebie na maila jakiś namiętny liścik wyślę? No to zalezy od tego
    , jak nam wierny byłeś... Jeszcze się zastanowię...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 26.09.01, 07:47
    no,..... poleżałem,pospałem troszkę i wstaję jak
    nowy.
    te wylizywanie ran trochę dłużej potrwało,ale
    udało się!
    ale z taką pielegniarką wszystko się uda.
    nawet z objęć śmierci wojownika wyciągnie!
    jestem gotowy na kolejne ciężkie boje.

    wsiadam na konia i pędem pod dęba.
    mam nadzieję że już tam czekasz z winem.

    a co tam dzisiaj u Ronji nowego?

    Neo
    PS>:a zastanawiałaś się jak byś nazwała tego dzikiego araba ?

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 26.09.01, 09:04
    U Ronji wszystko OK poza tym, że spała tylko 3 godziny, ale to się zdarza...

    A nad wrzosowiskiem TAKIE SŁOŃCE!!!

    Tego wirtualnego możemy jakoś fajnie nazwać, bo realne araby mojego zycia
    imiona wpisane do ksią stadnych mają i rybka! nazywać się może np. Geralt...

    Jak tam rany? Nie dokuczają? Nigdy bym nie wpadła na to, że sprawdzę się w roli
    pilelęgniarki, choć różne rany już w życiu opatrywałam, ale raczej robiłam to
    co mi przychodziło do głowy, niż to co trzeba było... Między innymi utulałam
    rannych, którym nie mogłam pomóc...

    Pozdrawiam,
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 26.09.01, 09:35
    a u mnie TAAAAKIE CHMURY!!!!!!
    (i TAAAAAAAAAAAAKI WIATR)

    jasne że rany już w porządku!
    przecież napisałem,.... przy tak
    troskliwej pielęgniarce nawet ręka by
    z powrotem przyrosła.
    jestem już gotów do dalszych zaciętych bojów o Brek Zarith.

    jak znowu wrócę poobijany to myślę że i tym razem pomożesz?
    ja mojego czarnego konia nazwałbym......hmmmm SID?
    a jakich to rannych utulałaś którym nie
    mogłaś pomóc?
    czy mam rozumieć że nie przeżyli tej "opieki"?

    no i dlaczego spałaś tylko 3 godz?!!
    jestem już w połowie drogi na wrzosowisko a ty?

    Neo





  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 26.09.01, 12:57
    Nie oszukujmy się, Neo, umarłam dla tego świata, zostałam zarzucona pracą!!!

    Miło było Cię poznać, chlip, chlip!

    Ranni przeżyli jak najbardziej, lecz na karetkę się czeka niestety długo... W
    śniegu i mrozie siedziałam na leśnej drodze i utulałam pokrwawionego znajomego.
    Mi się w ogóle załąćza czułość wobec rannych , pijanych i dzieci...;)
    Znajomy nic z opieki nie pamiętał, bo stracił pamięć na długo wstecz, ale z
    opowieści wyszedł obraz Ronji tak czułej i zatroskanej, ze...

    Spałam 3 godziny, bo gadałam z koleżanką, no i za późno się zorientowałam, ze
    wstać muszę o 5 rano...

    Jak tam na naszym wrzosowisku...

    Ze słonecznej Warszawy,
    Ronja>
    >
    >
    >

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 26.09.01, 13:52
    na wrzosowisku jest pieknie.
    słońce właśnie zaświeciło, wiatr lekko wieje,wrzosy zakwitły
    .......cudo
    aż się nie chce wracać.
    leżę sobie pod dębem,popijam wino ,odpoczywam
    i czekam na ciebie.
    zbieram siły do kolejnej przygody.

    tylko że to chyba będzie ..........."the final fantasy"
    nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy słowa "miło było cię poznać" -
    oznaczały pożegnanie na zawsze?????

    to przecież nie możliwe!!!
    a co z wrzosowiskiem?co z przygodami?????
    dla tego świata nigdy nie umrzesz!!!!


    Neo
    PS>:buuuu....,buuu....,buuu........

  • ronja 26.09.01, 13:57
    Neo, dla naszego wrzosowiska zrobię wszystko!!!

    Nie dajmy się naszym pracodawcom, napiszmy petycję o ustawowe 3 godziny na
    forum gazety co dzień!;)

    i słońce, i chmurki są prześliczne.
    Koń przegoniony, więc możemy spokojnie pogadać.

    Mi już się w oczach pojawiły takie dwa neony: Do lasu! Na łąkę! Cud, że mamy to
    wrzosowiko, bo ja fioła dostaję bez cotygodniowej dawki tzw. łona natury!

    Ach, znów bym sie gdzieś na rowerki wybrała...

    Pozdr. rekonwalescenta, mojego słodkiego podopiecznego
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 26.09.01, 14:11
    ufffff........
    aż się bałem czytać tej wiadomości.
    ja dzielny wojownik ktory niejednego pokonał bałem
    się wyobrażasz to sobie???.

    już myślałem że to koniec.
    byłem zrozpaczony,myślałem nawet żeby zniknąć z
    forum i nigdy się już nie pojawić.
    nastraszyłaś mnie kurcze... już nigdy tak nie rób!!

    teraz to dopiero mam siłę na kolejne wyprawy.
    wszystkie będę si niezwłocznie opisywał. chcesz?


    to ja z tej okazji otworzę kolejne wino.OK?

    Neo -
    PS>:całuski dla mojej najsłodszej pielęgniarki na świecie!
  • ronja 26.09.01, 14:13
    No, ostrożnie z całuskami, bo mnie Księżniczka wypatroszy i spali na stosie...
    ;)

    Pod te przyszłe opowieści, chlup!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 26.09.01, 14:19
    bez obaw......

    to chlup...

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 26.09.01, 14:54
    Ta, Ty mi całuska, a ona mi ząbki wybije..
    Ząbki mi jeszcze miłe...

    B. dobre winko, mniam...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 08:20
    cześć Ronja!
    jak tam dzisiaj samopoczucie?
    przybywasz na wrzosowisko?
    dzisiaj pogoda jest lepsza.

    Neo
    PS>:a o te ząbki się tak nie bój.
    i tak je kiedyś stracisz:))))
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 27.09.01, 08:59
    Ronja bez ząbków (PRZEDWCZEŚNIE STRACONYCH) to nie taki fajny widok jak Ronja z
    ząbkami...

    A U MNIE Z POGODĄ TAK TROCHĘ ŚREDNIO...

    JA NA WRZOSOWISKO JUŻ GALOPUJĘ.

    o, caps locka nie wyłączyłam.

    Samopoczucie jak zwykle OK. A u Ciebie?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 09:09
    moje jak zawsze wyśmienite.
    tylko tu mnie coś dusi......
    cholera.

    wskakuję na konia i już do ciebie pędzę.
    masz może coś do picia?
    bo mnie coś tak suszy......
    wczoraj miałem naradę wojowników przed kolejną
    wyprawą.
    ja mogę wziąć ogórka i pomidora co ze wczoraj zostały.
    zrobimy sałatkę co?

    Neo

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 27.09.01, 09:16
    To ja naprędce wyczaruję wiśniową nalewkę i śliwowicę, oraz trochę żarcia,
    chcesz?

    Gdzieś tu na forum przeczytałam o Cyganach co im koni żal i teraz śpiewam pod
    wąsem;) "Tylko koni, tylko, koni, tylko koni, tylko koni żal!!!"

    Co Cię dusi??? Wyrzuty sumienia czy coś bardziej realnego?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 09:28
    coś ty Ronja......jakie wyrzuty sumienia???
    przecież nic złego nie zrobiłem.
    tak mnie ogólnie coś dusi, nie wiem co.
    ale mniejsza...

    uwielbiam nalewkę wiśniową - wez ile tylko możesz,
    najwyżej zalegniemy pod dębem, a jakiś przejeżdzający
    tamtędy akurat wędrowcy zbiorą nas do domu.

    no i przede wszystkim jedzenie.
    ale zrób cos dobrego - jako prawdziwa kobieta może
    zupę?? np. krupniczek?

    mmmmmm.....to będzie uczta...

    w nagrodę przywiozę ci coś z następnej wyprawy.
    co byś chciała????

    Neo


  • ronja 27.09.01, 10:51
    ProsZe bardzo, krupniczek. Dużo kaszy czy mało?
    A pomidorówkę z ryżem dla siebie mogę zrobić?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 11:19
    a nie zjesz ze mną krupniczku??
    nie lubisz??

    kaszy daj tak trochę.
    możesz za to dać wiecej kartofli pokrojonych
    w małą kosteczkę.

    a jak tam pogoda na wrzosowisku?
    poprawia się?

    ....mój wierzchowiec coś niespokojny.
    chyba mu spieszno na kolejną wyprawę.
    jemu to dobrze ,on nie musi walczyć to
    mu się teraz nudzi.

    no ....masz tu cukru mały i spokojnie!

    dobra uspokoił się.....o czym to ja mówiłem...aha
    o tej pogodzie.
    a pracy wciąż natłok?
    bo jakby co to wyżuć te papiery za okno,
    bierz krupnik, wsiadaj na konia i pod dęba....

    Neo



  • Gość: ronja IP: 212.244.252.* 27.09.01, 11:37
    Jak wyrzuce papiery, to mogę sama za nimi wyskoczyć równie dobrze...

    Nad Wwą siwo, ale zobaczysz w weekemd musi być ślicznie!!!

    Dobra, poświęćę się, biorę sagan krupnika, wskakuję na konia... No, co się
    dziwujesz, mały (to do konia), chlupocze, nic w tym dziwnego, zawsze znajdzie
    się na świecie coś co chlupocze... Nie bój się i jedź. Jak się znowu tak
    przestraszysz, to w końcu zlecę zx tym krupnikiem...
    W drogę!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 13:02
    no,.....po pokonaniu wielu przeszkód wreszcie
    dotarłem pod dęba.

    hooop ,hooop Ronjeczko, jesteś tu??
    masz jeszcze trochę tego krupniczku?
    zostało jeszcze coś? chyba się nie spózniłem?

    oooohh.... jak tu dzisiaj pięknie na wrzosowisku.
    widzisz to?

    Neo
    PS>:a wzięłaś może troszkę wina?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 27.09.01, 13:11
    Ty mi ubliżasz, Neo...
    No jasne że wzięłam - nalewka na wiśniach i śliwowica - mocna, uwaga!

    Krupniku przywiozłam cały sagan, proszę bardzo, jeszcze przechodniów nakarmisz!
    Smacznego!

    Wrzosowiska jak wrzosowiska - nie mogą nie być piękne!!!

    Co tam u księżniczki?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 13:28
    wiedziałem że znowu kurde spytasz o księżniczkę!!!
    uparcie do celu.

    jeszcze wciąż choruje.
    to długa i ciężka choroba.
    ale jak sobie pochoruje to może się trochę zmieni.

    na wrzosowisku nie ma przecież zadnych przechodniów!!
    to jest teren odludny.
    Ronja , coś ty może ty stoisz z tym saganem na Marszałkowskiej??

    a wiesz co wczoraj widziałem??
    ten film o którym ci mówiłem.
    mimo to że nawet go jeszcze w kinach nie ma.

    mowie ci super.
    jak będzie u was to wybierz się.

    Neo
  • ronja 27.09.01, 13:41
    Hm, jakies znajomości wśród piratów?

    Ja mogę się poszczycić tym, że widziałam plakaty reklamujące film.

    A co złego w pytaniach o księżniczkę? To oznaka mojej sympatii. Gdybym Cię nie
    lubiła, to bym pytała, jak tam kwatera na cmentarzu już wybrana albo Neo czy
    wiesz że wszyscy zostaniemy kiedyś zjedzeni przesz robaczki, a te w moim
    ogródku sa szczególnie głodne, możesz się dla nich poświecić...

    Krupnik smakuje???

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 13:48
    jaki znajomości???
    zapomniałaś już czym się Neo trudni??
    przecież sam jest "piratem"!!

    no dobra przepraszam...............tylko się
    trochę zdenerwowałem bo księżniczka cały
    czas leży tak ciężko chora, ja wylweam litry
    łez nad jej łożem i pytania o nią mnie jeszcze
    bardziej zasmucają.

    krupnik wspaniały. dogotujesz na jutro
    jeszcze trochę??

    a wybierzesz sie na ten film??


    Neo
  • ronja 27.09.01, 14:14
    Janse, że się wybiorę. Musze brata wyciągnąć, bo on takie coś lubi.

    A z księżniczką to przepraszam, już nie będę, i nie bądź smutny! I bądź przy
    niej!

    A teraz nażarta zwijam się w kłębek i idę spać!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 27.09.01, 14:24
    jak się wyśpisz to daj znać!!

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 07:27
    Wyspałam się!!!

    A na wwskim wrzosowisku jednostajna zlewa... gdy się obudziłam i wyjrzałam zza
    ciężkich ciemnych zasłon by zamknąć okno, zobaczyłam szary, ciemny, niski, bo
    nieba nie było widać świat...

    A wbiurze na piętrze jestem sama, zgasiłam górne światło, zapaliłam lampkę przy
    monitorze i poczułam się jak w zupełnie innym swiecie...

    Pozdr. neo
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 08:15

    u mnie ,po drugiej stronie wrzosowiska
    słońce przebija się właśnie zza chmur,ciepły wietrzyk
    lekko wieje pogoda powinna więc być ładna.

    niestety ,zbliża się czas kolejnej wyprawy.
    mój słoneczny miecz już leży na stole.
    muszę go jeszcze naostrzyć bo nieco
    się stępił po ostatnich wyczynach.

    a w pracy,jak to w pracy......the show must go on......

    Neo.
    PS>:a co ci się śniło??

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 08:27
    Sniły mi się Strzyga i Mirinda, dziewczyny z forum, które ostały się z naszego
    wakacyjnego towarzystwa i z którymi się wczoraj spotkałam.
    Śniło mi się, że omal nie rozniosłysmy knajpy naszym śmiechem...

    Pada, pada i pada...
    Przychodza mi na mysl te wszystkie wieczory spędzone w schroniskach górskich,
    gdy lało, w kominku trzaskał ogień, a rzeczy wyjęte z przemokniętych plecaków
    suszyły się, gdzie popadło...
    Przypomniały mi się dni spędzone w stadninach, gdy wstawało się o 5 na
    karmienie koni i w strugach deszczu biegło się do stajni, gdzie konie witały
    zmokniętych ludzi rżeniem, parskaniem i wychylaniem się z boksów...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 09:08
    widać że lubisz konie.

    a masz tam jakiegoś ulubionego??
    "swojego"??
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 11:25
    No jasne że lubię i mam.

    dzisiaj z racji na deszcz proponuję spotkanie w starej oberży na pustkowiu.
    Oberżysta opowie nam, co tam się dawniej działo, jacy zbójcy grasowali po
    wrzosowisku, jakie przygody ludzie szykowali.
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 11:36
    no jasne!!!
    a co tam u oberżysty ??

    piwo i golonka jest??
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 12:15
    Oberżysta jest 40-letnim łysym brzuchatym facetem w brudnym fartuchu. Żarcie
    serwuje takie że palce lizać, jego pulchna żona takie przygotowuje. Zaraz nam
    przyniesie po dzbanie grzanego miodu. Myślisz , ze zdziwi się, jak zamówię
    pomidorówkę z ryżem?

    Mhmmm, ten ogień w kominku jest super, a za oknem tak leje. Zobacz jaki dziwny
    gość zawitał do karczmy...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 12:24
    jaki?? kto???

    mam cie obronić???
    bo jak by co to wiesz.
    wojownik zawsze broni swoich kobiet.


    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 12:29
    Neo, łyczek miodku za 200 post, jaki wysłałeś na nasz watek!

    Cichooo, nie dobywaj od razu miecza.
    Pozwólmy mu się przysiąść i rozsnuć swoja opowieść.
    Niech się posili, napije, a teraz wędrowcze, opowiadaj...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 12:35
    to chlup za 200!!!!!!

    dobra oszczędzę go, ale tylko
    ze względu na ciebie droga Ronju.....

    no wedrowcze popwiadaj gdzie byłeś i co widziałeś.....

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 14:08
    Eee, wędrowiec okazał się być zwykłym oszustem, który wmawiając w nas że idzie
    na poszukiwania jakiegoś tam czarodzieja, który pomoże mu odczarować jego
    ukochaną zaklętą w kozę, liczył, że przyłączymy się do niego. A z kieszeni
    wystawał mu list gończy obiecujący 1000$ za głowę jakiegoś nieszczęśnika.
    Gdy byłeś sprawdzić, czy konie stoją;), spławiłam go. Poszedł głuszyć inne
    jelenie przy tamtym stoliku.
    W sumie mogłeś na n iego wyciągnąć miecz...

    Ale oto dosiadła się do nas jakaś kobieta w wędrownym płasczu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 28.09.01, 14:16
    jaka???
    nie trzymaj mnie w napięciu.
    i tak jestem zdenerwowany przed wyprawą.
    może to Aaricia która zagubiła się w krainie Qa???
    co mówi?? kim ona jest???

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 28.09.01, 14:44
    Skrywa głowę pod kapturem, ale głos ma niski i przyjemny.
    neo, kto tu jest mężczyzną, ja czy ty?
    Sam się dowiedz, kto to jest...

    Miłego weekendu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 01.10.01, 11:05
    cześć Ronja!

    miałaś rację.
    ta kobieta to była Aaricia!!
    przyszła po mnie żebym wrócił do Brek Zarith i
    wyruszył z nią na poszukiwanie lekarstwa na Arachneę.....
    udało się....ale jestem zmęczony
    wiele krajów przeszliśmy, wielu ludzi zginęło.....

    Neo
    PS>:potrzebna pielegniarka.

  • anka1 01.10.01, 11:16
    cześć Neo chcialam sie tylko z Toba przywitać i zaraz znikam stąd zeby Wam nie
    przeszkadzać!
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 01.10.01, 11:23
    Ależ Aniu, podeejrzewam, że dla Neo im więcej pielęgniarek tym lepiej...

    A ja Neo miałam dalej pleść historię o tym, jak to ty zniknąłeś, a ja zostałam
    z dziewczyną w płaszczu i wysłuchałam jej historii...

    A jak tam weekend?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 01.10.01, 11:35
    no jasne że dla utrudzonego walką wojownika im wiecej
    pielęgniarek tym lepiej!
    ale oby nie za dużo.
    wolę np.1 lub 2 zaufane niż 10 obcych!

    a weekend....no cóż
    przyszły wczoraj po mnie dwie takie pielęgniarki.....
    wyciagnęły mnie do baru.......wróciłem o 3.00 w nocy
    dzisiaj ledwo żyję......jakbym faktycznie stoczył ze 100 walk.

    a ty jak tam Ronjeczko??

    Neo
    PS:nie gniewaj się że mówię do ciebie 'Ronjeczko' ale bardzo lubię
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 01.10.01, 13:29
    Ronjeczka ma się dobrze... była w swojej stadninie, przez całą noc darła ryja
    do gitar przy ognisku w związku z czym głos jej brzmi jak żywcem wyjęty z żula,
    i jeździła konno... Mrrrrrrrrrr.... Tu się rozmruczałam...

    jak tam rany?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 01.10.01, 13:38
    a ty znowu na te konie......
    a wiesz że ja też gram na gitarze?
    tylko że na elektrycznej, ale na takiej
    "normalnej" też oczywiście potrafię.

    a rany niezle.....nie są tak
    dotkliwe jak ostatnio.

    a jak tam pogoda na wrzosowisku?

    Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 01.10.01, 13:48
    Jak na elektrycznej, to zainteresowałbyś mojego młodszego brata... oczywiście w
    sposób, cholera, nie taki jaki przychodzi każdemu do głowy, gdy się powie o
    zainteresowaniu kimś innym. Trochę pogrywa na gitarze klasycznej i elektrycznej.

    Pogoda niezdecydowana, chmury, obłoczki i prześwity promyków słonecznych.
    Jak rany OK, to lecimy biegiem się wykąpać w jeziorze, cobra?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 01.10.01, 13:58
    jak pogrywa to go pozdrów.

    a co to jest jezioro "cobra" ?

    Neo
    PS<: czy mówi ci coś numer: 783027
  • ronja 01.10.01, 14:39
    Nie, a powinien?

    Jezioro, cobra to miało być jezioro, dobra...
    A wyszła cobra i gdy już kliknęłam wyślij to zaczęłam się śmiać z tej cobry...

    Uwielbiam śpiewanie przy ogniskach, a Ty?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 02.10.01, 08:31
    kiedyś bardzo lubilem śpiewanie przy ognisku,


    to co idziemy się kąpać w tym jeziorze?

    pozdr. Neo
  • anka1 02.10.01, 11:24
    Ronja Neo witajcie! portal mnie dziś nie bardzo chce wpuszczać więc pewnie zaraz zniknę.
    pozdrawiam Was serdecznie! bawcie się dobrze!!!
  • th0mas 02.10.01, 11:28
    a ronja gdzi ejestes. ja tu specjalnie przyszedlem co by troch epostukac a
    ciebie nie ma? co to do pracy sie juz nie chodzi?
    pozdrowienia i caluski

    ps - a gdzie ten obiecany mail milosny?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 02.10.01, 12:28
    Cholera, zapomniałam o mailu miłosnym!!!
    Nadrobię, nadrobię w dwójnasób...
    Strzyga się nie pojawia, Mirinda nie ma dostępu do internetu, a mnie zarzucono
    pracą, Thomasku, buuu...
    Musimy się umawiać na któryś konkretny dzień, na konkretną godzinę na forum.
    Wyślę Ci maila i to uzgodnimy...
    No, ale co z tymi Hiszpankami...?

    Czuły buziaczek!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 02.10.01, 12:51
    cześć Ronja!

    nie wiem czy obłoki będą w stanie uleczyć młodego dzielnego tygryska....
    od rana czekał na odpowiedz..... i zaczął się zastanawiać
    czy nie odłozyć słonecznego miecza i nie opóścić wrzosowiska ....chlip,
    aby ciemne chmury zasłoniły je na zawsze.

    tygrysek (Neo)

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 02.10.01, 12:52
    Tygrysku najsłodszy!!!

    Dlaczego już nie lubisz śpiewów przy ognisku? Ja bardzo lubię, wspomnień z
    całonocnych ognisk, gdy całe śpiewniki od okładki do okładki były
    prześpiewywane, nie da się niczym zastąpić...

    No, to szybko do tego jeziora, póki słońce świeci i grzeje wodę! Biegiem!!!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 02.10.01, 12:57
    czyli już nie lubisz tygryska tylko dlatego ze on
    już nie lubi ognisk?

    a co z innymi wspólnymi rzeczami:wrzosowisko?,Aarica?
    itp....


    tygrysek Neo
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 02.10.01, 13:02
    Tygrysku, trochę wyrozumiałości...
    I zrozumienia...

    Nie rozumiem, dlaczego nie lubisz ognisk, ale w życiu lubienie lub nie ognisk
    nie wpłynęłoby na to czy kogoś lubię.

    Wrzosowisko jest jedyne w swoim rodzaju, ale nie zawsze mogę na nim przebywać,
    np. we wtorki rano do 12 nie mam dostępu do komputera, więc sam rozumiesz że
    nie mogę wskakiwać na wrzosowisko, choć, gdybyś dobrze patrzył widziałbyś mnie
    tam...

    A co do Aaricii, to daruj ale ja mam inne preferencje, więc ONA NAS NIE
    ŁĄCZY!;)))

    Pozdrawiam,
    to co z tym jeziorem?
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 02.10.01, 13:10
    Ronju , oczywiście że jestem wyrozumiały.
    może nawet bardziej niż inni.
    ja myślałem że to ty jesteś niewyrozumiała
    i juz mnie nie lubisz bo ja nie lubie już ognisk.
    a przecież kiedyś lubiłem. w lato prawie co tydzień
    robiliśmy ogniska i siedzieliśmy prawie do rana.

    z tą Aaricią to nie o to mi chodziło.

    już biegnę nad jezioro (najwyżej rozbiorę sie w biegu).
    a masz kocyk i prowiant? może piłkę plażową?

    Neo(tygrysek)
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 02.10.01, 13:13
    No nie, jak mi każesz biegać po plaży,której zresztą na mrocznych wrzosowiskach
    nie powinno być..., fikać nóżką w powietrzu i rzucać piłką plażową, to
    wymięknę...
    Ale dobra, założę nawet motylki na ramiona...;)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 02.10.01, 13:33
    no cos ty nie każę ci biegać w motylkach.

    a moze wezmiemy jakąś starą tratwę i w rejs dookoła jeziora?
    może odkryjemy nieznane krańce wrzosowiska?

    tygrysek neo(dzielny)
  • ronja 02.10.01, 15:36
    Tygrysku niedzielny:))) (tak mi się skojarzyło!)

    Robimy tratwę i w rejs.
    A umiesz łowić ryby?
    Boja nie.
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 08:58
    cześc Ronja!

    dlaczego niedzielny?
    wlaśnie że dzielny! każdy tygrysek jest dzielny!
    i każdy oczywiście umie łowić ryby.

    to co wskakujemy na tratwę?
    dzisiaj na wrzosowisku piękna pogoda i rejs będzie
    napewno udany!

    to gdzie najpierw płyniemy?

    tygrysek (Neo)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 10:02
    cześc Ronja!

    dlaczego niedzielny?
    wlaśnie że dzielny! każdy tygrysek jest dzielny!
    i każdy oczywiście umie łowić ryby.

    to co wskakujemy na tratwę?
    dzisiaj na wrzosowisku piękna pogoda i rejs będzie
    napewno udany!

    to gdzie najpierw płyniemy?

    tygrysek (Neo)
  • ronja 03.10.01, 10:14
    Tygrysku,
    niedzielny, bo podpisałeś się Neo(dzielny), a mi wzrokowo skojarzyło się z
    niedzielnym...

    Nazwijmy naszą tratwę Traa-3-twa i płyniemy najpierw przed siebie a potem na
    tamtą wyspę z wysokim dębem po środku...
    Ale słońce...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 10:28
    Ronju.....

    a skąd wziełas nazwę Trra-3-twa?

    dobra, popłyniemy na wyspę pod dębem, tam odpoczmiemy chwilę
    a pózniej wyruszymy dalej w najdalszy zakątek wrzosowiska, gdzie
    kończy sie jezioro i zaczyna Las Cieni, w którym mieszkają
    dobre elfy, i okrutne Jarvisy które chcą zawładnąć całym
    wrzosowiskiem.
    zgadzasz się?

    ale co słońce....? zaczęłaś coś mówić, czy coś ci się stało?


    Neo(tygrysek)


  • ronja 03.10.01, 10:34
    Szef mnie znokautował przez rzut w moim kierunku piłką lekarską...

    Nie. Tekst "Ale słońce..." miał oznaczać: Głupia kretynka zachwyca się
    wspaniałym słońcem opromieniającym wszystko za oknem. lub: Czy widzisz Neo jak
    słońce świeci na naszym wrzosowisku?

    Nazwa tratwy jest wzięta bodajże z Profesora nerwosolka albo czegoś w tym
    guście.

    No, to na wyspę!!!
  • anka1 03.10.01, 10:45
    Ronja Neo witajcie! czy u Was też jest tak ciepło i pogodnie? zupelnie jakby lato wróciło.
    a mi znow portal chodzi jak leniwy żółw i mam kupę roboty(((. ale to nic byle do piątku.:))))
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 10:52
    oj Ronja ,Ronja.... co ty znowu
    wygadujesz, jaka kretynka??? że zachwycasz się słońcem?
    uwazasz że to jest kretyńskie? moim zdaniem to cudowne.

    powiedz mi ilu ludzi dzisiaj potrafi się jeszcze zachwycić
    słońcem, księżycem, gwiazdami?
    czy niebem, idąc np.do pracy ?, przyrodą wracając z pracy?
    prawie nikt nie zwraca na to uwagi!!

    to na wyspę!!!!
    ale ja będę wiosłował!

    Neo(tygrysek)
    tygryski lubią się tym zachwycać.
    u mnie też pięknie świeci,.....aż chce się żyć!

  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 03.10.01, 11:11
    Tygrysku, zaczaruj słońce by i wsobote śwoeciło, bym mogła pogalopowac w jego
    promieniach po polach...

    A wyspa coraz bliżej...
    Widziałeś jakwczoraj była cudowna pełnia..?

    Aniu, założę nowyy głupi wątek, chcesz?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 11:23
    no jasne że widziałem pełnie,
    stałem chyba z pół godziny na balkonie
    z lornetką w ręku.
    to jest jeden z piękniejszych widoków
    w życiu jakie można zobaczyć!

    nie martw sie Ronjeczko, zaczaruję słońce!
    będzie świeciło cały weekend.

    no to trzymaj złap się czegoś mocno! dobijamy!..

    ogladałaś wczoraj Romeo i Juliet??

    tygrysek neo

  • anka1 03.10.01, 11:33
    zakladaj Ronja! tylko ja patrzę ze smutkiem na to co dzieje się z forum (((.
    nie ma Jasminy, Janka, Crimena. ze starej gwardii zostalismy Ty, Neo, Samanta, Thomas i
    Strzyga, a ja też mam coraz mniej czasu. a było tak fajnie.((((
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 03.10.01, 11:41
    Zrobione!

    Co do starej gwardii, to ich wszystkie maile są dostępne. Jak będzie smutno, to
    się popisze do ludzi, zwoła spotkanie, no nie?
    Nadchodzi 1 listopada... Można coś wykombinować!

    Neo, ale mną łupnęło! Wyskakujemy! Pzycumuj gdzieś łódkę, a ja się ubiorę, bo
    co przystoi w łódce na słońcu, nie przystoi w kniei.

    Romeo i Julii nie oglądałam, bo nie mam telewizora. Ale kiedyś tak. To moja
    ulubiona wersja tego dramatu!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 12:03
    dobra , to co poleżymy chwilę pod dębem?
    może coś przekąsimy?
    tygryski to lubią ....mrrrrrrr....

    a co z biedną Anią??
    komputer jej nawala?
    zgłaszam postulat żeby kupili jej nowy!!!!
    bo jak nie to pokażę pazury.....

    tygrysek (Neo)
  • anka1 03.10.01, 12:07
    nie kupią bo finansowo leżą nie pod dębem i kwiczą...
  • anka1 03.10.01, 13:02
    Ronja Neo do jutra!!! pięknej pogody na popoludniowe spacery!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 13:15
    do jutra ania......




    tygrysek
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 03.10.01, 13:48
    Ja już wczoraj spacerowałam przy pełni księżyca...

    Neo, ja tam się opalam, nie wiem, jak Ty...
    Ty możesz się obżerać, Tygrysku!
  • Gość: Strzyga IP: *.wardynski.com.pl 03.10.01, 14:31
    Ale od promieni księżyca Ronju się opalasz?...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 03.10.01, 14:52
    dobrze... to ty się opalaj a tygrysek sobie podje,

    a Strzyga to koleżanka??

    tygrysek chciałby ją też poznać......

    to do jutra....

    tygrysek Neo
  • anka1 04.10.01, 08:24
    witajcie wszyscy wpadłam tylko na chwilę i zaraz wypadam! ale musiałam się przywitać!!!
  • ronja 04.10.01, 08:42
    Cześć, Tygryski!
    Czuję się trochę zmęczona ludźmi. Nie lubię jak ludzie krzyczą. Czy trzeba
    podnosić głos żeby coś powiedzieć? Lubię ludzi mówiących niskim głosem...

    No, tygryski, zapomnijmy o tym i chodu na naszą Wyspę Diabłów!!!

    Dzisiaj słońce nie świeci, choć wschód był piękny, więc możemy zająć się
    penetracjąanszej wypsy!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 04.10.01, 10:34
    cześć dziewczyny!

    co tam dzisiaj?
    Ronju a kto na ciebie odważył sie głos podnieść?
    mam go przepędzić?

    u mnie słońce pięknie świeci, szkoda że u ciebie nie.
    ale co tam pogoda.....

    jazda na wyspę!

    wasz tygrysek
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 04.10.01, 10:59
    Włazimy na to drezwo? Tam jest taka fajna dziupla!

    oj,podnosza ten głos, podnoszą... A przecież na to nie zasługuję, staram się na
    nikogo podnosić głosu...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 04.10.01, 11:28
    no jasne że włazimy!!
    z dziupli są fajne widoki, a może coś tam znajdziemy?
    ale potem wyruszamy w najdalszy zakątek wrzosowiska!

    ja wiem że na to nie zasługujesz.
    Ronja przecież jest miła, nie można na nią krzyczeć!
    jak podnoszą głos to ich przegoń gdzie pieprz rośnie!
    albo krzyknij głośno: f.... off!! i po sprawie.
    w karzdym razie się nie przejmuj bo tygrysek się smuci.

    a jak tam Ania , żyje?

    tygrysek (Neo)
  • ronja 04.10.01, 12:25
    Ania ma jakiś tajemniczy dyżur...

    A ja raczej nie krzyczę, chyba że mi koń na nogę nadepnie... A już na pewno nie
    krzyczę do ludzi f... off!

    Tygrysku, mnie jutro nie będzie!
    Więc miłego weekendu!
    Dużo słoneczka i miłego samopoczucia!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 04.10.01, 12:38
    mnie też jutro nie będzie.

    więc na razie dziewczyny!
    udanego weekendu, super imprez , itd....

    do poniedziałku...

    wasz tygrysek....mrrrrrrr
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 04.10.01, 13:12
    mnie też jutro nie będzie.

    więc na razie dziewczyny!
    udanego weekendu, super imprez , itd....

    do poniedziałku...

    wasz tygrysek....mrrrrrrr
  • ronja 08.10.01, 08:03
    Cześć, Tygrysku, nie mam dzisiaj za dużo czasu więc tylko się przywitam, spytam
    jak weekend, pogoda na wrzosowisku i wieję!

    Cześć Aniu!

    Pozdrawiam Was cieplutko!
    Ronja
  • anka1 08.10.01, 08:08
    Ronja Neo ja podobnie! witajcie i odzywajcie się jak bedziecie mogli chociaz to pewnie bedzie
    z przerwami dluzszymi i krotszymi !
  • ronja 08.10.01, 08:10
    Wiesz, co? Pierwszy raz od b. długiego jak na mnie czasu nie chce mi się
    zaglądać na forum i dopisywać.
    Morale we mnie siadło, buuuuuuu. Trzeba je jakoś podbudować!

    A w ogóle to mnie tyłek boli, bo jeździłam wczoraj na oklep na kościstym, ale
    moim ulubionym koniku!!! Trochę mnie poobijał podczas galopów po polach...
  • anka1 08.10.01, 08:15
    mi tez coraz bardziej siada chociaz kaszlak nie jest koscisty:))) ale po tym co sie wczoraj
    zaczelo nie jest mi za bardzo do smiechu !
  • ronja 08.10.01, 08:38
    A komu jest?
    Tylko do mnie to aż tak nie dotarło, bo jechałam wtedy pociągiem, w Wwie nie
    mam telewizora, więc tyle wiem, ile usłyszałam rano w radio...

    Trzymaj się!
    Im więcej dawania sobie sygnałów dobra, tym lepiej!
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 08:34
    cześć dziewczyny!!

    wasz tygrysek wrócił!!

    jak tam u was?


    tygrysek.....neo
  • ronja 09.10.01, 11:25
    U nas kupa roboty która przygniata nas do ziemi...

    cześć, Tygrysku!!!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 11:46
    u mnie też cholera!

    ale trzymajmy się razem!


    tygrysek
  • anka1 09.10.01, 12:15
    witajcie kochani! portal znow nielaskawy, roboty kupa i ciagle mi ktos lazi za plecami nawet
    spokojnie popisac nie mozna. ja chce na bezludna wyspe!
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 11:56
    praca jest straszna, zawsze nas przygniata :o)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 12:02
    nie zawsze!!!



    tygrysek.......
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 12:29
    ale zawsze spada na nas w najmniej oczekiwanym momencie i kiedy jestesmy
    najbardziej zmeczeni lub nic nam się nie chce :o)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 12:43
    tak to już bywa Kaju!



    tygrysek.......
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 12:48
    Myślałam, ze kto jak kto, ale Noe znajdzie tzw "Złoty Środek" ale pewnie on sam
    przysypany praca
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 12:59
    nie "Noe" tylko "NEO"!

    ale masz rację.....tygryska trochę przysypali pracą,
    nie może pobrykać, a jest jeszcze młody i bardzo to lubi.....buu

    a może powinien uciec na wolność?


    tygrysek(neo)
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 13:04
    Przepraszam bardzo oczywiscie mialo być NEO
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 13:50
    no,........!


  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 09.10.01, 13:56
    Tygrysku! Zaproś koleżankę na wrzosowisko i wyjasnij zasady zabawy...

    Pozdrawiam, i tez marzę o pobrykaniu!!!

    Ronja
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 13:57
    No.....mam nadzieje, że przebaczysz ten błąd, :o)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 09.10.01, 14:18
    już dawno o nim zapomniałem Kaju!
    tygryski nie sa obrażalskie! tygryski są wesołe i
    czętne do zabawy!
    zgodnie z życzeniem Ronji zapraszam cię na nasze wrzosowisko, możesz
    na nim gościć kiedy tylko zechcesz!
    będzie nas troje! Ronja, Ania, Ty i tygrysek.

    mam nadzieje że będzie ci tu dobrze!
    nasze wrzosowisko to magiczne miejsce, jest ciche, spokojne
    czasami tylko słońce zachodzi i wiatr dmucha ale to nic.
    a na środku jest polana z wielkim dębem gdzie się spotykamy.


    tygrysek(neo)
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 09.10.01, 14:25
    JA CHCĘ NA WRZOSOWISKO!!!
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 09.10.01, 14:53
    Dziękuje bardzo za zaproszenia na polane i do brykanie, choc na tej pierwszej
    nie pamietam kiedy bylam, ale brykac lubie, nawet bardzo :o)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.10.01, 09:07
    JA CHCĘ SŁOŃCA!!!!!


    tygrysek
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 10.10.01, 09:43
    Nie jest tak źle. Ważne że jest ciepło...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.10.01, 10:27
    ciepło, ciepło........ ale tygryski lubią jak jest słońce,
    tygryski kochają słońce...........buuu,
    i co ja mam teraz zrobić?

    a poza tym tak żadko już mnie odwiedzasz.....chlip, chlip
    tygrysek jest smutny.......

    a co z Anią?

    tygrysek....
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 10.10.01, 11:34
    czesc tygrysku nie wiem jak u Ciebie ale u mnie slońce swieci i cieplutko i
    milutko, az sie pracowac nie chce, chcialoby sie wyjsc w lisciach zlocistych
    zatopic i o swiecie zapomniec.... ach rozmazylam sie
    Pozdrawiam goraco
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 10.10.01, 12:28
    tygrysku przesłodki, nic nie poradzę na skłonność mojego szefostwa do
    sadystycznego pogrążenia mnie w kupie roboty...:(

    Ania też się nie pojawia...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 10.10.01, 13:30
    wiem dziewczyny - po prostu takie jest życie.
    ale wrzosowisko trwa nadal mimo że nie ma na nim słońca,
    jest mglisto , pochmurnie a w dodatku wieje wiatr!
    tygryski tego nie lubią i rano tak napisałem bo było mi smutno....chlip

    Kaja to ma się dobrze, słońce jej świeci i może sobie pobrykać a my?
    ty praca a u tygryska pochmurno.........
    a jak sobie trochę nie pobryka to jest mu źle , no a w taką pogodę
    jest przygnębiony i włóczy się samotnie bez celu po wrzosowisku...

    ale mam nadzieje że jutro słońce wyjdzie zza chmur no i ty
    Ronju będziesz miała mniej pracy a Kaja zatopi się w tych złocistych liściach!



    tygrysek.....(neo)

  • th0mas 10.10.01, 14:33
    czesc ronja, jestes?
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 10.10.01, 14:45
    Neo, czy wiesz jak u m nie słońce daje po oczach??? Jakie fantazje na temat
    dzikiegi galopu po jesiennych złotych polach mnie nachodzą???
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.10.01, 09:19
    cześć dziewczyny!

    co tam u was?
    u mnie słońce dzisiaj się trochę postarało
    i wyszło nieco zza chmur, przez co tygrysek jest wesoły i
    chętny do zabaw!

    wyobrażam sobie twoje fantazje Ronja!
    i ten żal że to nie rzeczywistość....

    to wsiadaj na konia i na wrzosowisko!
    a gdzie reszta? Ania i Kaja?

    chyba do nas dołączą co?

    (neo) tygrysek..
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 11.10.01, 10:23
    No, i co takiego jest w moich fantazjach?...;)

    A u mnie pada i ponuro, przez co czuję się tyrochę jak w domu, gdy kończyły mi
    się wcześniej zajęcia i zwijałam się w kłębek przed TV przykrywałam kocem i
    pisałam listylub czytałam książki... Teraz też ponuro i też się pali mała
    lampka nad biurkiem, przez co jest bardziej intymnie...

    Neo, nie wyciągnę konia ze stajni w taka pogodę, bo musiałabym jechać na oklep,
    a mój tyłek się jeszcze nie wygoił z siniaków po ostatnim jeżdżeniu na oklep...

    Thomasku!!!
    Wysłałam Ci list miłosny... Mam nadzieję, że tym razem dojdzie...
    Umówmy się, że będziesz wchodził w konkretne dni i o konkretnych godzinach na
    forum. Wtedy będziemy siebie nawzajem szukali. Co Ty na to?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.10.01, 10:38
    szkoda........ ale masz rację, w taką pogodę
    nie warto konia ze stajni wyciągać, jeszcze zachoruje......

    więc tygrysek idzie się schować w najdalszy zakatek wrzosowiska....chlip,
    i spróbuje to jakoś przeczekać!

    reszta dziewczyn też chyba czeka na lepsze.....
    trzymaj sie Ronja!

    tygrysek......(neo)
  • Gość: ronja IP: 212.244.252.* 11.10.01, 10:41
    Alez tygrysku, wirtualnie to ja już tam od rana jestem...
    Przeciez rozmawiamy o ty, jak to kiedys było , a ja ci opowiadfam nowego
    harry'ego Pottera, bo własnie wczoraj skonczyłam go czytac...
  • th0mas 11.10.01, 11:26
    ronju! twoj list otrzymalem! caly sie czerwony zrobilem jak go czytalem! a jak
    ci sie podoba moj?
  • ronja 11.10.01, 12:43
    ...ale liścikk był mrrrr, mniam-mniam...

    Odpiszę Ci w przyszłym tygodniu. I mam wizję jak to za 30 lat piastując każde
    własne wnuczeta nadal będziemy pisywać zgrzybiałymi, trzęsącymi się rękami
    listy o kominkach...:)))

    Wiesz, że czytałam już Harry'ego Pottera??? Fajny jest!
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 11.10.01, 10:44
    czesc tygrysku, u mnie tez pogoda przepiekna i az zal ze siedze za grubymi
    murami i moge na nie popatrzec jedynie przez szybe, ale cóż czasami jest wiec
    pozdraiwm goraco wszystkie tygryski
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.10.01, 11:08
    czyli tygrysek ma z powrotem wyjść na otwarte bezkresy
    wrzosowiska? żeby móc pobrykać z Ronją, Ania i Kają?

    Kaja nie przejmuj się murami! przecież jesteś z Ronją na wrzosowisku!

    jeszcze Ani brakuje.......buuu


    wasz tygrysek......
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 11.10.01, 11:41
    ale dzisiaj mnie marazm straszliwy ogarnął i dla mnie cale wrzosowiska są gesta
    mgłą spowite, tak że nawet to słonce ich nie pokona, a Ronja cóz na swym rumaku
    pogalopowała gdzieś hen, hen.....
    :o(
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.10.01, 12:26
    to smutne.......
    nie będzie brykania......buuu
    no trudno , chyba jednak tygrysek schowa się gdzieś na jakiś czas.
    ale jakby coś to dajcie znać dziewczyny!


    tygrysek.....
  • ronja 11.10.01, 12:46
    Tygrysku, u Ciebie naprawdę świeci słońce? A zlokalizuj się jakoś w
    przybliżeniu na mapie świata. Bo u mnie pochmurno i nastrojowo. Tak jak na
    wrozosowiskach byc powinno... :)
    Wiatr wilgotny od deszczu plącze włosy, chmury zbierają się nisko nad głowami...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 11.10.01, 13:09
    jeżeli chodzi o lokalizację to tygrysek przebywa w
    okolicy Katowic......

    ale u mnie słońce znowu nie świeci!!!!....buu!!!

    JA CHCĘ SŁOŃCA!!!

    RONJA ZRÓB COŚ.......Buu,!!!


    tygrysek.....
  • ronja 11.10.01, 13:49
    Tygrysku, ktoś mi dzisiaj powiedział, że na weekend słońce ma świecić!!!

    Trzymam się wiec tego kurczowo! A jak pojutrze ma świecić, to i jutro choć
    trochę słoneczko musi wyglądać, no nie? Czyz to nie brzmi logicznie?

    A ja sobie dziś wyskoczyłam z klatki radosna jak skowronek w miniówie i
    żakiecie, no, i się zdziwiłam tym deszczem. A parasolki Ronieczka nie wzięła...
    Ale co tam, nie pierwszy raz w życiu zmokłam i nie ostatni...

    To w okolicach Katowic też są wrzosowiska?!?
    Ho, ho...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.10.01, 07:32
    cześć Ronja!

    niestety w okolicach Katowic nie ma wrzosowisk!......buu,
    tutaj jest smutno, szaro , ponuro i betonowo!
    dookoła kominy, spaliny i dym!
    zieleni prawie w ogóle.
    dlatego tygrysek jest tutaj z Tobą, Anią i Kają na naszym wrzosowisku!
    bo młode tygryski lubią zieleń! a u siebie jej nie ma..... i nie ma
    na czym pobrykać no to przyszedł do was.
    nasze wrzosowisko to jego jedyna "wolność"!

    ciekawe ..... Ronja i mini?


    buziaki na nowy dzień - tygrysek...
  • anka1 12.10.01, 08:47
    czesc wszystkim na wrzosowisku !!! buziaki dla Tygryska!
  • ronja 12.10.01, 08:54
    A dla mnie buziaki???

    No to możemy przybić piątkę, Wwa do wrzosowisk tez nie należy, choć pod nioą
    podczas konnych przejażdżek wrzosów dopatrzeć się można...
    Ale za to na Roztoczu...

    Nie? Głupio brzmi - Ronja i mini? Ale zdarz mi się zdarza... Nie tylko dżinsy
    na moim poobijanym tyłku goszczą...

    Czy wiesz Neo jaki dzisiaj byłpiękny wschód słońca nad naszym wrzosowiskiem???
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 12.10.01, 09:08
    czesc brykajacym tygryskom, u mnie dzisiaj tez szaro i buro i deszcz pada, choc
    to gród Kraka ale w deszczu wyglada on strasznie przygnebiajaco, dobrze, ze na
    wrzosowiskach jest slonce :)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.10.01, 10:41
    cześć dziewczyny!!

    u tygryska też pochmurno i szaro, ale to nic.
    z Wami słońce zawsze świeci!!......tylko czasami tygrysek jest smutny

    a buziaki wam posłałem! ale dobra jeszcze raz:

    1000 GORĄCYCH BUZIAKÓW DLA RONJI, ANI I KAJI od tygryska!!!!!

    a ten wschód słońca był dzisiaj naprawde piekny Ronja!
    te pomarańczowe niebo, ach.........

    a skad masz poobijany tyłek? od konia?

    tygrysek(neo)



  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 12.10.01, 13:24
    No jasne, że od konia!
    Sponiewierał mnie, łobuz jeden!

    U mnie stan nieba zadowalający, churki i prześwity błękitu, a u Was?

    Mrrrrrrrr.. tak wyciągnąć się na mchu wśród wrzosów... Widzicie te orły
    szybujące nad nami?...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.10.01, 13:39
    to daj mu klapsa w d......!

    u mnie niebo takie sobie , mogłoby być lepiej!

    to do poniedziałku Ronja! tygrysek idzie pobrykać!

    tygrysek.........
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 12.10.01, 13:44
    Umówmy się: Nie zróbmy sobie krzywdy podczas weekendowego brykania!!!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 12.10.01, 13:49
    tygrysek będzie uważał.......
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 15.10.01, 08:30
    cześć dziewczyny!

    co słychać?
    jak tam po weekendowym brykaniu?


    tygrysek......
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 15.10.01, 08:34
    ach brykanie bylo fantastyczne, ta pogoda...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 15.10.01, 08:40
    a gdzie brykałaś Kaju?
    na rozległych równinach jakiejś knajpki?



    tygrysek......
  • anka1 15.10.01, 11:12
    witajcie! jak weekend? czy u Was tez zapanowalo lato w polowie pazdziernika?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 15.10.01, 12:31
    no jasne że zapanowało!!
    cudowne to były dni...
    tygrysek od razu popędził co sił na zielone, rozgrzane słońcem
    polany żeby pohasać i skorzystać z tych pięknych dni!!
    a wieczorem ugasić pragnienie do "wodopoju" z przyjaciółmi.....
    ach..... pięknie było....chlip, aż sie do pracy nie chciało iśc!

    a jak wy spędziłyście weekend?

    tygrysek.....
  • anka1 15.10.01, 12:40
    w sobote pracowalam a w niedziele smazylam placki ziemniaczane a potem spacerowalam.
    Bialystok jest teraz piekny! taka jesien, kasztany, liscie, mimozy...
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 15.10.01, 12:54
    A ja jeździłam na rowerku i konno!!! I robiłam zdjęcia korzystając, że niebo i
    zieleń są jeszcze takie kontrastowe... I piekłam pizzę. I oglądałam
    Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka ... Mrrr, cudowny weekend...

    Żeby w długi listopadowy weekend było ciepło, no nie?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 15.10.01, 13:39
    no to wszyscy mielismy supre weekend!
    a placki i pizza były dobre?
    bo tygrysek akurat jest głodny ..... i może by spróbował.

    chciałbym żeby takie weekendy były aż do grudnia a wy?

    a co tam na wrzosowisku? cos nowego?

    wasz tygrysek....
  • anka1 16.10.01, 08:17
    placki byly dobre tylko soli za malo, ale zawsze lepiej nie dosolic niz przesolic:))
    a ja jak zwykle wpadlam sie przywitac i zaraz wypadam ganiac po czytelni.:)))
    ale mowie wszystkim DZIEN DOBRY!!!
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 16.10.01, 09:21
    Czesc tygryski, nie wiem jak u was ale w grodzie Kraka mgla straszliwa, choc
    cieplo, czyli pogoda jak powinna byc na wrzosowiskach, a jak u was?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 16.10.01, 10:26
    cześć dziewczyny!

    u tygryska pogoda i chumor znakomite!
    słońce swieci, piękne niebo, nie ma mgły..... cudo!

    aż by się chciało pobrykać, ty7lko ta praca.........
    oby weekend też był taki.

    a gdzie sie nam Ronja podziewa?
    czyżby już gdzieś pobrykała?

    tygrysek.....
    PS>:w sobote wybieram sie do Krakowa, mam nadzieję
    że nie będzie mgły.
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 17.10.01, 07:46
    Nad wrzosowiskiem pięknym w swej grozie unosi się mgła...
    Rozpaczliwym rżeniem nawołują się dzikie kosmate kuce...
    I nikogo nie ma pod dębem...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.10.01, 08:08
    ........i tak Ronja siedziała pod debem i czekała na przyjaciół.

    wtem zobaczyła że z głebi wrzosowiska, z jego najdalszych zakątków
    wychyla się tygrysek.......
    trochę leniwie, jest troszkę zaspany, ale to zrozumiałe bo jest jeszcze młody.
    powoli wyłania się jego cała sylwetka..... ,
    - rzeczywiście - myśli sobie - mgła jest gęsta, ale to nic trzeba znaleźć
    koleżanki, ciekawe czy jakaś już przyszła?
    powoli przeszukuje tereny wrzosowiska, ale jest smutny bo słońce nie świeci,
    a w dodatku jest mgła i jeszcze nikogo nie znalazł!

    tak rozmyślając dotarł pod dęba.
    nagle zauważył że pod dębem już ktoś siedzi i czeka, doskonale znajoma mu
    sylwetka ,

    - tak ależ to jego przyjaciółka Ronja, już tu jest!
    co sił zaczął pedzić w jej stronę.......

    -Ronja, Ronja! nareszcie już jesteś!, tygrysek nie będzie już sam.....




    tygrysek..(neo)

  • ronja 17.10.01, 09:45
    A Ronja jak ta zjawa mglista, to wyłania się , to znika, w zalezności od
    roboty, którą jest zawalana...

    Tygrysku, czy wiesz, że wczoraj siedząc na grzbiecie końskim wśród drzew
    zauwazyłam, że w Warszawie nie ma nocy, w Warszawie jest różowa łuna. Ciemność
    jest tam tylko w zaroslach i między ciemnymi blokami...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.10.01, 08:08
    ........i tak Ronja siedziała pod debem i czekała na przyjaciół.

    wtem zobaczyła że z głebi wrzosowiska, z jego najdalszych zakątków
    wychyla się tygrysek.......
    trochę leniwie, jest troszkę zaspany, ale to zrozumiałe bo jest jeszcze młody.
    powoli wyłania się jego cała sylwetka..... ,
    - rzeczywiście - myśli sobie - mgła jest gęsta, ale to nic trzeba znaleźć
    koleżanki, ciekawe czy jakaś już przyszła?
    powoli przeszukuje tereny wrzosowiska, ale jest smutny bo słońce nie świeci,
    a w dodatku jest mgła i jeszcze nikogo nie znalazł!

    tak rozmyślając dotarł pod dęba.
    nagle zauważył że pod dębem już ktoś siedzi i czeka, doskonale znajoma mu
    sylwetka ,

    - tak ależ to jego przyjaciółka Ronja, już tu jest!
    co sił zaczął pedzić w jej stronę.......

    -Ronja, Ronja! nareszcie już jesteś!, tygrysek nie będzie już sam.....




    tygrysek..(neo)

  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.10.01, 10:22
    tygrysek o tym wie......
    u niego jest tak samo nocą,
    między blokami i w zaroślach mrok.....,a poza nimi
    sztuczne słońca rozświetlają całe miasto.

    a dzisiaj jest taka mgła że nie widzi nawet czubka swego noska.
    i jak tu coś upolować? nie mówiąc o pobrykaniu z przyjaciółmi!

    NIECH JUŻ WYJDZIE SŁOŃCE!!!

    Ania i Kaja też się gdzieś podziały....., a na wrzosowisku tylko my
    chodź Ronja położymy się wygodnie pod dębem i pogadamy....


    tygrysek..
  • ronja 17.10.01, 10:53
    ... i przeziębimy tyłki od rosy...

    Słońce, czy będziesz znów świeciło w weekend? Bo już dałam się tobą
    rozpieścić...
  • anka1 17.10.01, 11:00
    witajcie najsympatyczniejsi:))) chcialam sie przywitac i ide sobie czytac inne watki jeszcze
    przeze mnie nieczytane ( nie czytane) a nie wiem jak to sie pisze:)))
    w kazdym razie dzin dybry:)))
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 17.10.01, 11:35
    oj jestem, jestem, ale pogoda dzisiaj u mnie jak w londynie, istne
    przygnebienie......
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 17.10.01, 12:25
    u mnie też, pogoda że szkoda słów....
    tygrysek nawet nie wie co pisać......

    Ronja pogadać nie chce..., a o imieninach
    nawet nie raczyła powiedzieć..........chlip, chlip..

    wy też wpadacie tylko na chwilę, co tu robić?
    tygryski lubią zabawę, ale nie ma z kim.....?

    chyba pójdę spać.....


    tygrysek..(neo)
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 17.10.01, 13:52
    Oj, Neo, co do imienin wystarczyło spojrzeć do kalendarza...;)
  • ronja 18.10.01, 07:44
    3 razy na pleckach i po dwa razy na brzuszku i na każdym boczku... Leżę pod tym
    dębem i leżę i nikogo nie widać... Mgły dziś nie ma, więc wzrok mój sięga aż po
    horyzont, ale i tak nikogo ani widu ani słychu, więc w sumie mgła by b ardzo
    nie przeszkadzała...
    Koń przyszedł pytająco parsknąć w twarz. Dziękuję bardzo, koniu. Potem
    pojeździmy, teraz idź se połaź...
  • anka1 18.10.01, 08:10
    czesc kochani! witam sie z wami i ide witac sie ze soba na swoj watek:)))!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.10.01, 09:28
    tygrysek powoli wyłania się z zarosli i idzie w twoją
    stronę Ronju, nie musisz już przewracac sie z boku na bok.....

    ale co z tego kiedy wy to się pojawiacie to znikacie....
    ani sie pobawic , ani pogadać...
    tygrysek przyszedł do Ciebie ale ty i tak zaraz znikniesz..

    Ania przyszła sie przywitać i co ..... zaraz uciekła

    a u mnie nadal mgła....., trochę słabsza ale jest..
    niech już wyjdzie to słońce!!!!


    tygrysek.....
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.10.01, 10:58
    A u mnie słoneczko wyszło!!! I wcale nie patrzę na otaczające je chmury!

    Neo, mi się tak chce w góry, powłóczyć się od schroniska do schroniska z
    plecakiem na plecach, zmęczyc porządnie, jadać zupki chińskie w wielkich izbach
    wspólnych z kominkami w schroniskach, wstawać rano z zakwasmai i ruszać znowu
    na szlak, gubić się na szlakach, wspinać na szczyty, które albo spowija gęsta
    mgła, albo widoczność jest tak dobra, że widać rysy...

    JA CHCĘ W GÓRY!!!
  • th0mas 18.10.01, 11:13
    Czesc! Sorki ze znowu wam wlaze na watek... Kciałem sie tylko przywitac i
    przeslac ronji usmiechy.

    T. oczekujący na zapowiedziany list
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 18.10.01, 11:16
    Cześć, Thomasku, , hm.. no dobrze z tym listem... Ma być winny czy niewinny?...
  • th0mas 18.10.01, 11:22
    winny jak diabli. i pikantny (lubie ostre potrawy) ale jednoczesnie slodki i
    wogole. sama rozumiesz :***
  • ronja 18.10.01, 11:47
    Poszło, słodziutki, drżyj...

    A jak tam Ci na V roku? Wielki opieprz? Bo u mnie to był okres najwięksych
    szaleństw i luzu. Zero stresu, tylko pisanie pracy i zdawanie ostatnich
    egzaminów... Co więc zrobiła Ronjeczka z tym pięknym okresem? Zakochała się tak
    burzliwie, że w sumie we wspomnieniach dziwnie mi się ten czas kojarzy...
  • th0mas 18.10.01, 11:52
    a jak sie to szalone zakochanie skończylo? z twoich mieszanych wspomnien
    wnioskuje, ze nie najlepiej, ale to tylko moje wnioski!
    ale wlasnie otwarlem Twoj list i zaczynam czytać!
  • ronja 18.10.01, 12:00
    Szalone zakochanie skończyło się pękniętymi żebrami... I nie on mi to zrobił,
    ale sama sobie...
  • th0mas 18.10.01, 12:07
    piękny list! na wpomnienie tego co zaszlo serduszko mi szybciej zabiło! i
    gorąco mi sie na całym ciele zrobiło :)) hmmmm, oczekuj odpowiedzi.
    a co do tego zakochania: to czemu sobie to zrobiłaś? jezses masochistką? czy
    popaprańcem emocjonalnym? albo związkofobem? a moze on? (tudzież ona?)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.10.01, 12:14
  • ronja 18.10.01, 12:21
    No co Neo, no co?
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 18.10.01, 12:42
    nie wiesz?
    przecież to takie proste...... pobrykać sobie trochę na wolności!!!
    wyrwać sie z tych ścian, tej monotonii, przeżyć wspaniałe chwile,
    spotykać z przyjaciółmi, bawić ,śmiać, tańczyć, czasem płakać jak trzeba...
    wszystko tylko nie te klatki w ktorych codzień siedzą!!!

    pamiętasz, niedawno pytałaś mnie czy zauważyłem jaki był tamtego dnia
    piękny wschód słońca? często rozmawiamy o słońcu które świeci, pięknym
    błękitnym niebie...... a jak myślisz dlaczego?
    to właśnie kochają prawdziwe tygryski, nie te zmierzłe które cały czas są
    niezadowolone i dogadują tylko innym, ale te dobre które
    , potrafią cieszyć się chwilą, być zmierzłym i cały czas niezadowolonym z życia
    to nie sztuka, sztuką jest potrafić cieszyć się z rzeczy dla innych pozornie
    nieważnych lecz pięknych.


    takie właśnie są prawdziwe tygryski te jedyne i prawdziwe.....
    nigdy się nie poddają!

    tygrysek...
  • ronja 19.10.01, 08:15
    Ech, Neo, tak naprawdę to prawie każdy na tym forum jest prawdziwym tygryskiem
    i tęskni za słońcem...

    A propos, nad stolicą dzisiaj wschód spowity był obłoczkami, na których
    krańcach połyskiwały różowe promienie. Mówię Ci, kicz dla blondynek! Cudo!

    A ja powtarzam Trylogię Tolkienia i tonę w na przystankach, w autobusach i
    tramwajach po uszy we Władcy Pierścienia...

    Pozdrawiam wrzosowo,
    Ronja
  • ronja 18.10.01, 12:20
    Masochistką tak, resztą nie. Nie opowiadałam Ci o tym? Myślałam że tak...
    Pojechałam konno w teren, musząc się jakoś wyżyć, by zapomnieć o goryczy jaka
    mnie w związku z tym chłopakiem ogarneła, wycięłam ostry galop i przewróciłąm
    się z koniem... Od tej pory staram się zawsze kierować odpowiedzialnością za
    ludzi i konie, a nie głupimi uczuciami.
  • Gość: th0mas IP: 217.96.14.* 19.10.01, 12:47
    a z tym kierowaniem sie rozsądkiem to chyba nie zawsze jest dobry pomysł.
    czasem trzeba dać sie poniesc chwili i emocjom, a nie zawsze rozwazac wszystkie
    za i przeciw. ale nudne zycie by bylo! fakt, byloby bezpieczniej, pewnie mniej
    rozczarowań, ale ile mniej zabawy! zreszta trzeba byc optymista i wierzyc, ze
    nastepnym razem bedzie lepiej i ze to bedzie ten (a w moim przypadku ta)
    wlasciwy. tak sobie mysle.
  • ronja 19.10.01, 14:08
    Ach, Thomasku, co się stało, że tak mądrze gadasz...?
  • ronja 19.10.01, 14:12
    Poza tym z rozsądkiem chodzilo mi o jazdę konną, nigdy nie chcę już zaryzykować
    życiem lub zdrowiem ludzi lub koni... Bo wtedy zaryzykowałam...
    Co do uczuć, Thomasku, czy ja wyglądam na rozsądną???
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 08:47
    cześć dziewczyny!

    tygrysek znowu jest na wrzosowisku.......
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 22.10.01, 09:03
    Na Twoim wrzosowisku tak samo pada i zimno?

    A ja na dodatek jestem przeziębiona, bo wczoraj szalałm na rowerze, z tym, że
    najpierw jechałam na zachód, a jak musiałam wracać polami, to się okazało że
    cholernie wieje ze wschodu. A wrócić musiałam... Zatoki mi cholera przewiało!

    Pozdrawiam,
    Ronja
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 09:22
    jakim moim?
    przecież wrzosowisko jest nasze!!!!!
    tylko ty mieszkasz na jednym końcu a ja na drugim.

    a pogoda jest nie najgorsza dzisiaj.
    mogłoby być lepiej, ale co tam......

    a jak tam weekend?

    tygrysek......
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 22.10.01, 09:22
    Czesc wszystkim,
    nie wiem jak u was, ale u mnie pogoda przepiekna, ale pociesze Cię Ronju, ze ja
    też jestem chora, choc na rowerze nie jezdziłam, a głos ma pieknie zachrypniety
    i wszystko byłoby oki, bo głos zachrypniety, taki głeboki bardzo mi sie
    podoba, ale ten ból gardła jakos mniej
    Pozdrawiam wszystkich
    Kaja
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 22.10.01, 09:28
    No, dobra, na moim końcu wrzosowiska ponuro. Właśnie patrzę przez okno na
    płaczącą wierzbę okrytą kropelkami porannej mżawki, a nieba po prostu nie ma.
    Zamiast niego jest bezdenna szarość...

    Dąb pewnie też w kroplach deszczu?

    Weekend upłynął mi pod znakiem wypraw rowerowych. Ale trzeba się chyba zacząć
    cieplej na te wyprawy ubierać, jeżeli chcę jeszce trochę pojeździć. Ze
    śmiesznych wydarzeń, chciałam pojeździć konno na moim ulubionym arabku, ale
    mimo 45-minutowej nagonki w składzie: ja+2 kumpli, nie udało się figlarza na
    padoku złapać. Kumple poszli zrezygnowani, a konik podszedł do mnie i podstawił
    piękny siwy łebek do pogłaskania... Pogładziłam nicponia i puściłam, niech
    biega sobie dalej...

    Pozdrawiam wrzosowych ludzi...
  • th0mas 22.10.01, 12:08
    dzien dobry,

    ronja, czekasz w pogotowiu? zaraz wysmaze do ciebie takiego maila, ze ho ho!
    uwazaj na siebie!
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 22.10.01, 12:14
    o, Boże, już zaczynam drżeć...
    To Uważaj na siebie było b. groźne i wymowne...

    Thomasku, zbliża się premiera Wiedźmina! Cieszysz się???

    na spotkaniu internautów w piątek pytano się mnie o Ciebie. Ale Cię
    obsmarowałam!
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 12:33
    no nareszcie.......
    przez pół dnia nie mogłem sie tu dostać!
    a co tam z Anką?

    ja przez weekend byłem w Krakowie....piekne miasto!


    tygrysek....
  • ronja 22.10.01, 12:59
    Ania się o Ciebie dopytywała na którymś wątku, więc powiedziałam jej że
    zamilkłeś...

    Thomasku, ja czekam...
  • th0mas 22.10.01, 13:18
    wysłałem :) trzymaj sie mocno krzesła!
  • ronja 22.10.01, 13:34
    Ciekawe, kiedy dojdzie...

    No bo ile można siedzieć jak kretyn i trzymać się mocno krzesła...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 13:40
    nad wrzosowisko nadciągają ciemne chmury.....
    chyba idzie burza...
    co robić?

    tygrysek...(neo)
  • th0mas 22.10.01, 13:41
    i co, jeszcze nie doszło?
  • Gość: th0mas IP: 217.96.14.* 22.10.01, 13:57
    a propos piątkowego spotkania - ronieczko komu i co o mnie nagadałaś?
  • ronja 22.10.01, 13:58
    Nie, a co tam było...?
    Może Gazeta ocenzurowała...
  • Gość: th0mas IP: 217.96.14.* 22.10.01, 14:13
    wysłałem jeszcze raz. na szczescie zarchiwizowałem maila :))
  • Gość: Ronja IP: 212.244.252.* 22.10.01, 14:20
    Bo mężczyźni na ogół są mądrzejsi od kobiet...

    A mi poszczególny post otwiera się ok. 5 minut, chyba się poddam, z Gazetą
    Wyborczą nie wygram...
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 13:52
    nad wrzosowisko nadciągają ciemne chmury.....
    chyba idzie burza...
    co robić?

    tygrysek...(neo)
  • Gość: Neo IP: 9.67.96.* 22.10.01, 13:52
    nad wrzosowisko nadciągają ciemne chmury.....
    chyba idzie burza...
    co robić?

    tygrysek...(neo)
  • Gość: kaja IP: 212.160.78.* 22.10.01, 14:12
    ciemne chmury, ciemne chmury, burza idzie, skryć się trzeba......
  • Gość: