Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła w Markach Ad Astra

01.03.10, 16:40
Witam,
zapisałam dziecko do I klasy od tego roku od września, czy ktoś może
ma jakieś informacje odnośnie w/w szkoły?
Jaka atmosfera, jacy nauczyciele? i tak ogólnie:)
Pozdrawiam
Monika
Edytor zaawansowany
  • 02.03.10, 10:50
    Moje "nieobiektywne" przemyślenia:

    1. Skoro już zapisałaś dziecko to nie potrzebnie pytasz o opinię :=)
    2. Według mnie robisz krzywdę dziecku posyłając je do prywatnej szkoły
    :(

  • 11.03.10, 17:47
    Osobiście nie znam tej szkoły, ale uważam, (nie zgadzając się z moją
    przedmówczynią) że wysyłając dziecko do prywatnej szkoły podejmujesz jedną z
    najlepszych decyzji w życiu.
    Jestem pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem, pracującym w jednym z
    warszawskich zespołów szkół (niepublicznych) i wiem co to znaczy
    indywidualizacja, lekcje w klasie do 15 osób, wysokie wymogi i standardy
    oceniania no i przede wszystkim dyscyplina (nie tylko w stosunku do dzieci, ale
    i w stosunku do nauczycieli).
    Sama swoje dzieci też poślę do takiej szkoły, pewnie będzie to moja bo bardzo
    odpowiada mi klimat i podmiotowe podejście do dziecka.
    Jako nauczyciel w szkole prywatnej znam wszystkie dzieci uczące się w mojej
    szkole z imienia i nazwiska, nawet te z którymi nie mam przyjemności prowadzić
    zajęć, mało tego klimat jest niesamowicie rodzinny.
    Pozdrawiam
  • 26.06.15, 22:47
    Cieszę się , że wreszcie zmowa milczenia została przerwana.Jestem rodzicem trójki dzieci , które zabraliśmy ze tej szkoły ( o ile można to miejsce nazwać szkołą) .Niestety nie jestem w stanie napisać ani jednej pozytywnej rzeczy , mimo , że miałam wiele wyobrażeń związanych z kształceniem moich dzieci . Zbyt wiele.... Najtrafniejszym określeniem jest nazwanie polonistki " gwiazdą ". Chyba wszyscy mający pociechy w klasach 4sp-3 gimnzajum mieliśmy z nią styczność i dziwię się dyrekcji tej szkoły , że nadal dopuszczona jest do pracy z dziećmi i młodzieżą.Skarg już za naszej kadencji była cała masa. Jak wszystko zostały zignorowane lub w najlepszym wypadku wmówiono rodzicom , że" coś" im się znowu wydaje.Z tego co czytam wynika,że sytuacja się tylko pogarsza. Warunki lokalowe tragiczne a obietnic na generalny remont a nawet rychłą zmianę budynku na nowy było wiele ze strony dyrekcji ( jedynie przy zapisie dziecka ) .Raczej do dziś poza corocznym odmalowaniem ścian kolejną warstwą farby nic nie uległo zmianie. No i najważniejsza sprawa .Poziom nauczania nie zachwyca.Moje dzieci musiały spędzić kilka miesięcy na intensywnej nauce , żeby dogonić programem rówieśników w nowej szkole. Reasumując omijajcie to miejsce zwane szkołą z daleka !
  • 29.05.15, 07:58
    Zgadzam się z koleżanką o linku iwona100, ta szkoła to koszmar. Nikomu nie polecam. Chętnie nawiążę kontakt bezpośredni z koleżanką, gdyż mam podobne doświadczenia.
  • 19.06.15, 22:22
    Szanowni forowicze. Nie dziwcie się, że niektórzy nie chcą ujawnić swojego nazwiska. Jestem matką dziecka, które również uczy się szkole Ad-Astra w Markach. Każde słowo krytyki na temat szkoły ze strony rodzica odbija się na dziecku. Zostaje ono pouczone przez nauczyciela o niewłaściwym zachowaniu rodzica przy całej klasie. Dostaje także od razu dużo gorsze oceny i mnóstwo głupich uwag do zeszytu. Było już wiele w tej szkole sytuacji, które wprawiały mnie w zdziwienie i osłupienie. Jednakże to co zdarzyło się w tym roku przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. Sytuacja dotyczy dziewczynki, która już nie uczęszcza do tej szkoły. W tym roku inne dzieci zaatakowały tą dziewczynkę w ogrodzie - popychały ją i wyzywały. Moje dziecko to widziało. Rodzicie dziewczynki zgłosili sytuację w szkole. Na drugi dzień dzieci z klasy nie odzywały się do niej i uciekały. Niestety moje dziecko też brało w tym udział. Jednakże jaki mi zeznało, musiało tak zrobić, gdyż dziewczynka która jest prowodyrem całej sytuacji zagroziła mojemu dziecku, że jeżeli nie będzie postępowało tak jak ona mu każe to ono będzie następne i oprócz tego będzie miało doczynienia z wychowawcą. Dzieci wyjechały na zieloną szkołę. Tam również dziewczynka prowodyr zorganizowała następną akcję polegającą na nie odzywaniu się do tej drugiej dziewczynki i nie bawieniu się z nią. Na hasło nie bawimy się z... wszyscy mieli nie odzywać się do tego dziecka. Niestety ale dzieci tak postąpiły, gdyż są zastraszone. Boją się, że jak się wyłamią to będą następni i do tego jeszcze spotkają ich konsekwencje ze strony wychowawcy, że nie posłuchali polecenia. Rodzice zabrali dziewczynkę z zielonej szkoły. Wieczorem wychowawca zabrał wszystkie dzieci do domku chłopców i kazał dzieciom mówić, że dziewczynka kłamie i wcale nie było żadnego nie odzywania się. Powiedział też, że on to również potwierdzi. Później po powrocie zmienił strategię /dlaczego nie wiem/. Kazał dzieciom zostać po lekcjach i powiedział, że mają mówić, iż to wszystko jest winą tej dziewczynki, gdyż jest rozpieszczona i płaczliwa. Potem zaprowadził dzieci do Dyrektorki, żeby przekazały ustaloną wersję. Jest mi przykro, że moje dziecko brało w tym wszystkim udział. Oczywiście zeznawało tak jak życzył sobie wychowawca. Jest mi też wstyd, że ja i moje dziecko nie potrafiliśmy powiedzieć prawdy obawiając się, że będziemy następni. Dlatego też tą drogą chcę przeprosić tą dziewczynkę i jej rodziców za zachowanie mojego dziecka, ale również i moje.
  • 22.06.15, 09:05
    przeraszać najlepiej osobiście , co zalecam, wychowawczyni naprawdę zależy na dzieciach, nikogo nie zebrała w domku, bo dzieci każdy wieczór spędzały z wychowawcą , znam te dzieci , nie są zastraszone i szanują i lubią swego wychowawcę, nie wiem , kto napisał te bzdury, ale nie wierzę ,że ktokolwiek z rodziców bałby się konsekwencji na cztery dni przed końcem roku i po wystawieniu ocen, to prywatna szkoła, nie jestem zadowolony , nie powierzam im dziecka , a sprawy wychowawcze lepiej załatwiać w szkole, bo co ci przyjdzie z wypisania się na forum,
    GACKU DOROŚNIJ
  • 07.08.17, 16:35
    moje dzieci, trójka dzieci, chodzi od roku 2015 do szkoły; żaden mężczyzna nie jest tam wychowawcą; tylko kobiety; mężczyźni to w-fista, informatyk i od 2016 sprzątacz; żaden z nich nie jest wychowawcą... aha jest jeszcze staruszek historyk, który też nie jest wychowawcą, poza tym pan o niezwykle pogodnym usposobieniu, nie jeździ z dziećmi na zielone szkoły; o czym Ty piszesz?
  • 22.04.10, 14:13
    Witam. Mój syn chodzi tam do podstawówki i myślę, że zapisanie go
    tam było najlepszą rzeczą jaką mogłam zrobić dla jego edukacji.
    Szkoła mała, i może wyglądać mało imponująco z zewnątrz, ale ma to
    co najważniejsze - wysoki poziom nauczania i bardzo rodzinną
    atmosferę. Wszelkie odruchy dyskryminacji, cwaniactwa czy tym
    podobnych rzeczy "tępione" są w zarodku więc można mieć pewność, że
    nasze dziecko jest tam traktowane po ludzku i nie będzie się
    stresowało przed każdym kolejnym dniem w szkole. Mam doświadczenie
    ze szkołą podstawową państwową, więc moja opinia jest obiektywna i
    mogę powiedzieć że zrobiłaś bardzo dobry krok, tego jestem pewna.
    Pozdrawiam.
  • 23.04.10, 10:19
    A jaka jest teraz cena za miesiąc??
  • 27.04.10, 10:03
    Nie ma sensu chyba mówić na forum o cenach, czy tym podobnych
    rzeczach, których można dowiedzieć się w sekretariacie szkoły (tym
    bardziej, że od września może być nowa cena), panie są bardzo miłe
    więc to najbardziej wiarygodne źródło. Mogę tylko powiedzieć, że
    przy tym, co szkoła oferuje, cena nie jest wygórowana.
  • 10.05.10, 14:32
    Witam,
    radziłabym bacznie obserwować "dokonania" szkoły. Szkoła to przecież
    nauczyciel lub nauczyciele opiekujący się aktualnie dana klasą.
    Mój syn chodził do tej szkoły 3-lata, po czym wraz z czterema innymi chłopcami
    zmieniliśmy szkołę, bo w tej działo się coś nie tak.Bardzo żałowałam, bo i
    blisko i ogród sympatyczny, gdzie dzieci bawiły się po zajęciach, ale okazało
    się, że braki z matematyki były przepastne.
    Może teraz coś się zmieniło, radzę czuwać. Pozdrawiam, sąsiadka
  • 19.09.10, 13:36
    Dzień dobry!!!
    Nie radzę zapisywać dziecka do tej placówki. Bardzo źle wspominam pobyt mojego dziecka.Od dyrektorki nie można było się dowiedzieć na temat gdzie i na co idą moje pieniądze, pięknie manipulowała i spychała odpowiedź. Przyjmuje gimnazjalistów (kasa), którzy terroryzują (narkomanów,agresywnych) nie tylko mniejszych uczniów, ale i nauczycieli. Kadra nauczycielska ciagle się zmienia i najczęściej są to emerytki, ponieważ rodzice płacą za 12 miesięcy, a im płaci za 10 (bez wakacji). I było wiele dla mnie niejasnych i niemiłych sytuacji. Bałam się czy niepobiją mi dziecko, albo czy nie zostanie pogryzione przez psa - dobermana.
    Bardzo szybko zabrałam je stamtąd .
    Miłego dnia
  • 20.09.10, 09:40
    Na jakiej ulicy ta szkoła sie znajduje?
  • 03.03.11, 21:23
    Moje dziecko uczy się w tej szkole od 4 lat. I co ciekawe chce się uczć, wcześniej , nie chciało i lubi szkołę.Nie ma tam żadnego psa, nauczycielom płacą ,pytałem , przyzwoicie i przez 12 miesięcy, na parterze są dwie toalety, nie jest lużno, ale nie to jest w szkole najważniejsze.
    Mają komputery, tablicę multimedialną, filozofię i zajęcia teatralne od 4 klasy, a gimnazjum wystawia sztuki (widziałem Sluby Panieńskie) na bardzo dobrym poziomie, moje dziecko było w Wiedniu , na żaglach, na nartach. Uczą rzetelnie .To o narkomanach i przemocy to kłamstwa, znam dużo dzieciaków ze szkoły i to naprawdę fajni ludzie.Pozdrawiam wszystkich i ja szkołę polecam.
  • 20.09.10, 12:51
    Moje dziecko ukończyło gimnazjum Ad Astra, dokąd trafiło w 2 klasie (zmiana miejsca zamieszkania) - Mam porównanie szkoły publicznej, szkoły katolickiej i Ad Astra. Jestem bardzo zadowolona z poziomu, w szczególności z nauczycieli (przez 2 lata bez zmian), z klimatu, dyscypliny - wspaniały kontakt z nauczycielami, dyrektorką i młodzieżą. Wiem, że zrobiłam to, co najlepsze biorąc pod uwagę szkoły publiczne w mieście. Nie spotkałam się z przypadkami narkomanii w czasie nauki mojego dziecka!?. Nie interesowało mnie na co wydaje prywatna firma pieniądze z mojego czesnego, o ile poziom nauki i zająć jest dla mojej pociechy i dla mnie satysfakcjonujący. Takie są moje odczucia, ale ile ludzi tyle opinii. Jak będzie w tym roku zaobserwuje Pani sama. Życzę zadowolenia rodziców i dziecka.
  • 06.10.10, 11:23
    Warunki lokalowe szkoły są tragiczne. Schody prowadzące na pierwsze piętro - strome i niebezpieczne. Sale malutkie i kiepsko wyposażone. Mało toalet. Zagadką jest, kto wydał zgodę na prowadzenie szkoły w takich warunkach. Kontakt z nauczycielami - żaden. Nam trafiła się jakaś niepoważna wychowawczyni, która zapominała o podstawowych obowiązkach. Kadra zdecydowanie przypadkowa, poza polonistką i germanistką. Jedna z nauczycielek na każdej lekcji wspomina, że uczyła dzieci obecnie najważniejszej osoby w państwie. Inna, ucząca trzech bardzo ważnych przedmiotów, jest po prostu bufonem. Jedną z pierwszych istot spotkanych w szkole była myszka, która podobno jest tam stałą lokatorką. O bezpieczeństwo uczniów też nikt nie dba, autokar wynajęty na dojazdy na lekcje w-f to totalny wrak. Podobnym wyjeżdża się na wycieczki. Czesne, rzeczywiście, niskie, ale, niestety, adekwatne do poziomu świadczonych usług. Na bezrybiu i rak ryba, więc nich odważni korzystają z tej oferty...
  • 06.10.10, 13:06
    niedawno powstały 2 niepubliczne szkoły w okolicy ul Głębockiej

    www.e-rubiko.edu.pl/
    www.slonecznydomek.pl/
    macie jakieś informacje na ich temat? istnieją chyba dopiero od tego roku szkolnego
  • 06.10.10, 14:21
    Z nowościami bym nie ryzykowała. Jednak już w Warszawie, ale na Zaciszu jest stara szkoła katolicka, prowadzona przez siostry zakonne. Ma dobrą prasę i niezłe warunki, na pierwszy rzut oka. Na pewno w Ząbkach jest dobra szkoła podstawowa i gimnazjum, publiczna, z bardzo dobrym poziomem nauczania, ale trudnawym "egzaminem wstępnym" dla całych rodzin potencjalnego ucznia. Ale biorąc pod uwagę wyniki tych szkół, chyba warto się trochę na początku pomęczyć...
  • 19.06.15, 11:47
    i padły
  • 22.09.10, 09:23
    Czy ktoś mógłby polecić dobrą niepubliczną szkołę podstawową w okolicach Marek, Radzymina, Wołomina, Ząbek, Wesołej itp. albo wręcz w Warszawie? Będę BARDZO wdzięczna. Pozdrawiam!
  • 29.10.10, 23:15
    polecam szkole w Ossowie, mala /warunki jak w prywatnej/-a jest to szkola panstwowa z duza iloscia zajec pozalekcyjnych
    szkola miesci sie niedaleko Ossowa - www.zsossow.pl
  • 10.12.10, 20:58
    Właśnie będe przenosiła dziecko od września do innej szkoły - warunki tragiczne, jedna łazienka na cały parter, dzieci nie mają wychodzic gdzie na przerwe-mało miejsca, oszczedzanie na ogrzewaniu i świetle, kadra nie ma podejscia do dzieci jak na te czasy / nauczycielki pamietaj nauczanie 30 lat temu a juz troche w nauczaniu sie zmieniło/, dzieci nie mają choinki w klasie i nic ze szkoły nie jest kupowane z np: wpisowego - naprawde nie polecam!
  • 11.12.10, 08:10
    Chciałam tam posłac dziecko, a teraz jestem głęboko przerażona...
  • 11.12.10, 14:17
    ja to juz dawno słyszałam,ze warunki i poziom co jest najwazniejsze-na niskim poziomie,tez sie kiedys zastanawiałam czy nie posłac tam dziecka i ktos mi odradził
  • 11.12.10, 16:54
    To gdzie posłać dziecko jeśli nie chcę do szkoły państwowej? Nie chcę bo słyszałam że w mareckich szkołach nie jest za dobrze.
  • 11.12.10, 17:33
    Ja się wtrącę, mam dziecko w publicznej szkole w Markach i jak czytam o tej, to mogę śmiało powiedzieć,że w naszej jest o niebo lepiej.
    Szkoły w Markach są różne, jedne lepsze, inne gorsze tak jak wszędzie. Ja z naszej jestem zadowolona.
    --
    A.- 19.07.2002
    M.- 14.01.2007
  • 11.12.10, 18:35
    a do której szkoły chodzi dziecko?
  • 11.12.10, 18:41
    do jedynki.
    --
    A.- 19.07.2002
    M.- 14.01.2007
  • 03.03.11, 20:32
    Dwoje moich dzieci skończyło podstawówkę i gimnazjum AD ASTRA, z filozofii, wiedzy o kulturze, geografii przez całe liceum nie uczyły się niczego nowego. Do dziś jestem zadowolona z edukacji w tej szkole, życzliwości i kompetencji nauczycieli i moje dzieciaki, dziś studenci, także. Pani , która teraz uczy pierwsza klasę w podstawówce w mojej opinii jest mądrą i dobrą nauczycielką , a ocena którą czytałam jest wg mnie niesprawiedliwa.Szkoła ma stałą i dobrą kadrę, zróżnicowane zajęcia, fakt pracują w secesyjnym? budynku, nie przypomina nowoczesnych szkół, ale mają wszystko czego dzieciom trzeba. Moje czuły się ważne, lubiane i dużo się nauczyły. Jestem bardzo wdzięczna. Szczerze polecam.
  • 06.09.11, 15:46
    Szczerze polecać tę szkołę mogą tylko jej pracownicy, proszę sprawdzić wyniki osiągane przez uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum, żeby uświadomić sobie reklamę uprawianą przez nauczycieli lub właścicielkę. Poziom nauczania w tej szkole jest niski, biorąc pod uwagę liczebność klas. Nie ma tam klasopracowni, sprzęt komputerowy w sali komputerowej jest bardzo leciwy. I warunki lokalowe - kto się ośmielił wydać pozwolenie na prowadzenie szkoły w takiej prowizorce. Taka autoreklama nie powinna być aż tak napastliwa i nieprawdziwa.
  • 06.09.11, 15:52
    I jeszcze jedno - uczniowie nie mogą się czuć w tej szkole ważni, bo najważniejsi są tam nauczyciele, tam nawet rodzic czuje się lekceważony przez nauczycieli i dyrektorkę, a już szczególnie przez panią wicedyrektor, szczególnie zasłużoną dla tej szkoły, typ wiernego sługi i podnóżka dla przełożonych i wzorzec bufona dla rodziców. A tak naprawdę, jest to szkoła dla dzieci pani dyrektor. Inni są tam tylko jako finansujący.
  • 04.05.15, 14:28
    bzdury, łazienki 4, aula do odpoczynku na przerwach, duży ogród-boisko i plac zabaw , tablice multimedialne, projektory, dobrze wyposazona pracownia komputerowa, nauczyciele z doświadczeniem , zależy im na dzieciach, uważam ,że je lubią, w wieku okołoemerytalnym dwóch
  • 12.12.10, 09:23
    Nasza córka chodzi do szkoły Mentis na Białołęce (mieszkamy w Strudze), ale to szkoła dwujęzyczna. Jesteśmy bardzo zadowoleni, zarówno z poziomu edukacji zintegrowanej w języku polskim jak i angielskim. Dodatkowo w szkole dużo się dzieje i dzieciaki są bardzo zadowolone.

    www.szkola-mentis.edu.pl/
  • 13.12.10, 11:50
    zbieramy chętne dzieci do II klasy w e-rubiko www.e-rubiko.edu.pl/
    musi byc 8 osób chetnych zeby powstała - narazie mamy 3:)
  • 13.12.10, 18:08
    II klasa od wrzesnia 2011
  • 31.03.11, 14:55
    Witam,
    właśnie napisałem post odnośnie tej szkoły i też szukam informacji o niej, gdyż chcę zapisać dzieci od września.
    Czy udało się pani pozyskać jakieś wiarygodne onformacje?
    Będę wdzięczny za podzielenie się nimi na mail: fotopartner@wp.pl lub tel 662 021 520
  • 11.05.11, 17:17
    hi, mój synek chodził do tej szkoły przez rok 2 lata temu. Odradzam. Tam niema warunków dla energicznych dzieci w wieki podstawówki, a Pani Dyrektor nie może zapanować nawet nad własnymi dziećmi, którzy chodzą do tej że szkoły... Ale niestety w Markach niema innej prywatnej szkoły - ja nie znam.
  • 17.06.11, 14:15
    Najlepiej o tej szkole świadczą wyniki sprawdzianów i egzaminów gimnazjalnych w ostatnich latach - przy tak nielicznych klasach i biorąc pod uwagę liczbę godzin lekcyjnych języka angielskiego, wyniki są bardzo marne, szczególnie w porównaniu z innymi szkołami prywatnymi.
    Ani tam warunków, ani odpowiednio wysokiego poziomu nauczania, oczekiwanego przez rodziców.
  • 11.05.12, 14:02
    Witam, ja również przychylam się do negatywnych opinii. Moje dziecko chodziło przez dwa lata do tej szkoły i niestety ale były to dwa lata stracone. Pomijając fatalne warunki lokalowe a w zasadzie ich brak, przede wszystkim poziom nauczania w tej szkole jest bardzo niski, większości nauczycieli w tym również dyrekcji nie zależy żeby czegokolwiek nauczyć, nie mówiąc nawet o jakimkolwiek indywidualnym podejściu do dziecka, które przy grupie ok 10 dzieci jest jak najbardziej możliwe do realizacji. Część nauczycieli kompletnie nie nadaje się do pracy z dziećmi oraz młodzieżą. Oprócz tego patologiczne zachowania gimnazjalistów (gnębienie słabszych, wulgaryzmy, palenie, inne nieakceptowalne powszechnie zachowania) na które nie ma reakcji ze strony nauczycieli na pewno nie wpływają pozytywnie na młodsze dzieci (podstawówka i gimnazjum w jednym ciasnym budynku). Zdecydowanie odradzam szkołę- szkoda czasu i pieniędzy a przede wszystkim dziecka.
  • 02.07.13, 12:39
    Witam wszystkich. Niestety muszę przyznać, że ta szkoła mnie również rozczarowała mimo pozytywnych opinii sprzed kilku lat. Warunki lokalowe fatalne. Zastanawiam się kto dał pozwolenie na usytuowanie szkoły w takim budynku. Wąski korytarzyk, strome schody, ciasne klasy. Jak się do tego mają przepisy ppoż. nie wiem, ale chyba nijak. Część nauczycieli bardzo sympatyczna, ale niektórzy sprawiają wrażenie jakby pracowali za karę.
    Mogę potwierdzić patologiczne zachowanie niektórych gimnazjalistów (gnębienie słabszych, palenie, wulgaryzmy, itp.). Nauczyciele starali się zareagować, dyrekcja nie za bardzo. Uczniowie ci pomimo swojego zachowania otrzymali na świadectwach wzorową ocenę z zachowania. Coś tu chyba jest nie tak i nijak ma się do haseł wypisanych na stronie szkoły, że uczą kultury i wychowują. Reasumując - odradzam tę szkołę, szkoda dziecka i pieniędzy - bo czesne dosyć wysokie.
  • 26.08.13, 13:09
    Witam,

    Jestem absolwentem tej szkoły i z przykrością czytam wypowiedzi niektórych osób na forum. Osobiście trafiłem do tej szkoły jako uczeń przeciętny ze średnią w okolicach 3,5 i dobrym zachowaniem. Ukończyłem ją (gimnazjum) mając świadectwo z czerwonym paskiem i wzorowe zachowanie. Dostałem się do liceum będącego w pierwszej dziesiątce rankingu (LO im. J. Zamoyskiego w Warszawie). Wydaje mi się że szkołę należy oceniać właśnie po wynikach a te są rewelacyjne. Doskonale pamiętam wielką pracę jaką nauczyciele wkładali w moje wychowanie.
    To, że mogliśmy na przerwach przebywać w salach, także spożywając tam posiłki pozwalało nam czuć się osobiście odpowiedzialnymi za to miejsce. Nie widziałem nigdy tego jako problemu.

    Myślę, że negatywne opinie pisze głównie konkurencja, która staje się w ostatnich czasach w gminie liczna, a którą pożera zawiść właśnie ze względu na prestiż jaki szkoła AD ASTRA dała radę wypracować przez lata działalności, oraz właśnie rodzice nieprzystosowanych uczniów, których Pani dyrektor po wielu próbach socjalizacji zmuszona była usunąć ze szkoły (autentyczne z mojego rocznika) - taka wdzięczność... ;( jak to się mówi - zawiść ludzka nie zna granic.

    Co do Pani dyrektor, jako matka dziewięciorga dzieci na pewno prowadzi tą szkołę także dla nich - ale jestem pewien, że jest to tylko atut, bo bardzo jej przez to zależy zarówno na poziomie przekazywanej wiedzy jak i atmosferze panującej w szkole.

    Łącząc pozdrowienia

    ABSOLWENT
  • 08.09.13, 15:30
    Miło jest przeczytać wreszcie opinię kogoś, kto myśli podobnie do mnie. Ja również jestem absolwentką AD ASTRY. Trafiłam do niej zaraz po skończeniu państwowej SP, czyli zaczęłam edukację tam od gimnazjum. Mimo, że minęło już kilka dobrych lat od ukończenia jej, to czas spędzony tam wspominam jako pełny poczucia bezpieczeństwa i ogólnej akceptacji.

    Nie uważam się za wybitnego geniusza, ale ilość czasu i uwagi (generalnie - indywidualne podejście do mnie i innych, jak do ludzi, a nie jedynie "uczniaków") pozwoliły mi nie tylko osiągać świetne wyniki w nauce (moje średnie w II i III gimnazjum przekraczały 5,00), ale również zostać finalistką Konkursu Filozoficznego i finalnie dostać się i ukończyć LO im. Tadeusza Czackiego, które wtedy znajdowało się wśród 3 najlepszych liceów w rankingu. W tej chwili kończę drugi już kierunek studiów.

    Jeśli te negatywne komentarze rzeczywiście pochodzą od konkurencji, to budzi to niesmak. Jeśli od niezadowolonego klienta.. cóż jestem pewna, że w Szkole starano się wyjść na przeciw potrzebom uczniów, ale (jak to się mówi) jeśli ktoś chce znaleźć problem, trudno mu w tym przeszkodzić.

    Ach, jeszcze w kwestii "warunków lokalowych" to mnie one zawsze pozwalały czuć się jak w domu, a nie w szkolnym molochu, gdzie jednostka ginie. A klasy, które są nieliczne - dla mnie stanowią o elitarności oraz możliwości poświęcenia każdemu należnej mu uwagi. Panią Dyrektor wspominam, jako osobę łagodną i pełną zrozumienia i do dziś chętnie odwiedzam nauczycieli, bo część która uczyła mnie dalej tam pracuje =).

    Mam zwyczaj się rozpisywać... Jeśli pojawiłyby się jakieś pytania, to jako osoba, która ma wiedzę pochodzącą z autopsji, chętnie podzielę się własnym wrażeniami.

    Pozdrawiam,
    (również) - ABSOLWENTKA ;)
  • 09.09.13, 17:32
    To jest szkoła katolicka??w jakich granicach sa oplaty??
  • 18.09.13, 09:55
    teraz czesne 800 zł, dzieciaki mają 2 godz religii w tyg, od 4 klasy obowiązkowo filozofię, mam dziecko w szkole od 6 lat, jest ok, chce się uczyć, lubi być w szkole, jestem zadowolona
  • 22.11.13, 09:35
    Mój syn skończył tę szkołę w zeszłym roku, to były najgorzej wydane pieniądze. W szkole podstawowej nie było jeszcze tak żle, pomijając to że zarówno córka jak i syn Pani Dyrektor (WŁAŚCICIELKI) robili co chcieli i nikt na to nie miał wpływu ( np.14 letnia córka legalnie paliła papierosy przed wejściem do szkoły). Natomiast GIMNAZJUM TO BYŁA MAKABRA !!!!! Gdy w pierwszej klasie syn mówił że jest gnębiony przez kilku uczniów z jego klasy , mówiąc prawdę nie wierzyłam mu, myślałam że takie rzeczy mogą dziać się jedynie w szkołach państwowych, a nie w małych grupach, gdzie nauczyciel wszystko kontroluje, niestety sprawa gnębienia dotyczyła nie tylko mojego syna ale także innego chłopca, który Przez tą sytuacje zemdlał w szkole, po za tym były jeszcze wymuszenia pieniędzy, alkohol i papierosy. Po tym jak wszystko wyszło na jaw i PANI DYREKTOR dowiedziała się o całej sytuacji, niestety niewiele się zmieniło ( dziękuje jedynie wychowawczyni która mi i mojemu dziecku pomogła) A DZIECI KTÓRE GNĘBIŁY MOJEGO SYNA I PARE INNYCH OSÓB ( JEŻELI MOŻNA ICH TAK NAZWAĆ) nie poniosły żadnych konsekwencji i cudownym zrządzeniem losu miały na koniec roku DOBRE ZACHOWANIE BO INACZEJ NIE MIAŁY BY CZERWONEGO PASKA - TAK MI WYTŁUMACZONO!!!!!!!!!!!!!! .JEŻELI MASZ SPOKOJNE GRZECZNE DZIECKO TO OMIJAJ TĘ SZKOŁE Z DALEKA, A JEŻELI MASZ PROBLEMY WYCHOWAWCZE SZKOŁA AD ASTA W MARKACH JEST DLA CIEBIE I TAAK TWOJE DZIECKO BĘDZIE MIAŁO WZOROWE ZACHOWANIE !!!!!!!!!!!
  • 22.11.13, 09:36
    Mój syn skończył tę szkołę w zeszłym roku, to były najgorzej wydane pieniądze. W szkole podstawowej nie było jeszcze tak żle, pomijając to że zarówno córka jak i syn Pani Dyrektor (WŁAŚCICIELKI) robili co chcieli i nikt na to nie miał wpływu ( np.14 letnia córka legalnie paliła papierosy przed wejściem do szkoły). Natomiast GIMNAZJUM TO BYŁA MAKABRA !!!!! Gdy w pierwszej klasie syn mówił że jest gnębiony przez kilku uczniów z jego klasy , mówiąc prawdę nie wierzyłam mu, myślałam że takie rzeczy mogą dziać się jedynie w szkołach państwowych, a nie w małych grupach, gdzie nauczyciel wszystko kontroluje, niestety sprawa gnębienia dotyczyła nie tylko mojego syna ale także innego chłopca, który Przez tą sytuacje zemdlał w szkole, po za tym były jeszcze wymuszenia pieniędzy, alkohol i papierosy. Po tym jak wszystko wyszło na jaw i PANI DYREKTOR dowiedziała się o całej sytuacji, niestety niewiele się zmieniło ( dziękuje jedynie wychowawczyni która mi i mojemu dziecku pomogła) A DZIECI KTÓRE GNĘBIŁY MOJEGO SYNA I PARE INNYCH OSÓB ( JEŻELI MOŻNA ICH TAK NAZWAĆ) nie poniosły żadnych konsekwencji i cudownym zrządzeniem losu miały na koniec roku DOBRE ZACHOWANIE BO INACZEJ NIE MIAŁY BY CZERWONEGO PASKA - TAK MI WYTŁUMACZONO!!!!!!!!!!!!!! .JEŻELI MASZ SPOKOJNE GRZECZNE DZIECKO TO OMIJAJ TĘ SZKOŁE Z DALEKA, A JEŻELI MASZ PROBLEMY WYCHOWAWCZE SZKOŁA AD ASTA W MARKACH JEST DLA CIEBIE I TAAK TWOJE DZIECKO BĘDZIE MIAŁO WZOROWE ZACHOWANIE !!!!!!!!!!!
  • 29.04.15, 11:10
    moje dziecko też uczęszcza do tej szkoły ale ja mam pozytywne zdanie o tej szkole j:jest bezpiecznie ,nie ma przemocy a nauczyciele zawsze chętnie pomagają każdemu .T.Hadler
  • 25.11.13, 13:51
    Proszę obejrzeć wyniki sprawdzianu szóstoklasistów z Ad Astry na tle szkół mareckich i szkół powiatu wołomińskiego Tekst linka
  • 27.11.13, 20:12
    Postaram się napisać tak obiektywnie jak się da.
    Plusy:
    - w miarę małe klasy
    - dosyć przyjazne stosunki między dziećmi (szkoła podstawowa)
    - większość dzieciaków (z tego co słyszę) lubi szkołę i kolegów
    - niektórzy nauczyciele systematyczni i zaangażowani
    - dzieci dosyć dobrze dopilnowane w porównaniu do molochów (choć nie wystarczająco moim zdaniem)

    Minusy
    - fatalny lokal
    - brak przepływu informacji między dyrekcją a nauczycielami
    - niski poziom nauczania (jak na tak małe grupy- można moim zdaniem osiągnąć więcej)
    - brak możliwości wyegzekwowania zaleceń np. z PPP (to znaczy dyrekcja deklaruje ich wypełnianie ale i tak większość nauczycieli tego nie robi)
    - brak kółek przedmiotowych - przygotowujących np. do olimpiad,
    - dziennik internetowy który powinien dawać bieżące informacje rodzicom niektórzy nauczyciele wypełniają tylko przed zebraniem,

    Podsumowując dla mnie największym plusem jest atmosfera, a minusem brak chęci współpracy i słaba komunikacja. Nie ma zwyczaju konsultacji z rodzicami w ważnych sprawach, zmianach - jest tylko komunikat o nich.
    Mam wrażenie (subiektywne) że również komunikacja dyrekcji z nauczycielami szwankuje.
  • 28.11.13, 15:39
    kobiety, co wy piszecie, lokal widziałyście przy zapisywaniu, sześć do ośmiu lat nie spowodował,że zabrałyście dzieci, tyle lat niezadowolenia , ja bym nie wytrzymał , bo po co,
    opinie iwony, mamyadhdd- niesprawiedliwe, niewdzięczne , zamiast kółek -są konsultacje, nauczyciele pracują z dziećmi po godzinach, poziom- patrz link w poście gosi , moje dziecko było tam 5 lat, jestem wdzięczny , ojciec - i chcę powiedzieć " zły to ptak, co własne gniazdo kala "
  • 02.12.13, 21:05
    rob-aczek napisał(a):

    > kobiety, co wy piszecie, lokal widziałyście przy zapisywaniu, sześć do ośmiu la
    > t nie spowodował,że zabrałyście dzieci, tyle lat niezadowolenia , ja bym nie wy
    > trzymał , bo po co,
    > opinie iwony, mamyadhdd- niesprawiedliwe, niewdzięczne , zamiast kółek -są kons
    > ultacje, nauczyciele pracują z dziećmi po godzinach, poziom- patrz link w pości
    > e gosi , moje dziecko było tam 5 lat, jestem wdzięczny , ojciec - i chcę powied
    > zieć " zły to ptak, co własne gniazdo kala "
    Zabrałam dziecko z tej "szkoły" po ok. 2 miesiącach nauki. Nie odpowiadała mi naindyczona pani dyrektor i jeszcze bardziej naindyczona pani wicedyrektor, bufon, jakich ze świecą szukać. Warunki lokalowe widziałam i patrzyłam na nie z przerażeniem, podobnie jak na uciekające myszy. Ze wstydu powinien się spalić ten, kto wydał zezwolenie na prowadzenie szkoły w tych warunkach. Ciekawa jestem, czy na basen i do obiektów sportowych dojeżdża się nadal rozpadającymi się autokarami. I zastanawiam się, czy ludzie pracujący w różnych urzędach zobowiązanych do przestrzegania prawa w zakresie bezpieczeństwa funkcjonowania szkół utracili instynkt samozachowawczy i tolerują istnienie tej szkoły w takich warunkach. Kadra tam była przypadkowa, zajęcia jakieś były, ale ambicji naukowych nie było tam za grosz. Klasy nieliczne, ale rzeczywiście bez przełożenia na jakość nauczania. Nauczyciele byli szczęśliwi z możliwości pracy w szkole prywatnej. Może dwie nauczycielki przykładały się do pracy - reszta miała do przerobienia określoną liczbę godzin. Najżałośniejsza była pani wicedyrektor - ikona awansu społecznego epoki socjalizmu. Koszmar, nie nowoczesna szkoła.
  • 03.12.13, 09:10
    larwusia napisała:
    > Zabrałam dziecko z tej "szkoły" po ok. 2 miesiącach nauki. Nie odpowiadała mi n
    > aindyczona pani dyrektor i jeszcze bardziej naindyczona pani wicedyrektor, bufo
    > n, jakich ze świecą szukać. Warunki lokalowe widziałam i patrzyłam na nie z prz
    > erażeniem, podobnie jak na uciekające myszy. Ze wstydu powinien się spalić ten,
    > kto wydał zezwolenie na prowadzenie szkoły w tych warunkach. Ciekawa jestem, c
    > zy na basen i do obiektów sportowych dojeżdża się nadal rozpadającymi się autok
    > arami. I zastanawiam się, czy ludzie pracujący w różnych urzędach zobowiązanych
    > do przestrzegania prawa w zakresie bezpieczeństwa funkcjonowania szkół utracil
    > i instynkt samozachowawczy i tolerują istnienie tej szkoły w takich warunkach.
    > Kadra tam była przypadkowa, zajęcia jakieś były, ale ambicji naukowych nie było
    > tam za grosz. Klasy nieliczne, ale rzeczywiście bez przełożenia na jakość nauc
    > zania. Nauczyciele byli szczęśliwi z możliwości pracy w szkole prywatnej. Może
    > dwie nauczycielki przykładały się do pracy - reszta miała do przerobienia okreś
    > loną liczbę godzin. Najżałośniejsza była pani wicedyrektor - ikona awansu społe
    > cznego epoki socjalizmu. Koszmar, nie nowoczesna szkoła.

    Naprawdę współczuję. Pani pierwszy wpis jest chyba z 2011 roku do tej pory Pani cierpi z powodu dwóch miesięcy w szkole? Warto tyle czasu chować gorycz i rozczarowanie?
    Życzę miłego dnia ;)
  • 03.12.13, 13:33
    Warto, bo szkoła nie powinna funkcjonować w takich warunkach, uczniowie nie powinni jeździć na zielone szkoły i zajęcia wychowania fizycznego rozpadającym się autokarem, myszy nie powinny biegać po szkole. Brakuje tam tylko karaluchów i mrówek faraona, być może są, ale ich nie zauważyłam. Jesteśmy w Europie - trudno dziś znaleźć szkołę w tak podłych warunkach lokalowych. I podkreślam po raz kolejny - jakim cudem wydane zostały zezwolenia na prowadzenie szkoły w takich warunkach. To jest problem, którym ktoś powinien się zająć.
  • 17.12.13, 13:12
    Witam , moje dziecko chodzi do tej szkoły od wielu lat , właściwie to niestety w tym roku kończy swą edukację i mam nadzieję że szkoła którą sobie wybierze będzie choć w części reprezentować poziom jaki mają nauczyciele w Ad Astra. Oczywiście macie Państwo prawo pisać swoje opinie ale, nie uważam że to co jest napisane na temat Pani Teresy jest na miejscu . Myślę że nie mieli Państwo do czynienia z Panią Tereską( może to wynika z tego że, tylko 2 miesiące dziecko uczęszczało do placówki) która ma prawo mieć gorsze dni jak każdy ale jest ciepła , miła, zawsze pomocna, dostępna "do bólu" dla rodziców , kontaktowa i uczynna przede wszystkim ( chyba taki jest cel szkoły ) dla naszych pociech. Może i dobrze że dzieci takich rodziców nie chodzą do tej szkoły bo, patrząc że latorośle biorą przykład z rodziców było by to ze szkodą dla szkoły.
  • 27.12.13, 15:00
    m_magutka, jeśli już komponujesz peany na cześć szkoły, której wyniki przeciętne są i nie ma nad czym w zachwyt popadać, to postaraj się o minimum poprawności językowej. Jest dla mnie zrozumiałe, że osoba z brakami w edukacji, popisująca się brakiem umiejętności poprawnego pisania, ma pełne prawo chwalić szkołę, każdą, jaka ona jest. I nauczycieli takich, jacy oni są. Bp dla Ciebie każdy nauczyciel będzie autorytetem. Dla mnie - nie każdy. Opinia napisana takim językiem, z masą błędów językowych, jest dla mnie potwierdzeniem mizernej jakości kształcenia. A Panią Tereskę poznałam, jako wzorowego bufona, nie dostrzegającego różnicy między uczniem a jego rodzicem. I podtrzymuję, że jest to ikona awansu społecznego.
  • 13.11.14, 10:55
    agresywna larwusia od lat źle mówi o szkole , obraża personalnie nauczycieli, obraża m-magutkę , matkę doceniającą podobnie jak ja pracę z jej dzieckiem, moje dziecko kończyło gimnazjum AD ASTRA razem z magutkowym, język magutki nie świadczy o brakach w wykształceniu , kim jesteś larwusiu ,żeby ferować takie wyroki, SZKOŁĘ POLECAM ,pracują dobrze i rzetelnie, "opinie pisane takim językiem " jak larwusi świadczą o braku kultury, złośliwości, nieobiektywności wynikającej z zadziwiającego I utrwalonego zacietrzewienia, a te cechy są naprawdę kompromitujące , rozumiem wyrazić negatywną opinię , ale pluć na ludzi, którzy myślą inaczej to dopiero poziom, a larwusia traktuje swoje wypowiedzi jak misję życiową , zachowanie świadczące o niemerytorycznej, ale osobistej motywacji , maniakalne powroty do krytki są zachowaniem socjopatycznym, obsesyjnym , daj sobie spokój larwusiu, nie poczujesz,że żyjesz plując na ludzi na forach, z najlepszymi życzeniami powrotu do zdrowia, mama absolwenta
    larwusia napisała:

    > m_magutka, jeśli już komponujesz peany na cześć szkoły, której wyniki przeciętn
    > e są i nie ma nad czym w zachwyt popadać, to postaraj się o minimum poprawności
    > językowej. Jest dla mnie zrozumiałe, że osoba z brakami w edukacji, popisująca
    > się brakiem umiejętności poprawnego pisania, ma pełne prawo chwalić szkołę, ka
    > żdą, jaka ona jest. I nauczycieli takich, jacy oni są. Bp dla Ciebie każdy nauc
    > zyciel będzie autorytetem. Dla mnie - nie każdy. Opinia napisana takim językiem
    > , z masą błędów językowych, jest dla mnie potwierdzeniem mizernej jakości kszta
    > łcenia. A Panią Tereskę poznałam, jako wzorowego bufona, nie dostrzegającego ró
    > żnicy między uczniem a jego rodzicem. I podtrzymuję, że jest to ikona awansu s
    > połecznego.
  • 24.11.14, 19:29
    Pierwszy raz piszę post na forum, poczytałam komentarze i myślę, że powinnam...
    Szkoła "Ad Astra" jest mała i kameralna, jakie warunki tam są, każdy widział przed wpisaniem dziecka na listę uczniów... myszy? hmmm... nie widywałam. Na basen i zajęcia sportowe dzieci woził bus, a do Teatru uczniowie jeździli autokarem, który nie rozpadł się po drodze, za to dowoził podopiecznych na czas...
    "Ikona awansu społecznego"? (...) "naindyczony bufon"? (...) dorośli ludzie raczej tak ze sobą nie rozmawiają...
    Pani Teresa, nauczycielka matematyki, chemii i fizyki w tym roku miała bardzo dobre wyniki, nie tylko na zakończenie roku szkolnego, ale przede wszystkim na egzaminach gimnazjalnych... przypominam, że średnia w Polsce z matematyki to ok. 45%, a uczniowie Pani Teresy osiągnęli nawet wynik 100%... jeśli nauczycielka, która stara się o dobre wyniki swoich uczniów jest nazwana... "ikoną... coś tam, coś tam..."... to co powiemy o nauczycielach, którzy nie interesują się o swoimi podopiecznymi?... czytam dalej... "bez ambicji naukowej"... tu też odsyłam do wyników gimnazjalnych... i dodam na koniec, że każda szkoła ma swoje plusy i minusy i o każdej ze szkół można by dużo napisać, ale sercem szkoły są uczniowie, a "Ad Astra" dba o nich i w miarę możliwości w każdej sytuacji pomaga.
    Polecam tę szkołę pomimo tego, że nikt nie bije pokłonów przed matkami nowo-przybyłych, nie całuje ich po rękach i nie proponuje 100% upustów, bo chyba stąd wynika ta... hmm.. "naindyczoność"...
  • 07.08.17, 16:42
    dokładnie potwierdzam; przenosiłam dzieci z innej tez prywatnej szkoły; teraz moja 11 córka mówi - mamo, niektórzy nauczyciele mają swoje niegroźne fochy, ale oni nas tak uczą, że nawet nie wiedziałam że tak można; nauczyciel nie odpuści nikomu niewiedzy; temat jest omawiamy dotąd dopóki jest pewność że wszyscy go znają; klasa ma 6-10 uczniów to można i najważniejsze, nauczyciele sobie na to pozwalają; dodam, że dziecko o ponadprzeciętnej inteligencji, w tamtej szkole miało średnią ledwie 4.0, a od dwóch lat ma ponad 5.0; pytam dziecka, czemu tam się nie uczyłaś a tu się uczysz? a ona an to - nauce poświęcam tyle samo czasu, ale tu nauczyciele nas naprawdę uczą; nic więcej nie trzeba dodawać; szkoła ma taki zespół dobranych i zaangażowanych nauczycieli, że rzadko się takich spotyka
  • 17.12.13, 21:20
    Jeden mądry polityk powiedział "jeśli masz znaczenie , masz wrogów". Osobiste wycieczki, zajadłość , agresją słowna, kłamstwa ,powtarzanie treści , niespójność - narzędzia krytyki -widoczne próby nieprofesjonalnej manipulacji . Opinie pozytywne- spokojne , zróżnicowane stylowo- widoczna wdzięczność i szacunek . Wyniki -życzę wszystkim szkołom podobnych.
    Dyrektorka- znamy się ze studiów podyplomowych- wie , co robi , polonistka, wie jak uczyć ,
    ma sprecyzowany system wartości , pozdrawiam p. dyrektor , kolega po fachu
  • 10.11.14, 20:58
    Ta szkoła to koszmar.
    Warunki lokalowe tragedia, kadra pedagogiczna straszna (najlepsi nauczyciele pouciekali), a Pani Dyrektor ma swój świat, bynajmniej nie związany z funkcjonowaniem tej placówki. Jako mama byłego ucznia, serdecznie nie polecam.
  • 13.11.14, 10:04
    Moje dziecko skończyło tę szkołę w zeszłym roku, teraz jest w szkole średniej, przyszedł podobnie jak Pani syn ze szkoły państwowej w czwartej klasie zniszczony, zastraszony . Odzyskał poczucie własnej wartości , nauczył się uczyć , choć w AD ASTRA nie miał dobrych wyników , teraz radzi sobie świetnie . Jestem wdzięczna nauczycielom i wychowawczyni . Pani Dyrektor zna każde dziecko , razem z wychowawcą zawsze reagowała na problemy, razem szukaliśmy rozwiązań . Szkoła jest jej światem - teraz uczy się tam jej troje dzieci i wnuczka.
    A razem z Pani synem kończył szkołę syn dyrektorki. Myśli Pani,że nie dba o kadrę uczącą jej dzieci ? W gimnazjum od czterech lat zmienił się tylko jeden nauczyciel (od religii) .
    Przykro być świadkiem takiej niewdzięczności . Pani syn był w szkole 6 lat ? Jeśli była Pani niezadowolona to dlaczego tak długo uczył się tam Pani syn? A jeśli go Pani nie zabrała,to proponuję być konsekwentną . Mam bardzo dobrą opinię o placówce, serdecznie i z całą odpowiedzialnością POLECAM.
  • 13.11.14, 10:06
    Moje dziecko skończyło tę szkołę w zeszłym roku, teraz jest w szkole średniej, przyszedł podobnie jak Pani syn ze szkoły państwowej w czwartej klasie zniszczony, zastraszony . Odzyskał poczucie własnej wartości , nauczył się uczyć , choć w AD ASTRA nie miał dobrych wyników , teraz radzi sobie świetnie . Jestem wdzięczna nauczycielom i wychowawczyni . Pani Dyrektor zna każde dziecko , razem z wychowawcą zawsze reagowała na problemy, razem szukaliśmy rozwiązań . Szkoła jest jej światem - teraz uczy się tam jej troje dzieci i wnuczka.
    A razem z Pani synem kończył szkołę syn dyrektorki. Myśli Pani,że nie dba o kadrę uczącą jej dzieci ? W gimnazjum od czterech lat zmienił się tylko jeden nauczyciel (od religii) .
    Przykro być świadkiem takiej niewdzięczności . Pani syn był w szkole 6 lat ? Jeśli była Pani niezadowolona to dlaczego tak długo uczył się tam Pani syn? A jeśli go Pani nie zabrała,to proponuję być konsekwentną . Mam bardzo dobrą opinię o placówce, serdecznie i z całą odpowiedzialnością POLECAM. iwonaz100 napisał(a):

    > Ta szkoła to koszmar.
    > Warunki lokalowe tragedia, kadra pedagogiczna straszna (najlepsi nauczyciele po
    > uciekali), a Pani Dyrektor ma swój świat, bynajmniej nie związany z funkcjonowa
    > niem tej placówki. Jako mama byłego ucznia, serdecznie nie polecam.
  • 22.04.15, 18:55
    Szanowna Pani db 127, jak poprzednio pisałam problemy w tej szkole zaczęły się gdy moje dziecko zaczęło uczęszczać do gimnazjum, liczba uczniów zwiększyła się i Pani Dyrektor ( nie mam pojęcia czym było to spowodowane) przestała zupełnie kontrolować i zajmować się tym co dzieje się w szkole, ( mimo wielokrotnych informacji że nie jest dobrze). A to że najlepsi nauczyciele odchodzą to prawda, np. Pani ULA od jęz. polskiego (jedynie ona mi pomogła ale niestety nie miała wpływu na wiele spraw gdyż była jedynie pracownikiem Pani Dyrektor), Pani od matematyki, nie tylko Pan od religii. A swoją drogą jeżeli szanowna Pani ma taką pozytywną opinię na temat tej szkoły, to czemu nie podpisze się Pani choćby imieniem, Pani db 127. Ciekawym jest również fakt że ilekroć ktoś napisze jakąś niepochlebną opinię, za chwile jest kilka postów pozytywnych a czasem agresywnych KTO TAK STARANNIE KONTROLUJE TEN WĄTEK (NIE WYDAJE MI SIĘ ZE ZADOWOLENI RODZICE). Ja osobiście piszę na temat tej szkoły , ponieważ jestem rozgoryczona, i do tej pory mam do siebie pretensję o to że pozwoliłam na to że za moje własne pieniądze moje dziecko tak było krzywdzone.
  • 14.05.15, 00:06
    Szanowni Państwo, Ilu jest ludzi, tyle jest opinii na jeden temat. Ja dobrze wspominam szkołę Ad Astra i chętnie polecam ja znajomym, którzy mają dzieci. Myślę, że w szkole nie wszystko zależy od nauczycieli i dyrekcji, są tam też uczniowie i ich rodzice. Nie ma szkoły, w której wszyscy uczniowie dostają szóstki, są genialni i nie ma z nimi problemów. Nie ma też szkoły, w której dyrektor lub nauczyciel pilnuje ucznia, żeby odrobił lekcje i nauczył się do sprawdzianu. Nauczyciele tylko nam pomagają, ale to w interesie ucznia powinno leżeć zdobywanie wiedzy, a czesne nie wpłynie na ocenę... Ja uważam, że nauczyciele, którzy uczyli mojego Syna byli kompetentni i dali z siebie bardzo dużo, aby mu ułatwić naukę i pomóc w zdobywaniu wiedzy. Wyniki zeszłorocznych egzaminów też były bardzo dobre, a to chyba pozytywnie świadczy o zaangażowaniu nauczycieli i ich uczniów. Powiem więc raz jeszcze. Uważam, że szkoła jest dobra, nauczyciele dają z siebie bardzo dużo i nadal będę ją polecać znajomym.
  • 07.08.17, 16:51
    również się dopisuję; mam w szkole 3 dzieci; dwoje bardzo inteligentnych, bez problemów; ale jedno ma bliżej nie sklasyfikowana dysleksję i problemy pochodzenia dyslektycznego.... ale każde dziecko jest zaopiekowane na jego miarę; zdolni uczą się jeszcze lepiej, maja bardzo pozytywna motywację; syn został zmotywowany do uprawiania sportu; to nauczyciel w-fu w tej szkole wskazał jego talent; poprzednia szkoła tego nie widziała; dziś syn idzie do prestiżowej szkoły sportowej; córka uwierzyła w siebie i jej średnia wzrosła o 0,5 pkt; a córka z dysleksją jest nauczana niemal indywidualnym tokiem nauczania; każdy nauczyciel troszczy się aby ja nauczyć; wychowawca ciągle szuka sposobów pracy z nią aby jak najlepiej wykorzystać jej potencjał; nie mogę niczego zarzucić procesowi nauczania; niektórzy nauczyciele w czasie prywatnym pomagają dzieciom i poświęcają czas na spotkania rodziców, aby wyjaśnić każdą niesnaskę czy nieporozumienie; jeśli ktoś sądzi, że za czesne będzie królem noszonym na rękach, a jego dziecko nie będzie musiało się uczyć, to nie ta szkoła
  • 25.11.14, 13:39
    Ukończtłem te szkołę i mogę o niej napisać jedynie dobre rzeczy. Kadra pedagogiczna stoi na wysokim poziomie i każdy uczeń może liczyć na indywidualne podejście co umożliwiają małe klasy. W szkole jest dużo zajęć dodatkowych do wyboru (siłownia, basen, koła plastyczne i teatralne i wiele innych). Z każdej klasy co najmniej jedna osoba dochodzi do drugirlego etapu konkursów kuratoryjnych. Boisko zostało zmodernizowane w ostatnich latach. Na ostatnim roku gimnazjum uczniowie są przygotowywani do egzaminu w stopniu nieporównywalnym z żadną inną szkołą w Markach.
    W przeciwieństwie do pani ja bym tę szkołę gorąco polecił.
  • 23.06.15, 23:11
    Mam na imię Hubert i jestem absolwentem tej szkoły. Mam nienaganną opinię na temat mojej byłej szkoły, uważam, że zostałem bardzo dobrze przygotowany do egzaminów jak i nauki w liceum o czym świadczą moje wyniki na koniec pierwszej klasy . Wszyscy nauczyciele wkładają całe serce w przygotowanie swoich podopiecznych. Podsumowując, 9 lat nauki w Ad Astrze to było najlepsze, co mnie mogło w uczniowskim życiu spotkać, a trywialne komentarze, mocno przesadzone, utwierdzają mnie w przekonaniu, iż większość komentujących mogłaby się w tej szkole jeszcze wiele nauczyć... Pozdrawiam
  • 21.02.15, 16:30
    Czy o tej szkole można na forum pisać albo dobrze, albo wcale? Bo mój krytyczny komentarz został usunięty, stąd moje pytanie. Jeśli pani wicedyrektor jest bufonem, to jest, usuwanie krytycznych opinii z forum tego nie zmieni. Jeśli w szkole jest brudno, to bez szczotki i mopa też się tego nie zmieni. Jeśli nie ma stołówki i dzieci jedzą obiady przy stolikach, na których mają książki i zeszyty, to tak jest, Opinie pozytywne nie powiększą szkoły o stołówkę, dodatkowe toalety, nie przerobią starych gratów, którymi dzieci wozi się na zajęcia dodatkowe poza szkołą, w sprawny technicznie i bezpieczny autokar. Klakierzy pani dyrektor łączcie się, ale zachowajcie odrobinę obiektywizmu, z dochodów z tej szkółczyny nie może aż tak dobrze płacić, żeby warto było tak nisko upadać i pisać bzdury.
  • 23.02.15, 10:22
    Jeśli post został usunięty to z pewnością nie przez szkołę, a przed administratora forum. Tam proszę szukać informacji o przyczynie.
    Kiedy Pani lub Pana Dziecko chodziło do tej szkoły?
    Pytam ponieważ obecnie żaden autokar nie wozi dzieci na zajęcia dodatkowe. Wszystkie odbywają się w szkole.
    Pan który kiedyś woził dzieci nie żyje już chyba dwa lata. Jego pojazdy do dziś widzę na ulicach co oznacza, że są dopuszczone do ruchu, co oznacza że są sprawne wbrew zamieszczonym, subiektywnym opiniom.
    Pozytywne opinie, fakt nie rozbudują szkoły, ale to jak ona wygląda rodzice widzą zapisując dziecko. Natomiast tak samo jak można zamieszczać negatywne opinie, można zamieszczać pozytywne. Takie samo prawo. Są ludzie zadowoleni z tego co ich dzieci w tej szkole dostają.
  • 23.02.15, 15:00
    Moje dziecko nie jest już uczniem tej szkoły, na szczęście. W czasie, kiedy jeszcze było, autokar, ten od zajęć dodatkowych i ten, którymi dzieci wyjeżdżały na wycieczki, był w tragicznym stanie. W kwestii warunków lokalowych - przy zapisie usłyszałam zapewnienia, że siedziba jest tymczasowa, bo obok jest do zajęcia na potrzeby szkoły nowy i dużo większy obiekt. Każdy może chwalić tę szkołę, jeśli odczuwa taką potrzebę. Jeśli o mnie chodzi - nie mam za co chwalić.
  • 26.04.15, 08:06
    tak ogólnie...dobrze źe moje dziecko juz tam nie uczeszcza..szczesliwie skonczyl ta byle jaka szkole
    dobry buisnes robi pani dyrektor
  • 29.05.15, 12:44
    Ta szkoła jest fatalna. Nikomu nie polecam. Jeśli chcecie wpoić dziecku odwrotne nawyki niż wartości głoszone przez szkołę, to go tam poślijcie. Szkoła uczy nietolerancji, kłamstwa, promuje cwaniactwo i oszustwo. Nie ma nic wspólnego ze szkołą katolicką. Dzisiaj mając wybór pomiędzy szkołą publiczną a tą szkołą na pewno bym jej nie wybrał.
  • 10.06.15, 08:42
    Moje dziecko chodzi do tej szkoły szczerze mówię, że to była najgorsza decyzja jaką podjęłam! Opinie pozytywne, których się naczytałam i w sumie nimi kierowałam posyłając tam dziecko albo są pisane przez ludzi nazywanych ignorantami problemów, albo ludzi, którzy posłali swoje dziecko i teraz z braku wyjścia i próby samo dowartościowania ?że prywatna szkoła och i ach? zachwalają tą ?poczekalnię dla dzieci? bo słowo szkoła jest w tym przypadku zbyt dużym komplementem. Placówka ta prezentuje wręcz zerowy poziom nauczania podejście nauczycieli to wręcz skandal, jedyny nacisk jaki jest kładziony to teatry (bo Pani polonistka lubi teatr i darmowe bilety do teatru i skoro może zmusić tak proszę państwa zmusić bo wieczorne wyjścia dla dzieci są obowiązkowe to konsekwentnie raz w miesiącu, a czasami dwa razy dzieci mają obowiązek iść, co więcej nie ma lekcji bo zdecydowanie ważniejsze są tańce teatrzyk klasowy, itd. zero dyktand, sprawdzianów, gramatyki, nauki budowy zdań, i niech mi tu nikt nie pisze, że program jest realizowany itd. bo jeśli wziąć książki losowo wybranego przedmiotu to połowa wymaganego materiału zostaje w tyle. Nauczyciele starej daty stosujący techniki za Gierka nie biorąc pod uwagę, że metodyka nauczania tak jak wszystko w świecie uległa drastycznym zmianom na przód ale nie tu w tej szkole liczy się jedno KASA rodzic na płacić dziecko ma przyjść każdy się uśmiecha i biznes się kręci, a zobaczycie Państwo jak wasze pociechy będą chciały iść do innego gimnazjum, a nie zostać w AD Astra to dopiero zaczyna się Armagedon i takie tłamszenie ocenami, że szanse dziecka do dobrych szkół spadają. Na temat tej szkoły mogła bym ty napisać elaborat tak jak 90% rodziców dzieci do niej chodzący połowa siedzi zaciska zęby i czeka bo mało już zostało do końca tej żenującej edukacji. Ps. Ludzie piszący o stanie autobusów mają świętą rację to czym worzą dzieci to jest chłam nie kwalifikujący się do przewiezienia bydła, a oni jadą tym na dalekie wycieczki jeśli spytać panią szanowną bardzo elokwentną dyrektor o badania autokaru itd. to oburzenie na całej linii. Stan samego budynku to masakra z jedną toaletą dla podstawówki i gimnazjum, dla dziewczynek i chłopców razem ! Pozdrawiam tych zadowolonych ?zakompleksionych? rodziców którym wstyd przyznać się do błędu że posłali dziecko do najgorszego syfu ubranego w ładną nazwę ?prywatna szkoła podstawowa?
  • 13.06.15, 22:01
    O poziomie nauczania w szkole podstawowej najlepiej świadczą wyniki egzaminów zewnętrznych, tak zwanego sprawdzianu po szóstej klasie , Pani , która uczy polskiego w podstawówce , przygotowała dzieci według Państwowej Komisjii Egzaminacyjnej świetnie , bo osianęli wyniki w dwóch najwyższych staninach , podobnie z matematyki i angielskiego sprawdż www.adastramarki.edu.pl lub w Komisjii. Chodząc do teatru i omawiając , to co widziały dziewci nauczą się wiecej niż jedynie czytając dramaty, trudno omawiać inscenizacje jeśli jest na niej tylko część klasy, ale żadne wyjście mojego dziecka , a w podstawówce uczy teraz jedna Pani,nie było obowiązkowe, bo kto zmusi rodzica do wysłania dziecka do teatru , jeśli sam nie zechce. Za bilety nauczycieli płaci szkoła lub tetr, proszę sprawdzić ceny. A skąd pani wiedza o metodyce nauczania , każdy z przedmiotów ma inną , a jeszcze zestawić nowoczesną z gierkowska - to już majstersztyk, jak spojrzy pani ? na ilość projektów i zainteresuje ich treścią na pewno nie uzna ich pani/ pan ? za przeżytek epoki gierkowskiej czesne 800 zł + obiady i kilka fakultatywnych , z których można , ale nie trzeba korzystać to uczciwa opłata. Budunek jest stary, z duszą , ilość kibelków zgodna z wymogami uatalonymi przez sanepid , który kontroluje szkołę przynajmniej raz do roku , sprawdzałem. To ,co piszesz jest obraźliwe i rozumiem taki miałeś /miałaś zamiar, ale wg mnie jest to opinia fałszywa , emocjonalna i niemerytoryczna.
  • 17.06.15, 16:43
    Szanowny Panie moja opinia jest jak najbardziej obiektywna i poparta wnikliwymi obserwacjami, co więcej nie tylko ja mam negatywne zdanie o tej placówce (bo szkołą tego się nazwać niestety nie da) i mówię to z przykrością ponieważ moje dziecko ciągle chodzi do tej "przechowalni", co do poziomu nauczania to egzaminy zdane były bardzo dobrze i z tym się zgadzam tylko spyta Pan rodziców tych dzieci na ile dodatkowych zajęć chodzili i ile dodatkowego czasu ci rodzice poświecili na dodatkową naukę. Pani od j. polskiego - w tym temacie brak mi słów gorszego nauczyciela to ja do tej pory na oczy nie widziałam, jest to dobry nauczyciel ale jedynie dla wybranych dzieci, bo dzieci których rodzice są przez ową panią nie lubiane już niestety mają pod górę z edukacją więc owszem polonista jest dobry ale jak się przyjdzie z koszem słodyczy (fakt autentyczny). Odnosząc się do reszty nauczycieli to również pozostaje wiele pytań np. dlaczego Pani od j. angielskiego nawet nie jest z wykształcenia anglistką tylko psychologiem znającym angielski - nie mającym wykształcenia kierunkowego odnośnie nauczania języka obcego bo to że ktoś zna angielski nie znaczy że umie go uczyć ??? no cóż można to wytłumaczyć tym, że jest to jedna z córek pani dyrektor. Odnieś się w ten sposób można by do wielu nauczycieli w tej placówce gdyż tam jest "wolna amerykanka" jeśli chodzi o sposób prowadzenia szkoły. Wspomniał Pan i tu cyt. "czesne 800 zł + obiady i kilka fakultatywnych" dla sprostowania żeby nie wprowadzać ludzi w błąd to fakt czesne 800 zł ale obiadów w tej kwocie to nie ma są dodatkowo płatne (nie mało), a szkoła niestety nie zwraca uwagi na syf jaki catering serwuje dzieciom ponieważ pizza co 2 dni to nie jest obiad, a i żylasty kotlet to też niech sobie sama pani dyrektor skosztuje zanim da to dzieciom, co do zajęć fakultatywnych to niech mi Pan wymieni chociaż by jedne edukujące dzieci zajęcia (poza teatrem bo tam owszem pani od j. polskiego zakochana w teatrze i tego faktycznie jest dużo nawet więcej niż samego j. polskiego) a i do samych biletów to chyba jest Pan nie doinformowany bo bilety dla nauczycieli są darmowe ale pod warunkiem, że szkoła nakłoni odpowiednią liczbę dzieci na wyjście do teatru i w ten oto sposób wyjście do teatru jest obowiązkowe no i bilet staje się darmowy. Ja jak najbardziej jestem za tym aby dzieci chodziły do teatru ale szanowni Państwo wszystko w granicach rozsądku niech znają i teatr i kino i muzea itd, a nie tylko teatr bo to już jest przesada, przecież dzieci nie mają na j. polskim jedynie omawiania inscenizacji, jest jeszcze gramatyka czy dyktanda, których niestety w tej szkole nie ma !!! Pisze pan, że budynek stary itd. proszę pana to że budynek jest stary nie zwalnia pani dyrektor z podstawowych remontów tegoż budynku tak aby zapewnić jako taki wygląd, a i łazienka powinna być zapewniona oddzielna dla dziewczynek i oddzielna dla chłopców ponieważ jest to młodzież w wieku dojrzewania. Odnosząc się do kontroli sanepidu to najwidoczniej sam Pan musiał mieć zastrzeżenia do stanu budynku i czystości szkoły skoro tak często sprawdza Pan czy był sanepid i jest tak na bieżąco w sprawach kontroli bo normalnie rodzice nie sprawdzają dokumentacji z sanepidu bez powodu ???? Wszytko co napisałam jest to moja opinia do której mam święte prawo ponieważ żyję w kraju wolnego słowa, a i osoby czytające to forum sami wyciągną wnioski zarówno z mojej wypowiedzi jak i z wcześniej tu pisanych negatywnych opinii o szkole, których jak Pan zapewne zauważył nie jest mało więc to o czymś świadczy.
  • 18.06.15, 19:37
    "vxxxd" jeśli Twoje informacje są faktycznie prawdziwe, dlaczego nie podpiszesz ich własnym imieniem i nazwiskiem?

    Podam przykład i liczę na to, że wszyscy, tutaj, którzy czują potrzebę wypowiedzenia swojej opinii będą mieli odwagę podpisać swoje wypowiedzi imieniem i nazwiskiem. Jeśli nie - dla mnie jest to jednoznaczne nie tylko z manipulacją, ale ze zwyczajnym kłamstwem.

    Mam na imię Agata Zalewska. Jestem nauczycielką języka angielskiego. Jednocześnie jestem także psychologiem. W celu osiągnięcia takich kwalifikacji musiałam zadbać o szerokie wykształcenie i zdobycie uprawnień na tych polach. Wymagało to ode mnie wiele pracy, a wiedzę i umiejętności, które posiadłam mogę wykorzystać wspomagając moich uczniów w ich edukacji. Efekty mojej pracy odbijają się w osiągnięciach moich uczniów, z których jestem dumna.

    Jeśli nie stać Państwa na to, by poświadczyć własnych wypowiedzi swoimi personaliami, sugeruję wyłączenie się z dyskusji i zaprzestanie obrażania ludzi, którzy w pracę w Szkole wkładają całe swoje serce.

  • 18.06.15, 22:03
    @vxxxd
    Odpowiadam hurem ;-)

    > Placówka ta prezentuje wręcz zerowy poziom nauczania

    Brednie.
    Poziom nauczania w szkole można sprawdzić zapoznając się z wynikami zewnętrznych egzaminów. - jest wysoki.

    > jedyny nacisk jaki jest kładziony to teatry
    To zarzut straszliwy- szkoła organizuje dzieciom wycieczki do teatru.

    > jeśli wziąć książki losowo wybranego przedmiotu to połowa wymaganego materiału zostaje w tyle.
    Brednie.
    Oglądam książki swojego dziecka i „są wypełnione”.

    > Na temat tej szkoły mogła bym ty napisać elaborat tak jak 90% rodziców dzieci do niej chodzący
    Żaden normalny rodzic nie będzie wydawał swoich ciężko zarobionych pieniędzy na szkołę która robi jego dziecku krzywdę - z całym szacunkiem ale byłby to idiotyzm.

    > Ludzie piszący o stanie autobusów mają świętą rację to czym worzą dzieci to jest chłam nie kwalifikujący się do przewiezienia bydła
    Brednie.
    Oglądałem własnoocznie autobus którym moje dziecko jechało na zieloną szkołę i był on: nowoczesny, klimatyzowany i z przeglądem (sprzed 2 tygodni)

    > Szanowny Panie moja opinia jest jak najbardziej obiektywna i poparta wnikliwymi obserwacjami,
    To trzeba było przeprowadzać te obserwacje zanim posłała Pani dziecko do tej szkoły.

    > syf jaki catering serwuje dzieciom ponieważ pizza co 2 dni to nie jest obiad
    Brednie.
    Dla umiejących czytać menu na cały tydzień jest regularnie wywieszane na tablicy ogłoszeń - można sprawdzić.

    > Wszytko co napisałam jest to moja opinia do której mam święte prawo ponieważ żyję w kraju wolnego słowa
    Oczywiście - prawo nie zabrania anonimowego obrzucania błotem innych ludzi.

    Reszty bredni z Pani postów nawet nie chce się komentować.




    Myślę, że nikt rozsądny nie będzie sobie wyrabiał zdania o szkole na podstawie forumowych wypowiedzi anonimowych frustratów.


    A jaka jest ta szkoła naprawdę?
    Żeby się dowiedzieć wystarczy ją odwiedzić, porozmawiać z nauczycielami, rodzicami...
    Oczywiście, że szkoła ma swoje problemy ale akurat nauczycieli bym się nie czepiał bo robią dobrą robotę - a to jest najważniejsze.


    --
    Myślących pozdrawiam
    Krzysztof Bychowski
  • 19.06.15, 13:16
    Mamy dzieci w innych klasach, na to wygląda, ale chyba tych samych nauczycieli . Pani od angielskiego, której kwalifikacje p. kwestionuje przygotowała dzieci z kl VI (uczy je trzy lata ) tak,że (adastramarki.edu.pl/0/dla-rodzicow/informacje) średnia wyników całej klasy to 96%, a w tym roku 14 z uczonych przez p. Agaotę otrzymało cambrigowskie certyfikaty, co może lepiej świadczyć o kwalifikacjach- znam prawo dość dobrze, w tym oświatowe i wiem,że rozporzącenia zw z prawem oświatowym szczegółowo określają uprawnienia do nauczania każdego przedmiotu , stąd moja znajomość przpisów zw. z sanepidem, wiem o nich nie z powodu zastrzeżeń.
    remont jest co roku, po wakacjach sale , drzwi, framugi są odmalowane, za pobytu mojego dziecka wymieniono wszystkie okna, kupiono dwie tablice multimedialne , zrobiono boisko - to niemałe inwestycje, panie od polskiego i matematyki poświęcają dzieciakom dużo czasu i serca , kosz ze słodyczami o ile pamiętam pojawił się w w zaprzyjaźnionej klasie , był zjawiskowy i pożarty przez dzieci , a moje dziecko, ani dzieci z jego klasy nie korzystały z korków , bo jak miały trudności nauczyciele dodatkowo z nimi pracowali . Czy my na pewno mówimy o tej samej szkole? Ciekawe z jakiego powodu wie pan/pani o niej tak niewiele ?
    Moje dziecko jest uczone dobrze , naprawdę to sprawdzam. Posługuje się pan/pani językiem charakterystycznym dla propagandy i manipulacji, zwanych też inżynierią społeczną . No to pogadaliśmy sobie. Myślący...
  • 19.06.15, 14:06
    Kto pisze posty? Przejrzałam wszystkie . Szkoła ma wiernych wrogów czterech, którzy od lat opluwają placówkę i kilka pojedynczych negatywnych opinii.
    W tym opinie konkurencjii- ci, co chadzą do ad astry łatwo rozpoznają, bo są w nich same bzdury.
    Na 72 opinie w drzewku to niewiele.
    Posty pozytywne piszemy rzadko, bo nie przychodzi nam do głowy ,że to ma jakieś znaczenie, stąd często post- wyraża frustrację , chęć dokopania.
    Na szczęście pojawiją się posty tych myślących, co mają czas i odwagę bronić opluwanych .
    Mam dziecko w gimnazjum, cenne są dla mnie opinie absolwentów , młodzi , wdzięczni, którzy bronią swojej starej szkoły, to wartościowe. Ja jestem zadowolona . Szkołę polecam . co do gierkowskich metod proszę sprawdzić; adastramarki.edu.pl/0/projekty/projekty-edukacyjne
  • 19.06.15, 22:25
    Szanowni forowicze. Nie dziwcie się, że niektórzy nie chcą ujawnić swojego nazwiska. Jestem matką dziecka, które również uczy się szkole Ad-Astra w Markach. Każde słowo krytyki na temat szkoły ze strony rodzica odbija się na dziecku. Zostaje ono pouczone przez nauczyciela o niewłaściwym zachowaniu rodzica przy całej klasie. Dostaje także od razu dużo gorsze oceny i mnóstwo głupich uwag do zeszytu. Było już wiele w tej szkole sytuacji, które wprawiały mnie w zdziwienie i osłupienie. Jednakże to co zdarzyło się w tym roku przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. Sytuacja dotyczy dziewczynki, która już nie uczęszcza do tej szkoły. W tym roku inne dzieci zaatakowały tą dziewczynkę w ogrodzie - popychały ją i wyzywały. Moje dziecko to widziało. Rodzicie dziewczynki zgłosili sytuację w szkole. Na drugi dzień dzieci z klasy nie odzywały się do niej i uciekały. Niestety moje dziecko też brało w tym udział. Jednakże jaki mi zeznało, musiało tak zrobić, gdyż dziewczynka która jest prowodyrem całej sytuacji zagroziła mojemu dziecku, że jeżeli nie będzie postępowało tak jak ona mu każe to ono będzie następne i oprócz tego będzie miało doczynienia z wychowawcą. Dzieci wyjechały na zieloną szkołę. Tam również dziewczynka prowodyr zorganizowała następną akcję polegającą na nie odzywaniu się do tej drugiej dziewczynki i nie bawieniu się z nią. Na hasło nie bawimy się z... wszyscy mieli nie odzywać się do tego dziecka. Niestety ale dzieci tak postąpiły, gdyż są zastraszone. Boją się, że jak się wyłamią to będą następni i do tego jeszcze spotkają ich konsekwencje ze strony wychowawcy, że nie posłuchali polecenia. Rodzice zabrali dziewczynkę z zielonej szkoły. Wieczorem wychowawca zabrał wszystkie dzieci do domku chłopców i kazał dzieciom mówić, że dziewczynka kłamie i wcale nie było żadnego nie odzywania się. Powiedział też, że on to również potwierdzi. Później po powrocie zmienił strategię /dlaczego nie wiem/. Kazał dzieciom zostać po lekcjach i powiedział, że mają mówić, iż to wszystko jest winą tej dziewczynki, gdyż jest rozpieszczona i płaczliwa. Potem zaprowadził dzieci do Dyrektorki, żeby przekazały ustaloną wersję. Jest mi przykro, że moje dziecko brało w tym wszystkim udział. Oczywiście zeznawało tak jak życzył sobie wychowawca. Jest mi też wstyd, że ja i moje dziecko nie potrafiliśmy powiedzieć prawdy obawiając się, że będziemy następni. Dlatego też tą drogą chcę przeprosić tą dziewczynkę i jej rodziców za zachowanie mojego dziecka, ale również i moje.
  • 19.06.15, 22:49
    Słyszałem o tym zdarzeniu. Słyszałem tez, że córka Dyrektorki brała w tym wszystkim udział. A co do Pani Agaty to faktycznie jest nauczycielem j. angielskiego w Ad-Astrze le tez jest również córką Dyrektorki tej szkoły. Trudno wiec żeby miała negatywne zdanie o szkole, w której uczy i to jeszcze o szkole matki.
  • 20.06.15, 12:03
    Podsumowując przedmówcę, mamy ewenement na skalę świata! Wszystkie dzieci zastraszone są przez jedną małą dziewczynkę, a nauczyciele działający w spisku, udzielają wsparcia małej terrorystce... (sic!) Watergate to przy tym pikuś;-) Przecież to się kupy nie trzyma, szkoda gadać....
  • 20.06.15, 19:51
    A poza tym nie przestaje mnie zdumiewać jedna rzecz... DLACZEGO...?

    Skoro rzekomo:
    - w szkole jest brudno,
    - ciasno,
    - myszy,
    - nauczyciele beznadziejni,
    - poziom nauczania zerowy,
    - dzieci terroryści,
    - wychowawcy w spisku,
    - Pani Dyrektor nie daje sobie rady,
    - i wiele innych...

    to DLACZEGO!!!???, DLACZEGO dzieci wyrażających takie opinie chodzą jeszcze do tej szkoły???!!! Trzeba być ...(dowolny obrażający rzeczownik w narzędniku wstaw, np.: "żłobem")..., żeby trzymać własne dzieci w takiej szkole i JESZCZE za nią płacić (SIC!!!).

    W Markach jest dużo szkół publicznych, w niedalekiej odległości od Marek są również prywatne, zabierzcie swoje dzieci do innych szkół i przestańcie jątrzyć! Wszystkim będzie żyło się lepiej ...chociaż, Wy pewnie będziecie narzekać identycznie na każdą kolejną szkołę; taka karma;-)
  • 21.06.15, 10:06
    Machia-velli prawda w oczy kole?
    Jestem rodzicem dziecka z tej szkoły i stwierdzam z pełną odpowiedzialnością, że wszystko co napisał vxxxd oraz gacek1.gacek to najświętsza prawda. To co spotkało tą dziewczynkę było straszne. Należę do tych 90% rodziców, którzy zaciskają zęby i z niecierpliwością czekają do końca szkoły. Ale w jednym masz rację. Wszyscy rodzice, którzy widzą co dzieje się w tej szkole, powinni zabrać swoje dzieci. Ciekawe co wtedy zrobiłaby bardzo elokwentna pani Dyrektor. Czy nadal produkowałaby pozytywne posty, żeby przyciągnąć kolejnych naiwnych, którzy zanim się zorientują co się dzieje w tej szkole, to będzie za późno żeby zabrali swoje dzieci, czy może jednak zainteresowałaby się kwalifikacjami nauczycieli, których zatrudnia i ich poczytalnością.
  • 21.06.15, 14:30
    Błąd logiczny. Nie może "koleć w oczy prawda" tych, którzy tej konkretnej "prawdy" nie podzielają. Mnie się ta szkoła podoba. Logicznego myślenia i logicznych wypowiedzi też w niej uczą;-)

    Nadal nie rozumiem, a nawet tym bardziej nie rozumiem...

    Czy to oznacza, że (cytuję): "90% rodziców" (cytuję): "zaciska zęby", skazuje swoje dzieci na tortury nieziemskie i w dodatku płaci za to z altruistycznych pobudek, bo martwią się o to, (cytuję): "co wtedy zrobiłaby Pani Dyrektor"???!!!

    Policzmy tylko szkołę podstawową: 12 miesięcy x 800 zł x 6 lat, daje 57 600 zł. Mnie się podoba, więc płacę. Uważam, że są to pieniądze dobrze zainwestowane w rozwój intelektualny, edukację i wychowanie mojego dziecka; to (w mojej ocenie) zaprocentuje w przyszłości.

    Nie rozumiem jednak tych, co płacą, twierdząc, że ta szkoła to najgorsze, co mogło ich dziecku się przytrafić. Poświęcają się? W imię czego?

    I jeszcze..., zawsze można zabrać swoje dziecko ze szkoły, jeśli szkoła nie spełnia oczekiwań i przenieść je do innej, zamiast uprawiać malkontenctwo. Nie wiem, co to znaczy, że (cytuję): "będzie za późno"...
  • 26.06.15, 16:57
    Cieszę się, że wreszcie nadszedł czas, że rodzice zaczęli głośno i licznie mówić o Ad Astrze. Ogromny szacunek dla autorów dwóch postów powyżej, tj kameleon947, vxxxd. Dwójka moich dzieci różne roczniki, chodziła do tej jak dla mnie pseudo szkoły /myślę że nikogo to nie urazi, gdyż wielokrotnie rozmawiałam za kadencji nauki moich dzieci z panią dyrektor o dziwnych sytuacjach panujących w tejże szkole, oczywiście bez echa/ i niestety ale były to jedne z najgorzej wydanych przeze mnie pieniędzy. Trwało to w sumie trzy lata. Pierwszy rok był ok, raczej większych problemów nie był, w drugim roku już od drugiego semestru bacznie przyglądałam się temu co się dzieje, ale po rozmowach z panią dyrektor zaryzykowałam i zostawiłam na trzeci rok. Niestety żałuję, że ja i moje dzieci musiały tam się uczyć. kolejny rok. Zabrałam dzieci do publicznej szkoły. Córka nareszcie czuje że jest w szkole, może korzystać ze wszystkich dobrodziejstw jakie daje szkoła i musimy za to płacić.Skończyła gimnazjum państwowe. Egzamin gimnazjalny zdała na 88 % i złożyła dokumenty do renomowanego liceum. Nie jest to zasługa Ad Astry. Przy tak małej liczebności klas/5-7 osób/ w Ad Astrze nauczyciel powinien podchodzić do ucznia indywidualnie i z każdym powinien pracować na lekcji.Wyniki egzaminów są jakie są, nie powalają. Z tego co Państwo piszecie, widać że bardzo zła passa szkoły trwa jak widać do dnia dzisiejszego. Proszę mi wierzyć takich rodziców jak ja , mających bardzo złe zdanie o tej szkole jest wielu. Jeżeli niedowiarki mają wątpliwości, proszę zorientować się, jak wielu rodziców zabrało swoje dzieci i jak mało rodziców zapisuje swoje dzieci do tej szkoły, mimo akcji promocyjnych. Wieści o złej sytuacji organizacyjnej i patologi w podejściu do uczniów niektórych nauczycieli, choćby wspomnę już osławioną na tym forum nauczycielkę od polskiego bardzo szybko ostatnimi czasy rozeszły się na okolicę. A jeżeli chodzi o w/w panią to niestety wszystko co państwo o niej piszecie jest prawdą. I jej zachowaniem powinno zająć się kuratorium. Ja mam bardzo złe wspomnienia związane z tą szkołą, moje dzieci nie chcą o niej słyszeć, a nie należały do do tych tak zwanych łobuziaków i dobrze się uczyły. Nie polecam tej szkoły, wręcz przestrzegam wszystkich rodziców dla których dobro i przyszłość dzieci jest najważniejsza.
  • 26.06.15, 17:01
    Cieszę się, że wreszcie nadszedł czas, że rodzice zaczęli głośno i licznie mówić o Ad Astrze. Ogromny szacunek dla autorów dwóch postów powyżej, tj kameleon947, vxxxd. Dwójka moich dzieci różne roczniki, chodziła do tej jak dla mnie pseudo szkoły /myślę że nikogo to nie urazi, gdyż wielokrotnie rozmawiałam za kadencji nauki moich dzieci z panią dyrektor o dziwnych sytuacjach panujących w tejże szkole, oczywiście bez echa/ i niestety ale były to jedne z najgorzej wydanych przeze mnie pieniędzy. Trwało to w sumie trzy lata. Pierwszy rok był ok, raczej większych problemów nie było, w drugim roku już od drugiego semestru bacznie przyglądałam się temu co się dzieje w szkole, ale po rozmowach z panią dyrektor zaryzykowałam i zostawiłam na trzeci rok. Niestety żałuję, że ja i moje dzieci musiały tam się uczyć kolejny rok. Zabrałam dzieci do publicznej szkoły. Córka nareszcie czuje że jest w szkole. Może korzystać ze wszystkich dobrodziejstw jakie daje szkoła państwowa i nie musimy za to dodatkowo płacić.Skończyła gimnazjum państwowe. Egzamin gimnazjalny zdała na 88 % i złożyła dokumenty do renomowanego liceum. Nie jest to zasługa Ad Astry. Przy tak małej liczebności klas/5-7 osób/ w Ad Astrze nauczyciel powinien podchodzić do ucznia indywidualnie i z każdym powinien pracować na lekcji.Wyniki egzaminów są jakie są, nie powalają. Z tego co Państwo piszecie, widać że bardzo zła passa szkoły trwa jak widać do dnia dzisiejszego. Proszę mi wierzyć takich rodziców jak ja , mających bardzo złe zdanie o tej szkole jest wielu. Jeżeli niedowiarki mają wątpliwości, proszę zorientować się, jak wielu rodziców zabrało swoje dzieci i jak mało rodziców zapisuje swoje dzieci do tej szkoły, mimo akcji promocyjnych. Wieści o złej sytuacji organizacyjnej i patologi w podejściu do uczniów niektórych nauczycieli, choćby wspomnę już osławioną na tym forum nauczycielkę od polskiego bardzo szybko ostatnimi czasy rozeszły się na okolicę. A jeżeli chodzi o w/w panią to niestety wszystko co państwo o niej piszecie jest prawdą. I jej zachowaniem powinno zająć się kuratorium. Ja mam bardzo złe wspomnienia związane z tą szkołą, moje dzieci nie chcą o niej słyszeć, a nie należały do do tych tak zwanych łobuziaków i dobrze się uczyły. Nie polecam tej szkoły, wręcz przestrzegam wszystkich rodziców dla których dobro i przyszłość dzieci jest najważniejsza.
  • 07.08.17, 17:00
    a twoje dziecko ciągle tam chodzi?
    czemu?
  • 22.06.15, 06:00
    Dziwię się, że na tym forum zabiera głos córka właścicielki szkoły i jednocześnie nauczycielka. Czy ona, pracując w szkole, nie słyszy wrzasków własnej matki próbującej zmotywować uczniów do przestrzegania narzuconych przez jej matkę kanonów grzeczności? Entuzjastom tej podławej szkółczyny polecam niezapowiedzianą wizytę w godzinach dla rodziców nietypowych - tak naprawdę dopiero w tym czasie można poznać prawdziwe oblicze supermatki i pani dyrektor w jednym. Zadziwiające jest, jak szybko ta kobieta przechodzi ze stanu wzburzenia do pełnego spokoju i jak wspaniale udaje przed rodzicem zatroskaną sprawami uczniów nauczycielkę. Polecam!
  • 22.06.15, 09:12
    Machia-velli coś mi się wydaje, że ty nie jesteś rodzicem dziecka, które uczęszcza do tej szkoły. Raczej w inny sposób jesteś z tą szkołą powiązany. Za bardzo ci bowiem zależy, żeby prawda nie wyszła na jaw. Wolisz aby niezadowoleni rodzice zabrali swoje dzieci i żeby nikt nigdy nie dowiedział się jakie jest prawdziwe oblicze tej jednostki i co się tam tak naprawdę dzieje.
    A swoją drogą bardzo wymowny login sobie wybrałeś.
    Niccol? di Bernardo dei Machiavelli - XV filozof. Autor słynnej maksymy, że cel uświęca środki, czasami zaliczany do tradycji amoralistycznej. Jego zdaniem "okrucieństwo i terror należy stosować, ale rozsądnie i tylko w miarę potrzeby". Ponadto w opinii tego filozofa "Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą". "Porządek i poszanowanie prawa może zagwarantować tylko silna władza. Dla dobra kraju i społeczeństwa władca może zastosować nawet przemoc, gdyż dobry rządzący wzbudza zarówno strach, jak i miłość."

    nic dodać nic ująć (SIC!!!)
  • 22.06.15, 10:26
    Moje dzieci uczą się w Ad Astra i bardzo się cieszę że znalazłam tę szkołę. Cenię sobie nauczycieli, wysoki poziom nauczania, indywidualne podejście ale przede wszystkim rodzinną atmosferę. Wydaje mi się, że nigdzie nie jest idealnie. Ale ważne żeby wyciągać z takich sytuacji wnioski .
    Pod koniec ubiegłego roku szkolnego zauważyłam podobna falę krytyki i w mojej ocenie wnioski zostały wyciągnięte. I my i dzieci lubimy tę szkołę , lubimy nauczycieli. Mimo, że nie jesteśmy powiązani :)
  • 22.06.15, 17:25
    odpowiadając na post chyba macia-velliego dlaczego wychowawca ukrywa to co się wydarzyło i chroni małą terrorystkę to rzeczywistość jest banalnie prosta. Rodzice małej terrorystki noszą kosze fruktów do szkoły głównie dla wychowawcy. Są to słodycze, kawa, herbata i inne tego typu produkty /własnoocznie stwierdzone/. Jednakże obowiązkowo musi być butelka dobrego trunku. Niestety ale wychowawca ma słabość do dobrych trunków. Stąd jeżeli chcecie ułatwić swojemu dziecku życie w tej szkole, wystarczy butelka dobrego trunku /musi być jednak z wyższej półki/. Życzę powodzenia wszystkim zainteresowanym.
  • 22.06.15, 19:09
    Zmiany po fali krytyki? Ta szkoła jest odporna na krytykę i zmiany na lepsze. Ma swoich wiernych wrogów i garstkę pracowitych klakierów. Wyniki - weźcie pod uwagę liczebność klas i możliwości, które z tego wynikają, a wyniki znacząco skarleją. Jak może czegoś nauczyć pani wicedyrektor, co to i matematyką, i fizyką i chemią się para, w żadnym przedmiocie nie będąc orłem. Nawet wizytatorzy twierdzą, że to jest szkoła dla licznej gromadki dzieci pani dyrektor, a reszta jest tam na dokładkę i do finansowania działalności.
  • 22.06.15, 21:02
    alfa-beta-gama w poprzednim poście napisałaś/łeś, że jesteś rodzicem gimnazjalisty. Sytuacja, która została opisana dotyczy szkoły podstawowej. Dzieci z gimnazjum były na zielonej szkole oddzielnie zakwaterowane od szkoły podstawowej i miały innego opiekuna. Ponadto dziewczynki z sp nie były razem z chłopcami i też byli inni opiekunowie. Rodziców zaś nie było tam wcale. Skąd zatem wiesz, że to nieprawda? skąd znasz tak dobrze dzieci ze szkoły podstawowej i wiesz, że "kochają" swojego wychowawcę skoro masz dziecko w gimnazjum. Moje dziecko boi się wychowawcy, gdyż ten krzyczy i przeklina na lekcjach. O tym, że to prawda potwierdzili również inni rodzice na tym forum. Przepraszać zawsze warto, ale każdy z nas robi to na własny sposób. Ja przynajmniej mam reszki sumienia i potrafię przyznać, że moje dziecko też tam było. Co do zgłoszenia w szkole, to z tego co wiem rodzice dziewczynki to zrobili. Wiem, bo oficjalnie poinformowali wszystkich rodziców w klasie o całej sytuacji. Więc informacje pochodzą z dwóch źródeł od rodziców dziewczynki i od dzieci. A dlaczego piszę na forum? bo uważam, że skoro raz coś takiego miało miejsce, to na pewno się powtórzy. Na samą myśl, że może to spotkać moje dziecko włosy jeżą mi się na głowie. Żal mi tej małej i potrafię to powiedzieć głośno. A co do zabrania mojego dziecka z tej szkoły, to na pewno to zrobię. Jak tylko znajdę odpowiednią szkołę przeniosę je, gdyż nie pozwolę, żeby dłużej chorzy nauczyciele mieszkali mu głowie. Uważam, że jestem dorosły bo dostrzeżenie problemu i nienormalności całej sytuacji oraz pisanie o tym na oficjalnym forum jest właśnie dorosłością. Zaś próba zakrzyczenie nie spowoduje, że problem zniknie. Pozdrawiam
  • 23.06.15, 08:13
    Czytam sobie te pierdoły i Ne mogę wyjść z podziwu. Trzy lata temu myślałem o wysłaniu tam córki do gimnazjum lecz ta za skarby nie chciała i poszła do Strugi. Teraz kończy z niezłym wynikiem, zadowolona i normalna. Na szczęście nie musiałem się lansować ze moje dziecko chodzi do prywatnej szkoły. Pamiętajcie że chodzi tu o wasze dzieci a nie o wasze chore ambicje.
  • 24.06.15, 22:18
    Szanowni Państwo, jestem rodzicem dziecka/dzieci uczęszczających do tej szkoły od kilku lat, czytam powyższą dyskusję i pomimo mojej szczerej niechęci do wypowiadania się za pomocą forum (które moim zdaniem jest za często używane do leczenia swoich własnych frustracji, anonimowego wylewania pomyj i znieważanie innych) nie mogę pozostać bezczynnym. Nie będę komentował wartości merytorycznej argumentów i zastosowanej formy wypowiedzi... chciałbym tylko przypomnieć "niezadowolonym" , że chyba niektórzy rodzice zapomnieli, że fakt płacenia za szkołę nie zwalnia z obowiązku wychowywania swoich własnych dzieci- szkoła ma obowiązek ma nam w tym pomóc- a nie nas wyręczyć. Podobnie jest z nauką- może Was zmartwię, ale niestety, gdy dziecko wraca ze szkoły- nawet prywatnej- niestety musimy sami sprawdzić co mają zadane, pomóc im (a nie wyręczyć) w odrobieniu pracy domowej i wesprzeć w nauce. Mam wrażenie, że większość negatywnych komentarzy jest niezrozumieniem tego faktu. Uważam, że Ad Astra (pomimo niedociągnięć i mankamentów) jest szkołą więcej niż dobrą, którą polecam. Dziwię się trochę tym rodzicom, którzy tak strasznie narzekają (przecież sami zdecydowali świadomie o wyborze szkoły i chyba sami płacili za nią przez kilka lat?...tego nie rozumiem- przecież ta szkoła jest tak beznadziejna?!!!!). Nigdy nie podarowaliśmy nauczycielowi z tej szkoły markowego alkoholu, prezentu (poza kwiatami lub czekoladką na koniec roku) a nasze dzieci są traktowane b. dobrze i otrzymują rewelacyjne wsparcie i pomoc. Mam kilka krytycznych uwag co do funkcjonowania szkoły ale wysyłając tam swoje dzieci wiem, że są w bardzo dobrych rękach. Przepraszam za anonimowy post ale patrząc na poziom frustracji niektórych wypowiedzi wolałbym aby ocena mojej opinii (której treść już widzę :-)) nie odbiła się rykoszetem na moim dziecku/moich dzieciach. Z pozdrowieniami dla Wszystkich Rodziców i pracowników Ad Astra.
  • 25.06.15, 13:53
    Oj.ciec, jak możesz pisać o sprawdzaniu prac domowych dzieci, jeśli sam nie umiesz pisać? Jeśli nawet jesteś z tej szkoły zadowolony, to tylko z tej przyczyny, że jej poziom odpowiada Twojemu poziomowi intelektualnemu.
  • 25.06.15, 21:18
    Witam. Jestem mama dwoch uczniow tej szkoły. Starszy syn uczęszcza juz 5 rok , mlodszy jutro zakonczy swoj pierwszy :) Na pytanie: "czy lubisz swoja szkołę " odpowiedz zawsze byla i jest jedna : "TAK" :) a kiedy dopytuje dlaczego, słyszę : " dobrze się tam czuję, wszystkich znam :) i prawie wszystkich lubię " - tak wiem , to nie są "dorosłe " argumenty .....Dla dorosłych najważniejsze są wykresy i procenty (choć przecież wyniki egzaminów zewnętrznych prezentuja sie rowniez bardzo dobrze) Mlodszy synek kończy pierwsza klasę. Wychowawca najmlodszych klas- Pani Monika Sz. to nauczycel z pasją, wulkan energii , kontakt z dziećmi i rodzicami :), przeplyw informacji -wzorowy :) Dziękuję wszystkim nauczycielom i pracownikom. - Agnieszka Wawszczak
  • 26.06.15, 10:44
    Ja nie mam pozytywnej opinii o tej szkole. Złożyło się na nią kilka czynników. Moje dziecko uczęszczało do Ad-Astry, lecz dwa lata temu przenosiłam je do szkoły publicznej. Nikt nie oczekuje tak jak piszecie, że skoro płaci to dziecko będzie miało dobre oceny bez zaangażowania rodziców. Ja ze swoim dzieckiem pracowałam normalnie tak jak w każdej innej szkole. Oczekiwałam dobrej usługi, czyli wysokiej jakości kształcenia a nie dobrych ocen. Po to posłałam dziecko do szkoły prywatnej, żeby dać mu lepszy start w przyszłość a moim zdaniem najlepsze co mogę zrobić to zainwestować w jego edukację. Jednakże odrzuciła mnie atmosfera panująca w szkole i obłuda. Metoda napuszczania dzieci na dzieci w tej szkole stosowana jest bardzo często. W klasie mojego syna również była sytuacja, że dzieci dokuczyły innemu dziecku. Jest w tej szkole przynajmniej jedna nauczycielka, która ma chyba problemy emocjonalne, a swoje frustracje i porażki przenosi na dzieci. Namawia wręcz dzieci do niewłaściwych zachowań. Prezentuje w wypowiedziach i w zachowaniu amoralną i aspołeczną postawę. Jej wypowiedzi i postępowanie są sprzeczne z podstawowymi zasadami życia społecznego. W każdej klasie jest 2-3 dzieci, które są faworyzowane i mogą robić co chcą. Warunek jest jeden, nikt nie może się dowiedzieć o tym co wyczyniają. Dzieci uczone są nietolerancji i kłamstwa. Prym od kilku lat wiodą dzieci dyrektorki, których notabene jest 9 plus wnuki. Wszystkie chodziły lub chodzą do tej szkoły. Albo jesteś z nami albo przeciwko nam. Innych opcji nie ma. Nie przekonacie mnie, że komentowanie przez nauczycielkę na lekcji tego co rodzice mówili na wywiadówce jest normalne i zwracanie dzieciom uwagi, że mama nieładnie się zachowała mówiąc to czy tamto jest wychowawcze. Ja w miarę szybko zorientowałam się w całej sytuacji i bez zbędnych ceregieli zabrałam go ze szkoły. Teraz chodzi do szkoły publicznej w Markach jest szczęśliwy i zadowolony, a na poziomie nauki też nie stracił. Dane testu szóstoklasisty z 2014 r. ze szkół mareckich: Ad-Astra - 28,8; SP nr 1 - 30,7; SP nr 2 - 28,1; SP nr 3 - 28,6; SP nr 4 - 27,0; SP nr 5 - 27,7. Są to wyniki na 40 pytań testowych.Przy czym w jedynce zdawało 82 dzieci, w dwójce 66, w trójce 84, w piątce 32, a w Ad-Astrze 7. Wyniki pochodzą z oficjalnej strony OKE. Jak widać nawet na tle szkół marecki Ad-Astra wcale nie wypada tak rewelacyjnie. Niektóre szkoły publiczne wypadły dużo lepiej. Nie mówiąc już o wynikach szkół warszawskich, gdzie średnia wynosiła 32-35. Problem Ad-Astry jest sprawą głębszą i nie dotyczy tylko tej szkoły. Cała kwestia wynika z faktu, że szkoły prywatne nie obowiązują żadne zasady. Taka szkoła może zatrudnić nauczyciela, który nie posiada uprawnień do nauczania. W szkole prywatnej jedyną osobą decydującą o zatrudnieniu jest dyrektor. Nie trzeba mieć przygotowania pedagogicznego ani kierunkowego. Każdy możne uczyć. Nauczyciel nie podlega żadnym ewaluacjom ani testom psychologicznym dopuszczającym do pracy z dziećmi, tak jak to funkcjonuje w szkołach publicznych. Problemy występują w każdej szkole, jednakże w szkołach publicznych jest kadra przygotowana merytorycznie do ich rozwiązywania i pracy z dziećmi tj. psycholog, pedagog. Reakcja na każdy przejaw nieprawidłowego zachowania jest natychmiastowa. Szkoła prywatna nie podlega też żadnej kontroli ze strony administracji państwowej. Jest to po prostu prywatna firma świadcząca usługi edukacyjne. Może funkcjonować jako działalność gospodarcza jednej osoby tak jak Ad-Astra lub np. jako sp. z o.o. W Ad-Astrze oszczędza się na wszystkim więc nie zatrudnia się specjalistów, kadra pedagogiczna w większości nie posiada uprawnień kierunkowych lub prawa do nauczania dzieci w wieku szkolnym. Jest 2 czy 3 nauczycieli, którzy są faktycznie przygotowani merytorycznie i pracują z pasją, ale to wszystko. W klasach I-III jest jeszcze w miarę spokojnie, problemy zaczynają się od kl. IV, kiedy zmienia się wychowawca. Ta szkoła wyrządza bardzo dużą krzywdę wszystkim dzieciom. Tym faworyzowanym, gdyż zamiast zachęcać do pracy uczy ich kłamstwa i osiągania celu w sposób nieuczciwy, a także wzbudza fałszywe poczucie że są najlepsi we wszystkim. To zaprocentuje negatywnie, kiedy opuszcza mury tej szkoły i zderzą się z rzeczywistością, gdzie okaże się że wcale nie są tacy niezwykli. Dzieci niefaworyzowane wychodzą z niskim poczuciem własnej wartości, że w niczym nie są dobrzy. Dobra szkoła powinna wyławiać uzdolnienia każdego dziecka i je rozwijać . Jeden jest lepszy w polskim, drugi w sporcie, lub w muzyce, a trzeci ma dobre serce. Tego oczekujemy jako rodzice od szkoły prywatnej. Nikt nie jest geniuszem we wszystkim i nie oczekujemy że dzieci będą non stop chwalone i wbijane w dumę bez powodu, ale chcemy żeby szkoła rozwijała naturalne talenty dzieci i stymulowała ich rozwój. Niestety ale to wszystko znalazłam dopiero w szkole publicznej, gdzie po 1 miesiącu Pani od muzyki poprosiła mnie na rozmowę i spytała się czy może z synem pracować indywidualnie, dodatkowo bo dziecko jest bardzo muzykalne i szkoda to zmarnować. A na zakończenie jeszcze dodam, że Ad-Astra nie bierze udziału w żadnych konkursach kuratoryjnych, w których udział jest punktowany dodatkowo przy przyjęciu do gimnazjum i zwiększa szanse dziecka. Myślę, że po prostu zdają sobie sprawę, że dzieci chwalone w tej szkole i promowane tak na prawdę na zewnątrz nie mają szans. Nie mówię że te dzieci nie mają żadnych uzdolnień. Mówię, że szkoła nie potrafi ich wyłowić i rozwijać, ale za to w sposób niekonkurencyjny posiada umiejętność rozwijania cech i zachowań negatywnych, powszechnie uznawanych przez polskie prawo i społeczeństwo za złe i niewłaściwe .
  • 26.06.15, 11:46
    Drodzy Państwo, moja opinia jest podyktowana obserwacjami i tym co słyszę od dziecka (nie tylko swojego) nie oczekuję od szkoły jak tu zostało wspomniane aby oddać dziecko i mieć z głowy gdyż wcześniej napisałam, że nie interesuje mnie poczekalnia, a szkoła z prawdziwym poziomem nauczania! co do "świetnych wyników" tej pseudo szkoły to proszę tych co bardziej rozsądni o zwrócenie uwagi, że w AD Astra wyniki składają się z ocen około 8 uczniów i z tego jest średnia, a wyniki powiatu, czy Warszawskie są zbiorem znacznie szerszego grona uczniów więc porównywanie tych dwóch wskaźników do siebie to jak porównać kalosz do szpilki ;) ! no ale rozumiem są tacy co to nie wiedzą cóż to takiego statystyka i jak należało by z niej wyciągnąć wnioski. Rozumiem stanowisko Pana Bychowskiego kilka postów wyżej gdyż syn owego Pana jest "pupilem" gwiazdy prowadzącej j. polski (bo nauczycielką tej pani nazwać się niestety nie da) ktoś wspomniał, o koszu słodyczy to prostując owy kosz miałam na myśli kosz przekazany właśnie przez Państwa Bychowskich (posługuję się Pana nazwiskiem gdyż nie chciał być Pan anonimowy) na tegorocznej zielonej szkole wręczając go naszej gwieździe od j. polskiego (pani wychowawczyni ) która to niestety nie dała dzieciom nawet kawałka czekolady zostało wszystko zapakowane do plecaka i schowane to tak odnośnie koszy, chleba, masła i majonezu :) co do wypowiedzi Pani od języka angielskiego to nie wątpię, że pani jakieś tam studia skończyła ale z tego co wiem psychologię, a nie anglistykę, a ja oczekuję od prywatnej szkoły za którą się płaci profesjonalnych kierunkowych nauczycieli, a nie na zasadzie "znam angielski to będę panią od angielskiego" cóż fora mają to do siebie, że są na nich zarówno pozytywne jak i negatywne opinie moja jest negatywna biorąc pod uwagę poziom realizacji programu jak i całą resztę. Dziecko spędza w szkole większość swojego czasu i ludzie tam uczący mają znaczący wpływ na rozwój owego dziecka a zachowania, prezentowane przez panią wychowawczynię są wręcz odrażające gdyż według mnie informowanie dzieci (nieletnich) o fakcie wyjścia na drinka i rozważanie prywatnego dylematu iść czy nie iść nie powinno stanowić nawet 0,1% czasu poświęconego w szkole, sytuacji można by tu przytaczać wiele ale po co skoro jest jak widać sztab od pijar odbijający piłeczkę "ale o co chodzi szkoła jest super" zastanawialiście się Państwo co w takim razie moje dziecko jeszcze robi w tej szkole także rozwieję wszelkie wątpliwości, że już na szczęście udało się znaleźć placówkę w której ludzie wiedzą co to znaczy nauczanie, etyka zawodowa, kształtowanie charakteru młodego człowieka w poprawny (nie spaczony) sposób. Wypowiadając się na tym forum miałam na celu wyrażenie swojej opinii tak aby przyszli rodzice szukający szkoły dla swoich pociech nie sugerowali się tak jak ja jedynie wyidealizowanymi opiniami (prostowanymi zapewne przez samą szkołę) bądź garstkę rodziców zadowolonych ale też żeby mieli możliwość poznać dwie strony medalu tak aby przed podjęciem decyzji mieli możliwość do obiektywnej oceny tej placówki. Pozdrawiam serdecznie :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.