Zdarzyło mi się to już dwa razy ! Zrobiłem zakupy , stanąłem w kolejce do kasy , zapłaciłem . Żona ma zwyczaj sprawdzać paragon . Okazało się że na paragonie mam nabite 2 razy spirytus , choć kupiłem tylko jedną butelkę . Poszliśmy do punktu reklamacji i bez żadnych wyjaśnień , pani zwróciła nam pieniądze za niekupiony spirytus ! To było 2 lutego w czwartek . Wczoraj : powtórka z rozrywki !!! Kasjer nabił mi na paragonie dwa razy płyn do spryskiwaczi i dwa razy butelkę Advocaata . Poszedłem do pani z reklamacji i stałem pół godziny w kolejce , bo takich jak ja , było 12 osób przede mną ! Myślę że to nie jest przypadek ! Ilu ludzi robi zakupy i nie sprawdza w sklepie paragonu !!! Większość , dowiaduje się o "pomyłce" w domu , ... ale jest już "po ptokach" . Pilnujcie swoich pieniędzy !
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.