Dodaj do ulubionych

Jak zmienić WIZERUNEK MAREK ?

14.01.05, 11:27
Szanowni Forumowicze

Jako radnej Miasta Marki i od 15.12.2004 r. członka Komisji Oświaty, Kultury
i Sportu Rady Miasta Marki zależy mi na tym, żeby Marki nie pojawiały się w
mediach tylko i wyłącznie w kontekście "przestępczym".
Uważam, że zmiana wizerunku Marek jest konieczna, należy moim zdaniem
promować, kreować tzw. "DOBRĄ STRONĘ MAREK"
Chciałabym zapoznać się z Państwa propozycjami, jak zmienić obecny wizerunek
MAREK.
Wszystkie Państwa pomysły przedstawię na posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury
i Sportu.

Pozdrawiam
radna Agata Maria Świstowska
Edytor zaawansowany
  • flash3 14.01.05, 12:13
    Ja mam taki pomysł, który zarazem jest sugestią dla Pani i innych Radnych na
    przyszły rok: Jak zapewne Pani wie w niedzielę miał miejsce XIII Finał Wielkiej
    Orkiestry Świątecznej Pomocy. Festyny były organizowane przez samorządy
    praktycznie we wszystkich podwarszawskich miastach np. Ząbkach, Zielonce,
    Kobyłce, Radzyminie, Wołominie a Marki... a Marki były taką czarną plamą na
    mapie gdzie nawet nieliczni wolontariusze byli przeganiani z przed kościołów bo
    akurat tego dnia jakieś organizacje kościelne zbierały datki do puszek i bały
    się konkurencji ze strony wolontariuszy WOŚP.

    Ja co roku uczestniczę w imprezach organizowanych podczas finałów WOŚP – co
    roku do popołudnia spędzam czas na festynie w Zielonce a potem bawię się zawsze
    na pl. Defilad w Warszawie – oczywiście chętnie zamienił bym Zielonkę i
    Warszawę na Marki ale niestety jeszcze nigdy nikt nie dał Mi okazji.
    A wystarczy przeznaczyć góra 20 –30tys.złotych, zorganizować na stadionie przy
    Wspólnej festyn, zaprosić znanych ludzi i wykonawców którzy akurat tego dnia
    robią to charytatywnie – na pewno odbyła by się w telewizji relacja na żywo –
    Czy to nie jest promowanie pozytywnego wizerunku Marek?

    Oczywiście można zorganizować tego dnia dyżury radnych i burmistrza aby
    mieszkańcy mogli się spotkać ze swoimi radnymi i burmistrzem których wybrali w
    wyborach, a którzy teraz w większości przypadków unikają ich jak ognia.


  • agata29 14.01.05, 13:05
    flash3 napisał:

    > Ja mam taki pomysł, który zarazem jest sugestią dla Pani i innych Radnych na
    > przyszły rok: Jak zapewne Pani wie w niedzielę miał miejsce XIII Finał
    Wielkiej
    >
    > Orkiestry Świątecznej Pomocy. Festyny były organizowane przez samorządy
    > praktycznie we wszystkich podwarszawskich miastach np. Ząbkach, Zielonce,
    > Kobyłce, Radzyminie, Wołominie a Marki... a Marki były taką czarną plamą na
    > mapie gdzie nawet nieliczni wolontariusze byli przeganiani z przed kościołów
    bo
    >
    > akurat tego dnia jakieś organizacje kościelne zbierały datki do puszek i bały
    > się konkurencji ze strony wolontariuszy WOŚP.
    >
    > Ja co roku uczestniczę w imprezach organizowanych podczas finałów WOŚP –
    > co
    > roku do popołudnia spędzam czas na festynie w Zielonce a potem bawię się
    zawsze
    >
    > na pl. Defilad w Warszawie – oczywiście chętnie zamienił bym Zielonkę i
    > Warszawę na Marki ale niestety jeszcze nigdy nikt nie dał Mi okazji.
    > A wystarczy przeznaczyć góra 20 –30tys.złotych, zorganizować na stadionie
    > przy
    > Wspólnej festyn, zaprosić znanych ludzi i wykonawców którzy akurat tego dnia
    > robią to charytatywnie – na pewno odbyła by się w telewizji relacja na ży
    > wo –
    > Czy to nie jest promowanie pozytywnego wizerunku Marek?
    >
    > Oczywiście można zorganizować tego dnia dyżury radnych i burmistrza aby
    > mieszkańcy mogli się spotkać ze swoimi radnymi i burmistrzem których wybrali
    w
    > wyborach, a którzy teraz w większości przypadków unikają ich jak ognia.
    >
    >
    Dziękuję za przyłączenie się do dyskusji i za cenne pomysły.
    Komisja Oświaty, Kultury i Sportu w swoim planie działania już w 2004 r.
    umieściła punkt, dotyczący zorganizowania w Markach festynu w ramach Wielkiej
    Orkiestry Świątecznej Pomocy i wzięcia w nim czynnego udziału. W 2006 roku
    planujemy sfinalizować tę inicjatywę. Natomiast w 2005 r. musimy rozpocząć
    przygotowania do zorganizowania tej -mam nadzieję-Wspólnej Mareckiej
    (Markowskiej) imprezy, łączącej wszystkie środowiska
    Pozdrawiam
    radna Agata Maria Świstowska
  • merbaum 14.01.05, 13:21
    BMW ma problemy ze zmianą wizerunku swojej marki ,jako samochodu dla bandytów .
    Nie łatwo wam będzie zmienic ten wizerunek . W całej Polsce są bandyci mnej lub
    bardziej niebezpieczni i to jest problem całej Polski ,a nie tylko Marek .
    Pruszków nadal istneje w głowach ludzi jako źródło najgroźniejszej mafii w
    Polsce i nawet jakby miał się tam zdarzyc cud to raczej szybko swojego
    wizerunku nie zmieni . Po pierwsze na świecie myślą o nas jak o złodziejach ,
    pijakach i fanatycznych katolikach . Mydlenie ludziom oczu nic nie
    pomoże ,trzeba się tym zając od samego źródła ,czyli nas . My głosujemy na
    złodzieji , my pozwalamy żeby wokół nas działy się nawet drobne przestępstwa i
    my udajemy katolików ,ale strach przed wszystkim co niebezpieczne nie pozwala
    nam nic zrobic . My jesteśmy problemem i tylko my możemy zniszczyc zło w
    zarodku . Ile razy widzicie na własne oczy bójki , kradzieże , korupcje , nawet
    śmiecenie itd. ?? I nic nie robicie ,a przecież nas jest więcej tak ?? Żebyście
    zmienili wizerunek swojego miasta to musi stac się naprawdę coś więcej niż
    tylko cud .
  • agata29 14.01.05, 14:07
    merbaum napisał:

    > BMW ma problemy ze zmianą wizerunku swojej marki ,jako samochodu dla
    bandytów .
    >
    > Nie łatwo wam będzie zmienic ten wizerunek . W całej Polsce są bandyci mnej
    lub
    >
    > bardziej niebezpieczni i to jest problem całej Polski ,a nie tylko Marek .
    > Pruszków nadal istneje w głowach ludzi jako źródło najgroźniejszej mafii w
    > Polsce i nawet jakby miał się tam zdarzyc cud to raczej szybko swojego
    > wizerunku nie zmieni . Po pierwsze na świecie myślą o nas jak o złodziejach ,
    > pijakach i fanatycznych katolikach . Mydlenie ludziom oczu nic nie
    > pomoże ,trzeba się tym zając od samego źródła ,czyli nas . My głosujemy na
    > złodzieji , my pozwalamy żeby wokół nas działy się nawet drobne przestępstwa
    i
    > my udajemy katolików ,ale strach przed wszystkim co niebezpieczne nie pozwala
    > nam nic zrobic . My jesteśmy problemem i tylko my możemy zniszczyc zło w
    > zarodku . Ile razy widzicie na własne oczy bójki , kradzieże , korupcje ,
    nawet
    >
    > śmiecenie itd. ?? I nic nie robicie ,a przecież nas jest więcej tak ??
    Żebyście
    >
    > zmienili wizerunek swojego miasta to musi stac się naprawdę coś więcej niż
    > tylko cud .

    Dziękuję za głos w dyskusji.
  • fran11 14.01.05, 14:03
    Jedną z wad miasta Marki jest jego kształt, destrukcyjnie oddziałujący na
    poczucie więzi miedzy mieszkańcami. Imprezy integrujące mieszkańców są w takiej
    sytuacji nie do przecenienia.Ale dla imprez integracyjnych potrzebne jest
    odpowiednie miejsce, raczej nie zaniedbany stadion na uboczu miasta, a
    tradycyjny rynek w centrum. Taki jaki znajduje się np.w Serocku, uroczym
    miasteczku niedaleko Warszawy, który dla miasta jest czymś niezastąpionym,
    prawie salonem. Widzę oczami wyobrażni podobny rynek w Markach, jest przecież
    jeszcze trochę wolnego miejsca na przeciwko kościoła do wykorzystania na taki
    cel. Myślę, że spowodowałoby to jakościową zmianę w podejściu mieszkańców do
    swojego miasta a również i przyjezdni inaczej by go postrzegali.
  • agata29 14.01.05, 14:10
    fran11 napisał:

    > Jedną z wad miasta Marki jest jego kształt, destrukcyjnie oddziałujący na
    > poczucie więzi miedzy mieszkańcami. Imprezy integrujące mieszkańców są w
    takiej
    >
    > sytuacji nie do przecenienia.Ale dla imprez integracyjnych potrzebne jest
    > odpowiednie miejsce, raczej nie zaniedbany stadion na uboczu miasta, a
    > tradycyjny rynek w centrum. Taki jaki znajduje się np.w Serocku, uroczym
    > miasteczku niedaleko Warszawy, który dla miasta jest czymś niezastąpionym,
    > prawie salonem. Widzę oczami wyobrażni podobny rynek w Markach, jest
    przecież
    > jeszcze trochę wolnego miejsca na przeciwko kościoła do wykorzystania na taki
    > cel. Myślę, że spowodowałoby to jakościową zmianę w podejściu mieszkańców do
    > swojego miasta a również i przyjezdni inaczej by go postrzegali.
    Dziękuję za głos w dyskusji
  • jerzykrajewski7 14.01.05, 23:32
    Role mareckiego rynku pełnią obecnie centra handlowe. Jedno (M1)leży nawet w
    terenie naszego miasta. Zapomnijcie więc o stworzeniu rynku w Markach w starym
    stylu.

    Jerzy Krajewski
  • fran11 15.01.05, 12:50
    Choć zapomnieć o rynku nie mogę (zapraszam do dyskusji kogoś kto zna się na
    urbanistyce i wykaże znaczenie rynku dla wizerunku miasta), to mimo że w Pana
    wypowiedzi o centrach handlowych wyczuwam ironię, przychodzi mi do głowy pomysł
    wykorzystania parkingu centrum handlowego do okolicznościowej imprezy
    integrującej mieszkańców Marek. Może właściciele terenu wyrażą zgodę, a wśród
    mieszkańców miasta znajdzie się osoba lub grupa osób o zdolnościach
    organizacyjnych, aby przygotować imprezę?
  • jobeel 14.01.05, 14:09
    1. sugerowałabym rozwój w zakresie kultury miasta: wlasnie jakieś koncerty,
    wystepy, akcje typu WOŚP,

    2. brakuje mi tu sklepów, np. obuwniczych (spozywczych jest dużo). Marki kiedyś
    słynęły jako miasto ludzi, którzy zyją z produkcji butów, a tu proszę, ani
    gdzie ich kupić, ani szewca, który naprawiłby co nieco,

    3. jakbym była wladna, to zrobiłabym rewolucję w sprawach dot. smieci. W głowie
    mi się ni emieści, że WSZĘDZIE leżą śmiecie. Co za problem zmusić KAŻDEGO
    mieszkanca do wniesienia rocznej opłaty i tym samym KAŻDY musiałby (najpierw
    zapłacić) mieć udział w wywożeniu smieci. Moi znajomi mieszkają na wsi (ok. 100
    km od nas), gmina dała im (doslownie) pojemniki na smieci, resztę sami opłacają
    i porzadek jest. Gdzie moja sąsiadka, posiadająca 3 dzieci, podziewa swoje
    smiecie, skoro u nich ani pojemnika na smiecie, ani szamba, a i śmieciarka nie
    zajeżdża??? Jakby była zmuszona do wniesienia obligatoryjenj opłaty za wywóz
    smieci, to i pod lasem może byloby czyściej?

    4. pomyslałabym też o jakiś miejscach, gdzie można byłoby uprawiać sport. Z tym
    może trudniej. Najbliższy basen to Bródno, całkiem niezły, ale jakbysmy mieli
    swój, marecki, to mielibysmy kolejny powód do promocji miasta. A dlaczego nic
    nie słychać na temat kortów tenisowych w Markach? Są one jeszcze??

    5. sprawy rekreacyjne: wciąż nie ma pomysłu na wykorzystanie naszego Kruczka.

    Nie oszukujmy się, jest kryzys, jest ciutkę biednie, ale są też ludzie, którzy
    mają pieniądze i nie wiedzą gdzie je zainwestować. Szkoda, ze ja do nich nie
    należę :-(
  • agata29 14.01.05, 14:11
    jobeel napisała:

    > 1. sugerowałabym rozwój w zakresie kultury miasta: wlasnie jakieś koncerty,
    > wystepy, akcje typu WOŚP,
    >
    > 2. brakuje mi tu sklepów, np. obuwniczych (spozywczych jest dużo). Marki
    kiedyś
    >
    > słynęły jako miasto ludzi, którzy zyją z produkcji butów, a tu proszę, ani
    > gdzie ich kupić, ani szewca, który naprawiłby co nieco,
    >
    > 3. jakbym była wladna, to zrobiłabym rewolucję w sprawach dot. smieci. W
    głowie
    >
    > mi się ni emieści, że WSZĘDZIE leżą śmiecie. Co za problem zmusić KAŻDEGO
    > mieszkanca do wniesienia rocznej opłaty i tym samym KAŻDY musiałby (najpierw
    > zapłacić) mieć udział w wywożeniu smieci. Moi znajomi mieszkają na wsi (ok.
    100
    >
    > km od nas), gmina dała im (doslownie) pojemniki na smieci, resztę sami
    opłacają
    >
    > i porzadek jest. Gdzie moja sąsiadka, posiadająca 3 dzieci, podziewa swoje
    > smiecie, skoro u nich ani pojemnika na smiecie, ani szamba, a i śmieciarka
    nie
    >
    > zajeżdża??? Jakby była zmuszona do wniesienia obligatoryjenj opłaty za wywóz
    > smieci, to i pod lasem może byloby czyściej?
    >
    > 4. pomyslałabym też o jakiś miejscach, gdzie można byłoby uprawiać sport. Z
    tym
    >
    > może trudniej. Najbliższy basen to Bródno, całkiem niezły, ale jakbysmy mieli
    > swój, marecki, to mielibysmy kolejny powód do promocji miasta. A dlaczego nic
    > nie słychać na temat kortów tenisowych w Markach? Są one jeszcze??
    >
    > 5. sprawy rekreacyjne: wciąż nie ma pomysłu na wykorzystanie naszego Kruczka.
    >
    > Nie oszukujmy się, jest kryzys, jest ciutkę biednie, ale są też ludzie,
    którzy
    > mają pieniądze i nie wiedzą gdzie je zainwestować. Szkoda, ze ja do nich nie
    > należę :-(
    Dziękuję za głos w dyskusji
  • jerzykrajewski7 14.01.05, 18:24
    Dziś przeczytałem w "Wieściach Podwarszawskich" o porwaniu w Markach przy ul.
    Fabrycznej człowiek dla okupu. Kilka miesięcy temu widziałem spalony przez
    bandytów sklep ze skuterami bardzo blisko mojego domu.

    To nie napawa optymizmem. Poprawiać wizerunek naszego miasta jednak trzeba. Ja
    to robię z przyziemnego powodu - chciałbym zarobić na obrocie nieruchomosciami
    w Markach, dlatego promuję nasze miast, gdy tylko mogę. 80 zamożnych osób z
    całej Polski na I Kongresie Zarządzania Naleznościami w Warszawie w Hotelu
    Sobieski dostało o Markach następujące informacje:

    Atuty Marek:

    niski poziom cen działek budowlanych: 80-140 zł za 1 mkw.
    dobry dojazd samochodem do centrum Warszawy (15-25 minut), co daje najlepszy na
    Mazowszu poziom wskaźnika Ulana* - tylko 2000-2500 złotych minut za metr
    kwadratowy.
    bliskość centrów handlowych: Real, Media Markt, Praktiker, IKEA, Carrefour,
    Makro
    niedaleko do kina, krytego basenu i krytych kortów tenisowych.
    dobra prywatna szkoła podstawowa - w 2003 r. najlepsza na Mazowszu.
    efektywna komunikacja autobusowa z Warszawą.
    *) Wskaźnik Ulana pokazuje zależność między ceną działki budowlanej a czasem
    dojazdu z niej do centrum aglomeracji miejskiej. Jego wzór: U = C x T. We
    wzorze tym U oznacza wskaźnik Ulana, C - cenę metra kwadratowego działki w
    złotych, a T - czas dojazdu z działki do centrum aglomeracji miejskiej.

    Niektóre podwarszawskie miasta promują się na targach nieruchomości. Nasz
    burmistrz o tym jeszcze nie myśli.


    Pozdrawiam


    Jerzy Krajewski





  • flash3 14.01.05, 19:22
    jerzykrajewski7 napisał:

    > Atuty Marek:
    > efektywna komunikacja autobusowa z Warszawą.

    I za takie wypowiedzi Pana lubię... obecna komunikacja publiczna jest na
    poziomie jaki powinny mieć Marki gdzieś za czasów "wczesnego Gierka" a o ile
    powstanie ta linia na pl. Wilsona to będziemy gdzieś na poziomie 1990 roku -
    czyli jak by Pan nie liczył jesteśmy z rozwojem komunikacji publicznej w
    Markach o jakieś 15 lat zacofani.

  • jerzykrajewski7 14.01.05, 23:29
    Drogi Flash3!

    Prosze nie zapominac, że zdanie "efektywna komunikacja autobusowa z Warszawą",
    to hasło reklamowe.

    Gdy wstawiam samochód do naprawy, a zdarza się to coraz częściej, bo ma 8 lat,
    jeżdże autobusami z Marek do Warszawy i tragicznie nie jest. W godzinach
    szczytu jest wiele autobusów prywatnych, którymi mozna dostac sie w okolice
    Dworca Wileńskiego, a stamtąd jest już wiele połączeń.


    Jeździliście kiedyś komunikacją miejską w Tokio lub Londynie?

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski
  • jerzykrajewski7 14.01.05, 23:38
    Wątek budowy basenu 2 lata temu w trakcie kampanii wyborczej podniosło SLD.
    Kpiłem sobie z tego (siostro basen). Basen to droga inwestycja dla niewielu
    chętnych do kąpieli. Kto chce pływać, wybierze się na Bródno. To tylko 5-10
    minut jazdy samochodem.

    W Markach najpierw trzeba zrobic kanalizację, utwardzic i oświetlic ulicę. Ja
    już zacząłem wątpić, czy za mojego życia (a zostało mi nie więcej niż 20 lat)
    doczekam się utwardzenia ulicy Świerkowej.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski
  • toban.zalogowany 14.01.05, 14:56
    A czy szanowna Radna wie co to netykieta i spam?
  • agata29 14.01.05, 15:12
    toban.zalogowany napisał:

    > A czy szanowna Radna wie co to netykieta i spam?

    Szanowny toban.zalogowany
    Do czego ma prowadzić to pytanie ?
  • agata29 14.01.05, 16:07
    toban.zalogowany napisał:

    > A czy szanowna Radna wie co to netykieta i spam?

    Szanowny toban.zalogowany
    Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powinnam
    przestać pojawiać się na Forum Marki?
    Podziękowałam za głos w dyskusji wszytskim, którzy chcieli wypowiedzieć się w
    sprawie WIZERUNKU MAREK, nawet Panu (i) merbaum, którego post można uznać za
    bardzo kontrowersyjny, prowokujący.
    Uważam jednak, że radny powinien rozmawiać z każdym na każdy temat.
    Jeżeli jestem w błędzie. No cóż. Błądzenie ludzkim jest. Nie popełnia błędów,
    kto nic nie robi.
    Pozdrawiam
    radna Agata Maria Świstowska
  • anoda 14.01.05, 22:40
    Szanowna Pani

    Parę uwag.

    Zadałabym sobie najpierw dwa pytania podstawowe:
    1. Czy wiezrunek Marek jako siedziby wielu przestępców jest zasłuzony ?
    2. Jesli tak to dlaczego owi prześtepcy tak lubia Marki ?

    Otóz jakiekolwiek próby zmiany wizerunku trzeba poprzedzić usunięciem
    przyczyny żlego widzenia. Zatem mocniejsza policja, nieskorumpowana
    (przecież policja świetnie wie kto i gdzie...) i nacisk na penetracje
    środowiska przestępców. Opowieści o wyłapywaniu cięzkich bandytów
    w Markach musza zniknąc z mediów. Jak ? Ano muszą zniknąć bandyci.
    Dalej w Markach jest wiele przestępstw pospolitych. Lasy okalające Marki
    które mają wpływ na atrakcyjność miejsca są trzebione w spoósb skanadaliczny
    i przeznaczane na opał. Lubię chodzić po lasach ale nigdy nie widziałam
    straży. Zato widziałam wielokrotnie ludzi wiożacych drewno.
    Marki maja piękne trasy rowerowe i tereny rekreacyjne. Gdzie jest jakakolwiek
    reklama ? Nie miożna dla niej wykorzystać atutu głownej drogi Piłusdkisgo ? -
    można niskim kosztem umieścić reklamy tras miejsc etc. Można zrobić przyzwoity
    serwer www na temat Marek i atrakcji turystycznych z opisem. Stan obecny jest
    na przyzwoitym poziomie ale amatorskim.
    Dalej ostatnio toczy się dyskusja o drugiej linii metra w W-wie. Czy Marki
    lobbują za tym proejktem - budowa metra do Bródna to też zmiana wiezrunku Marek.
    Mowiąc krócej metodę na zmian wiezrunku widze najpierw w realnych dziąłanich
    zmieniającyh istotę rzeczy a potem w organizacji imprez typu WOŚP

    Pozdrawiam


  • gbetina 14.01.05, 23:48
    toban.zalogowany napisał:

    > A czy szanowna Radna wie co to netykieta i spam?

    Szanowny toban.zalogowany
    Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powinnam
    przestać pojawiać się na Forum Marki?
    Podziękowałam za głos w dyskusji wszytskim, którzy chcieli wypowiedzieć się w
    sprawie WIZERUNKU MAREK, nawet Panu (i) merbaum, którego post można uznać za
    bardzo kontrowersyjny, prowokujący.
    Uważam jednak, że radny powinien rozmawiać z każdym na każdy temat.
    Jeżeli jestem w błędzie. No cóż. Błądzenie ludzkim jest. Nie popełnia błędów,
    kto nic nie robi.
    Pozdrawiam
    radna Agata Maria Świstowska

    dziekuje za glos w dyskusji
    Gbetina
  • rafal.redel 15.01.05, 11:07
    agata29 napisała:
    > (...) Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powinnam
    > przestać pojawiać się na Forum Marki? (...)

    Moim zdaniem to bardzo dobrze, że rozmawia Pani z mieszkańcami także za
    pośrednictwem tego forum - w końcu utrzymywanie kontaktu z mieszkańcami to
    jeden z obowiązków radnego. Nie sądzę też (o ile dobrze rozumiem) by Toban
    dążył do zmiany tego stanu rzeczy.

    Pomijając dość szorstką formę wypowiedzi, Tobanowi chodziło o te "podziękowania
    za głos w dyskusji" poprzedzone kopiowaniem całości wypowiedzi. Rzeczywiście
    utrudniają one czytanie tego wątku i właściwie są swego rodzaju "spamem"
    (rozumianym w tym kontekście nie jako mielonka lecz jako wielokrotne
    powtarzanie tej samej informacji).

    Moim zdaniem nie zmienia to faktu, że wątek jest bardzo ciekawy i warto było
    takie pytanie zadać. Sam od wczoraj myślę, czy mam jakikolwiek pomysł na
    poprawę wizerunku Marek i czy są w ogóle na to jakieś szanse.
  • agata29 17.01.05, 09:07
    rafal.redel napisał:

    > agata29 napisała:
    > > (...) Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powi
    > nnam
    > > przestać pojawiać się na Forum Marki? (...)
    >
    > Moim zdaniem to bardzo dobrze, że rozmawia Pani z mieszkańcami także za
    > pośrednictwem tego forum - w końcu utrzymywanie kontaktu z mieszkańcami to
    > jeden z obowiązków radnego. Nie sądzę też (o ile dobrze rozumiem) by Toban
    > dążył do zmiany tego stanu rzeczy.
    >
    > Pomijając dość szorstką formę wypowiedzi, Tobanowi chodziło o
    te "podziękowania
    >
    > za głos w dyskusji" poprzedzone kopiowaniem całości wypowiedzi. Rzeczywiście
    > utrudniają one czytanie tego wątku i właściwie są swego rodzaju "spamem"
    > (rozumianym w tym kontekście nie jako mielonka lecz jako wielokrotne
    > powtarzanie tej samej informacji).
    >

    Szanowny Panie Rafale

    Poprzez swoiste podziękowania uczestnikom dyskusji chciałam, aby wszystkich,
    biorących udział w dyskusji docenić, aby każdy poczuł się ważny i potrzebny, bo
    każdy z postów Drogich Forumowiczów zmusza do refleksji i tylko wspólnie można
    zmienić wizerunek Marek. W Markach mieszka wiele porządnych, uczciwych,
    wykształconych, mądrych ludzi i ważne jest to, żeby Marki były kojarzone
    właśnie w taki sposób, a nie tylko w kontekście "przestępczym"

    Pozdrawiam
    radna Agata Maria Świstowska
  • toban.zalogowany 19.01.05, 14:50
    rafal.redel napisał:
    (...)
    > Pomijając dość szorstką formę wypowiedzi, Tobanowi chodziło o
    te "podziękowania za głos w dyskusji" poprzedzone kopiowaniem całości
    wypowiedzi. Rzeczywiście
    > utrudniają one czytanie tego wątku i właściwie są swego rodzaju "spamem"
    > (rozumianym w tym kontekście nie jako mielonka lecz jako wielokrotne
    > powtarzanie tej samej informacji).
    Rafale, jak widzę wiesz o co chodzi:)

    pzdr


    > agata29 napisała:
    > > (...) Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powi
    > nnam
    > > przestać pojawiać się na Forum Marki? (...)
    Szanowna Pani, skąd taki dziwaczny wniosek?

    Nie chciałbym się jawić jako forumowy postarach radnych. Pani Babiuch po
    merytorycznej dyskusji ze mną zrezygnowała z uczestnictwa z forum. Pani Agata29
    po technicznym pytaniu ....jak wyżej
    Co ci radni tacy delikatni?
  • msp1 19.01.05, 17:51
    Pan Toban..., i nie tylko pan Toban..., bardziej ceni formę niż intencje - tak
    to rozumiem.
  • rafal.redel 19.01.05, 21:01
    toban.zalogowany napisał:
    > Nie chciałbym się jawić jako forumowy postarach radnych. (...)
    > Co ci radni tacy delikatni?

    Albo Toban szorstki jakowyś ostatnio ;-)
  • agata29 20.01.05, 17:13
    toban.zalogowany napisał:

    >

    > Nie chciałbym się jawić jako forumowy postarach radnych. Pani Babiuch po
    > merytorycznej dyskusji ze mną zrezygnowała z uczestnictwa z forum. Pani
    Agata29
    >
    > po technicznym pytaniu ....jak wyżej

    Szanowny Toban.Zalogowany
    Nie zrezygnowałam (Szanowny Toban.Zalogowany nie dość wyraźnie czyta Forum
    Marki) i nie zamierzam rezygnować z uczestnictwa na Forum Marki.
    radna Agata Maria Świstowska
  • toban.zalogowany 20.01.05, 18:27
    agata29 napisała:

    > Szanowny Toban.Zalogowany
    > (...)Szanowny Toban.Zalogowany nie dość wyraźnie czyta Forum
    > Marki
    Zwróciłem szorstko:-))uwagę na techniczny sposób korzystania z forum i w
    efekcie wiem, że czytam nie dość wyraźnie...
    Cokolwiek to znaczy z pewnością omijam pełne wklejki.

    > Nie zrezygnowałam (...) i nie zamierzam rezygnować...
    Nie wiem właściwie o co Pani chodzi z tą rezygnacją bądź nie. Pierwszy mój post
    prawdopodobnie skłonił Panią do błędnego wniosku :

    agata29 napisała:
    > > (...) Czy Pan (i) post mam rozumieć w ten sposób, że Pana(i) zdaniem powi
    > nnam przestać pojawiać się na Forum Marki? (...)

    i jak rozumiem dalej już poleciało samo:-)))))))

    Czyli....mi chodziło wyłącznie o formę, jak raczył Pan Msp1 zauważyć. O
    intencjach nie dyskutuję, zakładam, że są dobre.





  • rafal.redel 20.01.05, 21:13
    Hmmm... lepiej pomyślmy jak tu zmienić wizerunek Marek...
  • agata29 25.01.05, 10:33
    rafal.redel napisał:

    > Hmmm... lepiej pomyślmy jak tu zmienić wizerunek Marek...

    Szanowny Panie rafale.redel
    Zgadzam się z Panem. Pomyślmy o zasadniczym temacie jak tu zmienić wizerunek
    Marek....
    radna Agata Maria Świstowska
  • msp1 25.01.05, 12:02
    Myślę, że należałoby ustalić, co naszym zdaniem, ma największy wpływ na
    kstałtowanie się wizerunku miasta i z czego w związku ze
    spełnieniem tych warunków przyjdzie nam zrezygnować. Czy najważniejszy jest
    spadek przestępczości, czy podnoszenie jakości życia porzez budowę
    infrastruktury, czy zapewnienie naszej społeczności rozrywek, aby flesh i jemu
    podobni mogli się "zabawić". Trzeba pamiętać, że przy ograniczonych
    możliwościach finansowych miasta, czesto spełnienie jednych warunków, ogranicza
    możliwość spełnienia pozostałych.
    Pozdrawiam.
  • rafal.redel 25.01.05, 22:44
    msp1 napisał:
    > Myślę, że należałoby ustalić, co naszym zdaniem, ma największy wpływ na
    > kstałtowanie się wizerunku miasta i z czego w związku ze
    > spełnieniem tych warunków przyjdzie nam zrezygnować. Czy najważniejszy jest
    > spadek przestępczości, czy podnoszenie jakości życia porzez budowę
    > infrastruktury, (...)
    Mnie to trochę przypomina rozważania typu "czy myć ręce czy raczej nogi i z
    czego lepiej zrezygnować". Nie wyobrażam sobie, by współczesne europejskie
    miasto (jednak europejskie, mimo obrzydzenia jego włodarzy do "chorej Europy")
    miało rezygnować z dbania o bezpieczeństwo by inwestować w infrastrukturę lub
    odwrotnie.

    > czy zapewnienie naszej społeczności rozrywek, aby flesh i jemu podobni mogli
    > się "zabawić".
    Powyższa kpina o tyle nie budzi uśmiechu, że zdążyłem zaobserwować jak
    wyglądaja obecne rozrywki wielu młodych mieszkańców Marek.

    > Trzeba pamiętać, że przy ograniczonych możliwościach finansowych miasta,
    > czesto spełnienie jednych warunków, ogranicza możliwość spełnienia
    > pozostałych.
    Toteż sztuką jest wydawanie - w sumie nie tak małych - środków budżetu miasta w
    taki sposób, by coraz lepiej zaspokajać wszystkie istotne potrzeby. Można to
    osiągać przez podnoszenie efektywności wydatków. Na razie okazywało się, że np.
    miejskie przedszkole w Markach jest droższe niż najlepsze przedszkola prywatne
    (ok 900 zł) - przy niekoniecznie porównywalnej jakości usług. Wtedy
    rzeczywiście możliwości finansowe będą zawsze ograniczone.
  • owlosiony 15.01.05, 12:45
    Przecież ci wszyscy bandyci to wasi sąsiedzi. To Wy patrzyliście na ich
    dorastanie. Chodziliście z nimi do szkoły. Jeśli wyrośli przy was na bandytów
    to też macie w tym swój udział. A co z nastolatkami ? Czym u was może zająć się
    16 letni chłopak oprócz wyrywania na światłach damskich torebek z samochodów ?
    Sory kochani ! Ale nawet ludzie z Otwocka boją się przyjeżdżać do Marek ( a
    też mieli swoją mafię)
    Myślę że pan Krajewski robi bardzo dobrą robotę. Wmieszając nowych ludzi między
    autochtonów daje szansę na przerwanie stereotypowego myślenia. Nowym nie będzie
    się podobało że sąsiad za pomocą ruskiej pompki wywala fekalia za płot i w
    wózku dziecinnym wywozi syf do lasu, i po prostu zadzwoni na policję.
  • majorka17 16.01.05, 22:40
    Miom zdaniem szkoda czsu i wysiłku aby próbować zmienić wizerunek Marek.To
    miasto przez długie dziesięciolecia było zarządzane w najgorszy z możliwych
    sposobów.Moja pamięć sięga początków lat 60-tych kiedy to rządził dziadek
    obecnego burmistrza.Co zrobił?Przede wszystkim pozwolił na sprowadzanie śmieci z
    Warszawy i wyłożył ulice Szkolną przy której mieszkał tzw."trelinką",która leży
    do dziś.Innych jego osiągnieć trudno mi znależć.Póżniej nastąpiła era następnej
    ekipy bolszewków-Longosza naczelnika i Puściana wieloletniego przew.Miejskiej
    Rady Narodowej .Oni "twórczo" rozwinęli ideę sprowadzenia smieci warszawskich-
    co najmniej pare mln m3 ,drugie " osiągnięcie" to FOC ,z której azbest fruwa do
    dziś po Markach-w dalszym ciągu nie zrekultywowane wysypisko azbestu.Gdy
    bolszewizm upadał pozwolili uwłaszczyć sie paru osobom min. na terenach tzw
    mienia porzuconego między Strugą i Pustelnikem II.Niestety ostatnie 15 lat to
    czas totalnie stracony-degradacja środowiska jak była kosmiczna tak pozostaje
    dalej.Obecny burmistrz to ogromne i bardzo szkodliwe nieporozumienie- w miescie
    panuje kompletny zastój jeśli chodzi o inwestycje i poprawę życia
    mieszkańców.Tego miasta żaden miejscowy zarząd nie jest w stanie
    uzdrowić.Dlatego proponuję Pani- zamast rozpoczynać już kampanię wyborczą na
    stanowisko burmistrza w Markach- niech Pani stworzy ruch na rzecz przyłączenia
    Marek do Waraszawy np Targówka.Jest to absolutnie jedyna droga aby ludzie tu
    mieszkający poczuli jakąś zmianę na lepsze.Inaczej dalej bedzie trwac degradacja
    i niemoc .
  • agata29 17.01.05, 09:25
    majorka17 napisał:

    >Dlatego proponuję Pani- zamast rozpoczynać już kampanię wyborczą na
    > stanowisko burmistrza w Markach- niech Pani stworzy ruch na rzecz przyłączenia
    > Marek do Waraszawy np Targówka.Jest to absolutnie jedyna droga aby ludzie tu
    > mieszkający poczuli jakąś zmianę na lepsze.Inaczej dalej bedzie trwac
    degradacja i niemoc <

    Szanowny majorka 17
    Dziękuję za głos w dyskusji, jednakże proszę o nie przypisywanie mi intencji,
    których nie mam. Na razie jestem radną i chcę dobrze wykonywać swoje obowiązki
    radnego, dlatego nie rozpoczęłam żadnej kampanii. Od 15.12.2004 r. jestem
    członkiem Komisji Oświaty, Kultury i Sportu i pracuje nad propozycją planu
    pracy Komisji i dlatego Państwa propozycję chciałabym przedstawić na
    posiedzeniu tej Komisji. Kadencja Rady Miasta Marki kończy się dopiero na
    jesieni 2006 r., a jeszcze jest cały rok 2005 r. i szkoda marnować tego czasu.
    Tak, jak brzmi jedna z piosenek:
    " Niepewnym skutkiem, śpiewajmy sobie tak, życie jest za krótkie, by żyć byle
    jak"

    Pozdrawiam i czekam na propozycje
    radna Agata Maria Świstowska

    Ps. Swoje stanowisko w sprawie przyłączenia Marek do Warszawy wyraziłam w wątku
    pod tytułem "Marki dzielnicą Warszawy"
  • ptysiek2 18.01.05, 15:07
    Ja przyłączę się do marzeń Fran11, o ryneczku.
    Temat wyglądu architektonicznego Marek był wielokrotnie poruszany, ale nie ma
    się co oszukiwać: Miasto nie posiada wewnętrznej integracji oraz ciekawych
    walorów krajobrazu kulturowego. A jedynie poszczególne obiekty.
    Nie ma kasy na przeznaczenie środków na pielęgnację zabytków. W większości są
    one w rękach prywatnych inwetorów i marnieją, zamiast byc perełką (aż żal serce
    ściska jak obraca się riunę budynek dawnej przychodni przy Piłsudskiego).
    Miasto nie posiada planu ochrony zabytków. Ochrona polega wyłącznie na
    ustaleniach wynikających z przepisów ogólnych, że jeśli zabytek wpisany do
    rejestru to każdorazowe działanie musi zostać uzgodnione z Konserwatorem.
    Tylko studenci urbanistyki podejmują w swoich pracach próby rewaloryzacji
    najciekawszych części miasta. A szkoda bo to oznaczałoby ża architektura
    obiektów położonych w pewnej odległości od cennych zabudowań musi zostać
    podporządkowana pewnym formom. Przepadł bezpowrotnie budynek (jego forma)w
    którym obecnie mieści się Esculap.
    Miasto podejmuje próby podniesienia walorów architektonicznych planując już od
    kilku lat stworzenie rynku w centrum miasta przy ul. Sportowej ale jakoś żaden
    inwestor nie chce podłapać pomysłu.
    A ponoć tanio i wszędzie blisko.
    A bandytyzm - uważam że to kwestia naszej silnej woli i odwagi, żeby umieć
    pójść na policję, żeby nie dac się zastraszyć. To trudne.
    Póki co nie spaceruję wieczorem po mieście (Marki to nie deptak w nadmorskim
    kukorcie) nie jeżdżę na rowerze bo mi ukradli i marzę o wyglądzie miasta z
    obiektami takimi jakie widziałam w książce Z. Paciorka, w której autor podjął
    próbę przybliżenia historii Marek (ubolewam że nie znalazło się w książce
    więcej zdjęć architektury dawnego okresu Marek, ale mimo to jest ciekawą
    pozycją, wprawdzie jeszcze nie ma jej w katalogu internetowym biblioteki ale
    już jest w jej posiadaniu.
  • flash3 26.01.05, 11:59
    majorka17 napisał:

    > Obecny burmistrz to ogromne i bardzo szkodliwe nieporozumienie- w miescie
    > panuje kompletny zastój jeśli chodzi o inwestycje i poprawę życia
    > mieszkańców.Tego miasta żaden miejscowy zarząd nie jest w stanie
    > uzdrowić.

    Nie chcę być posądzony o to że bronię burmistrza, ale muszą napisać parę
    informacji które dotyczą jego pracy (informacje pochodzą z nagrań
    zamieszczonych na stronach UM):
    Obecnie za kadencji Werczyńskiego cały czas robi się dziesiątki projektów –
    praktycznie każda nawet najbardziej zapuszczona i błotnista ulica w Markach
    posiada (lub obecnie jest opracowywany dla niej) kompletny projekt techniczny
    tzn.: oświetlenie, odwodnienie, kanalizacja, wodociągi, gaz, utwardzenie,
    budowa chodników itd. – gdyby jakimś cudem udało się zdobyć pieniądze UM jest
    gotów rozpocząć prace modernizacyjno – budowlane choćby od poniedziałku na
    praktycznie wszystkich ulicach w mieście – cały problem niestety leży w braku
    pieniędzy. O powstawaniu tych projektów nikt się nigdy nie chwalił przed
    mieszkańcami ani nie pochwali – wszystkie są cały czas opracowywane,
    aktualizowane i trafiają do archiwum UM – w każdej chwili gdyby tylko znalazły
    się pieniądze można rozpoczynać prace na praktycznie dowolnej ulicy.
    Obecnie także trwają prace nad programem ściągania do Marek dużych inwestorów –
    mają dostawać ulgi podatkowe (lub będą na jakiś czas z nich zwalniani) w zamian
    za inwestowanie w Markach i zatrudnianie mieszkańców Marek

    To są tylko takie dwie sprawy które obecnie Mi się przypomniały... a jest ich
    jeszcze dużo więcej...

    Natomiast inne miasta np. Ząbki robią po dwa projekty ulic rocznie i nie ma
    szans aby w jakikolwiek sposób to przyśpieszyć... o programie ściągania
    inwestorów nawet nie myślą.
  • slaw 20.01.05, 21:56
    wiesci.wolomin.com/?f=xml/200503.xml&p=5

    O sprawie Salaputa: "Grupa marecka jest w bałaganie. Wszystko trzymał Gilek,
    ale ta grupa dopiero się odrodzi. Trzeba wziąć pod uwagę, że wiosną tego roku
    duża grupa ludzi wyjdzie na wolność. [...] Dlatego też istnieje bardzo duże
    ryzyko, że dojdzie do nowej fali przestępstw. I to bardziej brutalnych niż
    dotychczas."

    Wobec takich prognoz poprawianie wizerunku Marek należy zacząć od uczulenia
    odpowiednich służb, żeby wyłapały pierwsze zalążki nowych grup zanim pojawią
    się kolejne porwania i podpalenia.

    Nie powinna kosztować dużo akcja informowania mieszkańców o numerach telefonów
    na które można zadzwonić w razie próby wymuszenia haraczu czy okupu. Muszą to
    być numery telefonów bezpośrednio do wydziałów do walki z przestępczością
    zorganizowaną (z całkowitym pominięciem posterunku mareckiego). Informacja taka
    powinna wisieć w Urzędzie Miasta, może jakieś billboardy w mieście da się też
    wykorzystać ? Może na przystankach autobusowych ? Drukowane wizytówki rozdawane
    właścicielom sklepów i firm itp.
    --
    Slaw
  • grejs2 03.02.05, 11:09
    Może zacznijcie od siebie? Może jakiś remont budynku Urzędu? Trochę wam chyba
    tynk odpada! I co jest z tym wielkim placem naprzeciwko Urzędu (tam gdzie co
    roku przyjeżdża cyrk) Czy nie można tego jakoś zagospodarować? Zrobić park,
    ławeczki, plac zabaw, w lato parasole, fontanna, lodziarnię czy kawiarenki?
    Czy Marki to musi być dziura? Zobaczcie na Legionowo czy Serock!! To też
    miasteczka przejazdowe ale jest tam 100x czyściej,są chodniki (kostka) pięknie
    zrobione rynki i targi. A u nas co?? W sobotę z nudów gnoje nie mają co robić i
    rozwalają co im w ręce wpadnie!! Tu nie mam co robić!! DZIURA jakich mało!!
    Wypić z lumpami browara i.....??
  • fran11 03.02.05, 12:16
    Brawo, jeszcze jeden zwolennik rynku w Markach.Wytyczenie rynku było w dawnych
    czasach pierwszą oznaką miejskości osady.Dzięki niemu,mieszkańcy z
    przeciwległych krańców osady mogli się poznać.Obecnie choć handlowe znaczenie
    rynku miejskiego,zmalało - to jednak nie zmalało jego znaczenie reprezentacyjne
    i integracyjne, ważne szczególnie dla Marek w ich obecnym kształcie,i przy
    braku,niestety, wśród mieszkańców oznak patriotyzmu lokalnego.Plac naprzeciwko
    Urzędu został niestety już popsuty, ale dobry architekt - urbanista mógłby
    jeszcze coś pięknego zaprojektować.Ratujmy marzenia wcześniejszych mieszkańców
    Marek, bo możemy stacić tę szansę bezpowrotnie. Szansę stworzenia MIASTA.Chyba,
    że świadomie z tego rezygnujemy i ustawiamy się w kolejce do połknięcia przez
    Warszawę.
  • max12344 03.02.05, 12:20
    Jaki wizerunek, porządek, bezpieczeństwo. Te pojęcia w naszej mieścinie nie
    mają miejsca. Brud syf i ubóstwo. Śmieszy mnie jeśli ktoś nazywa tę dziurę
    miastem. Tytaj wszyscy wszystko olewają. Zarząd tego "mista" olewa mieszkańców
    po co wam park, ławki skoro brak chodników. Czat z P Radną bzdura czcze gadanie.
    Mieszkam tu od 7 lat nic się nie zmienia. Nawet matki idące z dziećmi pozwalają
    na to by śmieciły papierkami, psy srają gdzie popadnie, drech pije piwo i
    zostawia butelkę na ulicy, obsrańcy stoją i plują pod klatkami bloków,
    spółdzielnie miszkaniowe nie reagują bo to nie ich problem a za zniszczenia
    płacą i tak mieszkańcy. Pytam jaki wizerunek gdzie policja gdzie radni gdzie
    wspaniały burmistrz. Po co te bzdury - szkoda czasu. Straż miejska - popieram,
    ale z miesiąca na miesiąc jest mi to coraz bardzej obojętne. Brak sił
  • agata29 04.02.05, 11:20
    max12344 napisał:

    > Jaki wizerunek, porządek, bezpieczeństwo. Te pojęcia w naszej mieścinie nie
    > mają miejsca. Brud syf i ubóstwo. Śmieszy mnie jeśli ktoś nazywa tę dziurę
    > miastem.

    Szanowny max12344
    Pana śmieszy, jeśli ktoś nazywa tę dziurę miastem. A mnie martwi, bo jestem
    radnym Tego Miasta, że Pan tak właśnie myśli i zdaje sobie sprawę, że nie jest
    Pan w swoim poglądzie odosobniony.

    Stwierdzenia
    >Tytaj wszyscy wszystko olewają.<
    są w swojej treści nieuprawnione i nieobiektwne. Bo czym jest dyskusja z
    Państwem? Właśnie troską o Mieszkańców i o To Miasto.

    Uważa Pan
    >Czat z P Radną bzdura czcze gadanie<
    To co Pan proponuje ?

    Szanowny Panie
    nie tylko ja czytam Forum Marki, Inni Radni i Burmistrz także czytają to Forum.
    Przez ten "czat z P. Radną" mogą Państwo wyrazić szczerze i bez skrępowania co
    myślą o Burmistrzu, o Radnych, o Markach i to moim zdaniem jest potrzebne.
    Mnie jest to potrzebne w pracy radnego.
    I gdyby to było takie "czcze gadanie", to by Pan nie poświęcił swojego cennego
    czasu na napisanie cytowanego przeze mnie postu. Pan też chce zmiany wizerunku
    Marek.
    > Mieszkam tu od 7 lat nic się nie zmienia.<

    Wcale nie oznacza, że się nic nie zmieni.

    Pozdrawiam
    radna Agata Maria Świstowska

  • mirella67 04.02.05, 12:24
    Ciężko jest tu tak coś wymyślić ad hoc. Nie wiem, czy to kwestia funduszy, czy
    opieszałości władz, ale ja bym się cieszyła, gdyby w Markach:

    - było więcej miejsca na spędzanie wolnego czasu z dziećmi. Chwała Państwu za
    ten malutki plac zabaw w Parku, ale to jeszcze za mało. Popieram projekt rynku.

    - jakoś dogadać się z TP S.A., żeby dostęp do internetu i do telefonii
    stacjonarnej nie był takim problemem. Ogólnie to on nie jest problemem, tylko
    dla firm, które wiedzą ile i komu "posmarować" i tacy dostają po 7 linii w
    terenie, gdzie dla normalnych obywateli - "nie ma możliwości technicznych" do
    założenia telefonu.

    - całe Marki były skanalizowane, a drogi asfaltowe i oświetlone.

    - drogi mareckie zimą były regularnie posypywane piaskiem, a nie tylko raz w
    ciągu całej zimy i to po naszym telefonie interwencyjnym.

    - drogi/wyboje mareckie były częściej niż 2 razy do roku wyrównywane przez
    walec. Choć to tak naprawdę na dłuższą metę niewiele daje, jednak przynajmniej
    jakiś krótki czas odczuwamy komfort jazdy.

    Mam nadzieję, że jednak Marki to miasto i może coś się zmieni.
  • rafal.redel 04.02.05, 23:56
    Nie wymyśliłem jak dotąd nic, czego nie powiedziano by już wcześniej. Jednak
    może warto przypomnieć wątek sprzed ponad dwóch lat [czas leci nieubłaganie], w
    którym dyskutowaliśmy sprawę wizji Marek. Niektóre elementy tamtej dyskusji
    dotyczyły także wizerunku naszego miasta:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=7214242&v=2&s=0

    p.s. gdzie sią dziś niektórzy forumowicze sprzed dwóch lat? (np. TBM ale i
    wielu innych...)
  • wrazliwynabiede 12.03.05, 21:56
    agata29 napisała:

    > Szanowni Forumowicze
    >
    > Jako radnej Miasta Marki i od 15.12.2004 r. członka Komisji Oświaty, Kultury
    > i Sportu Rady Miasta Marki zależy mi na tym, żeby Marki nie pojawiały się w
    > mediach tylko i wyłącznie w kontekście "przestępczym".
    > Uważam, że zmiana wizerunku Marek jest konieczna, należy moim zdaniem
    > promować, kreować tzw. "DOBRĄ STRONĘ MAREK"
    > Chciałabym zapoznać się z Państwa propozycjami, jak zmienić obecny wizerunek
    > MAREK.
    > Wszystkie Państwa pomysły przedstawię na posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury
    > i Sportu.
    >
    > Pozdrawiam
    > radna Agata Maria Świstowska
    Ryba psuje się od głowy albo może od nogi które od lat w Mieście są wybierane
    do żłoba tzw swojaki niktóre np. jak zauważyły ,że żłobek pusty a paszę dają
    czy się stoi czy się leży to zrezygnować potrafią nawet z fuchy
    przewodniczącego.
    Cóż za takt i odwaga ( Bandyckie miasto)! i poczucie misji kreowania wizerunku
    troskliwej radnej.
    Ps cały świat już wie ,że przedstawiciele władz miasta marki nazywają
    NASZE MARKI b a n d y c k i m m i a s t e m .To się nazywa kreacja wizerunku.
    Aby tak dalej nie pozdrawiam Wrażliwy.
  • ambanasik 12.03.05, 22:27
    Odsnieżyć chodniki, żeby dzieci w drodze do szkoły nie taplały się w papce
    solnobłotnośniegowej.
    dziękuję
    amba
  • opiascik 13.03.05, 10:43
    ambanasik napisała:

    "Odsnieżyć chodniki, żeby dzieci w drodze do szkoły nie taplały się w papce"
    A ja proponuje wybudować chodniki :-) np. ul. Kościuszki... długa... blotna i
    ruchliwa :-) Chodnika nie ma... no poza tymi płytami (na odcinku łączenia się
    Kościuszki z Sosnową) dzięki którym pare osób zafundowało sobie bolesne upadki
    (bo nóżka wpadła w dziurkę - płyta betonowa z dziurami).
  • sokram 13.03.05, 19:13
    To proste. W najbliższych wyborach przede wszystkim zmienić burmistrza i jego
    radnych, czyli 10 z 15, a już napewno solidnie przypilnować komisje samych
    wyborów. Postawić na ludzi którzy naprawdę chcą w tym mieście coś zrobić,
    niekoniecznie biegając za Przew. Rady do kościoła. Pani sama mówiła co innego
    przed wyborami. Do tej pory nie zrealizowała pani ani jednego punktu ze swojego
    programu.
  • rafal.redel 13.03.05, 19:34
    sokram napisał:
    > To proste. W najbliższych wyborach przede wszystkim zmienić burmistrza i jego
    > radnych (...)
    No proszę jakie masz proste rozwiązania wszystkich problemów. A wiesz już też
    może na kogo zmienisz burmistrza i radnych?

    > (...) Postawić na ludzi którzy naprawdę chcą w tym mieście coś zrobić, (...)
    Jakieś konkrety? Skąd planujesz wziąć tych ludzi? Może jakieś przykłady z
    wyborów'2002? Co do ówczesnych kandydatów na burmistrza, to osobiście nie
    wydaje mi się, by którykolwiek (czy to pan Tankiewicz, czy pan Krajewski, czy
    inni kandydujący) dawał wtedy szansę na uzyskanie lepszych efektów w
    zarządzaniu miastem.

    Tak więc czekam na konkrety.

  • sokram 13.03.05, 19:48
    rafal.redel napisał:

    > sokram napisał:
    > > To proste. W najbliższych wyborach przede wszystkim zmienić burmistrza i
    > jego
    > > radnych (...)
    > No proszę jakie masz proste rozwiązania wszystkich problemów. A wiesz już też
    > może na kogo zmienisz burmistrza i radnych?
    >
    > > (...) Postawić na ludzi którzy naprawdę chcą w tym mieście coś zrobić, (.
    > ..)
    > Jakieś konkrety? Skąd planujesz wziąć tych ludzi? Może jakieś przykłady z
    > wyborów'2002? Co do ówczesnych kandydatów na burmistrza, to osobiście nie
    > wydaje mi się, by którykolwiek (czy to pan Tankiewicz, czy pan Krajewski, czy
    > inni kandydujący) dawał wtedy szansę na uzyskanie lepszych efektów w
    > zarządzaniu miastem.
    >
    > Tak więc czekam na konkrety.
    >

    Chyba żartujesz. Za wcześnie na konkrety. Ludzie są tylko w obecnym gnoju nie
    chcą się babrać.
  • rafal.redel 13.03.05, 19:59
    sokram napisał:
    > Chyba żartujesz.
    Nie żartuję. Pytam.

    > Za wcześnie na konkrety.
    A kiedy nie będzie za wcześnie?

    > Ludzie są tylko w obecnym gnoju nie chcą się babrać.
    No cóż, z braku konkretów pozostaje mi wierzyć Twoim zapewnieniom. Skoro jednak
    nie chcą się "babrać", to jak planujesz ich wybrać?
  • sokram 13.03.05, 20:07
    Panie Redel. Czytaj pan uważnie. Napisałem "w obecnym", a pan swoje. Może
    jeszcze podać nazwiska. Nie. Tajemnicy i tak nie będzie ale w roku wyborczym.
  • rafal.redel 13.03.05, 20:26
    sokram napisał:
    > Panie Redel. Czytaj pan uważnie. Napisałem "w obecnym", a pan swoje. (...)
    Przyjmuję Pańskie pouczenie [dość obcesowe, ale cóż, jak powiedział chyba
    przewodniczący Lepper, "Wersal już się skończył"].
    Zastanawiam się jednak, w czym wybory 2006 aż tak istotnie miałyby się różnić
    od tych z 2002, skoro w roku 2002 owi tajemniczy kandydaci nie chcieli się
    (używając Pańskiego słownictwa) "babrać w obecnym gnoju" (czyli kandydować?)
    natomiast w 2006 nie będą już mieli oporów.
  • sokram 13.03.05, 20:41
    rafal.redel napisał:

    > sokram napisał:
    > > Panie Redel. Czytaj pan uważnie. Napisałem "w obecnym", a pan swoje. (...
    > )
    > Przyjmuję Pańskie pouczenie [dość obcesowe, ale cóż, jak powiedział chyba
    > przewodniczący Lepper, "Wersal już się skończył"].
    > Zastanawiam się jednak, w czym wybory 2006 aż tak istotnie miałyby się różnić
    > od tych z 2002, skoro w roku 2002 owi tajemniczy kandydaci nie chcieli się
    > (używając Pańskiego słownictwa) "babrać w obecnym gnoju" (czyli kandydować?)
    > natomiast w 2006 nie będą już mieli oporów.

    Ech Panie Redel. Nie widzę nic obcesowego w moim słownictwie, ale skoro taki z
    Pana Bralczyk to powiem że jaka Rada i Urząd to takie określenia. Nawet w bardzo
    szacownej i konserwatywnej Monarchii W. Brytanii obywatele mają prawo do
    używania swoich okreśkleń. O ile się nie mylę to takie miejsce jest w Londyńskim
    Hayd Parku. Ale skoro Pan Redel jest taki wrażliwy to postaram się dobierać
    słowa. I nie cytuj Pan w moim kierunku Leppera, żebym nie musiał w pańskim
    Księcia B.Radziwiłła który wiadomo kim się okazał a był solidnie wykształcony.
  • rafal.redel 13.03.05, 20:59
    Ok, pomijając kwestię określeń - czy mógłbym otrzymać odpowiedź na pytanie,
    dlaczego wybory 2006 miałyby być ze swej istoty zupełnie inne niż wybory 2002?
    Skoro owi znacznie lepsi kandydaci, o których Pan pisze nie chcieli kandydować
    wówczas ze względów - o ile dobrze zrozumiałem - etycznych (tak chyba
    powinienem interpretować Pańską wypowiedź o gnoju), to co zmieni się w wyborach
    przyszłorocznych?
    Moje pytania trącą pewnie nieco sceptycyzmem, ale naprawdę jestem ciekaw
    różnych opinii na ten temat - w końcu ja też dokonuję wyborów i chciałbym, by
    moje decyzje wyborcze były (na ile to w naszej Ojczyźnie możliwe) w miarę
    rozsądne.
  • sokram 13.03.05, 21:43
    Jak się Pan napewno orientuje, w naszym społeczeństwie w większości funkcjonuje
    zasada to i tak nic nie da. Nie chcą kandydować nie idą do wyborów pilnują
    swoich partykularnych interesów. I tu jest "pies pogrzebany". Pańskie dociekania
    mnie nie dziwią, ale nie będę pana naprowadzał bo niestety panu nie ufam. Z
    moich informacji wynika że jest pan człowiekiem "WODZA". Proszę mnie przekonać
    że tak nie jest, to się zastanowię nad odkryciem kawałka szarfy. Teraz przytoczę
    popularne ostatnio w kraju określenie że każdy musi dziś udowodnić iż nie jest
    wielbłądem. A co do podjęcia decyzji na kogo i dlaczego. Nawet swoim dzieciom
    nie sugeruję. Kiedyś mój ojciec którego bardzo szanuję za godność którą posiada
    (mimo różnych zdażeń politycznych) powiedział: "Co ja ci będę mówił. Dorośniesz
    zrozumiesz". A miałem wtedy 15 lat. Powiem tak. Niektórzy startowali ale zostali
    oszukani. Teraz już nie chcą. A niech mi pam wierzy że w porównaniu z obecnymi
    członkami Rady to są prawdziwi działacze. Bo co do tej pory przez trzy kadencje
    poza mówieniem szczęść Boże przy każdej okazji zrobiła dla mieszkańców jedna
    ważna radna. Jak w piosence Cóż wiemy o miłości: "nic albo prawie nic". Ale
    ponieważ ma poparcie proboszcza pewnie znowu przejdzie. A co wtedy robić? Ja
    wiem ale to nie jest do publikacji. A swoją drogą jak pan widzi tylko pana
    frapuje ten temat. To nudne że na forum najwięcej wejść ma jego prowadzący.
  • rafal.redel 13.03.05, 22:30
    sokram napisał:
    (...)
    > Pańskie dociekania mnie nie dziwią, ale nie będę pana naprowadzał bo niestety
    > panu nie ufam. Z moich informacji wynika że jest pan człowiekiem "WODZA".
    (...)
    W takim razie gratuluję Panu źródeł informacji. Jestem zwykłym mieszkańcem tego
    miasta (zresztą od paru ledwie lat) a tu taki awans na "czyjegoś człowieka".
    Ale nie dziwię się Panu - np. portal, w którego tworzeniu uczestniczę był już
    określany a to organem pana Krajewskiego, a to organem pana Werczyńskiego.
    Paradoksalnie taki widać los ludzi, którzy po prostu chcą interesować się
    życiem miasta - trzeba ich do którejś "grupy" zaklasyfikować. Nawet, gdy na
    przykład próbowałem zainicjować stworzenie w sieci galerii mareckich artystów
    pytano mnie "kto za tym stoi".
    No cóż, właściwie to rzeczywiście ani nie potrafię udowodnić, że nie
    jestem "czyimś człowiekiem" (bo przecież mogę być czyimś "tajnym" człowiekiem),
    ani tak naprawdę nie mam ochoty tłumaczyć się anonimowi, nie będąc osobą
    publiczną.
    Nie pytałem zresztą Pana o sprawy wymagające okazania mi zaufania. Interesowało
    mnie, czy skoro proponuje Pan praktycznie całkowicie zmienić obecne władze
    (które - przyznaję - sam oceniam często krytycznie) to widzi Pan lepszą
    alternatywę. Ja na przykład w roku 2002 niestety nie znalazłem, stąd między
    innymi moja ciekawość (bo rok wyborczy już blisko). Okazuje się, że albo jest
    to tajemnica, której domniemanym "ludziom wodza" ujawniać nie należy. Cóż, w
    takiej sytuacji pozostaje zakończyć tę dyskusję.

    > To nudne że na forum najwięcej wejść ma jego prowadzący.
    Może to i rzeczywiście nudne, tym bardziej kończę.
  • darek721 13.03.05, 23:45
    Dużo mówić o bandyckim mieście
  • vim_vi_repelle_licet 14.03.05, 07:45
    Skazac na banicję wszytskich drobnych złodziejaszkow mareckich... i po
    kłopocie. Jednak wtedy w ogóle Marki nie znajda się w mediach, bo media lubią
    przestępstwa, zawieruchy i skandale :-)
  • darek721 14.03.05, 08:22
    Na początek ogłosić że:
    w Markach na przetargach oferty przetargowe na usługi z cenami powyżj cen
    średnich SEKOCENBUDU (są to ceny średnie dla danego rodzaju usługi dla danego
    województwa) na przetargach nie przechodzą.
    Można to upublicznić mamy medialnego Burmistrza niech to ogłosi w prasie:
    w tym roku nie dajemy się robić na kosztorys...średnia SEKOCENBUDU to wszystko
    co możemy zapłacić...
    Pozostawiam właściwą inicjatywę Radnym na najbliższej sesji.
    pozdrawiam darek



  • ekst 14.03.05, 10:54
    Opowiadał mi mój dziadek, mieszkaniec Warszawy, że policja carska (poczatkowe
    lata XXw) zorganizowała akcję wyłapywania warszawskich złodziei, bandziorów i
    innych niepożądanych w W-wie,a potem wywiozła ich na teren bagien Strugi,
    zapewniając im dozór policyjny i jakieś minmalne środki egzystencji.Dozór ten
    nie mógł trwać wystarczająco długo (wojna), "podopieczni" rozproszyli się po
    okolicy, i być może mimo upływu 100 lat tradycja pozostała i siedzi w co
    niektórych. Czyli - powtórzyć historię. Tylko dokąd wysłać?
  • slawo33 16.03.05, 12:58
    Pani Agato,

    Moim skromnym zdaniem powinniscie Panstwo jako radi stworzyc w Markach
    miejsca do wypoczynku, rozrywki, rekraacji i gastronomi.
    Fakty sa takie, ze w Markach:

    1. Nie ma ani jednej eleganckiej restauracji, pub'u, kawiarni czy pizzeri.
    Wszystko to co jest bardziej przypomina "amatorskie" i "przydrozne"
    rozwiazania niz profesjonala gastronomie jakie winno byc w 20.000 miescie.

    2. Zeczywiscie mlodziez nie ma gdzie posiedziec wieczorami, zabawic sie, zjesc,
    wypic piwko czy dobre wino. Zjesc romantyczna kolacje z ukochana/ukochanym.
    czy obejrzec mecz reprezentacji Polski, popatrzec na skoki Malysza.

    Pod tymi wzgledami to miasto nie daje jego mieszkancom zadnych mozliwosci
    czy tez perspektyw. Brak boiska do gry w pilke nozna, czy miejsc do uprawiania
    sportow. Ani silowni ani kregielni, ani bilarda, ani sciezek rowerowych,
    ani niczego.

    Jest duzy las "z czesciami zamiennymi" i park. Placu do zabaw dla dzieci jest
    tyle co nic. Poza okresowa wizyta Cyrku, czy Luna Parku na szczerym polu
    nic sie nie dzieje. A ze jakosc ww. "jest duza" to zainteresowania jak widzialem
    tez "duze".

    A Dom Kultury wyglada tak, ze az strach. I nie usprawiedliwia tego nawet
    fakt, ze ludzie chwala sobie zajecia organizowane przez Dom Kultury.
    Gdyby jakos wewnetrza polaczyc z zewnetrzna bylby powod do zadowolenia.

    Pozdrawiam i zycze szczescia do funduszy aby sprostac dluuuuuuugiej liscie
    zeczy i spraw na ktore czekaja mieszkancy tego miasta.

    SLAWO.
  • rafal.redel 16.03.05, 13:37
    slawo33 napisał:
    > Moim skromnym zdaniem powinniscie Panstwo jako radni stworzyc w Markach
    > miejsca do wypoczynku, rozrywki, rekraacji i gastronomi.
    > Fakty sa takie, ze w Markach:
    > 1. Nie ma ani jednej eleganckiej restauracji, pub'u, kawiarni czy pizzeri.
    > Wszystko to co jest bardziej przypomina "amatorskie" i "przydrozne"
    > rozwiazania niz profesjonala gastronomie jakie winno byc w 20.000 miescie.
    (...)
    Wprawdzie wypowiedź skierowana nie do mnie, ale czy dobrze rozumiem, że
    oczekujesz, iż to radni mieliby tworzyć "profesjonalną gastronomię"? Czy chodzi
    Ci może o stworzenie warunków dla jej rozwoju - jeśli tak, to jakie warunki
    masz na myśli? Pytam, bo chciałbym zrozumieć.
  • slawo33 16.03.05, 14:16
    Wiesz jest mi to obojetne jak powstanie przyjemna, sympatyczna, nastrojowa,
    mila, profesjonalna gastronomia w tym miescie.

    Wazne aby powstala, bo jej nie ma.

    Nie ma tak naprawde gdzie pojsc i zjesc pyszna kolacje, romantyczna, biznesowa
    czy rodzinna. Nie ma takiego miejsca w tym miesiec i to jest fakt.

    Jak z tym maja sobie poradzic radni ? No coz to chyba ich zmartwienie.
    Moze jakas podatkowa zacheta, przyspieszone zalatwienie formalnosci ?
    Mysle, ze mozliwosc UM ma bez liku. Kwestia tylko zabrania sie do tego i wybor
    takiej oferty, ktora spelni profesjonalne kryteria m.in wygladu zewnetrznego i
    wewnetrznego takiej restauracji/pub'u, menu, obslugi, klimatu.

    "Zwyklych" przekaskowych miejsc w Markach jest troche, ale prawdziwego pub'u
    gdzie mozna by z siasiadem wypic piwko, popatrzec na 42" na skoki Malysza,
    obejrzec mecz reprezentacji Polski, czy tez Lige Mistrzow - NIE MA.
    Zabrac zone/meza w rocznice slubu na romantyczna kolacje przy swiecach - NIE MA.

    Co jest ? Ano jak ktos chce ww. to pozostaje mu tylko wsiasc w autko
    i spedzic tak czas jakies 15-20 km od swojego domu.
    No moze nie z piwkiem czy dobrym winem,bo przeciez samochodem bedzie trzeba
    wracac :(

    Pozdrawiam
    SLAWO.
  • rafal.redel 17.03.05, 10:26
    Wybacz, ale myślenie, że to samorząd winien odpowiadać nawet za jakość
    gastronomii czy (jak w równoległym wątku na podobny temat) TAKSÓWKI jakoś do
    mnie nie trafia. Skoro takie rzeczy tu nie powstają to widać nie ma tu na to
    rynku - i nie sądzę, by akurat w tej dziedzinie zabiegi administracji cokolwiek
    pomogły.
  • slawo33 17.03.05, 10:37
    Samorzad ma odpowiadac za nalezyty wybor inwestora.
    Samorzad ma odpowiadac za podwyzszanie standardow zycia w tym miescie.
    Samorzad ma odpowiadac za drogi, ulice, kulture, rozrywke.
    Samorzad ma odpowiadac za przyciaganie inwestorow i nalezyta promocje miasta.
    Samorzad ma odpowiadac za tysiac spraw tego miasta.

    Jak to nie ma rynku ? 20.000 ludzi to nie rynek ?
    Nie ma potrzeb ? Ludziom jest tu fajnie i niczego z tych zeczy nie potrzebuja ?

    Skoro tak to po co te forum i te wypociny ?

    Kto inny ma to zrobic ? Ty, Ja, My, Inni forumowicze ?
    Kto ma zrobic w tym miescie tak aby bylo milo, czysto, kulturalnie i
    bezpiecznie ?

    Przeciez do cholery ktos zostal wybrany do wladz tego miasta po to wlasnie !
    Nie dla zabicia czasu czy tez w ramach walki z bezrobociem, ale dla realizacji
    jakis celow tego miasta.

    /wnerwilem sie/

    SLAWO.



  • rafal.redel 17.03.05, 11:18
    slawo33 napisał:
    > Samorzad ma odpowiadac za nalezyty wybor inwestora. (...)
    W przypadku taksówek czy restauracji? Ja osobiście wolę żyć w kraju, w którym
    wolni ludzie decydują jaką działalność i gdzie prowadzić. Kraj, w którym
    wszystko kontrolowały i za wszystko odpowiadały władze już nam kiedyś
    zafundowano. Żyłem w nim do osiemnastego roku życia i osobiście za tym nie
    tęsknie - choć oczywiście tęsknię za młodością. Dla porządku: podejrzewam, że
    również wtedy nie było w Markach ani dobrych restauracji, ani taksówek.

    slawo33 napisał także (częściowo w innych wątkach):
    > Bo moze my tu sobie piszemy, gadamy a nikt tego nie czyta. Wiec po co tracic
    > czas ?
    (...)
    > Skoro tak to po co te forum i te wypociny ?
    > Kto inny ma to zrobic ? Ty, Ja, My, Inni forumowicze ?

    Myślę, że to te cytaty z Twoich wypowiedzi dobrze wyjaśniają, dlaczego nie
    możemy się dogadać. To co teraz napiszę, może odbić się rykoszetem także w moją
    stronę (bo mnie także czasami zdarza się przyjmować podobną postawę - może
    dlatego częsciowo Cię rozumiem) ale mimo wszystko napiszę:
    Co do forum: rozumiem, że stwierdziłeś, iż jeśli tego forum nie czytają szeroko
    rozumiane "władze", to po co my tu piszemy. Ja sądziłem, że forum jest przede
    wszystkim narzędziem wymiany myśli i poglądów między wolnymi ludźmi a nie tylko
    przekaźnikiem narzekań od tych co to "nic nie mogą" do "wszechmocnych władz".
    Owszem, też lubię sobie czasem ponarzekać (w końcu też jestem Polakiem i jest
    to na pewno łatwiej, niż zrobić coś samemu) ale do głowy by mi nie przyszło, że
    można pójść jeszcze dalej i stwierdzić, że jeśli władze nas nie przeczytają "to
    po co te forum". Jeśli chcesz, by przeczytały Cię jedynie "władze", to naprawdę
    forum nie jest potrzebne - wyślij e-mail.

    No i kluczowe zdanie Slawo:
    > Kto inny ma to zrobic ? Ty, Ja, My, Inni forumowicze ?
    No właśnie, a może pomyślimy, co my moglibyśmy zrobić? Już podobno Kennedy
    twierdził "Nie pytaj, co Marki mogą zrobić dla Ciebie, pytaj co Ty możesz
    zrobić dla Marek". (czy jakoś tak ;-))
    Wydaje mi się, że tak właśnie myślą wolni ludzie - wiem, ryzykowna teza, bo
    chyba sam zupełnie wolny nie jestem... ;-(


  • slawo33 17.03.05, 11:58
    > Samorzad ma odpowiadac za nalezyty wybor inwestora. (...)
    > W przypadku taksówek czy restauracji? Ja osobiście wolę żyć w kraju, w którym
    > wolni ludzie decydują jaką działalność i gdzie prowadzić. <

    No wiec, napisze juz po raz ostatni cos na tym forum, bo wystarczajaco duzo juz
    tu namazgrolilem.

    Wszystkie sprawy zwiazane z poprawa zycia mieszkancow miasta Marki splywaja na
    barki Burmistrza i Radnych.
    Nie potrzeba tu prowadzenia za raczke kazdego tematu oddzielnie, tylko....

    profesjonalnych dzialan marketingowych, public relation, promujacych miasto
    i sciagajacych do niego inwestorow.
    Wynika to z prostej przyczyny: miasto nie ma na tyle duzo pieniedzy aby chociaz
    w 1/3 zrealizowac braki infrastruktury jakie zglaszaja ludzie na tym forum i
    ulicach tego miasta.

    Skoro sam Samorzad tego nie zrobi bo i nie ma za co, to wszystko to o czym
    pisalem, jest do osiagniecia w miare szybko przy ogromnym zaangazowaniu w
    promocje tego miasta przez jego wladze.

    To wydaje sie byc najlatwiejszy sposob na pozyskanie inwestorow, pieniedzy i
    poprawe zycia w Markach.

    Inaczej przy takim budzecie i takich potrzebach, zmiany (pozytywne) ludzie
    zobacza za 10-20 lat a nie w ciagu 2-5.

    I to tyle, co mialem do powiedzenia. Dziekuje za uwage i pozdrawiam.

    SLAWO.
  • slawo33 17.03.05, 12:26
    I jeszcze jedno (juz naprawde ostanie)...

    Nie jest sztuka zrobienia/wybudowania tego wszystkiego o czym marza mieszkancy
    tego miasta przy pelnych zasobach finansowych, ale sztuka
    jest ZDOBYCIE TYCH PIENIEDZY i dzieki nim stworzenie czegos pieknego,
    estetycznego, cieszacego oko.

    Mozliwosci ich pozyskania jest wiele. Profesjonalna, wlasciwa promocja miasta,
    dbanie o jego wizerunek to zarowno obowiazek Samorzadu jak i szansa na
    pozyskanie inwestorow. Tym samym pieniedzy na szybki rozwoj miasta.

    Rola Samorzadu wtedy bedzie rowniez wybor takich inwestycji aby efekt finalny
    byl spelnieniem marzen mieszkancow, o ktorych to pisza wielokrotnie na tym
    forum.

    SLAWO.
  • ekst 17.03.05, 13:10
    Zgadzam się bez zastrzeżeń. Jęśli nie wiadomo jak to zrobić - zapytać się
    Prawdziwych Gospodarzy wymienianych wcześniej miast,(niektórzy - trzecia
    kadencja).Bo dlaczego jedni mogą a inni nie? Czyżby z mieszkańcami Marek nie
    dawało się nic zrobić? Może trudniej - ale chyba są na to jakieś sposoby!
  • grejs2 17.03.05, 15:35
    Zgadzam się w 100%!! Masz racje!! To są rzeczy jakie powinno się zrobić ale
    skoro ludzie w urzędzie o tym nie wiedzą to po co oni tam są????? Brać
    pieniądze każdy potrafi ale ruszyć głową to już nikt!!!

    Grejs :(
  • darek721 18.03.05, 11:09
    prowokacyjne uogólnienie ale czy na pewno ?

    W sprawach wyborów:
    MIERNI WYBIERAJĄ BIERNYCH czy bierni wybierają miernych?

    Kto to wyjaśni ?

    Może wyjątek potwierdza regułę ? W odbiorze forumowiczów są wyjątki in plus...
    pracowite radne Hall i Świstowska....

    Czyżby światło w tunelu?.... aby nie pociąg...uff

  • sokram 20.03.05, 14:21
    darek721 napisał że w odbiorze forumowiczów radne Hall i Świstowska są pracowite.

    Po pierwsze: proszę używać liczby pojedyńczej bo ja jestem forumowiczem i mam
    inne zdanie.
    Po drugie: aktywność na forum nie świadczy o pracowitości jako Radna.
    Po trzecie żadna z pań do chwili obecnej nie zrealizowała choćby cząstki
    programu jaki obiecywała przed wyborami.

    A swoją drogą pani Agata sprytnie podsunęła temat, który słusznie stał się
    numerem 1. Tylko co z tego. Ludzie polemizują między sobą czy Rada może czy
    powinna? Czy warto? Dla kogo? BEZNADZIEJA.
    21.000 mieszkańców i nie ma dla kogo. 20:1 taki chyba będzie stosunek ludzi dla
    których warto. A Rada. 15 ludzi decyduje (na wniosek Burmistrza) jak
    zagospodarować trzydziestokilku milionowy budżet. Tylko ciągle słychać od tych
    radnych bezradnych że nic nie mogą. Ja jak nic nie mogłem w mojej spółce to z
    niej zrezygnowałem. Przez ostatnie trzy kadencje nie słyszałem żeby ktoś
    zrezygnował. To tak jak z tymi ich dietami. Większość przed wyborami deklarowała
    że nie będzie pobierała. Proszę sprawdzić kto zrezygnował i na jaki cel. Nie ma
    takiej możliwości aby jeden Burmistrz rządził 15 w niczym niezależnymi od niego
    ludżmi. A ciągle słychać że On wszystko ustalił a Oni nic nie mogą. To złóżcie
    te swoje mandaty i będziemy mieli wcześniejsze wybory, a sądząc po aktywności
    forumowiczów teraz wybiorą tych co należy.
    Wracając do tematu przewodniego. Planować można wiele. Zrobić mało albo wcale to
    nie problem. Wydać dużo niepotrzebnie to głupota i zgroza. Wielokrotnie w
    różnych tematach przytaczano na forum jako przykład gospodarności i zaradności
    Serock. Przychylam się do tej opinii. Panie Burmistrzu i Szanowna Rado. Uczyć
    się od lepszych to nie wstyd. Tu trzeba zrobić tyle że mam wrażenie jakby to
    miasto było nie 15 km. tylko 1500 km. od Stolicy. Ale od czegoś trzeba zacząć.
    Drodzy forumowicze. Zbierzmy się do kupy, załóżmy fundację rozwoju miasta i
    zbierajmy środki a pokarzemy obecnym jak się robi coś z niczego.
  • polo105 19.03.05, 15:18
    Przeczytałem z uwagą wszystkie dotychczasowe wypowiedzi.W wielu przewija się
    wątek , że jedną z kluczowych kwestii jest bezpieczeństwo i konsekwentne
    pilnowanie porządku.I że nikt z nas nie powinien być obojętny wobec zauważonego
    zła.Jestem od niedawna mieszkańcem Marek , konkretniej Zieleńca.Jest to taki
    rejon przez wszystkich zapomniany.Wieczorami , nocami , także w dzień zjeżdża
    się tutaj z całej dalszej i bliższej okolicy szemrane towarzystwo.Alkohol,
    przekleństwa , podejrzane interesy,bardzo hałaśliwe libacje do białego rana , i
    sterty śmieci po tych zabawach.Próby spokojnego zwrócenia uwagi na niestosowność
    takiego zachowania kończyły się wyzwiskami i groźbami.Usiłowania zainteresowania
    Policji tym stanem rzeczy - bez powodzenia. Patrole tutaj pojawiają się na
    wyraźne żądanie , bez pośpiechu, a interwencje są żenujące. Policja jest
    zjawiskiem mało znanym.Mam sąsiadów , z podobnym stażem , coraz bardziej wątpimy
    w celowość wiązania naszych losów z Markami.Jeden z przedmówców pisał , o
    korzystnej relacji ceny m.kw.do czasu dojazdu do Warszawy.Jest jeszcze jedna
    zależność - bardziej istotna , mianowicie ilość rozwydrzonej hołoty na m.kw.
    I dopóki Marki nie staną się miastem , gdzie w końcu właściwym instytucjom
    zechce się chcieć wypełniać właściwie swoje obowiązki , pytanie " Jak zmienić
    wizerunek Marek?" pozostanie pytaniem oderwanym od rzeczywistości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka