Dodaj do ulubionych

WIZERUNEK MAREK

02.07.06, 15:12
Drodzy Forumowicze
w 2005 r. rozpoczęłam na Forum Marki wątek pod tytułem "JAK ZMIENIĆ WIZERUNEK
MAREK?" propnuję powrót do tematu. Jakie - zdaniem Państwa- są zalety
mieszkania w Markach i jakie w przyszłości mogą być.
pozdrawiam
radna Agata Maria Świstowska
Edytor zaawansowany
  • pix3 02.07.06, 17:38
    Zalety to bliskość Warszawy, nienajgorsza komunikacja z Warszawą a jednocześnie
    zalety prowincji : w zasięgu ręki kawałek przyzwoitego lasku ( jeszcze, bo
    niedługo pewnie wytną lub zniszczą ), kawałek łączki. Przydałaby się jeszcze
    rzeczka lub zalewik, ale to już nie zależy od nas.
    Co do wad, to proszę poczytac moje poprzednie wypowiedzi.
  • doorman 02.07.06, 18:24
    Mieszkam w Markach od 1 stycznia 2006.Mieszka sie wysmienicie, blisko las i
    zdrowy klimacik.Jak dla mnie najwiekszym problemem jest kradziez kabli
    telefonicznych.Dlaczego policja nie wspolpracuje ze zlomiarzami w okolicy i nie
    lapie przestepcow.Przydalaby sie jednak te sady 24 godz jak proponuje minister
    Ziobro. Po drugie dziury i jeszcze raz dziury drogowe. Lasy sa strasznie
    zanieczyszczone, przydalby sie zebrac troche mlodziezy i posprzatac te lasy w
    szczegolnosci w okolicy cmentarza.Jak tamtedy spaceruje to jest to pogrom,pelno
    smieci. Czy jest w planie poszerzenie drogi do rembertowa, straszne korki !!!
  • flash3 02.07.06, 18:38
    doorman napisał:

    > Dlaczego policja nie wspolpracuje ze zlomiarzami w okolicy i nie
    > lapie przestepcow.

    Po pierwsze każdy dzielnicowy z komisariatu w Markach ma w zakresie obowiązków
    służbowych kontrole skupów złomów na terenie swojego rewiru.
    Jednak właściciele skupów są cwani i mają już sposoby na policjantów –
    wszystkie trefne przedmioty które są kradzione trzymają przy ogrodzeniach – jak
    policjant znajduje, i pyta się skąd to się wzięło, to taki właściciel mówi że
    mu to przez ogrodzenie podrzucili, i jak policjant chce to może sobie to
    zabrać. A prawo mamy takie że policjant co najwyżej może pouczyć takiego
    właściciela o potrzebie lepszego zabezpieczenia terenu.

    .Nie ma tygodnia, aby funkcjonariusze z Marek nie złapali co najmniej kilku
    osób bezpośrednio podczas kradzieży elementów metalowych.
    Jednak jak na razie sędziowie z Sądu w Wołominie nie decydują się zatrzymywać
    takich osób, tylko dają im możliwość odpowiadania z wolnej stopy... a i tak
    proces zawsze kończy się stwierdzeniem o niskiej szkodliwości czynu.
    A praktyka wygląda tak że w nocy policjanci łapią takiego osobnika, około
    południa następnego dnia sąd każe go puścić, a wieczorem ta sama osoba dalej
    idzie kraść.
  • kalidor 02.07.06, 19:07
    Drogi flashu3, moze nie zauwazyles ale nie jest to temat o Policji. Jesli nie
    masz nic do powiedzenia w temacie to sie nie wypowiadaj. Za przeproszeniem, ale
    twoje wypowiedzi w polowie odnosza sie tylko i wylacznie do Policji, to juz
    staje sie nudne. Tak wiem, ze Policji nikt nie lubi i musisz ich bronic ale
    zlituj sie nad nami.

    A co do Marek. Podoba mi sie, ze do Warszawy jest blisko i latwo dojechac,
    szkoda tylko, ze musimy zasuwac do Wolomina w sprawach urzedowych. Mamy lasy w
    okolicy, szkoda tylko, ze brud, ze az strach. Brakuje mi jakiegos bajorka nad
    ktore mozna sie przespacerowac i pomoczyc nogi, zwlaszcza w te upaly. O roznych
    dzikich i straszliwie zasyfionych "glinkach" nie bede wspominal.
  • flash3 02.07.06, 19:25
    kalidor napisał:

    > Drogi flashu3, moze nie zauwazyles ale nie jest to temat o Policji. Jesli nie
    > masz nic do powiedzenia w temacie to sie nie wypowiadaj.

    Oświadczam że będę się wypowiadał kiedy, i gdzie zechce. A jeżeli jeszcze będę
    miał na to czas, ochotę, i wiedzę na dany temat, będę prostował wszystkie
    insynuacje i szkalujące plotki rozpowszechniane na tym forum (i nie dotyczy to
    tylko kwestii związanych z policją).

    > Za przeproszeniem, ale
    > twoje wypowiedzi w polowie odnosza sie tylko i wylacznie do Policji, to juz
    > staje sie nudne.

    Dawno temu (pewnie ze 2-3 lata temu) na forum ktoś się skarżył że czuje się
    niedoinformowanym o tym co robi policja w Markach. Wychodząc na przeciw
    oczekiwaniom społecznym daję na tym forum systematycznie całe porcje wiedzy na
    ten temat, aby więcej nikt nie napisał że czegoś nie wie, ale jest tymi
    sprawami zainteresowany.


  • kalidor 02.07.06, 19:28
    To moze czas zaczac tez chwalic Straz Pozarna i Pogotowie? W koncu oni tez
    robia duzo dobrego a nikt ich nie broni tak zapalczywie
  • pix3 02.07.06, 19:58
    No tak, za chwile zacznie się słowna przepychanka i jak zwykle rozminiemy się z
    tematem. Popieram Flasha w tym, że kibicuje naszej policji i jednocześnie
    uważam, że zasługuje ona na znacznie lepsze warunki pracy, niż ma u nas.
    Taka, nazwijmy to, propaganda tej instytucji gdzie jak gdzie, ale w naszych
    stronach jest szczególnie potrzebna aby można tu było normalnie i bezpiecznie
    żyć. Gdy zrobi u nas się bezpieczniej, to atmosfera ta przyciągnie nowych
    mieszkańców, będzie coraz więcej ludzi kulturalnych i wykształconych a zmaleje
    liczba złodziei, meneli i chuliganów którzy szpecą krajobraz Marek, w sposób
    oczywisty robią miastu antyreklamę i odstraszają nowych, wartościowych
    potencjalnych mieszkańców, którzy są ( moim zdaniem ) przyszłością Marek.
  • milka9926 02.07.06, 19:58
    czy to jak się żyje w Markach zalezy tylko od policji! Jestem mieszkanką Marek
    od dawna i oserwuje jak się amienia to miasteczko co prawda bardzo powoli i
    dużo jest do zrobienia np:okropne drogi,brak odwodnienia w ulicach,śmietnii w
    lasach,brak szlaków rowerowych itp: Ale cóż mam nadzieje że doczekam i tych
    zmian. Mimo to mieszkam sobie spoojnie, pracuję, jadno dziecko chodzi do super
    prywatnego przedszkola, drugie do super publicznej szkoły, jast ok!!!!
    Sprowadza się do nas sporo nowych osób i tak trzymać, bedzie nas więcej!
    WSZĘDZIE DOBRZE GDZIE NAS NIE MA!
  • k.bychowski 03.07.06, 09:36
    > brak szlaków rowerowych

    www.marki.net.pl/?p=457

    --
    Pozdrawiam
    Krzysztof Bychowski
  • diodone 03.07.06, 10:39

    Dziękuję za ten link, już sobie te trasy wydrukowałam, na pewno się przydadzą .




  • tomt3 02.07.06, 21:19
    Zalety:
    lasy(niestety zaśmiecone ale są),przestrzeń,większość niskiej zabudowy,blisko do
    W-wy,blisko do CH.
    Wady:
    prawie autostrada przez miasto(TIR-y),kiepska komunikacja MZK,brak asfaltu i
    chodników na większości ulic,a jak już są to w takim stanie że może lepiej żeby
    ich wcale nie było-mniejsze zło,gdzieniegdzie kanalizacja, powiat w
    Wołominie(nędzny dojazd),słaba policja(nie personalnie a kadrowo),mierne
    zarządzanie miastem przez władze w dowolnym tego słowa znaczeniu.
  • flash3 02.07.06, 22:41
    Ja się ograniczę do dwóch poważnych minusów:

    Pierwszy to policja, a właściwie to ich liczba funkcjonariuszy jaka pracuje w
    Markach, która jest jak na teren jaki obsługuje komisariat w Markach wręcz
    śmieszna (żeby nie powiedzieć godna politowania).
    To że bezpieczeństwo mieszkańców Marek na każdej zmianie ma zapewnić 3
    policjantów (jeden na komisariacie, i 2 w załodze interwencyjnej poruszającej
    się radiowozem) jest kpiną nie tylko z mieszkańców, ale i z samych policjantów,
    bo nie są oni w stanie zapewnić na terenie miasta przyzwoitego poziomu
    bezpieczeństwa, choćby jeździli radiowozem z prędkością naddźwiękową, i mieli
    nieograniczone normy na paliwo.

    I druga sprawa to linie ZTM – o ile w dzień powszedni jest jeszcze znośnie, to
    w dni wolne z 718 kursującym co 50 minut (na prawie 22 tysiące zameldowanych
    mieszkańców) jest sytuacją wyjętą jak z filmu Bareji.

  • marek30022 03.07.06, 12:36
    Mieszkam od grudnia 2005 r. Wady i zalety mieszkania w Markach są wymieniane są
    dla wszystkich praktycznie bardzo podobne. Problemem jest co zrobić aby wady
    usunąć. Według mnie potrzeba kilkuastu osób, które potrawią zorganizować
    mieszkańców w różnych rejonach Marek do wzięcia spraw w swoje ręce. Niestety
    jest sporo spraw, któr bez udziału mieszkańców nie da się załatwić (śmieci w
    lasach, kradzieże a może i drogi). Na śmiecenie nie może być przyzwolenia,
    nawet jeśli robi to nasz sąsiad. Złodzieja lepiej złapać bez udziału Policji,
    taki złodziej w czasie ucieczki doznaje zwykle dużego uszczerbku na zdrowiu.
  • agata29 03.07.06, 13:16
    Dziękuję za głosy w dyskusji, czytam je na bieżąco.
    pozdrawiam
    radna
    Agata Maria Świstowska
  • flash3 03.07.06, 13:32
    agata29 napisała:

    > Dziękuję za głosy w dyskusji, czytam je na bieżąco.

    Tu nie wystarczy czytać, ale trzeba niezwłocznie przystąpić do realizacji
    palących problemów na terenie Marek. O takich sprawach jak za mała liczba
    funkcjonariuszy pracujących w Markach (o warunkach lokalowych nie wspomnę),
    komunikacja miejska która szczególnie w dni wolne jest gorsza niż w jakiejś po
    PGR-owskiej wsi, czy brak miejsc do spędzania wolnego czasu przez mieszkańców,
    w których jak przyjdą z dziećmi, będą mieli pewność że nie spotkają jakiejś
    grupy „złotej mareckiej młodzieży” z piwem w ręku wiadomo od dawna – pytanie
    teraz co Rada Miasta tej kadencji zrobiła aby rozwiązać te problemy?
  • pix3 03.07.06, 13:39
    A może to tylko sposób na kampanie Pani Radnej. Rezultatu i tak nie będzie ale
    będzie można powiedzieć, że się przynajmniej człowiek interesował.
  • kalidor 03.07.06, 13:55
    Korzystajac z okacji chcialbym zapytac. Co sie stalo z pojemnikami na
    posegregowane szklo i plastik? zeby znalezc taki pojemnik trzeba teraz obejsc
    naprawde wiele ulic. Gdzies czytalem, ze ma byc wprowadzony nowy system
    segregacji ale nic o tym nie wiem. Moze gdyby gmina wprowadzila obowiazkowa
    oplate, np przy podatku od nieruchomosci, a pozniej zapewnila wywoz smieci to
    nikt by nie wyrzucal smieci do lasu albo na przystanek. Mysle, ze gmina moglaby
    wynegocjowac naprawde niezle warunki na wywoz smieci.
  • pix3 03.07.06, 14:01
    Problem tkwi też w zwykłym braku kultury niektórych naszych współmieszkańców,
    wcale niekoniecznie tych młodych. Wielokrotnie widziałem śmieci leżące tuż obok
    pustego pojemnika.
  • ronnie_long 05.07.06, 13:06
    Apropo pojemników na segregację śmieci to jakiś czas temu byłem świadkiem takie
    zdarzenia:
    ok 5 nad ranem, rozpędzony, zdezylowany maluch, z całym ipetem uderzył w takie
    pojemniki. Myślałem że kierowca jest pijany ale on zrobił to zwyczajnie
    specjalnie. Po chwili cofnął, rozpędził się i zrobił to jeszcze raz. W środku
    samochodu siedziały 4 osoby któych średnia wieku wynosiła ok 17 lat...
    co do zalet mieszkania w markach to nie widze ich dużo, blisko do warszawy ale
    nie w warszawie przez co niektóre podatki są niższe, lasy brudne ale są jak to
    juz wiele razy powtarzano i chyba właściwie to wszystko.
    Wady - komunikacja, ogólny wygląd marek, jeżdze tyle po polsce i większość
    miast, miasteczek a nawet wsi ma jakiś "totem" przy wieździe, u nas oczywiście
    nie ma po bo co??!! Jak sie jedzie Piłsudzkiego to aż przykro, szaro, buro i
    ponuro. Szczególnie pomiędzy szkolną a fabryczną.
    Brak miejsc do spotkania ze znjomymi, bo jak są to strach wejść, bo mozna
    szybciej wyjść albo wylecieć, ew. rozwalą lokal po miesiącu istnienia. Pamiętam
    na drugim pustelniku, na przeciw ul Kasztanowej był kiedyś klub bilardowy, heh,
    po miesiącu zamknęli bo do środka wleciał bodajże rower rozwalając szybę i jeden
    stół. Brak jakich kolwiek miejsc, ostatnio co prawda zrobiony został jakiś plac
    zabaw i pare ławek tuż przy "Długiej" ale to kropla w morzu...
    Światła i studzienki w Markach doprowadzją mnie szewskie pasji...

    ogólnie to tyle, pozdrawiam
  • qqruq9 05.07.06, 16:46
    Jak mamy takich obojętnych świadków to nie dziwmy się, że wadale górą.
  • ronnie_long 05.07.06, 18:42
    no a co pewnie miałem zadzwonić po policję?!
    sorki ale nawet nie chciało mi się wyjmować telefonu :/

    Jakieś 2 lata temu w wakacje ok. 3 nad ranem obudził nas straszny hałas. Okazało
    sie pare osób postanowiło ropieniczyć nam bramę, oczywiście zadzwoniliśmy po
    policję. Przyjechała po 3 godz w efekcie czego mielismy rozwaloną bramę a
    panowie tylko wykonali gest bezradności i powiedzieli ze jak by co to zebyśmy
    dzwonili...dziękuje nie mam więcej pytań.... :(
    zresztą temat policji z tego co czytałem na forum był poruszany mnóstwo razy
  • agata29 03.07.06, 14:43
    flash3 napisał:

    > Tu nie wystarczy czytać, ale trzeba niezwłocznie przystąpić do realizacji
    > palących problemów na terenie Marek>
    Podzielam Pana pogląd.
    radna
    Agata Maria Świstowska
  • darek721 03.07.06, 23:56
    Mamy radnych którzy nie zaglądają nawet na stronę Rady Miasta Marki odsyłając
    proszących o interwencje lub podjęcie uchwały wyborców na dyżury których od 5
    kwietnia nie prowadzą.
    I po kłopocie bo i po co się męczyć na koniec kadencji .Aktywizujących się
    przed wyborami pseudospołeczniCY nie wiecie co obiecać tym razem obiecujcie
    złote góry ...jak zawsze ,aby tylko ładymi słowami będzie miło i sympatycznie
    szczególnie w szkołach i w kościołach bo takie kółko różańcowe to najpewniejszy
    elektorat.
    Pozdrawiam hipokrytów aspołecznik darek.
  • flash3 04.07.06, 11:08
    Sądząc po nastrojach osób piszących w tym wątku, to radni zasiadający w obecnej
    Radzie Miasta będą mieli duże kłopoty z reelekcją do następnej Rady Miasta.
    Co akurat w przypadku pewnych osób (np. radnego Tankiewicza) jest bardzo dobrym
    sygnałem.
  • pin9 05.07.06, 22:21
    hmmmm. marki , widzę tylko trasę przeletową , opierdalanie się urzędu ,
    cwaniactwo burmistrza , kradzieże , żuli na rogach oraz huligaństwo , moze za
    mocno powiedziane i w tej Polskiej rzywistości . Plusy jak ktoś mieszka w
    markach meże sobie wyskoczyć do kulturalnej stolicy wa-wy a i też spokój może
    odnależć jak się przysposobi - do kondanow w lesie i brudasów markoszczaków
    mieszkających przy nich ( śmiecie )
    PS: Mieszkaniec od urodzenia . Pozdro =
  • darek721 07.07.06, 11:53
    Nie popychaj urzędu do nieokreślonego działania bo jak zaczną dbać o to żebyś
    odczuł ich istnienie to się nie pozbierasz.I z dobrem ogółu też nie będzie to
    miało nic wspólnego.Systemowo mamy taką nadprodukcję prawa-bata i ograniczenie
    praw jednostki że chwała im (urzędnikom) za to że nie są nadgorliwi czytaj
    bywają rozsadni.

    Czy sprawnie i jak skutecznie są załatwiane sprawy na styku kompetencji urzędu
    i interesu mieszkańców lub interesu jednostek ?

    Ile czsu zajmie służbom miejskim uprzątnięcie zwałów kondomów w lesie i
    zapobieżenie ich dalszemu zwałowaniu przez ssaki leśne?
    Jesteś pierwszym który publicznie poruszył ten problem natury higieniczno
    estetycznej służbom miejskim przydałby się szkic lokalizacyjny położenia tego
    miejca bo tródno wyobrazić sobie że ktoś wyśle pracowników szukać prezerwatyw w
    lesie.

    Wizerunek marek to szczęśliwi mieszkańcy dumni ze swojego miejsca zamieszkania
    tak w skali własnego podwórka ,ulicy czy dzielnicy jak i całego miasta
    identyfikujący się z tym miejscem i ludźmi.

    Pozdrawiam darek



  • rufous 07.07.06, 13:10
    Jak większość mieszkańców traktuję Marki, jak sypialnię. Jedyny poważny atut to
    bliśkość stolicy.

    Staram się jednak zgłaszać do urzędu bolące sprawy. Między innymi problem
    natury higieniczno-estetycznej - "baloników" w lesie. Wskazałam miejsce
    niesmacznego spaceru i muszę przyznać, że obecnie można spokojnie pójść tam z
    dziećmi, co było do tej pory niemożliwe, bo droga była nimi wręccz usiana, jak
    kwiatami. Co prawda odbyło się to poprzez zasypanie drogi wjazdowej do lasu,
    ale poskutkowało! Dobre i to, skoro miasta nie stać na więcej.

    Super, że można z wieloma sprawami mareckimi zapoznać się na formu, tylko czy
    problemy tu prezentowane są również zgłaszane do władz? Czy tylko jak radny
    zapyta o zdanie na formum?
    Czy widząc wysypujących śmieci w lesie, przy drodze, na przystanku - w miejscu
    do tego nie przeznaczonym reagujemy? Wystarczy spisać numery auta czy zrobić
    zdjęcie nawet aparatem telefonicznym - o ile to w danej chwili możliwe, ale
    trzeba się pofatygować i taki fakt zgłosić!
    Zazwyczaj, jednak nie chce sie nawet telefonu wyjąć!!!!!!!!

    Małe rzeczy można zmieniać samemu wokół siebie, a przecież życie składa się z
    drobiazgów.
  • darek721 07.07.06, 17:59
    "Małe rzeczy można zmieniać samemu wokół siebie, a przecież życie składa się z
    drobiazgów."zgadzam się z rufousem.
    Wieku drobiazgów,których jeden najgenialniejszy i nieomylny burmistrz i 100
    urzędników w jeden dzień nie rozwiąże.
    Może chodzi o to żeby chcieli coś więcej i coś lepiej niż jest w tym miasteczku.

    pozdrawiam darek
  • flash3 09.07.06, 13:31
    A może wizerunek Marek wystarczy powiedzieć poprzez stosowną reklamę i
    nagłaśnianie pozytywnych zjawisk.

    Od kilku lat w Markach organizowane są Mistrzostwa Polski w szachach i jeszcze
    w czyś, z czego potem zamieszcza relacje Portal Społeczności Marek.

    Tylko problem polega na tym, że przeciętny mieszkaniec Marek nawet o tym fakcie
    nie wie, bo niby skąd ma wiedzieć. Przy takich okazjach Marki i sąsiednie
    miasta powinny być dosłownie oblepione plakatami informującymi, a samo miejsce
    zawodów powinno być dosłownie oblegane przez dziennikarzy z mediów o zasięgu
    miejscowych, ale także regionalnym.

    A jak jest – pies z kulawą nogą o tych zawodach nie słyszy, wątpię czy
    którakolwiek redakcja telewizyjna albo gazetowa jest o tym informowana, a same
    zawody mają charakter zamknięty, bo niby kto miałby przyjść jak nikt o tym nie
    wie.

    A przecież są to zawody o randze ogólnopolskiej.
  • darek721 09.07.06, 21:43
    o reklamowanie tego miasta i mareckości pod zastępstwo ś.p. Kikira dba tylko
    salaput i pomniejsi sprawcy zapisów w kronikach kryminalnych.Czy coś
    przeoczyłem?
  • flash3 09.07.06, 21:51
    To jest akurat negatywna reklama Marek.
    Ale może czas pomyśleć o pozytywnej – tyle się w Markach dzieje rzeczy o
    charakterze nie tylko lokalnym, ale i ogólnopolskim – dlaczego nikt tego nie
    promuje?
  • darek721 09.07.06, 22:05
    obecni burmistrzowie twierdzili publicznie wielokrotnie że urząd promować się
    nie musi bo każdy wie gdzie przyjść po wymianę dowodu.
    Poprzedni burmisrzowie również dawali wyraz przekonaniu że miasto to urząd a
    urząd to miasto a reszta( miaszkańcy i ich oczekiwania )to kłopotliwy dodatek.
    pozdrawiam darek
  • krystyna.siennicka 09.07.06, 23:28
    flash3 napisał:
    >tyle się w Markach dzieje rzeczy o
    > charakterze nie tylko lokalnym, ale i ogólnopolskim
    Tu sie zgadzam. Dzieje się wiele.

    > dlaczego nikt tego nie promuje?
    To pytanie postawiłabym trochę inaczej.
    Mianowice tak. Dlaczego organizatorzy wszelkich tego typu imprez "olewaja" nas,
    mieszkańców miasta?

    W poprzednim poscie Flash3 napisał:
    > Przy takich okazjach Marki i sąsiednie
    > miasta powinny być dosłownie oblepione plakatami informującymi, a samo miejsce
    > zawodów powinno być dosłownie oblegane przez dziennikarzy z mediów o zasięgu
    > miejscowych, ale także regionalnym.
    > A jak jest – pies z kulawą nogą o tych zawodach nie słyszy, wątpię czy
    > którakolwiek redakcja telewizyjna albo gazetowa jest o tym informowana, a same
    > zawody mają charakter zamknięty, bo niby kto miałby przyjść jak nikt o tym nie
    > wie.
    I tu leży pies pogrzebany.

    Wracamy więc do pytania:
    Dlaczego organizatorzy wszelkich tego typu imprez "olewaja" nas, mieszkańców
    miasta? Dlaczego nie informują szeroko o takich imprezach? I to zarówno prze jak
    i po imprezie. Przecież Portal Społeczności Marek czeka na jakiekolwiek
    informacje o wydarzeniach w naszym mieście.

    Tak myślę głosno - może chodzi o to by wziąć dotację, "odfajkować" imprezę przy
    minimum wysiłku, postawić "ptaszka" w sprawozdaniu z działalności?. I tyle.

    Nie bedę się upierać przy swoim zdaniu, ale dlaczego organizatorzy tak postępują?

    Pozdrawiam
    Krystyna Siennicka
  • flash3 10.07.06, 09:41
    Jak ci starsi (pod względem stażu mieszkania w Markach) mieszkańcy pamiętają,
    kiedyś Tchibo organizowało zawsze festyn w czerwcu pod nazwą „Święto Kawy”.

    I ono jak coś organizowali to już na 2-3 tygodnie Marki i okolice były
    dosłownie żółte od ich plakatów – wisiały one wszędzie – na drzewach,
    ogrodzeniach, słupach, budynkach użyteczności publicznej, a nawet na każdej
    klatce schodowej w blokach – było ich dosłownie zatrzęsienie.
    Były one uzupełniane jak któryś „zniknął” w nieznanych okolicznościach, a ich
    ilość sprawiała że każdy mieszkaniec czy mu się to podobało czy nie musiał
    natknąć się na taki plakat, i mimowolnie go przeczytać.

    I tam nie było sytuacji że mieszkaniec o takiej imprezie nie wiedział, ale
    jakie to potem miało przełożenie – takiej frekwencji jakie miało Tchibo na
    swoich festynach, to obecnie Marcovia może pomarzyć.

    A jak jest teraz – jak ktoś coś organizuje to ogranicza się do informacji w
    internecie, ogłoszeniu w kościele, i dosłownie kliku plakatach... a potem się
    dziwą dlaczego przychodzi mało mieszkańców.

    A jak mieszkańcy mają przyjść, jak nawet nie wiedzą że coś się w mieście dzieje?
  • barbarka64 09.07.06, 22:33
    Jestem znismaczona wyglądem przychodni dla zwierząt przy urzędzie
    miasta.Chociaż odmalować trochę, a nie taka obskurna nora, to nie tylko moje
    odczucie.
  • darek721 09.07.06, 22:54
    zburzyć i zapomnieć a raczej długo pamiętać coby kolejne władze nie zaspokoiły
    potrzeb mieszkańców w podobnej formie
    Pozdrawiam darek
  • pix3 10.07.06, 11:27
    A ja jestem dużo bardziej zniesmaczony wyglądem ściany domu stojacego bokiem do
    ul. Rejtana. Czego na niej nie ma : jest i Simpson ( ale żadne tam
    arcydzieło ), i słowo Getto ( ze strzałką, aby każdy wiedział o którą część
    Marek chodzi. Swoją droga, ciekawe którym mieszkańcom zależy na podobnej
    propagandzie, która obraża mieszkańców osiedla ? ), jest też symbol " SS " i
    jeszcze wiele innych artystycznych wynurzeń.
    Stan taki jest jest od zawsze jak pamiętam, czyli od naprawdę ładnych paru lat.
    Budyneczek mieści się przy głównej ulicy, tuż przy naszyma przepięknym urzędzie
    ( niech każdy sobie przypomni jak on wyglądał jeszcze 3 lata temu, a kawałek
    zieleni przed budunkiem to nadal obraz nędzy i rozpaczy ), no i niedaleko od
    sławetnego koścółka z luksusową plebanią.
    Może i jestem złośliwy, ale nie mogę zrozumieć dlaczego akurat na to nikt nie
    zwraca uwagi i nie stara się zmusić właścicieli do zrobienia pożądku.
    Podobnych spraw jest wiele : reklama szamba na polu naprzeciw Urzędu, wygląd
    niektórych kamienic ( i ich mieszkańców ) , że nie wspomnę o stanie naszych
    ulic i chodników.
    Tak między nami mówiąc, to słowo getto bardziej pasuje do zupełnie innej
    części Marek.
    Polecam bardziej wnikliwą obserwację.
  • flash3 10.07.06, 11:50
    Napis rzeczywiście jest od zawsze – podobno to relikt wojny jaką toczyły osoby
    roszczące sobie prawo do gruntów na których stoją bloki. A słyszałem że było
    ciekawie – robotnicy którzy pracowali dosłownie pod ochroną oddziału ZOMO, i
    grupa osób która całe dnie biegała dookoła budowy z siekierami i kijami w ręku
    uciekając przed milicją wykrzykując że i tak odbiorą swoje grunty i wyburzą
    bloki – jedyna taka budowa w kraju.

    A sam napis rzeczywiście powinien zniknąć. Tu radna Świstowska ma miejsce aby
    się wykazać na najbliższej komisji albo Radzie Miasta.
  • darek721 10.07.06, 13:42
    bloki wybudowano na krzywdzie mieszkających tam wcześniej ludzi których
    pozbawiono ojcowizny i domostw za symboliczne odszkodowanie,które pokrywało
    ok.1/5 szkody a i tak pieniądze które dostali zjadła galopująca inflacja.Wielu
    zamieniło domki jadnorodzinne na ciasną klitę czynszową w bloku i mieszkają tam
    do dziś ich dzieci i wnuki.
    Nadzielniej i najdłużej opór stawiała starsza Pani Bembenista to na tę chorą
    staruszkę ściągnięto pluton zomo w którego asyście zburzono jej dom a jej
    lekarze podali środki uspokajające i wywieziono ją gdzieś razem z
    dobytkiem.Znam to z relacji Pani Bembenisty i rodzin które wywłaszczono czy
    ktoś zna bliższe szczegóły tego niesamowitego bandytyzmu państwowego.
    Flashu mieszkasz na blokach od lat domyślam się że jak nabywałeś to mieszkanie
    to napis już tam był,przez tyle lat ci nie przeszkadzał,teraz jak zauważyłeś
    ambicje Pani radnej to w mojej ocenie nadużywasz jej dobrej woli,zachowujesz
    sie jak wyobcowany mieszkaniec getta nie zintegrowałeś się ze środowiskiem,nie
    wysiliłeś sie nawet aby zapytać w podwórku tego budynku na którym jest napis
    czyja to własność,nie pomyślałeś o radnym ze swojego rejonu chyba Kędzierskim
    który być może równiez moż miec chęć zebrać punkty u zakompleksionych
    mieszkańców bloków.
    Poza tym puszka farby za 20 zł i pędzl za 5 zł i chłopa bym widział przy pędzlu
    a nie kobietę Deliberacji społeczników którzy doznają olśnienia i potrzeby
    zaistnienia raz na 4 lata co nie miara tylko weźcie pod uwage że utrzymanie
    kadencji rady kosztuje budzet miasta 500 000 zł(pół miliona)i moge sie założyc
    że zamalowanie ściany na prywatnym budynku zgodnie z litera prawa przekracza
    ich kompetencje formalne.Radze dobrym słowem a nie siłą ,nawet jeżeli jedyna
    siłą miał byc wykazywanie sie na siłę paqni radnej.
    pozdrawiam darek

  • darek721 10.07.06, 14:04
    Wersja poprawiona:bloki wybudowano na krzywdzie mieszkających tam wcześniej
    ludzi których
    > pozbawiono ojcowizny i domostw za symboliczne odszkodowanie,które pokrywało
    > ok.1/5 szkody a i tak pieniądze które dostali zjadła galopująca inflacja.Wielu
    >
    > zamieniło domki jadnorodzinne na ciasną klitę czynszową w bloku i mieszkają
    tam
    >
    > do dziś ich dzieci i wnuki.
    > Najdzielniej i najdłużej opór stawiała starsza Pani Bembenista to na tę chorą
    > staruszkę ściągnięto pluton zomo w którego asyście zburzono jej dom a jej
    > lekarze podali środki uspokajające i wywieziono ją gdzieś razem z
    > dobytkiem.Znam to z relacji Pani Bembenisty i rodzin które wywłaszczono czy
    > ktoś zna bliższe szczegóły tego niesamowitego bandytyzmu państwowego.
    > Flashu mieszkasz na blokach od lat domyślam się że jak nabywałeś to
    mieszkanie
    > to napis już tam był,przez tyle lat ci nie przeszkadzał,teraz jak zauważyłeś
    > ambicje Pani radnej to w mojej ocenie nadużywasz jej dobrej woli,zachowujesz
    > sie jak wyobcowany mieszkaniec getta nie zintegrowałeś się ze
    środowiskiem,nie
    > wysiliłeś sie nawet aby zapytać w podwórku tego budynku na którym jest napis
    > czyja to własność,nie pomyślałeś o radnym ze swojego rejonu chyba Kędzierskim
    > który być może równiez może mieć chęć zebrać punkty u zakompleksionych
    > mieszkańców bloków.
    > Poza tym puszka farby za 20 zł i pędzel za 5 zł i chłopa bym widział przy
    pędzlu
    >
    > a nie kobietę .Deliberacji społeczników którzy doznają olśnienia i potrzeby
    > zaistnienia raz na 4 lata co nie miara tylko weźcie pod uwage że utrzymanie
    > kadencji rady kosztuje budżet miasta 500 000 zł(pół miliona)i mogę się
    założyć
    > że zamalowanie ściany na prywatnym budynku zgodnie z litera prawa przekracza
    > ich kompetencje formalne(nakłady publiczne na prywatna własność)a co będzie
    jak właściciel kamienicy przedstawi rachunek za zniszczenie dzieła sztuki-bo
    grfiti bywa sztuką.Radzę dobrym słowem a nie siłą ,nawet jeżeli jedyną
    > siłą miało być wykazywanie się na siłę pani radnej."
    Przepraszam za błędy w pisowni poprzedniej wersji pozdrawiam darek
  • flash3 10.07.06, 14:04
    Radnego Kędzierskiego nie dane było mi poznać... a nawet powiem więcej – gdyby
    zaczepić przypadkowego mieszkańca osiedla i zapytać się kim jest p. Kędzierski
    to może poprawnie odpowiedziałaby 1/20. Tego radnego jak mieszkam tyle lat w
    życiu na osiedlu nie widziałem.

    A korzystając z uprzejmości radnej Świstowskiej liczę na jej pomoc.
    Przyznam się że choć widziałem o tym problemie od zawsze, to jednak jakoś nigdy
    nie przyszło mi do głowy aby się tym zająć.

    A skoro radna Świstowska chce się wykazać, więc ma okazję.
  • darek721 10.07.06, 14:23
    " A skoro radna Świstowska chce się wykazać, więc ma okazję."napisał flash
    Mam wrażenie że w podobny sposób "wkręcano" i "nakręcano" przed poprzednimi
    wyborami jednego z kandydatów a że trafiło na człowieka który chciał uchodzić
    za człowieka czynu to było ...oj było tego czynu. Zobaczymy tym razem...
    Pozdrawiam darek




  • pix3 10.07.06, 15:02
    Ręce opadają...
    Po pierwsze człowieczku to nie Flash jest pomysłodawca tego postu. Po drugie to
    raczej nie mieszkańcy osiedla są zakompleksieni lecz autorzy tych wulgarnych
    napisów, którzy zawsze zazdrościli mieszkańcom bloków wszystkiego, którzy
    zawsze traktowali ich jak obcych, izolowali się od nich i na każdym kroku
    starali, się z uporem godnym lepszej sprawy udowadniać kto jest swój, a kto
    przyjezdny; znaczy się nie miastowy ( przychodzi mi na myśl żona Balcerka z
    Filmu Alternatywy 4 ). Prawdopodobnie gdyby nie mieszkańcy bloków to obecnie
    gros społeczności Mareckiej stanowili by złodzieje i menele, a jedyne czym by
    się można było pochwalić to miejscowymi zakładami obuwniczymi ( towar nie
    pierwszej jakości ) i cegielniami.
    To wstyd, że tak długo nikt nic nie zrobił w kwestii tego FASZYSTOWSKIEGO
    napisu, ale chyba nie jest to dowód na zakompleksienie mieszkańców osiedla,
    moim zdaniem raczej odwrotnie.
    Nie znam historii która tak barwnie opisujesz, ale nie sądzę że było dokładnie
    tak jak twierdzisz. W przeciwnym razie, niedługo patrzeć a powstanie " Marecki
    Związek Wypędzonych " którzy zaczną domagać się swoich praw.
    To że masz czelność rzucać takimi argumentami, w ( podobno cywilizowanym )
    kraju, który jest członkiem UE świadczy o zupełnym braku podstawowych zasad
    przyzwoitości ( założę, się że jesteś gorliwym katolikiem ), a także o tym, że
    podziały o których wspomniałem nadal istnieją i przyćmiewają zdrowy rozsądek co
    niektórym.
    Już sam fakt, że ta dyskusja ma miejsce dowodzi jak ( w istocie ) przyjezdni
    mieszkańcy Marek różnią się od tej " rodowitej elity ".
    I być może jest to jeden z powodów, dla których nie wszystkim w Markach zależy
    na pełnej integracji rodowitych mieszkańców z przyjezdnymi, bo wtedy okazało
    by się że zupełnienie nie ma się czym poszczycić ( w porównaniu do "obcych" ) .
    A co do napisu, to skoro tyle lat to nikomu nie przeszkadzało i nie kłuło w
    oczy (a w tym roku min. przechodziła obok procesja ) to moze niech tam
    zostanie......
  • flash3 10.07.06, 15:16
    Osiedla za UM jest jednym z nielicznych rejonów Marek gdzie można kogoś
    zaprowadzić, i nie czuć wstydu. Jest czysto i ładnie – chciałbym aby reszta
    Marek była tak zadbana choćby w połowie.
  • darek721 10.07.06, 15:45
    "Osiedla za UM jest jednym z nielicznych rejonów Marek gdzie można kogoś
    > zaprowadzić, i nie czuć wstydu -napisał flash i słusznie bo niby czego
    mieliby się wstydzić mieszkańcy bloków którzy w 2/3 regularnie płacą czynsz do
    spóldzielni mieszkaniowej i w znacznej części sami wybrali to miejsce do
    mieszkania i zapłacili za nie duże pieniadze.Co do określenia użytego przez
    flasha że jest "ładnie" to powiem tylko że o gustach się nie dyskutuje.
    Pozdrawiam darek
  • darek721 10.07.06, 16:20
    Człowieczku z bloków nie wiesz kto jest twoim sąsiadem z bloków bo nie
    piasałbyś takich "śmiałych" twierdzeń na temat WASZEJ (przyjezdnych)wyższości -
    cytat Pix3 "Prawdopodobnie gdyby nie mieszkańcy bloków to obecnie gros
    społeczności Mareckiej stanowili by złodzieje i menele".
    Kto jeszcze jak PIX3 twierdzi że mareckość sprowadza się tylko do złodziejstwa
    i menelstwa?
    pix3 nie czuj się izolowanyw z postu domyślam się że mieszkasz tu od początku
    bloków powiedz co jeszcze trzeba zabrać ludziom z Marek żebys wreszcie poczół
    się jak u siebie w domu.
    Pozdrawiam darek

  • pix3 10.07.06, 16:46
    Może to przez te upały ?
    Domyślam się, że zadarłem z duchem świetym lub co najmniej z jasnowidzem, bo
    niby skąd ma on wiedzieć co wiem, a czego nie.
    Sprawa złodziejstwa i menelstwa : nie jest to wyłącznie moje zdanie. Podobne
    opinie słyszałem od osób dużo bardziej obeznanych w historii tej okolicy ( od
    nie byle kogo, komuś takiemu wierzy sie na słowo, zapewniam cię ) a także od
    tych którzy bywali tu okazyjnie . To się po prostu rzuca w oczy.
    Mareckość : co to u licha jest, do czego uprawnia i co uniemożliwia ?
    I jeszcze to " zabieranie ludziom z Marek " : nie bardzo rozumiem co mi
    zarzucasz, no chyba że to co piętnuje, jest elementem lokalnej tradycji .Tu
    musisz mi wybaczyć: nigdy nie będę tolerował pijaństwa, chuligaństwa i głupoty
    ( taki już jestem )
    Kwestia kompleksów nadal pozostaje otwarta - ja ich nie mam a fakt, że
    poświęcam czas na pisanie na Forum świadczy chyba wyrażnie, że zależy mi na
    miejscu zamieszkania i że ( mimo wszystko ) czuję się jak tu jak w domu.
    Izolacja z postu ? A ja myślałem, że "podcięłem lawinę "
    ..A na jutro znów zapowiedzieli tropikalną temperarurę ...
  • darek721 10.07.06, 17:46
    pix3 napisał:
    > Ręce opadają... podziały o których wspomniałem nadal istnieją i przyćmiewają
    zdrowy rozsądek co niektórym. Już sam fakt, że ta dyskusja ma miejsce dowodzi
    jak ( w istocie ) przyjezdni mieszkańcy Marek różnią się od tej " rodowitej
    elity ".
    > I być może jest to jeden z powodów, dla których nie wszystkim w Markach
    zależy na pełnej integracji rodowitych mieszkańców z przyjezdnymi, bo wtedy
    okazało by się że zupełnienie nie ma się czym poszczycić ( w porównaniu
    do "obcych" )."
    Pytanie: A czym przyjezdni mogą się poszczycić?
  • flash3 10.07.06, 17:55
    darek721 napisał:

    > Pytanie: A czym przyjezdni mogą się poszczycić?

    Dam jeden przykład – zobacz jak wyglądają ulice gdzie mieszkają typowo rdzennie
    mieszkańcy Marek jak np. ulica Rejtana czy Bandurskiego.
    Gdzie okiem nie sięgnąć same parterowe chałupki które ze 30 lat remont nie
    widziały, podwórka wyglądające jakby właśnie skończyła się IV wojna światowa, a
    w zimą smród, bo mieszkający tam ludzie palą czym popadnie. A nawet na Rejtana
    jest jeden dom gdzie kury hodują.
  • kalidor 10.07.06, 19:12
    W internecie jest pewna gra on-line, gdy na forum tej gry gracze zaczynaja
    marudzic jaka ta gra jest be i jacy sa durni gracze zawsze im sie mowi jedno:
    nie podoba sie to nie graj.
  • darek721 10.07.06, 19:29
    Pytanie: A czym przyjezdni mogą się poszczycić?
    Fleshu przez blisko 50 lat po wojnie typowo rdzenni mieszkańcy tych ulic nie
    mogli się legalnie budować ani remontować swoich domów bo mieli być
    wywłaszczani pod bloki.Dopiero od niedawna jest plan zagospodarowania który
    dopuszcza zabudowę jednorodzinną i pozwala legalizować stare domy. Tam gdzie
    zachodzą zmiany pokoleniowe to domy i podwórka zmieniają się na drodze
    ewolucyjnej bez udziału ZOMO i buldożerów.
    Proponuję żeby przyjezdni pojechali w rodzinne strony gdzie nikt nie zakazywał
    się budować-na dziadkowizny i ojcowizny i przypomnieli sobie z jakich komfortów
    przyjechali w znacznej częsci z nadania komuny żeby w blokowych klitkach w
    Markach zamieszkać.
    A że ptaszek (kura)a nie paw po jednym podwórku chodzi to już powód do
    poniżenia wszystkich rdzennych mieszkańców marek a w blokach to oprócz
    ptaszków i obrzydliwe szczury trzymają i co z tego.
    Argumentuj dalej ale z sensem darek
  • flash3 10.07.06, 19:57
    Nie wiem jaki jest pogląd Pix`a3 na ten temat, ale ja kończę tę jałową
    dyskusję. Mogą to potwierdzić stali bywalcy forum że jestem pod względem liczby
    pisanych postów bardzo aktywny, ale przy Tobie to nawet ja wysiadam.

  • darek721 10.07.06, 20:04
    Wybawco podobno dzięki takim przyjezdnym jak ty my markowianie nie jesteśmy
    menelami i złodziejami a ty mówisz że dyskusja była jałowa z powodu jednej kury.
    Nie łam się ,odszczekasz w wolnym czasie darek
  • pix3 11.07.06, 10:38
    Szkoda czasu Flash.
    Dorwał się chłop do klawiatury to nie odpuści nikomu.
    Nie bardzo tylko rozumiem kwestię tej grożby, czyżby czas zacząć sie bać ?
    Bez komentarza pozostawiam stronę merytoryczną naszego zawziętego sąsiada.
    Miałbym tez prośbę aby szanowny darek 721 trochę częściej używał interpunkcji (
    kropki, przecinki itp. ) bo momentami nie mogłem go zrozumieć.
    Nadal podtrzymuję to co napisałem i nadal twierdzę, że napis mieszczący się na
    budynku obok UM, kościółka, komisariatu Policji, głównej drogi obraża
    mieszkańców osiedla i skandalem jest, że dopiero teraz zostaje to dostrzegane.
    Teraz pozostaje czekać co Radna Świstowska zrobi w tej sprawie, bo w końcu :
    - to ona wywołała temat wizerunku Marek
    - to ona jest Radną za pieniądze podatników, i to jej ...( nie powiem jaki )
    obowiązek aby wywiązywać się z funkcji do której się pchała.
  • darek721 11.07.06, 11:30
    No to chłopcy nazbiraliście wspólnie tych argumentów na poświadczenie rzekomej
    wyższości przyjezdnych nad rdzennymi mieszkańcami Marek.Flashu brak argumentów
    to też argument,a tą kurą to przewaliłeś...
    Moja teza o prawdopodobnie głęboko zakorzenionych kompleksach blokersów była
    chyba słuszna naciągnęliście ją niesłusznie na wszystkich przyjezdnych którzy
    osiedlili się w tym mieście przeważnie kupując działki i budując domy.
    Kto z przyjezdnych w tym mieście pobudował dom i popiera faszyzujące poglądy
    pixa i flasha o wyższości przyjezdnych i ich zbawiennym wpływie na jak to
    śmiało określili rdzennych złodziei i meneli.
    pozdrawiam darek
  • pix3 11.07.06, 11:57
    Chłopie nie rób z siebie idioty.
    Jeszcze raz przeczytaj wszystkie wypowiedzi odnośnie tych obrażliwych słów (
    zrób to nawet dwa lub trzy razy ).
    Dowiedz się co oznaczo słowo faszyzm i jaki jest jego związek ze słowem getto (
    dokładnie ghetto , ze strzałka w strone osiedla i napisem 200 m, oraz
    Symbolem "SS "- takie symbole widnieją na tej zapuszczonej kamienicy ).
    Faszyzujące poglądy miał niewątpliwie autor tych słów, a nie byłem to ja, ani
    prawdopodobnie nikt z mieszkańców osiedla.
    Jeszcze raz Ci powtarzam, że obecnie to menele i złodzieje są wizytówką Marek
    ( generalnie:okolic ). Poczytaj sobie inne wypowiedzi ( innych autorów ),
    pospaceruj w jakis piękny dzień, pod koniec miesiąca, po naszym mieście ( też
    po osiedlu ), oglądaj Telewizję Regionalną, ze szczególnymuwzględnieniem spraw
    kryminalnych, a przekonasz się że moje słowa nie są wyssane z palca.
    Nadal twierdzę, że to nie mieszkańcy osiedla ( blokersi, to akurak niezbyt
    dobre określenie, którym nas obdarzyłeś ) są zakompleksieni. Wytykałeś nam, że
    niektórzy z nas to nawet szczury hodują - no stary, w twojej łepetynie pewnie
    się nie mieści co jeszcze można w bloku hodować !
    Ja ten temat rozpoczęłem, więc uważam, że mam prawo go zakończyć. Co miało być
    powiedziane to zostało i o to mi chodziło.
    Żałuję tylko, że tak mało internautów wzięło udział w tej "debacie".
    Ale może następnym razem będzie lepiej.
    A napewno będzie natępny raz........
  • flash3 11.07.06, 12:05
    pix3 napisał:

    > Szkoda czasu Flash.
    > Dorwał się chłop do klawiatury to nie odpuści nikomu.

    Popieram i proponuje bojkot tej osoby. Wyraźnie szuka dziury w całym i stara
    się wywołać antagonizmy między mieszkańcami, wypowiadając się nie wiedzieć
    czemu bardzo często w liczbie mnogiej. Zapewne to jakiś dzieciak co ma wakacje,
    i zasypuje forum od rana do nocy swoimi wydumanymi przemyśleniami.

    Jak zobaczy że nikt z nim nie będzie gadał to pewnie samemu mu się znudzi
    pisanie dla samego pisania.
  • xyz777 11.07.06, 12:30
    pix3 napisał:

    > Nie znam historii która tak barwnie opisujesz, ale nie sądzę że było dokładnie
    > tak jak twierdzisz. W przeciwnym razie, niedługo patrzeć a powstanie " Marecki
    > Związek Wypędzonych " którzy zaczną domagać się swoich praw.
    > To że masz czelność rzucać takimi argumentami, w ( podobno cywilizowanym )
    > kraju, który jest członkiem UE świadczy o zupełnym braku podstawowych zasad
    > przyzwoitości ( założę, się że jesteś gorliwym katolikiem ), a także o tym, że
    > podziały o których wspomniałem nadal istnieją i przyćmiewają zdrowy rozsądek
    > co niektórym.
    > Już sam fakt, że ta dyskusja ma miejsce dowodzi jak ( w istocie ) przyjezdni
    > mieszkańcy Marek różnią się od tej " rodowitej elity ".

    Lista krzywd doznanych przez mieszkańców Marek od "elity politycznej"
    poprzedniej epoki jest ogromna. Łamanie prawa przez notabli z miejscowego urzędu
    było na porządku dziennym, i oczywiście w majestacie prawa. Zwłaszcza jedno było
    nader chętnie stosowane, tzw. prawo pierwokupu, gdzie za psie grosze zabierano
    ludziom działki w imie bliżej nieokreślonego dobra społecznego. Celował w tym
    zwłaszcza jeden przewodniczący rady...
    Prawdą jest też, że najwięcej fortun zdobyto na zawłaszczaniu terenów
    pożydowskich, tu pole manewru było wręcz nieograniczone.
    Darek pisze zatem prawdę, niestety.
    Co oczywiście nie tłumaczy opisywanych tu antagonizmów, które nigdy nie powinny
    mieć miejsca. To nie mieszkańcy bloków byli odpowiedzialni za morze krzywd.

    > I być może jest to jeden z powodów, dla których nie wszystkim w Markach zależy
    > na pełnej integracji rodowitych mieszkańców z przyjezdnymi, bo wtedy okazało
    > by się że zupełnienie nie ma się czym poszczycić ( w porównaniu do "obcych" )
    > .

    Jestem rodowitą mieszkanką Marek, i rzeczywiście, nie marzę o pełnej integracji
    ze wszystkimi przyjezdnymi, tak jak Ty i każdy człowiek na pewnym poziomie
    intelektualnym, nie marzy o pełnej integracji ze wszystkimi miejscowymi.
    Wbrew głoszonym tu przez Ciebie poglądom, zarówno ja jak i wielu rdzennych
    mieszkańców Marek mamy się czym poszczycić, wiele osiągneliśmy. Nie obrażaj
    zatem nas.

  • flash3 11.07.06, 12:45
    xyz777 napisała:

    > zarówno ja jak i wielu rdzennych
    > mieszkańców Marek mamy się czym poszczycić,

    Jak już jesteśmy przy szczyceniu się... na forum młodzieży Mareckiej na
    stornach Grono.net pisze osobie pewna osoba – jest to około 20 letni członek
    rodziny która jest zaliczana w Markach do tych które powszechnie są uważane
    jako zasłużone do miasta.

    I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie chwalił się on na każdy kroku jak to
    wybija szyby w autobusach po meczach Legii, dewastuje różne inne rzeczy (także
    na terenie Marek), i jeszcze ma takie słownictwo, że nie powstydziłby się nawet
    najbardziej zatwardziały mieszkaniec poprawczaka.

    Jeżeli tak się zachowują członkowie rodzin powszechnie uważanych jako zasłużone
    dla Marek, to aż boję się pomyśleć co robią ci przedstawiciele rodzin uważanych
    za patologiczne.
  • xyz777 11.07.06, 13:01
    Skoro usiłujesz być złosliwy, to ja złośliwie zapytam:
    A Ty z jakiej jesteś rodziny, zasłużonej, czy patologicznej, bo ja, uprzedzając
    Twoje pytanie, pochodzę z normalnej, inteligenckiej.
    A tak na marginesie,
    W każdej rodzinie znajdzie się czarna owca. Nie słyszałeś?
  • darek721 11.07.06, 13:10
    dziękuję xyz777 za wsparcie musimy o historii marek pamiętać i znudziło mi się
    być przez przyjezdnych traktowanym jak obywatel gorszej kategorii tylko
    dlatego,że oni kompleksy leczą i już na początku przyjęli regułę jak
    markowianin ma dom i samochód to złodzij a przynajmniej prywaciaż jak nie ma to
    menel.
    A te ich teorie o wyższości przyjezdnych ...na co je zamienią jak do miasta
    sprowadzi się kilkuset wietnamczyków czy chińczyków? Strach mysleć.
    Pozdrawiam darek
  • darek721 11.07.06, 13:23
    dziękuję xyz777 za wsparcie musimy o historii marek pamiętać i znudziło mi się
    > być przez przyjezdnych traktowanym jak obywatel gorszej kategorii tylko
    > dlatego,że oni kompleksy leczą i już na początku przyjęli regułę jak
    > markowianin ma dom i samochód to złodziej a przynajmniej prywaciarz jak nie
    ma to ładnego domu i jeździ rowerem to
    >
    > menel.
    > A te ich teorie o rzekomej wyższości przyjezdnych ...na co je zamienią jak do
    miasta
    > sprowadzi się kilkuset wietnamczyków czy chińczyków? Strach mysleć.
    > Pozdrawiam darek
  • xyz777 11.07.06, 13:32
    Moją dewizą życiową, wyniesioną z domu rodzinnego jest: szanuj siebie i szanuj
    innych. Właśnie w tej kolejności! Staram się być wierna tym zasadom.
    Wielu dyskutantów na tym forum mieszka wśród nas od niedawna i dlatego nie zna,
    bo niby skąd ma znać, historii Marek. Stąd naszym zadaniem jest im przybliżyć
    pewne fakty. W przeszłości byliśmy krzywdzeni, nie mieliśmy na to wpływu. Moim
    zdaniem, nie wiem czy je podzielasz, jednym z największych błędów i krzywd,
    jakie nam zgotowano, było podudowanie w okolicy ul. Wspólnej tzw. bloków i ich
    zasiedlenie.
    To niestety rzutuje do dziś i ma niebagatelny wpływ na kształtowanie wizerunku
    naszego miasta. Jesteśmy postrzegani przez pryzmat tamtego osiedla, niestety...
  • pix3 11.07.06, 13:31
    Nie miałem chęci nikogo obrażać, lecz napiętnować pewne postawy i
    przyzwyczajenia które są oczywistym udziałem grupy osób które, jesli nie są w
    większości to napewno są bardzo widoczne w naszym mieście, jednoznacznie się z
    nim kojarzą, a że bardzo czesto są to " rodowici" ( którzy czują się tu nad
    wyraz swobodnie, mają tu swoje rodziny i powielają pewne, często ale nie
    zawsze, negatywne tradycje ) to już nie moja wina. Moje, może momentami za
    ostre, wypowiedzi odnosiły sie TYLKO I WYŁĄCZNIE do tych ludzi, stanowiących
    tzw element, przyznasz że bardzo liczny.
    Jednocześnie muszę stwierdzić, że nigdy nie twierdziłem, że w Markach nie ma
    rodzin kulturalnych, inteligenckich poprostu wartościowych ( znam wiele takich
    osób ).
    Inna sprawa, że mieszkańcy mają małe szanse żeby się lepiej poznać i
    zintegrować z powodów o których juz wielokrotnie pisałem.
    Zależy mi na pozytwnym wizerunku mojego miasta, dlatego angażuję się w
    działalność forum. Staram się głównie wytykać błędy, aby było wiadomo co
    jeszcze należy poprawić, aby żyło nam się lepiej ( a jest tego jeszcze bardzo
    dużo ). Może i osiągnięto wiele, ale napewno jeszcze więcej można by osiągnąć
    biorąć pod uwagę chociażby lokalizację naszego miasta tuż obok Stolicy.
    Pozdrawiam.
  • darek721 11.07.06, 14:05
    w tych blokach na wspólnej również zamieszkali głównie przyjezdni...tylko że
    oni po 40 latach czują się pozbawieni głębszych korzeni ale tutejsi i
    odreagowują się na pixach i fleshach i innych później przybyłych,jakby to miało
    znaczenie kto kiedy przyjechał zamiast tego co sobą reprezentuje ,wnosi do
    społeczności i jak szanuje otoczenie.Argumenty Pixa i flesha świadczą o
    skłonnosci do wznoszenia murów podziałów i kultu przyjezdności ,tylko po co?
    pozdrawiam darek
  • xyz777 11.07.06, 15:13
  • xyz777 11.07.06, 15:45
    Sorry, popełniłam błąd.

    Darku,
    Nie pamiętasz, kogo wprowadzano do bloków przy Wspólnej?
    Zgodzisz się chyba ze mną, że poza terminem "bloki", nie ma żadnej, ale to
    absolutnie żadnej analogii między ww blokami, a tymi wznoszonymi w ramach nowych
    osiedli mieszkaniowych w Markach. I nie dotyczy to tylko wyglądu budynków.
    Chociaż i tu bywają wyjątki od reguły.
  • darek721 11.07.06, 16:24
    postawa wielu przedstawicieli tej społeczności jest dowodem dziedziczności
    stylu życia a częst wręcz biedy.
    darek
  • darek721 11.07.06, 16:44
    i tak oto z tematu napisu ghetto przy ul.Rejtana z którym to napisem po wielu
    latach od jego zaistnienia przestali się identyfikować pix i flash
    przeskoczyliśmy na pustelnik na ul.wspólną do tematu slamsów czy jak się dziś
    nazywa późnogomółkowskie budownictwo socjalne.
    pozdrawiam darek
  • pix3 11.07.06, 17:47
    Sugerujesz, że wcześniej się identyfikowaliśmy z tym określeniem ( MY w sensie
    mieszkańcy tego osiedla ) ?
    Ja osobiście zawsze miałem cichą nadzieję, że ktoś z UM wreszcie sie
    zainteresuje i coś z tym obrażliwym wytworem jakiegoś niezbyt madrego,
    miejscowego patrioty lokalnego zrobi pożądek , ale jak to mówią : nadzieja
    matką głupich, więc sam się tym zajęłem.
    Sam nie wiem czy celowo prowokujesz taki wypowiedzi, czy tylko nie zdajesz
    sobie sprawę ( nie znasz znaczenia słów które używasz - w takim razie ich nie
    używaj ), że ktoś może poczuć się obrażony.
    I tylko znów nie mów mi nic o kompleksach, bo im więcej o tobie się dowiaduję
    to tym bardziej zaczynam mieć o tobie właśnie takie zdanie.
    I po raz kolejny namawiam cię na używanie znaków interpunkcyjnych, dużych liter
    na początku zdań, bo naprawdę trudno zrozumieć co napisałeś.
    Uwierz mi, ja naprawdę nie mam ci czego zazdrościć.
  • kirke7 11.07.06, 17:40
    Staram się głównie wytykać błędy, aby było wiadomo co
    > jeszcze należy poprawić, aby żyło nam się lepiej ( a jest tego jeszcze bardzo

    witam.wiesz pix3 najlatwiej jest oceniac i wytykac bledy.Uwazasz Marki za "swoje
    misto" to rusz pupe z przed komputera i moze wzialbys sie do roboty.To samo
    tyczy sie flash3 - jemu tez to najlepiej wychodzi...Komentowanie i czepianie
    sie bog wie czego....a czasami bezsensu po to tylko by sie "wypowiedziec"
  • xyz777 11.07.06, 18:08
    Przepraszam, ale czy nie powinno być do pix3?
  • pix3 11.07.06, 18:42
    Jasne, że to do mnie.
    A kim Ty jesteś, że zwracasz sie do mnie tym tonem ?
    Od dbania o interesy miasta są ludzie, którzy chcieli to robić ( przynajmniej
    oficjalnie ), którzy za to nic ( lub prawie nic )nierobienie biorą pieniądze i
    to oni powinni wsłuchiwać się w głos mieszkańców , bo to dzięki nim zostali
    radnymi, i ich psim obowiązkiem jest działalność na rzecz tego miasta.
    A że się niektórzy średnio przykładają do tej roboty, udają że pracują a
    rezultaty są jaki są, to od tego jest Forum aby każdemu, z tych "błądzących"
    wskazać drogę a czasem i opieprzyć.
    Ja mam swoje własne zajęcia, nikt mnie nie zmusi do działalnośći publicznej (
    od tego są teoretycznie fachowcy ), a to co robię robię w dobrej wierze i będe
    to kontynuować do czego i innych namawiam.
    A poza tym wiodącym tematem tego postu są propozycję zmian jakie powinny mieć
    miejsce więc, twój atak jest co najmniej nie na miejscu.
    Czy moje wypowiedzi są bez sensu? Przejrzyj kilka ostatnich. Moim zdaniem mają
    sens i poruszają ważne sprawy.

  • kirke7 12.07.06, 11:57
    witam! napisalam tylko ze najlawiej jest usiasc przed kompem wejsc na forum
    Marek i zaczac wytykac wszystkie brudy palacmi i komentowac...(no tak prawda
    boli).ja od urodzenia jestem mieszkanicem Marek. Jest to moje miasto i zeby czuc
    sie w nim dobrze doszukuje sie pozytywnych aspektow. Wiem ze z waszych narzekan
    nic nie wienkinie ale milo by bylo poczytac o czyms przyjemniejszym.tym bardziej
    ze na to forum wchodzi wielu gosci i pewnie sa w szoku ...(nie ma miasta
    ,wsi,panstwa ktore idealnie prosperuje i wszyscy sa zadowoleni,wszedzie sa
    niedosciagniecia)pozdrawiam i przepraszam jesli Cie urazilam (a nie chce byc
    drugim flash3,ktory juz nie jedna osobe obrazil na tym forum)
  • darek721 12.07.06, 14:51
    KIRKE 7pisze:"ja od urodzenia jestem mieszkanicem Marek. Jest to moje miasto i
    zeby czuc sie w nim dobrze doszukuje sie pozytywnych aspektow."

    Podzielam twój pogląd o potrzebie szukania pozytywów,uważam iż trzeba pokazać
    że w tej szkance jest woda,w przeciwieństwie do wyobcowanych malkontentów nie
    wymienię tym razem ich ników wszyscy wiedzą o kogo chodzi .Malkontenci
    koncentrują całą uwagę na tym że paru kropli brakuje w szklance ,ale nic nie
    robią żeby tej czystej wody dolać tylko bujają szklanką lub trzęsą stołem żeby
    zwalić szklankę.TYLKO PO CO
    "flash3,ktory juz nie jedna osobe obrazil na tym forum" cóż woził wilk razy
    kilka przwewieźli i wilka. Tym razem sam się obraził.Mam wrażenie że flash
    zachowuje się ostatnio jak chłopiec z osiedlowej piaskownicy w której obce
    dzieci bawią się jego piaskiem, który on miał wczoraj w swoim przekonaniu na
    wyłączność. Może zabierze zabawki i pójdzie do innej piaskownicy?
    Chociaz nikt go nie wyrzuca jest elementem krajobrazu czy lokalego folkloru jak
    ten napis na kamienicy przy Rejtana.
    Pozdrawiam pozytywnie myślących darek.
  • flash3 13.07.06, 21:33
    kirke7 napisała:

    > tym bardziej
    > ze na to forum wchodzi wielu gosci i pewnie sa w szoku ...

    A niech czytają – prawdy nigdy za wiele.
    Fakty są takie że jak się coś organizuje w Markach to trzeba postawić siły
    porządkowe jak podczas stanu wojennego, a i tak młodzież skutecznie dba aby
    takie dni nie przeszły bez echa w kronikach policyjnych. To że normalnym jest
    że mieszkańcy prywatnych posesji palą czy się da, a co nie można spalić wywożą
    do lasu. To że są całe kamienice gdzie nikt nie pracuje, ale alkohol jest się
    strumieniami – za co ci ludzie piją – odpowiedz chyba znasz.

    Niech ludzie czytają – jak mają tu utopić często majątek swojego życia niech
    widzą co ich czeka.
    A takie „zamiatanie pod dywan” nie jest niczym dobrym.

  • kirke7 14.07.06, 09:16
    czesc Flash3 czy Ty myslisz ze tylko w jednych Markach jest taka sytuacja...
    szkoda mi czasu na polemike z Toba pozdrawiam( jak Ci tuttaj tak zle to dlaczego
    nie zmienisz miejsca zmaieszkania)
  • kalidor 14.07.06, 09:46
    flash3 napisał:

    To że są całe kamienice gdzie nikt nie pracuje, ale alkohol jest się
    > strumieniami – za co ci ludzie piją – odpowiedz chyba znasz.
    >
    Dostaja pieniadze z Osrodka Pomocy Spolecznej, czesto wlasnie roznego rodzaju
    pijaczki dostaja a normalni ludzie ktorym taka pomoc by sie przydala wstydza
    sie poprosic.
  • darek721 14.07.06, 10:02
    Może po pijaku łatwiej spełnić kryteria do tej pomocy.
    Poza tym jak by nie pili to by pracowali a jak by pracowali to by mieli
    przychody,a jak by mieli przychody to nie mieliby pomocy z opieki społecznej to
    po co pracować?
    pozdrawiam darek
  • flash3 15.07.06, 21:58
    kalidor napisał:

    > Dostaja pieniadze z Osrodka Pomocy Spolecznej, czesto wlasnie roznego rodzaju
    > pijaczki dostaja a normalni ludzie ktorym taka pomoc by sie przydala wstydza
    > sie poprosic.

    Jak już jesteśmy przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej.
    Kiedy jeszcze ów instytucja miała siedzibę w UM, to zdarzało mi się że czasami
    widywałem jak przychodziły „samotne matki”.

    Nie przypadkowo wyrażenie samotne matki wziąłem w cudzysłów, bo te samotne
    matki z Marek nie wiedzieć czemu jakoś różnią się od ogólnie utartego wizerunku.

    Otóż większość samotnych matek podjeżdżała sobie pod Urząd samochodem – ale to
    nie byle jakim bo przeważnie był to jakiś zachodni samochód, góra 2-3 letni. Za
    kierownicą siedział zawsze jakiś dżentelmen (zapewne kolejny „narzeczony”
    samotnej matki).

    Ale jak wyglądają te „samotne matki” - każda wystrojona jak na bal, i to nie w
    byle jakie ciuchy, ale oczywiście wszystko musi być prosto z butików i
    oryginalne. A same tak wymalowane i wyperfumowane że od razu widać że każda
    wydaje co najmniej kilkaset złotych miesięcznie na kosmetyki oraz wizyty u
    fryzjera oraz kosmetyczki.

    Reasumując wątpię czy którakolwiek pracująca zawodowo kobieta mająca rodzinę
    mogłaby sobie pozwolić na takie stroje i inwestowanie w takim stopniu w urodę.
    Ale jak widać „samotnym matkom” z Marek powodzi się bardzo dobrze.

    Jak widać Marki po raz kolejny okazują się „miastem cudów”.

  • darek721 11.07.06, 18:36
    pix3 napisał:

    > Ręce opadają...
    > Po pierwsze człowieczku to nie Flash jest pomysłodawca tego postu. Po drugie
    to
    >
    > raczej nie mieszkańcy osiedla są zakompleksieni lecz autorzy tych wulgarnych
    > napisów, którzy zawsze zazdrościli mieszkańcom bloków wszystkiego, którzy
    > zawsze traktowali ich jak obcych, izolowali się od nich i na każdym kroku
    > starali, się z uporem godnym lepszej sprawy udowadniać kto jest swój, a kto
    > przyjezdny; znaczy się nie miastowy ( przychodzi mi na myśl żona Balcerka z
    > Filmu Alternatywy 4 ). Prawdopodobnie gdyby nie mieszkańcy bloków to obecnie
    > gros społeczności Mareckiej stanowili by złodzieje i menele, a jedyne czym
    by
    > się można było pochwalić to miejscowymi zakładami obuwniczymi ( towar nie
    > pierwszej jakości ) i cegielniami.
    > To wstyd, że tak długo nikt nic nie zrobił w kwestii tego FASZYSTOWSKIEGO
    > napisu, ale chyba nie jest to dowód na zakompleksienie mieszkańców osiedla,
    > moim zdaniem raczej odwrotnie.
    > Nie znam historii która tak barwnie opisujesz, ale nie sądzę że było
    dokładnie
    > tak jak twierdzisz. W przeciwnym razie, niedługo patrzeć a powstanie "
    Marecki
    >
    > Związek Wypędzonych " którzy zaczną domagać się swoich praw.
    > To że masz czelność rzucać takimi argumentami, w ( podobno cywilizowanym )
    > kraju, który jest członkiem UE świadczy o zupełnym braku podstawowych zasad
    > przyzwoitości ( założę, się że jesteś gorliwym katolikiem ), a także o tym,
    że
    > podziały o których wspomniałem nadal istnieją i przyćmiewają zdrowy rozsądek
    co
    >
    > niektórym.
    > Już sam fakt, że ta dyskusja ma miejsce dowodzi jak ( w istocie ) przyjezdni
    > mieszkańcy Marek różnią się od tej " rodowitej elity ".
    > I być może jest to jeden z powodów, dla których nie wszystkim w Markach
    zależy
    > na pełnej integracji rodowitych mieszkańców z przyjezdnymi, bo wtedy okazało
    > by się że zupełnienie nie ma się czym poszczycić ( w porównaniu
    do "obcych" )
    > .
    > A co do napisu, to skoro tyle lat to nikomu nie przeszkadzało i nie kłuło w
    > oczy (a w tym roku min. przechodziła obok procesja ) to moze niech tam
    > zostanie......
    Jak mają radni deliberować za kilka tysięcy złotych na sesjach komisjach i
    innych takich ,żeby tylko dojść do wniosku jak pisze flash i bezprawnie
    naruszyć cudza własność to faktycznie może niech napis tam zostanie jeszcze 15-
    20 lat i inni zrozumieją o co w tym chodzi,bo chodzi o wyzwolenie z
    getta.Wyzwólcie ich do cholery i niech jada skąd przyjechali...niech więcej nie
    wywyższją się ta przyjezdnością do bloków...łapczywością na władzę i przywileje.

    Nie było was był las nie będzie was będzie las.

    No cóż pix ja mam chochlika w klawiaturze i trochę rozrabia z interpunkcją ale
    tobie barokowa pisownia niewiele pomoże bo treści,sensu i konsekwencji w
    poglądach brakuje.Ale chwilami bywasz szczery co doceniam ,szkoda że jad ci się
    ulewa.
    pozdrawiam "blokowych bez kompleksów" darek.
  • pix3 10.07.06, 13:07
    A co do przychodni, to niekiedy bardziej liczy się WIEDZA I DOŚWIADCZENIE niż
    luksusowy gabinet na który nie każdy może sobie pozwolić.
  • qqruq9 09.07.06, 23:00
    Podoba mi się tajemnicze urządzenie koło urzędu:)
    qqland.blog.onet.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka