Dodaj do ulubionych

Portal kulinarny z Marek!

    • Gość: Raffix Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.braun.de 25.02.03, 19:24
      Pozwolilem sobie napisac e-maila do Tworcow portalu z gratulacjami - strona
      jest naprawde niesamowita. Nie, zebym od razu zaczal gotowac, ale polecam tym
      forumowiczom, ktorzy takie inklinacje maja (a sadzac po niegdysiejszym "watku
      kulinarnym" jak i po osobistych doswiadczeniach, to takowych nie brakuje :-))
    • Gość: gbetina Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.dyn.optonline.net 25.02.03, 20:10
      Zawsze wiedzialem ze Marki to zaglebie sztuki kulinarnej.
      Jesli ludzie z Marek robia takie strony i na forum ten temat byl b. popularny
      to nikt nie ma prawa powiedziec ze Marki sa nijakie,
      Jesli ktos uprawia sztuke kulinarna, a jest to najwspanialsza ze sztuk, to nie
      moze byc zlym czlowiekiem, a w Markach mamy takich artystow bardzo wielu.
      Niebawem Marki beda wymieniane w przewodnikach kulinarnych krajowych a
      nastepnie.... ops!
      pzdr.
    • Gość: Jerzy Krajewski Re: Portal kulinarny z Marek! IP: 213.241.23.* 26.02.03, 17:41
      Strona www.mniammniam.pl bardzo dobra. Na razie nie widzę jednak, na czym jej
      twórcy zarabiają. A włożyli i wkładają w jej tworzenie sporo pracy, czasu i
      pieniędzy na oprogramowanie. Dokładają do interesu już dwa lata. Jak długo
      zamierzają dokładać dalej?
      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski


      Gość portalu: Raffix napisał(a):

      > Czy wiedzieliscie, ze portal kulinarny <a
      href="www.mniammniam.pl/"targe
      > t="_blank">www.mniammniam.pl/</a> prowadzony
      > jest przez ludzi z Marek?
      >
      > Tutaj jest do nich kontakt: <a href="www.mniammniam.pl/a.php?
      p=fr001"tar
      > get="_blank">www.mniammniam.pl/a.php?p=fr001</a>
      >
      >
      • Gość: Raffix Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.braun.de 26.02.03, 17:49
        Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał:
        > Strona www.mniammniam.pl bardzo dobra. Na razie nie widzę jednak, na czym jej
        > twórcy zarabiają. A włożyli i wkładają w jej tworzenie sporo pracy, czasu i
        > pieniędzy na oprogramowanie. Dokładają do interesu już dwa lata. Jak długo
        > zamierzają dokładać dalej?
        Hm.. jak by tu panu wytlumaczyc... nie wiem czy tak jest w przypadku tego
        portalu ale naprawde zdarzaja sie ludzie, ktorych celem zycia nie jest jedynie
        zarabianie pieniedzy, ale takze stworzenie czegos, co daje satysfakcje im oraz
        innym ludziom. Moze wiec zarabiaja na czym innym a dokladajac do portalu
        MniamMniam.pl realizuja jakies inne cele, niekoniecznie finansowe? Jak
        zauwazylem, wokol tego portalu powstala calkiem liczna i przyjazna
        spolecznosc , ktora dzieli miedzy soba radosc gotowania - wiem, ze trudno to
        sobie wyobrazic, ale moze to daje wieksza radosc niz zarobienie kolejnych
        tysiecy?
        To oczywiscie tylko teoria. Moze prawdziwe wyjasnienie zagadki jest inne.
        • Gość: Grzegorz Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.stacje.agora.pl 27.02.03, 09:44
          Gość portalu: Raffix napisał(a):

          > innym ludziom. Moze wiec zarabiaja na czym innym a dokladajac do portalu
          > MniamMniam.pl realizuja jakies inne cele, niekoniecznie finansowe? Jak
          > zauwazylem, wokol tego portalu powstala calkiem liczna i przyjazna
          > spolecznosc , ktora dzieli miedzy soba radosc gotowania - wiem, ze trudno to
          > sobie wyobrazic, ale moze to daje wieksza radosc niz zarobienie kolejnych
          > tysiecy?
          > To oczywiscie tylko teoria. Moze prawdziwe wyjasnienie zagadki jest inne.

          Pewnie troszeczkę inne.
          ;-)

          Pozdrawiam serdecznie i nie mniej smacznie
          Grzegorz
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: Portal kulinarny z Marek! IP: 213.241.23.* 27.02.03, 19:14
            Szanowny Panie Grzegorzu!
            Od kilkunastu lat zajmuję się dziennikarstwem ekonomicznym, stąd moje zawodowe
            skrzywienie i ciekawość. Czy mógłby Pan wyjaśnić mi i innym forumowiczom, na
            ile Wasz serwis jest komercyjny, a na ile to Wasze hobby.
            Moje hobby to uprawianie ogródka wokół domu, historia (ostatnio interesują mnie
            Wikingowie, dlatego stworzyłem i finansuję stronę www.vikinclub.pl) i polityka.
            W hobby nie wkładam jednak tyle wysiłku finansowego, co Wy. Najwięcej dołożyłem
            do polityki, ale już więcej nie zamierzam.
            Dlatego jestem przekonany, że www.mniamniam.pl jest w 70-90% przedsięwzięciem
            komercyjnym. Czy się myle?
            Pozdrawiam
            Jerzy Krajewski

            Moze prawdziwe wyjasnienie zagadki jest inne.
            >
            > Pewnie troszeczkę inne.
            > ;-)
            >
            > Pozdrawiam serdecznie i nie mniej smacznie
            > Grzegorz
            • k.bychowski Pytania dwa 27.02.03, 20:55
              Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
              > dlatego stworzyłem i finansuję stronę www.vikinclub.pl

              chyba jednak
              www.vikingclub.pl/
              Czy zatem to Pan jest "JARK MULTIMEDIA W INTERNECIE" ????

              > Dlatego jestem przekonany, że www.mniamniam.pl jest w 70-90% przedsięwzięciem
              > komercyjnym. Czy się myle?

              Może ja jakiś niedzisiejszy jestem ale co ma Pan na myśli
              pisząc: w 70-90% przedsięwzięciem komercyjnym ????

              --
              Pozdrawiam
              (czyli życzę wszystkim ozdrowienia)
              Krzysztof Bychowski
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: Pytania dwa IP: 213.241.23.* 28.02.03, 17:25
                k.bychowski napisał:

                > Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
                > > dlatego stworzyłem i finansuję stronę www.vikinclub.pl
                >
                > chyba jednak
                > <a href="http://www.vikingclub.pl/"target="_blank">www.vikingclub.pl/</a>
                > Czy zatem to Pan jest "JARK MULTIMEDIA W INTERNECIE" ????


                Odp. JK: JARK to firma mojego kolegi, który za grosze zrobił stronę
                www.vikingclub.pl.
                >
                > > Dlatego jestem przekonany, że www.mniamniam.pl jest w 70-90% przedsięwzięc
                > iem
                > > komercyjnym. Czy się myle?
                >
                > Może ja jakiś niedzisiejszy jestem ale co ma Pan na myśli
                > pisząc: w 70-90% przedsięwzięciem komercyjnym ????

                Odp. JK. Przedsięwzięcie w 100% komercyjne to takie, w który chodzi tylko o
                zarabianie pieniędzy w granicach prawa, ale już niekoniecznie zgodnie z etyką,
                np. puszcza się kryptoreklamę i bierze za to kasę.
                Zgodnie z prawem i etyką to byłoby 90% komercji. Jeżeli dodamy do tego pasję
                organizatora przedsięwzięcia - wyjdzie 70-80%.
                Jeżeli ktoś dokłada do przesięwzięcia z myślą, że będzie zarabiał za kilka lat
                to może być od 50 do 100%.
                A jeśli ktoś wie, że nigdy nie będzie zarabiał, ale uważa, że jego działalność
                jest ważna dla innych ludzi - jest woluntariuszem, a komercji w jego działaniu
                jest mało - poniżej 50%. Gdy ktoś taki ma zamożnych rodziców lub żonę dobrze
                zarabiającą, może bawić się dość długo.
                Prawdziwy mężczyzna (czyli Wiking) trzyma się od takich przedsięwzięć z daleka.
                Jego zadaniem jest zarabianie i zdobywanie świata. Jak walczy, to z pełnym
                zaangażowaniem, jak przegrywa, to ginie. Dzięki temu Amerykanie i Brytyjczycy
                grają główne skrzypce w świecie.






                • k.bychowski Re: Pytania dwa 28.02.03, 18:08
                  Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
                  > A jeśli ktoś wie, że nigdy nie będzie zarabiał, ale uważa, że jego
                  > działalność jest ważna dla innych ludzi - jest woluntariuszem, a komercji
                  > w jego działaniu jest mało - poniżej 50%. Gdy ktoś taki ma zamożnych
                  > rodziców lub żonę dobrze zarabiającą, może bawić się dość długo.

                  Albo na ten przykład teścia ;-)

                  > Prawdziwy mężczyzna (czyli Wiking) trzyma się od takich przedsięwzięć
                  > z daleka. Jego zadaniem jest zarabianie i zdobywanie świata.
                  > Jak walczy, to z pełnym zaangażowaniem, jak przegrywa, to ginie.

                  Jak to się ma do deklaracji zmniejszenia swoich dochodów po wygranych
                  wyborach ????



                  Według Pana powyższej wyliczanki nie istnieją ludzie którzy są na tyle
                  skuteczni w zarabianiu kasy, że część swojego czasu mogą poświęcić na
                  wolontariat.


                  --
                  Pozdrawiam
                  (czyli życzę wszystkim ozdrowienia)
                  Krzysztof Bychowski
                • Gość: amba Jednym słowem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 20:51
                  Mam grypę ,więc może bredzę.Powiem tu jedak słowo na temat PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN.
                  Panie Jerzy szczerze współczuję takiej oceny rzeczy.Prawdziwy facet powinien
                  być MĄDRY I DOBRY.To w zupełności wystarcza . Zdobywanie pieniędzy i świata to
                  jedynie zastępcze formy potwiedzania męskości.
                  Pozdrawiam choć chora jestem.
                • Gość: Raffix Re: Pytania dwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 00:02
                  Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:

                  > (...) Gdy ktoś taki ma zamożnych rodziców lub żonę dobrze
                  > zarabiającą, może bawić się dość długo.

                  A nie da się - samemu przyzwoicie zarabiając - część czasu i swoich dochodów
                  przeznaczać na przedsięwzięcia, które uważa się za pożyteczne? Nie wiem
                  doprawdy jaki to może mieć związek z żoną lub rodzicami.

                  > Prawdziwy mężczyzna (czyli Wiking) trzyma się od takich przedsięwzięć z
                  > daleka. Jego zadaniem jest zarabianie i zdobywanie świata. Jak walczy, to z
                  > pełnym zaangażowaniem, jak przegrywa, to ginie. (...)

                  To życzę miłej w walki w towarzystwie takich na przykład (by nie szukać
                  daleko) Rywinów, Kwiatkowskich czy Czarzastych. Sądzę, że oni mają bardzo
                  podobne imperatywy - zarabianie i zdobywanie władzy.

                  > (...) Dzięki temu Amerykanie i Brytyjczycy grają główne skrzypce w świecie.

                  Akurat w kulturze anglosaskiej idea działania dla społeczności jest chyba
                  silnie zakorzeniona i wcale niesprzeczna z ideą bogacenia się. Ponoć są to
                  kraje o dość wysokim tzw. "kapitale społecznym". Niektórzy twierdzą wręcz, że
                  to właśnie prawidłowe więzi społeczne decydują o sukcesie narodów - bez tego
                  czynnika działania dorobkiewiczów i zdobywców mogą się najwyżej przyczynić do
                  stworzenia "sukcesu" na miarę Rosji, Argentyny czy... (obym się mylił) Polski.
                    • Gość: Raffix Re: Pytania dwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 00:52
                      Jeszcze rozwinę trochę ten "wątek Czarzasty" bo nie chciałbym być źle
                      zrozumiany (a nawet może ciut się zagalopowałem). Chodziło mi o to, że jeśli
                      ktoś sobie stawia za podstawowy cel zarabianie pieniędzy i zdobywanie wpływów
                      (niezależnie w jakim obszarze) to bardzo łatwo może zejść na drogę
                      reprezentowaną przez tych Panów (żeby trzymać się tego świeżego przykładu) -
                      stopniowo coraz mniej istotne wówczas staje się w jaki sposób te pienądze,
                      wpływy, władzę się zdobywa. Nie dotyczy to zresztą tylko polityki czy biznesu -
                      chociażby w muzyce (tylko się nie śmiej Krzysztofie B. z mojej uparcie
                      powtarzanej tezy :-)) twórcy dzielą się na tych, co sprzedadzą każdy chłam, by
                      zarobić i na tych co rzeczywiście tworzą. Oczywiście nie wyklucza to
                      możliwości zarobienia przez tych drugich dużych pieniędzy - nie jest to jednak
                      warunkiem koniecznym i motorem ich działania.
                      Uff, rozpisałem się ciut chyba patetycznie - ale tak naprawdę mam nadzieję, że
                      z tą "doktryną Wikingów i prawdziwych mężczyzn" nie identyfikuje się Pan na
                      serio i że jest to tylko "prowokacja intelektualna". Gdyby jednak to było
                      serio, to radzę spróbować kiedyś spojrzeć na świat z tej drugiej strony -
                      nagle może się okazać (choć gwarancji nie ma), że - jakkolwiek by to banalnie
                      nie zabrzmiało - im więcej Pan daje, tym więcej Pan dostaje. Mogłoby się nawet
                      okazać, że po opłaceniu ZUS-u zostaje Panu więcej, niż niegdyś po opłaceniu
                      KRUS-u :-))
                      Nie wiem na czym to polega, ale tak właśnie dziwnie się często na tym świecie
                      dzieje. Choć - powtarzam - GWARANCJI NIE DAJĘ :-))
                      • k.bychowski Re: Pytania dwa 01.03.03, 09:02
                        Gość portalu: Raffix napisał(a):
                        > chociażby w muzyce (tylko się nie śmiej Krzysztofie B. z mojej uparcie
                        > powtarzanej tezy :-)) twórcy dzielą się na tych, co sprzedadzą każdy chłam,
                        > by zarobić i na tych co rzeczywiście tworzą.

                        Ja się nie śmieję tylko postuluję, że większości tworzących nie da się
                        jednoznacznie zakwalifikować do którejś z wymienionych przez Ciebie grup.
                        (czyli wprowadzone przez Ciebie klasy nie są klasami abstrakcji - nie dzielą
                        zbioru twórców na rozłączne podzbiory ;-)))))))))))

                        > Uff, rozpisałem się ciut chyba patetycznie - ale tak naprawdę mam nadzieję,
                        > że z tą "doktryną Wikingów i prawdziwych mężczyzn" nie identyfikuje się
                        > Pan na serio i że jest to tylko "prowokacja intelektualna".

                        Eeee, jesteś naiwny - Szanowny Pan Jerzy wielokrotnie na udowadniał (czynami
                        nie słowami) że "doktryna Wikingów" jest tym co wyznaje.
                        Ja zresztą też jestem naiwny i chyba czas z tym skończyć (idąc za radą
                        Prawnika ;-)))


                        --
                        Pozdrawiam
                        (czyli życzę wszystkim ozdrowienia)
                        Krzysztof Bychowski
                        • Gość: Jerzy Krajewski Re: Pytania dwa IP: 213.241.23.* 03.03.03, 17:21
                          Szanowni Państwo!
                          Niestety, nie jestem Wikingiem ani moi przodkowie nie byli Wikingami, a i do
                          prawdziwego mężczyzny mi daleko.
                          Staram się przetrwać w coraz gorszym świecie, który czeka spory kryzys. Od
                          kilkunastu lat pracuję jak mrówka, a wcześneij nie mniej pilnie uczyłem się. A
                          i tak brakuje mi wiele, by być bardziej konkurencyjnym na rynku pracy.
                          Prawdziwy mężczyzna to facet, który przynajmniej potrafi utrzymać rodzinę -
                          żonę, dzieci i dom. Może być i mądry, i dobry, ale to może być za mało, by
                          zarobić wystarczającą kwotę pieniędzy. Utrzymanie swojej rodziny to podstawa,
                          dopiero nadwyżki można przeznaczyć na wspieranie innych osób czy instytucji
                          albo hobby. Mi udaje się zdobywać nadwyżki i przeznaczać je na różne zbożne
                          cele, wśród których podstawowym jest wspieranie moich rodziców, sióstr i
                          siostrzeńców (w różnych formach darowałem im w ostatnich latach kilkadzisiąt
                          tysięcy złotych).
                          Przygotowuję się również na kryzys, gromadząc oszczędności.

                          Prawdziwy mężczyzna nie łamie prawa, walczy na rynku uczciwie (nie musi
                          działać, jak Rywin). Dotrzymuje też umów, szczególnie pisemnych.
                          Ja na piśmie zobowiązałem się, że zgodzę się być burmistrzem Marek za 5 tys. zł
                          miesięcznie brutto. Na tyle wówczas wyceniałem to zajęcie, bo to robota w miarę
                          spokojna, mało twórcza (wszystko regulują przepisy), stała, bez ciągłej walki
                          na rynku, nieporównywalna z pracą menedżera firmy komercyjnej. A mnie pociągała
                          wówczas działalność polityczna. Wygrana w wyborach na burmistrza to byłby dobry
                          początek, niestety, przegrałem.

                          Cieszę się, że zeszliśmy z kulinarnego wątku. Przynajmnie podsykutowaliśmy o
                          naprawdę ważnych sprawach.

                          Pozdrawiam
                          Jerzy Krajewski




                          k.bychowski napisał:

                          > Gość portalu: Raffix napisał(a):
                          > > chociażby w muzyce (tylko się nie śmiej Krzysztofie B. z mojej uparcie
                          > > powtarzanej tezy :-)) twórcy dzielą się na tych, co sprzedadzą każdy chłam
                          > ,
                          > > by zarobić i na tych co rzeczywiście tworzą.
                          >
                          > Ja się nie śmieję tylko postuluję, że większości tworzących nie da się
                          > jednoznacznie zakwalifikować do którejś z wymienionych przez Ciebie grup.
                          > (czyli wprowadzone przez Ciebie klasy nie są klasami abstrakcji - nie dzielą
                          > zbioru twórców na rozłączne podzbiory ;-)))))))))))
                          >
                          > > Uff, rozpisałem się ciut chyba patetycznie - ale tak naprawdę mam nadzieję
                          > ,
                          > > że z tą "doktryną Wikingów i prawdziwych mężczyzn" nie identyfikuje się
                          > > Pan na serio i że jest to tylko "prowokacja intelektualna".
                          >
                          > Eeee, jesteś naiwny - Szanowny Pan Jerzy wielokrotnie na udowadniał (czynami
                          > nie słowami) że "doktryna Wikingów" jest tym co wyznaje.
                          > Ja zresztą też jestem naiwny i chyba czas z tym skończyć (idąc za radą
                          > Prawnika ;-)))
                          >
                          >
            • Gość: Grzegorz Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.stacje.agora.pl 28.02.03, 14:09
              Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):

              > Od kilkunastu lat zajmuję się dziennikarstwem ekonomicznym, stąd moje
              zawodowe
              > skrzywienie i ciekawość.
              Fajna tematyka! Ja raczej tylko czytam coś z tej dziedziny. A gdzie można
              przeczytać coś Pana autorstwa?

              Czy mógłby Pan wyjaśnić mi i innym forumowiczom, na
              > ile Wasz serwis jest komercyjny, a na ile to Wasze hobby.
              Hmhm... to zależy.
              Trzeba by się głębiej zastanowić jakie modele ekonometryczne i ekomiczne by
              zastosować (oraz oczywiście ontologiczne) do tego aspektu.
              Bowiem: wziąwszy pod uwagę fakt, że najczęsciej konsumujemy to, co zrobimy, a
              przy okazji zrobimy zdjęcie to po pierwsze, po drugie zaś uczymy się mnóstwa
              rzeczy - programowania, pisania, etc, po trzecie poznajemy mnóstwo ludzi (jak
              wycenić znajomości i przyjaźnie???), po piąte kasę trzyma moja żona i daje mi
              tylko tyle, ile ona sobie wyobraża, że facet potrzebuje (jest kochana i
              nieświadoma rzeczywitsych potrzeb, na szczęście - już mi pewnie jej
              zadrościcie, uważa, że moje potrzeby są rzeczywiście dużo wyższe, niż są, - ja
              po prostu lubię tani piwo - mam tak od zawsze, mało jest ludzi doskonałych), po
              szóste lepiej przecież robić coś ładnego niż gapić się w telewizor (uff, jak ja
              nie znosze telewizora), po siódmne, niektóre wieczory są takie długie...
              Ale się rozpisałem.
              MniamMniam.pl to po prostu fajny projekt!
              Uśmiecha się!
              A uśmiech trudno wycenić.

              > W hobby nie wkładam jednak tyle wysiłku finansowego, co Wy.
              Hmhmhm... wysiłek finansowy? Chyba fizjologiczny - czasem brzuszki mamy
              wypchane ponad miarę...

              > Dlatego jestem przekonany, że www.mniamniam.pl jest w 70-90% przedsięwzięciem
              > komercyjnym. Czy się myle?
              Komercja wolność myśli zabija!

              pozdrawiam
              Grzegorz
              ps. chyba zgubiłem po czwarte - jak gadamy o MniamMniam.pl to zwykle pijemy
              piffo - a żony się nie mogą przyczepić, bo przecież gadamy o MniamMniam.pl i
              spożywamy - a te rzeczy są immanentnie ze sobą związane ;-)
      • Gość: gbetina Re: Portal kulinarny z Marek! IP: *.dyn.optonline.net 27.02.03, 15:28
        Szanowny Panie Krajewski!
        To chyba jest u Pana w genach, lub za komuny zostal Pan tak zaprogramowany,
        jesli ktos robi strone naprawde profesjonalnie to powinno sie takiej osobie
        pomoc, oraz mowic o niej dobrze, a Pan od razu "co oni kombinuja jak mozna
        dokladac przez dwa lata.... itd"
        Jako przyszly lider spolecznosci Marek powinien pan trabic na lewo i prawo o
        wszystkich nawet najmniejszych sukcesach ludzi z Marek. Jesli sie sami nie
        szanujemy to nikt nas nie uszanuje, i Marki beda synonimem bandytyzmu. Jesli
        zas bedziemy o sobie mowili ze jestesmy NAJ to po pewnym czasie wszyscy beda
        tak o Markach mowic. To jest budowanie wizerunku miasta, panstwa, spoleczenstwa
        Jesli Pan we wszystkich dzialaniach dopatruje sie podstepow to ludzie beda
        mieli Pana za "oszoloma", nie za godnego lidera naszej spolecznosci.

        Ps.
        Amerykanie mowia:
        Plot jest tylko na dobrych ludzi, bo bandyta poradzi sobie z kazdym ogrodzeniem
        i prosze pomyslec jakie to jest madre powiedzenie!
        pzdr.
    • rafal.redel Portal kulinarny płatny 14.11.03, 12:28
      Portal mniammniam.pl stał się przedsięwzięciem płatnym - trochę więc się
      myliłem oceniając kiedyś w niniejszym wątku tę inicjatywę jako niekomercyjne
      hobby. Choć oczywiście połączenie hobby z biznesem to jeszcze lepsza sprawa :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka