• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Poczta w Markach- co się z nimi dzieje?!

  • 12.09.08, 16:18
    Witam! Od około 2-3 tygodni nie dochodzi do mnie żadna poczta, 4 dni temu
    byłam na poczcie zapytać co się dzieje na co pani w okienku odpowiedziała, że
    listonosz ma wolne. Zapytałam zatem czy mogę otrzymać listy skierowane do
    mnie, gdyż jest to ważna poczta, rachunki itp. W odpowiedzi usłyszałam, ze
    listonosz następnego dnia już zaczyna roznoszenie, więc na pewno do mnie
    zajdzie. Odpuściłam. Po upływie kolejnych 3 dni już mocno zdenerwowana poszłam
    na pocztę raz jeszcze i poprosiłam o to aby pani podała mi calutką pocztę
    która jest na mój adres. Pani z lekkim oporem wstała, nie było jej 5 minut po
    czym przyniosła mi 2 koperty ze stwierdzeniem, że reszty ona dać nie może i że
    przyniesie to listonosz który jak się okazało ma zacząć pracę ale dopiero od
    poniedziałku. Do jutra mam płatne rachunki i czekam też na ważne przesyłki.
    Nie jestem w stanie z nimi dosłownie nic załatwić. Doszło do tego, że muszę
    się martwić w jaki sposób mam regulować swoje rachunki i czekać w
    nieskończoność na listy i przesyłki. Nie łaską było załatwić zastępstwo na
    czas nieobecności listonosza, który zresztą sam pozostawia wiele do życzenia,
    nie raz były już przez niego problemy z pocztą. Moje pytanie w związku z tym
    brzmi: gdzie mogę się udać aby złożyć skargę na nasz urząd pocztowy no i w
    jaki sposób zmusić pracujące tam osoby do wydania mi mojej własnej poczty,
    rachunków i przesyłek. To co sie teraz dzieje to szczyt wszystkiego! Myślę, że
    wielu mieszkańców Marek się ze mną w tej kwestii zgodzi.
    Edytor zaawansowany
    • 12.09.08, 17:42
      Pani która siedzi w okienku wykonuje polecenia swojego kierownika i
      stosuje się do regulaminu pracy. NIE MOŻE GO ŁAMAĆ (NIESTETY),
      ponieważ później ona finansowo odpowiada za złamanie regulaminu.

      To że regulamin jest taki a nie inny (absurdalny i idiotyczny) to
      też nie wina kierowniczki czy też naczelnika poczty a DYREKTORA
      (niestety).
      Skargę się skłąda w dowolnym urzędzie, na piśmie, z kopią na której
      urząd potwierdzi przyjęcie.

      To że nie zatrudnili nowego listonosza to nie wina pani która siedzi
      w okienku, ani wina kierowniczki, ani też nie jest to wina
      naczelnika poczty tylko niestety Dyrektora który ma pod sobą kilka
      urzędów pocztowych i to właśnie on przydziela wolne etaty.
      Z doświadczenia wiem że odpiszą Pani że nie ma na to pieniędzy i
      koło się zamknie.
      Niech Pani przyjmie do wiadomości że nikomu (ani pani w okienku, ani
      kierowniczce ani naczelniczce ani listonoszowi ani nawet dyrektorowi
      poczty nie zależy żeby te listy/rachunki do Pani docierały
      (naprawde!). To jest POCZTA POLSKA. Oni są monopolistami a
      monopoliści nie muszą zabiegac o kienta i tak wiedzą że Pani do nich
      przyjdzie.

      To nie firma a urząd i tu musiałaby Pani to zrozumieć że w Polsce
      urząd to nie firma, a firma to nie urząd (niestety)

      Ja w pewnym sensie uniezależniłem sie od usług Poczty Polskiej
      (udalo mi się) i nie narzekam ;)
      • 12.09.08, 18:47
        Gratuluję panu uniezależnienia od Poczty Polskiej, sama będę musiała to zrobić.
        Nie winię pani w okienku, bo ona swoją pracę wykonuje jak należy i całkowicie
        rozumiem absurd sprawy, jednak flaki się przewracają, że tak to jest wszystko
        ułożone i o wszystko trzeba się prosić. Swoją drogą ciekawe ile czasu jeszcze
        przyjdzie mi czekać na przesyłki...Mam przez to sporo roboty, bo wiadomo, stałe
        opłaty są co miesiąc, więc muszę wypełniać osobne druczki na każdą z nich.
        Śmieszne jest to, że nawet mojemu wujkowi, który ma rentę zawsze 5-go każdego
        miesiąca ciężko było wyprosić ją na poczcie " bo przecież listonosz przyjdzie do
        pana już jutro" i gdyby tak czekał to do dnia dzisiejszego nie widziałby
        pieniędzy. Chore ale prawdziwe:/
        • 12.09.08, 20:07
          Dziwna,
          napisz, o który urząd pocztowy chodzi. Jestem nowy w Markach - chciałbym sie
          dowiedzieć co mnie czeka...
          • 13.09.08, 07:29
            Wg mnie to urząd na Sportowej bije wszelkie rekordy. Może wyjściem
            byłoby wynająć skrytkę pocztową, tylko ciekawe czy by się ktoś
            znalazł łaskawy i wkładał tam na bieżąco listy.
            • 16.09.08, 13:38
              Rzecz jasna chodzi o urząd pocztowy na ulicy Sportowej. Dodam tylko, że do dnia
              dzisiejszego poczty nie otrzymałam, ciekawe ile jeszcze to potrwa:/
              • 01.10.08, 20:34
                witam , to ja powiem ci ze jestes za lagodna :)
                ja tam poszedlem jak godzine wczesniej pani listonosz wrzucila mi do skrzynki 5
                awizo :) a jak dopadlem ja na ulicy 2 domy dalej z zapytaniem co to jest to ze
                to sa paczki do odebrania na poczcie , dostala pare jobow zabralem jej awizo
                ktore jej wczesniej wcisnalem do torby i na poczte z dzieckiem 5 miesiecy.
                na poczcie standard 30osob bo na zew wchodzila kolejka , wbilem sie tam niczym
                klin :) poprosilem kierowniczke lagodnie to mnie zlalyy, jebn...em piescia w
                blat to stanely na nogi awanti zrobilem na cala poczte ludzie sie przylaczyli bo
                oczywiscie przywodca potrzebny jest zawsze , wymienilem pare zdan przez okienko
                po czym zaproszono mnie na zaplecze :) tam dostalem wszystkie paczki!!! paczki o
                ktorych mowila listonoszka (male koperty babelkowe) !!!!! zjeb...jeszcze raz
                przeopraszaly ze to sie nie powtorzy i od tej pory wszystko do mnie dochodz bez
                problemu ,
                tylko trzeba im pokazac, jesli tego nie potrafisz wyslij meza brata kogokolwiek
                kto potrafi zrobic zadyme slowna bo niestety z ta poczta inaczej sie nie da, tam
                siedza jeszcze komunistyczne urzedniczki i sklonne byly by zamknac okienko
                wyciagnac bule z maslem i zrobic sobie przerwe :):)
                pozdrowka i zycze powodzenia
                --
                piotrg4
                www.cinemart.pl galerie
                wakacje 2006 w Chorwacji, Trogir-wyspa Civo
    • 01.10.08, 21:23
      Dzisiaj dostałam r-k 6 dni po terminie płatności - jedyna
      korespondencja jaka dotarła do mnie w ciągu ostatnich kilkunastu
      dni. Szlag mnie trafia, tylko tyle wam powiem.
    • 01.10.08, 21:37
      Nam notorycznie gina rachunki za prad.
      • 01.10.08, 22:14
        Załóż sobie konto dostępowe do danych z zakładu energetycznego:
        zewt.com.pl/ i kliknij w ikonkę e-BOK na dole

        Jest tam widok terminów płatności i kwot. Jak już zapłacisz to
        informacja o tym, że zapłacono, czasami pojawia się tam dopiero po
        paru tygodniach, ale zawsze można podejrzeć kiedy przypada
        najbliższa płatność. Nawet jeśli list z rachunkami jeszcze nie
        dotarł :)
        --
        Slaw
        • 02.10.08, 01:02
          Rachunki płacić przez internet albo w PTO - Legionowa 1

          Poprosić żeby wysłali na Wasz tel.info o nr.faktury i kwocie.
          Ja tak mam już od wielu m-cy i nie mam żadnych opóźnień.
          Wszystko pod kontrolą. A poczta w Strudze działa nawet prawidłowo, chociaż
          zmieniła się pani doręczyciel!!!
          • 02.10.08, 13:52
            Z pocztą w Strudze nie jest źle, choć za mało jest czynnych okienek
            i długo sie stoi w kolejkach - ale to już pewnie kwestia kosztów
            działalności a klienci i tak nie mają wyboru. Pewnym problemem jest
            natomiast nowa Pani listonoszka, która ma dziwny zwyczaj wkładania
            korespondencji między słupki ogrodzenia zamiast do znajdującej się
            obok skrzynki
        • 02.10.08, 01:20
          giną firmowe ze stoenu :(.
          • 02.10.08, 01:51
            mamusiatomusia napisała:

            > giną firmowe ze stoenu :(.

            Czegoś takiego nigdy nie słyszałem.Ale może siż zdarza.
            Ale nie Strudze!!!!
            • 02.10.08, 13:31
              Jakiś tydzień temu dostałam w końcu swoją zaległą pocztę. Po kilku interwencjach
              moich, mojego męża i reszty sąsiadów szanowny pan listonosz w końcu się pojawił.
              Sprawy zabrania listów z poczty załatwić się nie dało, bo panie w okienku
              twierdziły, że poczta jest nie posegregowana, wiec one na 3 godziny nie mogą
              odejść i szukać listów, przecież mają inne sprawy. Postanowiłam dać im jeszcze
              maksymalnie tydzień i akurat się wyrobili. Konsekwencją tego, że poczta robi
              sobie takie jaja było to, że miałam miesięczne prawie zaległości w niektórych
              rachunkach ale obiecałam sobie, ze to się zdarzyło po raz ostatni! Teraz co
              prawda poczta jest dostarczana na bieżąco ale skąd mam mieć pewność, że tak już
              będzie stale...Dodam, że kolejki na poczcie i awantury są na porządku dziennym,
              ile razy tam nie chodzę zawsze ktoś się kłóci, klnie i żąda rozmowy z
              naczelnikiem:) Urząd pocztowy na Sportowej to bez wątpienia zmora Marek.
              • 05.10.08, 10:11
                Słuchajcie Państwo, a może burmistrz coś załatwi z tą pocztą?
                Ostatnio się chłopak stara, może należałoby jemu zwrócić uwagę co
                się dzieje na mareckiej poczcie. Jak mnie wkurzą to na pewno to
                zrobie, ale im więcej osób zwróci sie do burmistrza z prosbą o
                interwencję tym lepiej.
    • 07.10.08, 08:22
      Wczoraj (6.10) poznym popoludniem dostalam listy priorytetowe
      wyslane 1.10. Przeciez priorytet powinien byc dostarczany najpierw,
      pozniej zwykla korespondencja. I te 6 dni!
      • 07.10.08, 10:59
        Niech ktoś zorientowany podpowie do kogo skierować skargę na ten
        nasz marecki przybytek. Zasypmy chociażby mailami odpowiednią
        instytucję - przecież tak nie może być!!! Robią ludzi w balona, a my
        siedzimy cicho.
        • 08.10.08, 23:46
          Ja myślę, ze może pomysł z burmistrzem byłby dobry...niech się zajmie tą sprawą
          w końcu ten urząd to żadna chluba. Ta poczta robi się bezużyteczna, skoro
          przesyłki nie dochodzą. Priorytet 6 dni...hmmmm czy to nie przegięcie? Dziś
          byłam w urzędzie pocztowym na sportowej z koleżanką, wysyłała list, przy nas
          wpadła jakaś babeczka wkurzona, że od tygodnia nie może się doczekać listonosza
          z bardzo ważnymi listami bodajże poleconymi. Czyli beztroskość mareckiej poczty
          ciągnie się nadal.
    • 09.10.08, 22:36
      Ja mam wrazenie ze nasza listonoszka do nas przynosi korespondencje
      tylko w poniedzialki lub wtorki. Wtedy zawsze jest duzo listow, to
      niemozliwe zeby w jeden dzien bylo 5 przesylek a w 4 pozostale ani
      jednej.
      • 10.10.08, 11:21
        ja wyjąłem paczkę sąsiada ze swojej skrzynki. Nr domu ten sam tylko ulica sie
        nie zgadzała ;)
        • 10.10.08, 23:29
          burmistrz to tu za wiele nie pomoze bo to nie jest ich sprawa :) dzwonilem juz
          kiedys, dzwonilem na glowna poczte ze skarga to w zasadzie maja to w dup.... ten
          budynek poczty i to bagno wokol niego nawet nie naleza do poczty wiec poczta
          leje na to zeby miec jakis wizerunek :) a budynek sprawia wrazenie ze sie
          rozpadnie lada dzionek.
          poszukam tel gdzie nalezy skladac skargi na ten urzad nasz wspanialy ale wiele
          bym sie nie spodziewal ;)
          do slaw i tadek1947 rozwiazania moze i dobre ale nie na ten watek :):) tutaj
          smarujemy na urzad pocztowy :) bez urazy Panowie ;)
          --
          piotrg4
          www.cinemart.pl galerie
          wakacje 2006 w Chorwacji, Trogir-wyspa Civo
    • 12.10.08, 01:43
      to napisz gdzie nalezy skladac skargi.
    • 12.10.08, 19:26
      Pani listonoszka ze Strugi sama nieopatrznie mi powiedziała, że
      chodzi danego dnia w części swego rejonu. Zapewne i to za dużo, bo
      jeden z ważnych listów z danymi osobowymi i bankowymi znalazłem
      między słupkami ogrodzenia i został tam włożony w NIEDZIELNE
      przedpołudnie - skrzynka jest 5 metrów dalej. Dostałem też ostatnio
      list z rachunkiem wysłany z Wołomina 29 sierpnia - oczywiście z dużą
      ilością innych i to nie tylko moich listów. Proponuję zalać ich dużą
      ilością faksów,jeśli ktoś ma fax, bo jedyny znany numer do urzędu
      przy Sportowej standardowo przełącza się na fax. Może jak zaczniemy
      gnębić urząd i ich jednostkę nadrzędną (może ktoś wie gdzie ona się
      znajduje), to wreszcie ktoś nauczy ich porządnej pracy.
      • 13.10.08, 22:17
        Dzis poniedzialek a jej nie bylo...
        Gdzie mam zadzwonic lub napisac bo chetnie to zrobie.
        • 20.10.08, 18:38
          Tu są informacje jak złożyć skargę: www.poczta-
          polska.pl/napisz_do_nas.htm (można skarżyć via e-mail) polecam, sam
          przećwiczyłem tę procedurę dwukrotnie, za każdym razem występowała
          poprawa obsługi na ok. tydzień, na pamiątkę mam pisma od dyrekcji z
          obietnicą systematycznego podnoszenia jakości usług. Efekt uboczny,
          to muchy w nosie listonosza, bo przecież kierowniczka na kimś musi
          odreagować dywanik u dyrektora. W każdym razie dyrekcja reaguje na
          skargi i w naszej sytuacji myślę że warto je składać, może coś
          dobrego z tego wyniknie.
          • 20.10.08, 18:40
            www.poczta-polska.pl/napisz_do_nas.htm
            w poprzednim wpisie adres stronki mi się połamał, może teraz będzie
            OK.
        • 21.10.08, 10:09
          Ponieważ podana przeze mnie strona PP działa tak jak i sama poczta,
          czyli byle jak lub wcale, podaję bezpośredni adres e-mail na który
          można złożyć skargę:

          skargi@centrala.poczta-polska.pl

          Skarga musi zawierać dane skarżącego takie jak:
          imię, nazwisko i adres.
          • 21.10.08, 12:38
            Już piszę, bo ostatnio mnie doprowadzili do wscieklosci.
            Pani listonosz na zwolnieniu od 10 dni. Poszlam do p. Naczelnik i wysluchalam
            jaka to ona biedna bo nie ma ludzi do pracy i sama nosi poczte. Paczka wyslana
            priorytetem 14.10 (ksiazki zamowione przez internet) lezala sobie na poczcie
            przewalana z kata w kat, odebralam ja wczoraj - najpierw zadzwonilam, podalam nr
            przesylki i powiedzialam ze za godzine bede. No chyba nie tak dziala priorytet,
            ze samemu sie jedzie na poczte. Do tego dostalam narecze korespondencji,
            niektore listy lezaly od 4 pazdziernika na poczcie!
    • 14.11.08, 23:59
      • 15.11.08, 19:41
        Dziś w sobotę ok godz.14.30 od pani listonoszki odebrałem ok 10 listów wysłanych
        od 29.10 do 8.11, w tym priorytety ze Szczecina z 29.10 a z środkowej Francji z
        12.11 godz.15.

        I co tu można więcej dodać? dno Polskiej poczty już jest osiągnięte!!!
        • 17.11.08, 16:14
          Ja czterech miesięcy mieszkam w Markach a swoją pocztę
          otrzymuję "regularnie" z miesięcznym opóźnieniem ( licząc od daty
          nadania która podana jest w korespondencji) To jakaś masakra.
          Jeżeli nic się nie zmieni, również podejmę stosowne kroki w sprawie
          bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Pozdrawiam,
          • 18.11.08, 11:23
            Polecam składanie skarg via email, może ktos ruszy wreszcie te
            święte krowy.
            Info ze strony Poczty Polskiej:

            skargi@centrala.poczta-polska.pl:

            Zasady przyjmowania, rozpatrywania i załatwiania skarg i wniosków
            kierowanych do Dyrektora Generalnego Poczty Polskiej regulują
            przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania
            administracyjnego (Dz. U. Nr 30, poz. 168), ustawy z dnia 12 czerwca
            2003 roku Prawo pocztowe (Dz. U. Nr 130, poz. 1188) oraz
            rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 roku w sprawie
            organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz. U. Nr
            5, poz. 46). Na podstawie ww. aktów prawnych informujemy, że:

            Skargi i wnioski mogą być wnoszone:
            pisemnie na adres: Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej ul. Rakowiecka
            26, 00-940 Warszawa,
            ustnie do protokołu, w siedzibie Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej
            pokój 3.1.23, codziennie w dni robocze, w godzinach od 9.00 do
            15.00,
            za pomocą poczty elektronicznej, na adres:
            skargi@centrala.poczta-polska.pl,
            za pomocą faksu do Biura Kontroli Dyrekcji Generalnej Poczty
            Polskiej, na numer 0-22-656-59-40.
            Skargi i wnioski podlegają rozpatrzeniu w terminach ustawowych
            wynoszących zgodnie z:
            Kodeksem postępowania administracyjnego - nie dłużej niż w ciągu
            miesiąca od dnia wniesienia sprawy do organu właściwego w
            przypadkach dotyczących działalności Poczty Polskiej, a w sprawie
            szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy
            od dnia wszczęcia postępowania;
            ustawą Prawo pocztowe - nie dłużej niż w ciągu 14 dni od dnia
            otrzymania skargi przez jednostkę organizacyjną właściwą do
            rozpatrzenia skargi z tytułu opóźnionego doręczenia przesyłki
            listowej.
            Odpowiedzi na skargi i wnioski udzielamy w formie pisemnej.
            Zgodnie z art. 48a ust. 4 Prawa pocztowego, skarga na nieterminowe
            doręczenie przesyłki listowej powinna być wniesiona w placówce
            pocztowej świadczącej usługi.
            Skargi i wnioski niezawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz
            adresu wnoszącego pozostawia się bez rozpoznania.
            Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej:
            nie rozpatruje reklamacji, ze względu na swój zarządczy a nie
            usługowy charakter,
            nie rozpatruje anonimów,
            nie monitoruje przebiegu przesyłek pocztowych,
            nie dokonuje wykładni przepisów prawnych w ramach telefonicznych i
            mailowych interwencji Klientów wymagających udzielenia
            natychmiastowych odpowiedzi.
            Reklamację, w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania
            usługi pocztowej o charakterze powszechnym w zakresie przesyłki
            rejestrowanej i przekazu pocztowego, można zgłosić w każdej placówce
            pocztowej świadczącej usługi. Prawo wniesienia reklamacji
            przysługuje nadawcy albo adresatowi - gdy nadawca zrzeknie się na
            jego rzecz prawa dochodzenia roszczeń, albo gdy przesyłka lub kwota
            pieniężna określona w przekazie pocztowym zostanie doręczona
            adresatowi.
            Szczegółowy tryb postępowania reklamacyjnego określa rozporządzenie
            Ministra Infrastruktury z dnia 13 października 2003 r. w sprawie
            reklamacji powszechnej usługi pocztowej w zakresie przesyłki
            rejestrowanej i przekazu pocztowego (Dz. U. Nr 183, poz. 1795).
    • 18.11.08, 09:15
      posiadacie numer tel pod ktory na ta poczte mozna sie dodzwonic?
      jedyny jaki znalazelm w sieci to 227811001 -- ale nikt niestety go nie odbiera....
      • 18.11.08, 12:59
        poczta na ul. Sportowej tel. 781-10-24
    • 18.11.08, 19:55
      Temat pojawia się po raz kolejny, tylko jakoś nikt nie zwraca uwagi na jedną
      podstawową rzecz – problemy poczty w Markach są owocem ogólnych kłopotów Poczty
      Polskiej.
      I pisanie skarg tu nic nie da. Bo do czasu, aż Pani z okienka na poczcie będzie
      brała pensji 1050 złotych netto , tak się starć nie będzie – dla niej byleby
      zmiana zleciała i do domu. I osobiście się jej nie dziwię – na jej miejscu
      robiłbym to samo.

      Tak samo listonosze – dziwicie się dlaczego poczta nie dociera regularnie. A jak
      ma docierać regularnie, skoro teraz rewir listonosza jest taki, jak jeszcze 2-3
      lata temu miało 3 listonoszy łącznie. A listonosz też nie jest głupi, i się
      przeciążał nadmiarem listów nie będzie na 1200 złotych netto. Weźmie tyle, ile
      fizycznie może. Jak listów jest więcej niż on jest w stanie na bieżąco fizycznie
      roznieść, to leżą one na poczcie – za te pieniądze nikt nie będzie narażał
      własnego zdrowia np. choroby kręgosłupa. I nikt listonosza za to ukarać nie może
      – bo człowiek to nie maszyna, i ma ograniczenia fizyczne. Do listonoszy też nie
      mam pretensji, bo na ich miejscu robił bym to samo.

      Albo pretensje że listy długo idą – a wyobraźcie sobie, że ludzie w sortowniach
      mają po 1300 brutto, pracują często na noce po 12 godzin, i to jeszcze w
      większości na umowę zlecenie.
      Mało kto ma umowę na czas określony, że o stałym etacie nie wspominając.

      Jeżeli więc uważacie, że praca w Poczcie Polskiej to takie kokosy, to się tam
      zatrudnijcie. Wolnych etatów jest tyle, że można przebierać nawet w Urzędach
      Pocztowych jak w ulęgałkach.

      • 19.11.08, 15:10
        Poczta Polska to instytucja ogólnokrajowa, nieprawdaż? Więc skoro
        twierdzisz, że pracownik UP jest taki biedny, listonosz też ma tak
        źle, to dlaczego w innych miastach poczta działa conajmniej
        poprawnie? Często bywam w Radzyminie i tam płacę r-ki, bo nie stoję
        tak jak u nas godzinę w kolejce, tylko parę minut. W Zielonce to
        samo, korespondencja też dochodzi bez zakłóceń. W W-wie też często
        korzystam z usług poczty - i również mnie nic niemiłego nie
        spotkało. To samo Ostrów Maz, i ta sama instytucja, prawda? I
        jeszcze mały szczególik: we wszystkich urzędach obowiązują uniformy
        lub jednolite stroje tylko nie w Markach. Widocznie TA poczta
        rządzi się swoimi prawami pod każdym względem. Nikt tam nic nie wie
        i łaskę robi, że obsłuży.
        A tak na marginesie - wczoraj dostałam listy nadane jeszcze w
        październiku!
      • 19.11.08, 18:30
        Tekst piękny, w dużej części prawdziwy, jeśli chodzi o zarobki,
        jednak wszędzie są ludzie którym chce się pracować i tacy, którzy
        tylko chodzą do pracy. A jeśli na poczcie są tak marne zarobki to
        tylko wina pracowników, którzy się na nie zgadzają. Gdyby się nie
        zgodzili to pracodawca w końcu musiałby więcej zaproponować.
        Oczywiście różne są sytuacje w życiu ludzi zmuszające ich do
        podjęcia niskopłatnej pracy, ale to już zupełnie inna kwestia.
        A ponadto Poczta Polska płaci tak mało, bo musi utrzymać całą
        biurokrację pocztową, która bierze pieniądze za picie kawy i plotki
        w czasie pracy. Obserwuję prawie codziennie w różnych urzędach
        pocztowych panujący tam system pracy: jedna czy dwie osoby obsługują
        klientów a kilka innych kręci się z tyłu udając, że coś robi. I
        oczywiście zastrzegam, że są na poczcie osoby, które uczciwie
        pracują, jednak jest ich mniejszość, co niestety jest normą w
        firmach państwowych czy też w budżetówce - wymagania są duże ale
        pojęcie wydajności pracy to zupełna abstrakcja i fantazja, nie
        mówiąc już o kulturze obsługi. I pewnie posypią się teraz głosy
        ciężko oburzonych pracowników poczty ale cóż- prawda w oczy kole.
        • 20.11.08, 00:19
          Jak bylam po swoja korespondencje porozmawialam z pania naczelnik,
          mowila ze nie ma listonoszy, ze daja 1800 i nikogo nie ma do pracy,
          do tego jeszcze premie, dodatki za noszenie paczek i pieniedzy -
          czyli nie jest tak zle jak Wam sie wydaje. W dodatku jestem
          przekonana, ze jesli listonosz przynosi rente lub przekaz to zwykle
          dostaje "koncowke" za fatyge. Tu 5, tam 2 i pare groszy jeszcze
          dziennie dorobi (bez podatku). Obserwujac ile listow i z jaka
          czestotliwoscia roznosi p. listonosz, to raczej ma dobre
          wynagrodzenie za godzie.
          • 24.11.08, 15:03
            mamusiatomusia napisała:

            > Jak bylam po swoja korespondencje porozmawialam z pania naczelnik,
            > mowila ze nie ma listonoszy, ze daja 1800 i nikogo nie ma do pracy,
            > do tego jeszcze premie, dodatki za noszenie paczek i pieniedzy -
            > czyli nie jest tak zle jak Wam sie wydaje. W dodatku jestem
            > przekonana, ze jesli listonosz przynosi rente lub przekaz to zwykle
            > dostaje "koncowke" za fatyge.

            Nie obraź się, ale takie coś to trzeba wyśmiać publicznie.
            Jak ta nasza naczelniczka daje (jak wnioskuje) 1800 netto +premie, dodatki i kto
            tam wie co jeszcze, to by stały pod jej urzędem kolejki listonoszy z połowy
            województwa chcących tu pracować. Takie bajki to niech ona sobie opowiada komu
            innemu.
            Co najwyżej jest to 1800 ale brutto, i dodatki, które oscylują wokół kilku
            złotych miesięcznie każdy (czyli tak jak ma każdy listonosz w mieście). Premii
            to wielu dawno już nie wdziało, ale w systemie płacowym takie coś faktycznie
            jest (i tyle że sobie jest). Na wsiach listonosze mają jeszcze mniej, bo podobno
            praca lżejsza, ale za to im dopłacają do samochodu prywatnego listonosza, którym
            to listonosz pocztę po wsiach rozwozi.
            Z tymi pieniędzmi na lewo (napiwkami) to też grubo przesadzone, bo coraz więcej
            ludzi ma już konta bankowe, i pieniądze z ZUS idą bezpośrednio na konto. A jak
            nawet ktoś nie ma konta, to często idzie na pocztę danego dnia rano, i pieniądze
            bierze z okienka (dzisiaj rano sam doświadczyłem tego, gdyż widziałem tłum
            emerytów czatujących obok okienek od 8 rano, i czekających aż się trafi ktoś kto
            będzie robił wpłatę, i Pani z okienka będzie miała czym im emeryturę wypłacić).
          • 24.11.08, 21:23
            mamusiatomusia napisała:
            W dodatku jestem
            > przekonana, ze jesli listonosz przynosi rente lub przekaz to
            zwykle
            > dostaje "koncowke" za fatyge. Tu 5, tam 2 i pare groszy jeszcze
            > dziennie dorobi (bez podatku). Obserwujac ile listow i z jaka
            > czestotliwoscia roznosi p. listonosz, to raczej ma dobre
            > wynagrodzenie za godzie.

            Wsiądź na rower w upal 30 stponiowy z torbą ważącą 35kg i pracuj 8h
            Wsiądź na rower w mróz -10 stopniowy i pojeździj tak 8 godzin
            Jak dla mnie człowiek pracujący w tak cieżkich warunkach powinien
            zarabiać 4500zł.
            Oczywiście że ma "napiwki" - myśle że powinien je odkładać na
            starośc kiedy go dopadna choroby zwiazane z praca w ciezkich
            warunkach.
        • 24.11.08, 21:15
          cegan napisał:
          Obserwuję prawie codziennie w różnych urzędach
          > pocztowych panujący tam system pracy: jedna czy dwie osoby
          obsługują
          > klientów a kilka innych kręci się z tyłu udając, że coś robi

          Człowieku nie ściemniaj że znasz specyfikę pracy na poczcie, nie
          pisz głupot bo jak narazie bzdury piszesz. Mało wiesz na ten temat.
          Wyobraź sobie że Pani w okienku nie ma czasu na wyjście do toalety.
          A niech spróbuje wyjść - klienci ją zlinczują. Znam doskonale Pocztę
          Polską od środka. Nie wiem czy wiesz że wina leży po stronie
          zarządzających. Pracownicy są słabo przeszkoleni - ale czy to ich
          wina? Biurokracja jest bardzo duża. Wiesz ile pracownik w okienku
          obsługuje jednego klienta płacącego jeden rachunek za np. telefon?
          2minuty (pieniadze +obsługa)+ aż 5minut biurokracji papierkowej
          której klient nie widzi bo jest robiona po odejściu klienta.
          Widziałeś jak system informatyczny działa na poczcie albo na jakiej
          zasadzie pracują listonosze. Nie słuchajcie teorii spiskowych o
          olewczych listonoszach - to nie oni są winni że wasza przesyłka nie
          dotarła na czas.
          Ludzie czemu wy widzicie sprawe powierzchownie? Poczta to nie firma
          a urząd! Generalnie Poczta Polska ma gdzieś klientów i żeby to
          zmienić trzeba dac im do zrozumienia że nikomu na niej nie zależy.
          • 29.11.08, 23:09
            Wiem, że wina leży po stronie zarządzających - Poczta Polska to
            instytucja zarządzana jak za czasów najgłupszego PRL-u. Nie zmienia
            to faktu, że chęci do pracy i efektywność pracy na poczcie to dla
            wielu jej pracowników rzecz obca. Ja codziennie mam kontakt z
            różnymi pracownikami poczty i widzę jak pracują - oczywiście nie
            wszyscy. Panie w okienkach może mają ciężej, ale ja mam kontakt także
            z zapleczem i wiem, co tam sie dzieje.
    • 05.12.08, 12:50
      Wczoraj byłam w Radzyminie i wstąpiłam na pocztę zapłacić rachunki -
      zaznaczam w godzinach tzw szczytu. Weszłam i za 5 minut wyszłam z
      wielkim uśmiechem. Zastałam miłą obsługę, 3 czynne okienka, zero
      kolejek. Jednak może być normalnie, tylko nie w Markach :-(
      • 11.12.08, 16:51
        Już kolejny doręczyciel zrezygnował z pracy w rewirze Strugi.
        Dziś osobiście po ok.30 min.oczekiwania odebrałem na poczcie przy.ul.Sportowej
        ok 50 przesyłek,dla siebie,moich bliskich, sąsiadów i znajonych.

        Poczta oferuje płacę ok.1200 zł. i kto się tego podejmie.
        Powiedziałem że za 1000 zł przyjmę, ale tylko samą ul.Legionową i Szarotki,a za
        więcej przyległe,ale bez przekazów pieniężnych.

        Starsi ludzi narzekają, bo sami muszą odbierać emerytury i renty na poczcie i
        jeszcze trzeba dojechać,dojść i czekać, a potem powrót do domu "z duszą na
        ramieniu" czy ktoś nie napadnie.

        Tak źle to jeszcze nie było!!!!!!!

        • 12.12.08, 00:13
          dawno tu nie zagladalem nawet cztac sie nie chce bo wiem co napisane a co do tel do skladania skarg to trzeba bylo powerowac wczesniejsze watki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=66860858&a=66877483

          --
          piotrg4
          www.cinemart.pl galerie
          wakacje 2006 w Chorwacji, Trogir-wyspa Civo
          • 15.12.08, 15:12
            pod tym nr mozna skladac skarge na poczte w Markach na ul. Sportowej
            22-590-03-01 ; 22-590-03-21 wlasnie dzwonilem, mysle ze trzeba wiecej tel
            wykonac w tej sprawie

            pozdrawiam rewir Strugi
            • 16.12.08, 18:41
              tel.do naczelnika poczty w godz.8-15 lub prac.kontroli 022-781-10-24

              Dzwońcie,pozdrawiam rewir Strugi
              • 17.12.08, 19:20
                Dziś osobiście ok.godz.8.00 po wczorajszym wieczornym uzgodnieniu odebrałem na
                poczcie przy.ul.Sportowej wysłaną 17.11 kartę z Banku oraz ok 100 przesyłek,dla
                siebie,moich bliskich, sąsiadów i znajomych z ul.Legionowej od nr.50 do pętli
                oraz z ul.Szarotki,
                oczywiście zwykłe przesyłki.

                Czy będzie doręczyciel na rewir Strugi, tego nie wiem.
                Polecona korespondencja - nie wiem kiedy będzie.



        • 17.12.08, 20:04
          tadek1947 napisał:

          > Poczta oferuje płacę ok.1200 zł. i kto się tego podejmie.

          No proszę. A jeszcze nie tak dawno mogliśmy przeczytać na tym forum jakie to
          luksusy mają listonosze – pensja 1800, dodatki, premie, napiwki… i inne cuda.
          Okazuje się że jednak tak różowo nie jest.

          Gdybym miał zostać listonoszem, to na pewno omijał bym takie rejony jak Marki, i
          chodzi oczywiście o rodzaj zabudowy. W Warszawie to listonosz sobie nakładzie
          listy do torby, wyskoczy na miasto na dosłownie 3-4 godziny, wszędzie ma dojazd
          autobusem więc nawet się nie nachodzi. A że dominuje zabudowa wielorodzinna, to
          często na niewielkiej przestrzeni ograniczonej najczęściej kwadratem większych
          ulic na rewir, gdzie szybko obskoczy wszystkie klatki schodowe, na parterze
          łatwo rozdzieli listy do wielu przegródek, i tak ma „załatwionych” wielu
          adresatów będąc w jednym i tym samym miejscu.
          A w takich miejscach jak Marki nie dość że listonosz objuczony torbami jak dziki
          osioł, musi mieć rower bo teren rozległy, i zmuszony jest się nabiegać od furtki
          do furtki po dziesiątkach ulic każdego dnia – i to wszystko za około 1300
          złotych pensji (z napiwkami na lewo).
          Nie dziwne więc, że w Warszawie braki listonoszy nie są tak odczuwalne, to tylko
          jakiś sadomasochista przyjdzie roznosić listy w rejonie o takiej typie zabudowy
          jak Marki.

          • 17.12.08, 20:54
            logan.marki napisał:
            "A w takich miejscach jak Marki nie dość że listonosz objuczony torbami jak
            dziki osioł, musi mieć rower bo teren rozległy, i zmuszony jest się nabiegać od
            furtki do furtki po dziesiątkach ulic każdego dnia – i to wszystko za około 1300
            złotych pensji (z napiwkami na lewo)."

            Skąd te napiwki?? jak renty i emerytury starsi ludkowie muszą osobiście odbierać
            na poczcie - obecnie dotyczy rewiru Strugi.

            • 17.12.08, 23:12
              dzisiaj bylem na obu pocztach kolejki jak cho...
              ale tak jest zawsze.
              zamiast listy i paczki przyjmować to maj milion innych rzeczy do zrobienia.
              dlaczego w urzędach pocztowych sprzedaję się mnóstwo rzeczy skoro poczta ma na
              listy monopol i nikomu nie wolno tego robić?
              co do listonoszy to muszą się robaczki napracować na pensje, samochody,
              mieszkania i kobietki dla dyrektorów poczty np przy ratuszowej w w-wie...
              a luz panuje tam taki, że dopiero jak się samochody pocztowe spaliły to ciecie
              na ratuszowej musieli zacząć ich pilnować :).
              dobrze, że niedługo wejdą nowe firmy. porównajcie ceny przesyłek na poczcie a w
              firmie inpost. wiem placówek mało i koperty muszą mieć "dociążone". 2-3 lata
              temu najbliższy oddział był w w-wie na woli, teraz jest już chyba w ząbkach.
              trzeba trzymać kciuki i wierzyć, że się poprawi.
              • 17.12.08, 23:20
                co do poczty na sportowej:
                2 lata mieszkam w markach ale dopiero od kilku miesięcy ZDARZA SIĘ, że listonosz
                doręczy list polecony (jest nowy:)).kiedy odbieram listy wzywałem listonosza
                raczej listonoszkę ale zawsze tłumaczy, że dzwoni do lokatorów lecz nikogo nie
                ma w domu. ok tłumaczenie jakieś jest ale moja żona jest w ciąży siedzi na
                zwolnieniu lekarskim w domu ponad pół roku!!! tak trudno zadzwonić, czy może
                instrukcje obsługi windy zostawić?
              • 19.12.08, 09:44
                wczoraj wysłałam właśnie list inpostem : ) punkt w galerii kazimierz (kraków)-
                bez kolejek, wszystko miło, rzetelnie, zostałam zapewniona, że najpóźniej w
                poniedziałek list znajdzie się w płocku : ) cena jakaś śmiesznie mała, nawet nie
                wiem, czy 2 zł (w tym koperta). miejmy nadzieję, że słowa dotrzymają ; )
                • 02.01.09, 12:45
                  Dzis pobili samych siebie. Dostalam telefon ze mam paczke pocztex na poczcie do
                  odebrania, bo kuriera nie maja. Po to place wiecej za paczke zeby mi do domu
                  przyniesli. Poprosilam o zostawienie sasiadce, bo nie ma mnie w domu - pani
                  listonosz byla pogadala z sasiadka ze nie moze zostawic bio dostala polecenie ze
                  ma awizowac.
                  Telefonow na poczcie nikt nie odbiera.
                  • 02.01.09, 19:34
                    Dziś rewir Strugi objął nowy doręczyciel - starszy pan, a w tajniki każdej z
                    ulic wprowadza go pani Jadzia. Spotkałem ich na ul.Legionowej. Odebrałem wysłany
                    27.11 magazyn National Geographic Polska, ale i to nie wszystko czego oczekuję.

                    Pewnie wiele osób już wie, że w roku 2009 magazyn National Geographic Polska
                    bedzie obchodzić jubileusz 10 lecia istnienia. Przygotowujemy z tego powodu
                    wiele niespodzianek. Tymczasem jednak wyglada na to, że jako pierwsza świętować
                    będzie nasza redaktor naczelna - Martyna Wojciechowska, która nowy, jubileuszowy
                    rok rozpocznie na Antarktydzie. Martyna na Mount Vinson będzie się wspinać
                    właśnie z naszą specjalną flagą. W roku 2009 będziemy ją ze sobą zabierać we
                    wszystkie ciekawe i zwiazane z magazynem miejsca.
    • 05.05.09, 15:08
      Od niedawna mieszkam w Markach i niestety jestem zmuszony prawie codziennie
      bywac w tutejszym urzędzie pocztowym i to co tutaj się dzieje to jakiś Monthy
      Python:)). Może zacznę od kolejeczek na tutejszej poczcie, gdzie regularnie 2
      czynne okienka szturmuje około 10 osób-to nie wiele, ale Panie okienkowe mają
      przerób 1 klient na 20min, jeśli trzeba sprzedac znaczek , zaznaczam:)Wczoraj
      niestety zabrakło mi gotówki i stworzyłem dla Pań okienkowych super trudną misję
      o kryptonimie "Płatnośc kartą" No cóż płatnośc kartą to dośc mało popularna
      czynnoś w krajach środkowej europy, więc Pani się trochę zeszło ,ale
      przynajmniej wiem , ze transakcja na całe 28zł była przeprowadzona bezpiecznie
      gdyż standardem na tej pocznie jest okazanie dowodu osobistego pomimo że
      transakcja jest potwierdzana pinem:)))Szczególnie polecam zakup kopert
      bąbelkowych , to już grubsza sprawa, koperty są przechowywane w strzeżonym
      magazynie koper bąbelkowych , więc Pani okienkowa musi wstac iśc po klucz,
      otworzyc magazyn i przynieś kopertę a cała operacja to 10min plus 1 min zjebki
      dla klienta który zmusił blond damesse do ruszenia dupska z krzesła. Zaznaczam,
      że Panie okienkowe w tym oddziale to nie jakiś typ starej PRL owskiej obsługi
      pocztowej, to typ buraczanych dam w cekinach ,o blond włosiwie z odsłoniętym
      pępem, które chyba się nie realizują w odziale poczty i z tego powodu są złe na
      cały świat. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Przejdzmy do listonoszy , miejscowi
      listonosze pierdo.... wszystko w czapkę i z przesyłkami pojawiają się
      okazjonalnie i jak im się przypomni. Ostatnio odwiedził mnie o 22 godz w sobotę
      . Jak się okazało podczas moich wizyt na poczcie jestem szczęsciarzem bo w
      innych rejonach listonosze zwykle sie nie pojawiają z pocztą bo mają urlopy. O
      zastępstwach jeszcze w Marksch nikt nie słyszał. Chyba trzeba będzie przysłac do
      nich jakiegoś prężnego młodego Ryśka Cebule albo innego brukowcowego pismaka by
      w końcu klient był przyzwoicie potraktowany a kaganek oświaty rozświetlił
      Ciemnogród.
      Pozdrawiam
      • 05.05.09, 18:24
        robertszmytka napisał:

        Może zacznę od kolejeczek na tutejszej poczcie, gdzie regularnie 2
        > czynne okienka szturmuje około 10 osób-to nie wiele

        Zapewne winne są Panie obsługujące. Jakim prawem ona idzie do
        toalety albo jakim prawem ona idzie robić "nadmiar" lub jakim prawem
        ona teraz stępluje 1000 kopert, przeciez może to zrobic po
        godzinach.



        "Płatnośc kartą" No cóż płatnośc kartą to dośc mało popularna
        > czynnoś w krajach środkowej europy, więc Pani się trochę
        zeszło ,ale
        > przynajmniej wiem , ze transakcja na całe 28zł była przeprowadzona
        bezpiecznie
        > gdyż standardem na tej pocznie jest okazanie dowodu osobistego
        pomimo że
        > transakcja jest potwierdzana pinem:)))


        Wyobraź sobie że sprzedawca może bez podania przyczyny poprosić o
        Ciebie dowód przy płatności kartą. I nie jest to wymysł sprzedawcy
        Jakby Ci zapierdzielili kartę to byś płakał i miał pretensje czemu
        nie poprosili dowodu.


        Przejdzmy do listonoszy , miejscow
        > i
        > listonosze pierdo.... wszystko w czapkę

        ...i mają racje!!! Po cholere się wysilać za takie grosze. Brzydko
        mówiąc listonosz dmucha prawie wszystkich, nie obraź sie ale ciebie
        także. Dla ścisłości ja nie korzystam z poczty:)

        Szczególnie polecam zakup kopert
        > bąbelkowych , to już grubsza sprawa, koperty są przechowywane w
        strzeżonym
        > magazynie koper bąbelkowych

        Wyobraź sobie że Pani obsługująca klientów tego nie wymysliła tylko
        powtarza ten bezsensowny proceder bo jej za to płacą. Czy sie tobie
        to podoba czy nie ona nie ma na to wpływu.
        > nich jakiegoś prężnego młodego Ryśka Cebule albo innego
        brukowcowego pismaka by
        > w końcu klient był przyzwoicie potraktowany a kaganek oświaty
        rozświetlił
        > Ciemnogród.

        Z pewnością po twoim poście Poczta Polska stanie na nogi i będą ci
        herbatkę robić na przywitanie.
        W imieniu Poczty Polskiej powiem ci jedno : Spadaj do konkurencji!!!
        My nie chcemy klientów i tak państwo nas utrzymuje.

        Swoją drogą wyżyj się na Paniach obsługujących poczte - napewno coś
        wskurasz - heh


        JESLI CHCECIE COS WSKURAC MOI DRODZY MIESZKAŃCY MAREK MUSICIE
        NAPISAC PISMO DO DYREKTORA POCZTY POLSKIEJ ABY OTWORZYLI WIECEJ
        STANOWISK. SMUTNA PRAWDA JEST TAKA ŻE PANI WYDAJĄCA LISTY POLECONE
        NIE MA WPŁYWU NA TO ILE OSÓB TAM PRACUJE. nAWET NACZELNICZKA NIE MA
        NA TO WPŁYWU, LISTONOSZ TEŻ NIE. KRZYKACZE PROPONUJE ZADZIAŁAĆ
        KONKRETNIE. PODANIE DO DYREKTORA I KILKA TYSIECY PODPISÓW!
        • 10.06.09, 07:15
          rave8 napisał:

          > robertszmytka napisał:
          >
          >
          > Przejdzmy do listonoszy , miejscow
          > > i
          > > listonosze pierdo.... wszystko w czapkę
          >
          > ...i mają racje!!! Po cholere się wysilać za takie grosze.


          Więc jak następnym razem razem pójdziesz do lekarza a ten wystawi
          złą diagnozę, przez co wylądujesz w szpitalu albo zostaniesz kaleką,
          to nie miej do niego pretensji. Przecież lekarz mało zarabia,
          więc "ma rację, po cholerę ma się wysilać za takie grosze".
          Albo jak pan z gazowni nie przyjedzie naprawić rury i blok wyleci w
          powietrze i zginie kilkadziesiąt osób, to też "ma racje, po cholerę
          ma się wysilać za takie grosze".
          W końcu ludzie są równi. Wolno się opie...ć panu na poczcie, bo mu
          mało płacą to wolno też lekarzowi, gazownikowi itd.

          Bea

    • 05.05.09, 21:47
      A na Czarnej Strudze pocztę roznosi starszy, miły Pan. Pocztę
      roznosi regularnie, jest też dobrze zorientowany w terenie i zna
      mieszkańców. I widać u niego zaangażowanie w pracę. Mam nadzieję, że
      nie przeniosą go w inny rejon.
      • 05.05.09, 22:13
        może dla takich wybrednych klientów Poczta powinna wprowadzić kartę
        VIP i wtedy byłby Pan obsłużony w klimatyzowanym pokoju przez
        kierownika poczty i nie musiałby Pan szanowny fatygować się w jednej
        sali z plebsem i obsługą która nie spełnia pańskich standartów które
        jak mniemam są europejskie, na zachodzie klient który wydatkuje tak
        poważną kwotę 28 pln, zapewne byłby poczęstowany ciastkami i kawą a
        u nas ech gadać się nie chce
        • 05.05.09, 22:40
          No bo faktycznie jest się czym oburzać. Ja się wcale nie dziwię ironii w poście
          Roberta. Tak nie powinno się dziać jak się dzieje. Poczty na Sportowej i na
          Piłsudskiego omijam wielkim łukiem. Wolę pojechać na Legionową. Wiem, że na
          wiele spraw nie mają wpływu panie pracujące na poczcie. Ale czy ktoś jest miły
          czy nie zależy tylko wyłącznie od niego.
          A kolejną sprawą jest donoszenie listów. Nie wiem jak u Was, ale u mnie to
          wielka loteria. Teoretycznie pani listonoszka chodzi co drugi dzień. Ale
          zazwyczaj jest tak, że przyjdzie albo i nie... Ostatnio sama jeździłam po listy
          na pocztę na Sportową, bo mojej listonoszce wypadły jakieś sprawy i przez
          tydzień nie pojawiała się. To, że odebrałam te listy to i tak wielkie szczęście,
          bo już wróciła do pracy i je posortowała i dogadałam się z nią przez telefon, że
          przyjadę. Nie uważam, że jest to normalne. I nie będę już wspominać ile
          przeleciało nam potencjalnej kasy koło nosa, bo listy z zapytaniami ofertowymi
          nie doszły na czas.

          A zresztą szkoda gadać....
          --
          Milena i Karolina
          • 06.05.09, 09:21
            UUUps, chyba znajomi kilku Panów pracują na poczcie i kogoś uraziłem
            :)Stwierdziłem fakt ,ze obsługa i organizacja tego UP jest do dup... i to
            podtrzymuję, a kawkę i ciasteczka pije i jem w miejscach do tego
            przeznaczonych;)Na UP chce nadac przesyłke, kupic znaczek itp. a następnie wyjśc
            w ciągu 10min i nie zostac wqrwionym.Czy to tak wiele?Ja rozumiem ,ze
            niektórzy mają mniejsze wymagania, no ale cóż umiejętnośc pływania w gó...e to
            też sztuka. Oczywiście , że to nie wina Okienkowych że mają dwa stanowiska
            otwarte i o to pretensji nie mam. Nie wiem czy taka sytuacja spowodowana jest
            zła organizacją, brakiem personelu czy złym zarządzaniem, nie znam się na tym i
            mi nie płacą za wprowadzanie programu naprawczego w urzędzie pocztowym w
            Markach, ale zapewne i w tej firmie są komórki zajmujące się jakością.
    • 06.05.09, 11:57
      tak a propos zglaszania skarg

      na stronie glownej PP jest formularz, zglosilem, zarejestrowali i....
      sytuacja sie bardzo plepszyla, przynajmniej w mojej okolicy
      i dostalem osobiste przeprosiny od Pani Naczelnik

      pozdrawiam
      • 06.05.09, 19:17
        do mnie list polecony z Mokotowa szedł 2 tygodnie...(dokładniej 15 dni )
        • 06.05.09, 23:39
          jak jesteś taki inteligentny to złóż konkretną skargę do
          odpowiedniej instancji poczty a nie się wypłakujesz na forum jak
          ostatnia pierdoła
          • 07.05.09, 09:04
            Pamiętaj także, że nie ma na poczcie płatnosći kartą:) Ten terminal
            służy jako zastępstwo bankomatu i każda platność traktowana jest jak
            wypłata z bankomatu. Nie zdziw się przy okazji, że bank naliczy Ci
            prowizję od tej transakcji :))
      • 07.05.09, 09:25
        pod tym nr mozna skladac skarge na poczte w markach na ul. Sportowej
        22-590-03-01 ; 22-590-03-21
        tylko nie dziwcie sie ze nic sie nie zmienia jesli pojedyncze osoby sporadycznie
        dzwonia, a cala reszta liczy po cichu ze cos sie zmieni... ustalmy jeden dzien w
        ktorym wszyscy zadzwonimy , to moze wkoncu zapamietaja poczte w markach i cos z
        tym zrobia
        pozdr
        --

        www.piotrmikula.com
        • 07.05.09, 12:01
          popieram pomysł, wczoraj Pani listonoszka przyszła z koleżanką, co
          oznacza,że wprowadza ją na zastępstwo, a to oznacza,że znowu jej nie
          będzie. Kolejna nieobecność w ostatnim czasie.Załamać się można.
          • 07.05.09, 14:42
            żeby nie być gołosłowny sam napisałem list do Dyrekcji Poczty w
            zakresie zaniedbań w tym zakresie i powiem tyllko tyle że odzewem
            byłem mile zaskoczony widać że oni mają dobrą wolę w tym temacie
            tylko nie wiedzą jak to zrobić dlatego trzeba im wysyłać konkretne
            informacje
        • 07.05.09, 15:56
          Ja przestałam wierzyć, że tam coś się zmieni, ani że takie protesty
          coś dadzą, ani w dobrą wolę Dyrekcji poczty.
          Widziałam, jak po firmach mareckich chodził elegancko ubrany
          przedstawiciel Dyrekcji Poczty Najgłówniejszej i spisywał wszystkie
          uwagi i sugestie (bo otrzymali tyle skarg), że chcieli to wszystko
          zebrać i usystematyzować, żeby zreformować naszą pocztę. Jakąż ja
          tam wtedy epistołę wypisałam w tym formularzu o specjalizacji
          okienek, o skróceniu kolejek itp, itd. ...i jaka byłam szczęśliwa,
          że czynniki wyższe coś z tą katastrofą wreszcie zrobią. A było to w
          roku 2002!
          Owszem wiele lat później wymieniono część personelu na bardziej
          zaprzyjaźniony z komputerem, zmieniono panią naczelnik, ale
          koncepcja nadal jest ta sama, listy dochodzą z opóźnieniem, awiza
          nikt nie może znaleźć. Dobrze, że choć personel grzeczny, tylko ci
          klienci tacy straszni. Super! Tylko zdrowa konkurencja uzdrowi tę
          chorą instytucję.
          • 09.06.09, 10:02
            Polecam wczorajszy reportaż o POczcie z markach.
            Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać...

            www.tvnwarszawa.pl/-1,1604220,0,,nikt_nie_pilnuje_przesylek_na_poczcie_w_markach,wiadomos
            c.html
            • 09.06.09, 10:39
              hehe niezle:)
              a po tych deszczach to bajoro wokol rozpadajacej sie poczty jest
              zajebiaszcze:D:D to juz jak poczta nie wyglada tylko melina jakas :D
              smieszy mnie tez postawa UM ze nic z tym nie robia bo to wkoncu spore miejsce
              uzytku publicznego wiec w jakis sposob reprezentuje nasze miasto-wioche...:)
              dziadostwo na maxa
              --
              piotrg4
              • 10.06.09, 12:11
                A ja wiem dlaczego każdy może wejść tą bramą! Bo chodzi o to zebyśmy
                sami odbierali przesyłki, po co stac w kolejce i zawracać pani
                okienkowej głowę? Wystarczy wejść za bramę i zabrać paczki swoje i
                sąsiada!!! Przeciez to genialne w swojej prostocie.

                Tylko dlaczego wysłana już trzeci raz faktura nie doszła do mnie od
                początku maja (polecony priorytet)?
    • 12.06.09, 11:40
      Pod tym adresem znajduje się odpowiedź dlaczego narzekamy na naszą pocztę.
      www.tvnwarszawa.pl/-1,1604220,0,,nikt_nie_pilnuje_przesylek_na_poczcie_w_markach,wiadomosc.htmlPzdr
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.