Dodaj do ulubionych

Policja w Markach

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 13:12
Wiele osób pisze na forum jak to źle działa Policja w Markach.
Czasami mam wrażenie, że ludzie ci nic niewiedzą o realiach panujących w
Markach.Jedni skarżą się na brak patroli, więc przypomnę im parę faktów: na
naszym komisariacie pracuje obecnie 27 policjantów + komendant. Średnio
połowa policjantów jest zawsze na urlopach albo szkoleniach. W rezultacie
zostaje połowa policjantów, których wystarcza po 3 na dyżur (jeden policjant
siedzi na komisariacie, a 2 jeździ radiowozem). Więc gdzie tu domagać się
pieszych patroli???
Winić za to można władze naszego miasta, gdyż bronią się one jak ognia przed
jakimkolwiek dofinansowywaniem policji. Jednak winni są sobie także
mieszkańcy Marek.
W zeszłym roku policja szykowała wniosek do sądu na osoby, które
przesiadywały całe noce na szczytach bloków przy ulicy Rejtana spożywając
alkohol (mimo zakazu).
Wtedy mieszkańcy skarżyli się, jak to źle działa policja. Kiedy policjanci
szukali świadków, nagle wszystkim przestała przeszkadzać ta sytuacja i „nikt
nic nie widział, nikt nic nie słyszał”. Jeżeli stawia się wymagania policji,
to należy policji pomagać a nie utrudniać jej pracę!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Jan IP: *.tele2.pl 22.10.03, 14:32
    Bardzo słusznie o udzieleniu pomocy Policji lecz proszę wyjaśnić dlaczego kiedy
    zgłaszałem sytucję akuratnego nocnego okradania sklepu najpierw pojawił się u
    mnie złodziej z ostrzeżeniem a Policja zgłosiła się rano z wniosku okradzionego.
    Nie należy winić ani Urząd Miasta ani mieszkańców Marek winne jest lenistwo
    Policji i przeświadczenie, że i tak prokuratura jak i Sądy uniewinią złodzieja
    lub bandytę.
  • rafal.redel 22.10.03, 14:47
    Gość portalu: szeryf napisał(a):
    > Wiele osób pisze na forum jak to źle działa Policja w Markach.
    > Czasami mam wrażenie, że ludzie ci nic niewiedzą o realiach panujących w
    > Markach. Jedni skarżą się na brak patroli, więc przypomnę im parę faktów: na
    > naszym komisariacie pracuje obecnie 27 policjantów + komendant. Średnio
    > połowa policjantów jest zawsze na urlopach albo szkoleniach.
    To ostatnie zdanie mnie zastanowiło. Pracowałem już w swoim życiu w paru
    miejscach (fakt, że nie w instytucjach publicznych) jednak nie spotkałem się z
    sytuacją, żeby aż połowa team'u była na urlopach lub szkoleniach. Czy mógłbym
    wiedzieć, z czego to wynika?

    > W rezultacie zostaje połowa policjantów, których wystarcza po 3 na dyżur
    > (jeden policjant siedzi na komisariacie, a 2 jeździ radiowozem). Więc gdzie
    > tu domagać się pieszych patroli???
    > Winić za to można władze naszego miasta, gdyż bronią się one jak ognia przed
    > jakimkolwiek dofinansowywaniem policji.
    > Jednak winni są sobie także mieszkańcy Marek. W zeszłym roku policja
    > szykowała wniosek do sądu na osoby, które przesiadywały całe noce na
    > szczytach bloków przy ulicy Rejtana spożywając alkohol (mimo zakazu).
    > Wtedy mieszkańcy skarżyli się, jak to źle działa policja. Kiedy policjanci
    > szukali świadków, nagle wszystkim przestała przeszkadzać ta sytuacja i
    > „nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał”. Jeżeli stawia się wymagania
    > policji, to należy policji pomagać a nie utrudniać jej pracę!!!
    To oczywiście prawda - bez współpracy ze strony lokalnej społeczności policja
    nie ma szans na skuteczną pracę. Jednak jest tu silna współzależność: żeby
    zacząć współpracować ludzie muszą wierzyć, że także policjanci swoją pracę
    traktują poważnie - opowiadano mi wiele przypadków niestety podważających takie
    założenie.
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 22.10.03, 15:14
    Średnio
    > > połowa policjantów jest zawsze na urlopach albo szkoleniach.
    > To ostatnie zdanie mnie zastanowiło. Pracowałem już w swoim życiu w paru
    > miejscach (fakt, że nie w instytucjach publicznych) jednak nie spotkałem się
    z
    > sytuacją, żeby aż połowa team'u była na urlopach lub szkoleniach. Czy mógłbym
    > wiedzieć, z czego to wynika?

    Pracowałem kiedyś na zlecenie służb policyjnych w Niemczech. Tam także
    narzekano na słabą obsadę. Również i tam, połowa była nieobecna. Z czego to
    wynika? To proste. Z grafiku i limitów godzin pracy.

    Każdy funkcjonariusz publiczny pracuje określoną przez ustawę ilość godzin.
    Dodatkowo ma zagwarantowaną określoną liczbe godzin urlopu i wypoczynku.
    Ponadto, zobowiązany jest do odbywania regularnych szkoleń.
    Funkcjonariuszom nie przysługują nadgodziny, tak więc, jeżeli pracował dłużej,
    niż przewidywał to grafik służb, nie może otrzymać gratyfikacji pieniężnej, a
    jedynie adekwatną liczbę wolnych godzin. A ponieważ zazwyczaj policjanci mają
    więcej roboty, niż to przewiduje ustawa, muszą brać "przymusowe" wolne.

    W praktyce więc połowa ma wolne, albo jest na szkoleniach.

    MPL

    p.s. podobno nowa ustawa o policji daje możliwość "kupowania usług policyjnych"
    przez gminy - czy ktos cos na ten temat wie?
  • rafal.redel 22.10.03, 15:34
    Gość portalu: MPL napisał(a):
    > Pracowałem kiedyś na zlecenie służb policyjnych w Niemczech. Tam także
    > narzekano na słabą obsadę. Również i tam, połowa była nieobecna. Z czego to
    > wynika? To proste. Z grafiku i limitów godzin pracy.
    Czy również i tam "efektywna" obsada (liczba policjantów na dyżurze w stosunku
    do liczby etatów) była mniej więcej w proporcji jak 3 do 27 ??
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 22.10.03, 18:59
    > Czy również i tam "efektywna" obsada (liczba policjantów na dyżurze w
    > stosunku do liczby etatów) była mniej więcej w proporcji jak 3 do 27 ??

    Tam mniej więcej 1/3 składu była obecna, ale to logiczne, że w zakładzie pracy,
    działającym w trybie wielozmianowym liczba etatów nigdy nie równa się liczbie
    aktualnie pracujących zatrudnionych. Chociaż ten stosunek 3/27 jest trochę
    skandaliczny. Pora na interpretację i realizację postanowien znowelizowanej
    ustawy o policji.

    MPL
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 00:04
    > (...) ale to logiczne, że w zakładzie pracy, działającym w trybie
    > wielozmianowym liczba etatów nigdy nie równa się liczbie aktualnie
    > pracujących zatrudnionych. (...)
    Tego jestem świadom i nie pisałem, że oczekiwałbym 27 policjantów pracujących
    non-stop.

    > Chociaż ten stosunek 3/27 jest trochę skandaliczny
    Właśnie mniej więcej podobną myśl chciałem wyrazić. Znalazłem w sieci trochę
    informacji, jak te proporcje przedstawiają się np. w innych krajach - różnica
    wydaje się znaczna. Ale spróbuję zamieścić linki dopiero jutro...
  • Gość: szeryf IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 16:03
    Co do nadgodzin dla policjantów, to ustawa pozwala, aby Komenda Główna
    Policji „sprzedawała” patrole policyjne na życzenie samorządu według własnego
    cennika.
    Cennik Komendy Głównej Policji waha się pomiędzy 80 a 200zł za godzinną pracę 2
    osobowego pieszego patrolu. W Warszawie ta stawka wynosiła 200zł (Warszawa
    wykupiła patrole policyjne za ponad 2 miliony złotych!!!), natomiast stawka dla
    takiego miasta jak Marki wynosi 80zł za godzinę. Różnice cenowe wynikają z
    tego, iż czym większe miasto, tym większa stawka. Z tego co wiem, to władze
    naszego miasta stanowczo powiedziały, iż „choćby się waliło i paliło” nie
    wydadzą nawet grosza na dodatkowe patrole.

    Natomiast co do braku reakcji ze strony policji na zgłoszenia mieszkańców. Na
    naszym komisariacie jest tak, iż jest tylko jeden radiowóz na dyżurze. Czasami
    załoga będąc na jednej interwencji ma już 6 następnych zgłoszeń czekających na
    realizację. Każda interwencja trwa minimum 20 minut. Z stąd biorą się właśnie
    opóźnienia w realizacji zgłoszeń.

    A co do radiowozów. Na naszym komisariacie jest 5 radiowozów. I to nie dlatego,
    że się komuś nudziło w Komendzie Głównej Policji, i dał ich tyle do Marek,
    tylko dlatego, iż według policyjnych norm, na jeden dyżur w mieście w
    przedziale 20 – 25 tys. mieszkańców powinno przypadać 10 policjantów (obecnie w
    Markach jest 3).
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 22.10.03, 19:02
    Gość portalu: szeryf napisał(a):

    > Z tego co wiem, to władze naszego miasta stanowczo powiedziały, iż „choćby
    > się waliło i paliło̶ 1; nie wydadzą nawet grosza na dodatkowe patrole.

    Czy mogę prosić o źródło tej informacji? Chciałbym spróbować zrozumieć
    argumentację miasta.

    MPL
  • Gość: szeryf IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:00
    Słyszałem o tym od jednego z Panów Radnych. A co do argumentacji miasta, to
    pododno (tak twierdzą władze miasta) wszystkie wolne pieniądze idą na budowę
    kanalizacji, a patrole powinna zapewnić policja. I koło się zamyka.
  • Gość: stary.pustelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 21:14
    Gość portalu: szeryf napisał(a):

    > Z tego co wiem, to władze naszego miasta stanowczo powiedziały, iż „choćby
    > się waliło i paliło” nie wydadzą nawet grosza na dodatkowe patrole.

    > Słyszałem o tym od jednego z Panów Radnych. A co do argumentacji miasta, to
    > pododno (tak twierdzą władze miasta) wszystkie wolne pieniądze idą na budowę
    > kanalizacji, a patrole powinna zapewnić policja. I koło się zamyka.

    Szeryfie drogi,
    co rozumiesz pod pojeciem "władze miasta"?
    Nie chodzi mnie o nazwiska. Jaką grupę ?

    Pytanie wynika z faktu, iż według mojej wiedzy, o tym na jakie cele zostaną
    przeznaczone pieniądze z budżetu naszego miasta decydują tylko i wyłacznie
    radni, podejmując stosowną uchwałę budżetową a później uchwalając kolejne
    zmiany.

    I tu mam kolejne pytanie - czy policja złożyła oficjalnie ofertę na dodatkowe
    patrole wraz z cennikiem za usługę?. Jesli tak, to czy oferta ta była
    przedmiotem obrad sesji Rady Miasta? Czy też były to luźne i niezobowiązujące
    nikogo do niczego rozmowy?

    Pozdrowienia

    PS. Mam zamiar poświecić jutro swój czas i poszperać w protokółach z sesji i
    komisji (w BIP-ie) w poszukiwaniu takiej tematyki.
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 21:57
    Gość portalu: szeryf napisał
    > (...) Na naszym komisariacie jest 5 radiowozów. I to nie
    > dlatego, że się komuś nudziło w Komendzie Głównej Policji, i dał ich tyle do
    > Marek, tylko dlatego, iż według policyjnych norm, na jeden dyżur w mieście w
    > przedziale 20 – 25 tys. mieszkańców powinno przypadać 10 policjantów (obe
    > cnie w Markach jest 3).

    Czy dobrze wnioskuję (z obecnych proporcji), iż żeby zapewnić stałe
    patrolowanie Marek przez 10 policjantów trzeba by stworzyć 90
    (DZIEWIĘĆDZIESIĄT) etatów? Nie jestem wprawdzie ekspertem od zarządzania
    (wciąż chcę wierzyć, że są są nimi ci, którzy w ten sposób organizują pracę
    policji) ale trudno mi uwierzyć, że nie da się tego zorganizować lepiej...

    Czy naprawdę nie da się wykroić z 27 ludzi choćby dwóch patroli? Może wtedy
    chętniej by myślano o współfinansowaniu, bo dla mnie osobiście perspektywa
    opłacania 90 etatów dla uzyskania służby 10 policjantów wydaje się porażająca.

    Aż muszę się dowiedzieć czy takie proporcje są rzeczywiście standardem w
    innych miastach i za granicą.
  • stary.pustelnik 22.10.03, 22:16
    Gość portalu: Rafał R. napisał(a):

    > dla mnie osobiście perspektywa opłacania 90 etatów dla uzyskania służby 10
    > policjantów wydaje się porażająca.
    > Aż muszę się dowiedzieć czy takie proporcje są rzeczywiście standardem w
    > innych miastach i za granicą.

    Rafale Drogi,
    biorąc za kryterium stosunek do zadań do wykonania, ludzi można z grubsza
    podzielić na dwie grupy:
    Pierwsza grupa to ci którzy szukaja sposobu jak to zrobić,
    druga grupa to ci którzy szukaja przyczyn dlaczego tego nie da sie zrobić.

    Poczekam na odpowiedź szeryfa na moje proste pytania które postawiłem trochę
    wczesniej a wtedy bedę wiedział do której grupy się skłania.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 22:20
    Drogi Szeryfie,
    Co do liczby etatów i ich wykorzystania to przypomniałem sobie właśnie
    opowieść pewnej mieszkanki Marek (osoby ze wszech miar wiarygodnej) o
    wrażeniach ze składania zeznań po napadzie na jej dom.
    Protokół sporządzało się (przynajmniej wówczas - jakiś rok temu) jednym palcem
    na maszynie do pisania (czy wśród tych wielu kursów, na które uczęszcza połowa
    zespołu nie ma elementarnego kursu sprawnej obsługi klawiatury?) policjant
    spytany o komputer z dumą oświadczył, że "jest ale on nie używa" i już po
    jakiejś godzince te kilka stron protokołu (z których część była standardowa i
    można by ją było przy użyciu komputera predefiniować, nie mówiąc o jakże
    użytecznej funkcji copy/paste) było gotowych. Jeśli w innych obszarach pracy
    policji organizacja pracy wygląda podobnie, to naprawdę jest sporo do
    zrobienia bez prostego zwiększania liczby etatów.
    Wyjdzie, że się znowu przemądrzam, ale czy dobrą strategią na uzyskanie
    wsparcia finansowego na ew. dodatkowe etaty nie mogłoby być pokazanie, jak
    dobrze zarządza się tym, co już się ma?
    Pozdrawiam

  • stary.pustelnik 23.10.03, 06:46
    Gość portalu: szeryf napisał(a):

    > Wiele osób pisze na forum jak to źle działa Policja w Markach.
    > Czasami mam wrażenie, że ludzie ci nic niewiedzą o realiach panujących w
    > Markach.

    > .....władze naszegogo miasta, .....bronią się one jak ognia przed
    > jakimkolwiek dofinansowywaniem policji.

    Ponieważ prawda jest mnie droższa nad wszystko, pozwoliem sobie pohasać po BIP-
    ie i znalazłem:
    Biuletyn Informacji Publicznej
    Dział 754 - Bezpieczeństwo Publiczne i Ochrona Przeciwpożarowa.
    Burmistrz Janusz Werczyński poinformował, że jest zawarta umowa z Policją na
    dwa etaty rewirowych.

    Biuletyn Informacji Publicznej
    Burmistrz Janusz Werczyński poinformował, że gmina przeznaczyła dodatkowe
    środki dla Policji, jednak Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie kwestionuje
    legalność zapisów dotyczących dotacji dla Policji.

    Biuletyn Informacji Publicznej
    Przewodniczący powiedział, że w budżecie miasta na 2003 rok 100 tys złotych
    zostało przeznaczone na sfinansowanie dwóch dodatkowych etatów dla Policji
    (dzielnicowych) oraz dodatkowe 30 tys zł wnioskowane przez Komendanta
    Komisariatu Policji w Markach podkom. Leszka Czekałę. ..............
    Radny Tadeusz Sienkiewicz stwierdził,...........że gmina Marki od lat wspiera
    Komisariat w Markach – kupuje materiały biurowe, środki czystości, finansuje
    dodatkowe etaty, wspomaga Policję w wielu innych sprawach.

    Biuletyn Informacji Publicznej
    Burmistrz Janusz Werczyński przypomniał, że od lat pewne pomieszczenia w
    budynku Urzędu Miasta Marki stanowiącym własność gminy, wykorzystywane są na
    potrzeby Policji. W tym zakresie wiąże gminę umowa najmu jeszcze z lat 80 -
    tych. Obecnie Policja nie ma pieniędzy, aby płacić gminie czynsz i w związku z
    tym wnioskuje o wyrażenie zgody na nieodpłatne użyczenie Policji na czas
    nieokreślony pomieszczeń, w których mieści się Komisariat Policji w Markach.
    (radni wyrazili zgodę - dopisek mój)

    Ktoś tu mija się z prawdą.

    Pozdrawiam
  • Gość: szeryf IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 12:54
    Miałem już nie kontynuować tego tematu, ale po długim namyśle postanowiłem
    obalić tę propagandę, jaką „stary.pustelnik” znalazł na stronie www.marki.pl.
    1.Owa umowa, jaka została zawarta przez Werczyńskiego nie była niczym nowym.
    Władze miasta podpisały w 1999 roku umowę z policją w sprawie finansowania
    dodatkowych dwóch etatów policjantów na swój koszt. Natomiast w tym roku,
    została podpisana następna umowa o przedłużenie pracy owych dwóch
    policjantów.Ci policjanci już dawno pracują na naszym komisariacie.
    2. Co do pieniędzy zakwestionowanych pieniędzy przez Regionalną Izbę
    Obrachunkową w Warszawie przekazanych dla Policji, to z tego co wiem chodziło o
    to, że pieniądze pochodził nie z tego działu budżetu miasta co powinny tzn.
    zamiast z pieniędzy na bezpieczeństwo to z pieniędzy na ochronę środowiska.
    3. Co do przekazania 100 tysięcy złotych na dwa dodatkowe etaty dla policji, to
    decyzja wynika ta z umowy o której pisałem w pkt.1. Marki na mocy owej umowy
    muszą płacić co rok 100 tysięcy złotych dla Komendy Głównej Policji, aby ci
    dwaj policjanci dalej pracowali na naszym komisariacie. Natomiast co do 30
    tysięcy przekazanych na prośbę naszego komendanta policji, to owe 30 tysięcy
    przeszło przez konto Komendy Powiatowej w Wołominie. Za połowę Komenda
    Powiatowa Policji wyremontowała sobie siedzibę, a drugie pół trafiło do Marek.

    Sprawę nieodpłatnego użyczania pomieszczeń UM na potrzeby Policji i kupna
    materiałów biurowych pomijam, ponieważ uważam, że nie można tego nazwać
    dofinansowaniem, a obowiązkiem miasta.

    „satry.pustelnik” napisał, że „ktoś tu mija z prawdą”, dlatego postanowiłem
    udowodnić, iż nie robię tego ja!!!
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 16:08
    Szkoda, Szeryfie, że nie planujesz kontynuować tematu (ciekaw jestem
    dlaczego?) - nie dowiem się pewnie zatem, dlaczego w innych krajach na
    zapewnienie ciągłego patrolowania przez jeden zespół (dwóch policjantów +
    koordynator) wystarcza jakieś kilkanaście etatów (zwykle 11-12 - jakby co, to
    służe linkami) natomiast w Markach potrzebnych jest aż 27. Milczeniem zbywasz
    też moje pytanie, czy w innych miastach Polski ta relacja jest podobna i czy
    naprawdę nie dałoby się czegokolwiek z tym zrobić.
    Powtórze się, ale sytuacja, w której finansowanie przez Marki dwóch
    dodatkowych etatów (koszt nie taki mały) dać może wzrost liczby patrolujących
    o jakieś 0,2 (dwie dziesiąte) policjanta a dla zapewnienia patrolowania Marek
    przez 10 policjantów trzeba by utrzymywać 90 etatów dla mnie osobiście jest
    zatrważająca.

  • slaw 25.10.03, 16:10
    BIP z założenia jest tubą propagandową władz, więc nie należy mu wierzyć.
    Należy go traktować tylko jako oficjalne stanowisko władz - i nic więcej.

    Wypada podziękować szeryfowi za uwagi. Każdy taki komentarz rzuca nowe światło
    na naszą rzeczywistość...
    --
    Slaw
  • Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 17:07
    slaw napisał:

    > BIP z założenia jest tubą propagandową władz, więc nie należy mu wierzyć.

    Na czym opierasz swoją opinię?
    Czy mógłbys wskazać choć jeden przykład uprawiania propagandy w biuletynie?
    Czy możesz wskazać choć jeden przykład upoważniajacy Cię do stwierdzenia - "nie
    należy mu wierzyć?"

    Czy zdajesz sobie sprawę że obrażasz ludzi tworzących biuletyn, zarzucając im
    kłamstwa?

    Czy też, cytując Ja_sam z innego wątku:
    Puściłeś bąka,
    niech się błąka?

    Pozdrawiam
  • slaw 25.10.03, 18:41
    Gość portalu: czytelnik napisał(a):
    > > BIP z założenia jest tubą propagandową władz, więc nie należy mu wierzyć.
    > Na czym opierasz swoją opinię?

    Opieram ją na "ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji
    publicznej" oraz na własnych doświadczeniach na ile można wierzyć mediom
    publicznym.

    > Czy mógłbys wskazać choć jeden przykład uprawiania propagandy w biuletynie?

    Kluczem do zrozumienia mojego pierwszego zdania są słowa "z założenia". Otóż
    jeśli BIP jest robiony na zamówienie władz to ma publikować dokładnie to czego
    władze sobie życzą. Tu nie ma miejsca na własne interpretacje czy ocenianie
    wiarygodności otrzymanych materiałów. Ma publikować i już. I gdzie tu jakaś
    rzetelność informacyjna czy obiektywizm ? Po prostu tuba propagandowa i tyle.
    Można jej ufać tylko tyle co władzom. A te lubią podkolorowywać rzeczywistość
    na swoją korzyść...

    > Czy możesz wskazać choć jeden przykład upoważniajacy Cię do stwierdzenia
    > - "nie należy mu wierzyć?"

    Jako taki przykład, choć nieudowodniony, możesz potraktować wypowiedź szeryfa.
    Wynika z niej, że niby BIP nie kłamie, ale całej prawdy też nie podaje... I
    bynajmniej nie traktuję tego jako wadę BIP-u - on po prostu z założenia taki ma
    być, tylko zaglądając tam trzeba o tym pamiętać.

    > Czy zdajesz sobie sprawę że obrażasz ludzi tworzących biuletyn, zarzucając im
    > kłamstwa?

    Hmm, chyba wręcz przeciwnie - zakładam, że wykonują swoją pracę rzetelnie i
    robią dokładnie to za co im płaci Urząd. Oni nie produkują tych informacji -
    oni je tylko mają ubrać w elegancką formę i skutecznie rozpropagować. I z tego
    się wywiązują znakomicie.
    --
    Slaw
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 25.10.03, 21:21
    > slaw napisał:
    >
    > > BIP z założenia jest tubą propagandową władz, więc nie należy mu wierzyć.
    >
    > (...) Czy mógłbys wskazać choć jeden przykład uprawiania propagandy w
    > biuletynie? (...)

    W odpowiedzi również podam i znane sobie powody do traktowanie wielce
    szanownego i czcigodnego BIPu z lekkim przymrużeniem oka:

    Wielka Strategia Rozwoju okazała się taką fanfaronadą. W kilka miesięcy po jej
    opublikowaniu nadal wielu urzędników UM nie zdaje sobie sprawy z jej treści.
    Dodatkowo, po konfrontacji tych planów z właściwymi organami wykonawczymi
    okazuje się, że niektóre z obiecujących projektów w ogóle nie ma szans na
    realizację w najbliższym 20 leciu. Nie chcę tu podawać personalnych szczegółów,
    aby nie zostać posądzonym o obrazę.

    A swoją drogą bardzo cenię informacyjny charakter BIPu.

    MPL

  • Gość: przelocień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 22:06
    Gość portalu: MPL napisał(a):

    > A swoją drogą bardzo cenię informacyjny charakter BIPu.

    Ludzie dobrzy, czegoś tu nie rozumiem.
    Gdyby BIP był tubą propangową, to strategia rozwoju nie miałaby prawa się w nim
    ukazać!!
    Tak gwoli ścisłości.
    Prosty proces myślowy, jak mówi Stary.pustelnik.
    Chyba że nie słuchałem uważnie wykładów z logiki.

    Pozdrawiam
  • slaw 26.10.03, 17:34
    > Gdyby BIP był tubą propangową, to strategia rozwoju nie miałaby prawa się
    > w nim ukazać!!

    Dlaczego ? Przecież taka Strategia Rozwoju to całkiem konkretne osiągnięcie
    władz - więc wykorzystanie jej w działaniach propagandowych jest naturalne.
    Strategię można realizować albo nie, ale władza która ma strategię rozwoju i
    tak jest lepsza od władzy która takiej strategii nie ma.
    --
    Slaw
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 02:28
    Gość portalu: przelocień napisał(a):
    > Ludzie dobrzy, czegoś tu nie rozumiem.
    > Gdyby BIP był tubą propangową, to strategia rozwoju nie miałaby prawa się w
    > nim ukazać!! Tak gwoli ścisłości.
    > Prosty proces myślowy, jak mówi Stary.pustelnik.
    > Chyba że nie słuchałem uważnie wykładów z logiki.

    Choć z logiki pewnie mocny nie jestem (zabolało mnie już za młodu, że "prawda
    lub fałsz" to to samo co "prawda" albo, że zdanie "z fałszu wynika prawda"
    jest prawdziwe) to chciałbym wtrącić swoje trzy grosze.
    Otóż spotkałem się (dziś właśnie) z zarzutem, że nie wypowiedziałem się na ten
    temat i że tylko krytykować potrafię. Choć pora późna i umysł jakby niezbyt
    lotny, to chciałbym zaległość nadrobić.

    Nie wiem, czy Przelocień miał to samo na myśli, co chcę teraz powiedzieć (być
    może nie), ale uważam, że BIP to Bardzo Dobra Robota. Naprawdę. Ciężko winić
    osoby redagujące BIP za jakość uchwalonej strategii rozwoju miasta (do której
    jakości ja też mam multum zastrzeżeń) - tu już uwagi kierować by trzeba do
    Rady Miasta (co gorsza byłej Rady Miasta i to wybieranej przez nas samych).

    Nie wiem, czy jasno się wyraziłem ale jeśli nie, to proszę o wybaczenie - bo
    (jak wsponiałem) pora późnia i umysł jeszcze mniej lotny niż zwykle...


  • Gość: przelocień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 08:55
    Gość portalu: Rafał R. napisał(a):

    > Nie wiem, czy Przelocień miał to samo na myśli, co chcę teraz powiedzieć (być
    > może nie), ale uważam, że BIP to Bardzo Dobra Robota. Naprawdę. Ciężko winić
    > osoby redagujące BIP za jakość uchwalonej strategii rozwoju miasta

    Tak jak cięzko winić redaktorów publikujących na stronach sejmu dokumenty
    sejmowe, druki i ustawy oraz inne rozporzadzenia, za ich merytoryczną treść.

    Jak widać, dokładnie to samo miałem na myśli.

    Pozdrawiam i lecę dalej.
  • stary.pustelnik 25.10.03, 17:37
    Gość portalu: szeryf napisał(a):

    > Miałem już nie kontynuować tego tematu,

    I uważam że bardzo źle.
    Jak rozumiem, sprowokowałem Cię w pewnym sensie, do kontynuacji.
    I uwazam że bardzo dobrze.

    Temat jest tak ważny, że nie powinienes się wycofywać. Ja wiem że jest
    niebezpiecznne,itd,itp. Ty też to wiesz. Ale ja nie wiem nic o realiach pracy
    policji. Ty to wiesz. Dlatego Twoje posty są dla mnie bardzo cenne ponieważ
    rozjaśniają sprawę, lub zaciemniają, ale w kazdym razie zaczynamy lepiej
    rozumiec się i mogę zacząć kształtować sobie swoją własną opinię.

    > ale po długim namyśle postanowiłem obalić tę propagandę,
    > jaką „stary.pustelnik” znalazł na stronie www.marki.pl.

    I uwazam że bardzo dobrze. Niech pogląd spotyka się z poglądem a nie "błąka się
    po kątach" i nagle wypływa nie wiadomo skąd i z czego.

    > „stary.pustelnik” napisał, że „ktoś tu mija z prawdą”,
    > dlatego postanowiłem
    > udowodnić, iż nie robię tego ja!!!

    I też uwazam że bardzo dobrze.
    Pozostaję w oczekiwaniu, jako laik w temacie, na dalsze posty "od środka", oraz
    na odpowiedź na pytania Rafała.

    Pozdrawiam

  • Gość: gbetina IP: *.dyn.optonline.net 25.10.03, 19:10
    witam po przerwie!
    wlasnie przeczytaem co napisal Sheryf i te 100.000 zl na dwa etaty w Mareckiej
    Policji to niezla suma!!! Ciesze sie ze policjant w Pl. dostaje choc
    50.000zl/rok to juz jest cos!!!

    A teraz na powaznie: Czy tam w UM Marki to radni umieja liczyc!!!
    Pisalem i pisze juz ostatni raz na temat Policji Miejskiej, za te pieniadze
    mozna by dac etaty co najmniej 6 policjantom miejskim(moge sie mylic nie znam
    realiow placowych w policji panstwowej)
    Wyborcy powinni rozliczyc tych radnych co glosowali za przekazaniem 100.000zl
    do Wolomina!!! Co za marnotrawstwo!!!
    Czy taki Miejski nie moze patrolowac ulic razem z Panstwowym!!!
    Pisalem o patrolach rowerowych, to tez duze oszczednosci a pojazd niezawodny i
    utrzymuje chlopakow w mojm miescie w wysmienitej kondycji!
    W mojm miescie jest kilka stacji pogotowia, z karetkami ze Polskie "R" nie maja
    porownania, kilka stacji strazy i kilka komisariatow policji, a miasto jest
    wielkosci Marek, wszystko to jest rozproszone po calym miescie.
    W kazdej formacji ludzie tam zatrudnieni dostaja godziwe pieniadze, jest
    bezpiecznie! bo tak ma byc!!! i jesli babcia zadzwoni ze kotek wlazl na drzewo
    i nie chce zejsc przyjezdza straz, ambulans i policja (Krajowi-Polacy sie z
    tego smieja, ale czy to nie jest taniej niz gdyby babcia wchodzac po tego kotka
    zawisla na drzewie i trzeba by ratowac ich oboje)Strazak czy policjant jest
    przeszkolony w udzielaniu pierwszej pomocy, posiada na wyposazeniu aparat do
    reanimacji, do pobudzenia pracy serca itd.
    z kazdego $ radni rozliczaja sie publicznie przed wyborcami i za wywalenie
    100.000zl na dwa etaty tacy radni nie doczekali by konca kadencji!!!
    Placimy podatki i chcemy miec spokojne bezpieczne miasto.
    A na forum Marek tylko sie slyszy ze tego nie mozna zrobic lub tamtego (dobrze
    ze choc ktos porusza tematy)mozna wszystko jesli tylko sie chce!!! wyjsc z tego
    gnoju, wysprzatac lasy, wziac za morde gnojkow z blokowisk, oswietlic ulice, i
    je wyasfaltowac( tu sa bardzo dobre wyasfaltowane ulice, ale wszyscy jezdza tak
    jak przepisy pozwalaja, nie trzeba lamaczy resorow, nawet czarni skrecaja radio
    w samochodzie jadac przez moje miasto, zeby bron Boze policjant nie zatrzymal)
    uzbrojc tereny w wode, gaz, kanalizacje i zyc spokojnie cieszac sie z bliskosci
    stolicy i tego co daje przyroda wokolo Marek!!!
    Nawet najleprze prawo nic nie znaczy jesli nie bedzie egzekwowane z cala
    stanowczoscia
    pzdr.
    GBETINA
  • kojonkoski 27.10.03, 08:38
    Cześć

    Z Twojego postu odnoszę wrażenie że uważasz, że 100 tys. zł na 2-osobowy patrol
    to dużo:
    Policzmy, ile taki policjant zarabia:
    50 tys. zł / 12 mies = 4167 zł
    Z tego 32% idzie na ZUS = 4167 * 0.68 =2834 zł
    Z tego 7% idzie na OFE = 2834 * 0.93 = 2636 zł
    Z tego 19% idzie na podatek dochodowy = 2636 * 0.81 = 2135 zł
    Przybliżę Ci tę kwotę, to ok. 3$ na godzinę

    Czy uważasz, że to dużo?
    Czy tyle pieniędzy starczyłoby na 6 policjantów? -> 2135 / 3 = 711 zł - poniżej
    płacy minimalnej.

    Mieszkasz za granicą i myślisz, że w Polsce tak łatwo zebrać pieniądze na
    wodociągi, kanalizację itp?
    Jeśli w Stanach zarabia się 2.5 raza więcej niż w Polsce, to jest też 2* więcej
    wodociągów, kanalizacji itp.

    W moim mieście to, w moim mieście tamto...
    Rozumiem, że jest tam fajnie, ale nie wkurzaj mnie opowiadając, że "mozna
    wszystko jesli tylko sie chce!!!". Dlaczego więc nie jesteś szejkiem naftowym?

    Ręce mi już zupełnie opadły po poniższym tekście:
    "Pisalem o patrolach rowerowych, to tez duze oszczednosci a pojazd
    niezawodny..."

    Pozdrawiam
    Adam

  • rafal.redel 27.10.03, 09:19
    kojonkoski napisał:
    > (...) Ręce mi już zupełnie opadły po poniższym tekście:
    > "Pisalem o patrolach rowerowych, to tez duze oszczednosci a pojazd
    > niezawodny..."
    A dlaczegóż to po tym tekście opadły Ci ręce, Drogi Kojonkoski?
  • kojonkoski 27.10.03, 09:42
    Pozwól, że odpowiem pytaniem na pytanie.

    Dlaczego nie pojechałeś dzisiaj do pracy rowerem ?
    Czy uważasz, że policjanci powinni ?
  • rafal.redel 27.10.03, 10:13
    kojonkoski napisał:
    > Pozwól, że odpowiem pytaniem na pytanie.
    > Dlaczego nie pojechałeś dzisiaj do pracy rowerem ?
    > Czy uważasz, że policjanci powinni?

    Analogia a'la JKM. Oni na rowerze by nie jechali DO pracy lecz byli W pracy. Ja
    ponoszę koszty swojego dojazdu do pracy z własnej kieszeni, natomiast, gdyby
    pracodawca zlecił mi jeżdżenie w czasie pracy na rowerze zamiast wykonywania
    dotychczasowych obowiązków to oczywiście miałbym do wyboru jedynie
    podporządkowanie się lub szukanie innej pracy.

    Ja jadę do pracy 25 km drogami szybkiego ruchu, podczas, gdy zadaniem policji
    (oczywiście w teorii) jest patrolowanie pewnego kwartału uliczek, osiedli itp.

    Oczywiście w naszych warunkach klimatycznych ma to sens przez jakieś pół roku -
    choć znam i takich co w ostatnią sobotę zasuwali przez całe Markach na
    rowerach :-))

    Ciekawe dlaczego w innych krajach (w tym także o podobnym klimacie) nie widzą w
    tym problemu a Ty zamiast to wyjaśnić odpowiadasz dziwnym pytaniem o moje
    (prywatne, bo za prywatne pieniądze) dojazdy do pracy.
  • kojonkoski 27.10.03, 10:35
    > Oni na rowerze by nie jechali DO pracy lecz byli W pracy.

    Jak sobie wyobrażasz pogoń za złodziejem na rowerze?

    > gdyby
    > pracodawca zlecił mi jeżdżenie w czasie pracy na rowerze zamiast wykonywania
    > dotychczasowych obowiązków to oczywiście miałbym do wyboru jedynie
    > podporządkowanie się lub szukanie innej pracy.

    Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Przez podobne, bzdurne przepisy (np.
    limit benzyny) tak mało ludzi chce pracować w policji.

    > Ja jadę do pracy 25 km drogami szybkiego ruchu, podczas, gdy zadaniem policji
    > (oczywiście w teorii) jest patrolowanie pewnego kwartału uliczek, osiedli
    itp.

    W teorii rzeczywiście. Praktyka jest taka, że Marki mają prawie 10 km długości.
    Jak chcesz jeździć po takim obszarze na rowerze przez 8 godzin ?
    Jak szybka będzie reakcja na zdarzenie?
    Chyba, że ma się to ograniczyć do paru osiedli będących blisko siebie.
    W takim razie, co z pozostałą częścią Marek?

    > Oczywiście w naszych warunkach klimatycznych ma to sens przez jakieś pół
    roku -
    > choć znam i takich co w ostatnią sobotę zasuwali przez całe Markach na
    > rowerach :-))

    Jest to realne przez max 3 miesiące. W lato nie zawsze świeci słońce.
    Co proponujesz przez pozostałe 9 miesięcy?

    > Ciekawe dlaczego w innych krajach (w tym także o podobnym klimacie) nie widzą
    w
    > tym problemu a Ty zamiast to wyjaśnić odpowiadasz dziwnym pytaniem o moje
    > (prywatne, bo za prywatne pieniądze) dojazdy do pracy.

    W jakim kraju o podobnym klimacie nie widzą z tym problemu?

    Pozdrawiam bez oceniania wartości analogii
    Adam



  • rafal.redel 27.10.03, 12:10
    kojonkoski napisał:
    > (...) Jak sobie wyobrażasz pogoń za złodziejem na rowerze?
    Coraz dziwniejsze drogi nasza dyskusja obiera. Pościgi samochodowe dobre są w
    filmach, natomiast podstawową (i podobno skuteczną, jak poczytałem na różnych
    stronach o tej tematyce) funkcją patroli pieszych i rowerowych jest prewencja.
    Ten efekt daje już sama obecność i widoczność (widzialność? bycie widzianym? -
    jak przetłumaczyć "visibility") policji na osiedlach. No ale oczywiście nie
    mamy szans tego uzyskać, gdy Marki patroluje jeden 2-osobowy zespół dla którego
    utrzymania opłacamy DWADZIEŚCIA SIEDEM etatów, więc dyskusja jest rzekłbym
    akademicka. Proponuję ją więc zakończyć.

    > Jest to realne przez max 3 miesiące. W lato nie zawsze świeci słońce. (...)
    Czy piesze patrole (gdyby takowe u nas istniały) też według Ciebie powinny się
    chować, gdy latem pada deszcz?

    > W jakim kraju o podobnym klimacie nie widzą z tym problemu?
    W tym celu muszę przygotować jakieś małe statystyki co do ilości opadów w
    krajach, które "namierzyłem" jako stosujące patrole piesze i konne. Ale w takim
    np. Londynie chyba (o ile dobrze pamiętam) pada sporo? [w poniższym tekście nie
    piszą za dużo o pościgach samochodowych - radzę zwrócić uwagę na akapit, gdzie
    pada kluczowe słowo "visibility"]

    "The City of London Police launched their cycle squad on Wednesday 14 August
    2002 at Bishopsgate police station. Five mountain bikes, sponsored by Deutsche
    Bank, UBS Warburg, The London Stock Exchange and International Corporate
    Protection, were unveiled. The cycle squad took to the streets of London
    immediately after the launch.
    The team of cyclists, selected from Bishopsgate divisional officers, will be
    used for high visibility patrol and provide a fast response to calls. The team
    will also target areas where cycle related crime is committed and cycles are
    used in the commission of crime, for example ride-by phone snatches.
    The bikes, made by Giant and modified by Kit have flashing blue lamps, two-tone
    sirens and Police markings. They feature 27 speed gears, have full suspension
    and disk brakes front and rear. Each officer is supplied with specialist
    cycling gear including a marked police cycle helmet and lightweight body
    armour."

    www.cityoflondon.police.uk


  • kojonkoski 27.10.03, 13:57
    > funkcją patroli pieszych i rowerowych jest prewencja.
    > Ten efekt daje już sama obecność i widoczność (widzialność? bycie widzianym? -
    > jak przetłumaczyć "visibility") policji na osiedlach. No ale oczywiście nie
    > mamy szans tego uzyskać, gdy Marki patroluje jeden 2-osobowy zespół dla

    Zgadzasz się więc, że widoczność jednego czy dwóch patroli pieszych, w 20 tys.
    mieście jest żadna.

    > > Jest to realne przez max 3 miesiące. W lato nie zawsze świeci słońce. (...
    > )
    > Czy piesze patrole (gdyby takowe u nas istniały) też według Ciebie powinny
    się
    > chować, gdy latem pada deszcz?

    Smutna prawda jest taka, że jak pada deszcz, to się chowają, niestety.
    Nie bardzo mają inne wyjście.

    W takich warunkach klimatycznych i terenowych jedynie patrole zmotoryzowane
    posiadają jako taką "visibility".

    Prewencja to nie pościg za przestępcami, ale dyskusja została wywołana w
    kontekście postu gbetiny, który sugerował, aby zamiast samochodów stosować
    rowery cyt.: "duże oszczędności" i "niezawodność".
    Rzeczywiście to mniej kosztuje, ale piesze czy rowerowe patrole nie rozwiążą
    problemu.

    Wiem, że nie ma pieniędzy na nowe samochody.
    Jednak za 100 tys. zł można by kupić mareckiej Policji ponad 28000 litrów
    benzyny za co mogliby przejechać dziennie ok. 800 km więcej i byliby 100 razy
    lepiej widoczni niż patrol pieszy, czy rowerowy.

    Patrole Solidu od czasu do czasu jeżdżą obok chronionych domów i robią to
    samochodami, mimo że właścicele tej firmy chyba dbają o swoje pieniądze.
    Ciekawe ile byłoby śmiechu gdyby jeździli rowerami i czy płaciłbym takiej
    firmie za ochronę.

    Przedstawionego przez Ciebie przykładu z Londynu nie mogę potraktować inaczej
    jak ciekawostki. Dotyczy specyficznych przestępstw i chyba jest eksperymentem.
    Ciekawy jestem, ile takich patroli jest w Londynie w stosunku do liczby patroli
    samochodowych?

    Przypomniałem sobie przykład patrolu rowerowego.
    Widziałem policjantów na rowerze w serialu "Słoneczny patrol" ;-)
    Może u nas też niedługo będzie "Ameryka"! No przynajmniej "Europa"...
    Oby nie Chiny - w Pekinie też policjanci jeżdżą na rowerach.

    Pozdrawiam
    Adam
  • Gość: Rafał R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 10:11
    Rafał napisał:
    > Czy piesze patrole (gdyby takowe u nas istniały) też według Ciebie powinny
    > się chować, gdy latem pada deszcz?

    Kojonkoski napisał:
    > Smutna prawda jest taka, że jak pada deszcz, to się chowają, niestety.
    > Nie bardzo mają inne wyjście.

    W ostatnich dniach października szedłem w okropny deszczowy wieczór ze
    Starówki w stronę Krakowskiego - pomyślałem o naszej dyskusji mijając pieszy
    patrol policji przechadzający się po okolicy. Tak więc deszcz nie jest jakimś
    straszliwym kataklizmem i nie musi przeszkadzać w chodzeniu lub jeżdzeniu
    rowerem po świecie.
    p.s. a w Szwecji są ponoć opony zimowe dla rowerów :-)
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 11.11.03, 19:12
    > p.s. a w Szwecji są ponoć opony zimowe dla rowerów :-)

    Nie ma co żartować, w Polsce też są!

    MPL
  • Gość: gbetina IP: *.dyn.optonline.net 27.10.03, 18:32
    Jesli chodzi o klimatw NY to jest bardzo zblizony do klimatu w okolicach W-wy.

    Jesli chodzi do szybkosc poruszania sie na rowerze jest to duzo szybciej niz na
    piechote, a czasami szybciej mozna dotrzec rowerem niz samochodem.

    Policje ma byc widac na ulicach, wszyscy placza ze nie widzieli patrolu
    policyjnego na ulicy, jadac rowerem mozna obiechac wiecej ulic niz chodzac na
    piechote.

    I jak Stary Pustelnik gdzies wspominal sa ludzie szukajacy dlaczego nie mozna
    czegos zrobic!

    Jesli chodzi o place w Policji to pisalem ze nie znam realiow placowych w
    polskiej Policji. A po przekazaniu 100.000zl do Wolomina i wyremontowaniu w/w
    miescie komisariatu powrocilo do Marek 50.000zl na dwa etaty!!!.

    Prosze nie porownywac zarobkow w PL. i USA, zapominacie kochani o wydatkach
    placonych rowniez w $. Ja place podatek za dom $5.600 rocznie tylko do miasta
    a ile wy placicie podatku miejskiego? o innych podatkach nie wypowiadam sie!

    Wiec chcecie bezpieczne Marki czy chcecie dalej biadolic, i nie ruszyc nawet
    palcem zeby to zmienic! Jacek Fedorowicz w kabarecie mawial: sciagac nalezy od
    prymusa, nie od matola, widzimy gdzie sie sprawdzilo a gdzie nie. No chyba ze
    chcecie poznac moje zdanie na temat pracy policji w Danij, Italij, Meksyku czy
    Kolumbij.

    pzdr.
    Gbetina
  • Gość: szeryf IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 18:51
    Postanowiłem jeszcze odpowiedzieć na parę pytań:
    Co do pytań „Rafała.R” na temat pracy policji w innych krajach, to pragnę
    zwrócić jedną uwagę, iż w większości krajów europejskich w policji niema takiej
    biurokracji.
    Wszystkie prace biurowe (pisanie zeznań, wezwań itp.), prace dyżurnego na
    komisariatach mogą wykonywać osoby cywilne. Natomiast w Polsce statystyczny
    policjant na 8 godzinnej służbie 5 godzin siedzi na komisariacie i wypełnia
    różne kwitki i papierki.
    Ponadto innym problemem komisariatu w Markach jest duża liczba młodych
    policjantów (zaraz po szkole policyjnej). Tacy policjanci muszą ciągle jeździć
    na szkolenia, więc ich rzeczywista obecność na komisariacie jest zerowa.
    Obecność policjantów na komisariacie jest w dużym stopniu uzależniona od władz
    miasta.
    Np. Warszawa, Legionowo oraz inne duże miasta walczą o policjantów już na
    pierwszym roku ich nauki w szkole policyjnej, aby tylko zostali skierowani po
    skończeniu szkoły policyjnej do komisariatów na terenie ich miast. Natomiast
    władze Marek są w tej sprawie zupełnie bierne.
    Co do zarzutów „czytelnika”, to wyjaśnię tylko, iż treść BIP określają władze
    konkretnego miasta lub gminy. Raz na dwa tygodnie przychodzi informatyk, i
    wpisuje konkretny tekst do komputera i zamieszcza go na stronie.
    Na dowód, iż BIP Marek często mija się z prawdą, niech będą różnice pomiędzy
    owacyjnymi tekstami, jak to władze Marek wspomagają policję, a rzeczywistymi
    efektami jakie opisałem w poprzednim liście.

    Natomiast co do dodatkowych płatnych patroli. Na początku roku (zaraz po
    wejściu ustawy) Komenda Główna Policji rozesłała do wszystkich samorządów w
    Polsce (także do Marek) propozycję wykupienia dodatkowych płatnych patroli.
    Gdyby władze Marek rzeczywiście były zainteresowane poprawą bezpieczeństwa, na
    pewno dogadały by się z Komendą Główną Policji i stan bezpieczeństwa w Markach
    by się polepszył.
  • stary.pustelnik 25.10.03, 19:34
    Gość portalu: szeryf napisał(a):

    > Co do zarzutów „czytelnika”, to wyjaśnię tylko, iż treść BIP określają władze
    > konkretnego miasta lub gminy. Raz na dwa tygodnie przychodzi informatyk, i
    > wpisuje konkretny tekst do komputera i zamieszcza go na stronie.

    Szeryfie!
    Z wielką przykrością przeczytałem Twój post.
    To co piszesz w sprawie BIP, to jedna wielka, wierutna bzdura.
    Jeśli czynisz to świadomie, to kłamiesz i to kłamstwo świadomie puszczasz w
    obieg.

    1.” treść BIP określają władze konkretnego miasta lub gminy”
    Gdybyś choć raz zajrzał do biuletynu i przeprowadził prosty proces myślowy, to
    zrozumiałbyś kto i w jaki sposób określa jego treść.

    2. „Raz na dwa tygodnie przychodzi informatyk, i wpisuje konkretny tekst do
    komputera i zamieszcza go na stronie.”
    A to jest też całkowicie wyssane z palca. Gdybyś choć raz zajrzał do biuletynu
    i przeprowadził prosty proces myślowy, to zrozumiałbyś kto i w jaki sposób
    wpisuje konkretny tekst do komputera i zamieszcza go na stronie.

    > Na dowód, iż BIP Marek często mija się z prawdą, niech będą różnice pomiędzy
    > owacyjnymi tekstami, jak to władze Marek wspomagają policję, a rzeczywistymi
    > efektami jakie opisałem w poprzednim liście.

    Dlaczego mam uwierzyć że to BIP mija się z prawdą ponieważ, jak piszesz
    „są różnice pomiędzy owacyjnymi tekstami, jak to władze Marek wspomagają
    policję, a rzeczywistymi efektami jakie opisałem w poprzednim liście.”,
    jeśli złapałem Cię na kłamstwie 1 i 2.

    Od tego momentu jesteś dla mnie niewiarygodny.




    > Na dowód, iż BIP Marek często mija się z prawdą, niech będą różnice pomiędzy
    > owacyjnymi tekstami, jak to władze Marek wspomagają policję, a rzeczywistymi
    > efektami jakie opisałem w poprzednim liście.
    >
    > Natomiast co do dodatkowych płatnych patroli. Na początku roku (zaraz po
    > wejściu ustawy) Komenda Główna Policji rozesłała do wszystkich samorządów w
    > Polsce (także do Marek) propozycję wykupienia dodatkowych płatnych patroli.
    > Gdyby władze Marek rzeczywiście były zainteresowane poprawą bezpieczeństwa,
    na
    > pewno dogadały by się z Komendą Główną Policji i stan bezpieczeństwa w
    Markach
    > by się polepszył.
  • Gość: msp1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 14:08
    Stary Pustelniku! Stary daj sobie spokój z tą dyskusją. "Krytyk i eunuch z
    jednej są parafii.." Pozdrawiam.
  • stary.pustelnik 26.10.03, 14:39
    Gość portalu: msp1 napisał(a):

    > Stary Pustelniku! Stary daj sobie spokój z tą dyskusją. "Krytyk i eunuch z
    > jednej są parafii.." Pozdrawiam.

    Oczywiście.
    Trudno toczyć dyskusję z człowiekiem który ordynarnie kłamie i do tego twierdzi
    że jest policjantem. Dla mnie te dwie rzeczy są nie do pogodzenia.
    Oby to nie był średni poziom policji w Markach.
    Pozdrawiam serdecznie

  • stary.pustelnik 26.10.03, 15:07
    Postanowiłem raz jeszcze zabrać głos w wątku "policyjnym, aby wskazać strony w
    BIP, które dokumentują kłamstwa i zmyślenia Szeryfa:

    1."treść BIP określają władze konkretnego miasta lub gminy."
    ta strona dowodzi że Szeryf kłamie

    2. "Raz na dwa tygodnie przychodzi informatyk, i wpisuje konkretny tekst do
    komputera i zamieszcza go na stronie."
    ta strona dowodzi że Szeryf nie tylko kłamie ale i zmyśla

    A dalej to już tylko prosty proces myślowy.

    Ps. Nie wiem czy mnie się wszystko uda, ale człowiek najbardziej kompetentny w
    sprawach BIP przylatuje dopiero dziś wieczorem.

    Pozdrawiam
  • slaw 26.10.03, 18:01
    stary.pustelnik napisał:
    > 1."treść BIP określają władze konkretnego miasta lub gminy."
    > ta strona dowodzi że Szeryf kłamie

    Ja tam wyczytałem np.:

    Podmioty realizujące Biuletyn Informacji Publicznej:
    • urzędy administracji publicznej
    • samorząd terytorialny [...]

    Biuletyn powinien zawierać i udostępniać:
    • stanowiska w sprawach publicznych [...]

    Odnoszę wrażenie, że myślimy na trochę innych poziomach abstrakcji. Weźmy np.
    tekst: "Burmistrz Janusz Werczyński poinformował, że gmina przeznaczyła
    dodatkowe środki dla Policji, jednak Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie
    kwestionuje legalność zapisów dotyczących dotacji dla Policji."

    stary.pustelnik upiera się, że BIP mówi prawdę, bo Burmistrz faktycznie był na
    sesji Rady Miasta i poinformował...

    szeryf natomiast twierdzi, że BIP nie mówi prawdy, bo nie wspomina, że
    próbowano przekazać pieniądze ze złego działu budżetu miasta i Izba
    Obrachunkowa prawdopodobnie słusznie (zgodnie z prawem...) na to nie pozwoliła.

    Rabin powiedziałby - stary.pustelnik ma rację, szeryf też ma rację.
    --
    Slaw
  • Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 07:03
    Żeby stwierdzenie

    "BIP nie mówi prawdy, bo nie wspomina, że
    próbowano przekazać pieniądze ze złego działu budżetu miasta i Izba
    Obrachunkowa prawdopodobnie słusznie (zgodnie z prawem...) na to nie pozwoliła."
    było prawdziwe, i można było stawiać taki zarzut, brakuje jednej rzeczy:

    zdanie "próbowano przekazać pieniądze ze złego działu budżetu miasta i Izba
    Obrachunkowa prawdopodobnie słusznie (zgodnie z prawem...) na to nie pozwoliła."

    musi się znaleźć w jakimkolwiek oficjalnym dokumencie - uchwale, obwieszczeniu,
    zarządzeniu, decyzji, protokóle z sesji, opinii, stanowisku, informacji,
    protokóle z posiedzenia komisji, interpelacji, zapytaniu radnego, itd. oraz być
    sygnowane danymi osoby odpowiedzialnej za treść tej informacji a wtedy Gmina, i
    tylko wtedy, ma obowiązek opublikować to w BIP.

    Biuletyn to nie gazeta, choć nazwa może być myląca. Tam nie ma miejsca na
    komentarze.

    Jeśli przyjąć Wasz punkt widzenia, to nikt wokół nie mówi prawdy. A jak ma ją
    mówić jeśli o niej nie wie?

    Swoje pretensje kierujecie nie pod tym adresem.

    > Rabin powiedziałby - stary.pustelnik ma rację, szeryf fałszywie uogólnia.

    Na tym swoje uwagi kończę definitywnie, ponieważ faktycznie myślimy na trochę
    innych poziomach abstrakcji.

    Pozdrawiam
  • Gość: Irytek IP: 195.94.206.* 29.10.03, 11:16
    Przeczytałem sobie wpisy w wątku, i ośmielam się zauważyć, iż zbyt dużo
    oscylacji wystąpiło. Mniejszych i większych, ale jednak. Natomiast myśl główna
    tego wątku-ocena pracy policji lub (jak kto woli) nasze życzenia dotyczące prac
    tejże, zostały odsunięte na plan dalszy. Bo zdominowały opinie n/t BIP-u. BIP-
    owszem nadaje się do rozmów jako lektura typu S-F (moja opinia).Natomiast
    kwestia bezpieczeństwa w naszym mieście, do rozmów w tych kategoriach, jak
    mniemam, się nie nadaje.
    Moja opinia o pracy policji mareckiej, jest znana. Wielokrotnie ją
    wypowiadałem.Ale rozumiem, że nie wszyscy ją znają. Dlatego , gwoli
    przypomnienia przedstawię ją jeszcze raz, możliwie zwięźle - JEST DO DUPY !!!
    Uważałem za słuszne ją przypomnieć, ponieważ chciałbym zabrać głos w dyskusji.
    Po pierwsze: fakt jakiegokolwiek dofinansowania, z budżetu miasta (drogi
    Szeryfie) nie uważam za całkiem naturalny(jak to zauważyłeś w wypadku środków
    biurowych). Mam to gdzieś, czy będziesz pisał na klawiaturze, długopisem czy
    rylcem w formie klina na tabliczce glinianej. Mam nawet w ...głębokiej
    obojętności, to czy wogóle będziesz coś pisał. Dla mnie istotnym jest to, czy
    jako funkcjonariusz policji (chyba wiadomo po co ten organ jest?)zapewnisz moim
    dzieciom bezpieczeństwo!!! A pieniądze? Równie dobrze, gmina zamiast ku[pować
    Ci ołowki i temperówki, może je przeznaczyć na obiady dla dzieci, w szkołach.
    Kwestia pieniędzy to problem Waszych generałów i innych takich, którym nasrało
    na pagony.Płaci na to całe społeczeństwo. Również i Ty. Mam nadzieję ,że to
    wyczerpuje problem.
    Sprawa druga. Faktem jest, iż obsada ilościowa przypadających na Marki (trudny
    i rozległy teren) jest zbyt mała. Dyskusja nad tym problemem jest bezsensowna.
    Natomiast kwestia rozpatrzenia sensowności wydatków z budżetu policyjnego na
    poszczególne cele- już taką nie jest. Rozumiem zjawisko występowania umysłowego
    betonu (przykł. P. Kojonkoski). Rozumiem również fakt "oporu" przed
    przestawieniem się na inne formy funkcjonowania, przez funkcjonariuszy, do tej
    pory siedzących wygodnie w radiowozie. Ale to nie usprawiedliwia dalszego
    marnotrawienia naszej kasy i skostniałego sposobu działania.
    Pytanie w tym wypadku brzmi: Czy policjantom w Markach, zależy na służeniu, czy
    na odsłużeniu? I tak, gwoli ścisłości- NIE JEST TO PYTANIE RETORYCZNE.
    Natomiast odpowiedzi, możecie udzielić sobie sami. Ja i tak będę wiedział.
    Przecież widzę co robicie i jak. Jest jeszcze jedno pytanie- jak sobie
    wyobrażacie, Panowie policjanci, współpracę ze społeczeństwem, które widzi, że
    macie je w d.....?
    To pytanie, dla mnie już jest- retoryczne. I dla tego nie wymagam odpowiedzi.
    Ostatnia kwestia. Czuję się zaskoczony mocno, faktem przyznawania
    statusu "rozmów na poziomie..abstrakcji" dyskusji o naszym bezpieczeństwie. O
    ile istotną sprawą są pieniądze i fakty, o tyle bezsensownym jest dywagacja n/t
    czy ktoś kłamie czy nie.Wisi mi opinia Pana X, dotycząca przekazania 50 lub 270
    tyś zł, gdzieś tam. Są mi obojętne dywagacje Pana Y, dotyczące porównań pracy
    policji na Haiti z naszą. Natomiast sprawy dotyczące pomysłów na usprawnienie
    pracy naszej policji. Nie wyrwane z kontekstu naszej rzeczywistości. To dobry
    temat na rozmowę i dyskusje. I w tym miejscu równie ważne jest by pamiętać o
    tym JAK ZROBIĆ, a nie o tym JAK WYTŁUMACZYĆ, ŻE ZROBIĆ SIĘ NIE DA.
    pzdr
  • rafal.redel 29.10.03, 11:37
    Gość portalu: Irytek napisał
    > (...) Są mi obojętne dywagacje Pana Y, dotyczące porównań pracy
    > policji na Haiti z naszą. (...)
    > Natomiast sprawy dotyczące pomysłów na usprawnienie
    > pracy naszej policji. Nie wyrwane z kontekstu naszej rzeczywistości. To dobry
    > temat na rozmowę i dyskusje. I w tym miejscu równie ważne jest by pamiętać o
    > tym JAK ZROBIĆ, a nie o tym JAK WYTŁUMACZYĆ, ŻE ZROBIĆ SIĘ NIE DA.

    Irytku, dla mnie też kluczowym pytaniem jest: co można zrobić, żeby było lepiej
    i nie zadowala mnie jedyna odpowiedź Szeryfa: dać więcej pieniędzy. Pieniądze
    to bardzo ważny czynnik ale doświadczenie uczy, że nieefektywna instytucja może
    zmarnować każdą ilość pieniędzy bez jakiejkolwiek poprawy swojego działania.

    Nie zgodzę się z Tobą natomiast, że nie powinno nas interesować jak to robi
    policja gdzie indziej (choćby i na przywołanym przez Ciebie Haiti - a może i
    tam mają jakieś fajne pomysły?). Właśnie przykłady (używając Twojego
    sformułowania) "wyrwane z kontekstu naszej rzeczywistości" mogą być pomocne dla
    zaprzeczenia tezie, że "to się w ogóle nie da".
    Wracając chociażby po raz en-ty do tego, co mnie najbardziej zszokowało (a
    jakoś nie wydaje się szokować innych): skoro gdzie indziej dla ciągłej pracy
    jednego patrolu wystarcza kilkunastu policjantów a u nas dwudziestu siedmiu to
    czy coś tu nie jest nie w porządku z organizacją pracy? Szeryf pisze, że muszą
    się szkolić, ale czy to oznacza, że gdzie indziej się nie szkolą albo, że mamy
    najlepiej wyszkoloną policję na świecie? (przynajmniej sądząc po czasie
    szkolenia). Szeryf pisze: "biurokracja" ale zgodzisz się, że policjanci
    nieobecni w pracy (podobno połowa składu) nie są specjalnie przeciążeni
    biurokracją. Właśnie przykłady "wyrwane z kontekstu naszej rzeczywistości" mogą
    pomóc w pokazaniu, że da się inaczej.

    Mam jeszcze refleksję z moich osobistych doświadczeń - uczestniczyłem przez rok
    w projekcie w Turcji, tam też co chwila słyszałem: "może gdzie indziej to
    działa, ale my to jesteśmy wyjątkowi". Pod pojęciem "wyjątkowi" kryła się
    oczywiście kiepska organizacja pracy, nawyki, których nie chciało się zmieniać,
    bo przecież "tak robimy od zawsze i jest dobrze" itd. Myślę, że pod tym
    względem u nas często jest podobnie (zresztą po tym pobycie doszedłem do
    wniosku, że Turcja i nasza ojczyzna mają jeszcze wiele innych podobieństw - np.
    jeśli chodzi o sposób wykorzystywania samochodu ale to już inny temat), dlatego
    trzeba dowiadywać się choćby i o przysłowiowych policjantach z Miami czy Haiti
    po to, by zobaczyć, czy i jakie doświadczenia dałoby się przenieść na nasz
    grunt.
    Uff.. rozpisałem się - ciekawe czy ktoś dotarł do tego miejsca :-)


  • Gość: Irytek IP: 195.94.206.* 29.10.03, 13:40
    Ja- dotrwałem. W końcu, tak wiele nie napisałeś. Popatrz na długość moich
    wypowiedzi. Ale jak mnie coś wnerwi, to gadam i gadam bez opamiętania. Widząc
    głupotę i brak zrozumienia spraw oczywistych, staram się ilością trafić do
    betonu (skoro jakość nie daje rady...).Ponoć w kropli jest siła.
    Ale wracając do sedna. Właśnie o to mi chodziło , o czym napisałeś. Tyle tylko,
    że nie mam zamiaru kolejny raz czytać kretyńskich zapytań P.Kojonkoskiego-
    dlaczego do pracy nie dmucham rowerem?(tyle, że tym razem , kierowanych do
    mnie). Obawiam się, że w tym wypadku nie opanował bym się i odpisał- bo k....
    mi się nie chce! Może tak postawioną kwestię obowiązku i możliwości, ten
    osobnik by pojął? Natomiast twierdzę, że w wielu innych miastach naszego kraju,
    pomimo równie małej ilości etatów i trudnego terenu - po prostu MOŻNA. Trzeba
    tylko chcieć. Nie widzę możliwości, prowadzenia dyskusji abstrakcyjnych. Nasze
    bezpieczeństwo to nie abstrakcja. Przynajmniej, nie powinno nią być. Ale doputy
    aż Ci, którzy myślą abstrakcyjnie nie zaczną myśleć konkretnie- nie widzę innej
    metody pokazywania problemu. Tu, Rafale, trzeba po chłopsku,z własnego
    podwórka. Inaczej usłyszysz, że kurewnie Śnieżce do zaspokojenia wystarczyło
    tylko siedmiu krasnoludków, a u nas 27 to i tak zbyt mało. I o czym wtedy
    porozmawiasz? Znów o Turcji? Myślisz, że zrozumieją?
    pzdr
  • rafal.redel 30.10.03, 09:23
    Nowy komendant główny jest - co się rzadko zdarza - chwalony zarówno przez
    polityków "u władzy" jak i przez sporą część opozycji. Co więcej, nie jest
    żadnym byłym SB-kiem, lecz zawsze zajmował się kryminalistyką.
    Może (jeśli go za chwilę nie odwołają, bo u nas ludzie chcący i umiejący robić
    coś merytorycznie szybko wypadają z gry) jest cień szansy na poprawę
    zarządzania polską policją?
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 30.10.03, 09:58
    rafal.redel napisał:

    > (...) Może (...) jest cień szansy na poprawę
    > zarządania polską policją?

    Cień obecnie kładący się na działalność Policji jest tak ogromny, iż trudno mi
    sobie wyobrazić, aby - w myśl fundamentalnych reguł matematyki - wspomniany
    cień szansy pozwolił na diametralną zmianę polaryzacji. A już tym bardziej nie
    konotował bym zmiany na najwyższym szczeblu z pojawieniem się oznak poprawy w
    Markach.

    MPL
  • Gość: Irytek IP: 195.94.206.* 30.10.03, 10:35
    No tak. Te konotacje, nie wyglądają zbyt szczęśliwie. Natomiast drobna korekta
    tekstu Rafała, może zmienić naszą optykę.
    Sugeruję zamienić słowo "szansa" na "nadzieja".
    pzdr
  • Gość: MPL IP: 195.136.50.* 03.11.03, 01:29
    Gość portalu: Irytek napisał(a):

    > (...) drobna korekta
    > tekstu Rafała, może zmienić naszą optykę.
    > Sugeruję zamienić słowo "szansa" na "nadzieja".

    O tak! Ta zmiana ma racje bytu... ;-)

    Czego i Wam wszystkim życzę,
    MPL
  • Gość: Informator IP: *.tele2.pl 11.11.03, 19:57
    Szeryf zaczął temat o policji w Markach, MPL jest w temacie o oponach zimowych.
    Policja w Markach i tak nie jeżdzi rowerami chyba tylko prywatnie.Za długi
    temat i nie wiadomo już o co w tym chodzi.
  • Gość: gbetina IP: *.dyn.optonline.net 11.11.03, 21:27
    chodzi o bezpieczenstwo!

    udzielam sie w temacie poniewaz chce zamieszkac w Markach,
    tu sie wychowalem i z Marek ruszylem w swiat!

    lezy mi na sercu bezpieczenstwo mojej rodziny i mojch sasiadow w Markach.
    Ale czy bede mogl powrocic nie obawiajac sie o swoje zycie i zdrowie, o swoje $,

    Jesli Marki beda jak Trojkat Bermudzki, gdzie mozna zaginac bez wiesci, zostac
    pobitym na ulicy, okradzionym, a moja posesja zamieniona w wysypisko smieci, to
    jest wiecej niz pewne ze nie tylko ja tam sie nie pojawie ale rowniez nikt inny
    z $, kto zna uroki Marek. Sa inne miejscowosci pod Warszawa gdzie mozna zyc
    kozystajac z dobrodziejstw bliskosci stolicy i miec czyste laki i laszy w
    okolicy,
    a co najwazniejsze BEZPIECZENSTWO!!!
    Pzdr.
    Gbetina
  • Gość: Irytek IP: 195.94.206.* 12.11.03, 12:42
    I właśnie w tym miejscu, znajduje pełne uzasadnienie, ostatni post MPL-a, drogi
    Informatorze! :)
    pzdr
    P.S.
    Fakt, że Gbetinie chciało się przypominać, radzę uznać za wybitny przejaw
    dbałości o nasze bezpieczeństwo (i zdrowie!)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.