Dodaj do ulubionych

wojny gangów cd...

11.08.04, 17:37
pewnie słyszeliście że w ostatni piątek doszło do strzelaniny w ogórdu piwnym
na Woli;
rannych zostało dwóch przypadkowych kolesi z czego jeden chyba z tego nie
wyjdzie :(

po lekturze gazet z poczatku tygodnia dowiedziałem się, że prawdopodobnie
chodziło o zlikwidowanie Konrada O. ps. "Obój" - jednego z
żołnierzy "nowodworskiej mafii".

parę dni później też było ciekawie - daję linka i wklejam za przedwczorajszą
Wyborczą i dzisiejszym Życiem Warszawy:

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2220962.html
W ogródkach piwnych strzelali gangsterzy

W poniedziałek policja potwierdziła ostatecznie, że piątkowa strzelanina w
ogródkach piwnych na Woli to wynik porachunków przestępczych. Kule, które
trafiły dwóch przypodkowych mężczyzn, jeden z nich walczy o życie.

- Sprzeczka pomiędzy dwoma rozwydrzonymi gangami - tak określa piątkową
strzelaninę w ogródkach piwnych jeden z policjantów prowadzących sprawę. -
Nie chodziło tu ani o próbę wymuszenia haraczu, ani o kłótnię z ochroną.
Jeżeli doszło do kłótni, to pomiędzy przedstawicielami dwóch wrogich sobie
gangów.

W piątek przy drewnianych ławach ogródka na tyłach dawnego stadionu Olimpii
bawiło się około 90 osób. Strzały padły o godz. 22.30. Wystrzelono kilka kul,
z których dwie raniły przypadkowe osoby, a jedna utkwiła w ścianie mieszkania
przy Deotymy. 22-letni Piotr K., pracownik ogródków, walczy o życie na
oddziale intensywnej terapii Szpitala Bielańskiego. Stan 20-letniego
Radosława S., postrzelonego w bark, określa się jako stabilny. Chłopak
dochodzi do siebie po operacji i jest w stanie zeznawać. Niestety, podobnie
jak większość świadków piątkowych wydarzeń na Woli, niewiele pamięta. - Na
odgłos wystrzału większość osób natychmiast uciekła z ogródka. Z prawie 90
świadków zostało kilka osób, które twierdzą, że nic nie widziały. Wciąż mamy
nadzieję, że pozostali jeszcze się do nas zgłoszą - twierdzi funkcjonariusz
zajmujący się sprawą.

Policja bada, jaką rolę w strzelaninie odegrał 26-letni gangster Konrad O.,
oskarżony w toczącej się właśnie sprawie karnej, który tego samego wieczoru
trafił do szpitala w rodzinnym Nowym Dworze Mazowieckim z raną postrzałową
uda. - Na razie nie łączymy jego osoby z wydarzeniami na Woli - mówi inny
funkcjonariusz. - Choć nie byłbym zdziwiony, gdyby O. bawił się w piątek w
tym lokalu. Zbieg okoliczności jest zbyt duży - dodaje.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=45171

Gangi rozpoczęły wojnę

Porachunki przestępców z Żoliborza i Nowego Dworu Mazowieckiego

Policja wciąż nie znalazła bandytów, którzy w sobotę w barze piwnym na Woli
postrzelili dwie niewinne osoby. W poniedziałek inni gangsterzy porwali
młodego złodzieja samochodów. Pobili go i przestrzelili mu nogi.

W poniedziałek wieczorem sprzed jednego z domów w Jachrance nad Zalewem
Zegrzyńskim został porwany 26-letni Daniel A. figurujący w policyjnych
kartotekach jako złodziej samochodów. Chłopak został podstępnie zwabiony na
ulicę, gdzie w osobowym audi czekało już na niego kilku osiłków. Według
świadków, auto miało nowodworskie tablice rejestracyjne. Napastnicy wysadzili
Daniela na ustronnym parkingu i zaczęli bić. W końcu jeden z oprawców
wyciągnął pistolet.

- Z zimną krwią przestrzelił chłopakowi nogi. Rannego, niemogącego się
poruszać chłopaka zostawili na parkingu - opowiada policjant z komendy
stołecznej.Według jednej z wersji śledztwa, napastnikami byli członkowie
gangu nowodworskiego. Jachranka leży na styku wpływów gangów z Żoliborza i
Nowego Dworu. Czy poszło o prawa do terenu, czy o coś więcej?

W sobotę do Szpitala Bielańskiego trafił z przestrzeloną nogą Konrad O. ps.
Oboj. Z ustaleń policji wynika, że brał on udział w piątkowej strzelaninie w
ogródku piwnym na Woli i tam właśnie został ranny. - Nie jesteśmy jeszcze
pewni, czy był w grupie napastników, czy też był celem strzelających. Po tym
zdarzeniu gangsterzy z Żoliborza i Nowego Dworu zaczęli nosić ze sobą broń.
Niektórzy, bojąc się zemsty, wyjechali z miasta - opowiada stołeczny
policjant.

Na tropie zamachowców z Woli są już warszawscy policjanci. Wspierać ich będą
oficerowie Centralnego Biura Śledczego, którzy kiedyś rozpracowywali gang
nowodworski.

- Wytypowaliśmy już podejrzanych i nie jest wykluczone, że w najbliższym
czasie roześlemy za nimi listy gończe. Niestety zapowiada się, że mamy do
czynienia z kolejną wojną gangów - twierdzi stołeczny policjant zajmujący się
zwalczaniem zorganizowanych grup przestępczych.Starcia miedzy Żoliborzem i
nowodworzanami mogą wynikać z przestępczego "bezkrólewia" w stolicy.

- Żoliborz chce odzyskać maksymalną kontrolę nad miastem. Czerpie znaczne
dochody z haraczy, handlu narkotykami, a przede wszystkim z bazaru na
Wolumenie. Nowy Dwór z kolei liczy, że wypędzi konkurentów, tym bardziej że
może liczyć na pomoc gangu wołomińskiego - twierdzi członek jednego z gangów.

W ciągu ostatnich pięciu lat w wojnach gangu żoliborskiego i nowodworskiego
zginęło 15 osób, z czego cztery zupełnie przypadkowo.
Edytor zaawansowany
  • 11.08.04, 17:41
    tak podsumowując - trzeba uważać gdzie się pije piwo i kto tam zagląda...
    nie wiecie gdzie przesiadują tutejsi mafiozi? - chodzi mi o konkretnych kolesi
    a nie łebków...
    ja tam byłem ostatnio kilka razy w Tawernie i nie widziałem nikogo
    z "ważniejszych" - a jak jest w Pubie ZAMEK? bywa tam ktoś?
  • 12.08.04, 09:07
    rozumiem, ze ich znasz i wiesz, kto jest tym wazniejszym... lepiej chyba nie
    wiedziec.
  • 12.08.04, 09:18
    Ja dość często chodze do "Tawerny" i jeszcze nikogo podejrzanego nie widzialam.
    Jest troche młodzieży, troche drechów sie nieraz tam przypałęta,ale żeby
    jakies "podejrzane typy" sie tam kręciły to nie widzialam.
  • 12.08.04, 09:25
    ... a mnie to chyba już raczej średnio obchodzi, bo tam gdzie ja chodzę tacy
    ludzie nie mają wjazdu... Wolę bywać w miejscu gdzie pokazuje się kilku gejów,
    niż tam gdzie wpuszcza się drechów. Jeszcze nie słyszałem, żeby w jakimś
    normalnym klubie ktoś kogoś nawet zadrasnął, ale jak się bywa w miejscach typu
    EB to niech się nikt nie dziwi, że może tam się nieźle "rozerwać"... ehhh :\
  • 12.08.04, 09:28
    Ty snobie, jak smiesz najezdzac na wspaniale nowodworskie lokale :) A tak serio
    to caly czas mysle nad zorganizowaniem lokalu, ale bedzie polozony w
    egzotycznym miejscu. Na razie jednak cicho sza...
  • 12.08.04, 09:26
    dowcip polega na tym, ze nie zobaczycie. bo juz sie skonczyly czasy osilkow i
    wielu rozdajacych karty w tym powiecie ma normalny, czasem wrecz pedantycznie
    skonstruowany image.
  • 12.08.04, 10:48
    znam z widzenia, a wiem "mniej więcej" - to ci co się wożą Merolem,Audi, BMW i
    czymśtam jeszcze, ale faktycznie większość "znajomych" siedzi...

    jako tych mniej ważnych oceniam zwykłych dresiarzy, drobnych dilerów i łebków
    od wybijania szyb...
  • 19.08.04, 11:58
    ja tez jezdze bmw, mam tez golfa, w ktorym glosno slucham muzyki. prawdopodbnie
    kiedy mnie widzisz uwazasz mnie za jednego z nich. nie sadzisz, ze to
    krzywdzacy i mylny sad.
  • 12.08.04, 11:04
    WŁASNIE ZMARŁ 22 LETNI CHŁOPAK (PRACOWNIK OBSŁUGUJĄCY GRILL)POSTRZELONY W GŁOWE
    [']['][']['][']

    ex_pert napisał:

    > pewnie słyszeliście że w ostatni piątek doszło do strzelaniny w ogórdu piwnym
    > na Woli;
    > rannych zostało dwóch przypadkowych kolesi z czego jeden chyba z tego nie
    > wyjdzie :(
    >
    > po lekturze gazet z poczatku tygodnia dowiedziałem się, że prawdopodobnie
    > chodziło o zlikwidowanie Konrada O. ps. "Obój" - jednego z
    > żołnierzy "nowodworskiej mafii".
    >
    > parę dni później też było ciekawie - daję linka i wklejam za przedwczorajszą
    > Wyborczą i dzisiejszym Życiem Warszawy:
    >
    > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2220962.html
    > W ogródkach piwnych strzelali gangsterzy
    >
    > W poniedziałek policja potwierdziła ostatecznie, że piątkowa strzelanina w
    > ogródkach piwnych na Woli to wynik porachunków przestępczych. Kule, które
    > trafiły dwóch przypodkowych mężczyzn, jeden z nich walczy o życie.
    >
    > - Sprzeczka pomiędzy dwoma rozwydrzonymi gangami - tak określa piątkową
    > strzelaninę w ogródkach piwnych jeden z policjantów prowadzących sprawę. -
    > Nie chodziło tu ani o próbę wymuszenia haraczu, ani o kłótnię z ochroną.
    > Jeżeli doszło do kłótni, to pomiędzy przedstawicielami dwóch wrogich sobie
    > gangów.
    >
    > W piątek przy drewnianych ławach ogródka na tyłach dawnego stadionu Olimpii
    > bawiło się około 90 osób. Strzały padły o godz. 22.30. Wystrzelono kilka kul,
    > z których dwie raniły przypadkowe osoby, a jedna utkwiła w ścianie mieszkania
    > przy Deotymy. 22-letni Piotr K., pracownik ogródków, walczy o życie na
    > oddziale intensywnej terapii Szpitala Bielańskiego. Stan 20-letniego
    > Radosława S., postrzelonego w bark, określa się jako stabilny. Chłopak
    > dochodzi do siebie po operacji i jest w stanie zeznawać. Niestety, podobnie
    > jak większość świadków piątkowych wydarzeń na Woli, niewiele pamięta. - Na
    > odgłos wystrzału większość osób natychmiast uciekła z ogródka. Z prawie 90
    > świadków zostało kilka osób, które twierdzą, że nic nie widziały. Wciąż mamy
    > nadzieję, że pozostali jeszcze się do nas zgłoszą - twierdzi funkcjonariusz
    > zajmujący się sprawą.
    >
    > Policja bada, jaką rolę w strzelaninie odegrał 26-letni gangster Konrad O.,
    > oskarżony w toczącej się właśnie sprawie karnej, który tego samego wieczoru
    > trafił do szpitala w rodzinnym Nowym Dworze Mazowieckim z raną postrzałową
    > uda. - Na razie nie łączymy jego osoby z wydarzeniami na Woli - mówi inny
    > funkcjonariusz. - Choć nie byłbym zdziwiony, gdyby O. bawił się w piątek w
    > tym lokalu. Zbieg okoliczności jest zbyt duży - dodaje.
    > www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=45171
    >
    > Gangi rozpoczęły wojnę
    >
    > Porachunki przestępców z Żoliborza i Nowego Dworu Mazowieckiego
    >
    > Policja wciąż nie znalazła bandytów, którzy w sobotę w barze piwnym na Woli
    > postrzelili dwie niewinne osoby. W poniedziałek inni gangsterzy porwali
    > młodego złodzieja samochodów. Pobili go i przestrzelili mu nogi.
    >
    > W poniedziałek wieczorem sprzed jednego z domów w Jachrance nad Zalewem
    > Zegrzyńskim został porwany 26-letni Daniel A. figurujący w policyjnych
    > kartotekach jako złodziej samochodów. Chłopak został podstępnie zwabiony na
    > ulicę, gdzie w osobowym audi czekało już na niego kilku osiłków. Według
    > świadków, auto miało nowodworskie tablice rejestracyjne. Napastnicy wysadzili
    > Daniela na ustronnym parkingu i zaczęli bić. W końcu jeden z oprawców
    > wyciągnął pistolet.
    >
    > - Z zimną krwią przestrzelił chłopakowi nogi. Rannego, niemogącego się
    > poruszać chłopaka zostawili na parkingu - opowiada policjant z komendy
    > stołecznej.Według jednej z wersji śledztwa, napastnikami byli członkowie
    > gangu nowodworskiego. Jachranka leży na styku wpływów gangów z Żoliborza i
    > Nowego Dworu. Czy poszło o prawa do terenu, czy o coś więcej?
    >
    > W sobotę do Szpitala Bielańskiego trafił z przestrzeloną nogą Konrad O. ps.
    > Oboj. Z ustaleń policji wynika, że brał on udział w piątkowej strzelaninie w
    > ogródku piwnym na Woli i tam właśnie został ranny. - Nie jesteśmy jeszcze
    > pewni, czy był w grupie napastników, czy też był celem strzelających. Po tym
    > zdarzeniu gangsterzy z Żoliborza i Nowego Dworu zaczęli nosić ze sobą broń.
    > Niektórzy, bojąc się zemsty, wyjechali z miasta - opowiada stołeczny
    > policjant.
    >
    > Na tropie zamachowców z Woli są już warszawscy policjanci. Wspierać ich będą
    > oficerowie Centralnego Biura Śledczego, którzy kiedyś rozpracowywali gang
    > nowodworski.
    >
    > - Wytypowaliśmy już podejrzanych i nie jest wykluczone, że w najbliższym
    > czasie roześlemy za nimi listy gończe. Niestety zapowiada się, że mamy do
    > czynienia z kolejną wojną gangów - twierdzi stołeczny policjant zajmujący się
    > zwalczaniem zorganizowanych grup przestępczych.Starcia miedzy Żoliborzem i
    > nowodworzanami mogą wynikać z przestępczego "bezkrólewia" w stolicy.
    >
    > - Żoliborz chce odzyskać maksymalną kontrolę nad miastem. Czerpie znaczne
    > dochody z haraczy, handlu narkotykami, a przede wszystkim z bazaru na
    > Wolumenie. Nowy Dwór z kolei liczy, że wypędzi konkurentów, tym bardziej że
    > może liczyć na pomoc gangu wołomińskiego - twierdzi członek jednego z gangów.
    >
    > W ciągu ostatnich pięciu lat w wojnach gangu żoliborskiego i nowodworskiego
    > zginęło 15 osób, z czego cztery zupełnie przypadkowo.
  • 12.08.04, 15:03
    tak na potwierdzenie słów Zuzy:
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_040812/warszawa_a_4.html
    Zmarł ranny w strzelaninie
    Zmarł postrzelony w głowę pracownik ogródków piwnych na Olimpii. Na razie
    policja nie zatrzymała nikogo zamieszanego w strzelaninę.

    22-letni Piotr K. przez cztery dni walczył o życie. Od początku lekarze
    określali jego stan jako krytyczny, mieli jednak niewielką nadzieję. Mimo ich
    wysiłków mężczyzna zmarł w nocy z wtorku na środę w Szpitalu Bielańskim. Stan
    drugiego z postrzelonych, 20-letniego Radosława S., jest dobry.

    Śledztwo w sprawie wydarzeń na Olimpii trwa. Do tej pory przesłuchano
    kilkanaście osób. Śledczy zlecili badania balistyczne pocisków znalezionych na
    miejscu strzelaniny oraz tego, który wleciał do mieszkania przy ul. Deotymy.
    Policja sprawdzi też pocisk wyciągnięty z nogi 26-letniego Konrada O.,
    gangstera z Nowego Dworu. Jest podejrzenie, że krytycznego wieczoru był na
    Olimpii i to właśnie on był celem zamachu.

    Po piątkowej strzelaninie ogródki piwne na Olimpii są nieczynne. Właściciel
    zapowiedział, że je zlikwiduje
  • 18.08.04, 23:14
    ex_pert napisał:

    > pewnie słyszeliście że w ostatni piątek doszło do strzelaniny w ogródku
    piwnym
    > na Woli;
    > rannych zostało dwóch przypadkowych kolesi z czego jeden chyba z tego nie
    > wyjdzie :(
    >
    > po lekturze gazet z poczatku tygodnia dowiedziałem się, że prawdopodobnie
    > chodziło o zlikwidowanie Konrada O. ps. "Obój" - jednego z
    > żołnierzy "nowodworskiej mafii".

    no to Obój już wącha kwiatki od dołu - tym razem został zlikwidowany:

    za PAP-em:
    Dwóch zamaskowanych mężczyzn wtargnęło w środę wieczorem do Szpitala
    Bielańskiego w Warszawie i zastrzeliło jednego z pacjentów. Przebywał on w
    szpitalu od dwóch tygodni z raną postrzałową nogi.

    Jak poinformował PAP Temistokles Brodowski z zespołu prasowego komendy
    stołecznej policji do tragedii doszło ok. godziny 19.40. Na odział chirurgii
    urazowej szpitala Bielańskiego wtargnęło dwóch mężczyzn. Byli zamaskowani.
    Weszli do sali, w której znajdowało się kilku pacjentów, i oddali ok. sześciu
    strzałów w kierunku 26-letniego Konrada O. Mężczyzna zginął na miejscu,
    napastnicy uciekli.

    Pozostali pacjenci nie zostali ranni, są jedynie w szoku.

    26-latek trafił do szpitala z raną uda prawie dwa tygodnie temu, po
    strzelaninie w Nowym Dworze Mazowieckim. Jak twierdził, nieznany sprawca oddał
    do niego strzały, gdy samochodem podjechał pod swój dom. Tej samej nocy jednak
    doszło do strzelaniny w ogródkach piwnych na Woli, na tyłach dawnego
    stadionu "Olimpii". Zostali ranni dwaj mężczyźni, 22-letni Piotr K. oraz 20-
    letni Radosław S.

    Niewykluczone, że środowa egzekucja to wynik porachunków między grupami
    przestępczymi. Zastrzelony mężczyzna był znany policji.

    Policjanci na razie nie chcą jednak tego potwierdzać - tłumacząc, że jest na to
    jeszcze za wcześnie. Jak powiedział PAP January Majewski z zespołu prasowego
    KSP - "sprawa będzie badana wielowątkowo".


    tak jak już pisałem - niech się powystrzelają...
  • 19.08.04, 07:18
    i bardzo dobrze, jednego mniej...
  • 19.08.04, 08:20
    Dziś w mediach c.d.
  • 19.08.04, 14:53
    gangsterska telenowele mozna by nakrecic ;)
    --
    <><><><><><>< Paladin ><><><><><><>
    Paladinium
  • 19.08.04, 20:16
    www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=45715

    Kim był zabity

    Dwudziestosześcioletni Konrad O. ps. Obój był wiceszefem odbudowującego się
    gangu nowodworskiego.Grupa ta powstała z połączenia bandytów z grupy Nowy Dwór
    i Twierdza Modlin.

    Obój wiązany był z zaginięciem dwóch gangsterów z Nowego Dworu - Brodego i
    Skowrona, którzy zniknęli bez śladu na początku czerwca. Konrad O. odpowiadał
    wraz z... ośmioma innymi członkami gangu modlińskiego w sprawie o wysadzenie w
    powietrze czterech niewinnych osób i zabójstwo dwóch gangsterów w pubie Tartak.
    Jednak przed kilkoma miesiącami sąd uznał, że nie ma potrzeby dalszego
    trzymania Oboja w areszcie i zwolniono go. Na wolności, dzięki grypsom od
    bossa, kierował gangiem. Niedługo potem sąd zwolnił kolejnych członków jego
    bandy i rozbita przez Centralne Biuro Śledcze grupa zaczęła ponownie działać.
    Do Nowego Dworu powrócił strach.

    Przed kilkoma tygodniami, gdy policja zatrzymała ojca chrzestnego warszawskiego
    półświatka Andrzeja H. ps. Korek, grupa nowodworska postanowiła rozszerzyć
    swoje terytorium. Zwłaszcza że siedzący w areszcie bossowie popadli w konflikt
    z czekającymi na proces bonzami gangu żoliborskiego. Obój chciał przejąć dla
    swoich kompanów wpływy z Żoliborza i Woli.

    Wraz z nimi zaczął pojawiać się w knajpach i lokalach należących do
    konkurencji. - Nie spodobało się to gangsterom żoliborskim, a przede wszystkim
    ludziom Rafała S. ps. Szkatuła, który obecnie chce rządzić miastem - opowiada
    członek jednego z gangów.

    Już 6 sierpnia w ogródku piwnym przy Stadionie Olimpii doszło do pierwszego
    epizodu nowej wojny gangów. W lokalu wybuchła strzelanina. Celem napastników
    był Obój, kule dosięgły jednak także dwóch przypadkowych świadków: barmana i
    młodego chłopaka, który przyszedł napić się piwa. W dzień po strzelaninie
    Konrad O. zgłosił się do Szpitala Bielańskiego. Mężczyzna mówił policji, że
    został postrzelony przed swoim domem w Nowym Dworze Mazowieckim. - Bez
    wątpienia brał udział w strzelaninie. Udało mu się jednak uciec zamachowcom -
    mówią policjanci.

    Wiadomo, że po tej strzelaninie członkowie gangu żoliborskiego i nowodworskiego
    zaczęli nosić ze sobą broń palną. Część porusza się tylko w kamizelkach
    kuloodpornych. Domniemany zleceniodawca zamachu na Oboja - Rafał S. ps.
    Szkatuła poszukiwany jest kilkoma listami gończymi.
  • 20.08.04, 08:30
    podziwiam gazety za poscig za sensacja, ale zastanawiam kiedy naucza sie
    rzetelnosci, zamiast lania wody.
  • 20.08.04, 08:56
    p.milewski napisał:

    > zastanawiam kiedy naucza sie rzetelnosci, zamiast lania wody.

    O, kolega widać z gangu... Oops, a może z policji albo prokuratury?
    Może by tak kolega rozwinął swoją błyskotliwą myśl, skoro lepiej
    poinformowany od gazet?

  • 20.08.04, 09:35
    doceniam ta uwage, choc jest dosc ironiczna. co do wykonywanego zawodu przez
    moja skromna osobe to znana jest kilku osodom na tym forum. jesli chodzi o
    rzetelnosc gazet to:
    - nie zgadzaja sie daty
    - nie zgadzaja sie ksywy
    - zly ciag przyczynowo-skutkowy wydarzen
  • 20.08.04, 10:21
    p.milewski napisał:

    > doceniam ta uwage, choc jest dosc ironiczna.

    Taka miała być, ponieważ Twoja wypowiedź była w stylu "Ja wiem
    lepiej, ale nie powiem."

    > co do wykonywanego zawodu przez moja skromna osobe to znana jest
    > kilku osodom na tym forum.

    No to ja pozwolę sobie przypomnieć, że istotą publicznego forum
    jest to, że uczestnicy nie muszą i najczęściej się nie znają, więc
    należy się wypowiadać zrozumiale dla wszystkich. Jeśli kierujesz
    uwagę tylko do znajomych, użyj e-maila.

    > jesli chodzi o rzetelnosc gazet to:
    > - nie zgadzaja sie daty
    > - nie zgadzaja sie ksywy
    > - zly ciag przyczynowo-skutkowy wydarzen

    Odrobiłem lekcje i już wiem, że - jak to sam ująłeś - miałeś parę
    zkrętów w życiu, więc być może rzeczywiście w tym przypadku "wiesz
    lepiej".

    Inna sprawa, że dziennikarze zeszli na psy... Zbyt często za szybko
    publikują - tylko po to, by wyprzedzić innych dziennikarzy. Wypisują
    głupoty, potem to zmieniają, przekręcają nieraz wyrządzając nieodwracalne
    szkody i krzywdy... I, niestety, prawie nigdy za to nie odpowiadają,
    a szkoda. Do tego w 99% mają trudności z językiem polskim, szczególnie
    z gramatyką...

  • 20.08.04, 10:31
    sam zdefiniowales forum oraz to do czego sluzy, wiec po co pytasz o zawod? ale
    faktycznie to juz nie ma znaczenia. to teraz wystarczy, ze dalej odrobisz
    lekcje i wtedy sie dowiesz, ze strzelanina na olimpii nie byla wynikiem
    szwedania sie przez zmarlego po lokalach, ale innych uczynkow. jeden z
    gangsterow z zakroczymia zupelnie inaczej sie nazywal, oczywiscie obydwaj
    znikneli w drugiej polowie czerwca, a dokladnie w jego ostatniej dekadzie.
    zreszta szkoda sie rozpisywac, bo znajac zycie to nie pozwola aby kurz opadl po
    tych zdarzeniach. w tym fachu nikt nie daje sobie odbierac chleba bezkarnie, a
    oni sami wychodza ostatnio z zalozenia, ze "jak u nas bida taka to pierdolnie
    sie i swojaka". tylko, ze tym razem final bedzie prawdopodobnie dosc
    zaskakujacy.
  • 20.08.04, 13:11
    > sam zdefiniowales forum oraz to do czego sluzy, wiec po co pytasz o zawod?

    Pytam o zawód? A wydawało mi się, że zauważyłeś, że moja uwaga była
    ironiczna... A nawet gdybym pytał, to chyba właśnie dlatego, że
    wypowiedziałeś się na forum, a ja cię nie znam, nieprawdaż?

    > ale faktycznie to juz nie ma znaczenia.

    ??

    > to teraz wystarczy, ze dalej odrobisz lekcje i wtedy sie dowiesz

    Od dziennikarzy? Przecież oni, wg ciebie, nie wiedzą...

    > strzelanina na olimpii nie byla wynikiem szwedania sie przez zmarlego
    > po lokalach, ale innych uczynkow. jeden z gangsterow z zakroczymia
    > zupelnie inaczej sie nazywal, oczywiscie obydwaj znikneli w drugiej
    > polowie czerwca, a dokladnie w jego ostatniej dekadzie.

    Wreszcie kawałek użytecznej informacji.

    > zreszta szkoda sie rozpisywac

    To po co w ogóle zaczynać?
  • 23.08.04, 12:54
    stary ironia musi byc wyrazona, ale jesli ktos ma problemy z jezykiem polskim
    to ciezko jest zawrzec w przekazie werbalnym wlasne uczucia.
    gdybys wiedzial jak nalezy szukac, to bys znalazl, a nie zapychal sobie umysl
    dziennikarskim kitem. gdybys czytal cos wiecej niz codzienne gazety, to bys
    znalazl to o czym mowie - problematyka etyki dziennikarskiej.
    a ja to skonczylem, "urwal sie twoj watek jak chejnal", bo byly to po prostu
    plotki, ktore polknales jak mlody pelikan swieza rybke.
  • 23.08.04, 13:32
    p.milewski napisał:

    > stary ironia musi byc wyrazona, ale jesli ktos ma problemy z jezykiem polskim
    > to ciezko jest zawrzec w przekazie werbalnym wlasne uczucia.

    Właśnie widzę...

    > gdybys wiedzial jak nalezy szukac, to bys znalazl, a nie zapychal
    > sobie umysl dziennikarskim kitem. gdybys czytal cos wiecej niz
    > codzienne gazety, to bys znalazl to o czym mowie

    Ha ha ha, a to dobre! Na podstawie kilku zdań, które wcześniej
    napisałem, wiesz, co ja wiem i czym sobie zapycham umysł? Gratuluję!
    Jak często Twoja "intuicja" się sprawdza? Nie jest trudno żyć z taką
    bujną wyobraźnią?

    > a ja to skonczylem, "urwal sie twoj watek jak chejnal", bo byly to po prostu
    > plotki, ktore polknales jak mlody pelikan swieza rybke.

    No pewnie!

  • 20.08.04, 13:26
    a mnie wczoraj krew zalała jak sobie posłuchałam policji, jak to "Obój"
    powiniem zwrócić się do nich o ochronę po poprzedniej strzelaninie,a oni by mu
    jej udzielili.
    no żesz, jak normalny obywatel wzywa policję to albo nie mają samochodu, albo
    brak benzyny, albo całość załogi wyszła gdzieś i się szwęda, a jak bandzior by
    im kiwnął palcem żeby go chronić, to lecieli by na skrzydłach - normalnie
    KOSZMAR
  • 20.08.04, 15:42
    Zuza,po co Ci policja ?
    przeciez TN pisal niedawno <zreszta byl watek> o tym ze w NDMie jest bardzo
    bezpiecznie
    czujmy sei zatem bezpiecznie

    ps. jak jakis bandzieor wyniesie mi sloiki z piwnicy to zatluke!! ;)
    --
    <><><><><><>< Paladin ><><><><><><>
    Paladinium
  • 20.08.04, 20:14
    Ależ drogi Paladinie! A Ty znowu czepiasz się Wielce Szanowej Pani Redaktor z
    TN. Pani Daniszewska czuje się bezpiecznie, gdyż jak wszyscy wiedzą jej mąż
    oprócz kandydowania z listy ugrupowania Pana Burmistrza jest na codzień
    policjantem.
    Jest jednak coś co napawa w tym wszystkim optymizmem. TN w naszym powiecie już
    dogorywa. Nie sprzedaje nawet 900 szt. W końcu ludzie mają dosyć czytania tych
    głupot, dlatego śmierć tego tytułu wydaje się być przesądzona... Tylko co
    dalej? Może będzie jakiś powiew świeżości, bo obecny tytuł zaczął trącić
    padliną...
  • 23.08.04, 17:48
    cms.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=46048

    Groźnie w miejscach publicznych

    Przestępcze porachunki zaczynają przenosić się do centrów handlowych, pubów i
    restauracji

    W nowej wojnie warszawskich gangów mogą znów zginąć niewinni ludzie.
    Skonfliktowani bossowie spotykają się bowiem ze swoimi ludźmi w centrach
    handlowych i popularnych restaura-cjach. A tam będą na nich polować egzekutorzy.


    Pierwszą ofiarą nowej wojny gangów nie był żaden z bandytów ale Piotr K.,
    barman z ogródków piwnych przy stadionie Olimpii. Członkowie gangu
    śródmiejskiego chcieli wyeliminować bandę z Modlina, jednak strzelając, nie
    przejmowali się przypadkowymi ofiarami. To, że w Szpitalu Bielańskim dobili
    Konrada O. ps. Obój, nie likwidując świadków, wynikało tylko z ich strachu
    przed rozjuszeniem policji.

    Na śmierć i życie

    - Obie strony wiedzą, że walczą o życie. Nie zawahają się strzelać nawet przy
    świadkach. A gang śródmiejski dla bezpieczeństwa spotyka się w centrach
    handlowych. Tam prawdopodobnie dojdzie do kolejnego aktu krwawych porachunków -
    mówi oficer CBŚ.

    Naprzeciw siebie stanęli gangsterzy z grupy śródmiejskiej kierowanej przez
    Rafała Skatulskiego ps. Szkatuła i bandy modlińskiej z Dariuszem K. ps. Kary na
    czele. Szkatułowcy z obawy przed zamachami spotykają się tylko w miejscach
    publicznych. Ich ulubionymi miejscami są centra handlowe, gdzie mogą liczyć na
    anonimowość. Z informacji operacyjnych policji wynika, że właśnie tam może
    dojść do próby zabicia Skatulskiego lub jego przybocznych.

    Bez wahania

    Płatni zabójcy z gangu śródmiejskiego są świetnie wyszkoleni i wyposażeni,
    czego dowiedli, zabijając Konrada O. w Szpitalu Bielańskim. Już kilkakrotnie
    otwierali ogień do grupek ludzi stojących w ruchliwych centrach handlowych. -
    Jak dostaną polecenie, mogą zaatakować nawet w popularnej restauracji. W maju
    2002 r. w ludzie Szkatuły na oczach setek świadków zamordowali dwóch członków
    gangu mokotowskiego w centrum handlowym Klif. Są bardzo niebezpieczni, a
    zapowiedzieli, że w razie próby zatrzymania nie dadzą wziąć się żywcem - mówi
    nasz informator. Gang śródmiejski może zaatakować w Nowym Dworze Mazowieckim i
    okolicach Żoliborza, gdzie "modliniacy" czują się najpewniej.

    Zabójcze małolaty

    Z kolei na Szkatułę poluje grupa Dariusza K. ps. Kary. Kiedy w czerwcu 2000
    r. "modliniacy" chcieli się pozbyć szefów rywalizującej z nimi grupy, podłożyli
    bombę w pubie EB. Wybuch rozerwał na strzępy cztery niewinne osoby. Żadna nie
    miała nic wspólnego z półświatkiem. - Zbrojnym ramieniem Modlina są małolaty,
    które były specjalnie szkolone w strzelaniu nawet z jadącego samochodu. Naćpani
    są gotowi urządzić jatkę, np. podczas spotkania Szkatuły z podwładnymi - ocenia
    oficer CBŚ.

    Według naszych informacji, w konflikt modlińsko-śródmiejski mogą się włączyć
    kolejne gangi, wołomiński, mokotowski czy ożarowski.
  • 24.08.04, 14:56
    cos nowego w NEWSWEEK-U
    newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10485
    Wojna nowodworska


    Miejsce po rozbitej mafii pruszkowskiej zajmują jeszcze groźniejsi bandyci z
    innego podwarszawskiego miasteczka - Nowego Dworu Mazowieckiego.


    Podobno na początku było tak, jak w wojnie trojańskiej - poszło o
    kobietę. "Obój" i "Gienio", dwaj liderzy przestępczej szajki z Modlina,
    spotkali na dyskotece młodą piękną dziewczynę. Był alkohol i były tańce.
    Następnego dnia dziewczyna uznała, że została przez nich zgwałcona. Ale zamiast
    na policję, poszła szukać sprawiedliwości u "Białego", znajomego złodzieja z
    Nowego Dworu - konkurenta tych z Modlina.
    - No, to będzie gorąco - stwierdził "Biały", który z "modlińskimi" już dawno
    miał na pieńku, a tu taka okazja. Od tego czasu, a było to pięć lat temu, jest
    gorąco w Nowym Dworze Mazowieckim. W wojnie gangów zginęło już przynajmniej
    dziesięć osób, a najnowszą jej ofiarą jest sam "Obój", zastrzelony z zimną
    krwią w ubiegłą środę w stołecznym Szpitalu Bielańskim.
    Bezwzględna walka między dwiema grupami przestępczymi z Nowego Dworu
    Mazowieckiego (Modlin jest jego dzielnicą) powoli zaczyna przypominać sytuację
    sprzed dekady, gdy bój toczyły gangi z Pruszkowa i Wołomina. Tamto starcie
    dwóch grup przestępczych przetrwali najbardziej bezwzględni, brutalni i sprytni
    gangsterzy. To oni zostali szefami przestępczego podziemia. Nowy Dwór i
    położony po drugiej stronie Narwi Modlin, tak jak Pruszków i Wołomin, leżą obok
    Warszawy.
    Mimo że do wielkiej aglomeracji jest blisko, świat tu całkiem inny. Zapuszczone
    zaułki, alkoholizm, bezrobocie. Na ulicach młodzi ludzie bez wykształcenia i
    perspektyw. To im zorganizowany świat przestępczy oferuje szybkie pieniądze,
    adrenalinę i życie na wysokich obrotach. Stąd wzięli
    się: "Kary", "Hrabia", "Kogut" i "Mały Śledź".
    Wspólne cechy: dresy, złoty łańcuch, łysa głowa i szeroki kark. Znają się od
    dziecka, wychowali się na tej samej ulicy. Trzydziestolatkowie bez
    wykształcenia, pochodzący z ubogich rodzin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.