Dodaj do ulubionych

czy wiedziałeś (aś) że...

06.09.02, 16:14
niemożliwe jest polizanie własnego łokcia?
Gdy mocno kichasz możesz złamać sobie żebra?
Gdy próbujesz powstrzymać kichnięcie naczynia krwionośne w mózgu
lub szyi mogą pęknąć a Ty umarłbyś/umarłabyś?
Gdy kichasz z otwartymi oczyma gałki oczne mogą zostać wypchnięte?
Budowa ciała świnii uniemożliwia jej spojrzenie w niebo?
50% ludności na świecie nigdy nie otrzymała ani nie wykonała telefonu?
Szczury i konie nie mogą wymiotować?
Założenie słuchawek tylko na jedną godzinę powoduje wzrost
ilości bakterii w Twoim uchu o 700%?
Zapalniczkę wynaleziono wcześniej niż zapałki?
Kwakanie kaczki nie powoduje echa i nikt nie wie dlaczego?
23% wszystkich uszkodzeń kopiarek powodowanych jest przez ludzi,
którzy na nie siadają aby skopiować swój tyłek?
W swoim życiu, w czasie snu zjadasz około 70 insektów i 10 pająków?
(Mmmmh!)
Dokładnie jak odciski palców, odcisk języka jest niepowtarzalny?
Ponad 75% osób, które to czytają będą próbować polizać swój łokieć?
To jest naprawdę niemożliwe!

I jeszcze coś:
Gdybyś krzyczał/a nieprzerwanie 8 lat, 7 miesięcy i 6 dni
wyprodukowałbyś/wyprodukowałabyś energię potrzebną do zaparzenia
filiżanki
kawy? Opłaca się?
Orgazm świnii trwa 30 minut. (W moim następnym życiu chcę być świnią)
Gdy uderzasz głową w mur spalasz 150 kalorii. (Ciągle myślę o świnii)
Karaluch bez głowy żyje prze 9 dni zanim umrze z głodu?
Niektóre lwy parzą się do 50 razy w ciągu dnia.
(Mimo wszystko zostaję przy świnii. Jakość przed ilością.)
Motyle liżą swoje stópki. (To musiało zostać powiedziane, interesujące)
Słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią skakać...... (I chyba
dobrze)
Kocie siki fosforyzują w ciemności.(Kto dostaje kasę, żeby coś takiego
badać?)
Oko strusia jest większe niż jego mózg.(Znam laski u których jest
podobnie)
Rozgwiazdy nie posiadają mózgu. (Takie laski też znam)
Niedźwiedzie polarne są mańkutami. (No i??)
Ludzie i delfiny to jedyne stworzenia, które odczuwają przyjemność z powodu
sexu.
(Hej! A co ze świnią???)

Ps
Choć nie jestem z Wąbrzeźna to spodobało mi się wasze formu ;))
Obserwuj wątek
    • Gość: PEGAS Re: czy wiedziałeś (aś) że... IP: *.Wabrzezno.com.pl 06.09.02, 16:49
      A ja chcociaż Ciebie nie znam będę z Tobą pisał chociaż tutaj nikogo teraz nie
      ma. Słuchaj rejestracja - musisz się liczyc z tym, że przez tzw weekend jest
      ogólnie marazm na forum, jednak od poniedziałku maszyna rusza od początku i tak
      w koło. Tak więc stary nie zrażaj sie tym, że tutaj może do poniedziałku byc
      taka posucha.
    • Gość: Maciek Re: czy wiedziałeś (aś) że... IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 16.09.02, 18:24
      Slyszalem ten kawal wczoraj; niezly hmm ??

      "Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżaja obok "tirówek". Żona
      pyta:
      - Kochanie, co tu robia te panie i to tak ubrane???
      - One zarabiaja na nierzadzie.
      - A co to znaczy?
      - Robia ludziom przyjemnosci za pieniadze.
      - A dużo można na tym zarobić??
      - Oj, bardzo dużo, kochanie.
      - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie,
      a czasy takie niepewne...
      Maż unosi brwi ze zdziwienia:
      - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
      - A co muszę zrobić? - pyta żona.
      - Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i
      rób co trzeba. W razie watpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i
      przybiegnij do mnie.
      - Ok. Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca
      pyta:
      - Ile?
      - Stówa.
      - Ale ja mam tylko siedem dych.
      - Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
      Żona biegnie do męża i pyta:
      - Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
      - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, ze za 70to mu
      weźmiesz do ręki.
      Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręka za siedem dych. Gość się zgadza,
      wyciaga co trzeba. Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana
      klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
      - Muszę porozmawiać z menadżerem. Biegnie zdyszana do męża i woła:
      - Józek nie badź świnia!!! Pożycz mu te trzy dychy!!! "
      • Gość: Figo Re: czy wiedziałeś (aś) że... IP: gateway.d* / 10.3.36.* 17.09.02, 11:46
        Siedzi facet w knajpie zalany w trupa, resztka sił i świadomości.
        Zamawia u barmana śledzia. Niestety omamiony alkoholem zamiast włożyć rybkę do buzi, pozwala aby ta wpadła w spodnie, zatrzymując się w gatkach. Pijaczyna idzie do toalety, rozpina spodnie, spogląda w dół i mówi:
        - Ej, że śmierdzisz, to wiedziałem, ale ty masz takie smutne oczy........
        • Gość: Figo Re: czy wiedziałeś (aś) że... IP: gateway.d* / 10.3.36.* 17.09.02, 11:48
          Spotyka sie Rosjanin, Polak i Niemiec, jak to zwykle bywa przechwalają się.
          Niemiec mówi:
          My mamy takiego KingKonga, że jak rozłoży ręce to dotyka wierzowców
          Rosjanin mówi:
          E tam my mamy takiego KingKonga, że jak rozłoży ręce to dotyka dwie planety
          Na to Polak:
          Czy te planety są ciepłe ?
          Rosjanin - no taak
          No to właśnie są jądra naszego KingKonga odpowiada Polak.
          • cwaj Re: czy wiedziałeś (aś) że... 17.09.02, 16:20
            Na Uniwersytecie Jagiellonskim bylo czterech bardzo dobrych studentów,
            radzili sobie ?wietnie na wszystkich egzaminach i testach. Zblizał sie
            egzamin z chemii, miał byc w poniedzialek o 8.00.
            Studenci byli tak pewni siebie, ze przed egzaminem zdecydowali
            imprezowac
            u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Bylo super, ale ostro zapili w
            weekend
            i jak zasneli w niedziele wieczorem, to obudzili sie w poniedzialek ok.
            12.00. Na egzamin oczywiscie nie zdazyli, ale postanowili zabajerowac
            profesora. Tlumaczyli sie, ze w weekend pojechali do kolegów z
            uniwersytetu
            do Poznania, aby poglebiac wiedze i wymienic doswiadczenia, niestety w
            drodze powrotnej, gdzies w lasach zlapali gume, nie mieli koła zapasowego
            i
            bardzo długo czekali na pomoc.
            Dlatego niestety wrócili do Krakowa dopiero kolo poludnia. Profesor
            przemyslal to i mowi:
            OK - mozecie przystapiac do egzaminu jutro rano.
            Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze troche wieczorem
            i
            na drugi dzien przyszli na egzamin pewni siebie.
            Profesor posadzil ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali
            pytania.
            Caly test byl za 100 punktów. Na pierwszej stronie bylo zadanie za 5
            punktów, które wszyscy rozwiazali bez wysilku. Na drugiej stronie bylo
            tylko
            jedno pytanie, ale za to za 95 punktów:
            - "Które koło?"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka