Dodaj do ulubionych

jakie wrażenia z porodu ze szpitala na Bielanach?

02.05.07, 15:04
może podzielicie sie waszymi doświadczeniami z porodu w Toruniu? Jestem ciekawa - teramin mam na czerwiec. Czy jest zmiana na lepsze? Czy przy porodzie może być obecny mąż - czy się za to dodatkowo płaci?
Edytor zaawansowany
  • valeria2 02.05.07, 21:01
    ja rodzila na bielanach razem z mezem i io tych negatywnych opinii jestem
    bardzozadowolona z obslugi:))
    chodzilismy do szkoly rodzenia rowadzona przez glowna polozna z Bielan,zajecia
    odbywaly sie w przedszkolu na skarpie raz wtygodniu.Maz byl przy mnie caly czas-
    ae na poczatku pai pielegniarka nie chcialago wpuscic dlatego powolalismy se na
    ta szkole:))i byook.Nic nie placilismy.Opiekapoloznch -szczegolnie mlodej pani
    Asi oraz lekarce ,ktora dobierala porod i mnie szyla-rewelaja,przyjazna ciepla
    atmosfera
    --
    Piotruś
    mam juz....
  • deepblueangel 05.05.07, 09:37
    Asia, też mam termin na czerwiec:-)
    --
    Ludzik okazał się Amelką:-)
  • vilcza 05.05.07, 12:11
    Ja również mam dobre wspomnienia z pobytu na oddziale porodowym- miła i
    taktowna opieka, nie mam zastrzeżeń, chociaż wiem, że jest wiele osób, które
    mają podstawy żeby być niezadowolonym z "obsługi". Może po prostu dobrze
    trafiliśmy? Być może nie bez znaczenia był fakt, że poród przebiegał bez
    komplikacji, właściwie niepotrzebny był nawet lekarz :)
    Nikt nie robił żadnego problemu z pobytem męża na oddziale, pani położna nawet
    ponaglała mnie, że jeśli mąż już zaraz nie przyjdzie to za chwilę będzie za
    późno :-))
    Za nic nie płaciliśmy.

    Takiej sielanki niestety nie było juz na oddziale położniczym. O ile opieka
    lekarska nad kobietą naprawdę dobra, o tyle opieka nad dzieckiem co najmniej
    dziwna. Zbyt mało pielęgniarek, wszystko w biegu, zero informacji, pomocy,
    kontakt z pediatrą też mizerny. Po prostu fabryka. Alleluja i do przodu, jak
    mawia pewien pan.
    Polecam duzo bezczelnosci, zdaje sie ze tylko wtedy mozna wyegzekwowac odrobine
    pomocy.

    Pozdrowienia!
    -
    Forum lokalne: Toruń- Kącik Rodziców i Dzieci
  • mazajac 05.05.07, 16:21
    ja wolę o swoim porodzie nie pisać, bo jeszcze się kóraś z przyszłych mam
    zrazi, powiem tylko tyle o ile na patologii ciąży było bardzo fajnie to na
    porodówce okropnie, albo i gorzej, szkoda słów, może teraz coś sie zmieniło, ja
    rodziłam w czerwcu ubiegłego roku, gdy jeszcze nie było remontu...
    --
    Mamusia Franusia.....
  • astronia 07.05.07, 11:03
    ja tez rodziłam w czerwcu :)2006
    i na patologii lezałam :D
    --
    Michałek
  • mazajac 08.05.07, 16:11
    ja leżałam na patologii nr 2 od 29 maja do 29 czerwca, w pokoju nr 5
    --
    Mamusia Franusia.....
  • astronia 09.05.07, 10:20
    jak mozesz i masz jakieś zdjecie podeslij mi na gazetowego ja mam swoje w
    sygnaturce :D
    --
    Michałek
  • mazajac 09.05.07, 10:22
    odezwe się na gazetowego mój nr gg 3414377
    --
    Mamusia Franusia.....
  • nikelpigel 06.05.07, 21:15
    ja rodziłam świezo po remoncie i byłam bardzo zadowolona. Sala super, choc w
    czasie porodu nie było to dla mnie istotne :) Rodziłam sama z własnej woli i
    wcale tego nie żałowałam. Opieke miałam naprawde super. Personel miły i
    wspierający na duchu.
  • magdoska1 07.05.07, 07:38
    ja rodziłam przed remontem i moje wrażenia też są miłe-obsługa dobra i rodziłam
    z mężem nie było problemów a właściwie zdecydował się dzieki lekarzowi
  • astronia 07.05.07, 11:07
    no to macie fajnie ja po przebytych tam przygodach podziękuję za drugie
    dziecko ...michał bedzie jedynakiem nie chciałabym przezywać tego wszystkiego
    jeszcze raz dla mnie gorzej być nie mogło mimo opini ze opieka i tak dalej
    dobra to ja obalam ten mit
    ale nie bede się rozpisywała bo przyszłe matki nie chciałyby tego czytać
    badźcie dobrej mysli !
    --
    Michałek
  • barbie-torun 08.05.07, 07:42
    pomimo sredniej opieki i trudów rodzenia
    na Bielanach rodziłam 4 razy
    ostatni raz 30.11.2005 i najmniejsza opieka położnych była
    braki w personelu !
    też chodziłam na szkoły rodzenia za każdym razem
    i ostatnio na ćwiczenia do położnej W. z porodówki("Maleństwo")
    jak miała dyżur to bardzo pomagała i informowała o wszystkim,
    mąż też 4 razy rodził ze mną :)
    cieżko była ale po chwili zapomina się o bólach
    bo kruszynka jest na świecie,

    astoria jeśli nie chodziłaś an szkołę rodzenia to odczucia masz inne
    i na pewno trudniej było Ci znosić skurcze,
    jak zajdziesz w 2 ciąże to do szkółki
    poćwiczyć, pooddychać
    a kolejny poród jest szybszy i zazwyczaj łatwiejszy,
    nie skazuj synka na jedynactwo

    Basia- mama czwórki od szkolniaka do niemowlaka
  • astronia 09.05.07, 10:18
    ja miałam cc ....naprawdę wolę nie wspominać i nie opowiadać jak to była dla
    mnie koszmar ......zero opieki zero zainteresowania nic kompletnie naprawdę nie
    polecam tego szpitala ani nikogo z tego szpitala ...no może doktora Kipigrocha
    mimo ze nie znał mnie pomógl mi bardzo dużo już poporodzie ....
    --
    Michałek
  • kama1978k 08.05.07, 08:34
    Ja podobnie jak większośc kolezanek mam bardzo dobre wspomnienia z porodówki.
    Również chodziałam do szkoły rodzenia Maleństwo i całym sercem polecam
    Oddziałową na porodówce ( która prowadzi tą szkołę rodzenia ). BYła ze mną
    podczas porodu a pozatym jest zupełnie inne podejście pozostałych położnych
    poinformowanych o uczestnictwie w zajęciach szkoły rodzenia. Miałam dość
    ciężki poród - lekarz był potrzebny i okazał się naprawdę bardzo pomocny. Do
    kieszeni można schować zasady Fundacji rodzić po ludzku w przypadku kiedy
    poród jest zagrożony. Dla mnie to jakieś czcze mżonki. Zdecydowanie gorsza
    jest obsługa na położnictwie, a generalnie strona noworodkowa. Zero pomocy,
    zero zrozumienia. Po kilku dniach zostałam przeniesiona na Oddział Izolacyjny.
    Cisza, spokój - byłam sama z dzieckiem na sali. Naprawdę bardzo sympatycznie.
    Zasadniczo poród i pobyt po nim w szpitalu ( jako całość ) wspominam
    nieciekawie ( poza obsługą na porodówce ). I tez przez pierwsze miesiące
    zarzekałam sie ze następnego dziecka nie będzie. Ale teraz marzę o następnym
    dziecku. Będę rodziła na Bielanach ( bo nie mam innego wyjścia - chociaż
    skrycie wierzę że w końcu porodówka przy Matopacie powstanie ). Ale
    zdecydowanie szkoła rodzenia Janiny Wronieckiej. Aha. Ja rodziłam z mężem ale
    płaciliś my za poród - 400 zł, korzystaliśmy z salki o podwyższonym
    standardzie ( teraz po remoncie chyba nie ma takiej potrzeby ). Pozdrawiam
    --
    Filip
  • asia261 08.05.07, 09:25
    - do deepblueangel - to może sie spotkamy:-) ja mam termin na połowe czerwca;
    - dzięki za odpowiedzi - zobaczymy jakie wrażenia bede miala ja, narazie tochę się stresuję; do szkoły rodzenia nie chodziłam, ale mimo to wierzę, że trafię na miłe pielęgniarki;
    pozdrawiam wszystkie mamuśki:-)
  • bociek77 08.05.07, 20:59
    rodziłam na początku grudnia zeszłego roku

    >>>> do mazajac <<<< - też leżałam na pataologii 2 w sali nr 5 prawie miesiąc :-)

    w sumie sam poród wspominam dobrze ale juz pobyt na patologii to były dla mnie
    prawdziwe katusze lekarze niewiele mówili, żadnych przepustek bardzo
    przygnębiający listopad, mimo iż termin miałam dopiero na 23 grudnia nagle bez
    żadnych wskazań stwierdzili że podadzą mi oksytocynę 30 listopada no i jak
    podali to się zaczęło po 24 godzinach od odejścia wód urodziłam i po kolejnej
    dawce oksytocyny ach długo by pisać jednym słowem mam dużo zastrzeżeń co do
    prowadzenia w szpitalu mojej ciąży
    na szczęście wszystko dobrze się skończyło urodziłam kruszynkę 2600 ale zdrowiutką

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka