Dodaj do ulubionych

Pożegnanie i prośba

07.07.10, 18:40
Kochane dziewczyny,
przez ostatnie trzy lata, jako siła-poniekąd-fachowa wink, bywałam tu bardzo
częstym gościem. Mądrzyłam się w wielu wątkach, dzieliłam wasze smutki i
radości, chwaliłam się osiągnięciami i żaliłam, gdy coś szło nie po mojej
myśli... Podsumowując, zostawiłam na tym forum kawał swojego życia...
Dlatego dziś, z wielkim trudem przychodzi mi napisanie tych słów, ale muszę to
z siebie wyrzucić:
AMBITNA STUDENTKA POŁOŻNICTWA NIE POJAWI SIĘ TU NIGDY WIĘCEJ...
Komu żal, niech westchnie sobie nad ambitną studentką, komu nie żal niech nie
wzdycha.
I na koniec, wielka prośba w imieniu obecnych i przyszłych studentek
położnictwa (tych ambitnych i tych trochę mniej wink). Jeśli będziecie kiedyś
mieć okazję (i nie będzie to dla was szczególnie uciążliwe), to starajcie się
stwarzać tym dziewczynom szanse do nauki. Zarówno poprzez "udostępnianie
siebie" jak i poprzez przekazywanie im wiedzy, którą same dysponujecie oraz
przez zarażanie swoją postawą zaufania w siły i mądrość natury. Wspomnijcie na
ambitną studentkę, która kiedyś dzieliła się z Wam całą swoją wiedzą i
pomóżcie wykształcić się kolejnemu pokoleniu położnych.
Edytor zaawansowany
  • eps 07.07.10, 18:46
    bardzo, ale to bardzo szkoda że odchodzisz crying


    --
    Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
    jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
    Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
  • karj-oka 07.07.10, 18:50
    No co Ty Kaakaa? Zupełnie nie wyobrażam sobie tego forum bez Ciebie! No i nie
    chcę być niegrzeczna, ani wścibska, ale wali mi wielkim młotem w głowie pytanie
    "dlaczego?"...
  • sziszaczek 07.07.10, 18:50
    jakoś smutno to zabrzmiało...
    --
    "Nie wystarczy dobrze się rozciągnąć i rytmicznie oddychać, żeby poród był
    pięknym przeżyciem. Najważniejsze jest to, co dzieje się w głowie."

    - Sheila Kitzinger
  • annairam 07.07.10, 19:24
    Byłoby bardzo żal... Jestem zszokowana. Mam nadzieję, że chodzi tylko o
    to, że Ambitna Studentka Położnictwa się już nie pojawi lecz zastąpi ją
    Ambitna Położna...
  • kaeira 07.07.10, 19:53
    annairam napisała:
    > Mam nadzieję, że chodzi tylko o to, że Ambitna Studentka Położnictwa się już nie pojawi lecz zastąpi ją Ambitna Położna...

    Też mam taką nadzieję... sad


    --
    I'm the best at what I do
  • karj-oka 07.07.10, 20:00
    No i to jest jedyne wyjaśnienie jakie rozumiem i jakie akceptuję!smile

    Kaakaa, no co Ty? Jakieś szarady nam tutaj robisz...? Pisz co się dzieje, bo stres w ciąży szkodzi...
  • kawo-szka 07.07.10, 22:03
    kaakaa napisała:

    > AMBITNA STUDENTKA POŁOŻNICTWA NIE POJAWI SIĘ TU NIGDY WIĘCEJ...

    Zatem napiszę tak:
    Kochana, WIELKIE GRATULACJE PANI MAGISTER!!!!!!! smile)))
    To, że studentka Kaakaa to już przeszłość - wiadoma sprawa.
    Teraz czas na położną Kaakaa - która wreszcie w pełni będzie
    tu z nami smile

    Prawda?
    Mam rację?

    --
    Gentleman to człowiek, który nazywa kota kotem, nawet gdy się o
    niego potknie.
    http://www.suwaczki.com/tickers/relganliwf5ue0xk.png
  • gos85 07.07.10, 22:07
    No i ja też mam nadzieję że to jest takie potzrymanie w napięciu, żeby zaraz napisać że już jesteś Położną pełną gębąwink

    Bo ja mam plany wiążące Ciebie z moimi planowanymi w przyszłości ciążami i porodamiwink A Twoja wiedza i wsparcie są nieocenione dla wielu Dziewczyn na tym forum..więc nie znikaj bardzo proszę!!!
    --
    http://lb2f.lilypie.com/zylSp1.png
  • kaakaa 07.07.10, 22:51
    ...chciałam Was jeszcze trochę w niepewności potrzymać, ale jak zaczęły do mnie
    zaniepokojone maile spływać na priva, to postanowiłam się nad Wami nie znęcać
    dłużej, bo to chyba niehumanitarne jednak jest... wink
    Przypuszczałam, że na tyle dobrze znacie już moją skłonność do zgrywy i
    kamuflażu, że nikt się na ten subtelny żarcik nie nabierze... a tu taka
    niespodzianka, hi, hi... Jasne, że miałam na myśli tylko tyle, że więcej tu się
    nie pojawię jako studentka położnictwa, bo zdając dzisiejszy egzamin (dzięki Ci,
    nieoceniona Pani Justyno, pacjentko patologii ciży, która zgodziłaś się znosić
    moją obecność i upierdliwość!) zakończyłam moje studia na położnictwie. Że
    jestem położną, to się nie pochwalę dopóki dyplomu nie dostanę do łapy, bo w
    przypadku tej szkoły, po trzech latach doświadczeń nabrałam silnej nieufności,
    ale pewne jest, że studentką już nie jestem i studentką położnictwa już nie
    będę, bo licencjat mnie w pełni satysfakcjonuje w tej dziedzinie.
    No, i rzecz jasna, annairam, jako ta, która pierwsza przejrzała mój niecny żart
    wygrywa nagrodę główną w postaci dożywotniego abonamentu na konsultacje
    położnicze... wink
    Oczywiście, dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie w ostatnich dniach
    modlitwą, ciepłymi myślami, trzymaniem kciuków, czy innymi metodami - bardzo to
    się skuteczne okazało! I, rzecz jasna, deklaruję Wam dozgonną wierność, bo żyć
    bez Was już nie potrafię smile
  • gos85 07.07.10, 22:56
    HURRRA!!!! big_grin


    Gratuluję ogromnie!!
    I uprzedzam że będę z Twojej wiedzy korzystać chętnie (na tyle ile to będziesz w stanie znieśćlwink)

    I teraz będziesz szukać pracy w jakimś warszawskim szpitalu?
    Czy praktyka u położnej domowej?wink
    --
    http://lb2f.lilypie.com/zylSp1.png
  • karj-oka 07.07.10, 22:59
    No! To brzmi jakby dużo, dużo lepiej. I mój młodzian w brzuchu zaraz też się lepiej poczuł i wierzgać z ochotą zaczął (może fiknie w nocy?) smile

    To od kiedy domowe przyjmujesz? No i bierzesz pod uwagę dojazdy do Poznania?wink A pośladkowy SN przyjmiesz?smile (tfu, tfu, niechaj on się ułoży jak należy!)
  • monicus 07.07.10, 23:49
    nie wiem czy takie zgrywy Ci dobra reklamę zrobią big_grin
  • kropkaa 08.07.10, 00:28
    Serdeczne gratulacje!!!
    Masz już nowe plany? Może byś została wykładowcą na położnictwie?
    Myślę, że drugi doktorat nie byłby potrzebnysmile
    Oj, dziewczyny, po tytule zabrzmiało groźnie, ale jak tylko doszłam
    do ASP to od razu wiedziałam, że Pani Położna nas robi w balona! Po
    co nam studentka skoro mamy ABSOLWENTKĘ!!!
    Jeszcze raz ogromne wyrazy uznania. Szybko zleciało - pamiętam, jak
    kilka osób się zastanawiało nad studiami. No i mała Kaakaa już nie
    taka małasmile
  • silije.amj 08.07.10, 01:06
    Ja też gratuluję.
    Chciałabym Cię poznać na żywo.

    --
    Zakręt na drodze
  • eps 08.07.10, 08:41
    ja myślałam że naprawdę przestaniesz sie odzywać.
    Dzięki że jednak nie, bo jakoś tak bardzo, ale to bardzo kojarzysz mi sie z tym
    forum i bez Ciebie to miejsce nie byłoby takie samo.
    --
    Poród, choć niełatwy, może być taką manifestacją kobiecej mocy, a rola położnej
    jest zupełnie inna, niż skłonna byłam uważać by Katarzyna Oleś położna domowa.
    Dawid - 2006;Krystian - 2007; Ona - sierpień 2010
  • sziszaczek 08.07.10, 09:09
    Kaakaa kamień z serca...smile i mega gratulacje smile)
    --
    "Nie wystarczy dobrze się rozciągnąć i rytmicznie oddychać, żeby poród był
    pięknym przeżyciem. Najważniejsze jest to, co dzieje się w głowie."

    - Sheila Kitzinger
  • bonga_dax1 08.07.10, 09:23
    Serdeczne gratulacje. Ech, szkoda że nie mieszkasz w Łodzi, bo bym Ci już teraz
    żyć nie dała, żebyś mnie jakoś powspierała przy porodzie wink
  • joannapoznan 08.07.10, 09:32
    HURA!!! a nie rozważasz przypadkiem jeszcze przeprowadzki? tak
    bliżej Poznania byśmy Cię potrzebowaływink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44j4g88af1e.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/thgf43r8crg13hdm.png
  • marianna0077 08.07.10, 09:39
    No, mi chyba jednak ciąża na mózg działa, bo weszłam dziś na Twój
    wątek i zamarłam. Dobrze, że od razu sprawa się wyjaśniła i nie
    musiałam się denerwować dłużej niż kilkanaście sekund smile
    Masz mnie smile

    A poza tym to wspaniale, bardzo się cieszę że powiększy się
    szczęśliwe grono kobiet, którym dane będzie w spokoju, pięknie i
    naturalnie doświadczyć cudu narodzin.
    Domyślam się, że doktor kaaka bedzie się na jeżdżenie po domach
    nakierowywać? (ciekawe czy jesteś jedyną położną w tym kraju po
    doktoracie swoją drogą smile)
    Serdecznie gratuluję. I wyrażę oczywiście ubolewanie że tak daleko
    mieszkasz, i nie bedę mogła sama doświadczyć dobrodziejstw Twej
    opieki w realu, ale ulżyło mi ogromnie, że chociaż wirtualnie
    zostajesz w moim życiu smile
  • kaakaa 08.07.10, 09:32
    Ale to miłe, że komuś byłoby mnie brak wink
    Poza wszystkim, tym, że niektóre z Was dały się wkręcić sprawiłyście mi
    niekłamana (choć, przyznaję, że głupkowatą) radość, bo cóż to za żart, na który
    nikt się nie nabierze? wink
  • edytadk 08.07.10, 10:57
    Gratuluję i cieszę się niezmiernie, że moje pierwsze przeczucia, że coś z tym
    pożegnaniem jest podejrzane, okazały się prawidłowe. W moim odczuciu, bez Ciebie
    to nie byłoby już to samo forumsad. Cieszę się bardzo, Pani Absolwentko!smile
  • annairam 08.07.10, 11:33
    Gratulacje! Jestem dla Ciebie pełna podziwu.

    W pierwszej chwili naprawdę się przestraszyłam, że mogłoby nam tu Ciebie
    zabraknąć. W drugiej pomyślałam: nie, to przecież niemożliwe!

    Z możliwości konsultacji położniczych obiecuję skorzystać wink.
  • sziszaczek 08.07.10, 13:00
    a można z ciekawości i wscibskosci spytac o plany zawodowe? smile
    --
    "Nie wystarczy dobrze się rozciągnąć i rytmicznie oddychać, żeby poród był
    pięknym przeżyciem. Najważniejsze jest to, co dzieje się w głowie."

    - Sheila Kitzinger
  • kropkaa 09.07.10, 00:02
    > No i mała Kaakaa już nie taka małasmile
    Pragnę tylko wyjaśnić, bo inaczej myślałam, a inaczej to jakoś brzmi
    napisane, że chodzi mi o Kaakę jr. Czyli chyba lepiej by zabrzmiało
    Kaczątko, ale to też nie bardzo, więc jakoś wyszło z tego dokładnie
    nie to, co chciałam.
  • kaakaa 09.07.10, 08:11
    kropkaa napisała:

    > Pragnę tylko wyjaśnić, bo inaczej myślałam, a inaczej to jakoś brzmi
    > napisane, że chodzi mi o Kaakę jr.

    Kropkao, w żadnej chwile nie rozumiałem tego wpisu inaczej. I, w istocie, moja
    Irenka nie jest już wcale mała. Nawet się jakiś czas temu spontanicznie
    odstawiła, więc to już samodzielna dziewczynka. Tylko sypiać nadal lubi we mną i
    z trudem daje się przełożyć do własnego łóżeczka i raczej nie na długo sad
  • soldie 08.07.10, 15:08
    No kaakaa ale wykręciłaś nam numer. Mimo, iż domyśliłam się co za tym stoi to
    muszę przyznać, że się wzruszyłam tym wpisem- talent z ciebiesmile Oczywiście
    dołączam sie do gratulacji i życzę szczęścia i błogosławieństwa z nieba dla
    ciebie w dalszej położniczej karierze, oby cuda ci się zawsze przytrafiały smile
  • kaakaa 08.07.10, 15:26
    Padają tu pytania o moje plany, więc czuję się w obowiązku jakoś się do tego
    odnieść.
    Otóż... planów zawodowych nie mam na razie żadnych...
    Po pierwsze, do końca roku muszę oddać się realizacji planów osobistych i te z
    Was, które napomykają o przeprowadzce w kierunku Poznania, jakby coś
    wiedziały... ale więcej w tej chwili zdradzić nie mogę. Obiecuję, że jak zapadną
    decyzje, to wszystko uczciwie Wam wyśpiewam.
    Po drugie, mój małżonek ślubny zapowiedział, że na realizację przeze mnie zawodu
    samodzielnej położnej (konkretnie, jeżdżenie do porodów o nieprzewidzianych
    porach i powroty o jeszcze bardziej nieprzewidzianych) on zgody nie wyraża.
    Muszę się trochę z jego zdaniem liczyć, bo jak mi zamknie dopływ gotówki, to z
    głodu umrę i nic Wam po mnie jak będę umarta wink Oczywiście, wszystkie moje
    znajome, które doświadczyły dobrodziejstwa porodu domowego uważają, że mój mąż
    jest pozbawiony serca. Ja jednak przyznaję uczciwie, że trochę go rozumiem - w
    końcu to jemu ślubowałam a nie rozmnażającym się kobietom, więc czuje, że ma
    prawo ode mnie egzekwować podjęte zobowiązania.
    Po trzecie, mam pracę na uczelni, do której powinnam wrócić i zastanowić się
    dobrze jak ją zmyślnie połączyć z moim nowym zawodem i aktualnymi
    zainteresowaniami. Jest tyle zagadnień naukowych z pogranicza położnictwa i
    psychologii, którymi należałoby się zająć, że tylko brać i rwać i habilitację
    pisać. Ale do tego trzeba się z głową przygotować...
    Po czwarte, marzy mi się miejsce w internecie gdzie kobiety zainteresowane
    porodem domowym albo chociaż naturalnym (a może i położne?), znalazłyby fachową
    wiedzę i wsparcie. Niby jest nasze forum, niby są "Dobrze urodzeni" i fubdacja
    RpL jest "Dobry poród" ale jakoś nie mam poczucia, że to właśnie to...
    Po piąte, monicus ma pewien plan, w który chce mnie zaangażować. Zdradzę tylko,
    że ma się ten plan do VBAC a więcej nic nie powiem.
    Po szóste, mam oferte pracy ze szpitala (bardzo przyzwoitego), z której na pewno
    nie skorzystam, bo (poza innymi kwestiami) mąż nie wyrazi zgody. Ale gdyby coś,
    to mogę zaczynać jak tylko odbiorę prawo wykonywania zawodu...
    Po siódme, jest tyle konferencji i innych ciekawych eventów, w które chciałąbym
    się zaangażować...
    Po ósme, marzy mi się zlot forumowy. Istnieje cień szansy, że niedługo (kwestia
    najbliższych tygodni) zamieszkam w domu z ogrodem, a wtedy chciałabym Was
    wszystkie zaprosić. Choćby pod namioty rozbite w ogródku. Bo bardzo chciałabym
    poznać Was wszystkie osobiście i Wasze rodziny, a miałam przyjemność, tylko z
    niewielką grupką się spotkać.
    Po ósme, w najbliższych dniach muszę się pilnie odkopać z różnych zaległości,
    które nawarstwiły mi się przez ostatni, bardzo intensywny semestr i chociaż
    troszkę odpocząć, bo padam na ryj pod wpływem stresu jaki przeżywałam w związku
    z kończeniem studiów.
    Po dziesiąte, mam marzenia, o których na razie cicho-sza... ale kto wie, co mi
    się jeszcze w życiu zdarzy?
    A tak poza wszystkim - chcę być dla Was i innych kobiet, które potrzebują pomocy
    i wsparcia. Wprawdzie do porodów mąż jeździć zabrania ale o innych formach
    współpracy z rozmanażającymi się kobietami tak zdecydowanie się nie wypowiada...
    Cieszę się, gdy mogę się Wam na coś przydać. Uważam, że matka (czy to w ciąży,
    czy w porodzie, czy opiekująca sie niemowlęciem), to osoba zasługująca na każde
    możliwe wsparcie, bo robi coś najważniejszego w życiu, co wcale nie jest łatwe.
    A od jakości jej funkcjonowania zależy szczęście jej i jej rodziny.
  • kawo-szka 08.07.10, 15:59
    kaakaa napisała:

    > Po czwarte, marzy mi się miejsce w internecie gdzie kobiety zainteresowane
    > porodem domowym albo chociaż naturalnym (a może i położne?), znalazłyby fachową
    > wiedzę i wsparcie.

    Kaakaa - to teraz ujawnię się - kurczę, miałam to trzymać w tajemnicy do
    ostatniej minuty aż wszystko skończę, by nie zapeszyć, itd, ale jestem troszkę w
    polu z pracą, rzecz jasna przez pojawienie się Olusia.. napisałam Ci z resztą na
    priv, że coś w tym temacie byłabym Cię potrzebowała.. więc..

    Założyłam stronę o porodach domowych smile
    www.porod-w-domu.pl smile
    Strona jest opłacona na ten rok, jeszcze oczywiście nie istnieje jako taka do
    poczytania, obecnie brat pomaga mi z szablonem, ja zbieram i piszę sobie różne
    informacje - zamierzam stopniowo wrzucać je na stronę. Mam już od pół roku
    zrobiony konspekt całej strony, i wizję jak to ma wyglądać i właśnie do Ciebie -
    Kaakaa - miałam się zwracać o pomoc w fachowych radach i wsparciu merytorycznym smile

    Więc zwracam się teraz smile
    Pomożesz mi? smile
    --
    Gentleman to człowiek, który nazywa kota kotem, nawet gdy się o niego potknie.
    http://www.suwaczki.com/tickers/relganliwf5ue0xk.png
  • kaakaa 08.07.10, 16:37
    kawo-szka napisała:

    > Pomożesz mi? smile

    Jakże mogłabym odmówić? smile
  • monicus 08.07.10, 17:18
    hmmm to moze zeby to wszystko w las nie poszlo zrobmy spotkanie. mamy jeszcze
    fizulę, która też ostro działa.
    ja sie zajmę stroną techniczna i dla pociętych smile
  • fizula 08.07.10, 18:06
    A ja się dałam nabrać :o)))
    Wielkie gratulacje! Zajrzałam tu właśnie po to, żeby sprawdzić, czy nasza
    nieoceniona Kaakaa, z której konsultacji bezecnie już korzystałam już dała cynk
    poegzaminowy.
    Strona o porodzie domowym- super pomysł!
    --
    Mam wsparcie- zapraszam!
    Indywidualne przygotowanie do porodu oferuję, usługa douli - Lublin
    Skrzydła-Lublin
  • silije.amj 08.07.10, 22:00
    Kaakaa ja się nie dałam nabrać ani na minutę smile Gratuluję!
    A mężowi powiedz ode mnie że tyran i despota!
    Wprawdzie to nie ja stracę, bo nie ja się będę rozmnażać.
    A do Poznania, tak! zapraszam.

    -
    Zakręt na drodze
  • kaakaa 08.07.10, 22:28
    Mąż wcale nie tyran - łagodny jak baranek. Jeśli już, to z nas dwojga raczej ja
    mam zapędy do tyranizowania rodziny i wymuszania zgody na różne moje fanaberie
    (głównie kolejne studia). On po prostu dba o swoich najbliższych, bo wie, że
    przy moim charakterze (nie umiem odmówić, gdy ktoś prosi o pomoc a ja wiem, że
    mogłabym pomóc) zaangażowanie w porody domowe skończyłoby się totalnym rozkładem
    naszego pożycia sad Trochę jest w tym brutalny ale naprawdę rozumiem jego motywację.
    W kwestii tego, kto ewentualnie straci, a kto zyska, to nigdy nic nie wiadomo,
    na czym kto traci się mniej, a na czym więcej. Może mogę więcej zdziałać dla
    kobiet chcących rodzić w domu nie angażując się bezpośrenio w przyjmowanie
    porodów? To jest trudny problem filozoficzny i nie będę go teraz zgłębiać.
    A w sprawie Poznania mogę na razie zdradzić tyle, że mój mąż od pewnego już
    czasu spędza w tamtych okolicach połowę życia, więc coś może być na rzeczy... wink
  • monicus 08.07.10, 23:08
    poznań jest faaajny. znacznie fajniejszy od stolicy. jeszcze fajniej jest na
    pomorzu, no ale wiadomo smile nie mozna miec wszystkiego
  • sziszaczek 09.07.10, 00:45
    kaakaa Ty sie habilituj bo ja chce doktorat u Ciebie smile
    co do VBAC to zacna inicjatywa i kciuki trzymam
    mąż...w końcu odpuści smile
    liczę, że do mojego dyplomu spotkam Cię przy jakimś porodzie wink
    we wszelakich kwestiach z miłą chęcią pomogę
    kciuki trzymam za Ciebie!!!!


    ----
    "Nie wystarczy dobrze się rozciągnąć i rytmicznie oddychać, żeby poród był
    pięknym przeżyciem. Najważniejsze jest to, co dzieje się w głowie."

    - Sheila Kitzinger
  • bonga_dax1 12.07.10, 07:21
    A jakie masz plany związane z VBAC-iem? Mogę się na coś przydać?
  • monicus 12.07.10, 11:02
    nooo pewnie tak. ale odezwe sie jak juz cos bedzie sie bardziej klarowalo smile
  • hortensjaaaa 09.07.10, 08:44
    Gratuluje zdania egzaminu smile

    A co do Poznania smile to Poznań jest fantastyczny wink Mieszkam tu od urodzenia big_grin Zapraszamy..!!!

    --
    cisza..
  • marcy_83 09.07.10, 20:52
    O matko, ale mnie wystraszyłaś Absolwentko! Gratulacje ogromne! Bardzo Cie
    poodziwiam, że tyle planów, marzeń i samozaparcia masz, ogromnie mi imponujesz smile
    Takie nieśmiałe pytanie mam - czy osoby takie jak ja, które niestety nie mają za
    sobą porodu domowego, ani nawet w planach, a szczytem ich marzeń sn jest też na
    ten zjazd forumowy przybyć mogą? Bo bardzo was wszystkich ciekawa jestem smile
  • kaakaa 09.07.10, 21:30
    marcy_83 napisała:

    > Takie nieśmiałe pytanie mam - czy osoby takie jak ja, które niestety nie mają z
    > a
    > sobą porodu domowego, ani nawet w planach, a szczytem ich marzeń sn jest też na
    > ten zjazd forumowy przybyć mogą?
    Kochana, na razie to ten zjazd jest tylko w sferze moich marzeń... ale jeśli
    pewne plany się ziszczą, to będę się bardzo starać szybko coś skręcić i zaprosić
    Was wszystkie udzielające się na forum.

    > Bo bardzo was wszystkich ciekawa jestem smile
    Jeśli chciałabyś przyjechać z samej tylko ciekawości, to nie wiem, czy to jest
    właśnie taka motywacja, na jakiej mi najbardziej zależy wink Co innego, jeśli to
    fascynacja (choćby teoretyczna) ideą porodów domowych wink
  • marcy_83 09.07.10, 22:32
    Porodom domowym kibicuję całym sercem, ale zdaję sobię sprawę, że w mojej
    konkretnej sytuacji szans na takowy nie ma. I stąd moje pytanie smile A ciekawość
    ma całokształt obejmuje - nie potrafię tego dokładnie ująć - same porody
    domowe, ale też Was, które to doświadczenie macie za sobą (bo mi chyba nie
    będzie dane)...
    No, nieważne, trzyma kciuki za zjazd smile
    I jeszcze raz gratuluję kaakaa!
  • annairam 10.07.10, 21:29
    Poznań zaprasza!

    Jeszcze porodu domowego nie doświadczyłam ale mam nadzieję, że to się zmieni. Po
    za tym bardzo, bardzo bym chciała w przyszłości zaangażować si w temat porodu
    naturalnego aktywniej. Marzy mi się być doulą, pomagać kobietom przed, po i w
    trakcie porodu, wspierać. To mi daje wielka satysfakcję mimo braku
    profesjonalizmu (co mam nadzieję się zmieni i uda mi się zebrać pieniądze i
    wybrać na mądre szkolenia). To mi daje wielkiego "kopa" i satysfakcję.
    Trochę nie na temat ale do sedna. Z całego serca kibicuję Twoim planom
    jakiekolwiek są smile.
  • mamamada 06.08.10, 07:04
    Kaakaa, mało nie dostałam zawału przez Ciebie... Ja tu rzadko piszę,
    bo mój domowy to juz prawie 9 lat temu,ale nie mogę się uwolnić od
    podczytywania. Nie pamiętam, czy zdarzyło sie nam rozmawiać ze sobą
    na forum, ale czytanie Twoich postów i świadomość,że jest ktoś, kto
    robi kawał takiej dobrej, potrzebnej roboty, kto służy dziewczynom
    radą i wsparciem, kto będzie kiedyś godnym następcą Ireny (która
    martwiła się kilka lat temu, gdy przygotowywała nowe wydanie swojej
    książki, że tak mało położnych decyduje się na przyjmowanie porodów
    domowych) była jak miód na moje serce, umęczone codziennym zmaganiem
    się z idiotyzmami produkowanymi przez instytucje, które powinny
    wspierać i umożliwiać taką działalność jak Twoja, a nie rzucać kłody
    pod nogi...

    Wróciłam właśnie z urlopu, zasiadłam do kompa nadrobić forumowe
    zaległości i przeraziłam się, że jakaś instytucja Ci taką kłodę pod
    nogi rzuciła, odbierając chęć dalszych działań. Trwało to tylko
    chwilę, ale straszną sad

    A teraz już uspokojona szczerze i serdecznie gratuluję! Podziwiam
    Cię Kobieto, Matko i Położno!I trzymam kciuki za Twoją przyszłość -
    zawodową, naukową osobistą i każdą inną.
    Magda
  • juleg 06.08.10, 10:42
    Kochana a pamiętam jak zaczynałaś niedawno, czas lecismile

    Rozumiem Twojego męża doskonale, to spanie z telefonem przy głowie to nie na
    moje nerwy, no i czwórka dzieci, może za 10 lat albo i więcej...

    Ściskam Cię mocno i jeszcze raz gratulujękiss
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/A0f7W7v7VijqW9AUWA.jpg

    www.pomoz-amelce.pl/
  • kaakaa 19.08.10, 18:27
    ...że wczoraj udało mi się odebrać dyplom. Niniejszym moją edukację położniczą
    mogę oficjalnie uznać za ukończoną smile
    Teraz zostało mi tyko zawalczyć w Izbie o prawo wykonywania zawodu.
  • jola-kropek 19.08.10, 22:19
    to gratuluje raz jeszcze!

    o co chodzi z tym prawem do wykonywania zawodu????
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2011375,2,4,rodzenstwo.html
  • bonga_dax1 20.08.10, 07:37
    Gratuluję jeszcze raz. To może jednak wybierasz się pod koniec listopada do
    Łodzi wink? A tak na serio, jesteś cudowną dobrą duszą tego forum. Twój
    obiektywizm w ocenie sytuacji w połączeniu z wiarą w naturę daje mi olbrzymie
    poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Myślę, że w przypadku innych dziewczyn jest
    podobnie.
  • ph78 26.08.10, 00:26
    Ach Kaakoo!!! Dałam się wkręcić, świeżo po wakacach wink
    Gratuluję ogromnie!
    Co z tym zlotem?smile
  • kaakaa 09.09.10, 12:41
    Wyszedł tutaj przy okazji temat moich planów. Toteż spowiadam się skrupulatnie, że aktualnie pomieszkuję w niejakim Ostrowie Wielkopolskim. Niestety, nie jest tak różowo, jak się zapowiadało i nie mam do dyspozycji ogromnego domu na przestronnej działce sad a jedynie taki sobie średni domek na całkiem niedużej a za to maksymalnie zakrzaczonej działce. Czuję się tu nieco odcięta od świata. Na szczęście net udało się uruchomić.
    Obczaiłam na mapie, że wylądowałam w miejscu oddalonym w podobnym stopniu od Poznania, Wrocławia i Łodzi, więc, jeśliby któraś z mam z okolicznych lokalizacji nudziła się bardzo i miała ochotę podskoczyć w tę stronę, to bardzo się polecam. Mogę w ramach atrakcji np. miednicę zmierzyć wink
    Jakby pogoda była sprzyjająca, to planuję też wywieźć moje towarzystwo w celach krajoznawczo-edukacyjnych do Kalisza, Poznania i Wrocławia, toteż jeśli któraś z Was ma jakieś ciekawe pomysły, co w tych miastach warto pokazać młodzieży w wieku 4-9 lat, to bardzo chętnie poczytam na priva Wasze sugestie. Chętnie bym się też spotkała, ale obawiam się, że z moją ekipą ciągnącą się za mną może być trudno choćby spokojnie porozmawiać...
  • bonga_dax1 09.09.10, 13:10
    To tylko nieco ponad 2 godz. drogi ode mnie. Jakby co do towarzystwa w porodzie byś zdążyła smile Fajnie się mieszka w domku, a ogródek też się z czasem wyprowadzi na prostą. Ja mam dużą działkę i na nic nie mam czasu, wiec mniejsza jest czasem błogosławieństwem wink
  • kaakaa 09.09.10, 15:58
    Eeee, ten ogródek, to już nie moja wiązka będzie, bo ja tu tylko przelotem - jak się zrobi całkiem zimno, wracam na swoje śmieci. Poza tym, to zakrzaczenie jest z tych zamierzonych - taki artystyczny zamysł, żeby nasadzić wszystkiego na gęsto. Normalnie w chowanego bawić się można. Gdyby tylko nie te pajęczyny - brrrr.
  • monicus 09.09.10, 16:54
    o o dobry punkt! mam tam rodziny troche. moja babcia pochodzi z wiochy ok 30 km od ostrowa - jelenie... drogi sie koncza big_grin
    no a u nas breslau ostatnio na tapecie... kto wie...
  • kaakaa 09.09.10, 20:15
    Monicus - zapraszamy z rodziną! Nawet stół do bilarda mamy na wyłączność. Tylko grać nie ma komu sad
  • monicus 09.09.10, 21:18
    łiii nie gracie w kulki? ja kiedyś dużo łupałam. za mojej bujnej przeszłości. na piwo sie grało hehehe.
    na razie to wiesz... spac i jesc big_grin
  • kaakaa 09.09.10, 21:41
    Może byśmy i pograli ale mój mąż jak z pracy wraca, to ja już śpię albo prawie śpię (dziś jeszcze go nie ma i zapowiedział, że może za jakąś godzinę wróci - nie doczekam; no, chyba żeby się jakiś wielki ruch na forum zrobił i nie mogłabym się oderwać wink ). Ja bym może pograła w ciągu dnia z koleżanką, co to przyjechała z nami do pomocy przy stadzie ale: 1. dzieci nam nie pozwolą a co gorsza 2. żadna z nas nie umie sad Widzisz więc, że sytuacja prezentuje się marnie...
  • kropkaa 09.09.10, 21:39
    Czyli na homeschooling dużo czasu będziesmile
  • hortensjaaaa 10.09.10, 09:35
    Aż mi się banan na twarzy pojawił jak przeczytałam że jesteś w Ostrowie...smile

    W Poznaniu mnóstwo fajnych miejsc do zobaczenia.. jak choćby zoo z piękną słoniarnią.. ma być ładnie w weekend przemyśl to.. wink

    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • monicus 10.09.10, 09:41
    oj poznan polecam z calego serca. nie wiem czy stare zoo jeszcze dziala - ale ono poza smutnym zyciem zwierzat ma tez zalete - sa one tak blisko, ze maluchy maja radosc, bo dobrze widac. i muzeum wojska jest fajne w pewnym sensie - bo nie jest duze, i muzeum instrumentow muzycznych + koziolki. to z takich naukowych strawnych dla maluchow.
  • kaakaa 12.10.10, 19:29
    Właśnie dziś odebrałam PRAWO WYKONYWANIA ZAWODU POŁOŻNEJ, z którego wynika, że od dnia 31 sierpnia br. jestem uprawniona na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr 91, poz. 410 z późn. zm.) do wykonywania zawodu położnej na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej. Nie wierzyłam, dopóki nie dostałam do ręki wink
    Niniejszym, polecam się do usług jako siła oficjalnie uznana za fachową smile
  • donkaczka 12.10.10, 19:39
    fiu fiu, serdecznie gratuluje smile
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • kropkaa 12.10.10, 20:41
    Gratulacje!
    Tylko czy Ty teraz będziesz chciała z takimi szarymi, małymi robaczkami jak my chciała się zadawać???
  • kropkaa 12.10.10, 20:43
    Miało być jeszcze wink rzecz jasnasmile
  • hab_ek 12.10.10, 22:40
    Wielkie gratulacje!
    Nie chcę prorokować... ale chyba z tego co ostatnio się "ujawniło"smile chyba sama będziesz fachowca zapraszać do siebiesmile

    Sama bym się chętnie zapisała, ale jestem właśnie po... no i chyba mam nieco za daleko do Ciebie, a właściwie Ty do mnie.
    pozdrawiam,
  • bonga_dax1 13.10.10, 07:33
    Gratulacje raz jeszcze! Dla nas zawsze byłaś "siłą fachową" i ogromnym wsparciem przede wszystkim smile Tylko po co sobie termin porodu wymyśliłaś podobny do mojego (chyba) wink? Będę mogła chociaż zadzwonić w razie jakiś nieprzewidzianych komplikacji lub wątpliwości? please, please...
  • kaakaa 13.10.10, 07:49
    bonga_dax1 napisała:

    > Będę mogła chociaż zadzwonić w razie jakiś nieprzewidzianych ko
    > mplikacji lub wątpliwości? please, please...

    Kochana, dzwoń o każdej porze dnia i nocy. Najlepiej bez komplikacji i wątpliwości, bo po co szukać tak dramatycznych okoliczności, nie lepiej sobie na spokojnie pogadać wink A numer masz? Ja optymistycznie zakładam, że mój poród nie zajmie mi więcej jak jakieś 2 godziny (to już z okresem łożyskowym) wink więc na długo mnie nie wyłączy z używalności.
    BTW, wydaje mi się, że tak całkiem to nam się te terminy nie zgrywają smile
  • bonga_dax1 13.10.10, 08:15
    Numer zginął w przepastnych otchłaniach poczty elektronicznej niestety. A co do terminu, to położna "kazała" mi jeszcze 6 tygodni się trzymać, ale mam nadzieję, że tym razem żadnych "atrakcji" przyspieszających poród już nie będzie i zobaczę w końcu jak to jest dotrwać do terminu porodu smile
  • karj-oka 13.10.10, 10:56
    To ja wpadam te krzaki obejrzeć przy najbliższej okazji, czyli pewnie jakoś w grudniu, bo zapewne wybiorę się jak co roku odwiedzić tatę przed świętami. Tak, tak, pochodzę z Ostrowa Wlkp. i tam mój dom rodzinnysmile

    A teraz...

    NAJSERDECZNIEJ GRATULUJĘ! Szkoda że nie ciut wcześniej... Razem z Tobą i pośladkowy byśmy z łatwością w domu przerobiływink
  • kropkaa 13.10.10, 10:58
    > NAJSERDECZNIEJ GRATULUJĘ! Szkoda że nie ciut wcześniej... Razem z Tobą i poślad
    > kowy byśmy z łatwością w domu przerobiływink

    Stawiam co tam chcesz, że Kaakaa nawet dla forumowych znajomych pobłażania mieć nie będzie i żadne tam błagania jej nie wzruszą - będzie twarda i nieustępliwa w procedurach...
  • kaakaa 13.10.10, 17:35
    Karj-oka - tyle, że ja już z tych krzaków wróciłam do Warszawy, więc teraz zapraszam w odwiedziny do Warszawy... Ale do Twojego kolejnego porodu się polecam, choćbym miała z Warszawy dojechać. Tylko się o następne postaraj smile
    Kropkaa - ale mi PR robisz, nie ma co wink Naprawdę na taki nieustępliwy beton się tu lansuję? wink
  • kropkaa 14.10.10, 13:04
    > Kropkaa - ale mi PR robisz, nie ma co wink Naprawdę na taki nieustępliwy beton s
    > ię tu lansuję? wink

    Myślę, że w dużej mierze zasługą sukcesu porodu w domu - kończy się szczęśliwie i zdrowo dla wszystkich, jest brak miejsca na "jakoś może się uda". Tu nie ma miejsca na źle pojętą nadzieję. I na tym chyba też polega bardzo dobra statystyka Ireny - nie ryzykuje. I o to też bym Ciebie podejrzewałasmile To jest dobry PR!
  • kaakaa 13.10.10, 17:37
    Bonga_dax1 - jak tylko poczujesz chęć ponownego pozyskania mojego numeru, to pisz bez wahania.
  • soldie 13.10.10, 18:01
    > BTW, wydaje mi się, że tak całkiem to nam się te terminy nie zgrywają smile

    Zdaje sie ,ze bardziej to się nam zgrywają, wiem,że tutaj jeszcze któraś jest z tym samym co ja, więc grudzień zapowiada się ciekawie big_grin
  • gos85 14.10.10, 00:22
    o jak dobrze..big_grin
    --
    http://lb2f.lilypie.com/zylSp1.png

    mniamcie.blogspot.com/
  • hortensjaaaa 14.10.10, 04:10
    Gratulacje smile

    A nie chciałabyś Kakao droga zmienić miejsca zamieszkania? wink
    Taki Poznań np. piękne miasto.. fantastyczni ludzie..;D
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • kaakaa 14.10.10, 08:45
    ... to wiem, z dobrze poinformowanych źródeł, że szykuje się tam prawdziwy urodzaj na położne domowe. Coś chyba z pięć wspaniałych, doświadczonych pań się do tego przymierza, szkoli i pomału będzie wychodzić na światło dzienne. Szykujcie się więc, dziewczyny z Poznania! smile To dziewczyny, które niejedno widziały, ja bym im niegodna była nóg umyć smile
  • prikazka 14.10.10, 11:19
    Wow, to wspaniałe wieści! Nic, tylko się rozmnażać! wink
  • hortensjaaaa 14.10.10, 14:21
    Hmm to ciekawe co piszesz. Mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy, od kiedy to planują odbierać porody domowe nie tylko znajomym ? (bo o jednej co porody domowe odbiera coś tam słyszałam ale ona podobno nie wszystkim, no i ujawnić się nie chce...)
    Tak się zastanawiam czy z dziecięcymi planami się wyrobię...smile
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • kaakaa 14.10.10, 15:34
    hortensjaaaa - mam nadzieję, że nie planuję tych porodów nikomu odbierać a jedynie przyjmować. Jakby planowały odbierać, to ja nie chcę mieć z nimi nic wspólnego... wink Z tego, co wiem, to przynajmniej jedna planuje na niedługo wielki "coming-out".
    Może trzeba wysłać jakąś forumową "czujkę" na konferencję szkoleniową do Kórnika 6 listopada, to się czegoś bliżej dowiemy?
  • marcy_83 14.10.10, 20:54
    Kaakaa, a kiedy wielka odsłona planów związnaych z vbac będzie, co je z monicus w skrzętnej tajemnicy trzymacie? Bo ja już nogami z niecierpliwości przebieram... I nie wiem czy planować przeprowadzkę do UK, coby domowego doświadczyć czy nie?
    A tak OT - dlaczego w różnych krajach tak różne są kryteria kwalifikacji do PD? To co u nas nie do przyjęcia w UK bez problemu przechodzi, jeśli oczywiście ma się dukatów trochę bo NHS też takich fanaberi nie finansuje....Czytałam ostatnio o kobiecie co po 3 czy 4 cc w domu rodziła i to z sukcesem...Ale z prywantną położną...
  • juleg 14.10.10, 21:20
    Och Kaakoo, aż mam ochotę znowu rodzić z takim wsparciembig_grin a Twojego już się doczekać nie mogę, myślę o Tobie i maluszku, tak się zastanawiam co za pływak tam rośniewink Coś mi się wydaje, że pływaczkasuspicious
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kaakaa 14.10.10, 21:27
    A, daj Boże, coby pływaczka, bo chłopaki bardzo chcą siostrę. Ale co będzie, to z radością powitam. A Tobie też by się dla równowagi jakaś kobietka przydała smile - może kolejnym razem się uda wink
  • juleg 14.10.10, 21:55
    Oj mogłabym tak rodzić co chwilę, ale gdybym była tak ogarnięta życiowo jak TYwink robić równocześnie milion rzeczy, w moim przypadku = kompletny chaos...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kaakaa 14.10.10, 22:10
    Przeceniasz moje życiowe ogarnięcie smile Po prostu, do kompletnego chaosu też można przywyknąć... smile
  • kropkaa 14.10.10, 22:15
    Tej Pani (w tej kwestii) nie wierzymy.
  • kropkaa 14.10.10, 22:45
    Też zaczęłam obstawiać, ale nie idzie mi zdecydowanie się na płećsmile
  • juleg 15.10.10, 10:07
    Ale dla mojego zdrowia psychicznego, im mniej chaosu tym lepiej, mam to po mamieuncertain

    Choć nie wykluczam, ze za jakis dłuuuuuuższy czaswink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kropkaa 15.10.10, 11:28
    Boszszsz, co za koleżanki - zamiast (mi) odradzać to namawiają...
  • monicus 15.10.10, 12:52
    czy to wazne co wyjdzie? smile trzeba brac poki daja
  • juleg 15.10.10, 16:16
    Kropko, mozesz na nas liczyćsuspicious
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kropkaa 15.10.10, 16:31
    W Twoim Stylu jest pani z DZIEWIĄTKĄ dzieci! Była baletnica.
  • juleg 15.10.10, 21:20
    Właśnie czytałam, myślałam, że kaakaa będzie możesmile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kaakaa 15.10.10, 21:50
    Juleg - hłe, hłe - wyobraż sobie, że się wyłgałam... i nie żałuję. Jednak TS, to nie mój świat.
  • kropkaa 16.10.10, 00:31
    A tak się zastanawiałam, czemu Cię nie ma...
    Cudnie byście na zdjęciach wyglądali!
    TS nie jest chyba niczyim światem, to bajka, ale miło zajrzeć raz w miesiącu, pooglądać ładne zdjęcia, zadumać się, że ludzie naprawdę przejmują się modą i kremami za 6 stów, a potem wrócić do rzeczywistości.
    PS Rodzina z trójką dzieci jako wielodzietna kompletnie do mnie nie przemawia.
  • kaakaa 14.10.10, 21:24
    W kwestii planów związanych z VBAC to trzeba z monicus gadać.
    A co do różnych kryteriów - no, cóż, Polska to dziki kraj wink U nas wiele osób ma wątpliwości, czy poród domowy jest w ogóle legalny... Niestety, póki co, trend jest taki, żeby zaostrzać kryteria kwalifikacyjne a nie poluźniać. Mimo, że położne domowe działają póki co wyłącznie prywatnie. Jednak atmosfera wokół porodów domowych jest na tyle napięta, że położne wolą dmuchać na zimne i zabezpieczać się przed każdym możliwym do przewidzenia nieszczęściem, żeby ktoś sobie z tego nie zrobił potem argumentu przeciw PD. Kto zna szczegóły likwidacji izby porodowej w Lędzinach, ten wie doskonale, że niewiele trzeba, żeby można się było przyczepić sad
    Dodatkowy problem, to kwestia rozwiązań prawnych - jak dla mnie, nie jest jasne, na ile w sytuacji znanego zwiększonego ryzyka (a taką sytuacją jest np. stan po cc) to rodząca może wziąć na siebie odpowiedzialność a na ile za wszelkie ewentualne nieszczęścia odpowiedzialność zawodową ponosi wtedy położna, która miała świadomość zwiększonego ryzyka - nawet jeśli rodząca podpisze, że poinformowana o możliwych konsekwencjach nie wyraża zgody na poród w szpitalu i na własną odpowiedzialność chce pozostać w domu.
  • marcy_83 16.10.10, 12:57
    Dziekuje kaakaa, poczekam zatem spokojnie az monicus rabka tajemnicy uchyli. Przepraszam was za bark polskiej czcionki, ale komputer mi odmawia posluszenstwa, bestia jedna zlosliwa...
    A w miedzyczasie zabezpieczajac sobie tyly bede myslec skad te jedyne 4000 funtow wytrzasnac na polozna w UK... Ze nie wspomne ze musialabym swoje plany dziecowe o przynajmniej rok odlozyc zeby sie z wyprowadzka zorganizowac po skonczeniu studiow...W sumie ludzie rozne powody emigracji maja, a PD lepszy nawet niz finansowy, prawda? smile
  • karj-oka 16.10.10, 14:50
    Tyle że w tym chaosie, który ja już powoli zaczynam tolerować bez bólu (choć nadal bywają dni, gdy rzucam się jak ryba wyjęta z akwarium i ledwo łapiąc oddech walczę o trochę ładu...) tyle rzeczy umyka...

    Mi na ten przykład umknęło, że Kaaki rodzina się powiększy już wkrótce!smile Kaakaa... cieszę się razem z Wami! Gratuluję NAJserdeczniej!smile A ja...? (Bo piszesz, że chętnie byś przybyła do Poznania.) Hm. Ja pewnie gdybym była młodsza to może bym chciała jeszcze z Tobą urodzić, ale biorąc pod uwagę moje 42 lata i potrzebę dłuższej pauzy raczej nie będzie mi to dane - to raz. Dwa - ja w ciąży bywam nieznośna, więc Piotr uradowany wielce że Leoś już z nami i myślę, że za nic na kolejną ciążę się nie zgodziwink A trzy... Ja kurka wodna ledwo sobie radzę (czytaj: w ogóle sobie nie radzę) dwójkę do snu ululać wieczorową porą a trójki sobie w żaden sposób nie wyobrażam!
  • juleg 16.10.10, 19:21
    Kochana zaraz wejdziesz do wprawy, ja trójeczkę bez problemu, kładę się z Jeremisiem do łóżka, jak starszaki łapią schizy, że coś za zasłonką ich straszy i tak się przytulamy wszyscy, starszaki natychmiast usypiają a Jeremiś przy cucusiu oczywiście szczęśliwywink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/gjETNjcTHTETnvDpqA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka