Cześć, wracam po ponad 1,5 rocznej przerwie. Drugie dziecko w drodze, 24 tydz. Pierwszy poród miał być w domu, zakończył się cc w szpitalu, w ostatniej fazie - główka się źle ułożyła.
Chciałam drugi raz podjąć próbę rodzenia w domu, i właśnie przed chwilą dzwoniłam do jednej z warszawskich położnych. Powiedziała, że nie ma możliwości rodzić w domu po cc z żadną zrzeszoną położną. Taką przyjęły zasadę, na podst. zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Jestem w szoku! Tyle się naczytałam na tym forum o porodach w domu po cc...
Co radzicie? Rodzic w szpitalu z doulą (ile to kosztuje) czy z jedną z "domowych" położnych pracujących też w szpitalu...? Czy może jest jeszcze jakaś nadzieja na pd?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.