Dodaj do ulubionych

nasze forum..

02.02.15, 21:16
Czy umarło? umiera ? nikogo tu nie ma?
Ja jakoś nie jestem w ciąży, póki co nie planuję, ale nie wykluczam, ale mimo wszystko ciągle tu zaglądam. Czuję się z nim emocjonalnie związana... czy ktoś jeszcze tu bywa? zagląda? z utęsknieniem wygląda nowych wątków? zastanawia się co się dzieje u forumowiczek?
dziewczyny co tam u Was????
--
następny poród domowy! A jakże!!
Edytor zaawansowany
  • oldzinka 03.02.15, 20:28
    Ja mam wrażenie, że dziewczyny przeniosły się w inne miejsce, tak tu okropnie pusto ostatnio.
    --
    You're living, you occupy space and you have mass. Do you know what that means? You matter!
  • kropkaa 07.02.15, 13:41
    Ja zaglądam regularnie i też mi serce krwawi...
    W różnych miejscach i chwilach różne forumki przypominają się...
    Dzieci podrosły, te o których pisałyśmy pewnie już podrosły i więcej nie planujemy?
    No i niestety, poród domowy, gdy rzucam hasło, to takie dziwadło, że nie wiem uncertain Fakt, nie obracam się wśród ciężarnych, raczej przedszkole, szkoła, taki wiek, że planowane rodzeństwo już jest na świecie.
    Szkoda, że nie ma takiej naturalnej zmiany, że tak ja my byłyśmy dla siebie ogromnym wsparciem, nie ma kolejnej grupy, która jest w wieku i temacie ciążowo-porodowym i pisze sobie.
    sad
  • juleg 10.02.15, 11:03
    No właśnie smutno tak... Moja szwagierka ostatnio urodziła w domu, przyjemnie było powspominaćsmile
    Ciekawa jestem co u naszej Kaaki? Czy przyjmuje porody domowe?
    Dookoła tyle zmian, piszcie dziewczynysmile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/hfoUegJNDq0PhE0sxA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • soldie 10.02.15, 13:21
    Ja zakopana w domowych obowiązkach- mam 2 dzieci w 1klasie i uczę pozaszkolnie, więc raczej obowiązków przybywa i czasu mniej na śledzenie forum wink Najmłodsza daje popalić,ale nie powiem myślę o kolejnym dziecku...
  • fizula 10.02.15, 14:04
    Czasem zaglądam- dziś odkryłam wpis Kaakii- gratulacje spóźnione!
    Dużo obowiązków, coraz więcej = coraz mniej zaglądania na fora!
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • juleg 11.02.15, 16:22

    -- Kaakaa jest niesamowita zupełnie, dopiero przeczytałam i w szoku jestem big_grin
    Mieszkacie w Poznaniu? Jejjej, napisz co u Wassmile



    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/hfoUegJNDq0PhE0sxA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • kropkaa 11.02.15, 19:15
    Dziewczyny, o co chodzi? Czytam z telefonu i ciężko mi w tych drzewkach...

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • marianna0077 11.02.15, 23:20
    No proszę, kilka dni temu się zstanawiałam czy to już śmierć tego forum. Żal mi też. Też z uporem maniaka zaglądam choć aktualniem nie w ciąży. I obiecuję sobie że wreszcie opiszę czwarty poród zanim zupełnie zapomnę bo to już półtoea roku. Może rozkręcę na chwilkę dziewczynki smile
    Ale miło czytać że nie ja jedna tęsknie zaglądam.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • kaakaa 13.02.15, 10:31
    Dla porządku napiszę, że jeszcze żyję i w razie potrzeby chętnie zabiorę głos, tylko proszę o jakieś osobiste przywołanie, bo tutaj z rzadka zaglądam.
    Dzieci rosną i pracy przy nich sporo. Szczególnie, że uczą się w domu, a mi przypada zaszczytna rola nadzorowania ich poczynań edukacyjnych.
  • kropkaa 14.02.15, 12:36
    Kaakaa, może Ty szkołę powinnaś założyć? Serio mówię.

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • kaakaa 15.02.15, 11:28
    Toż po to właśnie dzieci uczę w domu, żeby do szkoły nie chodziły. Antysystemowa jestem. Jak widać, nie tylko w kwestiach okołoporodowych wink
  • kropkaa 15.02.15, 11:32
    No ale jakbyś szkołę założyła, to przecież byłaby taka, jak chcesz i jaką robisz w domu, a i inny by przy okazji skorzystali wink

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • kaakaa 16.02.15, 08:28
    Eeeee, brzmi jak idea zakładania szpitala położniczego... wink
    Instytucjonalne nauczanie, podobnie jak instytucjonalne rodzenie jest pomysłem słabym z założenia big_grin
  • kropkaa 18.02.15, 23:33
    Urodzić sama urodziłam, ale sama towarzystwa nie wyedukuję, co niektórzy mają pewne ograniczenia, choć przyjmuję, że niektórym trudno w to uwierzyć wink
  • hortensjaaaa 15.02.15, 00:33
    A ja jestem ciekawa jak godzisz to z pracą? Czy jeszcze pracujesz? Czy prowadzisz tez edukacje przedszkolna czy tylko szkolną?
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • kaakaa 15.02.15, 11:30
    Formalnie - pracuję. Praktycznie - głównie jestem na macierzyńskim lub wychowawczym i to bardzo ułatwia prowadzenie domowej edukacji szkolnej i przedszkolnej. Jak muszę czasem popracować, to liczę na samodzielność moich dzieci. Jak dotąd (czwarty rok domowej nauki) jeszcze żadne nie oblało egzaminów. A nie mam ambicji, żeby mieli same celujące wink
  • diuszesa 16.02.15, 14:10
    Ja zajrzałam po 4 miesiącach od ostatniej wizyty. Ogromną sympatię mam dla Was dziewczyny, chociaż ja niedomowa (na razie!) jestem - po 2 cc, ale z planem na następny naturalny wink
    Też się bardziej kręcę wokół tematów szkolnych - 5-letni starszak idzie do zerówki w tym roku. Też się szykuję na edukację domową , ale to dopiero od pierwszej klasy. smile
    Pozdrawiam serdecznie
    PS Może niektóre z Was pamiętaj, że 2 lata temu zaczęłam położnictwo... Nie dałam rady jednak i nie planuję już wracać na te studia. Raz, że walka z wiatrakami, a dwa, że raczej stawiam na rozmnażanie siebie niż kogoś wink No i wiek już nie ten.

    --
    Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
  • hortensjaaaa 16.02.15, 23:23
    Czyli jednak edukacja domowa a porod w domu maja dużo ze sobą wspólnego. Tez sie nad tym zastanawiam, mąż mnie troche powstrzymuje, a trzeba bedzie zdecydować juz niedługo.

    Kaakaa a nie tęsknisz za pracą?

    Diuszesa - bardzo podoba mi się Twoje nastawienie! Trzymam kciuki za następny naturalny!
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • deigratia 17.02.15, 09:32
    Jakie tam inne forasmile To było moje drugie (pierwsze NPR) i... ostatnie. Po prostu czasu nie ma na takie rzeczy. Zaglądam tu raz na parę tygodni/miesięcy, żeby zobaczyć co u reszty smile Mam nadzieję, że doczekamy jakiegoś spotkania dobrze urodzonych. To byłoby coś: zobaczyć te wszystkie podrośnięte dzieciaki i.. nasze zmarszczki smile
    U nas niedawno obchodziliśmy 7. i 5. urodziny. O porodzie w domu rozmawiam z dziećmi, bo w końcu... jestem w ciąży smile Ale nasze dzieci się cieszą smile
    Wyprowadziliśmy się poza miasto. Dużego wyboru jeśli chodzi o szkoły tu nie ma a w lokalnej podstawówce pani się nam trafiła ciepła kluska (i to najładniejsze, co umiem o niej powiedzieć). W związku z tym, że mam nadzieję na macierzyński i wychowawczy też czasem myślę o edukacji domowej. Może założymy tu taki wątek, żeby podzielić się doświadczeniem? Kaakaa?
  • diuszesa 17.02.15, 11:45
    Deigratia, gratulacje smile
    Hortensja, dzięki za miłe słowa - następne dziecko to raczej dopiero za jakieś 2 latka smile Chociaż.... niezbadane są wyroki boskie, nie? smile
    Jeśli chodzi o edukację domową, to kibicuję pomysłowi założenia wątku. A może jest jakieś forum temu poświęcone?
    U nas decyzja jeszcze do końca nie zapadła, można powiedzieć, że jesteśmy z mężem na tak na 99 procent smile Zerówkę zaliczy od września w przedszkolu, bo miejsce jest fajne i panie w porządku. A później nie chciałabym do szkoły posyłać, O postępy edukacyjne raczej się nie martwię, bo Ignaś jest pojętny, zadaje dużo pytań, czyta już i trochę pisze; moje obawy były związane z kwestią socjalizacji, ale sposób na to taki, że zamierzamy go zapisać do harcerstwa i na jakieś zajęcia sportowe smile Zdecydowaną przeciwniczką szkoły nie jestem; chciałabym, żeby moje dziecko chodziło do szkoły demokratycznej, ale nie wiem, czy będzie nas stać na takie rozwiązanie. Ale jest to jedna z opcji, podobnie jak unschooling prowadzony w grupie rówieśniczej - chcemy się przeprowadzić w nast. roku do W-wy i tam szukać rozwiązań i osób chętnych do współpracy.
    A jeśli chodzi o sam pomysł edukacji domowej, to mocno zainspirowała mnie książka "Edukacja domowa w Polsce. Teoria i praktyka" pod red. Zakrzewskich. Polecam tę pozycję z zaznaczeniem, że jest ugruntowana chrześcijańsko.


    --
    Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
  • marianna0077 17.02.15, 13:06
    Gratuluję Deigratia smile
    My też edukujemy się domowo. To znaczy na ten moment Józef lat 7 pierwszą klasę w domu zalicza. Ale od września też dołączy najstarszy, jest teraz w 3 klasie w szkole Montessori.
    Bardzo dobry pomysł z wątkiem ED. Ale ja bym chciała tutaj smile. To moje jedyne forum i jeszczem zdolna chyba do rodzenia, więc się nie żegnam.
    Chciałam pytać ale się wstrzymałam, ale że się wątek w edukacyjny zmienia zapytam Kaakaa, gdzieście zapisani? Gdzieś w Waszej okolicy czy do mołntajn skuls jeździcie na południe?
  • kaakaa 17.02.15, 17:20
    Moi są w szkole Montessori w Ursusie. Jesteśmy zadowoleni. Nasze dyrektorstwo zna się z dyrektorstwem z "mołntsjn skuls" i życzliwie podchodzi do ED. Nawet coraz życzliwiej wink Myśmy przecierali szlaki. Teraz już jest więcej dzieci w ED w naszej szkole. Choć w gimnazjum tylko mój pierworodny.
  • kaakaa 17.02.15, 16:15
    Gratulacje serdeczne!!!!
    Słabo sobie wyobrażam wątek o ED... Ale, jeśli masz jakieś pytania, to spróbuję odpowiedzieć. Tylko bierz pod uwagę, że ja specyficzna jestem...
  • marianna0077 18.02.15, 10:07
    Czy to do mnie?
    Trochę mnie rozbawiło ale i przestraszyło ostrzeżenie o specyficzności. W takim miejscu smile.
    Jeśli to do mnie to ja po prostu ciekawa jestem czy do Sawickich przypadkiem jeździcie. Na naszym etapie to luzik, jak Jurek dołączy może być trudniej, zwłaszcza jak mi się koguty dziobać zaczną.
  • kaakaa 18.02.15, 10:55
    Do Ciebie jest oczko wyżej, pod Twoim wpisem. To ostatnie było do wpisu deigratii. Staram się porządnie odpowiadać wink
  • marianna0077 18.02.15, 12:43
    Kurcze ślepam. Teraz zauważyłam. Przepraszam i za odpowiedź dziękuję. No i wyszło jaka nieporządna jestem. Nawet bardzo nieporządna. Jakbyście dziś rzuciły okiem na moje obejście i dzieci po nim rozsiane to... nawet specyficzne osoby ścięłoby z nóg.
    Pozdrawiam Was wszystkie dziewczęta smile
  • fraktusia 18.02.15, 08:05
    Ja też sobie zadawałam to pytanie przed trzecim porodem, ale szukając informacji nt. PD, o których już zapomniałam, zauważyłam, że wszystko tu już jest. Odpowiedzi chyba na wszystkie pytania, szczególnie to o straszeniu kobiet...
    Może dlatego tak mało wpisów, bo wystarczy pogrzebać w historii i wszystko da się znaleźć.
    No dobra, może brak nowych opisów porodów.
    Ja właśnie, kiedy powstał ten wątek, cieszyłam się z kilkugodzinnego bobasa, trzeciego domowego, ale przy trójce dzieci nie mam już tyle czasu, żeby pisać.
    My też edukujemy domowo, drugi rok w zerówce, więc jeszcze mało ambitnie, ale się rozkręcamy.
    Pozdrawiam edukatorów domowych, a taki wątek na TYM forum byłby mile widziany, wszak to najspokojniejsze forum na świecie smile
  • deigratia 19.02.15, 19:45
    To też prawda: że wszystko już tu zostało omówione smile Na innych forach jest podobnie, ale niektórzy nie lubią grzebać w historii i zakładają powtarzające się wątki. I tak to się tam kręci. A u nas - inaczej.
    Ale na to jest lekarstwo: trzeba założyć kilka nowych wątków, niekoniecznie na temat. Ja zaraz założę o tej ED i jeśli moderatorki nie usuną, to mam sporo pytańsmile

    A co do gratulacji, to bardzo dziękujęsmile Szczerze mówiąc to jedne z pierwszych. Mimo że to już 17 tc nic prawie nie widać (dopinam się w jeansach) i poza rodziną oraz najbliższymi przyjaciółmi praktycznie nikt nie wie (a oni nie gratulowali: nie dowierzali albo się bali powtórki straty).
  • ikka135 18.02.15, 22:30
    Na wstępie pozdrawiam wszystkie mamy. Zaglądam tu od dość często. Ja niestety nie rodziłam jak chciałam. Na tym forum znalazłam wsparcie i zrozumienie. Marzę o domowym, ale jestem po cc. Ostatnio pulsuje mi myśl, aby tam po prostu niby nie zdążyć. O wskazówki będę was prosić później. Pozdrawiam
  • mamamada 12.03.15, 08:34
    Witajcie, ja też czasem zaglądam na forum, choć nie piszę. Troje dzieci (w tym jedno domowe) to maks, na ile jestem gotowa, ale jak patrzę na maluchy znajomych, to... same wiecie... coś łapie za serce i trzeba użyć rozumu, że wiek już nie ten, że 45 m2, że trójka, w tym jedno wymagające dużo większej pomocy i opieki, to wystarczająco duże wyzwanie... I że po prostu są granice naszych możliwości rodzicielskich i trza odpowiedzialnie kochać dzieciaki, które są już na świecie, a nie wzdychać, że...

    Do forum - i do Was - pozostał mi ogromny sentyment. Zaglądam co jakiś czas, podczytuję, kibicuję - i trzymam kciuki, gdy trzeba! - ale że nigdy nie pisałam wiele, to i teraz nie piszę. Po prawdzie, nie mam nawet pewności, czy mnie kojarzycie. Ale świadomość, że jesteście - i jakie jesteście - jest dla mnie bardzo budująca. Pozdrawiam Was serdecznie!
  • eszmeraldka 12.03.15, 20:31
    Mamamada, ja mówiłam tak samo wink też trójka dzieci i jedno wymagające, mieszkanie jeszcze mniejsze, moje zmęczenie materiału... wink

    I tak z tego wzdychania brzuch się zaokrągla...
  • kropkaa 13.03.15, 23:15
    smile
    Dziewczyny, takie własnie osoby powinny dzieci mieć smile

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • mamamada 16.03.15, 20:35
    No to właśnie mają - i mają za swoje! wink

    Przerabiam właśnie jednocześnie: początki buntu nastolatka u pyskatego trzynasnastolatka, pernamentny bunt i opór u jedenastolatka z zespołem Aspergera i bunt histeryczny - głównie na tle okołoszkolnym - u ośmiolatka, który się zawziął, że w żadnym wypadku nie będzie w tej materii gorszy od braci.

    Matki bardziej niż ja wielodzietne, ja nie wiem, jak wy ogarniacie więcej niż troje dzieci naraz, wychowując je i dbając o nie, pracując w domu, pracując w pracy, znajdując czas na ważne dla siebie aktywności/role/pasje i jeszcze udzielając się w internetach??? wink Jak Wy to robicie? Macie zmieniacz czasu, czy co?
  • kaakaa 20.03.15, 14:53
    Wiesz... Dużo dzieci, to jest się kim wyręczyć... wink
    BTW - mam trzech synów w podobnym wieku (13, 11 i 9) i do tego młodszy drobiazg.
    Staram się nie robić nic za nich - dzięki temu, ja - zdrowsza, oni - bardziej samodzielni i zaradni smile
  • mamamada 14.04.15, 20:48
    Aaaa, to mi dało do myślenia, dziękuję Ci kaakaa smile
  • hortensjaaaa 24.03.15, 14:43
    Ech, chciałabym taki zmieniacz czasu!

    U mnie w domu mama mawia, że im wiecej dzieci, tym wzrasta poziom zorganizowania matki. A jest mamą 5 smile

    Z drugiej strony, dzisiaj chyba od matek dużo wiecej sie wymaga niż kiedyś, mają pracować w pracy, w domu, mieć czas na "rozwój osobisty" (każdego kto używa tego sformułowania mam ochotę zabić wzrokiem wink) jeszcze pachnieć i wyglądać na wypoczęte hehe... a i zapomnialabym, powinny wozić dzieci na zajęcia dodatkowe (to chyba mnie najbardziej wykańcza).

    Mamamada, nie wiem jak to jest, ale ja ciagle jestem w niedoczasie i niewyspana, ale w gruncie rzeczy szczęśliwa smile i myślę, że kiedyś to i czwarte bym chciała miećsmile
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • mamamada 16.03.15, 20:40
    Eszmeraldka - piękny, piękny tekst! Będę się pilnować, żeby nie wzdychać za dużo wink Gratuluję i trzymam kciuki!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.