Dodaj do ulubionych

R. Dębski o porodach domowych

14.04.15, 21:04
„Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek”
Czytał ktoś? Jest tam też fragment dotyczący porodów domowych. Państwo Dębscy wypowiadają się o nich negatywnie. Powołują się na przykład bodajże australijskiej propagatorki porodów domowych, która umarła podczas porodu.
Dokładnie cytatu nie przytoczę, książka była z biblioteki.

PS. Proszę, macie nowy watek. Z oporem dodaję wink
--
Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
Oto Zosia
Narnia
Moje ogony na MIAU
Edytor zaawansowany
  • kropkaa 14.04.15, 23:28
    Moim zdaniem pan dużo robi, by być kontrowersyjnym.
    I czasem całkiem mądre wypowiedzi kończy czymś, że ręce opadają cała wiara w jego pozorną mądrość też.

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • ikka135 15.04.15, 23:15
    Pan Dębski ma bardzo duży problem ze słuchaniem drugiej osoby. Uważa się za autorytet jeden i nieomylny. Kreuje się ginekologa-celebrytę. Pokory nie ma za grosz. Najlepszy poród to poród w jego klinice cesarskim cięciem oczywiście.
  • kaakaa 18.04.15, 10:25
    O śmierci tej australijskiej propagatorki porodów domowych było głośno i w naszej prasie. Np. tu można przeczytać: www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,11103523,Smierc_podczas_narodzin_w_domu.html
    Ciekawe, czy prof. Dębski pisze też o kobietach, które umierają po porodach w szpitalu? Nie ma takich przypadków wiele, ale kilka rocznie jest w samej tylko Polsce. A ta Australijka jedyna i się jej wszyscy czepiają.
    Generalnie, za panem prof. nie przepadam i on by mnie pewnie też nie polubił wink
  • fraktusia 24.04.15, 08:03
    Dobrze, że nie wiedziałam przed urodzeniem trójki, że mieszkanie w bloku się do porodów domowych nie nadaje...,

    Kaakaa, a czy się orientujesz, czy zostały zachowane procedury kwalifikujące do porodu domowego, jeśli chodzi o tą Australijkę? Może po kilku latach coś już wiadomo.
  • kaakaa 24.04.15, 09:21
    Szczerze mówiąc, nigdy dogłębnie nie badałam tej historii. Nie czuję takiej potrzeby. Uważam, że wypadki losowe się zdarzają niezależnie od zachowania wszelkich świętych procedur. Życie jest nieodłącznie związane z ryzykiem śmierci. Nagłe zatrzymanie krążenia jest tu świetnym egzemplum - ot, przypadłość, która może się, po prostu, zdarzyć. W zasadzie, każdemu i w dowolnych okolicznościach...
  • nunia01 18.04.15, 17:55
    Biorąc pod uwagę, że on zajmuje się głównie ciężkimi przypadkami, powikłaniami, koniecznością interwencji w łonie i specjalistycznej opieki około i poporodowej, to wcale się nie dziwię, że się wypowiada negatywnie. Napatrzył się, ma określony zasób doświadczeń i trudno mu oceniać coś na czym się po prostu nie zna. Myślę, że każdy powinien zajmować się swoją robotą. Przytoczonego artykułu nie czytałam, ale jak się wypowiada to zazwyczaj zgadzam się z tym co mówi.
  • kaakaa 19.04.15, 18:45
    Tyle, że ja (i wiele innych położnych) choć stykam się z fizjologią i doceniam wielorakie zalety porodów poza szpitalem, daleka jestem od tego, by komukolwiek, nawet super zdrowej kobiecie w idealnie zdrowej fizjologicznej ciąży, odradzać poród w szpitalu. A pan profesor miałby być tak ograniczony, by nie być wstanie ekstrapolować od swojego szczególnego doświadczenia?
    Inna sprawa, że z profesorem nie zgadzam się w bardzo wielu kwestiach, więc i różnica zdań na temat porodów domowych mnie nie zaskakuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.