Dodaj do ulubionych

poród w domu uk - kilka pytań

04.06.15, 15:08
Dzień dobry wszystkim!

Nie wiem jakim cudem nie trafiłam na to forum wcześniej. Cóz, lepiej pózno niz wcale smile Mam do Was kilka pytań, mam nadzieję, ze poradzicie i podpowiecie smile

Zacznę od tego, ze pierwsze dziecko rodziłam w PL. Myślałam o porodzie domowym, ale gdzieś usłyszałam, ze przy częstych infekcjach dróg moczowych i GBS+ nie ma na to szans, a ze najwyrazniej sama nie byłam do końca przekonana to ostatecznie urodziłam w szpitalu. Teraz ogromnie zaluję, bo po tym porodzie zmagam się od półtora roku z objawami ptsd, a mam poczucie, ze mozna bylo tego uniknąc. Co chyba jednak istotne niezbędne było, zródło moich pózniejszych problemów - łyzeczkowanie. W związku z tym jednak, ze małego miałam na brzuchu tylko kilka minut, a lozysko "urodziłam" przez wypchnięcie go z brzucha przez połozną ("nic nie czujesz? zadnego skurczu? to spróbuj poprzec ja pouciskam"... uncertain) to mam takie poczucie, ze byc moze gdyby pozwolono malemu possac i nie spieszyloby im sie z trzecia faza porodu to moze wygladaloby to inaczej. W szpitalu spedzilismy 5 dni bo mlody mial zoltaczke (gdybym wiedziala ze poziom 15.4 w trzeciej dobie to nie tragedia to bym sie wypisala na wlasne zyczenia - ostatecznie i tak to zrobilam bo chcieli nas zatrzymac jeszcze przy 10.5: "niech maly sobie polezy na tych lampach co to szkodzi; tylko niech pani nie karmi za dlugo, zeby jak najdluzej tam polezał" - średniowiecze normalnie uncertain)). No dobra. To tyle. Teraz do rzeczy:

Teraz mieszkam w UK. Tu podobno łatwiej z porodami domowymi smile Ale od razu mówię, ze niestety nie stac mnie na "independent midwafe" wiec zostaje NFZ, a tu podobno zaczynają się schody. Pytanie czy w ogóle przy takich warunkach mam szansę na poród domowy (infekcje dróg moczowych na pewno będą, to cecha osobowościowa, GBS + nie wiem, ale tutaj podobno nie badają rutynowo - z tym, ze chyba wolałabym wiedziec skoro w poprzedniej ciązy był, problemy z trzecią fazą porodu przy pierwszym porodzie mogą byc obciązeniem w wywiadzie?). Plus fakt, ze mam dosc daleko do szpitala (taksówkarze poza korkami podobno zrobią te trasę w 25 minut, karetka szybciej, ale zdarzają się często korki). To tak z pytan dot sytuacji medycznej. A do tego jeszcze pytanie takie - mieszkam w wynajetym mieszkaniu, wszedzie mam jasne wykladzieny (cholera mnie bierze, slowo), nie bardzo mam z kim zostawic starszego (znaczy tatus jest, ale znajomych nie bardzo tutaj mamy zeby bylo gdzie z nim pojsc), sciany sa cienkie jak papier, a ja przy pierwszym porodzie darlam sie jak opetana - myslicie, ze taki porod domowy w ogole da sie logistycznie zorganizowac, czy sobie odpuscic? smile

Dzięki z czas poswiecony na czytanie tych wypocin!
Pozdrawiam,
--
http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
Edytor zaawansowany
  • ikka135 06.06.15, 23:34
    Witam Cię serdecznie. Po pierwsze nie jesteś sama. Też mam traumę po porodzie. Dla odmiany miałam cc. Też nie mam ochoty na szpital. Nie chcę słuchać kolejnych bzdur, wciskania kitów i tym podobnych. Trzecie chciałabym urodzić w domu. Jestem na etapie wszystko mi jedno. Nie obchodzą mnie cienkie ściany, dojazd z 5 minut itd. NIe chcę szpitala.Ale tak sobie ,myślę, że jakaś naprawdę mądra położna byłaby kluczem. Nie odpowiem ci jak to w UK. Myślę, że warto jak najdłużej być w domu z kimś komu ufasz. Poród nie trwa 5 minut. Nie widzę sensu, aby byc tam za wcześnie.
  • hortensjaaaa 07.06.15, 23:39
    Cześć,

    Musisz uzbroić się w cierpliwość czekając na odpowiedź.. tutaj są same zajęte mamy, które rzadko zaglądają..smile Najbardziej fachowa jest kaakaa!

    Ja odpowiem jak ja to widzę, jako matka trójki dzieci, z czego dwójki domowych.
    Przy jednym porodzie domowym miałam GBS+, i daliśmy radę bez antybiotyków (nie zgodziłam się na podanie w trakcie porodu). Jeśli się doczytasz, a ja pamiętam prawidłowo, to bodajże do 4h po wypłynięciu wód płodowych drogi rodne są przeczyszczone, więc dziecko jest bezpieczne. My zrobiliśmy badanie (wymaz z ucha), potem niby coś wyszło, potem się okazało, że to w ogóle paciorkowiec nieszkodliwy itd. w sumie, więcej było strachu i nakręcenie przez lekarzy niż realnych zagrożeń.
    Jeśli chodzi o trzecią fazę porodu, to pewnie warto by było spytać jak ona wyglądała? w jakiej pozycji? czy aktywnej czy pasywnej? jak długo czekano na to łożysko... ja przy pierwszym porodzie także zostałam wyłyżeczkowana, co jednak nie stanowiło wielkiej przeszkody przed porodem w domu.
    A co do Twojego mieszkania. Jeśli chodzi o hałas, są różne metody. Można sąsiadów uprzedzić. Możesz się sama zdziwić, że przy całkowicie naturalnym porodzie nagle się okaże, że nie musisz wcale tak wokalizować swojego bólu (ja w szpitalnym się darłam, a w domowych w ogóle...). Jeśli chodzi o wykładziny, cóż u mnie wystarczyły dwa podkłady 1,2m x 1,2m bodajże i niczego sobie nie zabrudziliśmy. A co do starszaka, to po prostu z maluchem w brzuchu trzeba negocjować (tak robił zawsze mój mąż i działało). Tłumaczył, że ma się urodzić w nocy, żeby reszta spała. I tak było smile Chociaż ja nie upierałam się by rodzić w nocy....

    No i chyba warto się skontaktować z położną ona Ci powie co i jak....

    powodzenia!

    p.s. A na kiedy masz termin?
    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • kjut 08.06.15, 09:24
    Hej hej,

    Dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedzi smile Terminu jeszcze nie mam, ciąza jest w intensywnych planach. Ja wiem, ze to wczesnie na planowanie porodu, ale wierzcie mi, przy tym co przeszłam cięzko o porodzie nie myslec jak tylko zbliza sie termin testowania. Wbrew pozorom myslenie i planowania pomaga mi sie uporac z emocjami smile Dlatego te moje pytania to takie bardziej ogolne, napewno jak przyjdzie co do czego to bede gadac z poloznymi tutaj smile

    Ale odpowiem na pytania dot. trzeciej fazy porodu - porod lozyska na plecach, juz po kilku minutach sie polozne niecierpliwily. Tak jak pisalam - skonczylo sie na parciu bez skurczu i wypchnieciu lozyska.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • eszmeraldka 10.06.15, 17:20
    ja też przy pierwszym szpitalnym darłam się wniebogłosy, przy kolejnych domowych nie miałam absolutnie takiej potrzeby.
    Tak samo przy pierwszym nie mogłam - nie potrafiłam - wyprzeć dziecka i potem łożyska, przy kolejnych okazało się, że jednak potrafię poczuć skurcze parte, a dziecko i łożysko po prostu same wychodzą..
    Ale też byłam bardziej "wyedukowana", świadoma własnego ciała, tego co się dzieje w trakcie porodu itd. Robiłam to, co instynktownie czułam, ze powinnam, a nie to co mają w szablonie. (Np w szpitalu kazali mi na uśmierzenie skurczy lać ciepłą wodę, nie bardzo pomogło, więc uznali, że na pewno źle musiałam coś robić... Od prawie pełnego rozwarcia na łóżku, co jakiś czas pozwalali mi usiąść "dla odpoczynku" i to tyle ze swobody i decydowania o sobie... )
  • kjut 12.07.15, 20:03
    Dzień dobry!

    Ponieważ plany weszły w fazę "rzeczywistość" smile to przypominam się grzecznie smile może coś jeszcze podpowiedziecie w kwestiach przeze mnie podniesionych? Termin na luty, coraz bardziej przekonana jestem do porodu domowego, za tydzień pierwsze spotkanie z położna, zobaczymy co ona na to smile teraz jedyne co mnie zastanawia to wykładziny, sąsiedzi i starszak. Myślę o wynajęciu douli, ale jeszcze nie wiem czy starczy pieniędzy... Ale byłoby to fajne wsparcie myślę...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • fydee 14.07.15, 16:47
    Cześć znajoma "lutówko" smile

    My nie mówiliśmy sąsiadom, ale ja z tych niekrzyczących jestemwink
    Doula oj nie nie, to kwestia indywidualna, podczas porodów jestem tak skupiona na sobie, że wkurzałaby mnie jakaś obca babeczka, choćby najcudowniejsza na świecie, tata malucha wystarczy, no i położna heh. Ale mądra wie kiedy się usunąć i nie przeszkadzać w "odjechaniu" rodzącej. U nas są podłogi drewniane i niczym ich nie zabezpieczaliśmy, wbrew pozorom podczas porodu krew nie tryska po ścianach i sprawna położna podstawi sobie podkład, miseczkę i jest ok.
    Myślę, że musisz wsłuchać się w siebie, czego tak naprawdę potrzebujesz a połowa planów zostanie zweryfikuje życie/aura/nastrój/energia i w finale pojedziesz na spontanie big_grin
  • kjut 16.07.15, 08:59
    Dzieki fydee za odpowiedz! Ja "niestety" z tych krzyczacych. Przynajmniej sadzac po pierwszym porodzie big_grin Ale czuje, ze to oleje tongue_out

    > Doula oj nie nie, to kwestia indywidualna, podczas porodów jestem tak skupiona
    > na sobie, że wkurzałaby mnie jakaś obca babeczka, choćby najcudowniejsza na świ
    > ecie, tata malucha wystarczy, no i położna heh. Ale mądra wie kiedy się usunąć
    > i nie przeszkadzać w "odjechaniu" rodzącej.

    Mi tez teoretycznie wystarczylby maz. ALE mamy starszaka na stanie a nikogo do pomocy. Nie mamy komu go opchnac. A doula podobno nawet starszakiem sie zajac moze. Wiec mam nadzieje, ze jak bedzie i maz i doula to bede miala i ja wsparcie i synek bedzie zaopiekowany smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • fydee 16.07.15, 11:23
    Doskonały pomysł z Doulą! Miałam farta, bo podczas ostatniego porodu, dzieciaki były w placówkach, chyba instynktownie wiedziałam kiedy urodzić big_grin
  • kjut 16.07.15, 12:51
    To ja instynktownie musiałabym ciążę o tym przenosić, od wtedy maly na trzy godziny dziennie do szkoły pójdzie tongue_out
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • kjut 16.07.15, 12:51
    Miało być "o rok" nie "o tym" big_grin
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • kropkaa 16.07.15, 22:34
    Możesz urodzić w nocy, dziecko śpi, sąsiedzi zwykle też wink

    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • kjut 16.07.15, 23:38
    Mogę ale nie muszę, to raz niestety. A dwa, jak będę tak się drzeć jak przy pierwszym to nikt już spać nie będzie tongue_out
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.