Dodaj do ulubionych

Poród domowy po cc

28.10.15, 23:08
Oficjalne starania rozpoczęte. Finał to poród - to jasne, ale... Pierwszy sn - indukowany ze względu na sączące się wody. Drugi cc na zimno ze względu na ułożenie pośladkowe. Najgorsze doświadczenie, depresja, która ciągnęła się miesiącami. Nie chcę do żadnego szpitala, nie chcę polecanych położnych, które wszystko wiedzą lepiej. Chciałbym urodzić sama, w swojej sypialni, w ciszy, bez leków. Już schodzę na ziemię. Jakie mam szanse na poród domowy? Niby prawo daje mi możliwość wyboru. Co w sytuacji, kiedy nie spełniam jakiegoś kryterium, w tym przypadku stan po cc, a do szpitala nie chcę. To złe słowo ' nie chcę". Ja po prostu na samą myśl zaczynam się trząść. Niby nikt nie chce ryzykować mojego zdrowia, ale jakoś nikt nie przejmował się tym, co działo się ze mną po trzech dniach od porodu.
Edytor zaawansowany
  • juleg 29.10.15, 10:24

    -- Z tego co pamiętam to tylko Monicus urodziła w domu po cc, za to w grupie fejsbukowej www.facebook.com/groups/145234992197870/?fref=ts

    www.facebook.com/groups/rodzimywdomu/
    Są dwie, otwarta i zamknięta, kiedyś zgłosiło się kilka dziewczyn z doświadczeniem porodu domowego po cc, może warto jeszcze tam zapytać? Bo tu na forum jest niestety od kilku lat mały ruch sad

    Trzymam kciuki smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/hfoUegJNDq0PhE0sxA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • bratka8 10.11.15, 09:24
    Cześć. Ja urodziłam w domu po cc. Było to nieplanowane, mąż mi pomógł i daliśmy radę. Potem przyjechała karetka i pojechałam do szpitala. Łożysko nie chciało wyjść, w domu byśmy sobie z tym nie poradzili. W szpitalu już mi nic nie zepsuli z poczucia dobrego porodu. Chcieli, bo chcieli mi zabrać dziecko na neonatologię i je badać, ale po porodzie byłam już myślami na miejscu i ostro protestowałam i przychodzili do dziecka. Synuś był cały czas ze mną. Dziś jakbym planowała to zrobiłabym tak, że sprobowałabym się umówić z położną nieoficjalnie(bo jednak jakieś ryzyko jest) ale oficjalnie bym rodziła bez asysty i po porodzie pojechałabym na chwilę do szpitala, by nie było problemu z rejestracją dziecka. W razie jakichś problemów w trakcie na polecenie położnej też bym wezwała karetkę.
  • ikka135 11.11.15, 18:01
    Cześć. Cieszę się, że napisałaś. A można umówić się z położną nieoficjalnie? Z tego co wiem, to położne mówią "nie', bo stan po cc to przeciwwskazanie, choćby cała reszta była bez zarzutu. Wiem, ze w szpitalu będą naciskali na cc. Niestety doświadczyłam tego i jest to gorsze niż zdanie stylu "nie drzyj mordy". No właśnie, a kto podpisuje dokumenty niezbędne dla USC? Oczywiście w przypadku porodu w domu bez oficjalnej asysty? Zakładam, że nie muszę nigdzie jechać. Nie chcę, żeby ktoś zepsuł mi poród. Ostatnio wszyscy byli zadowoleni tylko nie ja. I jeszcze te głupie komentarze po kątach, że mi się w du..e poprzewracało. Z tego co wiem, to "szpitalne położne " co innego mówią, co innego robią w szpitalu. Żadna się nie wychyli, bo pan doktor to pan i władca, a nikt nie chce mieć przechlapane.
  • marianna0077 15.11.15, 19:22
    Jeśli do jakiegokolwiek szpitala zgłosisz się z noworodkiem na ręku muszą Ci wystawić dokumenty. Żadna łaska.
    Powodzenia, nasza położna przyjęła dziecko bezpośrednio po cc. Szukaj a znajdziesz smile
  • soldie 22.12.15, 09:36
    Ja urodziłam w domu po cc 2 dzieci a teraz mam zamiar 3.To pierwsze po cc rodziłam z położną ( która potem przyjęła moje domowe dzieci) w szpitalu, miałam takie same obawy, panicznie bałam się kolejnego cięcia, dzięki znalezieniu wspierającej położnej, która mnie uspokoiła , mimo iż był to szpital było naprawdę ok. Musisz znaleźć położna i z nią dogadać, bo wszystko zależy jakie ma podejście, skąd jesteś?
  • hortensjaaaa 16.03.16, 21:07
    Soldie, czy ja dobrze rozumuje że jesteś w ciąży ?

    --
    następny poród domowy! A jakże!!
  • soldie 18.03.16, 11:27
    Tak- rodzę za 2,5 tyg wink
  • juleg 30.03.18, 13:53
    No i jak smile?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/hfoUegJNDq0PhE0sxA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • bratka8 16.11.15, 11:07
    Myślę, że na takie nieoficjalne umawianie są szanse, ale wiele zależy od rodziców, czy przekonają położną, żeby im zaufała i pomogła. Powodzenia! Ile masz czasu na poszukiwania?
  • ikka135 25.11.15, 23:57
    Czasu mam dość sporo, bo dopiero się staramy. Mój mąż nie wie o moich planach. pewnie będzie na nie. Zresztą nie był przy mnie, kiedy na świat przychodziły nasze dzieci. Taka praca. Szczerze mówiąc nie chcę. Mój plan minimum to to do szpitala jechać na ostatnie 10 minut, żeby nic nie zdążyli schrzanić. Bardzo bym chciała, żeby ktoś zaufał mi, żeby nie wmawiał mi, że poród to ogromne zagrożenie. Zresztą poszukuję kogoś z otwartą głową, kto rozumie kobiety po dość ciężkich doświadczeniach. Boję się, że jeśli finał będzie taki jak ostatnio to kompletnie się rozlecę.
    Dzięki za danie nadziei, za wskazówki i wsparcie.
  • soldie 22.12.15, 09:38
    Dodam,ze byłam umówiona z położną,że przyjeżdża do domu i jedziemy do szpitala przy 6-7 cm rozwarcia i tak zrobiliśmy- suma sumarum rodziłam jeszcze 8 godzin big_grin, ale nikt mi nie przeszkadzał, udało nam się skutecznie uniknąć podania oksytocyny i po 8 h wyszliśmy do domu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.