• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

szok- mam przeciwskazania ;-(

  • 16.08.07, 09:26
    Jestem po rozmowie z położną- i niestety mam przeciwskazania do porodu w domu. Jestem zaskoczona, bo czytając to forum, myślałam, że coś takiego w praktyce sie nie zdarza... Że skoro z ciążą wszystko OK, warunki są, to nie ma problemu. A jednak- pewne kwestie zdrowotne dla mnie nieistotne okazały się dyskwalifikujące... i jestem załamana- już miałam w głowie cały scenariusz powitania malucha na świecie a tu mogę mu zaproponować tylko rutynę szpitalną...
    Edytor zaawansowany
    • 16.08.07, 10:02
      Przykro misad
      A co to za tajemnicze przeciwskazania? Mogłabyś się podzielić? Może np. ja też
      odpadnę w przedbiegach? A może Twoja położna przesadza?
      • 17.08.07, 02:31
        nie liczyłabym na przesade połoznej, mozna poszukac innej, ale połozna sama musi
        zdecydowac , zcy weźmie na siebie odpowiedzialnośc...
        jakie to przeciwskazania???
        --
        FORUM 2+2
        • 17.08.07, 09:03
          Odnośnie przeciwskazań- w dzieciństwie miałam jakieś zaburzenia czynnościowe mózgu- zrobione badania nic nie wykazały, z czasem rozeszło się "po kościach" bez żadnej konkretnej diagnozy- więc nawet nie wiem, co mi było. Położna stwierdziła, że może to "coś" tylko się uspokoiło i że może się uaktywni w czasie porodu. Nie będę szukała innej położnej, bo też na 100% nie wiem, jak to będzie. Tylko szkoda, bo nie pomyślałam wcześniej, że tak odległe sprawy zdrowotne mogą mi przeszkodzić a teraz jest za późno, żebym mogła nadrobić zaległości diagnostyczne.
          • 17.08.07, 23:50
            to przykre, że masz przeciwskazania.
            jak to się stało, że tak odległe w czasie sprawy wypłynęły teraz?
            czy położna robiła z tobą jakiś wywiad?

            pozdrawiam i życzę spokojnego porodu
            --
            czekamy na fasolkę

            tak mniej więcej wyglądam
          • 19.08.07, 01:02
            Może to zabrzmi mało poważnie - ale uważam, że ta położna jest do "d". Wyniki
            masz OK, lekarz prowadzący niczym się nie denerwuje i nie przewiduje czarnych
            scenariuszy i nagle położna "wymyśla" nie możliwe (nie realne za pewne)
            scenariusze porodu...
            A może jej termin nie pasuje lub z zupełnie innego powodu po prostu nie chce z
            Tobą rodzić i chwyta się jak tonący brzytwy? Przecież w każdej chwili może
            powiedzieć w czasie porodu "Pani Kasiu, Asiu, Moniko - jedziemy do szpitala" I
            nie ma dyskusji. A w szpitalu na pewno nie zrobią Ci żadnych "specjalnych" badań
            czy przygotować do porodu z powodu "zaburzeń czynnościowych sprzed 10, 15 czy 20
            lat".
            Jeżeli chcesz urodzić w domu - poszukaj innej położnej albo na serio pogadaj ze
            swoją (chociaż ja bym się już na pewno nie zdecydowała na poród z nią).
            pozdrawiam
            • 07.09.07, 10:30
              A może po prostu wystarczy udać się do neurologa i on może stwierdzić i napisać
              jakieś zaświadczenie, że tamte dawne objawy dziś nie mają na nic wpływu?
              --
              Moje dzieci są moimi dziećmi, owocem naszej miłości, a nie przyrostem naturalnym
              i przyszłymi podatnikami.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.