Dodaj do ulubionych

co z wit. K????

27.10.07, 19:31
Witam,
przygotowuję się do porodu prawie domowego (bo w Domu Narodzin). Na ostatnim
spotkaniu z położną dowiedzialam sie, ze jeśli bedę chciała dziecko dostanie
domięśniowo witaminę K, jeśli nie, to nie. Nie mam pojecia po co ta witamina i
czym grozi jej niepodanie. Wolałabym uniknąć niepotrzebnego zastrzyku dla
córeczki, ale z drugiej strony moze warto podać? Pisze tu, bo na forum
niemowlę zostałabym pewnie od razu zakrzyczana jako wyrodna matka smile Jakie sa
wasze opinie na ten temat? Czy swoim "domowym" wink dzieciom podawałyście ten
zastrzyk?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: co z wit. K???? 27.10.07, 22:45
      Rozporządzenie weszło w życie kilka dni po urodzeniu się mojego
      dziecka - na szczęście, bo i tak bym nie dała, a tak problem miałam
      z głowy.
      Wit. K podaje się, gdy są wybroczyny, nie rozumiem podawania na
      wszelki wypadek. Czytałam całą genezę tego zalecenia, ale do mnie
      nie przemawia, tym bardziej, że zastrzyk jest dla maluszka bardzo
      bolesny.
      Któraś z dziewczyn na tym forum pisała (Juleg, ale nie jestem na 10%
      pewna, a jakoś nie mogę znależć), że wyjściem jest podanie doustne.
      Cócria nie miała podanej w żadnej postaci, miała się i ma się
      świetnie.
      • juleg Re: co z wit. K???? 28.10.07, 18:52

        /kupiłam i podałam doustnie jednorazowo, potem już przestałam, bo Igo pluł tym olejemsmile
        Pediatryczka mnie postraszyła, ze niedawno miała chłopczyka z krwotokiem, z porodu domowego, więc wystraszona kupułam "k"
        • silije.amj Re: co z wit. K???? 29.10.07, 08:38
          Mój synek nie dostał i wszyscy byli zadowoleni, maluch też.

          --
          Moje dzieci są moimi dziećmi, owocem naszej miłości, a nie przyrostem naturalnym
          i przyszłymi podatnikami.
    • kasiaimichael Re: co z wit. K???? 29.10.07, 10:37
      Chyba najlepszy zbior informacji i badan znajdziesz na ten temat tu:
      www.gentlebirth.org/archives/vitktop.html
      W skrocie:
      1. poczekaj z przecieciem pepowiny do czasu az przestanie pulsowac- dziecko
      dostanie o wiele wiecej krwi, ktora w przeciwnym razie zostanie w lozysku
      2. w mleku ludzkim jest wit K latwo przyswajalna wiec jesli Twoja dieta jest ok
      wszystko powinno byc ok.
      Moje drugie dziecko nie dostalo vitK, i wszystko jest ok. W UK nie podaje sie wcale.
      • sugarxxx Re: co z wit. K???? 16.11.07, 14:03
        Z linka kasiaimichael wywnioskowałam, że najlepszym rozwiązaniem jest
        suplementacja diety matki karmiącej dobrze przyswajalną witaminą K. Kupiłam
        sobie takową i mam zamiar zażywać. A zastrzyku nie będę dawała.
      • migotka_bober Re: co z wit. K???? 12.12.07, 16:54
        jak to sie nie podaje w UK?
        rodzilam 2 mies temu i od razu po porodzie zapytali o zgode nas
        rodzicow i podali zastrzyk dziecko,kazdej mojej kolezance
        proponowali to samo
        --
        Nasz kochany cud Maxiu urodzony 19 pazdziernika 2007 o godzinie 8.18
        rano smile)
        Boze dzieki Ci!!!
    • aannaa5 Re: co z wit. K???? 06.12.07, 23:30
      Wit K jest niezbedna do aktywacji czynnikow krzepniecia (czyli aby w
      razie urazów krew prawidłowo krzepła)
      Fizjologicznie jest produkowana przez bakterie przewodu pokarmowego
      (jelita grubego). Dziecko po porodzie ma jałowy przewód pokarmowy,
      dlatego wskazana jest suplementacja witaminy K u noworodków.
        • monicus Re: co z wit. K???? 08.12.07, 20:18
          powalilo tych ludzi dokumentnie. niedlugo z kupa bedziemy do szpitala
          profilaktycznie jezdzic, zeby hemoroidow nie dostac. normalnie gatunek ludzki
          jest zagrozony, a my nawet o tym nie wiemy. jak to mozliwe ze np. moja babcia
          miala 11 rodzenstwa i wszystkie urodzone w domu. zmarlo jedno - na jakas
          chorobe. bez wit. k, bez naciecia krocza, odsysania sluzu, oxytocyny i innych
          ratujacych zycie profilaktycznych wynalazkow? i pewnie polowa nie szczepiona! i
          dozywaja 90! nie wiem czy im wolno po tak prymitywnym starcie.
          • kasiaimichael Re: co z wit. K???? 10.12.07, 23:00
            Aannaa5:” Wit K jest niezbedna do aktywacji czynnikow krzepniecia
            (czyli aby w razie urazów krew prawidłowo krzepła)
            Fizjologicznie jest produkowana przez bakterie przewodu pokarmowego
            (jelita grubego). Dziecko po porodzie ma jałowy przewód pokarmowy,”
            co do tej części się zgadzam, co do tej;” dlatego wskazana jest
            suplementacja witaminy K u noworodków.” nie. Moim osobistym zdaniem
            natura wie co robi i jeszcze nic dobrego z jej poprawiania nie
            wyszło. To, że dziecko ma jałlowy przewód pokarmowy jest
            fizjologiczne i że nie produkuje na samym poczatku vit K- może ma to
            jakiś cel? Poza tym bakterie dziecko „łapie” po drodze na świat o
            ile oczywiście rodzi się naturalnie (kolejny + na korzyść sn w
            stosunku do cc), ale nawet jeśli nie mamy je na skórze a mleko
            ludzkie jest fantastyczną pożywką dla rozwoju zdrowej flory
            bakteryjnej jelit (+ dla mleka ludzkiego na niekorzyść chemicznego
            świnstwa w proszku!)
            Monicus mam taki samo zdanie na ten temat smile
            • sugarxxx Re: co z wit. K???? 11.12.07, 11:56
              Dziewczyny, zwróćcie uwagę, że ten zastrzyk z wit K to jest zalecenie jakiegoś
              krajowego konsultanta ds pediatrii czy jakiegoś innego posadzonego na stołku
              człowieka. Takich zaleceń w ostatnich kilkudziesięciu latach było pewnie setki.
              Mają one to do siebie, że mniej więcej raz na kilka lat się zmieniają. W
              przeciwieństwie do fizjologii i szeroko pojętych praw natury. Przeczytałam w
              linkach podanych przez kasiaimichael, że ta końska dawka vit k spowodowała
              wzrost zachorowań na nowotwory krwi wśród dzieci. Więc może natura wie, co robi,
              że noworodki tej witaminy nie produkują. Inna sprawa, że podobno rzeczywiście
              nastąpił spadek przypadków choroby krwotocznej niemowląt, ale cholera wie, jakie
              jeszcze skutki uboczne tej vit K nie zostały odkryte.

              Moja mama stara pediatrzyca wink mówi, żebym nawet nie podawała tej vit K w oleju,
              bo to wszystko sztuczne i chemia i tylko może powodować różne alergie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka