Dodaj do ulubionych

Egzamin półroczny 2010

03.12.10, 17:05
Małgosia jest już po egzaminie. Dostała 5-kę. O punktacji nas nie poinformowano. Miała drobne błędy "aparatowe", ale poszło ogólnie dobrze.
--
www.inteligentny-projekt.pl/
Edytor zaawansowany
  • bb12 03.12.10, 17:44
    Gratuluję!
    Kaja tez po egzaminie z fortepianu, piątka.
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • grzanka23 03.12.10, 23:09
    My z małą tez juz po egzaminie.Zagrała na 5.
  • mama_dorota 04.12.10, 11:59
    Brawo dla dziewczynek smile
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • spacey1 06.12.10, 19:07
    Moja córka (II klasa fortepian) dostała 4. Z 4 dzieci, które zdawały z nią była tylko jedna 5- a reszta 4. Były niedostatki dynamiki i z utworem a vista był problem. Podobno to nietypowe, że 2 II klasie na półrocze jest a vista?
  • mama_dorota 06.12.10, 22:40
    Też mi się tak wydaje, ale nie wiem, bo nie mam w domu małego pianisty. Postaram się dowiedzieć.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 07.12.10, 11:54
    Oto co napisała mi koleżanka w odpowiedzi na twoje pytanie:

    "Pierwszy raz slysze o takim pomysle. W naszej OSM na pewno tego nie praktykuja w klasach I-IV a potem nie wiem. To dopiero okropny stres musi byc dla dziecka."

    Jej córka jest na fortepianie w IV klasie, a poziom wśród pianistów jest w tej klasie bardzo wysoki. Wobec tego możecie śmiało być dumne z tej czwóreczki. smile
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • spacey1 07.12.10, 14:20
    bardzo ci dziękuję. Oczywiście nie będę tam sie awanturowac, że dziecku dali a vista w II klasie, ale trochę mnie to zdenerwowało. mała też przeżyła to mocno. No, ale widac takie wymagania mają. A szkoła nie jakaś rewelacyjna z tego co wiem smile
  • mmaja1 07.12.10, 08:56
    brawo gratulacjesmile--
    imiona, edziecko, dolośląskie, rówieśnicy
  • bb12 06.01.11, 08:42
    Kaja egzamin z wiolonczeli ma jutro, o 10.00 rano....do podstawowej nie pójdzie.
    Na przygotowanie programu miała dwa tygodnie [ z tego tydzień poza domem...a i tak zachorowała na wyjeździe]. Wczoraj pierwszy raz grała z akompaniatorem.
    Dała radę się przygotować, ale kosztowało ją to naprawdę wiele pracy. Po trzy godziny ćwiczenia dziennie. Zabrakło lekcji z nauczycielem. Co to jedna lekcja podczas której dostała mult uwag...i już egzamin.
    Zauważyła jednak, jak wiele potrafi się nauczyć w krótkim czasie. To jest na duży plus.
    Nie mam pojęcia jak zagra, ale mam nadzieję, że niżej niż 4 nie będzie. Brzmi całkiem nieźle i pamięciowo opanowane. Zresztą to dopiero półrocze smile
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • tijgertje 06.01.11, 09:45
    TRzymam kciuki! Swoja droga co to za porabany pomysl, zeby dziecku zadawac nowy program 2 tygodnie przed egzaminem? w dodatku tygodnie swiateczne???
  • yamaada 06.01.11, 15:01
    bb12 - trzymam kciuki! daj znać, jak poszło smile

    ja miałam już w pierwszym tygodniu grudnia - dostałam 4 za nieszczęsne pauzy wink
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • bb12 07.01.11, 13:04
    Już po smile
    Wyników jeszcze nie znamy, ale Kajka z siebie zadowolona.
    Żadne dziecko nie grało nowego programu, powtórzyli to co mieli na przesłuchaniach. Tylko ona jedna zagrała całkiem nowe utwory, Etiudę - Komorowskiego i Scherzino -Kosenko.
    Po południu będę dzwonić do nauczycielki, żeby się dowiedzieć jak jej poszło.

    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • kasiask 07.01.11, 17:37
    My w zasadzie jeszcze przed. To znaczy Mateusz jest już - 4 z gitary , 4 z fortepiany.
    Julek przed - we wtorek fortepian, a w następną sobotę wiolonczela
    antek przed - pierwszy egzamin w przyszłym tygodniu.


    A swoją droga podjęliśmy decyzję: jeżeli tylko się da, to w przypadku Mateusza rezygnujemy z gimnazjum muzycznego i szukamy normalnej szkoły. Problem w tym, że w lepszych gimnazjach (II klasa gim.)nie ma miejsca w klasach, a do byle jakiego go nie dam.
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • mama_dorota 07.01.11, 19:56
    Co wpłynęło na waszą decyzję w sprawie Mateusza?

    A Julkowi życzę powodzenia. Jestem tylko zaskoczona, że egzaminy u was są tak późno. U nas odbywają się na początku grudnia i mnie się to podoba, bo dzieci mają więcej spokoju w terminie wystawiania ocen.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • bb12 08.01.11, 13:41
    Wczoraj wieczorem dzwoniła do mnie nauczycielka mojego dziecka z informacją o egzaminie.
    Ponoć oceny były już wystawione [te osoby, które brały udział w przesłuchaniach]..tak więc już Kaja miała wystawioną czwórkę zanim zaczęła grać. Jako jedyna zagrała całkiem nowy program i zagrała bardzo dobrze.
    Uzyskała najwyższą punktację- 20 punktów. Nie było ani jednej piątki! Przeważały trójki. Grali skrzypkowie i wiolonczeliści z kl.IV-VI cykl 6 let I stopień i cykl 4 letni kl.II-IV

    Uwagi co do gry [te negatywne]dotyczące Kai:
    zbyt sztywna lewa ręka , prawa, z ta którą wydawało się najwięcej kłopotu, OK
    Aha i mogłaby jeszcze bardziej zróżnicować dynamikę [chyba chodzi o piano, bo jak chce grać bardzo cicho, to nie zawsze brzmienie jest ładne , zwłaszcza przy wysokich dźwiękach, flażoletach i wówczas gra nieco głośniej].

    Trzeba poszukać utworów takich ,żeby ta lewa ręka się "wyćwiczyła", dużo grania w IV pozycji z flażoletami i na wszystkich strunach.

    U nas egzaminy są rozciągnięte w czasie. Pianiści i cały pierwszy stopień na początku...później II stopień. Rozpoczyna się od klas 1-3 , bo te mają w formie popisu, przy publiczności.

    Trzymam kciuki za tych , którzy jeszcze są PRZED smile
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • kasiask 08.01.11, 14:01
    W kwestii Julka: u nas są dwa egzaminy techniczny i muzyczny. Techniczny był w tym roku jednocześnie przesłuchaniem CEA i odbył się w listopadzie. teraz jest egzamin muzyczny i dlatego jest tak późno.

    W kwestii Mateusza: W końcu utwierdziliśmy się w przekonaniu, ze muzykiem, to on raczej nie będzie, a ten rok, kiedy dzień w dzień wraca ze szkoły dopiero wieczorem powoduje, że zaległości z przedmiotów ogólnych ma coraz większe. Poświęca wiele godzin na grę na gitarze, ale jej nie czuje. Jest dobry, ale to za mało, żeby zostać gitarzystą. W tej sytuacji uważam, że każdy miesiąc w tej szkole dłużej powoduje, ze moje dziecko zaczyna się cofać w rozwoju.
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • mama_dorota 08.01.11, 21:08
    A nie uda się dogadać z nauczycielką gitary, żeby mu trochę poluzowała, aby dociągnął bez wielkiego wysiłku na trójkach do końca gimnazjum? Nauczyciel jednak sporo może - łatwiejsze utwory, mniej pracy... Przenoszenie w trakcie roku szkolnego, czy w trakcie pewnego etapu szkolnego ma tę wadę, że jednak wyjdą różne zaległości, których nie przewidzieliście, a one przytłaczają. Dodatkowo nie od razu o nich wiadomo, a na pomoc nauczyciela w ich wykryciu nie ma co liczyć. Nas oprócz przewidywanych problemów z kształceniem słuchu zaskoczył duży problem z angielskim. Zobaczyłam to prawie od razu, ale nie wiedziałam czego dokładnie powinien się nauczyć. Nauczycielka obiecała w tym pomóc, ale jej pomoc ograniczyła się do tego, że zrobiła mu 2 testy z bieżącego materiału i tyle, więc nic nam to nie dało. Okazało się potem, że zaległości były prawie roczne. Dobre korepetycje wiele mogą zdziałać, jak w naszym przypadku, bo nadrobił to przy intensywnej pracy swojej i mojej w 4 miesiące, więc jeśli zdania nie zmienicie organizujcie fachową pomoc jak najszybciej. Nawet drogo, ale prawdopodobnie na krótko i chłopak będzie miał wsparcie, tylko że i korepetytora trudno znaleźć w trakcie roku szkolnego.
    Jeśli po prostu skończy gimnazjum tu gdzie jest i pójdzie do niemuzycznego liceum, to i tak pewne rzeczy zaczyna się od początku, a będzie czas po drodze, żeby obecne opóźnienia nadrobić. My dla Piotrka też kariery muzyka nie planujemy i wątpię, żeby załapał bakcyla, ale liczę na to, że w muzyku go na czas gimnazjum jeszcze przechowam, bo jednak to wychowawczo najtrudniejszy okres edukacji, a szkoła jest w porządku.

    Jeśli jednak pani od gitary na taki układ nie pójdzie albo jednak nie bierzecie tego pod uwagę, to faktycznie niełatwa sprawa, ale w gimnazjum rejonowym powinni go przyjąć z obowiązku, tylko czy jest wystarczająco dobre...
    Tutaj trochę na ten temat. Może czytałaś:
    oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=43582&ux=148&pst=27
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • skarolina 09.01.11, 12:04
    mama_dorota napisała:

    > A nie uda się dogadać z nauczycielką gitary, żeby mu trochę poluzowała, aby doc
    > iągnął bez wielkiego wysiłku na trójkach do końca gimnazjum? Nauczyciel jednak
    > sporo może - łatwiejsze utwory, mniej pracy...

    Ale po co? To nie tylko kwestia czasu poświęconego na ćwiczenie, ale kilkanaście godzin tygodniowo poświęconych na zajęcia muzyczne. W tym czasie dziecko może robić milion innych ciekawych i rozwijających rzeczy.
    Kasia, dobrze pamiętam, że Mateusz chce śpiewać? Czy mi się coś pomerdało?
    Jeśli tak, to przecież można w inny sposób realizować te zainteresowania, niekoniecznie przez szkołę muzyczną.
    --
    Dzieciaki ze szkół muzycznych
  • kasiask 09.01.11, 12:11
    Jeżeli uda się znaleźć dobre gimnazjum, które go przyjmie, to damy sobie spokój ze szkoła muzyczną. to nie jest kwestia tylko gitary, tylko wszystkich przedmiotów muzycznych razem wziętych. Czy wiesz, ze jemu to zajmuje średnio 5 godzin dziennie? Odbywa się to kosztem przedmiotów ogólnych i że ma zaległości to jest prawie pewne. Dlatego też doszliśmy do wniosku, że jak zmieniać to już i teraz. Jeżeli oczywiście się da. Bo jak nie to będzie musiał to gimnazjum skończyć.
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • magdatysz 09.01.11, 22:26
    U nas egzamin był przed samym świętami i pomimo tygodniowej choroby i niechodzenia do szkoły to było 4+ smile zadowolona jestem. Zwłaszcza ze w II klasie podstawówki miał 3 utwory ( nie eiem czy to normalne) kontredans, etiuda i jeszcze coś tam dodatkowo. Już nawet nie pamiętam. A dziś ze swoim kolegą który przyszedł z gitarą dali nam w domu koncert kolęd. Jak na pierwszy raz granie we 2 to nawet nieźle poszło. Podobało mi się głównie to ze to był pomysł chłopaków taki wspólny "koncert"
  • kasiask 22.01.11, 14:33
    W końcu, dzisiaj, zakończyliśmy sesję egzaminacyjną. Mateusz zdał oba egzaminy (czyli fortepian i gitarę) na 4. Julek dostał +4 z fortepianu i +5 z wiolonczeli. Antos zagrał na akordeonie na -5.

    UFF!

    Jeszcze przed nami przesłuchania CEA, ale to dopiero 17-18 lutego.
    --

    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • bb12 22.01.11, 14:41
    smile
    Wiesz jak na drugi stopień- czwórki- to nie ma na co narzekać, a wręcz być dumnym smile
    Julek od zawsze jest moim idolem- tak trzymać!!!! Życzę mu sukcesów na przesłuchaniach!!!
    Antosiowi też gratuluję!

    U nas ferie....zobaczymy jak następne półrocze będzie przebiegało.
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • mama_dorota 23.01.11, 11:57
    Również gratuluję i uważam, ze Julek za to, że dostał się na makroregiony powinien 6 dostać, ale życzę mu tego, aby tam dobrze pokazał co potrafi i 6-ki na koniec 5. klasy.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • kasiask 23.01.11, 14:59
    Bardzo dziękujemy za gratulacje!
    Ja to bym najbardziej chciała, żeby Julek zaczął bardziej świadomie ćwiczyć i zaczął grać również to, co jest nudne i żmudne. Inaczej nie wiedzę go zupełnie w II stopniu. A szkoda by było, bo ucho do tej wiolonczeli ma. Poza tym Julek bardzo, bardzo chce znów jechać do Łańcuta. Czy ktoś z Was się wybiera???
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • mama_dorota 23.01.11, 19:40
    Ja planowałam, ale Małgosi nauczyciel odradza, bo się boi, że mu ktoś dziecko przestawi. Jak twierdzi, każdy uczy inaczej, a ostatnio pojechała tam jedna dziewczynka po 5. klasie i wróciła z przestawionym aparatem, choć jej mama twierdzi, że jej pani profesor uczyła tak samo. U nas problemy z aparatem właśnie są na okrągło, więc nie będę ryzykować. Jeździ do Łańcuta pani profesor, której asystentem jest Małgosi nauczyciel, ale ona tylko starszych uczy sad, więc nie mamy czego tam szukać.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • linusia_75 24.01.11, 10:43
    E tam...
    Kiedy córka jechała na kurs wakacyjny, pani uprzedzała, że może będzie uczona innej techniki, ale wcale się tego nie bała, przeciwnie, uważała, że zawsze od innego nauczyciela nauczy się czegoś nowego i tylko na dobre jej to wyjdzie.
    W trakcie kursu stała nauczycielka pojechała do córki, była na jednej z lekcji, skonsultowała z panią profesor ... i wyszła bardzo zadowolona, bo jej uczennicę chwalono.
    Kursowy nauczyciel nie forsował zmian w technice, a większych błędów do korekty się nie dopatrzył.
    Chodzi o instrument dęty, to oczywiście może mieć znaczenie.
    Generalnie uważam, że świeże oko da więcej dobrego niż złego, nawet jeśli coś tam 'poprzestawia'.
    Czasem mam wrażenie, że stali nauczyciele się boją, że ktoś z większym autorytetem może wytknąć błędy, za które siłą rzeczy po części odpowiada nauczyciel. I stąd te obawy.
  • mama_dorota 24.01.11, 13:13
    > Czasem mam wrażenie, że stali nauczyciele się boją, że ktoś z większym autoryte
    > tem może wytknąć błędy, za które siłą rzeczy po części odpowiada nauczyciel. I
    > stąd te obawy.
    To chyba jednak nie jest to w naszej sytuacji. Pan sam ma już spory autorytet i uczy na kursach, ale te kursy raczej są przeznaczone dla starszych, bo dzieci jadą bez rodziców. Pan powołał się na przykład konkretnego dziecka, z którym potem był problem. Mam mówi, że pani na kursie uczy tak samo, a pan widział problemy. Fakt, że on jest w sprawie aparatu bardzo rygorystyczny, a jest to słaby punkt mojej córki.
    Myślę, że na kursy przyjdzie jeszcze czas. Teraz szkoda wydawać tyle pieniędzy, jechać przez całą Polskę i podporządkować rodzinne wakacje jednemu dziecku, a potem usłyszeć, że to nic dobrego nie dało.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • kasiask 24.01.11, 16:57
    U nas dało. smile Julek ma z orkiestry ocenę celującą. Myślę, że to między innymi dlatego, że miał okazję grać w Łańcucie w orkiestrze pana Schwarza. smile

    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • bb12 24.01.11, 22:59
    A ja zastanawiam się nad Łańcutem. W ubiegłym roku nie było szans, bo ja byłam chora i musiałam brać zastrzyki [pół roku!!], a Kaja jako dziecko niepełnosprawne musi być z opiekunem. Chociaż ona doskonale by sobie poradziła. Jest samodzielna i potrafi o siebie zadbać, i odpowiednie dawki Kreonu zażyć do jedzenia smile
    Wiele więc zależy od tego kiedy będę miała urlop i czy moja córka będzie chętna.
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • kasiask 25.01.11, 14:06
    Fajnie byłoby się spotkać! My jeżeli pojedziemy, to na drugi turnus, bo wtedy ma być profesor Reichard, ten u którego Julek był w ubiegłym roku.
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • bb12 25.01.11, 16:25
    Mam siedem tygodni urlopu, więc pewnie uda mi się załatwić wolne na drugi turnus. Chciałabym się z Tobą i z Julkiem spotkać smile

    Na razie jeszcze nie pracuję. Odpoczywam. Wracam do pracy 1 lutego.
    --
    smile
  • kasiask 25.01.11, 20:07
    Może się uda! Fajnie by było! smile
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka