Dodaj do ulubionych

KOLĘDY ;)

19.12.10, 21:46
czy Wasze dzieci grają kolędy? tak? to może wstawcie tu nagrania big_grin
mam popis we wtorek i będę grała różne kolędy - spróbuję nagrać koncercik i pokazać się z tej strony smile

wesołych świąt!
--
smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
Edytor zaawansowany
  • mama_dorota 20.12.10, 08:48
    Też o tym pomyślałam. Moje dzieci mają mały występ we wtorek. Planuję nagrać i wstawić.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 20.12.10, 10:33
    "Moje" dzieci mialy wystep w miniony piatek, ale nie mam nagraniasad Od listopada raz w tygodniu mialam proby z grupa dzieciakow w szkole mlodego, chor liczyl 18 dzieci, niby nie duzo, ale to 20% uczniow czalej szkoly! Z czego najmlodsze 2 klasy nie zostaly zaproszone, a najstarsza sobie olala (w koncu spiewanie w chorze to obciach). Dzieciaki miedzy 6 i 10 lat, spiewaly 9 piosenek na koncercie charytatywnym w miejscowym domu opieki dla starszych ludzi. Dzieciaki zrobily furore, a ja sobie super reklame, z radnym gadalam, dyrektorka mi dzisiaj podkablowala, ze bedzie kombinowac, zeby jakis projekt wymyslic i znalezc mi platne zajeciesmile W ubieglym roku dzieciaki rownbiez spiewaly na imprezie szkolnej, maz cos tam nagrywal, jak znaaajdzieeee to wrzuce. Z tego roku tylko zdjecie w gazecie na pol strony prawiewink
    www.bndestem.nl/regio/roosendaal/7823922/De-piano-voor-de-Kerkakkers-komt-er-wel.ece
  • mama_dorota 20.12.10, 11:38
    Kurczę, ta gazeta w jakimś obcym języku - nic przeczytać nie można wink
    Wcale cię ostatnio nie było widać w wątkach. Miło, że wróciłaś.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 20.12.10, 12:26
    A wiesz, taka zaiegana jestem, ze mi sie nawet siaac do kompa nie chce, Maz mysli, ze jakas powazna choroba mnie dopadlawink Na Klementynie tez dlugo nie gralam, kregoslup mi nawalil i kilka tygodni bylam w odstawce, nie moglam sie ruszac i nawet 2 koncerty z orkiestrami musialam odwolac uncertain Tak, tak, do drugiej orkiestry sie zalapalam, jeden pan ciagle do mnie teskne maile wypisuje, chca mnie na stalego czlonka zwolnionego z oplat, bylebym z nimi gralawink Kryzys wsrod wiolonczelistowwink Niektorzy dojezdzaja ponad 100km na proby, ja mam 10 min.
  • mama_dorota 20.12.10, 12:37
    To tam trzeba płacić, żeby z nimi grać? Czyli to tak bardziej towarzysko i płaci się składki, nie komercyjnie.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 20.12.10, 17:06
    Nic nie ma za darmowink Jesli orkiestra czy chor zatrudnia dyrygenta, wypozycza nuty, sale na proby i koncerty, to jakies dochody musi miec, zazwyczaj sa to skladki czlonkowskie i nikt sie nie buntuje. Od stycznia straszliwie tna dotacje na kulture i wiele takich amatorskich sespolow padnie, bo nie beda mieli z czego sie utrzymac. Na biletach na koncetry , do teatrow itp podnosza Vat z 6 na 19%, obcinajac przy tym dotacje o ponad polowe, wiec ceny skocza w gore ze 3 razyuncertain Skladki w chorach to rocznie 50-100 euro, w orkiestrach symfonicznych 120-200 euro. Proba trwa 2,5-3 godziny, a dyyrygentowi trzeba zaplacic w okolicach 30 euro za godzine. im mniejsza orkiestra, tym wiekszy problem, zwlaszcza, ze jesli nie ma pelnego skaldu, na koncerty wynajmuja dodatkowych muzykow, rowniez za to placac. W "mojej" orkiestrze skladka roczna to 140 euro, platne w 2 ratach, mamy troche dochodow z koncertow (3 w roku), bilety w okolicach 12 euro, do tej pory dostawali ponad 10 tys euro rocznie dotacji, co jest bardzo duza suma, ale to dlatego, ze orkiestra bardzo ambitna, gramy naprawde trudne kawalki, jak na amatorow, na co ja akurat nie narzekam, bo taka "Finlandia" Sibeliusa zawsze mi trudno brzmiala, a jak teraz dostalam nuty, to sie okazalo, ze po przygrywce ze Strawinskim to mozna grac w sumie a vistawink Druga orkiestra, gdzie mam grac "posilkowo" gra latwiejszy, wiecej ograny i sluchany repertuar, w tej chwili maja 2 wlasnych wiolonczelistow, na koncerty wynajmuja 4 profesjonalistow, ktorzy nawet na probe generalna nie przychodza, bo by bylo za drogouncertain
    W Wiatrakowie ludzie maja mnostwo zainteresowan i wiele ludzi, ktorzy przechodza na emeryture wlasciwie dopiero wtedy zaczyna zyc. Niekotrzy codziennie maja jakies wspolne zajecia, to brydz, to chor, orkiestra, tance, jakies robitki reczne, sporty rozniaste, kola literackie, plywackie, spacerowe itd. Niektorzy na emeryturze sa bardziej zapracowani niz bedac na etacie z nadgodzinamiwink No, a ceny takich "klubow" w sumie nie sa wygorowane, za lekcje nauki gry na instrumentach to sie dopiero slono placi. dzieci dostaja dofinansowania z gmin, ale dorosli placa sami, lekcje przez szkole muzyczna to oplaty w okolicach 60 euro za godzine, z czego nauczyciel dostaje polowe, reszta to koszty utrzymania szkoly i budynku.
  • mama_dorota 20.12.10, 21:22
    Dla odmiany na pianinie smile

    Fortepian dodatkowy, I rok nauki.

    www.youtube.com/watch?v=yICzIDNn-1s
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 29.12.10, 22:15
    Małgosia i Amelka.
    www.youtube.com/watch?v=6jIyaeE3yA8
    Smyczki im się rozjeżdżają jak nie wiem, ale to dlatego, że każda ćwiczyła oddzielnie.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • yamaada 29.12.10, 22:30
    a wg mnie całkiem nieźle sobie poradziły big_grin
    podoba mi się to spojrzenie Twojej córki, kiedy w połowie grania popatrzyła się na koleżankę wink czy mi się wydaje, ale jej smyczek jest za bardzo napięty? koleżanka w wieku Małgosi? jak dla mnie, żeby już wibrować w tym wieku... ale jeśli dobrze sobie radzi z graniem, czasem i zwinnością, to może i wibrować wink

    muszę porwać aparat i się nagrać, także już niedługo! wink
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • mama_dorota 30.12.10, 08:23
    Smyczek jest napięty tak, jak każe nauczyciel. Amelka jest najmłodsza, a jednocześnie najlepsza z rocznika. Nauczyła się wibrować już rok temu.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 30.12.10, 08:24
    A gdzie kolęda w twoim wydaniu. Ja tez chciałabym zobaczyć co z tobą nie tak wink tongue_out
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • yamaada 30.12.10, 10:37
    chyba z przyzwyczajenia powiedziałam, że ma napięty, bo ja sama mam luźny smyczek.
    niebawem ujrzysz moje małe wady smile tylko muszę porwać aparat big_grin
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • mama_dorota 30.12.10, 10:40
    Posłucham z przyjemnością i nie będę krytykować.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • yamaada 02.01.11, 19:58
    Lulajże Jezuniu <--- proszę, oto i moje wykonanie ulubionej kolędy big_grin
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • mama_dorota 03.01.11, 09:29
    Dzięki, że wstawiłaś! Mnie się podoba i widać postęp od czasów "Życzenia" na forum smyczków. smile
    Świetnie, że uwierzyłaś w swoje możliwości i grasz smile
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 03.01.11, 10:44
    Rzeczywisce spore poostepy slychac. NIe wiem, czy jestes otwarta na konstruktywna krytyke? wink Specjalistka nie jestem, ale pare rzeczy wpadlo mi w ucho, a nie chce wyjsc na czepialskawink
  • yamaada 03.01.11, 19:54
    wręcz przeciwnie, śmiało pisz smile
    wiem, że a) powinnam mieć wyżej łokieć, b) podczas refrenu przyspieszyłam wartość jednej nutki xD, c) nie dociskam mocno czwartym palcem, więc 'g' na strunie 'd' wychodzi fałszywie tongue_out
    ale ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę..... i ćwiczę, żeby wyeliminować małe błędy wink
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • tijgertje 06.01.11, 19:14
    No dobra, to jadewink

    Lokiec za nisko???? Ktory? wink Bylam w maju na masterclasses, nawet sudenci konserwatorium mieli problemy z lokciem za wysoko, profesorka kazala im grac z zawieszona na nim swoja torba. Sprobuj, pojecia nie masz, jaka roznice w dzwieku slychac. Ma to przede wszystkim inne zadanie, lokiec ma byc luzny, jak jest luzny to wisi, na nadgarstku i smyczku masz wtedy duzo wiecej wagi, mozesz grac godzinami i reka nie zaboli, nawet na strunie C dzwiek jest pelny i brzmiacy. Jak za malo nacoskasz wlosiem na struny, to moga piszczec. Slyszalam to w ktorejs z koled, powodem jest albo za maly nacisk smyczka, albo zle nasmarowane wlosie. Mialam ten sam problem, zwlaszcza, jak zmienilam struny na duzo twardsze (ale o niebo lepiej brzmiace). nauczycielka kazala mi codziennie chociaz po kilka minut grac na pustych strunach, na kazdej nacisk smyczka powinien byc ciut inny i to kwestia wycwiczenia, zeby weszlo w reke nawet przy bardzo szybkich zmianach strun.
    Kup sobie metronom i spiewaj to co grasz. Z metronomem wylapiesz wszystkie zbyt dlugie pauzy czy zmiany tempa, spiewajac znajdziesz nieczystosci. W "przybiezeli" ostatnia nuta refrenu jest nieczysto, rozumiem, ze raz mozna nie trafic, ale drugi raz ten sam blad to juz kwerstia nieuwagi i nblednego zacwiczenia. Pilnuj tego, trudniejsze momenty graj baaardzo wolno, kontrolujac czystosc z pustymi strunami. (raaany, ile ja sie z "Labedziem nameczylam, czysto bylo, jak nie musialam w jednym miejscu na pustej strunie grac).
    Piszesz, ze lewa reka za slabo dociskasz struny. Czwarty palec jest najslabszy i najmniej w uzyciu, wiec to normalne.Mozesz sprobowac "wieszac" reke na strunach. Ustawiasz wszystkie palce, pilnujac, zeby byly zaokraglone (jak wyprostujesz, to nic nie wazy i musisz naciskac silowo i wkladac to mnostwo energii, na dluzsza mete niewykonalne) i puszczasz luzno kciuk, zeby nie dotykal szyjki. Swietne cwiczenie na rozluznienie reki i prawidlowe ustawienie palcow. Im bardziej pionowo postawisz palce, tym wiecej waza same z siebie i mozna dobrze docisnac strune nie usztywniajac reki. Zobacz, jak graja dobrzy wiolonczelisci na koncu podstrunnicy, dlon trzymaja wysoko nad palcami, plaskim palcem w zyciu struny w 3. oktawie nie docisniesz. Wim wyzszej grasz pozycji, tym lokiec i nadgarstek bedzie wyzej, ja na poczatku musialam jezdzic pierwszym palcem glissanda po calych strunach, nadal to robie, jak gdzies wyzej cos mi zawadza. Na razie tylewink
    Mam nadzieje, ze sie moimi uwagami nie zniechecisz. Nie jest zle, ale wielu poczatkujacych wiolonczelistow ma te same problemy i czesto jaks naturalnie z czasem ucza sie, jak sobie z nimi radzic, ale kosztuje to mase czasu, a kilka prostych cwiczen moze bardzo ulatwic i przyspieszyc nauke bez bezuzytecznej straty czasu. Ja twierdze, ze mam rewelacyjna nauczycielke. Gdybym tylko zawsze jej sluchala, to gralabym o niebo lepiejwink No coz, jak sie jest uparta koza, lubiaca sobie utrudniac zycie, to tak bywa.
  • kasiask 06.01.11, 20:25
    Czytam to co napisałaś i wiem, że większość tych uwag dotyczy też mojego Julka. Nie wyobrażam sobie jednak, że on byłby w stanie tak świadomie ćwiczyć. sad((((((((((((((((((((
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • tijgertje 06.01.11, 20:35
    Kasiu, ale to jest pare niewielkich w sumie mykow. Torbe na prawej rece zawsze mu mozesz zawiesic, po to chocby, zeby poczul roznice. Jak sie czlowiek nie spina, to sie wszystko samo naturalnie a wiolonczeli uklada, ale nie ma lekko. jesli jednak kilka cwiczen, ktore podalam wyzej wejdzie w nawyk, to jest to kwestia codziennego 5-minutowego rozegrania i przede wszystkim POCZUCIA instrumentu i wlasnej przy nim pozycji. W tych cwiczeniach zazwyczaj od razu wylazi, ze np ramie, lokiec czy nadgarstek jest za bardzo spiety. A przyznac musze, ze swiadomosc wlasnej pozycji ciala przy grze na wiolonczeli (i innych instrumentach tez) bardzo znacznie moze skrocic okres cwiczenia, bo wyrabiasz prawidlowe nawyki, ktorych juz nie trzeba sie uczyc przy innym utworze, dzwiek jest duzo ladniejszy i cwiczenie nie jest meczace, a ze jest cos takiego jak pamiec miesni, to w pewnym momencie niektore rzeczy po prostu robi sie automatycznie i mozna sie skupic na pojedynczych zagadnieniach utworu.
  • yamaada 07.01.11, 16:11
    chodziło mi o lewy łokieć, który przytula się do ciała wink ale z chęcią spróbuję ten patent, bo mnie boli ręka po godzinie grania. z tym włosiem, to ja albo za lekko, albo za mocno dociskam - jeszcze ćwiczę ten nacisk.
    ach, ten 4 paluszek - również będę robiła te ćwiczenia, które podałaś. mam problem z lewym kciukiem, bo nieświadomie ściskam szyjkę i potem nie mogę luźno kłaść palce, bo boli nadgarstek. rzecz jasna, ściskam nie w tę stronę, co trzeba wink czyli, do tyłu...

    dziękuję Ci bardzo za tak obszerną wypowiedź. bardzo mi pomogły te rady i wezmę do serca smile
    DZIĘKUJĘ!
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • kasiask 02.01.11, 21:01
    www.youtube.com/watch?v=sichAdSTTDA
    --

    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • yamaada 06.01.11, 14:49
    wspólne muzykowanie daje dużo przyjemności - ładnie zagrali wink

    strasznie mi się podoba kolor wiolonczelki! big_grin własna czy pożyczona?
    --
    smyczkowo.pl - SERDECZNIE ZAPRASZAM!
  • bb12 07.01.11, 12:50
    Mam problem z filmowaniem sad
    Kaja gra kolędy i na pianinie i na wiolonczeli. Występowali przed Bożym Narodzeniem [ Zespół Smyczkowy PSM I stopnia]w centrum handlowym Focus...scena ...dekoracja...skrzydełka anielskie...przepięknie brzmiało i wyglądało. Połączone było ze śpiewem.Występ trwał półtora godziny.Za tydzień, w piątek ,grają w kościele. Ten sam repertuar. Moze tym razem nagram smile

    Miło się ogląda kolędy, które zamieściliście w necie smile
    --
    www.youtube.com/watch?v=en5XWuArWTk
  • kasiask 09.01.11, 12:13
    Szkolny truposz sad
    --
    Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia (2005)
  • mama_dorota 26.01.11, 13:31
    Jeszcze jedna wink
    www.youtube.com/watch?v=rNVDqI0NXAM
    Dosyć trudna była dla niego, bo dużo pracuje lewa ręka i to nie zawsze równo z prawą.
    Mam swoje przemyślenia dzięki tym fimikom, które wszystkie tu wstawiamy. Widzę, że Piotrek ma prawdopodobnie nieprawidłowo ułożone ręce w porównaniu z waszymi pianistami. Wprawdzie cięgle powtarzam, że ma zginać palce, ale sam odruchowo je na nowo prostuje. Podejrzewam, że winne jest za niskie siedzisko, które w naszym przypadku jest zwykłym taboretem.
    W najbliższych miesiącach planujemy kupić pianino prawdopodobnie w komplecie z ławą ale i wtedy trzeba wiedzieć jak wysoką dziecko ma siedzieć.

    Może ktoś mi coś mądrego na ten temat poradzi? smile
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • elala2 26.01.11, 14:02
    Naprawdę za nisko siedzi.
    Ławę radzę kupić już teraz. Dawno już trzeba było ją mieć wink
    Dalej, jak już kupicie, powinien siedzieć dość wysoko, tak, by łokcie naturalnie były nad poziomem klawiatury; przegub mniej - więcej na poziomie łokcia, palce zaokrąglone (ale jak będzie dobrze siedział, to będzie nawet wygodne). Aha, łokcie trzyma za blisko ciała, trzeba je trzymać trochę "od siebie".
    Stopy mają być dobrze oparte, jeżeli nie dosięga podłogi, to radzę użyć takiego stołka /podnóżka, co dzieci często mają w łazience (chyba z Ikei?)

  • tijgertje 26.01.11, 18:09
    Nie wiem o ile za nisko, ale na pewno duzo za blisko, lokcie od siebie. Powinien miec mozliwosc swobodnego przesywania dloni wzdluz klawiatury, w takiej pozycji ma miejsce max na 2 oktawy. Masz jeszcze miejsce, zeby dalej przesunac kanape?
  • mama_dorota 26.01.11, 19:26
    Dzięki za uwagi. Chętnie poczytam więcej. Widzę, że czas najwyższy wybrać się na lekcję i wypytać o to dokładnie nauczycielkę. Piotrek uczy się grać na fortepianie w ramach instrumentu dodatkowego, a ten przedmiot, niestety, nie jest przez nikogo prawie traktowany zbyt poważnie. Ani przez nauczycieli, ani przez uczniów. Pytałam panią ze 2 razy, czy mam czasem przyjść na lekcje, ale ona uważała, że nie ma potrzeby. Wprawdzie pisze sporo w zeszycie i to jest bardzo pomocne, ale o siedzisku mowy nie było. On o to nie dba zupełnie. Pianino stopi, jak niektórzy wiedzą, w jedynym wolnym miejscu przy ścianie, tj. za plecami kanapy, którą w razie potrzeby przesuwamy tam gdzie potrzeba. On najchętniej grałby na stojąco albo wisząc na tej kanapie, a jak siedzi, to najlepiej z nogą na nodze albo jeszcze lepiej w jakichś wygibasach. To ja wymuszam siadanie, żeby miał swobodę ruchów. Teraz zabiorę się za to, żeby swoboda była naprawdę swobodą.
    Ławy teraz nie kupią, bo pianina cyfrowe często są sprzedawane w komplecie z ławą, ale coś wykombinuję, aby wyżej siedział. Ale kanapę dalej mogę przesuwać. Zwrócę na to uwagę.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • elala2 26.01.11, 22:01
    tijgertje napisała:

    > na pewno duzo za blisko

    Racja, o tym nie napisałam wink

  • mg-34 26.01.11, 20:30
    a co z fotelem od komputera, przecież on jest regulowany? Może by przeszło . Na pewno taki macie?
  • mama_dorota 26.01.11, 21:17
    Dzięki za super podpowiedź smile. Mamy taki z IKEA, nawet bez oparć. Chwilowo wystarczy.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • myszka1976 27.01.11, 09:06
    Witam serdecznie wszystkich rodziców grających dzieci.
    U nas przedwczoraj był koncert kolęd- tak grała moja córa. I klasa PSM ( w zeszłym roku brała lekcje prywatne)
    Pozdrawiam

    www.youtube.com/watch?v=4QmsyIpUj8c - tutaj filmik
    mama skrzypaczki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka