skrzypce - instrument lutnik Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Powoli przymierzamy sie do zakupy skrzypiec 4/4 dla mojego pierwszego syna. Chcialabym kupic jakies dobre lutnicze - najchetniej jakiegos lutnika z renoma.
    Macie jakies wskazowki - czy kupic nowe, uzywane, gdzie, jak, od kogo, za ile.
    Bedziemy w Polsce w wakacje w nastepnym roku, wiec szukanie na allegro chyba odpada, bo nie mam kogo wyslac, zeby testowal, wybieral.
    Pozdr,
    Magda

    dalszy ciag grania na ulicy:
    www.youtube.com/watch?v=5tm8sSc7vYM&feature=mfu_in_order&list=UL
    • Pierwszego instrumentu w pelnym rozmiarze nie kupowalabym nowego. uzywany jest juz rozegrany, na pewno lepiej brzmi, a i cenowo wychodzi sporo taniej niz instrument uzywany. W instrumentach lutniczych cena czesto jest odbiciem jakosci, choc nie zawsze. Instrument musi tez pasowac do czlowieka. Uwazam, ze instrumenty smyczkowe maja dusze, nie tylko w postaci kolkawink Moja Klementyna straszliwie reaguje na moje samopoczucie, przerwy w grze, zaniedbania. no zolza z nije i tyle. Gralam wczesniej na 3 pozyczanych wiolonczelach i zadnej nie czulam. Nawet wiolonczela mojej nauczycielki, swietny, nowy instrument lutniczy nie chce ze mna wspolpracowac. Moja Klementyna to zupelnie inna historia. Zobaczylam zdjecie i sie zakochalam, pojechalam do ludzi zobaczyc, siadlam, sprobowalam i wiedzialam,z e za zadne skarby jej nie oddam. podobnie ze smyczkiem. Lutnik sie ze mnie nawet podsmiewal, bo probowalam chyba kilkanascie smyczkow (pozyczal mi na kilka dni do domu). Nie znalam cen, kierowalam sie intuicja. Dla jaj dla mi smyczek wyceniony na prawie 3 tysiace €, uprzedzil, ze mi go nie sprzeda, ale kazal sprobowac. Nie wiedzalam, ze chodzi cene, sadzilam, z e byl przez kogos zarezerwowany. Gralo sie nim niesamowicie! W koncu wybralam duzo tanszy (cho i tak drozszy, niz zamierzalam) ku zdziwieniu lutnika, bo on kieujac sie tylko technicznymi walorami wybralby cos zupelnie innego. Ten jednak pasowal do mojego instrumentu.
      Jesli powaznie myslisz nad zakupem, nie kupowalabym instrumentu w innym kraju, chyba, ze jestes pewna, ze mozesz wybrac cos, z czego bedziesz absolutnie zadowolona. poszukalabym kilku lutnikow w miare blisko wlasnego miejsca zamieszkania i jesli instrumentu nie musisz miec juz, to gadalabym z nimi, zeby mieli oko na jakis fajny instrument. mozna sie dogadac, ze jak ktos bedzie wymienial instrument i poprzedni byly opcja dla dziecka, to dadza ci znac. Na pewno nie kupilabym instrumentu u kogos, u kogo nie ma mozliwosci pozyczenia go wczesniej na min tydzien. jedz z synem do lutnika, zadzwon wczesniej i sie umow, zeby mial dla was czas. Wyprobujcie kilka instrumentow, syn bedzie na pewno w stanie stwierdzic, co mu lezy, co nie. W ten sposob ograniczycie wybor, lutnik bedzie wiedzial, jaki typ instrumentu dziecku bardziej pasi . Dobry lutnik jest w stanie zaproponowac 20 instrumentow a na koncu okazuje sie, ze pierwszy i tak byl najlepszywink 2-3 instrumenty pzyczcie do domu (na zmiane, jesli nie da sie od razu). Chlopak niech pogra i dopiero potem zdecydujcie. Mozesz kupic w ciemno, ale wtedy szansa na szybsza zmiane instrumentu i niechcec do gry jest duzo wieksza. Zakup przez lutnika daje ci gwarancje, ze instrument rzeczywscie wart jest swojej ceny, stan techniczny jest dobry i rpawdopodobnie dostaniesz gwarancje na serwis. Tak czy siak warto zainwestowac w donry zestaw nowych strun (chya, ze kupisz instrument u lutnika, to najprawdopodobniej bedzie to wliczone w cene, chyba,z e zalezy wam na czyms konretnym ,to sie zwykle mozna dogadac). Swoja Klementyne kupilam na uakcji internetowej od rodzicow zmarlej dziewczyny, ktora na niej grala. Kupowalam dla siebie i bylam gotowa poniesc ryzyko. Instrumentu dla dziecka jednak w ten sposob nie odwazylabym sie kupic. Moze miec sporo ukrytych wad, ktore tylko lutnik dostrzeze. Chyba, ze wlasciciel ma przysiegla wycene nie starsza niz rok, to jeszcze mozna sie pokusic, ale zawsze jest to spore ryzyko, a dziecko jednak nie jest w stanie prawidlowo ocenic walorow instrumentu. Moze stwierdzic, ktory mu pasi, ktory nie, ale ktos bez obszernego doswiadczenia moze jednak przeplacic.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • Świetnie i obszernie to opisałaś. Dodałabym jeszcze tylko 2 informacje. Po pierwsze konsultowałabym zakup z nauczycielem. On ma pewnie więcej uczniów i powinien mieć jakieś informacje, doświadczenie, znać lutników, bo w końcu sam też skrzypiec używa. Po drugie pytałabym też na smyczkowo.pl. Ludzie, którzy tam piszą są z całej Polski, ale był kiedyś i chłopak z Kanady (Polak), wprawdzie to olbrzymi kraj, ale za instrumentem daleko się jeździ.
        Och, nie chcę myśleć jak to będzie u nas z zakupem całych skrzypiec, tych docelowych, ale najprawdopodobniej na początek kupimy jakąś dobrą starą manufakturę. To właśnie polecają na początek na smyczkowie. Koszt poniżej 1000 złotych, a zdarzają się niezłe okazy. Wraz z własnym rozwojem muzycznym i zaangażowaniem lub jego brakiem łatwiej nam będzie stwierdzić ile inwestować.
        --
        www.inteligentny-projekt.pl/
        • Można pojeżdzić po lutnikach,mają zawsze coś do sprzedania.Bogata oferta jest w ZPAL-u w W-wie na Krakowskim Przedmieściu.Są jeszcze znani Henglewscy,którzy mają parę sieci sklepów w Polsce.

          --
          8255576
          • W ZPAL'u można wypożyczyć instrument. Zdaje się, że cena zaczyna się od 40 zł za miesiąc. W przypadku 4/4 to nie wiem, czy to dobry pomysł, bo można rzeczywiście myśleć o swoim instrumencie, ale w przypadku mniejszych skrzypiec, to wg mnie to dobre rozwiązanie. Koszt nie jest wielki a instrumenty są dobrej jakości.

            Paweł
            • Odnośnie do wypożyczenia instrumentu.
              Mój syn niedługo będzie wymieniał instrument z 1/4 na 1/2. Skrzypce w szkole pozostawiają wiele do życzenia. Zastanawiam się więc nad kupnem. Wypożyczenie instrumentu w miejscu innym niż szkoła to koszt od 40zł m/c. Czyli 2 lata to niemal 1000zł (w wakacje też przecież trzeba grać). U Henglewskich za tysiaka można kupić instrument 1/2. Czy ktoś z was ma pojęcie jakiej jakości są instrumenty za taką kwotę?
              Po 2 latach można instrument sprzedać. Będzie to chociaż częściowy zwrot poniesionych kosztów.
              • starszy syn gra na skrzypcach od Henglewskich za 1400, z niemieckiej manufaktury. kupowalismy z nauczycielką i zaaprobowała je smile mają ładny ciepły dźwięk. btw jakie masz 1/4 ? może dla młodszego bym kupiła bo teraz skrzypi (dosłownie) na chińszczyźnie.
                --
                Nie wystarczy kochać ludzkość, trzeba jeszcze umieć wytrzymać z ludźmi.
              • A ja bym te szkolne jeszcze przejrzała. U nas też kiepsko było, ale jak się okazało trafił nam się kopciuszek, obrzydliwie brudny, w połamanym futerale, ale jak go z synem doczyściłam, to ukazał się nam śliczny wiśniowy kolor i Stradivarius Made in Czechoslovakia wink I płacimy 75 zł/rok szkolny smile.
                --
                www.inteligentny-projekt.pl/
    • Można też zapytać lutnika czy ma skrzypce komisowe. Ja osobiście nie kupiłabym połówek za 1400 zł, a nawet 1000, bo gra się na nich krótko, a dźwięk nie będzie i tak dobry. Byle nie chińskie, to już będą odpowiednie. Gdyby chociaż była to inwestycja, ale mało kto szuka takich połówek właśnie i pewnie dużo czasu minie zanim odzyskasz te pieniądze, żeby je włożyć w większe.
      --
      www.inteligentny-projekt.pl/
      • Może uda mi się odkupić od kogoś w szkole, używane. W Warszawie w szkole wypożyczenie instrumentu to 30zł/mc. Poza szkołą 40. Na 2 lata to 720-960zł, bezzwrotnie.
        Na pewno rozważę różne opcje zanim polecę do sklepu.
        • M_D, btw czy masz jeszcze do sprzedania "Znam piosenek ładnych sto"?
          • Mam smile "Znam piosenek pięknych sto", jeśli cię to interesuje to oferta jest aktualna. Możesz do mnie napisać na mama_dorota@op.pl.
            --
            www.inteligentny-projekt.pl/
            • No wlasnie, my tez stoimy tuz przed wymiana cwiartek na polowki i tez rozwazam kupno. Wypozyczenie kosztuje 20 euro miesiecznie, przez dwa lata wychodzi 500, a skrzypki moznaby sprzedac, albo zostawic dla mlodszej siostry. Te +- 500 euro bylabym w stanie wydac na porzadny instrument. Ale jak znalezc cos naprawde fajnego nie majac na miejscu nauczyciela jako doradcy?? W tej chwili mala gra na cwiartkach, niemieckich stuletnich manufakturkach. Nam sie dzwiek podoba, ale nasza nauczycielka nie jest z nich zbyt zadowolona...

              W Polsce bywamy co jakis czas, ale jak znalezc kogos kto dobrze doradzi przy kupnie??
              • poszukaj lutnika, zazwyczaj potrafia dobrze doradzic, niekoniecznie wciskajac najdrozszy instrument.
                --
                autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                • Uczciwego lutnika w interesującym cię miejscu w Polsce możesz szukać przez smyczkowo.pl.

                  Napisz tam gdzie szukasz i kogo polecają. Powinni coś wiedzieć.
                  --
                  www.inteligentny-projekt.pl/
                  • za granica lutnik, ktorzy robi rowniezz wyceny instrumentow (przysiegle, wydajac papier) tez bedzie rzetelny. sadze, ze zaden nie wcisnie komus nic nie wartego instrumentu podpisujac papier z czyms innym. Ja mam takiego fajnego lutnika, ktory wprawdzie nie robi taksacji na zyczenie, jedynie instrumentow czy smyczkow, ktore przyjmuje do sprzedazy, bo ponoc ma i tak za duzo roboty, ale nieraz z nim gadalam i wiem, ze jego opinie sa szczere. widzialam nawet, ze odradzal komus remont "wyjatkowych skrzypiec" ze strychu dziadka, bo byly tak marnej jakosci, ze remont znacznie przekroczylby ich calkowita wartosc po nim. zgodzil sie nieco je podrasowac, zeby mozna je bylo jako sentymentalna pamiatke powiesic na scianie, ale do grania sie nie nadawaly.
                    --
                    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
    • Witam,
      czy ktoś ma doświadczenia związane z zakupem skrzypiec u lutnika? Nie chodzi o duże skrzypce tylko mniejsze 1/4 lub 1/2?
      --
      www.psm.bystrzyca.pl/?nr=9
      • ja zamowilam u lutnika skrzypce 1/4, moja kolezanka zamowila dla corek 1/4 i 1/8
        glownie o moje ucho mi chodzilo, bo to lepiej brzmi niz chinszczyzna smile
        • Jesli można zapytać, w jakiej cenie? Czy potem masz możliwość zamiany na większe, np. z dopłatą, czy po twojej stronie leży ryzyko sprzedaży skrzypiec?
          My też będziedmy wymieniać. Ja na razie obdzwoniłam kilku lutników, ale oni nie bawią się w takie małe. Nie mają ich na stanie. Może gdybym zamówiła, to zrobiliby. Jeden z nich owszem ma, ale manufakturę przedwojenną.
          Znalazłam lutnika, który robi takie małe skrzypce, wypożyczasz u niego, a potem oddajesz je jak bierzesz większe. Dopłacasz różnicę w cenie. Ostatecznie dostajesz skrzypce 4/4, już na własność.
          Wszystko to są skrzypce lutnicze. Ceny oczywiście są odpowiednio wysokie sad. Plus dla ciebie - nie musisz się martwić o ew. sprzedaż instrumentu gdy dziecko wyrastana z niego.

          Do Myszki:
          W Bystrzycy będzie dziewczynka (gra w czwartek), której skrzypiec chcemy posłuchać. Jak się nam spodobają, to chyba wezmieny od lutnika.
          • Kalimar 76- spotkajmy się na miejscu smile
            napisz proszę na myszka1976@gazeta.pl to dogramy szczegóły
            Pozdrawiam
            --
          • Jak nazywa się lutnik?
            --
            tak gra- <a href="www.youtube.com/watch?v=MOKccKH1RWg"
          • Kalimar, a masz coś przeciwko przedwojennej manufakturze? Skrzypkowie na smyczkowo.pl polecają właśnie manufaktury jako takie początkowe lepsze. Koszt raczej poniżej 1000 zł, a brzmienie dosyć niezłe. Warto te skrzypce sprawdzić.
            --
            www.inteligentny-projekt.pl/
            • Ja osobiście nic smile, ponieważ nie mam doświadczenia w tym temacie. Natomiast jest to opinia samego lutnika, notabene wskazanego poniżej przez Werbenę. Oczywiście jeśli chodzi o dźwięk, to zapewniał mnie, że będzie ok. Są jednakże gorsze jakościowo od tych robionych przez lutników. Mówił o manufakturze przedwojennej.
              Nasza nauczycielka także takich nie poleca.
              Rozważamy wszystkie opcje - jesteśmy w trakcie dyskutowania za i przeciw każdej z nich. M.inn. jadę posłuchać i porozmawiać z ludźmi, którzy mają małe skrzypce od pana Węgrzyna.
              Koszt zakupu lutniczych wiadomo jest wysoki. Problem/ryzyko z późniejszą odsprzedażą. Kolejne ryzyko to "niepewna przyszłość" kontynuacji rozwoju muzycznego dziecka - czy poprzestanie na etapie szkoły czy pójdzie dalej. A może w ogóle rzuci w kąt instrument. Wtedy poczucie zmarnowania wydanych pieniędzy.
              Z drugiej strony wypowiedź m.inn. Wandy Wiłkomirskiej, że nasze dzieci grają na słabych instrumentach. Pamiętam również wypowiedź jednej mamy na tym forum - dotyczyła fortepianu, mianowicie gdy próbowali instrumenty przed zakupem zobaczyła niesamowity zapał i zaangażowanie dziecka, które w sklepie siadło do dobego fortepianu.
            • manufaktura manufakturze nierowna

              ja remontowalam skrzypce z manufaktury po dziadku i jednak sa beznadziejne, ciezkie, takie za duze, ze mnie jako niewprawnej, uczacej sie matce ciezko na nich grac, zniechecily mnie do grania smile
              myslalam, ze beda dla dzieci kiedys, ale chyba na scianie skoncza smile
          • mamy od tego pana
            www.lutnik.pl/
            kolezanka zamawiala i teraz wymienia na wieksze, nam na razie obecny rozmiar wystarcza

            jeszcze duzo dobrego slyszalam o tym panu i na stronie widze, ze robi male i wymienia na wieksze
            www.lutnictwo.com.pl/mail_box/index.php
            • Ja również, najpierw kupiłem skrzypce 1/2 od lutnika a potem wymieniałem u niego na 3/4 oraz 4/4.
              Konkretnie u Tadeusza Jasiurkowskiego: www.artystalutnik.pl
              Podejrzewam, że u innych lutników też jest taka możliwość.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.