Dodaj do ulubionych

Przesłuchania CEA 2012

25.10.12, 10:41
Kto z waszych dzieci jedzie na przesłuchania? Jaki repertuar?

Małgosia jako 4-klasistka jest nimi objęta, jak wszystkie dzieci, które miały na ostatnim egzaminie przynajmniej 21 punktów. Zaangażowanie nasze w temat takie sobie, bo 4. klasa to jednak dla dziecka spora zmiana z nauczania zintegrowanego na przedmiotowe, odciążenie trochę odczuwa, choć jestem mile zaskoczona, że radzi sobie nieźle, ale jednak trudno wkładać serce (i czas) we wszystko. Ona zdecydowanie bardziej jest zaangażowana w te szkolne przedmioty.

Jej repertuar jest sympatyczny, nie wiem na ile ambitny, chyba taki sobie, nasza pani nie lubi wybiegania przed program danej klasy w zewnętrznych wystąpieniach:
Koncert a-moll Vivaldiego
Taniec elfów Jenkinsona
Etiuda 17. Mazas

Początkowo myślałyśmy, że utwory, które pani przekazała Gosi na wakacje są tymi na przesłuchanie, ale dostała całkiem nowy zestaw. W tym momencie utwory ma opanowane pamięciowo, szlifuje technikę i "upiększanie", jak to pani nazywa. Od zeszłego tygodnia pani chora, mieliśmy gości i średni czas ćwiczenia wynosi 30 minut sad. Jej termin to 6-9 grudnia.
--
www.inteligentny-projekt.pl/
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 25.10.12, 13:35
    fajny program. To nagranie etiudy jest z mojej starej szkolysmile Jak na naprawde mala szkole aula ma genialna akustyke. Troche slaw w niej gralowink
    Martwilabym sie jedynie o Vivaldiego. W Polsce naprawde wiekszosc ludzi nie wie, jak grac i interpretowac barok. A Vivaldi to juz tragedia, dzieciaki graja te koncerty jak etiudy, kazda nuta niemal identycznie. Porownaj sobie to nagranie, ktore wrzucilas, z tym:
    youtu.be/eTPiZup0QmM
    Bardzo podoba mi sie ten koncert a Perlman potrafi zagrac go tak, ze kazda nuta ma jakas funkcje, kazdy motyw jest wazny. Zadna powtorzona nuta nie jest identyczna. Niby sa oddzielone, ale kazda inaczej. Daj mlodej czesto do sluchania.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • mama_dorota 25.10.12, 17:30
    Dzięki za ten koncert. Gosia tamtego wykonania posłuchała tylko raz. Pani od samego początku kazała grać bez wibracji, akcentować podobnie jak w tym koncercie Perlmana. Teraz wprowadziła łagodną wibrację tylko na początku niektórych nut, przed akcentem nuta cichsza, jak słucham Perlmana to brzmi mi dość podobnie, choć oczywiście lepiej. Do słuchania postaram się jej posłuchać.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 25.10.12, 17:33
    No i w 16-kach akcenty tak samo rozłożone. Wzorcem były takie ćwiczenia ze Schradiecka, które od lat wałkują.

    *Do słuchania postaram się jej podsuwać.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • kalimar76 25.10.12, 20:15
    Koncert na skrzypce i orkiestrę brzmi lepiej niż z fortepianem.
    Jedno z lepszych z tych dostepnych na YT wykonań:
    www.youtube.com/watch?v=3OMAZQUCHTY&list=LLHRMuwPZ_WGMgR00bDYoqxw&feature=mh_lolz
  • mama_dorota 25.10.12, 21:42
    Dokładnie tak samo myślę, szczególnie Vivaldi brzmi dość nienaturalnie z fortepianem.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 26.10.12, 10:26
    Oczywiscie, ze orkiestra brzmi lepiej od fortepianu, co nie znaczy, ze z fortepianem nie mozna dobrze zagracwink Szczerze mowiac to wykonanie mnie nie porwalo. Jest ciekawe, ale czy takie rewelacyjne?

    Wibrato w baroku rzeczywiscie musi byc bardzo oszczedne, jest wlasciwie czyms w rodzaju ozdobnika, podkreslajacego niektore nuty, budujacego napiecie. A zwrocilas uwage, jak Perlman buduje napiece w motywach? Zazwyczaj robi sie to przez crescendo, tutaj przy powtarzanych nutach rowniez artykulacja. Niby wszystkie maja taki sam zapis, ale pierwsza jest najkrotsza, ostatnia najdluzsza od staccato niemal do legato. W ten sposob nawet grajac ta sama dynamika powstaje wrazenie, jakbysie robilo crescendo i rowniez dzieki temu mozna ladnie zagrac pelne, w baroku nieraz bardzo dlugie frazy.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • myszka1976 02.11.12, 11:34
    Dorotko- jest jeszcze sporo czasu do grudnia..Spokojnie dacie radę smile
    Repertuar ciekawy więc i przyjemność z grania powinna być spora dla dziecka.
    Pozdrawiam
    --
  • grzanka23 05.11.12, 22:15
    My też szykujemy się do CEA.4klasa.
    Gramy etiudę nr1 Fiorilla.
    Sarabandę C.Bohma.
    Koncert Vivaldiego a moll-II i IIIcz.
    --
    8255576
  • linusia_75 06.11.12, 09:04
    My też jedziemy.
    Gramy 2 części sonaty barkowej, nazwiska kompozytora nie pomnę uncertain, etiudę z tegoż okresu i Taniec Węgierski /chyba jako dowolny utwór, pozostałe były narzucone/.
    Na razie wszystko idzie dobrze, boję się tylko, coby jakiś kryzys nie nadszedł, jak zawsze przed ważnymi imprezami i nie trzeba było repertuaru reanimować, bo po reanimacji nigdy nie jest już taki fajnie grany jak przed.

    Wbrew pozorom czasu jest bardzo mało, został miesiąc, właściwie to za ostatnie szlify trzeba się zabierać.
    Barokowe utwory są bardzo trudne do grania i bardzo łatwo je położyć. Pozornie niezbyt trudne technicznie, ale w interpretacji to masakra.
  • jarkotowa1 06.11.12, 12:27
    A czy możecie mnie oświecić po co są te przesłuchania? No i czy są obowiązkowe, bo ostatnio słyszałam, że kiedyś były a teraz już nie.
  • linusia_75 06.11.12, 13:07
    U nas są obowiązkowe dla dzieci, które z końcowego egzaminu miały min. 21 punktów. W tym roku dla 4 i 5 klasy.

  • jarkotowa1 06.11.12, 13:24
    Taka informacja jest na ich stronie. Ok, zakładając, że dziecko musi wziąć w tym udział. Ale w jakim celu? Czy to "działa" tak jak konkurs?
  • linusia_75 06.11.12, 18:45
    To po prostu taka zewnętrzna ocena ucznia, pewnie też jakoś nauczyciela/ szkoły. Możliwość konfrontacji w szerszym gronie, weryfikacja. Trochę jak testy na koniec szkoły.

    Jest obowiązkowe, ale nie przymusowe. Znajoma dziewczynka nie jedzie /skrzypce/, bo na koniec wakacji złamała rękę i dłuższy czas nie ćwiczyła.
    Dzieci są ocenianie w skali jak na egzaminach w szkole - do 25 max. I ma to formę konkursu, niektóre z tych przesłuchań są też chyba eliminacjami do szczebla ogólnopolskiego.
  • 4nana 20.11.12, 14:21
    Jak u was atmosfera przed tymi przesłuchaniami?Mojej to nie dotyczy bo niedawno zaczęła edukację ale koleżanki córka jest w 5 klasie to napięcie już bardzo rośnie gra na początku grudnia.
  • mama_dorota 22.11.12, 11:42
    Napięcie rośnie, do tego potęguje je fakt, że dziecko już utworami znudzone, a szkoła organizuje koncert kolęd, w którym ona chce wystąpić z koleżanką i do niedawna wszystko wskazywało na to, że pokryje się on z terminem przesłuchań. Na szczęście koncert przełożono na 2 tygodnie później, ale i tak już chciałaby zająć się kolędami.

    Nauczycielka śrubę przykręca, choć ostatnio w końcu zaczęła chwalić. Niestety, codzienna moja asysta przy ćwiczeniach niewiele pomagała, stare błędy nie były poprawiane. Dopiero karczemna awantura i moja odmowa obecności przy ćwiczeniu spowodowały, że coś do niej dotarło, stąd i pani na lekcji była zadowolona. Przykre, że inne metody są nieskuteczne.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 22.11.12, 11:50
    jarkotowa1 napisała:

    > Taka informacja jest na ich stronie. Ok, zakładając, że dziecko musi wziąć w ty
    > m udział. Ale w jakim celu? Czy to "działa" tak jak konkurs?

    Wysokie miejsce w przesłuchaniach na szczeblu ogólnopolskim to naprawdę osiągnięcie. Co innego nawet wygrać jakiś konkurs, a co innego mieć punktowane miejsce czy wyróżnienie w przesłuchaniach, które w zasadzie objęły wszystkie szkoły muzyczne w Polsce. Pi razy oko to tak trochę jak mistrzostwa.

    Z drugiej strony przesłuchania są obowiązkowe, przeze wszystkim dla szkoły i z reguły daleko od miejsca zamieszkania ucznia, ale koszt dojazdu dziecka i akompaniatora spoczywa na rodzicach, o zakwaterowaniu ewentualnym nie mówiąc. CEA nie dokłada to transportu ani grosza. U nas szkoła organizuje dojazd zbiorowy, ale trzeba być na zbiórce około 6:00, a powrót przed północą. Po iluś tam godzinach od wyjazdu dziecko musi pięknie się zaprezentować. A zaznaczę, że w Koziej Wólce nie mieszkam. U nas organizowane są przesłuchania, ale dla zespołów kameralnych II stopnia. Ostatecznie zdecydowałam się pojechać samochodem (3 h w jedną stronę) i mam nadzieję, że śnieg nie będzie padał. Mam małe doświadczenie z samodzielną jazdą na takich trasach.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • jarkotowa1 22.11.12, 14:00
    ....Po iluś tam godzinach od wyjazdu dziecko musi pięknie się zaprezentować.....
    Wiem o czym mówisz. Syn uprawiając sport (drużynowy) wyjeżdżał na zawody z W-wy do Gdańska. Zbiórka była o 5, 6, potem podróż, kilka meczy w turnieju, duży wysiłek fizyczny. Zazwyczaj w połowie pierwszego meczu się budzili.....w ostatnim byli już zmęczeni. Do domu wracali przed północą. O sukcesie nie było mowy. Potem rodzice żartowali, że zapraszają naszą drużynę bo wiedzą, że z nami wygrają (bo dzieciaki będą umęczone).
  • 4nana 22.11.12, 14:35
    Te przesłuchania to stres dla nauczyciela ,dziecka,i rodzica.Na pewno też jest to jakaś ocena pracy nauczyciela.O zmęczeniu materiałem i my już coś wiemy.Mam wrażenie że większość semestru uczy się pod egzamin co zaczyna być dla niej zwyczajnie nudne.
  • linusia_75 23.11.12, 13:47
    To prawda, my mamy min. 2 godziny jazdy, dziecko musi się wyciszyć, skoncentrować, rozegrać, przebrać i zagrać świeżo oraz ciekawie.

    Jury bardzo wymagające, o przewodniczym nie wspomnę.

    Do tego lekcja i akompaniament w tym tygodniu przepadły z przyczyn zdrowotno - losowych. Trzeba bardzo śrubę dociskać... a tu młoda bez nadzoru nauczyciela ćwiczy, a ja na interpretacji baroku to się ni cholery nie znam... Już słyszę, że jest gorzej.

    Koszty przejazdu pokrywa szkoła, noclegu do jakiejś tam kwoty też, ale ten nie będzie nam potrzebny - oczywiście dziecka, nauczyciela i akompaniatora, nie rodzica.
  • mama_dorota 23.11.12, 14:35
    Jestem w tym roku w RR. Dyrektorka na spotkaniu powiedziała, że w tym roku zupełnie nie ma już pieniędzy na wyjazdy skrzypków i pianistów (po kilkanaście osób) z całą tą świtą, z powodu ciągłych remontów i poprosiła RR o pomoc w sfinansowaniu akcji, bo z pewnością będą osoby, które się postawią i nie zapłacą. A ja już wiem o dwójce dzieci, które mają przedstawić usprawiedliwienie - jedno od rodziców (brak zgody), drugie zwolnienie lekarskie (na przesłuchania, które odbędą się za ok. 2,5 tygodnia).

    No ale my dziś mamy koncert. Małgosia gra właśnie ten repertuar. Postaram się nagrać i jak pozwoli, to wstawię film.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • linusia_75 24.11.12, 14:33
    U nas wszelkie wyjazdy dzieci są finansowane z RR.
    Oraz zakup środków czystości. Szkoła jest biedna okropnie.
  • tijgertje 23.11.12, 14:48
    linusia_75 napisała:
    ja na interpretacji baroku to się ni cholery nie znam...

    Nie martw sie. Na interpretacji baroku w Polsce, zwlaszcza w szkolach muzycznych to sie malo kto zna. Normalnie mi sie wlosy jeza (a sporo ich mam), jak slysze przepiekne barokowe sonaty grane jak romantyczne. Czasem warto kupic kilka fajnych plyt z dobrymi nagraniami, zeby sie po prostu osluchac. Wbrew pozorom, nawet jak kawalki sa podobne, to kazda epoka i kazdy kompozytorma swoj spoecyficzny "klimat" i duzo sluchajac mozna go podlapac.
    Tak ogolnie to mam wrazenie , ze nauczanie historii muzyki w ogole zazwyczaj mija sie z celem, konczac sie na wkuwaniu zyciorysow kompozytorow. W muzycznej I stopnia mielismy nauczyciela, ktory po nocach przesiadywal, nagrywajac wowczas jeszcze na kasety koncerty, balety i opery. I szczerze mowiac na studiach tyle nas nie nauczyli, co wtedy. Moj mlody, mimo, ze muzyki w ogole sie nie uczy, slucha ze mna radia z klasyka i calkiem sporo kawalkow rozpoznaje juz bezblednie, najbardziej baewi mnie, jak slyszac jakas symfonie stwierdza: "to brzmi troche jak piata Beethovena, ale inaczej". Faktycznie czesto rozpoznaje brzmienie Beethovena, Czajkowskiego, Sibeliusa i Mozarta, nawet choc nie zna konkretnych utworow. slyszac kiedys Vivaldiego uznal, ze to troche do Bacha podobne, tylko bardziej halasliwewink Faktycznie, koncerty obu panow maja sporo wspolnegowink
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • linusia_75 24.11.12, 14:42
    No ta, ale ja nie mam muzycznego wykształcenia i Bacha od Beethovena odróżniam, jak znam utwór wink.

    No dobra, ciut przesadziłam, ale tylko ciut.

    W teorii wiem czym się barok charakteryzuje, młoda też, po prostu bardzo trudno zagrać to ciekawie, robi się taka monotonna rąbanka.
    Sonata jest jakiegoś mało znanego kompozytora, ale inne jego utwory w necie znaleźliśmy, choć bardzo mało.
    Przy Tańcu Węgierskim jest mi już łatwiej, ale to utwór tak znany, że wiadomo jak trzeba to grać.
  • only_stereo 24.11.12, 19:53
    Czytam ten wątek z ciekawości, bo temat nas nie dotyczy - przy okazji życzę powodzenia w grudniu - ale o czym chciałam napisać:
    gratuluję trafności określeń, które padły w tym wątku smile
    "Reanimacja" utworu i "rąbanka" wchodzą do mojego słownika terminów muzycznych na stałe smile
  • delta.x 04.12.12, 11:05
    My już po, uuuufć. Można odetchnąć. U nas przesłuchania właśnie trwają, moja grała pierwszego dnia i mamy takie szczęście, że odbywają się w naszej szkole smile. Zagrała chyba całkiem nieźle (Czardasz Curci, koncert nr 2 Komarowskiego i etiudkę Wohlfahrta) i wielka radość bo repertuar już jej się ograł i pragnie czegoś nowego a zwolnienie z egzaminu semestralnego jest chyba największą nagrodą za caly trud przygotowań...
    --
    córcia - październik 2001
    synuś - listopad 2005
    synuś - grudzień 2008
  • mama_dorota 04.12.12, 20:50
    Och! Masz rację. My też czekamy już na to, aby wystąpić i odpocząć, a najchętniej przejść do typowo świątecznego repertuaru.
    Zazdroszczę ci tego, że macie przesłuchania u siebie. My jedziemy na nie 180 km. Ale już znalazłam dobrą stronę tej sytuacji. Wyjazd na taką akcję gdzieś daleko to jednak inny prestiż niż konkurs we własnej szkole.
    Dziś Gosia grała na koncercie. Jeszcze ciut nieśmiało, ale już nieźle, a sam występ naprawdę dobry. 10 dni temu trema ją zjadła i jak oceniła to pani "nie pokazała nawet 10% tego, na co ją stać". Jak to pani mówi, jej dużym atutem jest to, że "potrafi grać z nerwem" (myślę, że to chodzi o to, co w "Mam talent" nazywają "pokazaniem pazura"), ale jak trema weźmie górę, to z tego "pazura" nici wink.
    MY jedziemy w piątek.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • grzanka23 06.12.12, 12:59
    My też już po CEA.Bierzemy się za nowy program.
    --
    8255576
  • mama_dorota 06.12.12, 20:04
    A my jutro...
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • delta.x 07.12.12, 09:13
    My już wiemy, że dalej nie przechodzimy, wyniki wczoraj po południu zawisły. Ciekawa jestem ile punktów dostała, bo tego nie podają a szkoda. myślę, że każdy by chciał wiedzieć jak został oceniony. Powodzenia życzę tym co jeszcze nie grali!
    --
    córcia - październik 2001
    synuś - listopad 2005
    synuś - grudzień 2008
  • 4nana 07.12.12, 14:39
    mamodoroto może jesteście już po bo dopiero zajrzałam na forum ale mocno trzymam kciuki i życzę powodzenia
  • mama_dorota 08.12.12, 17:47
    Tak, jesteśmy po i jesteśmy zadowolone. Myślę, że występ był na miarę przesłuchań ok.
    Wklejam linki do filmów w wątku "tak gra - skrzypce". I dziękujemy za miłe słowa smile.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka