Dodaj do ulubionych

Dlaczego wybraliście Szkołę Muzyczną??

13.03.13, 16:37
Musze podjąć decyzję o zapisie dziecka do I klasy i wciąż zastanawiam się nad muzyczną i zwykłą podstawówką. OSM to podstawówka o najwyższym poziomie nauczania w naszym mieście, a mój syn już płynnie czyta, pisze, dodaje. Uczy się grać na gitarze w ognisku muzycznym i jest chwalony. Najgorszy problem to ćwiczenie w domu, zawsze się najęczy i muszę go gonić. Bardzo się tego obawiam potem w OSM. Nie chciałabym, żeby patrzył jak rówieśnicy bawią się, a on musi ciągle ćwiczyć na instrumencie i miał o to pretensje. Z drugiej strony skoro dobrze mu idzie i ma talent, nauczyciel mówi, że powienien bez problemu się dostać, szkoda mi z tego rezygnować. Poradźcie, podpowiedzcie. Jakie są plusy Szkoły Muzycznej?
Edytor zaawansowany
  • mama_dorota 13.03.13, 18:26
    Chodząc do SM będzie miał zdecydowanie więcej obowiązków, niż koledzy z podwórka, ale będzie miał też kolegów szkolnych, którzy będą pracować jak on. W SM jest z reguły lepsze środowisko dla dzieci, niż w zwykłych państwowych podstawówkach (bardziej zadbane przez rodziców dzieci, wrażliwe, spokojniejsze i rozsądniejsze dzieci), i w prywatnych lub społecznych (w SM jest mniej snobizmu, buractwa i nowobogackich). W naszym OSM pełno dzieci muzyków, lekarzy, prawników, ale także niekoniecznie wysoko postawionych społecznie ludzi, którzy rozumieją wartość szeroko pojętej edukacji i nie tylko edukacji bardziej, niż wartości pieniądza. W SM mało jest dzieci, które trafiają na tę ścieżkę z przypadku.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • wiola.1230 13.03.13, 20:39
    witaj,zdecydowanie wybierz muzyczną,masz uzdolnionego malucha nie martw się szkoła muzyczna to nie więzienie, nasze dzieci też mają czas na zabawęsmile
  • anatewka11 13.03.13, 22:41
    Ja też bym się na Twoim miejscu nie zastanawiała. Odpowiedz sobie uczciwie, czy z tymi zabawami na podwórku sprawa jest jeszcze aktualna... czy współczesne dzieci spędzają czas na podwórku tak jak my? Obawiam się, że to się bardzo zmieniło. W naszym sąsiedztwie jest 10 dzieci, każde z nich chodzi na wiele różnych zajęć dodatkowych, w ciągu tygodnia prawie nie spędzają ze sobą czasu. Nadrabiają to w weekendy, dni wolne od szkoły (ferie) i wakacje. Wtedy mój syn też się z nimi bawi. Na dodatek gdyby na to pozwolić, to najchętniej siedzieliby cały czas przed play station. Nie pozwalamy, więc na szczęście jeszcze się bawią.
    W szkole muzycznej też ma już zgraną ekipę, cieszą się jak się spotykają na wspólnych zajęciach, żartują sobie, bawią się razem. Syn bardzo lubi szkołę muzyczną choć oczywiście jęki przy graniu i wykłócanie się są u nas także normą.
    --
    www.szukajacboga.pl
  • agnes3131 14.03.13, 09:32
    Dziękuję Wam za odpowiedzi. Jak motywujecie dzieci do grania w domu, jak tłumaczycie, kiedy pyta czemu on musi grać? Z synem na gitarę chodzi chłopiec, którego mama mówiła, że on chętnie w domu ćwiczy, że to lubi i między innymi stąd moje rozterki, czy w pewnym sensie zmuszać do tego dziecko. Czasem sama nie mam cierpliwości do tego marudzenia syna, że nie chce ćwiczyć, a nie wiadomo przecież czy w przyszłości to mu się przyda. Więc ciekawa byłam czemy Wy wybraliście taką szkołę. Kiedyś spotkałam młodą mamę, która sama kończyła OSM i powiedziała, że nigdy nie wysłałaby tam swojego dziecka, bo ona miała często dość.
  • olga727 14.03.13, 09:55
    A popołudniowej u was nie ma ? Moja uczy się prywatnie,bo w pobliżu jest tylko YAMAHA,ale jeśli byłaby SM to wysłałabym raczej do popołudniowej.
  • sylwik30 14.03.13, 13:09
    Dziecko ma więcej zajęć, niż w ognisku. Więcej nauki i grania, ale też szybciej się uczy. W ognisku jest wszystko rozwleczone, w SM nie. U nas pierwsze miesiące były czasem, w którym często musiałam synkowi przypominać o grze. Teraz, gdy widzi, że są efekty, chętniej sięga po instrument. Jeżeli chodzi o córcię - najczęściej chce grać to, co jej się spodoba i co jej w uszach gra. Nie lubi grać czegoś, czego jeszcze nie słyszała. Nie wiem jak to popisać, ale kiedy usłyszy utwór, który ma się nauczyć, i spodoba jej się, to dostaje jakiegoś "kopa" i gra chętniej.
    Tak więc podsumowując wink dzieci są różne, niektóe chętniej grają, niektórych trzeba "zaganiać" U nas dużym motywem w momencie kryzysu było granie na ulicy. Ciekawość przechodniów, podziw i..... zapłata zrobiły swoje big_grin
    --
    Muzyka jest wszędzie, czy ją słyszysz?
    youtu.be/pkJWGvdIQbA
  • olga727 14.03.13, 19:20
    A straż miejska się nie czepiała o "zakłócanie spokoju" tak jak w (chyba)Poznaniu,co tego faceta grającego o zakłócanie spokoju oskarżyli. sad
  • olga727 14.03.13, 19:25
    Nie,żeby mi przeszkadzało smile,jak ładnie ktoś gra,to aż miło posłuchać w tym hałasie ulicy. No chyba,że jakiś pijaczek na harmonii,rzewne kawałki fałszywie "piłuje",by nazbierać na piwo. wink
  • agnes3131 14.03.13, 20:36
    Wydaje mi się, że w popołudniowej to już całkiem dziecko nie ma czasu dla siebie- bo to podobnie jak w ognisku muz. tylko 2 x dłuższe wizyty.
  • sylwik30 14.03.13, 22:03
    big_grin Zaczepiła go policja. Grzecznie powiedzieli, że ładnie gra, ale powinien schować skrtzypce, bo grać nie wolno w miejscu publicznym..
    --
    Muzyka jest wszędzie, czy ją słyszysz?
    youtu.be/pkJWGvdIQbA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka