Dodaj do ulubionych

Zakup skrzypiec 4/4

19.06.13, 11:59
Była tu już dyskusja na temat zakupu skrzypiec, ale nie chcę tam kontynuować, gdyż rozpoczęło sie od konkretnego nazwiska.

Mam do dyspozycji 5000 zł, po wakacjach trzeba kupić skrzypce i nie wiem co zrobić. Każdy lutnik mówi co innego sad.
--
www.inteligentny-projekt.pl/
Edytor zaawansowany
  • mama_dorota 19.06.13, 12:17
    Może doprecyzuję. mam tyle pieniędzy, dziecko nie prze do kariery, więc nie chciałabym kupować drogiego instrumentu, bo coś takiego leżącego w szafie latami działałoby mi na nerwy, zresztą więcej teraz nie mam. Jeden z lutników u nas ma do zaproponowania skrzypce w lutnicze (obce, nie swoje) w takiej cenie - 2 sztuki + jedne za 7000 zł. Inny twierdzi, że jeśli córka jednak będzie chciała zająć się skrzypcami poważniej, to zmiana będzie konieczna, a te za 5000 trudno sprzedać. Trzeci już rok temu zaproponował mi w tej cenie starą francuską manufakturę, która jego zdaniem jest ceniona i dość odsprzedawalna, ale ten, który mówił, że takie za 5000 zł trudno sprzedać manufakturę w ogóle odradza. Biorę pod uwagę tylko tych trzech, bo oni są miejscowi. Ich poznałam już osobiście i trochę o nich wiem od lokalnych muzyków. Osoba, której opinię w lutnictwie cenię najbardziej poleca tego oferującego manufakturę, a zna każdego z nich od podszewki.

    Naprawdę nie wiem co zrobić. Pani zamierza pomóc wybrać, ale w kwestiach finansowo-przyszłościowych nam nie pomoże. Wiadomo.

    Rozpoczęłam wątek głównie żeby podpytać o wasze nowsze doświadczenia, bo poprzedni wątek jest sprzed roku, a kilka osób miało wtedy pewne plany.

    Wiem, że skrzypce kupuje się pod dziecko. Przeciętnemu dziecku nie kupuje się mercedesa, a bardzo zdolnemu czegoś kiepskiego. I tu też problem, bo dziecko zdolne jest, ale wyników wybitnych nie ma, jednak po roku używania lutniczych 3/4 - przypadek to czy zasługa skrzypiec - komisja na egzaminie orzekła, że zrobiła bardzo duży postęp, a jak tu już pisałam, ćwiczyła w tym semestrze średnio 30 minut dziennie w 4. klasie, więc malutko. Jej entuzjazm niestety nie wzrósł, ale też wprost mówi, że ona lubi jasne w brzmieniu skrzypce, a obecnie używane są ciemne. Nie grymasi, nie mogę narzekać, ale jej opinia jest bardzo ważna i musi być brana pod uwagę przy zakupie.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 19.06.13, 12:35
    I jeszcze jedno.

    Wolałabym kupić instrument stary, bo chyba prawdą jest to, że on jest stabilny, wiadomo jaki jest, nie zmieni już brzemienia po kilku miesiącach, nie ogłuchnie. Ten, który oferuje kilka lutniczych instrumentów twierdzi, że jeśli nam się coś nie spodoba później, po zakupie, to można wymienić na coś innego, ale mam do niego ograniczone zaufanie, po kilku różnych sytuacjach. Te instrumenty do 5000 zł są nowe, więc nie wiadomo co będzie dalej, ten za 7000 zł jest stary, no ale już wyraźnie droższy. Trochę bym odzyskała w rozliczeniu za wypożyczenie, ale to tylko 500 zł.

    Decyzja powinna zapaść najpóźniej w październiku, żeby egzamin półroczny został zagrany na nowych.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 19.06.13, 13:06
    I jeszcze coś wink. Ten od manufaktury ma opinię najdroższego.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • 23ewelina 19.08.13, 21:42
    Wiecie co, tak czytam te Wasze odpowiedzi, i nie mogę się nadziwić, że takie kwoty tu padają, też miałam swojego czasu do czynienia ze skrzypcami, za 12 tys zł, grałam bo mi takie kupili, ale ostatnio wpadły mi w ręce skrzypce za 1400zł i powiem szczerze, że wolę ich barwę, moi rodzice nie mogą tego przeboleć, ale mi te tańsze bardziej odpowiadają, pod każdym względem, nie wiem o co chodzi z tym całym zamieszaniem z kasą, to jest jakaś masakra , ja tego nie rozumiem, co to za wyznacznik jakości skrzypiec? jak wydam 12tys to będę od tego lepszą skrzypaczką? otóż nie, to jak gram wychodzi z moich rąk i z mojego serca, myślę, że i na tych najtańszych z allegro za 300zł można pięknie grać, po prostu trzeba chcieć, a reszta to jakiś chory biznes, takie jest moje zdanie, jako skrzypaczki już po studiach muzycznych, nie cierpię tego popisywania się kasą , może jestem inna, ale ja po prostu czuję muzykę i oddaję to w grze na skrzypcach, pozdrawiam wszystkich
  • mama_dorota 28.08.13, 11:44
    Myślę, że nie przeczytałaś wątku dokładnie, stąd taka opinia, bardzo jednoznaczna i niesprawiedliwa.

    Nie chodzi zupełnie o popisywanie się kasą. Najchętniej kupiłabym dziecku skrzypce za 1 zł, ale tak, jak wyraźnie tu napisałam, jako nie-muzyk muszę polegać na opinii nauczyciela i lutnika. Nie mogę też ryzykować zakupu "skarbu znalezionego na strychu. Kupiłam skrzypce za cenę, o której inny lutnik powiedział, że za to nic sensownego się nie kupi. Powinnaś mieć pojęcie o tym, że osoba z twoim doświadczeniem (17 lat gry na skrzypcach???) ma zdecydowanie inne możliwości oceny instrumentu, niż 11-letnie dziecko.

    Szczerze się zastanów, czy nie miałabyś za złe rodzicom, gdyby w momencie zakupu instrumentu potrzebnego do II stopnia lub na studia po prostu poszli do sklepu i kupili ci fabryczne skrzypce? Byłabyś zadowolona, bo przecież umiesz pięknie grać i to wystarczy? Po co wydawać 1800 zł? Można przecież kupić skrzypce za 300.

    Samochód też kupiłabyś za grosze?

    Jestem na tym forum od 4,5 roku i widzę, że rodzicom zależy na dobru ich dzieci, chcą, by się rozwijały i czasem muszą dla nich ponosić ofiary, rezygnować z innych rzeczy, aby dziecko mogło mieć to, czego potrzebuje, ale popisywanie się kasą widuję tu naprawdę rzadko.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • kulju 19.06.13, 17:46
    Ja mialam zaczac podobny watek, bo tez bedziemy kupowac skrzypce. Bardzo Ci nie pomoge, bo nie wiem co doradzic. Nasz nauczyciel powiedzial, ze nie mozemy kupic tanszych skrzypiec niz $15.000 dla naszego Adama. Poradzil nam tez u kogo kupic instrument - prawdopodobnie bedzie robiony nowy i tez sie waham, czy na pewno taki a nie inny.
    Chyba na Twoim miejscu kupilabym to na co Was stac, patrzac z perspektywy ew. odzyskania pieniedzy z odsprzedazy. Mysle, ze predzej czy pozniej Twoja corka bedzie potrzebowala lepszy instrument. A na pewno nie moze to byc gorszy instrument, niz ten na ktorym gra teraz. Nie wiem jak jest z allegro, ale moze mozna okazyjnie kupic dobry instrument, jesli oczywiscie bedziecie mogli go wyprobowac.
    My swego czasu kupilismy na ebay wiolonczele lutnicza 1/4 za $150 i nasz nauczyciel jest wniebowziety i twierdzi, ze nie ma porownania z 1/2 ktora kosztowala nas $3000 w sklepie lutniczym. Ale skrzypiec dla Adama na ebay nie bede kupowac crying, bo $150 moge zaryzykowac, ale tysiecy dolarow to juz nie.
    Moze inni cos Ci doradza, ktorzy juz zakup maja za soba. Ja chetnie tez poslucham.
    Magda
  • kulju 19.06.13, 18:48
    Jescze jedna sugastia - kiedys wspomnialas, ze Twoja corka grala na ulicy. Zrobcie napis, ze zbiera na profesjonalne skrzypce - gdy moj syn, zrobil sobie taki napis, duzo wiecej ludzi dawalo mu pieniadze. Bedzie cwiczyla + publiczny wystep+ satysfakcja, ze sie jakos dolozy do skrzypiec+ moze lepsze skrzypce.
    Pozdr,
    Magda
  • mama_dorota 19.06.13, 19:07
    Dzięki za sugestię. Musimy to przemyśleć. Planowałam jej zaproponować, aby trochę sama uzbierała, ale na temat napisu mam mieszane uczucia, w zasadzie obawy, ale może niepotrzebnie...
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • tijgertje 20.06.13, 08:40
    Mysle, ze jak najbardziej taki napis moze pomoc. Nie wiem, dlaczego masz watpliwosci?
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • mama_dorota 20.06.13, 08:55
    Wątpliwości biorą się ze skojarzenia z żebraniem. Nawet na tym forum swego czasu padło bardzo dużo głosów krytycznych na temat grania na ulicy. Ja zawsze dzieciom powtarzałam, że to jest koncert - prezentacja tych umiejętności, które sobie wypracowali. Ale łamię się, jest to sprawa do przemyślenia.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 20.06.13, 10:41
    Udało mi się skontaktować z tym lutnikiem od manufaktury, bo wczoraj był niedostępny. Okazuje się, że w rozmiarze 4/4 taka manufaktura to koszt min. 10.000, ale ma na stanie angielski lutniczy z połowy zeszłego stulecia za 5.000 zł, o jasnej barwie, tak więc jutro zamierzam pójść i wziąć na wypróbowanie, tylko niestety, nie wiem, czy będzie dostępny po wakacjach, a z panią ustaliłyśmy, że wyboru dokonamy dopiero we wrześniu, bo trzeba trochę na skrzypcach pograć, zanim się go kupi.

    Lutnik podsunął mi jeszcze jedne pomysł w sprawie kosztów i droższych skrzypiec na przyszłość. Powiedział, że ten, kto chce iść na AM zazwyczaj wcześniej ma możliwość dorobienia sobie do czegoś lepszego. Jego zdaniem te angielski skrzypce powinny wystarczyć nawet na studia, chyba że się studentowi zachce innej barwy, ale podobno studenci dość często zmieniają. Tak więc dla nas mogą być ok.

    Przyznam, że jestem dość podniecona tą propozycją tongue_out.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • only_stereo 20.06.13, 13:12
    Rozumiem Twoje skrupuły dot. napisu - mam te same wątpliwości.
    Życzę, żeby udało się dobrze wybrać.
  • mama_dorota 25.06.13, 15:37
    Wzięłam od lutnika te angielskie skrzypce w piątek, mają ponad 50 lat. Córka wróciła wtedy dopiero z kilkudniowej wycieczki. Spróbowała, ale się nie zachwyciła, a mnie się spodobały. Pograła tylko chwilę, ale potem ogólnie nie miała ochoty na instrument, więc zadowoliłam się tym, że rozczytała utwory wakacyjne na mniejszych, nie chciałam jej już mieszać z intonacją, bo wiadomo, że na większych inaczej stawia się palce, a na razie istotne było to, że pani nowa, dała pierwsze utwory na wakacje i nie można było nawalić.

    Ale na lekcję skrzypce wzięłam, żeby pani wyraziła swoje zdanie. Sama zastanawiałam się najbardziej nad tym, że choć angielskie lutnicze, to nie mają wklejki i patrząc na nie ma się wrażenie, że są krzywe. Trudno powiedzieć w którym miejscu, bo dokładniej oglądając ciężko się do czegoś przyczepić. Piotrek stwierdził, że pudło jest niesymetryczne, ale podszedł do sprawy po męsku wink, pomierzył linijką i nie było.

    Nauczycielka z kolei, której zwróciłam uwagę na to wrażenie krzywości, uznała po dość dokładnym przyjrzeniu się, że to coś w główce, tak jakby już za podstrunnicą główka była lekko odchylona w bok i faktycznie, jak się spojrzy wzdłuż strun, to widać, ze kołki są ukośnie. Na wklejkę, a w zasadzie jej brak też zwróciła uwagę, ale zaczęła na nich grać i oceniła bardzo pozytywnie. Była nawet zdziwiona, że kosztują tylko wink 5000 zł. Sprawdzała je w różnych pozycjach i faktycznie nie zmieniały barwy, ale ja się na tym nie znam, czy to zależy od skrzypiec, czy od grającego, choć jak Gosia sama grała gamę, to też barwa się nie zmieniała. Zwróciła też uwagę na to, że nie wydają żadnych przydźwięków. Może to faktycznie znowu taki skrzypcowy Kopciuszek wink?

    Ogólnie doradziła nam wypytać o wklejkę, najlepiej o ekspertyzę i w zasadzie to kupić, a potem myśleć o smyczku, wypożyczone 3/4 oddać lutnikowi. Dała też od razu ćwiczenia odpowiednie do zmiany skrzypiec, ale jak mała na nich zagrała, to pani stwierdziła, że z intonacją jest od razu dobrze. Córka jeszcze na razie nie ma zdania, ale też nie jest niechętna, w zasadzie dość obojętna. Może gdyby miała coś do porównania, to łatwiej byłoby jej się zdecydować. Na razie twierdzi, że najbardziej jej się podobały czeskie fabryczne połówki smile.

    Myślę, że jeszcze jutro wezmę coś od drugiego lutnika, żeby mogła spróbować innych, a tego lutnika wypytam o szczegóły. Ten drugi stare skrzypce proponuje nam za 7000 zł, za ok. 5000 nowe, a ja nowych raczej nie chcę.

    Może macie jakieś mądre rady? Ja jestem ogólnie taką asekurantką, że wolałabym poczekać, sprawdzić coś jeszcze, ale znów z nauczycielem, a tu zaraz wakacje, lekcji już nie będzie. Lutnik mnie ostrzegł, że ktoś je może kupić do września, bo to jest jego zdaniem dobra okazja. Fakt, że to jest bardzo prawdopodobne. No i nie mam futerału. Muszę go spytać, czy mógłby nam na razie zostawić ten, w którym je pożyczył. Stary, sfatygowany, powiązany sznurkami wink. Ale chcę już kupić coś dobrego, w miarę lekkiego.

    --
    inteligentny-projekt.pl
  • jarkotowa1 25.06.13, 16:02
    Faktycznie lepiej by było, gdyby Gosia mogła porównać ze 2, 3 instrumenty. Bo czy to 5 czy 7 tysięcy to jednak lepiej, żeby to był trafiony zakup. My kupując skrzypce (mniejsze i tańsze) zaangażowaliśmy dziecię i nauczycielkę. Ogrywali instrumenty godzinę. Mają właśnie taką jasną barwę. Ale nauczycielka nas uświadomiła, że idąc do szkoły 2 stopnia ze zdolnym dzieckiem trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 10tyś na skrzypce 4/4. Wzięliśmy to sobie do serca. Młody pewnie dorośnie do takiego instrumentu za 2 lata
  • mama_dorota 25.06.13, 16:29
    Mnie mówiono, że 12 tysięcy, nie 10. I też wzięłam to sobie do serca, ale nie będziemy czekać z budową domu z powodu zakupu skrzypiec, nie zniosłabym też tych 10 czy 12 tysięcy leżących na półce...
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • xamirek 25.06.13, 23:57
    skąd wy takie szalone kwoty bierzecie? Nie dajcie się zwariować. W I kl młoda chodziła do innej szkoły, tamta nauczycielka równocześnie była mocno muzykująca poza szkołą w poważnych występach i właśnie ta niezwykle utalentowana skrzypaczka, dla której skrzypce to warsztat pracy miała skrzypce za 7k. Toż to jakieś szaleństwo cenowe albo wręcz zmowy z lutnikami. Znam mocno utalentowanych studentów konserwatorium którzy mają instrumenty o wartości ok 4-5k.
  • jarkotowa1 26.06.13, 08:35
    Ja nie rozmawiałam z żadnym lutnikiem, jedynie z muzykami, z racji tego, że nie miałam zielonego pojęcia ile będą mnie w perspektywie kosztowały pełne skrzypce. Ale z pewnością są lutnicy i lutnicy. U jednego kupisz za 5 a inny podobnej klasy instrumenty wyceni na 8. Wiadomo, że nie pójdę do lutnika i nie poproszę instrumentu za 10tyś bo nie o to chodzi. Kupując skrzypce 1/2 mieliśmy określony budżet. Poprosiliśmy o pokazanie instrumentów w tym zakresie cenowym, nie mówiąc nam, który ile kosztuje. Zespół nauczycielka/uczeń ograli instrumenty i wybrali ten, który, jak się okazało, wcale nie był najdroższy.
  • mama_dorota 26.06.13, 09:10
    Trochę czytałam o zakupie skrzypiec na smyczkowo.pl. Tam wypowiadają się głównie studenci i uczniowie II stopnia. Wydaje mi się, że studentowi lub takiemu zaawansowanemu uczniowi po prostu łatwiej jest kupić skrzypce taniej, bo może sobie pozwolić na jeżdżenie po kraju i wypróbowywanie, a przede wszystkim sam się na tym zna. Wtedy nie tylko za 7, czy 5, ale i za 3 tysiące można wyszukać skarb. Ja nie jestem muzykiem, moja córka ma dopiero 11 lat, nie mam nikogo bliskiego, kto by się poświęcił i szukał w ten sposób, dlatego jestem uzależniona od lutnika i nauczyciela, tu, na miejscu. Wcale niewykluczone, że za kilka lat córka znajdzie sobie lepsze skrzypce w tej samej lub podobnej cenie. Lokalizacja też jest bardzo ważna. Pomiędzy mniejszym, choć dawniej wojewódzkim miastem, a stolicą może być różnica nawet kilku tysięcy za podobnej klasy instrument. Tak jest np. między moim miastem, a Warszawą, a jest to miasto jedno z największych w Polsce.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • mama_dorota 28.06.13, 12:17
    Skrzypce kupiłam. Te angielskie, które zaproponował mi lutnik.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • myszka1976 01.07.13, 15:10
    Czyli problem z głowy smile
    Możesz nagrać kawałek jakiegoś utworku, żebyśmy mogli usłyszeć barwę instrumentu?
    Pozdrowionka
    --
    violinist❤
    ♫*¨*.¸¸
  • mama_dorota 01.07.13, 15:49
    Spróbuję. Jak się przyzwyczai troszkę. Na razie coś mam, ale nie zaprezentuję tongue_out.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • iwwik 01.07.13, 15:49
    Też chętnie posłucham  smile
    Tak po cichutku myślę też o lepszym instrumencie dla mnie, ponieważ przy dzieciakach też sama się wciągnęłam w skrzypce, repertuar wprawdzie gram podstawowy ale marzy mi się instrument inny niż fabryczny za 500 zł którym obecnie dysponuję. Przy moich umiejętnościach nie zainwestuję pewnie więcej niż 1500-2000 zł, ale łykam wszystkie informacje na ten temat, i po cichu Ci kibicowałam. Podziwiam, że tak szybko się zdecydowałaś smile
  • mama_dorota 01.07.13, 21:09
    Nagrałam kawałek Gawota i gamę G dur.
    Pamiętajcie, że to ciągle przymiarki. Mała grała na nich bardzo niewiele, bo musiałam dać je lutnikowi do przygotowania ekspertyzy i dopiero dziś pierwszy raz wzięła je do ręki od czwartku. Gawota też grała ostatnio w maju. No i ciągle zahacza o inne struny, ale już coraz rzadziej. One są chyba szerzej rozstawione, niż w mniejszych.

    Tak więc oceniajcie skrzypce, nie wykonanie, proszę smile.

    Co do szybkiej decyzji, to wcale nie czuję się z nią tak do końca komfortowo, normalnie to wolę mieć więcej czasu, ale uznałam, że skoro nauczycielka zachęcała do kupna, a córka uznała ostatecznie, gdy sam lutnik jej zagrał, że brzmią dobrze, to bierzemy i tyle. Zadzwoniłam jeszcze do znajomej, której córka studiuje skrzypce i ona radziła opierać się na opinii nauczyciela, nie dziecka, bo dziecko się do czegoś przyzwyczaja i potem nowe brzmi mu dziwnie, dopiero gdzieś za pół roku przyzwyczai się do nowego instrumentu.

    Na moją wiedzę
    - technicznie są ok,
    - brzmią dobrze w pozycjach,
    - są głośne z dobrze opartym smyczkiem,
    - ale i przy delikatnym odzywają się dość stabilnie,
    - szyjka mała, wygodna,
    - są stare, nie ma ryzyka, że coś się pogorszy
    - estetyka też ok,
    więc nie będę teraz już szukać, przebierać i ryzykować, że ktoś je kupi, skoro i lutnik i nauczycielka uważają, że to okazja, a osobiście się nie znają.

    Bubla na pewno nie kupiłam smile. Najgorsze, co mogło się stać, to tyle, że np. nie kupiłam czegoś jeszcze lepszego za tę samą kwotę, bo i tak więcej wydać teraz nie mogłam.

    Gosia dostała do ręki także skrzypce 2 razy droższe, ale nic w nich nas nie rzuciło na kolana, za to w porównaniu z tymi pożyczonymi 3/4, wycenionymi przez drugiego lutnika na 6 tys. słyszymy różnicę na plus dla tych dużych. Tamte są z kolei piękne z wyglądu.

    Swoją drogą to jutro zamierzam te 3/4 oddać. Może ktoś reflektuje, to piszcie do mnie na mama_dorota@op.pl. Przekażę co to za lutnik. Może ktoś z was je dziecku wypożyczy, nasi nauczyciele je chwalą i nam dobrze przez rok służyły.

    --
    inteligentny-projekt.pl
  • iwwik 01.07.13, 22:28
    Wiem że to rzecz gustu i pewnie najmniej ważne wink ale piękne wybarwienie mają smile na moje amatorskie ucho brzmią bardzo ładnie, przyjemnie, ale ja się mało znam i mało mam porównania wink skoro jednach 2 profesjonalistów doradzało to wybór musi być dobry, pewnie każde kolejne porównywałabyś do tych właśnie. Oby właścicielce dobrze służyły wink

    P.S.Albo coś u mnie nie działa, albo Gawot się nie otwiera, słuchałam tylko gamy.
  • mama_dorota 02.07.13, 08:37
    Faktycznie link był błędny.
    Gawot jeszcze raz, tylko fragment.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • mama_dorota 02.07.13, 12:28
    Znalazłam na Świstaku smile Wg mnie naprawdę ciekawy.
    www.swistak.pl/poradniki/406-Jak-wybrac-skrzypce.html
    --
    inteligentny-projekt.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka