Dodaj do ulubionych

Jaki instrument dla dziewczynki

20.01.14, 19:23
Witam, jestem ojcem prawie czteroletniej Amelki. W okolicach jej 7-8. roku życia mam zamiar posłać ją do szkoły muzycznej. Wcześniej jednak chciałbym aby uczestniczyła w prywatnych lekcjach. Nie mam zamiaru robić z niej zawodowego muzyka. Po prostu chcę aby umiała 'muzykować' a jeżeli się jej spodoba to pójdzie na drugi stopień (gdzie tam do tegosmile ). Moje pytanie brzmi, jaki instrument można rozważyć oprócz pianina? Dodam, że córka ma słuch absolutny więc smyczki wchodzą w grę. Osobiście rozważam tylko pianino ponieważ jest najbardziej popularne, można na nim wykonywać dowolny rodzaj muzyki itp. Bardzo też podoba mi się brzmienie wiolonczeli, saksofon odpada bo go nie cierpię. Inne dęte - chyba za wcześnie na ten wiek (uwielbiam trąbkę). Córka oczywiście jeszcze nie ma sprecyzowanego gustu, jest zbyt mała i co jej podsunę to na tym będzie grać. Obecnie uczę ją w domu na takim zabawkowym keyboardzie, jest mały, klawisze ma małe i łatwo jej się palcami gra (na razie pojedyńczymi, ale wlazł kotek na płotek gra już na dwie ręce/palce). Sam gram na akordeonie ale mimo, że jestem dość tęgim facetem to po całym dniu pracy czasami sam widok 15kg instrumentu jest odpychający i muszę się zmuszać do ćwiczeń. Mieszkamy w domu jednorodzinnym więc nie ograniczają nas sąsiedzi, finanse na instrument mam zaplanowane więc można tą kwestię pominąć. Dobrze by też było gdyby instrument nie był w jakimś stopniu wiążący na przyszłość, czyli jeżeli się córce nie spodoba to bez problemu może go zmienić na starcie w pierwszym stopniu SM.
Obserwuj wątek
    • beatulek Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.01.14, 22:09
      No cóż - gdyby to było moje dziecko zainwestowałabym w rytmikę i uczyła dziecko nut i taktowania. Jeśli już koniecznie chcesz uczyć tak małe dziecko grać to chyba najbezpieczniej zostać przy tym pianinie nawet jeśli w momencie pójścia do SM dziecko wybierze inny instrument to będzie miało dobre podstawy. A może szkoła Suzuki lub Yamaha? A SM w swoim czasie?
      • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.01.14, 22:23
        Może inaczej, źle się wyraziłem. Nie mam parcia na SM ani tak wczesną edukację. Chodzi o to, że córka bardzo garnie się do grania i trwa to już kilka miesięcy, więc nie wygląda na zachciankę. Być może działa mój przykład bo sam codziennie ćwiczę. Sama też odkryła, że kolęda której się w przedszkolu nauczyli (świeć gwiazdeczko) jest możliwa do zagrania na tym keyboardzie. Nie cała ale jakiś tam fragment zagrała. Jak to zobaczyłem to napisałem jej literkami dźwięki jakie są do wlazł kotek na płotek, też jej poszło bardzo łatwo bo w 3 dni przeczytała i zagrała. To dołożyłem jakąś tam prostą lewą rękę, tu już jej zeszło ze 2 tygodnie ale tym tempem nauki to za 2 tygodnie będzie to już biegle grać jak na dziecko oczywiście. Z podziałem rytmicznym nie ma jakiś kolosalnych problemów, jak na tak małe dziecko gra w miarę rytmicznie, czasami przyspiesza ale jak zwrócę jej uwagę to wyrównuje. Sama często w ciągu dnia podchodzi i ćwiczy lub coś tam sobie plumka - bawi się. Tylko właśnie, jak widzę te jej paluszki malutkie to trochę mnie to hamuje z prawdziwym pianinem. Stąd ten keyboard. Ale nauka nut i rytmika to rzeczywiście świetny pomysł - tym bardziej jak będzie jakieś klaskanie, wtedy się jej to spodoba. O suzuki czytałem na tym forum, a potem sporo w internecie. Jest to jakiś pomysł, podzwonię jutro i popytam. Tak jak pisałem, nie mam zamiaru jej dociążać ale widząc jej chęci nie mam zamiaru też jej gasić.
        • tijgertje Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.01.14, 23:22
          Wiolonczela. Na pianinowg mnie jest za mala, zreszta dla ludzi z (prawie) absolutnym sluchem to katastrofa, zwykle nie stroja i zeby bola. Jesli dziecko ma dobry sluch i chcesz zaczac wczesna edukacje, to rytmika tak czy siak na pewno, jakies tance tez sa fajne, chodzi o to, zeby dziecko w naturalny sposob nauczylo sie "czucia" muzyki, rytmu i iterpretacji chocby ruchem. To naprawde swietne przygotowanie do gry na instrumencie.
          Na dete tak czy siak jest za mala, nawet z niektorymi adaptacjami dzieciecymi jeszcze sobie nie poradzi. Skrzypkow jest od groma i troche, a wiolonczele nie dosc, ze maja duzo przyjemniejsze brzmienie, to i wziecie wieksze, latwiej sie przebic gdziekolwiek, gra sie wygodniej, choc instrument ciezko czasem transportowac, ale dla dziecka z dobrym sluchem i chetnego do cwiczenia to naprawde fajny instrument, zwlaszcza, ze jest dostepny w roznych rozmiarach i zawsze mozna dopasowac idealnie do dziecka (choc mniejszych niz polowek trzeba doooobrze szukac). Na wiolonczeli rowniez mozna sie uczyc metoda suzuki, maja calkiem fajne materialy.
          --
          autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
          • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.01.14, 23:44
            Absoluta raczej ma, co prawda w fazie rozwoju ale już teraz np. wlazł kotek na płotek zawsze zaczyna od g bo tak się nauczyła, nawet rano po przebudzeniu mimo obnizonego głosu po nocy i tak zaczyna od g. Dźwięki rozpoznaje bezbłędnie (oprócz dis i gis których jeszcze nie zna). Kiedy np. raz w 'wlazł kotek na płotek' pod koniec wersetu zaśpiewała nieczysto to zaśmiała się i powiedziała, że zaśpiewała cis zamiast c. Niestety ma pewną wadę po mnie. W przypadku kataru (a wiadomo jak często dzieci chorują) słuch staje się w zasadzie bezużyteczny. Słyszy ale dużo gorzej i ma problemy z dźwiękami. Ja co prawda nie mam absoluta ale podczas choroby mam podobnie więc wiem jak ona się czuje, kiedy dźwięki wydają się obrzydliwe i do niczego niepasujące. Tak jak pisałem nie mam zamiaru pchać jej do zawodu muzyka więc biorę pod uwagę właśnie też pianino, skrzypce nie bardzo ponieważ znacznie ładniejsze brzmienie według mnie ma wiolonczela (ale to kwestia gustu, nie zaczynam wojny ideologicznejsmile ) Szczerze mówiąc najchętniej w ogóle bym jej nie posyłał do SM tylko zapewnił prywatne lekcje w takim trybie jaki by chciała i jej odpowiadał, ale to przyszłość, kto wie co będzie za parę lat.

            Tak przy okazji, nie wiedziałem, że pianina/fortepiany z reguły są rozstrojone smile Rozumiem, że to z zaniedbania właściciela?
    • kulju Re: Jaki instrument dla dziewczynki 21.01.14, 02:45
      Ja tez bym polecala wiolonczele.
      Moj trzeci syn zaczal grac jak mial 4 lata. Teraz po poltora roku juz troche gra wink
      Na poczatku narzekal na palce, teraz juz nie ma problemu. Wiem, ze jedna dziewczynka nie mogla zupelnie grac, bo bardzo bolaly ja opuszki palcow. Wiec zanim podpiszesz roczny kontrakt z nauczycielem, czy kupisz malutka wiolonczelesmile wyprobuj czy wogole bedzie mogla grac.
      Poczatkowo moj syn mial lekcje 3 razy w tygodniu po 20min.
      Teraz mamy lekcje 2, czasami 1 w tygodniu po 30 min i to wystarcza+ oczywiscie cwiczenia w domu.
      Zaczelismy na 1/10 wiolonczeli Suzuki, pozniej byla 1/8 Suzuki, teraz 1/4 Suzuki (Suzuki jest 1 rozmiar mniejszy niz normalny rozmiar).
      Pierwszy syn zaczal skrzypce w wieku 5 lat, drugi tez skrzypce, ale teraz z perspektywy czasu wolalabym wiolonczele chyba.
      Wszystkie dzieciaki zaczynaly jednak od pianina, dopiero po pol roku grania na pianinie wprowadzalismy 2 instrument - na pianinie latwo "zobaczyc" nuty, latwiej chyba nauczyc sie dziwiekow - nie wiem, nie jestem specjalista.

      Pozdr,
      Magda
        • kulju Re: Jaki instrument dla dziewczynki 21.01.14, 15:21
          my nie robimy metoda Suzuki (tylko wiolonczele instrument sa Suzuki - maly rozmiar). Moj syn uczy sie "regularna" -( po prostu z nut) metode z Rosyjskim nauczycielem na poczatku, teraz rowniez z Rosjanka.
          Moj wiolonczelista wczesnie bardzo zaczal czytac i szybka poznal nuty przy pianinie, ale przez prawie rok to nauczyciel prowadzil mu smyczek i lewa reke, wlasciwie na nim siedzial i moj syn samodzielnie prawie nic nie gral.
          Na poczatku tym sie martwilam, ale teraz widze, ze bylo w tym troche sensu - bo technicznie gra ladnie.
          Moj pierwszy syn zaczal Suzuki na skrzypcach, ale nie w grupie, ale nauczyciel od razu dal mu skrzypce i smyczek, nie zwracal wogole uwagi na technike - syn gral, ale po tym nauczycielu mielismy wiele problemow, zeby wyprostowac zle nawyki. Z kolejnymi dziecmi zwracalam baczna uwage jak graja i o to czy nauczyciel zwraca uwage na technike.
          Ja nie polecam na poczatek grupowych lekcji z instrumentem dla dzieci, bo trudno zwrocic uwage nauczycielowi na kazde dziecko - lepiej 1:1.
    • aaga8 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 21.01.14, 10:14
      A pytałeś dziecko czy chce na czymś grać i czy w ogóle chce grać?
      Moja trzylatka napierała na pianino. W końcu zgodziła się na skrzypce (z racji wieku to była jedyna możliwość) - do szkoły poszła na fortepian z własnego wyboru a skrzypce...darzy coraz mniejszą miłością. W takim wieku tak naprawdę macie mały wybór - skrzypce lub wiolonczela. Pianino najwcześniej za pół roku moim zdaniem.
      Rytmika jak najbardziej.
    • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 21.01.14, 16:25
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Sprawa mi się już klaruje. Wprowadzę naukę czytania nut, sam ją będę tego uczył, rytmikę ma w przedszkolu - popytam przedszkolanki jak to wygląda. A oprócz tego za kilka miesięcy (pewnie we wrześniu) rozejrzę się za wiolonczelą i lekcjami. Pianino zostawię na późniejszy wiek kiedy dłonie i palce będą trochę mocniejsze, wówczas mając styczność z dwoma instrumentami córka w wieku ok 6 - 8 lat powinna już mieć jakiś gust choć trochę sprecyzowany.
      • only_stereo Re: Jaki instrument dla dziewczynki 21.01.14, 17:09
        Moja córka zaczęła grać na pianinie mając trzy lata, uczy się met. Suzuki.
        Nie było problemu z rozmiarem instrumentu (ale może dlatego, że ma długie palce).
        Efektem "ubocznym" wink grania na normalnych klawiszach było rozciągnięcie palców - teraz jako sześciolatka bez problemu łapie oktawę lewą i prawą ręką w szybkich utworach smile
        Nuty miała wprowadzane po roku grania ze słuchu/z pamięci, przy czym w Suzuki wciąż gra się dużo bez nut, jest nacisk na rozwijanie pamięci.
        Keyboardu nie polecam.
      • werbena11 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 22.01.14, 11:18
        o instrumentach chyba wszystko powiedziano

        moje troje dzieci gra na skrzypcach - dziewczyny zaczynaly od 6 rz, mlodsza od 4. urodzin, syn od 3. rz.
        najstarsza grala na gitarze dodatkowo 2 lata, ale zrezygnowala, woli zdecydowanie na skrzypcach
        mlodsza gra rownolegle od 1,5 roku na wiolonczeli, bardzo to lubi i chce pomalu ze skrzypiec rezygnowac, ale na razie daje rade.
        Wiolonczele mozna wypozyczyc nawet 1/10, wiec latwo dopasowac do dziecka, to samo ze skrzypcami, widzialam rozmiary 1/32, moj syn zaczynal na 1/16.

        Najtrudniej to znalezc nauczyciela, ktory ma dobre podejscie pedagogiczne do malego dziecka, nie zniecheca. My teraz mamy dwie wspaniale nauczycielki, ale przy skrzypcach to juz nasz 3. nauczyciel.Czyli sprawa nauczyciela wydaje mi sie wazniejsza niz instrumentu.
        Jedna z corek przymierzala sie do szkoly muzycznej i tez wczesniej chodzilam do nauczycieli, zeby zobaczyc z kim ewentualnie mialaby lekcje - czasem widzialam takie kardynalne bledy pedagogiczne, ze od razu wiedzialam, ze z tego nic nie bedzie.
        Mielismy tez jednego nauczyciela od pianina, ktory nic zupelnie nie nauczyl, po 10 lekcjach powiedzial, ze on sie takimi malymi dziecmi nie umie zajmowac smile To bylo moje pierwsze doswiadczenie.
        Aha, wszyscy graja met. Suzuki, polecam bardzo jako umuzykalnienie, wyrobienie sluchu i pamieci muzycznej. Corka, ktora grala na gitarze nie miala problemu z zapamietaniem calego utworu, po jednorazowym wysluchaniu ani z zagraniem go ze sluchu - czyli te kompetencje z jednego instrumentu szybko sie na drugi przeniosly.
        Dla mnie skrzypce u malych dzieci wspaniale brzmia, slychac charakter dziecka, kurki inaczej brzmia u kazdego dziecka i lubie te dynamike.
        W wiolonczeli moja srodkowa corka lubi to, ze wszyscy milkna jak zaczyna grac i zawsze jest w centrum uwagi. I moze siedziec, podczas gdy skrzypkowie stoja. smile
          • werbena11 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 22.01.14, 20:07
            samego grania bylo malo, wiecej dochodzilo do tego zabawy,
            z trzylatkiem za kazda rzecz bylo naklejanie nalepki, dluzej te nalepki wybieral niz zajelo mu granie, cale zeszyty miala wynalepkowane
            potem wozilam zwierzaczki autkiem do zamku za kazde granie, itp
            graia realnego maks 5-7 min
            ale im starsze dziecko tym moze wiecej stac na nogach, bylam w szoku jak moj 3,5 latek 2 razy po 45 minut lekcji stojac wytrzymal - ale wszytskie dzieci staly, nauczyciel wyczynial przesmieszne rzeczy to stal i robil to co inni
            ze mna po 5 minutach nogi mdlaly
            potem, jak maly postep byl to wpadlam na pomysl, zeby po 2-3 minuty grac ,a le za to 3-5 razy dziennie - tym sposobem kurki osiagnal
            teraz ma 6 lat i umie ze sluchu cos czysto zagrac, cos co uslyszal od siostr, natomiast cwiczenie to zawsze meka i zmuszanie, przekupywanie i szantaz smile natomiast jak zagra cos nowego to bardzo jest z siebie zadowolony i wszystkim mowi, ze lubi grac na skrzypcach smile
            Pisze o najmlodszym, bo z dziewczynami bylo inaczej:
            starsza zaczela jak miala 6,5 roku , czas cwiczenia sie wydluza, ale maksymalnie to godzina.
            mlodsza najwytrwalsza - 100 powtorzen umiala zrobic w wieku 6 lat - no, ale ona chce przescignac siostre smile i do tego ma wytrwalosc i wytrzymalosc, ktore sa moim zdaniem kluczowe - sluch mozna wyrobic - co widac po dzieciach Suzuki, tam zadnej preselekcji nie ma, sa tylko ci, ktorzy wytrwali, i ktorych rodzice wytrwali smile
            • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 22.01.14, 21:46
              Ja największy opór mam ze strony żony, że córka zbyt mała itp. Dziś zadzwoniłem do jakiejś pani w Krakowie, która uczy prywatnie i jestem umówiony na początek lutego na pierwszą orientacyjną lekcję. Suzuki niestety odpadło ponieważ wymagana jest tam jakaś systematyczność (terminowość spotkań) itp. Niestety ja pracuję na 3 zmiany i jakakolwiek bardzo regularna nauka odpada. Tak więc sprawa powoli się kształtuje - idziemy na pierwszą lekcją i pani wówczas się wypowie. Dziś córce wyciągnąłem moje skrzypce (4/4), na których uczyłem się przez krótki czas z 5 lat temu i pokazałem o co w tym wszystkim chodzi. Była zafascynowana - ale jak każde dziecko nowością smile Zobaczymy co będzie dalej. A.. strojenie było proste, podkręcałem stroiki aż powiedziała, że 'jest ok' smile W sumie zaskoczony byłem tym bo myślałem, że jednak nowe brzmienie ją trochę zdezorientuje. Jak sama pociągnęła smyczkiem po strunach to aż wykrzywiła minę jak zabrzęczały jak kredą po tablicy smile Mam nadzieję, że brzydki dźwięk na początku nauki jej nie odepchnie.
              • iwwik Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 08:50
                Witam, moja 2 dzieci (7 i 6 lat) gra na skrzypcach ponad 2 lata metodą Suzuki. Nie zgodzę się, że akurat w Suzuki wymagana jest regularność, wg mnie jakakolwiek gra na instrumencie wymaga regularności, a tym bardziej dla małego dziecka, które wprawdzie szybko chłonie, ale okres skupienia ma bardzo krótki. Ciężko oczekiwać jakichkolwiek efektów, jeżeli brak jest warunków do regularnych lekcji i ćwiczenia, bo po pierwszym zachwycie może być to bardzo frustrujące i dla córki i dla Ciebie. Mówić regularnie, mam na myśli ćwiczenie codzienne chociaż po kilka minut. Na początku ważne jest to, żeby wyrobić ten nawyk regularnego siadania do instrumentu. Ja popełniłam ten błąd, pomimo, że sama skończyłam SM I stopnia, przez pierwsze miesiące nauki dzieci nie doceniłam konieczności regularnego ćwiczenia i początki mieliśmy bardzo trudne, i w zasadzie do teraz się za nami to wlecze. Popieram też Werbenę, że dobry nauczyciel do podstawa. I u nas też standardem są mdlejące nogi, niechęć do powtórek, przekupstwo i szantaż wink szczególnie w przypadku 6 latki, bo 7 latek jest bardziej zaawansowany i jakoś się to już kręci. Ale jeżeli córa się rwie do grania to szczerze polecam, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że to na początku zobowiązanie głownie rodzica i to rodzic jest odpowiedzialny za regularność, ale i też za frajdę, jaką granie powinno być. Co do instrumentu, spróbowałabym jednak pokazać córce kilka możliwości, może się okazać, że ma dość sprecyzowane przemyślenia w tym temacie. Ja aktualnie rozważam, czy moja 6latka nie powinna zmienić instrumentu, trochę ze względu na odróżnienie się od brata, i wybieramy się na koncert pierwszoklasistów do SM, gdzie będą się prezentowały różne sekcje, będzie okazja posłuchać innych dzieci i innych instrumentów niż skrzypce.
                • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 09:00
                  Mówiąc o regularności miałem na myśli sztywno ustawione lekcje u nauczyciela, np. w czwartki o 17. U mnie to całkowicie odpada bo grafik w pracy mam dość różny. W szkole suzuki, do której dzwoniłem pani powiedziała, że ze względu na organizację i porządek raczej nie ma mozliwości odrabiania lekcji (to akurat mnie nie boli) ani manewrowania z terminami lekcji według moich możliwości. Pani podała mi jeszcze 2 wolne terminy i tyle. Tak więc po namysłach zrezygnowałem z suzuki. Z codziennym ćwiczeniem raczej nie będzie problemu choć będzie się odbywać o różnych porach. Jak do tej pory ten keyboard, kształcenie słuchu i teraz jeszcze prosta rytmika idą nam całkiem nieźle. Nauczyłem się też, że na dziecko trzeba poczekać... tak jak przy kształceniu słuchu... czasami długo długo nic się nie dzieje a tu potem pyk i coś samo zaskoczyło. Nie ukrywam, że ja jako ojciec baaardzo dużo się uczę przy tym wszystkim tego kim i jaką jest moja córka. Matki mają to wrodzone i nas ojców wyprzedzają o lata świetlne, my tego daru nie mamy, musimy go wypracowywać długimi spotkaniami z dziećmi a i tak osiągniemy poziom ledwie akceptowalny smile Kłaniam się więc wszystkim matkom za ich wprost genialne podejście do dziecka i doskonałą znajomość swoich dzieci.
                    • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 09:17
                      Ja zauważyłem, że córka ma lepsze dni i gorsze. Czasami jesteśmy w stanie ćwiczyć godzinę (słuch, keyboard, rytmikę i powtórki) a czasami widzę, że 5 - 10min to szczyt jej możliwości. Wówczas nie zmuszam. Ale często stosuję trik, mówię córce, że dziś jest już zmęczony i już nie ćwiczymy, zgadza się na to. Potem biorę młodszą córkę (1.5 roku) i coś tam ją uczę, zaciekawiam intrumentem itp. Po tym widoku starsza córka zyskuje chęć nauki na jakieś 10 min smile Działa zawsze smile
                      • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 09:27
                        ja jestem zawodowym muzykiem, i po trosze zgadzam się z Twoją żoną. po co obciązać dziecko już w tej chwili? dziecko jest zbyt małe, żeby opanowac warsztat, mięśnie i dłoń dopiero się rozwija, i trzeba zaczekać, aż urośnie.

                        na tym etapie dziecko można umuzykalniać, niech sobie potańczy, porusza się, pośpiewa , pobawi się - ale gra na instrumencie? na to jest jeszcze czas, jeszcze się nagra w życiu.

                        co do słuchu absolutnego - nie wyrokowałabym, jest na to za wcześnie - to , że dziecko rozpoznaje dźwięki w sposób, który opisujesz, niekoniecznie świadczy o słuchu absolutnym. sama go posiadam, wiem więc, o czym mówię wink no u mnie katar nie zaburza słyszenia wysokościowego wink

                        co do instrumentu - ja pozwoliłam dzieciom dokonać wyboru - i dobrze zrobiłam wink każda gra na tym, na czym chce, a nie na tym, do czego je zmusiliśmy.
                        • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 10:52
                          Obecna zabawa z jej słuchem jest fajna i ciekawa, ale jeżeli to co ona robi nie oznacza absoluta to według mnie nic się nie dzieje. Jeżeli go ma to fajnie, a jeżeli nie to nie ma smile Nie mam kontaktu z nikim z absolutem więc nie mam tego z czym porównać. Jedynie pokazałem nagranie z filmikiem mojemu nauczycielowi akordeonu jak gram dźwięki na pianinie a ona się odwraca i natychmiast je powtarza bezbłędnie lub śpiewa z głowy bez fałszu dźwięki o jakie poproszę to stwierdził, że wygląda to na absoluta, krótkie melodie też powtarza bezbłędnie, ale takie króciutkie dosłownie na 5 dźwięków, więcej nie spamięta. Jeżeli chodzi o katar (bo o tym mówiłem) to ma to po mnie. Ja mam tak, że kiedy jestem zdrowy to słuch mam dość precyzyjny (nie mam absoluta) co jest katastrofą bo jak poprzedni właściciel mojego akordeonu grał na nim ok 5 lat bez strojenia (II st. SM) to ja gram na nim rok od kompletnego strojenia, który zrobiłem po zakupie (dla akordeonu koncertowego to koszt ok. 1800zł) i już unikam niektórych regestrów bo trochę zeszły w dół i pewnie skończy się niedługo na korekcie tych stroików. Kiedy mam katar to zharmonizowanie nawet wlazł kotek na płotek jest dla mnie niemożliwe smile Po prostu nie mam bladego pojęcia czy to wszystko pasuje, słyszę dźwięki ale są one jakieś takie suche, zupełnie płytkie, bezpłciowe... nie wiem jak to opisać. Wywnioskowałem, że ona musi mieć podobnie. Na dodatek trzeba do niej bardzo głośno mówić jak ma katar, a i tak często prosi o powtórzenie bo nie zrozumiała. Jeżeli chodzi o lekcje dla niej (i te które ja jej daję i te na które pójdziemy do nauczycielki) to bardzo pilnuję żeby jej nie zniechęciły. Jak na razie udaje się to utrzymać ponieważ sama dość chętnie ćwiczy, czasami dopomina się o ćwiczenie. Świadomie też robię jej 1 - 3 dni przerwy tak aby troszkę za tym zatęskniła. Jednocześnie daję jej przykład poprzez moje ćwiczenia. Mówię wtedy, że tata teraz ciężko ćwiczy itp. Nie wydaje mi się żebym ją przeciążał (na pewno nie psychicznie). Ale jeżeli nauczycielka stwierdzi, że jest zbyt wcześnie to posłucham jej i spróbujemy później.
                          • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:16
                            skoro znasz definicję, to wiesz, że jest to zdolność do określania wysokości dźwięków bez podania jakiegoś punktu odniesienia / np. podania dźwięku a1/. ja czasem się śmieję, że jestem nastrojona tak, a nie inaczej przez naturę, słyszę wysokość wszystkich dźwięków, które mnie otaczają - takie zboczenie zawodowe wink na mojej stacji kolejowej zanim się coś ogłosi pasażerom, leci trójdźwięk Es-dur wink pociągi gwiżdżą mi trytonem es-a wink i takie tam. nie ma możliwości, abym się pomyliła w określeniu wysokości dźwięku.

                            fizycznie więc oznacza to natychmiastową reakcję na częstotliwość, bo to ona decyduje o wysokości dźwięku. sprawa kojarzenia wysokości z nazwą to druga sprawa. zanim poznałam nuty, wiedziałam, że ten i ten dźwięk to to samo,. kolejny etap - już jako dziecko z miejsca potrafiłam zaśpiewać dźwięk, który był przypisany danemu klawiszowi fortepianu. i nigdy się nie mylę - nie ma takiej opcji.

                            całkiem jest możliwe, że Twoja córka jest obdarzona tą zdolnością, ale jest za wcześnie na precyzyjne określenie, jakim rodzajem słuchu jest obdarzona. może mieć jakąś formę słuchu absolutnego, może tez świetnie słyszeć relatywnie, co oznacza, że idealnie zapamiętuje wysokość dźwięku i potrafi ją potem odtworzyć. ale to nie jest to samo, co słuch absolutny.

                            mówiąc z własnych doświadczeń - lepiej, żeby świetnie słyszała relatywnie, niż miała słuch absolutny wink wcale to nie jest takie fajne - wystarczy gorzej nastrojony instrument, i absolut juz jest pokonany smile wystarczy, że chór opadnie troszkę z intonacji - i absolut kończy śpiewanie. nie wspominając o tym, że z racji tej zdolności jest zaprogramowany na wysokość, i zamiast słuchać globalnie, słyszy tylko wysokości dźwięków.

                            schody zaczynają się w okolicach II stopnia, kiedy trzeba słuchać poważniejszych struktur - zwykły uczeń z normalnym słuchem będzie słyszał np. D9 i szybko ją określi - absolut najpierw usłyszy wysokości dźwięków, potem będzie się zastanawiał, jakie są w środku interwały, co oczywiście będzie trwało - i dopiero na końcu złoży z tego cały akord. że nie wspomnę o kłopotach z rytmem - powód ten sam - nastawienie z automatu na wysokość dźwięku powoduje, że absolut nie jest w stanie skoncentrować się na rytmie.

                            wiele jest więc problemów, pewnych rzeczy oczywiście można się nauczyć, ale bywa, że jest to droga przez mękę.
                            • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:42
                              Wykluczyłem możliwość dobuwowywania sobie interwałów do wzorcowego dźwięku u mojej córki. Zakładałem i taką możliwość. Ponadto sprawdzałem w następujący sposób. 2 - 3 dni przerwy w ćwiczeniu, następnie po przebudzeniu rano poprosiłerm o zaśpiewanie dźwięku g. Zaśpiewała idealnie. I to nie chodziło o zaśpiewanie 'mniej więcej czysto'. Zaśpiewała idealnie g, zupełnie bez namysłu, po prostu zaśpiewała. Wczoraj jak stroiłem skrzypce też zdziwiłem się bo naprawdę sądziłem, że brzmienie skrzypiec ją zmyli, tymczasem precyzyjnie mi mówiła jaki jest dźwiek. Kiedy zagrałem jej dźwięk fałszywy, gdzieś między gis i a powiedziała, że nie wie co to za dźwięk. Zresztą... cóż tam smile Mniejsza o ten słuch, jeżeli nawet to będzie relatywny to i tak będzie niezły skoro bez nauki interwałów tak trzaska smile
                              • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:25
                                myślę, że można podejrzewać słuch absolutny. zobaczysz, jak się to rozwinie w przyszłości.

                                dodam jeszcze ciekawostkę - badania mówią, że słuch absolutny nie ma wpływu na ogólne zdolności muzyczne / np muzykalność czy wrażliwość/. i jestem w stanie się z tym zgodzić - znam w bliskim gronie 3 zawodowych muzyków ze słuchem absolutnym, jedna osoba jest kompletnie niewrażliwa na dźwięk, ogólnie mówiąc - jest kiepską instrumentalistką, bardzo kiepską. miałam też bardzo kiepskiego ucznia ze słuchem absolutnym - zupełnie sobie nie radził z grą na instrumencie, wszystko gral tak samo - nieważne, czy to Bach czy Mozart - wszystko na "jedno kopyto".
                                • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:31
                                  Ja to wiem smile Około 8 miesięcy temu zauważyłem u córki tendencje do absoluta. Poczytałem sporo o tym, rozmawiałem z moim nauczycielem. Wiem o tym, że absolut nie jest synonimem geniuszu muzycznego, jest to TYLKO I WYŁĄCZNIE zapamiętanie wzorców dźwięków wszystkich lub części oraz umiejętność ich dopasowania po usłyszeniu. Aby dobrze grać trzeba jeszcze mieć umiejętności manualne oraz jakiś talent w tym zakresie.. trzeba mieć też kilka innych darów.
                                  Ja tylko mam nadzieję, że jeżeli córka ma absoluta to ominie mnie długie słuchanie fałszów na skrzypcach... takiej męki za długo nie ścierpię. Po fałszującym seansie zawsze albo muszę mieć kilka godzin ciszy albo odsłuchać dobrze zagranej muzyki, wtedy mi przechodzi trauma smile
                            • jajko54 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 14.02.14, 09:34
                              solaris31 napisała:

                              > skoro znasz definicję, to wiesz, że jest to zdolność do określania wysokości dź
                              > więków bez podania jakiegoś punktu odniesienia / np. podania dźwięku a1/. ja
                              >
                              ciekawa dyskusja. ja też sądziłam że taka jest definicja słuchu absolutnego ale mój starszy syn ma taką zdolność (można mu powiedzieć podaj a i on podaje a jak kamerton) a nauczycielka mówi że on nie ma słuchu absolutnego i to dobrze, bo to bardziej by mu przeszkadzało w grze na skrzypcach niż pomagało.

                              --
                              Nie wystarczy kochać ludzkość, trzeba jeszcze umieć wytrzymać z ludźmi.
                        • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 11:24
                          W ogóle to chyba jest małe nieporozumienie smile Ja te zajęcia chcę wprowadzić w celu umuzykalnienia oraz dlatego, że dotychczasowe widzę, że powoli zaczynają ją nudzić. Nie chcę więc dla niej typowych lekcji z materiałem to 'wyczaskania' perfekcyjnie. To ma być zabawa. Sądzę też, że zanim osiągnie wiek szkolny zdąży popróbować (pobawić się itp.) i skrzypiec/wiolonczeli i pianina. Wtedy będzie wiedziała czego chce.
                              • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:01
                                ma, i to ogromne - przede wszystkim chodzi o jakość wydobywanego dźwięku, o prawidłową pracę opuszka palca, co się bezpośrednio przekłada na jakość dźwięku, jego subtelność i wrażliwość. pianiści u nas w szkole są zgodni, że pianista główny powinien grac na zwykłym instrumencie, a nie na cyfrowym. sama grywałam koncerty-chałturki na cyfrowych instrumentach, i nawet te najwyższej jakości nie pozwalały na taki wyraz, jaki da instrument klasyczny. dziecko trzeba od małego uczyć wrażliwości na dźwięk, i sposobu jego wydobycia.
                                • only_stereo Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:20
                                  Córka od samego początku gra na fortepianie akustycznym.
                                  Nauczycielka była przeciwna instrumentom cyfrowym i ja ją w pełni rozumiem - różnica jest ogromna.
                                  W tym roku Mikołaj przyniósł nam pianino cyfrowe Rolanda smile, ale ono jest przeznaczone do dodatkowego grania w środku nocy lub bladym świtem smile
                                  • only_stereo Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:32
                                    Nawet fakt wyposażenia naszego pianina cyfrowego w klawiaturę Ivory Feel-G, którą szczyci się Roland, nie załatwia sprawy.
                                    Ok, klawiatura jest fajna, twarda, dobrze reaguje na różnice w uderzeniu, dzięki czemu można sobie coś na nim czasem przećwiczyć, gdy inni śpią wink, ale dźwięk akustycznego instrumentu jest nie do podrobienia jak dla mnie.
                                    • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 17:53
                                      Nie no różnicę w brzmieniu rozumiem, o to nie pytałem. Bardziej chodziło mi o klawiaturę. No nic.. będę patrzył na postępy córki lub ich kompletny brak smile Ja chcę dać jej minimum: umuzykalnić i zapewnić naukę gry na podstawowym poziomie, resztę jeżeli będzie chciała wypracuje sama (z moim finansowym wsparciem).
                                      • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:04
                                        Mam pytanie do Was, pewnie posiadacie pianina akustyczne. Jak często trzeba je stroić aby były zawsze dobrze nastrojone? Co prawda w porównaniu z kosztem kompleksowego strojenia mojego instrumentu (akordeon) cena strojenia pianina wypada śmiesznie nisko (ok 150zł) więc nawet co miesiąc mógłbym je stroić jeżeli takie kupię. Ale pytam jak to wygląda w praktyce?
                                        • only_stereo Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:39
                                          Klawiatura w Rolandzie fajna smile
                                          Fortepian/pianino najbardziej się rozstraja przy zmianie temperatury, a druga sprawa to kołki - jeśli nie trzymają dobrze, to można stroić nieustannie sad
                                          Nasz fortepian miał takie właśnie kołki (to stary instrument) - można było zbankrutować na strojenie wink
                                          W końcu zdecydowałam się na ich wymianę i problem się skończył smile
                                          Stroi się najczęściej dwa razy w roku - najlepiej na początku i końcu sezonu grzewczego.
                                          Podana kwota za strojenie jest dość niska - jeśli idzie za tym jakość, to super.
                                          Ja płacę zwykle 250-300 zł, ale w porównaniu z Twoim akordeonem, to i tak niewiele wink
                                          • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:47
                                            W moim akordeonie jest ponad 600 (sześćset) trudnodostępnych stroików smile Proces strojenia u fachowca trwa ok od kilku dni do 2 tyg. Oczywiście korekty pojedyńczych stroików można zrobić prawie na poczekaniu (1 - 2h). Teoretycznie przy szanowanym instrumencie (brak wilgoci, brak koncertów w niskich temperatyurach itp) taki strój trzyma kilka lat, może nawet z 10. Cena 150zł za strojenie pianina/fortepianu jest z internetu i dotyczy okolic Krakowa. Nie wiem jaka jest jakość, widziałem też ogłoszenia do 250zł max.
                                      • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:30
                                        docisk i praca opuszka palca jest inna a to ma bezpośrednie przełożenie na barwę i jakość dźwięku. osoba grająca na cyfrze nie czuje dobrze jakości dźwięku, i zwykle gra zwyczajnie brzydkim dźwiękiem. są osoby, którym to nawet nie przeszkadza - no to juz jest dramat.

                                        a co do pytania o strojenie - tu napiszę, żeby nie mnożyć postów - ja stroję swoje pianino stosunkowo rzadko, nawet raz na kilka lat. jako, żem obdarzona słuchem absolutnym, muszę mieć idealnie nastrojony instrument, z racji, że moje pianino jest naprawdę porządne, trzyma strój bardzo dobrze, więc i strojenie nie za częste.

                                        są instrumenty, które w ogóle nie chcą trzymać stroju, i bywa, że trzeba stroić raz na pół roku. prędko sprzedałabym taki instrument.
                                        • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:38
                                          To skoro spotkałem osobę z absolutem to mogę mieć jeszcze parę pytań? smile

                                          1) Jaka ilość centów dla Ciebie brzmi jako fałsz?
                                          2) Słyszałaś może akordeon z tzw. strojem francuskim lub (inna nazwa) tremolo? Praktycznie wszystkie chałturowe akordeony mają ten strój bo do muzyki ludowej świetnie pasuje, co prawda ja mam akordeon strojony czysto (do klasyki) ale zakupiłem sobie ostatnio takiego taniego rzęcha coby zrobić na nim ten strój francuski. Pytanie brzmi: czy nie wyprowadzi to córki z równowagi smile Przykład akordeonu z tremolo:

                                          www.youtube.com/watch?v=FI76sKLMkMU
                                          Słyszysz to jako fałszujący instrument czy po prostu inna barwa?
                                          Francuskie walczyki też fajnie jest sobie pograć a na moim pigini brzmią one mniej więcej jak na organach kościelnych... smile Ale córki wolałbym nie mordować.
                                          • tijgertje Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:59
                                            Z punktu absoluta odpowiedziec nie moge, ale dla mnie "rowno" strojone fortepiany wcale nie brzmia czysto. Zalezy od mojego "nastrojenia". Jeden ze stroicieli mowil mi, ze jego ojciec ma sluch absolutny i nie jest w stanie stroic instrumentow, czesto chodzi ze stoperami, bo wszedzie slyszy wysokosci dzwiekow, ktore po prostu sprawiaja mu bol. To akurat rozumiem, bo miewam podobne doswiadczenia z moja nadwrazliwoscia sluchowa. Faktem jest jednak, ze ja sie po prostu przestrajam. Jak gram na wiolonczeli czy spiewam/pracuje z chorem a capella i kamertonem, to dosc szybko sie nastrajam na stroj naturalny i fortepian brzmi wtedy falszywie. Jak slucham duzo fortepianu, to ciezko mi sie potem "ustawic" na wiolonczeli, na ktorej nie gra sie w stroju rownomiernie temperowanym. Kiedys mialam okazje byc na wykladzie o muzyce Pigmejow.Ci to dopiero maja skale! Zupeeeeelnie niepodobne do europejskich, nawet ludowych, niesamowite polifonie i rytmika jak lamiglowka, ale o dziwo po jakims czasie sluch sie przyzwyczajal i zaczynalo sie slyszec rzeczy wrecz niewyobrazalne . Podobno mialam szczescie, bo nie wszyscy,"ustawieni" na wylacznie jedna skale sa to w stanie uslyszec odbierajac wszystko jakjeden wielki chaos.
                                            --
                                            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                                            • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:05
                                              Słyszałem o tym, że ponoć jak Bach posprzątał stroje nierównomiernie (tak to się zwie?) temperowane to niestety dużo straciliśmy przez to. Idąc dalej tym tropem zacząłem szukać w internecie nagrań z takich instrumentów i utworów. Nie byłem w stanie tego słuchać.. próbowałem ze 2 tyg. się osłuchać... bywało już lepiej po tym czasie ale naprawdę miałem mękę 'gdzieś w mózgu', musiałem odpocząć przy normalnym (równomiernie) stroju. Ale np. muzykę mikrotonową jakoś lepiej przyjmuję, przynajmniej tą, którą znalazłem na youtube.
                                          • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:22
                                            nigdy nie badałam się pod tym kątem, ale wyczuwam już kilka Hz. na centach za bardzo się nie znam, ale jeśli przyjmiemy, że 100 centów w systemie temperowanym to jeden temperowany półton, a temperowany półton przyjmijmy - to 30 Hz, wyczuwając zmianę np 5 Hz, jest to odległość około 6 razy mniejsza od półtonu - czyli około 17 centów. dobrze liczę? wink może coś pomotałam wink

                                            czemu przyjęłam 5 Hz? bo tyle ma stary strój paryski, na którym czasem gram / organy/. i różnice wyraźnie słyszę, choć nie jest ona na tyle duża, żeby mi przeszkadzała monstrualnie w grze. większa zmiana częstotliwości skutkuje tym, że nie jestem w stanie grać. jak częstotliwość się zmniejsza, grając w C-dur słyszę zjazd do H-dur, i palce same chcą się przestawić na 5 krzyżyków, więc używanie czarnych, co w C-durze raczej nie jest dobrym pomysłem big_grin to bardzo trudne.

                                            nie znam się za bardzo na akordeonach - ile centów niżej/wyżej mają głosy w stroju francuskim? myślę, że w tych granicach, które podałam, bo zalinkowany przykład owszem, w jakiejś tonacji mi się trzyma, ale słyszę niestety fałszywość sad

                                            problem w tym, że mnie, jako osobie doświadczonej i kształconej specjalnie, coby słuch absolutny nie za bardzo przeszkadzał, ta fałszywość trzyma się jakiejś tam granicy i pewnej normy. przez wiele lat uczyłam się swoistego rodzaju "wyłączania" słuchu absolutnego. jak zareaguje dziecko, które może być absolutem i słyszy tego rodzaju dźwięk - nie wiem. ale mogę się jedynie domyślać, że Ci powie - tata, nastrój ten instrument albo przestań na nim grać - strasznie fałszujesz wink
                                            • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:40
                                              100 centów = półton. Jednak Ilość herców nie jest równa w różnych oktawach. 1 oktawa to podwojenie ilości herców. Np. a1 - 440Hz, za to a2 - 880Hz, a3 - 1760Hz itd.. Czyli odległość w Hz między półtonami (i inne interwały też) nie jest stała w słyszalnym zakresie. Dlatego używa się tych centów. I tak np. aby uzyskać to charakterystyczne brzmienie akordeonu (to francuskie musette, stąd walczyki musette) bierze się trzy takie same stroiki, 1 stroi się czysto, drugi troszkę w dół się rozstraja a trzeci troszkę w górę. Razem brzmią tak właśnie 'po francusku'. Wniosek z Twojego odbioru taki, że muszę z tym strojem uważać.
                                              • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:52
                                                ot, to własnie - dlatego robiąc przymiarkę w przeliczaniu Hz na centy przyjęłam średnio 30 Hz na półton, oczywiście zdając sobie sprawę z tego, że jest to sprawa umowna, i w każdym miejscu wygląda inaczej.

                                                mimo wszystko, dla swoich potrzeb częsciej używam jednak Hz, czasem jak grupa sensowniejsza, przeliczamy stosunek interwałowy w Hz, jako ciekawostkę.

                                                ciekawe to strojenie francuskie wink czy ilość centów na stroikach jest dokładnie ustalona?

                                                ciekawa jestem, jak córka zareaguje na taki strój wink
                                                • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:55
                                                  Tak, te odchylenia są jakieś ustalone. Tak aby jeszcze nie brzmiały nieczysto a brzmiały 'bogato'. Choć ja nie przepadam za zbyt wyraźnym tremolo. Gdzieś czytałem artykuł o tym niestety jednak konkretnych wartości w centach nie pamiętam. Stroiciele oczywiście stroją pod prośbę właścicela instrumentu więc są wersje 'różne, różniste'.
                                        • tijgertje Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:49
                                          Solaris, u mnie stoi podobno dobre pianino, ale choc nie mam absoluta, tylko bardzo dobry sluch relatywny (zdarza mi sie absolutnie dostrajac, jak regularnie cwicze, ale to prawie absolut wycwiczony, nie wrodzony). Paru stroicieli mordowalo moje pianino i niestety. Niby jest idealnie nastrojone i dobrze stroj trzyma, ale jest po prostu za male. Niskie dzwieki potrzebuja ulamka sekundy, zeby na tak krotkich strunach osiagnac wlasciwa wysokosc i dla mnie to jest falsz, od ktorego uszy i zeby bola uncertain Dobry sluch to czasem przeklenstwo, nie blogoslawienstwo i chociaz tyle, ze nie mam absoluta bo i tak mnie nieraz zeby bola.
                                          Mam czasem problem z rozpoznawaniem bardzo wysokich i bardzo niskich dzwiekow, odnosze wrazenie, ze jest to cos, co u mnie jest zalezne od wieku (w rodzinie mam przypadki "selektywnej starczej gluchoty"). Brzmi dla mnie rowniez znajomo opis gluchoty przy katarze, choc sadze, ze jest to raczej problem ogolnego pogorszenia sluchu, nie tylko muzycznego. Mojemu synowi katar zawsze rzuca sie na uszy, mial kilka razy usuwane migdaly i zakladane dreny, bo bylo duze ryzyko trwalego uszkodzenia sluchu. Czasem mi rowniez przy katarze plyn zbiera sie w uszach i zatokach i autentycznie trace sluch, zwlaszcza w skrajnych czestotliwosciach.


                                          --
                                          autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                                          • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 18:56
                                            Wreszcie ktoś rozumie moje dolegliwości ze słuchem smile Tak jak opowiadam to nikt mi nie wierzy smile Swoją drogą czasami ta dolegliwość jest przydatna, oto żona coś do mnie mówi a ja zwyczajnie jej nie słyszę bo akurat taki ma głos, jakaś taka naturalna selekcja smile Byłem z tym u laryngolog kiedyś... dyskusja wyglądała tak:

                                            lar: czy jak np. kolega w pracy coś do pana mówi to pan słyszy dobrze?
                                            ja: tak, wyraźnie
                                            lar: a jak np. brat do pana coś mówi to słyszy pan wyraźnie?
                                            ja: tak
                                            lar: a jak żona do pana mówi to ma pan problemy ze zrozumieniem?
                                            ja: tak
                                            lar: proszę się nie przejmować, to naturalne, że mężowie nie słyszą żon, a kolegów zapraszających na piwo słyszą bardzo wyraźnie smile

                                            A tak na poważnie, po prostu taką mam przypadłość smile
                                          • solaris31 Re: Jaki instrument dla dziewczynki 23.01.14, 19:28
                                            absolut będzie słyszał dźwięki mimo zatok i kataru wink

                                            a co do szerokości słuchu - no niestety, z wiekiem się to zmienia, granica słyszalności się przesuwa, zresztą, mówiąc bardzo ogólnie, są to cechy osobnicze, granica słyszalności jest jednak umowną formą. mnie z wiekiem niestety się to przesuwa, i gorzej odbieram wysokie częstotliwości.

                                            mogę tylko potwierdzić, że dobry słuch, a już na pewno absolutny, bywa przekleństwem, nie blogosławieństwem wink tylko dlaczego żaden z moich uczniów nie chce mi w tę teorie uwierzyć ? big_grin
    • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 13.02.14, 18:32
      Stało się tak, że poszedłem z córką do jednej koncertującej skrzypaczki w Krakowie na lekcje. Pani jest bardzo miła i ma znakomite podejście do tak małego dziecka, ma też zbiór różnych materiałów i pomocy dydaktycznych więc jest przygotowana. Przesłuchała córkę na różne sposoby i była bardzo zaskoczona kiedy córka zupełnie czysto zaśpiewała wlazł kotek na płotek. Podobnie z powtórzeniem rytmu itp. Poinformowałem nauczycielkę, że córka ma absoluta jednak informacja to została zignorowana - uznałem więc, że jest ona nieistotna, nauczycielka nie sprawdzała tego. Dziś zakupiłem skrzypce, gdyż do tej pory ćwiczyliśmy na pożyczonych od nauczycielki. Pani powiedziała, że moja córka jest naprawdę mała (często to powtarza) i że proponuje aby pouczyć córkę około pół roku i zobaczyć po tym okresie jak idzie nauka, jeżeli nie będzie przeciwwskazań to będziemy kontynuować.
      • sj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 15.12.14, 19:35
        Padło na pianino. Okazało się, że w przedszkolu, do którego chodzi była możliwość wykupienia dodatkowych zajęć z pianina. Pani prowadząca lekcje gry jest pod dużym wrażeniem szybkości z jaką córka to łapie, córka też bardzo lubi te lekcje... chyba dlatego że daję jej przykład ćwicząc samemu a dodatkowo muzyka jakoś u nas jest obecna cały czas. Córka uznała widocznie, że to normalne,że każdy na czymś gra i nie ma oporów do nauki smile Mam nadzieję, że jej to zostanie na dłużej smile
          • soj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.02.17, 09:27
            Poprzednie konto mi nie działało i musiałem założyć nowe smile
            Próbowaliśmy z córką ćwiczyć na tym zabawkowym keyboardzie ale córka bardzo opornie do tego podchodziła. W międzyczasie poszła do przedszkola, w którym jest możliwość nauki gry na pianinie. Zapisałem córkę i od 2 lat pobiera lekcje. Ale szło to ciężko. Nie chciała ćwiczyć w domu i efekty były mizerne. Zdarzyło się tak, że brat wspomniał, że może mi odsprzedać cyfrowe pianino, które miał, takie z ważoną klawiaturą, dynamiczną itp. Odkupiłem je. To było w kwietniu 2016. I byłem zszokowany jak córka wystartowała z nauką! Od tamtej pory jedną z kar dla córki stał się zakaz gry na pianinie smile Po prostu wiele razy dziennie (prócz lekcji, które robimy) sama podchodzi do instrumentu i sobie gra. Byłem zaskoczony tym, że takiemu małemu dziecku też podoba się lub odpycha jakość dźwięku. W niedługim czasie będę kupował pianino akustyczne. Córka ma ten słuch absolutny i zaczyna się coraz mocniej to ujawniać, dlatego nie wiem jak to będzie z akustykiem, pewnie będzie strojone co 3 miesiące, ale to już trudno. Z materiałem w przedszkolu idzie jak burza, na początku grudnia dostała jedną kolędę, a na święta umiała ich już chyba 5 czy 6, na dwie ręce z jakimiś akordami i dwudźwiękami. Młodsza córka, która teraz ma 4 lata też poszła na te lekcje, widzi, że starsza gra to ona też chce smile Nie muszę w ogóle zachęcać, też idzie jak burza. Prawdopodobnie obie będę uczyć się na pianinie, tak jak mówiłem, nie chcę aby były zawodowymi muzykami. Pianino jest najbardziej uniwersalne i ten kierunek objęliśmy. Wygląda na to, że młodsza też ma absoluta.
            • soj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 20.02.17, 09:42
              Był też krótki epizod z tymi skrzypcami. Zarzuciliśmy jednak ten instrument, jakoś tak po prostu wyszło. Może jednak spróbujemy jeszcze raz, bo kilka razy córka się dopominała o nie. Nie chcę jej przeciążać z ćwiczeniem. Ale może warto? Może się okaże, że woli grać na skrzypcach niż na pianinie. Zastanowię się.
              • soj-mmk Re: Jaki instrument dla dziewczynki 18.09.17, 13:17
                No i córka dostała się na fortepian do PSM. Mamy za sobą już ze 3-4 lekcje. Póki co córka jest zadowolona, oczywiście rytmika ją cieszy najbardziej smile Nauczycielkę dostała młodziutką, zaraz po AM. Tempo nauki jest dość spore, nauczycielka się nie cacka smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka