Dodaj do ulubionych

Jak zakończyć szkołę z sukcesem

07.10.14, 12:29
Moja córka jest teraz w 6. klasie. Od początku przeżywałam jej edukacje muzyczną razem z forum, dzięki czemu otrzymałam publicznie i prywatnie dużo wsparcia. Tym razem ponownie go potrzebuję.

Gosia po roku u pani, z którą dobrze się rozumiały znów trafiła do innego nauczyciela, bo pani z powodów rodzinnych musiała zrezygnować z pracy w szkole. Nowy pan jest osobą bardzo kulturalną i kompetentną, jest cierpliwy i naprawdę nie mamy na co się skarżyć, ale widzę, że odejście pani pogłębiło wkradające się od dawna zniechęcenie. Już w wakacje z graniem było kiepsko, chęć się nie pojawiała nawet po okresach przerw, a teraz, w roku szkolnym, już otwarcie mówi, że jej się nie chce. Braliśmy pod uwagę nawet odejście ze szkoły w tym roku, omówiliśmy to z nią, ale o tym tez nie chce słyszeć. Rezygnacja z II stopnia niemal postanowiona, ale podstawówkę chce ukończyć w OSM.

Co więc robić? Rodzinne sprawy utrudniają mi angażowanie się w sprawę skrzypiec na dotychczasowym poziomie, dochodzi więc często do spięć, bo jak ja nie dopilnuję, to skrzypiec nie dotyka. Pianina zresztą też nie, ale tego drugiego przynajmniej nikt nie wymaga. Rok temu grała po półtorej godziny dziennie, teraz z oporami 30 minut, a przedłużenie do godziny to niemal cud. Pan wprawdzie mówi, że ona sobie dobrze radzi, nie ma braków, ale wiadomo, że to dopiero początek roku, zapoznawanie się, ale jak po 2 tygodniach poszłam na lekcję, to mogłam zauważyć, że codziennie jest niemal to samo - granie z minimalną dynamiką, zacinanie się w tych samych miejscach, nie realizuje uwag z lekcji, bo ćwiczy za krótko, a ćwiczy za krótko, bo tego nie lubi.

Wczoraj powiedziałam jej, żeby zaczęła od grania czegoś, co chce i faktycznie pograła 30 minut bez zachęcania jakąś melodię mi obcą, którą zna z filmu, aż miło było posłuchać. A powrót do wymaganych utworów ... możecie się domyślić.

Obawiam się, że po 5 latach dobrych efektów dostanie na dyplomie wymęczone 4 ..., a co gorsze, to znienawidzi w tym roku skrzypce do reszty.

Drogie forum! POMOCY!!!
--
inteligentny-projekt.pl

kazdystudent.pl
Edytor zaawansowany
  • pepperann 08.10.14, 13:12
    Mamo_Doroto - Strasznie przykro z takimi zmianami nauczyciela - znam wiele historii, kiedy to zdemotywowało uczniów (w tym mnie osobiście).
    Kompletnie nie znam się na starszych dzieciach, ale tak sobie kilka razy przeczytałam to, co napisałaś i pomyślałam, że może nie ma żadnego problemu? Bo jeśli córka nie chce iść do szkoły II stopnia (o ile nie chce), a chce zrobić dyplom - to jest to już bardzo dużo, świadczy o tym, że pilna, że odpowiedzialna, że chce doprowadzić sprawy do końca. Sam dyplom to już sukces, nikt nie będzie potem pytał, czy na czwórkę czy na piątkę. Dopóki nauczyciel nie widzi problemu - to może problemu nie ma? Może po chwilowym kryzysie taka odpowiedzialna osoba jak Twoja córka sama się zepnie i zacznie ćwiczyć do egzaminu? Co można zrobić? Tylko rozmawiać, rozmawiać, stwarzać przyjazną atmosferę, motywacja w tej sytuacji musi iść od niej. Najważniejsze rzeczywiście, żeby nie znienawidziła skrzypiec. Może jakiś repertuar (albo granie w zespole) sprawiłby jej więcej frajdy i można to połączyć z programem szkoły?
    --
    Marianna 27 sierpnia 2007
    Helena 16 marca 2009

    cosłychaćudziewczynek
  • mama_dorota 08.10.14, 13:30
    Dzięki za wypowiedź, pepperan. Ona gra w zespole, w zasadzie orkiestrze.

    Problemem jest codzienność...
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • olga727 09.10.14, 19:04
    Może mała niespodzianka,dla Gosi ? : www.godstoys.pl/kubek-muzyka-skrzypce
  • mama_dorota 10.10.14, 08:16
    Kubeczek uroczy smile, ale cenę ma zabójczą, a u nas coś się ostatnio kubki tłuką.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • geve 10.10.14, 17:44
    Przypuszczam, że to nie tylko zmiana nauczyciela wpłynęła na stosunek do grania, ale i wiek, w który weszła. Obserwuję taki kryzys zwłaszcza u dziewcząt w otoczeniu…
    Dumam, iż jakimś rozwiązaniem, aczkolwiek kosztownym, byłyby prywatne konsultacje u byłej nauczycielki, nawet raz na 2 tygodnie. Być może potrafiłaby zdiagnozować problem i zmotywować córkę?
  • mama_dorota 10.10.14, 23:48
    Niestey, była nauczycielka przeniosła się do innego miasta. Zgadzam się z tobą, wiek ma znaczenie i pamiętam wywiadówki u syna sprzed 3 lat i pogadanki rodziców z wychowawczynią o tym, że dzieciom się nie chce...
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mamapodziomka 13.10.14, 17:52
    Cyhab taki wiek rzeczywiscie. Ala jest teraz w 6 klasie gimnazjum muzycznego i ... gra po 15 minut dziennie, a i to tylko jak jej dopilnuje. Trudno, trzeba przetrzymac ten okres, nie chce, zeby rezygowala akurat w tej chwili. To co do szkoly musi, to robi (spiewa w chorze, wiec chor + emisja glosu obowiazkowa), reszte bedziemy ciagnac na super zmniejszonych obrotach. Na poczatku straszliwie mnie denerwowalo to, ze tak marnuje zdolnosci i poprzednio wlozona prace, nie mowiac juz o olbrzymich kosztach (wszystko placimy prywatnie), ale widac taki wiek po prostu i juz. Niestety pozamuzyczna motywacja tez malo ciekawa, myslalam, ze przez rok przyzwyczai sie do gimnazjum i troche spokojniej bedzie, ale jak pogasimy pozary w jednym obszarze to wybuchaja w innym, wlasnie dlatego, ze "sie nie chce", ale powoli przestaje sie tym denerwowac i przestawiam na tryb "przetrwac wczesny okres dojrzewania".
  • ccleo 13.10.14, 21:27
    Obserwujemy to samo u naszej 6-klasistki wink tez sie martwię, tez o tej 'włożonej dotąd pracy' myślę, a tez muszę przypomniec, że trzeba poćwiczyć na harfie i fortepianie, bo jak nie przypomnę/nie zagadanę, to nie poćwiczy, a potem panika i ćwiczenie o swicie w szkole przed lekcjamiwink A teraz jeszcze zbliża się występ większy, ona chyba uważa, że zagra dobrze bez ćwiczenia. Do tego perspektywa egzaminów do gimnazjum- jesli do muzycznego, to i egzaminy muzyczne wszak trzeba zdać!
    Również mam więcej zajęć w tym roku rodzinnie i pracowo, więc to przypominanie często jest smsowe oraz weekendowe, na szczęście jest nauczycielka, która zgani/pochwali/każe cwiczyć.
    To chyba taki wiek kurcze!!!!
    cleo

    --
  • olga727 14.10.14, 16:48
    Rozumiem was,że szkoda tych poprzednich lat w muzycznej,ale może ta (niby) niechęć do grania,to zwykłe "wypalenie się". Może uważają,że chodząc tyle lat,mają Taką wiedzę i umiejętność grania na instrumencie,że mają po prostu Dość. uncertain Może pomogłaby umowa:żeby wytrwały do końca roku szkolnego(dyplomu z przyzwoitym wynikiem),a potem niech same zdecydują:czy swoje życie dalej zwiążą z muzyką,czy kończą definitywnie edukację muzyczną. smile
  • mama_dorota 14.10.14, 22:13
    Ależ oczywiście, że same zdecydują, z tym nie ma problemu, przynajmniej u mnie. Syn skończył muzyczną 3 lata temu, teraz gra tylko na szkolnych przedstawieniach hejnał mariacki i tyle, dla mnie nie ma tematu. Chodzi o to, jak przetrwać ten rok i nie walczyć. Jak zachęcić do codziennego ćwiczenia w tym wieku.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • olga727 15.10.14, 11:27
    Mi przychodzi do głowy jedynie ta umowa,o przyzwoite wyniki na dyplomie. smile Czy obiecanie nagrody (bardzo niewychowawcze wink ) za wyniki końcowe w TYM wieku,jeszcze mają rację bytu/sprawdzi się czy to już niekoniecznie ?
  • mama_dorota 15.10.14, 11:38
    Niewychowawcze to raczej nie jest i faktycznie, o tym nie pomyślałam. Nie wiem, czy to zadziała, ale uważam, że nagroda nie zaszkodzi. Dzięki za pomysł smile.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • olga727 15.10.14, 11:45
    Proszę,mam nadzieję że się uda wykorzystać i się sprawdzi. smile
  • iwwik 16.10.14, 08:04
    Mama_dorota, ja osobiście wiele skorzystałam z Twoich wpisów o edukacji muzycznej Gosi, mam więc nadzieję, że znajdziesz też teraz pomoc. Jak bardzo sztywny jest program w 6 klasie? Tak sobie pomyślałam, że jeżeli kontakt z nauczycielem jest w porządku, to może mogłabyś z nim porozmawiać i zasugerować włączenie jakiegoś repertuaru, który by Gosię bardziej zmotywował? Nie wiem, coś może lżejszego, może nawet rozrywkowego, i ile się da. Pamiętam sama, jak w ostatniej klasie SM I stopnia bardzo podobało mi się opracowanie Yesterday na gitarę klasyczną, które grały moje koleżanki z SM II stopnia. Nauczycielka zgodziła się, żebym też to grała i szczerze mówiąc do dziś jest to jeden chyba z 2 utworów, które nadal „mam w palcach”, nie pamiętam, co grałam na dyplomie, ale Yesterday do dziś od czasu do czasu pogrywam, co robi furorę na imprezach wink
  • mama_dorota 16.10.14, 09:42
    Dzięki za miłe słowa smile

    Program w VI klasie jest akurat dość sztywny. Obowiązkowo sonata i etiuda dwudźwiękowa.

    Ostatnio dostała takie 2 utwory:
    www.youtube.com/watch?v=ITuECBJbBOU
    www.youtube.com/watch?v=699xw_LiG60
    Etiuda już wybrana przed wakacjami:
    www.youtube.com/watch?v=LSX6Oje2MIc
    Swoją drogą polecam kanał pana Bernarda Chevalier. Bardzo przydatny do etiud Kreutzera. W jego wykonaniu każda brzmi ciekawie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • kulju 20.10.14, 16:32
    Dorota,
    Mnie sie wydaje, ze my jako rodzice utalentowanych dzieci wink powinnismy im pomoc przetrwac kryzysy. Ale znasz najlepiej swoja corke, wiec moze obserwuj i podazaj za swoim matczynym instynktem. Ja Olowi pozwolilam rzucic skrzypce (zostalo pianino i spiew), bo odbijalo sie to bardzo na naszej relacji i na spokoju w domu. Ale, np. Adamowi za nic w swiecie nie dala skrzypiec zostawic. Moze zorganizuj kilka rodzin i zorganizujcie jakis pop koncert, albo koncert koled, dla urozmaicenia w domu. Pomyslalabym nad zmianem nauczyciela, repertuaru, zmienila pozostaly plan zajec...
    Pozdr,
    Magda
  • skarolina 22.10.14, 09:07
    Ha, też grałam tę etiudę na koniec szóstej klasy.
    Dorota, tak naprawdę, jeśli Gosia nie zamierza już dalej grać, a chce spokojnie skończyć szkołę, to może pogadaj o tym z nauczycielem i poproś, żeby dał jej stosunkowo łatwy program (oczywiście mieszczący się w wymaganiach), żeby nie musiała żmudnie walczyć z czymś skomplikowanym. Ja tak zrobiłam ze starszą córką - program w szóstej klasie oprócz jednego utworu miała naprawdę na przyzwoite minimum wymagań, więc nie musiała się jakoś specjalnie naszarpać, a i tak egzamin zagrała najlepiej z całej szóstej klasy.
    I podobnie będzie w przyszłym roku z młodszą - ona jest w tej chwili w 5 kl. i mimo, że ma dużo sukcesów, to kontynuować nauki nie chce (a i ja nie chcę), ćwiczyć też jej się już nie chce i na pewno w szóstej klasie dostanie taki program, z którym stosunkowo łatwo sobie poradzi - po prostu program, który będzie na jej możliwości, ale nie powyżej, nie musi się już w tej szóstej klasie rozwijać technicznie, wystarczy, że utrwali wiedzę muzyczną smile


    --
    Dzieciaki ze szkół muzycznych
  • mama_dorota 22.10.14, 10:11
    Masz rację skarolina. Muszę to z nim omówić. Także to, że sonata g Haendla jej nie leży. Mnie się ona bardzo podoba, ale to nie ja muszę ją grać. Nawet sam utwór lubiany lub nie lubiany to duża różnica.
    W zasadzie to myślę, że on nie stawia jej jakichś wielkich wymagań, ale może coś zmieni, gdy będzie wiedział, że od naszej rozmowy w czerwcu do teraz sporo się zmieniło. Wtedy były jeszcze pomysły z II stopniem, ale teraz już chyba nic z tego. Ja sama też już bym nie chciała, są całkiem realne plany dotycząc zwykłego gimnazjum i ważniejsza jest wysoka średnia, niż egzamin ze szkrzypiec.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 22.10.14, 10:14
    A swoją drogą byłam zaskoczona, gdy Gosia opowiadała o rozmowie na temat II stopnia na godzinie wychowawczej. Bardzo wielu rodziców naciska na dzieci, aby kontynuowali naukę i używają przy tum argumentu "bo przecież tyle pieniędzy wydaliśmy na instrument".

    Przepraszam bardzo, czy nie warto było kupować instrumentu dziecku, które po ukończeniu szkoły nie zostanie zawodowym muzykiem? Czy nie warto mieć go w domu choćby po to, aby usłyszeć grana przez dziecko kolędy na Boże Narodzenie czy "100 lat"?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 23.10.14, 09:16
    Porozmawialiśmy od razu wczoraj na lekcji. Pan trochę się zdziwił "szkoda, bo akurat tobie to całkiem dobrze wychodzi". O sonacie na razie nie rozmawialiśmy. Jeszcze to rozważę, bo jeśli miałaby ją grać na półrocze, to można ją zostawić, jeśli na koniec roku, to może faktyczne lepiej zmienić.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 12.12.14, 16:27
    Sonata została ta sama. Nagranie mam, ale nie dostałam pozwolenia dziecka na upublicznienie. Przez to półrocze praca szła tak średnio na jeża, zdecydowanie warto było poinformować nauczyciela o planie odejścia po I stopniu, choćby dlatego, że zrezygnował z dodatkowych utworów, zostały tylko egzaminacyjne.

    Dziś był egzamin. Dostała całe 5, dokładnej punktacji u nas nigdy nie podają. Cieszy nas ta piatka bardzo, szczególnie że w dzienniku internetowym jako ocena proponowała wstawiona była czwórka. Po egzaminie pan pochwalił, że ładnie się przygotowała, uwagi miał tylko do tempa. W etiudzie i w sonacie trochę przyspieszała.

    Życzę powodzenia wszystkim pozostałym małym lu młodym instrumentalistom.

    Ach! Wydaje mi się, że tak niedawno tu sie pojawiłam, a teraz jestem wśród forumowych weteranów, a mojej córce w muzycznej został już tylko jeden egzamin - końcowy.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • skarolina 12.12.14, 16:31
    > Ach! Wydaje mi się, że tak niedawno tu sie pojawiłam, a teraz jestem wśród foru
    > mowych weteranów, a mojej córce w muzycznej został już tylko jeden egzamin - ko
    > ńcowy.

    Dorota, co ja mam powiedzieć, zaczynałam tutaj w początkowych klasach mojej Starszej, a teraz powoli Młodsza zbliża się do końca szkoły smile
    --
    Dzieciaki ze szkół muzycznych
  • iwwik 15.12.14, 08:05
    Dorota, gratulacje dla Gosi! I tak się po cichu zastanawiam, kto tu będzie zaglądał, jak dzieci naszym mam-weteranek zakończą edukację wink
  • mama_dorota 15.12.14, 10:18
    Iwwik, w was nadzieja smile Tu nigdy nie było wielkiego ruchu, ale pewnie dlatego mamy takie ciepłe kontakty i chce się zaglądać.

    Dziękujemy za gratulacje smile.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • pepperann 23.10.14, 11:17
    "Przecież tyle pieniędzy wydaliśmy na instrument"

    To rzeczywiście argument najlepszy w sprawie średniej szkoły... Bez komentarza. Szczególnie, że już na poziomie II stopnia naprawdę zaczyna się coś za coś, wybór szkoły muzycznej zaczyna być zarazem rezygnacją z innych dróg życiowych.

    Kiedy dzieci będą na całego w wieku dojrzewania, takie traktowanie dziecka (ile la ttrzeba ćwiczyc, żeby spłacić instrument?) bardzo się zemści na rodzicach. No, chyba że stłamszą dzieciaka, wtedy zemści się to kiedy indziej wink Takie dzieci potem wcale nie myślą o tym, czy lubią grać, tylko o tym, czy chcą zrobić przykrość/przyjemność mamie i tacie. Napatrzyłam się na takich w szkole. A Tobie gratuluję podejścia - że rozumiesz, że nie zmuszasz, ale wspierasz i też nie odpuszczasz , bo "jak nie chce, to nie, mnie nie obchodzi".

    --
    Marianna 27 sierpnia 2007
    Helena 16 marca 2009

    cosłychaćudziewczynek
  • mama_dorota 23.10.14, 11:27
    Myślę, że większość rodziców, szczególnie smyczkowców, ma dylemat na etapie kupowania instrumentu 4/4. Czy kupić za 2000? za 5000? za 10.000? za 20.000? Sama taki miałam, ale pomocna była porada lutnika, że stary instrument nie traci wartości, będzie ją stale miał. No i zawsze trzeba zakładać, że dziecko może się rozmyślić.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 19.06.15, 13:30
    Po kilku miesiącach wracam do tematu i mogę napisać, co z tego wyszło. Na koniec 5-, dziecko twierdzi, że ze skrzypcami koniec, tylko na prośbę pewnej panny młodej zagra na ślubie.

    Sukces natomiast polega na tym, że nie kończy z muzyką. Poprosiła o gitarę (na razie pożyczyłam od znajomego) i chce na niej grać, koniecznie klasycznie. Tak więc zapisałam do szkoły yamaha, przy okazji namówiła sąsiadkę-rówieśniczkę i chodzą sobie. Udało się umówić z nauczycielem na kilka lekcji jeszcze przed wakacjami, więc latem powinny umieć zagrać proste melodie.

    Już teraz rzadko tu zaglądam, ale jakby ktoś miał do mnie sprawę (np. pytanie o nuty lub skrzypce), to piszcie na adres gazetowy. Zaglądam tam w zasadzie codziennie. smile
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 4nana 20.06.15, 17:02
    Gratuluję Małgosi że dotrwała do końca.Będzie mi brakowało twoich rad mamo doroto
  • mama_dorota 20.06.15, 23:02
    To pisz w razie potrzeby. Wywołać mnie z daleka zawsze można wink. Nie pogniewam się.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • iwwik 22.06.15, 15:35
    Gratulacje dla Gosi i powodzenia w nowej muzycznej przygodzie - gitara też ma swoje plusy, szczególnie w nastoletnim wieku wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka