Dodaj do ulubionych

Szkoły muzyczne w Holandii

06.11.14, 23:10
Czy może ktoś wie jak wygląda szkolnictwo muzyczne w Holandii?
Interesuje mnie wszystko, łącznie z linkami do szkół.
--
Muzyka jest wszędzie, czy ją słyszysz?
youtu.be/xfatHkhqGJA
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Szkoły muzyczne w Holandii 07.11.14, 14:05
      Tubylcze szkoly muzyczne bardziej przypominaja polskie ogniska muzyczne. Lekcje sa koszmarnie drogie, zwykle raz w tygodniu, na poczatku tylko 20 min. albo dluzsze, ale razem z innym uczniem/uczniami. Do nauki podchodzi sie dosc na luzie, nauczyciele zazwyczaj maja jakis ulubiony podrecznik, ale nie ma zadnych obowiazujacych programow, nauka gry ma byc przede wszystkim przyjemnoscia, wiec w zasadzie od rodzicow zalezy, na jakim poziomie dziecko bedzie grac, bo jak pilnowac nie beda, to bedzie to raczej "tempo spacerowe". Gra cale mnostwo ludzi w kazdym wieku (wielu zaczyna nauke dopiero na emeryturze, lacznie ze skrzypcami!). Teorii dziecko uczy sie w zasadzie na lekcji instrumentu, choc sa w niektorych szkolach dodatkowe (osobno platne) krotsze czy dluzsze kursy (od kilku miesiecy do 2 lat) czegos w rodzaju grupowych zajec teorii polaczanej z podstawami ksztalcenia sluchu.
      Do konserwatorium nie ma w zasadzie wielu konkretow, sa w miedzyczasie egzaminy panstwowe (organizowane w rejonach) na roznych poziomach, od podstawowego A do profesjonalnego E (koniec konserwatorium). Tu wszystkich obowiazuje ten sam zakres umiejetnosci, plus jakies tam podstawy z teorii. Nie wiem jeszcze, mlody gra dopiero rok z haczykiem, srednio dzieciaki zdaja A po 2-4 latach nauki. Do konserwatorium sa egzaminy, trzeba zdac na min poziomie C, egzaminy od C wzwyz sa publiczne, D i E z orkiestra.
      Instrumenty mozna pozyczac czasem w szkole (nie wszedzie), albo u specow: lutnikow, w zakladach konserwujacych instrumenty dete itp. w zasadzie rownie dobrze mozna wybrac lekcje prywatne (sa ogoloszenia na marktplaats. nl), w zaleznosci od poziomu nauczyciela ceny rozne, zazwyczaj w okolicy 40-60€ za godzine. Na instrumentach detych mozna sie uczyc czesto w lokalnych orkiestrach detych (harmonie). Lekcje dla dzieci do 16 lat przez szkoly i orkiestry, sporadycznie prywatnie (w zaleznosci od kontraktow nauczyciela) maja mozliwosc dofinansowania z gminy w ktorej sie mieszka (niekoniecznie tej samej, w ktorej sie ma lekcje), sa to kwoty rzedu 100-200 € rocznie. Kasper dostaje dotacje, ale nawet nie wiem ile, wszystko zalatwial nauczyciel (szkole zamkneli, w tym roku nauczyciel uczy prywatnie i wynajmuje w tym samym budynku sale od zarzadcy), sami placimy 660€ za rok lekcji, pol godziny tygodniowo, plus 20€ za kalendarzowy miesiac wynajmu instrumentu (tu ceny moga sie znacznie roznic w zaleznosci od jakosci i rodzaju instrumentu).

      Gdzie konkretnie interesuja cie lekcje i na jakim instrumencie? Trudno wklejac linki do wszystkich szkol, bo jest ich calkiem sporo wink


      • tijgertje Re: Szkoły muzyczne w Holandii 07.11.14, 14:12
        acha, jest jeszcze cos jak klasy mlodych talentow w konserwatoriach. O miejsca w nich (a wlasciwie u konkretnych nauczycieli) moga sie ubiegac dzieci znacznie wystajace ponad przecietnosc, niby od 12 lat, ale zdarzaja sie i mlodsze. W takich klasach dzieci maja normalne lekcje ze swoim nauczycielem, do konserwatorium jezdza raz na kilka tygodni na cos w rodzaju master class i przygotowuja oddzielny repertuar.
        Lokalnie organizowane sa jakies konkursy czy np popisy uczniow danego nauczyciela, sekcji lub szkoly. Krajowy, najbardziej znany konkurs to konkurs ksiezniczki Christiny, dla mlodziezy od 12 lat, dla mlodszych dzieci jest wersja junior, wystarczy nagrac i wrzucic na youtube filmik i zglosic go do konkursu. W tamtym roku mlody bral udzial, w tym czekamy wlasnie na rozpoczecie i myslimy nad repertuarem, choc mlody tak goni, ze do stycznia zapewne cos innego wymyslimy. Jutro kciuki prosze trzymac, bo gra na oboju w lokalnym konkursie talentow, a wczoraj sie rozchorowal i oby udalo sie nos nieco udroznic i kaszlu pozbyc do jutra.
    • sylwik30 Re: Szkoły muzyczne w Holandii 08.11.14, 01:53
      Dzięki śliczne Tiger za świetne przedstawienie nurtujące mnie tematu. Chodzi mi dokladnie o skrzypce w okolicach Breda i Roterdamu. (Mam mozliwosc zamieszkania w obu miastach. Coraz częściej zastanawiam się nad wyjazdem do Holandii,,tylko trochę szkoda mi dzieci i tych lat. Uczą się w popołudniowej szkole muzycznej. Nie chciałabym przerywać ich edukacji, , dlatego szukam jakiejś alternatywy. Dopóki nie znajdę,zostaje w Polsce.

      --
      Muzyka jest wszędzie, czy ją słyszysz?
      youtu.be/xfatHkhqGJA
      • tijgertje Re: Szkoły muzyczne w Holandii 08.11.14, 12:07
        Mieszkam 15-20 min od Bredy big_grin Z Bredy masz blisko do Tilburga, jest dobre konserwatorium i nauczycieli w okolicy troche znajdziesz. W samej Bredzie jest szkola muzyczna Nieuwe Veste:
        www.nieuweveste.nl/
        Jest tez troche roznych zajec dla dzieci, swietna grupa baletowa ze szkolka De Stilte, (Polki tam tanczyly, kiedys bylismy na kapitalnym przedstawieniu z mlodym). Jest naprawde swietny teatr (rowniez z salami kinowymi) Chasse :
        www.chasse.nl/
        Maja tam rowniez sporo ciekawych przedstawien dla dzieci, zwlaszcza w czasie srodrocznch ferii, rowniez z roznymi warsztatami. W zasadzie jest co z dziecmi robic. roznych zajec plastycznych, tanecznych znajdziesz w brod, jest nawet szkolka cyrkowa wink Osobiscie zdecydowanie wole Brede, choc w Rotterdamie niby jest wieksza oferta, ale tam wiecznie wszedzie stoja korki, ceny domow zwlaszcza sa znacznie wyzsze (W samej Bredzie tez nie jest tanio, ale juz we wsiach wokol, o ile sie ma samochod, ceny sa znaaacznie nizsze), jest wiecej imigrantow z Afryki i Azji, co niestety wplywa na znacznie wyzsza przestepczosc. Jest Zoo, ale z Bredy masz tak samo dalego do Rotterdamu jak i Antwerpii, rowniez z bardzo ladnym zoo (tanszym, a przy abonamencie rodzinnym na rok po 2-3 wejsciach ci sie zwraca, plus dostajesz mnostwo znizej i wolnych wstepmow do innych atrakcji na terenie Belgii i Holandii). Mieszkam przy Roosendaal i musze przyznac, ze za kazdym razem, jak mam jechac do Rotterdamu czy Utrechtu, to jestem wdzieczna, ze u nad taki spokoj. W Bredzie, jak to w duzym miescie bywa roznie, ale ogolnie Breda jest bardzo ladna i taka troche... wsiowa big_grin Tzn zycie w niej nie pedzi tak jak w innych duzych miastach Holandii (zwlaszcza Randstadt), jest bezpieczniej, bardziej zielono i nie ma tylu korkow, a dojazdy do innych czesci Holandii sa dobre. W Bredzie moge polecic straaaaasznie fajnego lutnika i konserwatorke instrumentow detych oraz nauczycieli oboju i wiolonczeli (zwlaszcza wiolonczelistka jest kapitalna, jej corka gra na skrzypcach, ale nie wiem u kogo, nie problem sie dowiedziec).
        W obu miastach sa sobotnie polskie szkolki, tam jest szansa nawiazac kontakt z innymi dzieciakami gadajacymi po polsku (wiekszosc to jednak dzieci tylko polskich rodzicow).

        Ogolnie dla dzieci jesli myslisz o przeprowadzce, to uwazam, ze nie ma na co czekac. Juz 12-latki ida da szkol srednich i ostatnie 2 lata podstawowki juz niezle cisna. System nauczania jest duuuuzo fajniejszy dla dzieci, maja wiecej luzu, ale wymaga sie wiecej umiejetnosci spolecznych niz w polskich szkolach, nauka jest inna, nie wkuwanie pamieciowe, ale bardziej praktyczne podejscie, lepiej odniesione do realnego, aktualnego swiata. Dla dzieciakow jest szansa dostac dodatkowe lekcje niderlandzkiego, ale ogolnie szkoly sa za tym, zeby dzieciaki powtarzaly klase (choc dzieci z Polski i tak maja luz, bo program mialy wczesniej znacznie bardziej wymagajacy, wiec ja bym stawiala na to, zeby dzieciakom wlaczac niderlandzka telewizje i poszukac nauczyciela, zeby szly w stwoim wlasnym tempie, zwlaszcza, ze tu dzieci zaczynaja oficjalna nake jako 6-latki). W zasadzie z dziecmi im wczesniej , tym lepiej. Po przeprowadzce masz tydzien, zeby dzieci zaczely chodzic do innej szkoly, w zasadzie musisz miec wszystko zaplanowane wczesniej, bo do dobrej szkoly ot tak od reki moga nie przyjac. Rotterdam ma swoje zalety, ale jesli nie lubicie tloku, halasu i wiecznych korkow, to zdecydowanie polecam Brede. O nauczyciela skrzypiec dopytam, jak sie zdecydujecie na przeprowadzke. Na pewno znajdzie sie ktos, kto bedzie zachwycony juz tak przygotowanym dzieckiem i nie bedzie miec problemu z utrzymaniem poziomu. pogadam z astrid jakby co, zna srodowisko, wiec cos sie wymysli.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka