Dodaj do ulubionych

MAŁOPOLSKA WITA I CZEKA NA ŻYWIEC !!!

13.02.02, 21:11
Witam na forum Żywiec. Jako gorący zwolennik Waszej administracyjnej
przynależności do Małopolski ( bo historycznie i kulturowo w Małopolsce
jesteście od zawsze), chciałbym Wam życzć jak najszybszego powrotu do macierzy.
Pozdrawiam
Małopolanin z Krakowa
Edytor zaawansowany
  • Gość: Mysteric IP: 172.10.1.* 13.02.02, 21:34
    Malopolanin twoje strania przyniosly zamierzony efekt.
    Jak sie bedziemy strac Zywiec do Malopolski wroci.
    Pozdrawiam.
  • malopolanin 13.02.02, 21:39
    Mam nadzieję, że będziesz aktywnie wspierał powrót Twojego miasta do Małopolski.
  • Gość: Adam IP: *.bci.pl 14.02.02, 10:58
    Ziemia Żywiecka to część Małopolski. Należy wreszcie skończyć z tekstami
    typu „........ w Żywcu na Śląsku”. Bardzo dobrze, że coś zaczyna się zmieniać.
    Pozdrawiam!
  • malopolanin 15.02.02, 17:44
    Mam nadzieję, to zmienianie spowoduje ostatecznie ZMIANĘ :)
    Małopolska bez Żywca i Białej nie jest Małopolską :(
  • Gość: komar IP: 213.76.16.* 14.02.02, 18:59
    malopolanin napisał(a):

    > Witam na forum Żywiec. Jako gorący zwolennik Waszej administracyjnej
    > przynależności do Małopolski ( bo historycznie i kulturowo w Małopolsce
    > jesteście od zawsze), chciałbym Wam życzć jak najszybszego powrotu do macierzy.
    > Pozdrawiam
    > Małopolanin z Krakowa
    Żywiec w krakowskiej administracji samorządowej już przerabialiśmy i efekty tego
    pamiętamy ( część jest jeszcze widoczna)- patrz ośiągnięcia Krakowskiej Dyrekcji
    Dróg Publicznych( do 2000roku). Małopolanie ( krakowiacy) z upodobaniem
    podkreślali fakt kulturowych i historycznych związków z Żywieckiem , ale
    pieniądze przeznaczali już na coś innego. Dlategóż to do Krakowaja jedziemy "
    trzy dni wołami". O tym jak to fajnie żyje się w blasku krakowskiej kultury
    przekonują sie obecnie dobrze n.p w Suskiem- proszę porównać co ten powiat
    dostanie z budżetu woj małop. w 2002 roku. My Górale Żywieccy i Żywczczacy (
    prawdopodbnie większość) znamy swoje korzenie, historie i kulturę, ale umiemy też
    liczyć- a z tych rachób wynika jednoznacznie, że więzi komunikacyjne, ekonomiczne
    itd. łączą nas z Bielskiem - Białą a to miasto przypisano Śląskowi. To dla nas
    dykomfort ale i też mniejsze zło

  • malop 15.02.02, 01:09
    1)Jak słusznie zauważyłeś Bielsko_Białą i żywiec przypisano do woj.śląskiego
    a miano brać wolę mieszkańców
    2) Jak słusznie komar uważasz jest to mniejsze zło i... wszystko się zamyka
    a bezrobocie rośnie pod rządami śląska . (bezrobocie w woj.małopolskim jest
    kilka procent mniejsze) .
    3) Dla mnie to jest wielkie zło
  • malop 15.02.02, 01:34
    komar poczytaj sobie

    "RZECZPOSPOLITA"
    12.02.02 Nr 36


    A może warto przesłać ten tekst Państwa znajomym?

    Adres odbiorcy (do):

    Adres nadawcy (od):






    Jak zrobić w Bielsku fortunę
    Gruntowy oscylator Aleksandra Ćwika


    Nieformalny doradca wojewody


    FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ

    ARTUR PAŁYGA

    Na kupnie i sprzedaży dwóch działek Aleksander Ćwik zarobił sześć razy tyle,
    ile cały gang Ryszarda Niemczyka po napadzie na konwój Prosper Banku. A było
    tych działek więcej.


    Do Sejmu trafił właśnie raport NIK z kontroli w Urzędzie Miasta w Bielsku-
    Białej. Mowa w nim między innymi o interesach Aleksandra Ćwika, nieformalnego
    doradcy byłego wojewody śląskiego Marka Kempskiego. Chodzi o spekulacje
    gruntami, na których Ćwik, były górnik, zbił w Bielsku ogromny kapitał. W jakim
    stopniu pomogła mu w tym przychylność ratusza, gdzie - jak wynika z akt NIK -
    Ćwik miał wyjątkowe przywileje?

    - Przecież to był znajomy Tyrny - powiadają w ratuszu.

    Marcin Tyrna, szef podbeskidzkiej "Solidarności", wicemarszałek Senatu RP
    poprzedniej kadencji, rzeczywiście zaliczał się do znajomych Aleksandra Ćwika.
    To tu, na Podbeskidziu, w hotelu w Ustroniu odbywały się słynne spotkania
    lobbingowe, połączone z sutymi bankietami, organizowane przez Ćwika. Zjawiali
    się na nich przedstawiciele władz "Solidarności", a wśród nich Tyrna, gospodarz
    na tym terenie. Od kiedy władzę w Bielsku-Białej przejęła AWS, Tyrnę zaczęto
    postrzegać jako najbardziej wpływowego człowieka w mieście.

    - Owszem, staram się wpływać, ale tylko na sprawy związane z problemami
    pracowniczymi - twierdzi Marcin Tyrna. Z dziennikarzem "Rz" nie chciał się
    spotkać. Przez telefon oświadczył, że z interesami Ćwika w ratuszu nie miał nic
    wspólnego. - Ćwik był jednym z wielu, z jakimi się zetknąłem - powiedział.

    Ćwik mówił, że pomagał finansowo podbeskidzkiej "Solidarności". Tyrna twierdzi,
    iż Ćwik dał tylko pięć tysięcy złotych na kampanię wyborczą i zafundował
    nagrody w loterii z okazji dwudziestolecia "Solidarności" na Podbeskidziu.

    Prawdą jest, że Ćwik robił w Bielsku fortunę, jeszcze zanim pełną władzę w
    mieście przejęła AWS. Protokół NIK jako odpowiedzialnych za nieprawidłowości
    wskazuje jednak członków awuesowskiego zarządu miasta oraz dwóch naczelników
    wydziałów.

    - Pracujemy nad wnioskami do prokuratury - mówi Mieczysław Kosmalski, dyrektor
    delegatury NIK w Katowicach, pytany o raport z kontroli w Bielsku. Nie chce
    ujawnić, czy wnioski te dotyczą również sprawy Ćwika.

    Ile jest warta szybka informacja

    Aleksander Ćwik pojawił się w Bielsku-Białej jesienią 1996 roku. Jak
    pisała "Rz" ("Wojewoda w sieci", 2 grudnia 2000 r.), Ćwik -
    nazywany "prawicowym biznesmenem z Mikołowa" - był znajomym Marka Kempskiego,
    jeszcze gdy ten był szefem regionalnej "Solidarności". Ów prawicowy biznesmen
    kupił działki na peryferiach miasta po 5 zł za mkw., które dziewięć miesięcy
    później sprzedał spółce GBS Obiekt 26 z piętnastokrotnym przebiciem, po 75 zł
    za mkw. Tylko na tych dwóch działkach (prawie 50 tys. mkw.) zarobił, po
    odliczeniu kosztów inwestycji, 3,5 mln zł (gang Niemczyka zrabował w słynnym
    napadzie na konwój bankowy ponad 600 tys. zł)!

    W październiku 1996 roku Urząd Miasta w Bielsku-Białej wysłał Ćwikowi
    informację z numerami działek "na terenie przeznaczonym do realizacji zespołów
    składowo-handlowych". Chodzi o hipermarket M1. Ćwik był jednym z pierwszych,
    którzy wiedzieli, że te kolejne działki są więcej warte od innych, bo będzie
    nimi zainteresowany hipermarket. Skorzystał z informacji i kupił wskazane mu
    przez urzędników grunty. Właściciele widocznie nie wiedzieli tego, co wiedział
    Ćwik, bo sprzedali mu ziemię po 6 zł za metr. Ćwik sprzedał ją potem GBS Obiekt
    26 po 75 zł. Zysk ze sprzedaży trzech działek wyniósł 2,5 mln zł.

    Sprzedał, zanim zdążył uzupełnić


    Pod koniec maja 1997 roku Ćwik złożył wniosek do Urzędu Rejonowego w Bielsku o
    sprzedanie mu, bez przetargu, działek oznaczonych jako drogi, należących do
    skarbu państwa. Uzasadniał, iż ma w tym rejonie 125205 mkw. gruntu i chce go
    uzupełnić. Wniosek Ćwika przekazany został do Urzędu Miasta i nazajutrz
    rozpatrzony. "Proszę rozpocząć procedurę zbycia po komunalizacji" - polecił
    Andrzej Ptaszkiewicz, naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej. Cały czas
    mowa jest o tym, że Ćwik potrzebuje działek na uzupełnienie tego, co już
    posiada. Tymczasem w lipcu 1997 roku Ćwik sprzedał spółce GBS Obiekt 26 cały
    grunt (działki, o których pojedynczo pisaliśmy wyżej), o którym pisał we
    wniosku, za 9,5 mln zł. Odpisy aktów notarialnych wpłynęły do Urzędu Miasta.
    Nie było już czego uzupełniać. Trwała jednak procedura komunalizacji. W tym
    czasie Ćwik kupował kolejne działki od mieszkańców miasta, którzy wciąż nie
    byli zorientowani w sprawie. Sprzedawali ziemię po 10 zł za metr. Dziesięć
    miesięcy później Ćwik odsprzedał ją spółce GBS Obiekt 26 po 195 zł za metr.

    Spekulant załatwiany od ręki

    Kolejny wniosek Ćwika o bezprzetargowe zbycie działek (znów pod pretekstem
    uzupełnienia gruntów) naczelnik Andrzej Ptaszkiewicz skierował natychmiast do
    stosownego referatu z adnotacją: "Proszę o pilne potraktowanie". Ptaszkiewicz
    nie potrafił odpowiedzieć na pytanie kontrolera NIK, dlaczego skierował do
    zarządu miasta wniosek Ćwika o uzupełnienie jego działek, skoro od paru
    miesięcy Ćwik nie był ich właścicielem, bo je sprzedał. Nikt, kto znał sprawę,
    nie mógł już mieć wątpliwości - Ćwik skupował działki po to, aby szybko je
    sprzedać z ogromnym zyskiem.

    Gmina nie była wtedy właścicielem działek, o które występował Ćwik, bo nie było
    decyzji wojewody o komunalizacji. Mimo to sprawa w trybie pilnym trafiła pod
    obrady zarządu. Zapadła decyzja o podziale terenu zgodnie z wnioskiem Ćwika.
    Dopiero dwa tygodnie później wojewoda podpisał decyzję o przekazaniu miastu
    działek, na których tak zależało biznesmenowi z Mikołowa. Zarząd miasta wydał
    zgodę na sprzedaż Ćwikowi tych działek bez przetargu, w celu uzupełnienia
    gruntów.

    Wniosek musi poczekać

    Trzeciego czerwca 1998 roku Ćwik sprzedał spółce GBS Obiekt 26 kolejną ziemię
    za 14,7 mln zł. Kupował od ludzi po kilka złotych za metr, sprzedawał po 215 zł
    za metr. Do Urzędu Miasta wpłynęły odpisy aktów notarialnych tych transakcji.

    Szesnastego lipca 1998 roku decyzją prezydenta miasta skomunalizowane działki
    zostały podzielone zgodnie z życzeniem Ćwika. Druk, na którym decyzja została
    wydana, informuje, iż do czternastu dni jest czas na odwoływanie się. Już po
    pięciu dniach przybita zostaje pieczątka - decyzja stała się prawomocna! Mało
    tego. Dariusz Hura, naczelnik Wydziału Mienia Gminnego i Rolnictwa, popędzał
    sądowy wydział ksiąg wieczystych, pisząc we wniosku: "sprawę prosimy
    potraktować jako bardzo pilną".

    W styczniu 1999 roku Violetta Tybura-Nikiel, która ma pełnomocnictwo GBS Polska
    sp. z o.o., wystąpiła z wnioskiem o bezprzetargową sprzedaż działek
    przecinających jej parcele. Wniosek trafił na posiedzenie zarządu dopiero w
    czerwcu, kiedy zapadła już decyzja, że działka, która przecina grunt Tybury-
    Nikiel, stanie się własnością Ćwika.

    450 tysięcy w ciągu jednego dnia

    Gmina zapragnęła wymieniać się z Ćwikiem gruntami. Biznesmen miał do
    zaoferowania dwie działki, które niedawno kupił tanio od prywatnych właścicieli
    i nie sprzedał ich, bo nie znajdowały się na terenie, którym byłaby
    zainteresowana spółka GBS Obiekt 26. Rzeczoznawca wycenił tylko jedną z nich na
    76 zł za mkw. Działki gminne przeznaczone do zamiany z Ćwikiem wyceniono na 110
    zł za mkw.

    Pięć dni po tej wycenie Wydział Mienia Gminnego i Rolnictwa przygotował pismo
    do zarządu miasta w sprawie owej zamiany. Stwierdza się w nim, iż wartość metra
    kwadratowego działki Ćwika to prawie 70 zł (mniej niż wycena rzeczoznawcy).
    Nikt tego pisma nie podpisał. Tego samego dnia Dariusz Hura, naczelnik tego
    wydziału, sporządził drugie pismo
  • Gość: Adam IP: *.bci.pl 15.02.02, 15:34
    Krakowski Rejon Dróg Publicznych, nie jest administracją samorządową
    (samorządowego Województwa) lecz podlega pod Warszawę.
  • Gość: komar IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 13:57
    Gość portalu: Adam napisał(a):

    > Krakowski Rejon Dróg Publicznych, nie jest administracją samorządową
    > (samorządowego Województwa) lecz podlega pod Warszawę.
    Co nie z mienia faktu, że na podstawie jego decyzji nie można określać
    ewidentnych preferencji.

  • Gość: Mysteric IP: *.112.popsite.net 15.02.02, 02:19
    Wyglda to przewijki i Konflikt interesow, ktory w demokracjach jest karalny.
  • zywy63 23.02.02, 21:02
    malopolanin napisał(a):

    > Witam na forum Żywiec. Jako gorący zwolennik Waszej administracyjnej
    > przynależności do Małopolski ( bo historycznie i kulturowo w Małopolsce
    > jesteście od zawsze), chciałbym Wam życzć jak najszybszego powrotu do macierzy.
    > Pozdrawiam
    > Małopolanin z Krakowa

    Dziękuje za powitanie Małopolaninie, ziomku z małej Ojczyzny!
    Nie wiem kiedy, ale napewno żywiecczyzna wróci takze administracyjnie do
    Małopolski - bo kulturowo w niej była i jest!
    Pozdrowienia,
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 22:00
    Bielsko-Biała pozdrawia ŻYWIEC !!!
    Mam nadzieję że wspólnie stworzymy wkrótce w ramach Małopolski region który
    odzwierciedli w województwie nasze związki a nam pomoże samostanowić
    i 'samorządzić' na swoim.

    Hej !!!
  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 25.02.02, 10:07
    Małopolska może czeka , ale na "Żywiec" z pianką !!!
    Ten region Kraków zawsze miał w d..ie , jak krakusy jechali w góry
    to wiadomo gdzie - Zakopane , ewent.Krynica .
    Przecież elektryfikacja kolei , budowy dróg , ośrodków wypocz.,rozkwit pięknego
    regionu żywieckiego zaczął się odkąd żywiecczyzna "przeszła" pod śląskie
    (spytajta się tatów !),tak to do dzisiaj jeździłyby tam "ponderosy" jak z
    westernu.
    Zresztą tak jak już ktoś wspomniał ,zarządzający powiatem suskim mogą
    potwierdzić , jak ich traktuje małopolska , kiedy mieli więcej środków...

    pozdrawiam
  • zywy63 25.02.02, 12:12
    Gość portalu: picmkr napisał(a):

    > Małopolska może czeka , ale na "Żywiec" z pianką !!!
    > Ten region Kraków zawsze miał w d..ie ,
    > Przecież elektryfikacja kolei , budowy dróg , ośrodków wypocz.,rozkwit pięknego
    > regionu żywieckiego zaczął się odkąd żywiecczyzna "przeszła" pod śląskie
    > (spytajta się tatów !),tak to do dzisiaj jeździłyby tam "ponderosy" jak z
    > westernu.

    > pozdrawiam

    Kto Ci Synu takich bzdur o początkach rozkwitu naopowiadał? Od kiedy żywiecczyzna
    przeszła pod ślaskie (jak je nazywasz) ma same straty.
    Katowice mają żywiecczyznę nie mniej w d... niż Kraków, z tym że Kraków się tutaj
    nie szarogęsi i zachowuje z kulturą, czego nie można nie można powiedzieć o
    padłym imperium węglowo-hutniczym, któremu z dawnej świetności została tylko buta.

    Pozdrawiam
  • picmkr 26.02.02, 08:01
    zywy63 napisał(a):

    > Kto Ci Synu takich bzdur o początkach rozkwitu naopowiadał? Od kiedy żywiecczyz
    > na przeszła pod ślaskie (jak je nazywasz) ma same straty.
    > Katowice mają żywiecczyznę nie mniej w d... niż Kraków, z tym że Kraków się tut
    > aj nie szarogęsi i zachowuje z kulturą, czego nie można nie można powiedzieć o
    > padłym imperium węglowo-hutniczym, któremu z dawnej świetności została tylko bu
    > ta.

    .. tylko nie synu , koleś , a żywiecczyznę znam świetnie z czasów gdy ty jeszcze
    byłeś w dalekich planach , spytaj się włodarzy np Pietrzykowic i Pewli Małej,
    kto im zbudował czy wyremontował szkoły , jak nie zakłady ze Śląska , za to tylko
    że dzieci w lecie przyjeżdżały na kolonie.Takich przykladów jest pełno w każdej
    gminie regionu.
    To śląskie zakłady inwestując w wypoczynek pracowników pośrednio inwestowały
    w region również zywiecki ,budując ośrodki , remontując i budując drogi i szkoły,
    a czy podasz mi koleś jakieś przykłady zakładów krakowskich ?
    i konkrety proszę - tych wspomnianych strat żywiecczyzny, przykłady "kultury"
    krakowskiej widoczne w regionie żywieckim , a nie tylko pustosłowie ...
  • zywy63 26.02.02, 12:47
    picmkr napisał(a):
    ... a żywiecczyznę znam świetnie z czasów gdy ty jeszcze
    > byłeś w dalekich planach , spytaj się włodarzy np Pietrzykowic i Pewli Małej,
    > kto im zbudował czy wyremontował szkoły , jak nie zakłady ze Śląska , za to
    >tylko
    > że dzieci w lecie przyjeżdżały na kolonie.Takich przykladów jest pełno w każdej
    > gminie regionu.
    > To śląskie zakłady inwestując w wypoczynek pracowników pośrednio inwestowały
    > w region również zywiecki ,budując ośrodki, remontując i budując drogi i
    szkoły...

    Macie rację Tow. Sekretarzu! To śląskie zakłady w czasach nieodżałowanej pamięci
    PRL, zbudowały nam szczęśliwość wieczną. Dziwne tylko co się z nimi stało? Gdzież
    one ach gdzież?
    Z życzeniami opadniecia łusek z oczu, Żywy63

  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 26.02.02, 13:18
    zywy63 napisał(a):

    > Macie rację Tow. Sekretarzu! To śląskie zakłady w czasach nieodżałowanej pamięc
    > i PRL, zbudowały nam szczęśliwość wieczną. Dziwne tylko co się z nimi stało?
    Gdzież one ach gdzież?
    > Z życzeniami opadniecia łusek z oczu, Żywy63

    1. sekretarzem nigdy,towarzyszu, nie byłem , wręcz przeciwnie - działałem w NZS,
    2. co , w zakładzie zamkniętym byliście , że nie wiecie,co się dzieje w polskiej
    gospodarce ? trzeba przejrzeć zaległą prasę ! i wtedy wam sie rozjasni !
    a tak na serio - szkoda mi czasu na dyskusje ze ślepym o kolorach ,
    chcesz do małopolski , to jedź chłopie , innych zostaw w spokoju,
    na posty z argumentacją (np.od komara)brak ci argumentów,tylko prześmiewki,
    machanie szabelką ,nawoływanie do referendum etc.
    JEDNA WIELKA ŻAŁOŚĆ !!!



  • Gość: Mysteric IP: *.112.popsite.net 26.02.02, 16:48
    W demokracji tylko referendum moze wyrazic wole wiekszosci. Dobrze ze ludzie
    ucza sie decydowac sami i wspanialomyslni i wszystko wiedzacy lewusy zostaja
    odepchnieci na tor boczny.
  • Gość: Adam IP: *.bci.pl 01.03.02, 12:26
    Szanowny Panie! Zobacz na mapę województwa śląskiego – zlepek kilku ziem
    (częstochowskiej, śląskiej i małopolskiej) sporządzony „ na kolanie” w 1998 r.
    w Warszawie. W dobie przedakcesyjnej, jak można mówić o rozwoju regionalnym.
    Wszystka kasa wpadnie do nieczynnych szybów kopalń. A dla uściślenia komicznym
    jest przywoływanie okresu PRL-u. Pozdrawiam
  • zywy63 01.03.02, 14:40
    Gość portalu: picmkr napisał(a):

    > 1. sekretarzem nigdy,towarzyszu, nie byłem , wręcz przeciwnie - działałem w NZS

    Jako "wtyka"?
  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 01.03.02, 15:39
    .. i znowu prześmiewki , bo konkretów brak.
    Na pewno zdobyłbyś więcej zwolenników małopolski
    punktując przewagi przejścia żywiecczyzny pod Kraków ,
    ale coś brakuje "kiełbaski wyborczej" , a bez odpowiedniej
    argumentacji nie zdobędziesz frekwencji w referendum większej
    niż 5-7 % uprawnionych (a jeszcze trzeba kupę formalności i głosów,
    coby doprowadzić do referendum).
    Trzeba napisać do władz Krakowa o przesłanie ulotek agitacyjnych,
    bo w to , że ci obiecali jakąś posadkę , nie wątpię , ale ciiiiiichosza....
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 16:10
    picmkr, ty naprawdę uważasz że to jest argument ?
    Pewnie tak, bo argumenty tego typu zdecydowały o wcieleniu nas do 'zaboru
    śląskiego'

    cytat:
    "Poseł Grażyna Staniszewska:

    Chcę zadać pytanie posłowi sprawozdawcy, który ­ jak rozumiem ­ reprezentuje trzy
    umawiające się kluby: Jakie to argumenty z dziedziny polityki regionalnej czy z
    dziedziny gospodarczej spowodowały, że postanowiliście państwo zlekceważyć
    uchwałę rady 200-tysięcznego miasta Bielska-Białej, podjętą 2/3 głosów, o
    przynależności w razie likwidacji naszego województwa do układu z Małopolską?
    Jakie to były racje gospodarcze? Który to z inwestorów śląskich założył nam
    Fabrykę Samochodów Małolitrażowych, co ­ jak rozumiem ­ według pana posła Sekuły
    przesądza o konieczności naszej przynależności do Górnego Śląska? Który to z
    inwestorów Górnego Śląska zakładał nam pierwsze w Rzeczypospolitej firmy
    polonijne, pierwszą w Rzeczypospolitej izbę gospodarczą? Który? Bo to podobno
    przesądza o konieczności wpisania nas do Górnego Śląska. Czy jeżeli warszawiacy
    kupują działki i budują dacze w Zakopanem, to znaczy, że do województwa
    mazowieckiego trzeba będzie przyłączyć Zakopane, a jeżeli wykupują działki w
    województwie olsztyńskim, to Olsztyńskie trzeba będzie dołączyć do Mazowsza?
    Według tego przeprowadza się podział terytorialny? Nie rozumiem logiki w takich
    decyzjach. Czy pan poseł sprawozdawca mógłby mnie i mieszkańcom znacznej części
    dzisiejszego województwa bielskiego, skoro miasto Bielsko i cała Żywiecczyzna od
    dwóch kadencji samorządu terytorialnego należą do Związku Gmin Małopolski...
    "
  • malopolanin 02.03.02, 22:01
    I z tego związku Gmin i Powiatów Śląsk kazał im wyjść :(
  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 04.03.02, 10:58
    pisząc niekiedy natarczywo-uszczypliwe posty chciałem skierować
    dyskusję na tory bardziej merytoryczne , efektów po części się doczekałem
    i ,widząc Waszą pasję i zaangażowanie, chciałem życzyć Wam spełnienia marzeń i
    doczekania Podbeskidzia w krakowskiem ;
    jako osoba spoza regionu,ale związana korzeniami ,nie wiem,czy przejście pod
    Kraków poprawi czy pogorszy sytuację regionu - i tego teraz nikt nie wie na
    pewno. Dla mnie ,jeśli Kraków nie wprowadzi "opłat granicznych & taks
    klimatycznych" za sam wjazd -jest mi obojętne , czy spędzam czas w regionie
    krakowskim , śląskim , bielskim czy żywieckim - dla Was z pewnością nie.
    Śląsk w waszych opiniach "włazi z butami" , z Krakowa widać
    Zakopane,Krynicę,Tarnów , ale czy dostrzegą jeszcze Zywiec ? chyba za dużo mają
    tych gór ...
    pozdrawiam
  • Gość: albrecht IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 22:44
    Ciekawa jest też wypowiedź Pani Senator, że w Bielsku Ślązacy mają pamietać, iż
    są tutaj gośćmi. Niech Pani Senator sama uważa gdzie jest. Ja jestem tutaj u
    siebie na Śląsku od kilku pokoleń i nie zamierzam się zmieniać.
    Cokolwiek twierdzicie, to wszelkie publikacje, fakty, przeszłość, świadczą o
    czym innym.
  • emi44 25.02.02, 12:28
    Gość portalu: góral napisał(a):

    > Bielsko-Biała pozdrawia ŻYWIEC !!!
    > Mam nadzieję że wspólnie stworzymy wkrótce w ramach Małopolski region który
    > odzwierciedli w województwie nasze związki a nam pomoże samostanowić
    > i 'samorządzić' na swoim.
    >
    > Hej !!!

    podpisuję się pod Góralem
    pzdr dla Żywca

  • Gość: QCZ IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 14:55
    Od kiedy to Malopolanin to jest Malopolska?
    Bardzo ciekawe podejscie do sprawy?
    Jeden czlowieczek tworzy region!
  • malop 06.03.02, 21:10
    Od kiedy się urodził tak jak ja
  • Gość: QCZ IP: *.proxy.aol.com 12.03.02, 10:29
    Jezeli chodzi Ci o mnie to sprecyzoj Twoja wypowiedz.
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 15:50
    co najmniej tak długo jak dawne Bielsko było na Śląsku Cieszyńskim, proponuję
    poczytać przynajmniej wypowiedzi na forum bielskim i krakowskim w tym temacie,
    moze QCZ oczka się otworzą, a może i czegoś się nauczysz ?
  • zywy63 14.03.02, 19:25
    Gość portalu: góral napisał(a):

    > co najmniej tak długo jak dawne Bielsko było na Śląsku Cieszyńskim, proponuję
    > poczytać przynajmniej wypowiedzi na forum bielskim i krakowskim w tym temacie,
    > moze QCZ oczka się otworzą, a może i czegoś się nauczysz ?

    Oczka mu się nie otworzą, ani niczego sie nie nauczy.
    On tak sobie tutaj figluje! Cóż są i tacy.
  • Gość: QCZ IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 20:40
    Ja mam oczy otwarte. Tylko Wy troche macie przymrorzone .
    A co do nauki to ja Was zachecam , abyscie Wy sie wzieli za nauke i szli do
    przodu, a nie do tylu , co zawziencie czynicie. Dlaczego tylko Waszym
    argumentem jest historjia. Bo kiedys ! Kochani jak wiecie ze kiedys czlowiek
    walczyl o ogien, skakal po drzewach. Ale jak rowniez wiecie ze technika idzie
    do przodu jak i tok ludzkiego rozumowania. Dlaczego stajecie ( przepraszam z
    gory)sie tchurzami i nie walczycie z realiami rzeczywistosci.A ucieczka do
    woj.Krakowskiego Was zmieni. Bedziecie mieli te same problemy a moze jeszcze
    lepsze.
    A co do przeszlosci BB to byl Slaski Kochani!
    QCZ
  • malop 17.03.02, 10:26
    QCZ
    Jestem byłym mieszkańcem woj.katowickiego i śląskiego
    Miszkałem w nich 25 lat .
    Wszytko prawie było w porządku ,wszystko prawie ładnie.
    Ale to wszytko to były pozory zainteresowania ,równości ...itd

    Przykłady 1)
    pan Ćwiek walczył o Bielsko dla śląskiego bo Bielsko w Woj.śląskim
    będzie bogate ,piękne itd..?
    Nie Pan Ćwiek dalczył o kasę i posady dla siebie ,mając Bielska gdzieś
    2) Bezpieczeństwo w kopalniach
    Ciągle słyszymy w kopalniach jest bezpiecznie urzędy kontrolują ,dyrektorzy
    mają wszytkie papiery sa w porządku
    Ale prawda jest inna przepisy sobie ,dyrektorzy i kierownicy łamią
    jakiekolwiek zasady logiki i bepieczeństwa.
    3) Ciągle słychąc dbamy o rozwój Podbeskidzia. Ale gdzie te pieniądze ,
    gdzie te budżety pełne pieniędzy dla podbeskidzia










  • zywy63 18.03.02, 09:06
    Gość portalu: QCZ napisał(a):

    > Ja mam oczy otwarte. Tylko Wy troche macie przymrorzone .
    > A co do nauki to ja Was zachecam , abyscie Wy sie wzieli za nauke i szli do
    > przodu, a nie do tylu , co zawziencie czynicie. Dlaczego tylko Waszym
    > argumentem jest historjia. Bo kiedys ! Kochani jak wiecie ze kiedys czlowiek
    > walczyl o ogien, skakal po drzewach. Ale jak rowniez wiecie ze technika idzie
    > do przodu jak i tok ludzkiego rozumowania. Dlaczego stajecie ( przepraszam z
    > gory)sie tchurzami i nie walczycie z realiami rzeczywistosci.A ucieczka do
    > woj.Krakowskiego Was zmieni. Bedziecie mieli te same problemy a moze jeszcze
    > lepsze.
    > A co do przeszlosci BB to byl Slaski Kochani!
    > QCZ

    Drogi QCZ!
    Weź sie chłopie sam za naukę, , a potem posyłaj na nauki innych. (Może zacznij od
    ortografii).
  • emi44 18.03.02, 11:40
    Czytałem o gminie Jeleśnia, kt. myśli o wyrwaniu się ze śląska
    (naszemiasto.pl). No nareszcie jakieś konkrety, ale niestety w Bielsku nic.
  • malopolanin 18.03.02, 11:47
    emi44 napisał(a):

    > Czytałem o gminie Jeleśnia, kt. myśli o wyrwaniu się ze śląska
    > (naszemiasto.pl). No nareszcie jakieś konkrety, ale niestety w Bielsku nic.

    Kiedyś pytałem się Ciebie o stosunek do przynależności wojewódzkiej BB.
    Odpowiedziałeś mi:

    "...Obecnie jest mi w gruncie rzeczy obojętne w jakim woj. BB będzie mam jednak
    nadzieję, że oba te miasta będą zawsze razem w jednym. "

    Mam rozumieć, że obecnie zmieniłeś zdanie. Jeśli tak to cieszę się, że z dwojga
    złego wolisz Małopolskę. Ja też chętnie bym widział Twoje miasto we współnym
    województwie.



  • emi44 18.03.02, 12:58
    malopolanin napisał(a):

    > emi44 napisał(a):
    >
    > > Czytałem o gminie Jeleśnia, kt. myśli o wyrwaniu się ze śląska
    > > (naszemiasto.pl). No nareszcie jakieś konkrety, ale niestety w Bielsku nic
    > .
    >
    > Kiedyś pytałem się Ciebie o stosunek do przynależności wojewódzkiej BB.
    > Odpowiedziałeś mi:
    >
    > "...Obecnie jest mi w gruncie rzeczy obojętne w jakim woj. BB będzie mam jednak
    >
    > nadzieję, że oba te miasta będą zawsze razem w jednym. "
    >
    > Mam rozumieć, że obecnie zmieniłeś zdanie. Jeśli tak to cieszę się, że z dwojga
    >
    > złego wolisz Małopolskę. Ja też chętnie bym widział Twoje miasto we współnym
    > województwie.
    >
    >
    >
    Zdania zbytnio nie zmieniłem niemniej jednak cieszę się, że coś się w tej sprawie
    dzieje. Najgorsza jest obojętność lub marginalizowanie społecznego problemu.
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 19:37
    jak zwykle emi masz rację
  • Gość: Adam IP: *.bci.pl 18.03.02, 11:37
    Gość portalu: QCZ napisał(a):

    > Ja mam oczy otwarte. Tylko Wy troche macie przymrorzone .
    > A co do nauki to ja Was zachecam , abyscie Wy sie wzieli za nauke i szli do
    > przodu, a nie do tylu , co zawziencie czynicie. Dlaczego tylko Waszym
    > argumentem jest historjia. Bo kiedys ! Kochani jak wiecie ze kiedys czlowiek
    > walczyl o ogien, skakal po drzewach. Ale jak rowniez wiecie ze technika idzie
    > do przodu jak i tok ludzkiego rozumowania. Dlaczego stajecie ( przepraszam z
    > gory)sie tchurzami i nie walczycie z realiami rzeczywistosci.A ucieczka do
    > woj.Krakowskiego Was zmieni. Bedziecie mieli te same problemy a moze jeszcze
    > lepsze.
    > A co do przeszlosci BB to byl Slaski Kochani!
    > QCZ

    Z pozdrowieniami przesyłam artykuł z Trybuny Śląskiej.

    Góralom nie byłoby żal

    Poniedziałek, 18 marca 2002r.

    "Śląsk nas połknął i nie daje nic. Lepiej będzie przy Krakowie, który dba o
    prowincję" - takie opinie stają coraz głośniejsze na całej Żywiecczyźnie. Czy
    górski powiat przyłączy się do Małopolski?



    Marszałek Małopolski otrzymał pismo od wójta Jeleśni informujące go, że większość
    radnych tej gminy chce przyłączenia do regionu krakowskiego. Coraz głośniej
    o ,powrocie do macierzy" mówią zwolennicy odłączenia się od Śląska całej
    Żywiecczyzny.

    - Trafił na moje biurko dokument z Jeleśni - mówi wicemarszałek Małopolski,
    Andrzej Sasuła. - Podejdziemy do tego spokojnie. W każdym razie nikomu nic władze
    Małopolski nie będą w tej kwestii zabraniać.

    Wójt Jeleśni, Władysław Mizia, uchylił się od rozmowy z nami.

    - Zawsze bliżej nam było do Krakowa niż do Katowic - powiedział, bardziej
    rozmowny, członek zarządu gminy, lider grupy pragnącej zmian, sołtys Sopotni
    Wlk., Jan Hankus. - Śląsk nas połknął i nic w zamian nie daje.

    Wśród radnych Jeleśni przeprowadzono ankietę z pytaniem, w jakich granicach
    administracyjnych gmina powinna się znajdować. - Większość była za Małopolską -
    zapewnia Hankus.

    Odłączenie się Jeleśni sprawiłoby, że gmina Koszarawa stałaby się śląską enklawą
    w Małopolsce. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że kroki poczynione w
    Jeleśni są pierwszą próbą na drodze do odłączenia się od Śląska całego powiatu
    żywieckiego.

    - Oczywiście, że sama Jeleśnia nie ma szans na powrót, zaznaczam powrót, a nie
    odłączenie się, do Małopolski - wyjaśnia przywódca grupy chcącej secesji
    Żywiecczyzny, prezes żywieckiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, Wiesław
    Augustynowicz. - My mówimy o całym powiecie. Trzy lata na Śląsku przekonały nas,
    że należy podejmować takie próby.

    Augustynowicz przekonuje, że gdyby dzisiaj doszło do referendum większość
    mieszkańców Żywiecczyzny poparłaby przejście do Małopolski. - Wystarczy tylko
    porównać budżety obu województw, przeznaczane na własne, peryferyjne rejony -
    podkreśla nasz rozmówca. - Małopolska jest szczodra, a śląska czarna dziura
    wszystko wessie...

    Wicemarszałek Sasuła przyznał, że Małopolska chętnie widziałaby w swych granicach
    cały powiat żywiecki. Władze jednak nie będą się o to starały, bo doprowadziłoby
    to do kłótni ze Śląskiem.

    O ewentualnej zmianie przynależności wojewódzkiej niechętnie wypowiadają się
    władze powiatu:

    - Od dawna wiadomo, że wójt Jeleśni krzywo patrzył na Śląsk - mówi wicestarosta
    Stanisław Lach. - Jedno jest pewne. Bez porównania lepszą komunikację drogową
    mamy z Katowicami, a nie z Krakowem.

    Odłączenie się Jeleśni sprawiłoby, że gmina Koszarawa stałaby się śląską enklawą
    w Małopolsce. To mało prawdopodobne. Jeleśniańskie przymiarki do secesji to
    raczej przygrywka do odejścia od Śląska całej Żywiecczyzny.

    Z Jeleśni do Katowic i do Krakowa jest równie daleko - ponad sto kilometrów.
    Jednak do Krakowa z Jeleśni nie jeżdżą autobusy PKS-u, a pociągiem trzeba jechać
    z przesiadką. Spora część mieszkańców gminy pracuje na Śląsku. Większość wyciągów
    narciarskich w okolicy należy do Gliwickiej Agencji Turystycznej.

    Krzysztof Oremus - Trybuna Śląska

  • malopolanin 18.03.02, 11:41
    Ja też z tej gazety, ale z piątku:

    "Mieszkańcy za przynależnością regionalną

    Piątek, 15 marca 2002r.

    Chociaż od reformy administracyjnej minęły ponad trzy lata, raz po raz w
    różnych zakątkach Polski odzywają się głosy niezadowolonych z nowego podziału.
    Także na Żywiecczyźnie wiele osób do dziś nie może pogodzić się z
    przynależnością do województwa śląskiego. Najostrzej przeciwko takiemu stanowi
    rzeczy wypowiada się od dłuższego czasu Zenon Noga mieszkający w jednej z
    żywieckich miejscowości. Już w trakcie zamieszania wokół nowych granic
    przysyłał do redakcji "DZ" listy, które można sprowadzić do jednego - nie dla
    Żywiecczyzny bycie pod skrzydłami Katowicami. Dzisiaj trudno dokładnie
    oszacować, ile na Żywiecczyźnie mieszka osób z poglądami podobnymi do Nogi.
    Grupa kilku mieszkańców Żywca chce im jednak wyjść naprzeciw.



    - Minęły trzy lata od włączenia Żywiecczyzny do województwa śląskiego. Rdzennie
    małopolski region znalazł się w obszarze obcym kulturowo i obyczajowo. Nie
    widać obiecywanych korzyści dla regionu, które miały płynąć ze śląskiej
    administracji. Wielu mieszkańców nie może się z tym pogodzić - czytamy w ulotce
    przygotowanej przez miłośników powrotu do starych granic. Prawdopodobnie
    wkrótce w jednym z lokalnych czasopism ukaże się sonda, w której mieszkańcy
    będą mogli odpowiedzieć na dwa pytania: Czy należy doprowadzić do referendum na
    temat powrotu Żywiecczyzny do województwa małopolskiego? oraz Czy opowiesz się
    w takim referendum za powrotem do Małopolski? Zdaniem pomysłodawców secesji,
    twierdzące wyniki referendum mogą być podstawą do wszczęcia ewentualnych starań
    o zmianę podziału administracyjnego.

    Pomysł popiera Zenon Noga. - Jestem za - mówi. - Wszystko ma się jednak odbyć w
    sposób przemyślany, kulturalny i zgodny z prawem, nie może to być
    barbarzyństwo. Uważam, że powinny wrócić granice sprzed 1975 roku, z pełnym
    poszanowaniem dla Ślązaków, Zagłębiaków i mieszkańców innych regionów
    województwa śląskiego - stwierdził.

    - Bardzo ciekawy pomysł - podkreśla Andrzej Maciejowski, dyrektor Gminnego
    Ośrodka Kultury w Milówce. Nie narzeka jednak na nowe granice. Mówi, że
    współpraca ze Ślązakami, szczególnie na polu kulturalnym, rozwija się bardzo
    dobrze. - Śląsk wie, że u nas jest kolebka kultury. Coraz więcej zespołów z
    Żywiecczyzny jest zapraszanych na występy do nich. Z Krakowem było trochę
    inaczej. Oni bardziej stawiali na górali z Podhala - powiedział Maciejowski.

    Z przynależności do Śląska zadowolony jest także Andrzej Zieliński, starosta
    żywiecki.

    Wiesław Augustynowicz, który jest jedynym z pomysłodawców przebadania nastrojów
    mieszkańców Żywiecczyzny, zapewnia, że tego pomysłu nie można wiązać ze
    zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Stwierdził, że żadna z osób nie chce
    przy okazji nośnego tematu walczyć o stołki w lokalnym samorządzie. Taka
    deklaracja nie wystarcza jednak wszystkim. Jeden z żywieckich urzędników mówi,
    że cała akcja na pewno nie jest robiona dla idei. - Dlaczego nikt o tym nie
    pomyślał rok temu? To jest odgrzewanie kotleta przed ważnymi decyzjami
    wyborców. Trzeba być realistą, a nie bujać w obłokach - twierdzi.

    Adam Iwanek, wójt Ślemienia całą sprawę kwituje krótko: - Ludzie mają większe
    problemy na głowie niż to, do jakiego województwa mają należeć. Dzisiaj
    najważniejszy jest brak pracy. Co nam da przejście do Małopolski, skoro w
    sąsiednim powiecie suskim z pracą także jest tragicznie? - pyta.

    TOMASZ WOLFF - Dziennik Zachodni"
  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 18.03.02, 14:06
    Sporo postów podających przykłady budżetów wojwódzkich ,jak również artykuły z
    gazet dowodzą , że chyba lepiej żywiecczyźnie byłoby w Małopolsce !
    Chyba zbyt czarno widzę ale ..jest jednak jedno ale, w jednym z artykułów
    przeczytałem , że spora część mieszkanców regionu pracuje na Sląsku;
    co będzie , jeśli po secesji rozeźlone "odejściem" regionu władze Śląska
    wydadzą "ciche polecenie" zatrudniania w firmach śląskich przede wszystkim
    mieszkańców Śląska z uwagi na duży wzrost bezrobocia w regionie.
    Nie wszyskie firmy są prywatne,gdzie nie można ingerować w politykę
    zatrudniania.
    Sprawa wydaje się nierealna , ale.. już dosyć dużo mieliśmy niecodziennych
    decyzji naszych możnowładców , coby nie mogło być następnych "ciekawych".

    pozdrawiam "secesjonistów"

  • malopolanin 18.03.02, 20:41
    Gość portalu: picmkr napisał(a):

    > Sporo postów podających przykłady budżetów wojwódzkich ,jak również artykuły z
    > gazet dowodzą , że chyba lepiej żywiecczyźnie byłoby w Małopolsce !
    > Chyba zbyt czarno widzę ale ..jest jednak jedno ale, w jednym z artykułów
    > przeczytałem , że spora część mieszkanców regionu pracuje na Sląsku;
    > co będzie , jeśli po secesji rozeźlone "odejściem" regionu władze Śląska
    > wydadzą "ciche polecenie" zatrudniania w firmach śląskich przede wszystkim
    > mieszkańców Śląska z uwagi na duży wzrost bezrobocia w regionie.
    > Nie wszyskie firmy są prywatne,gdzie nie można ingerować w politykę
    > zatrudniania.
    > Sprawa wydaje się nierealna , ale.. już dosyć dużo mieliśmy niecodziennych
    > decyzji naszych możnowładców , coby nie mogło być następnych "ciekawych".
    >
    > pozdrawiam "secesjonistów"
    >

    Gdyby stosować zasadę proponowaną przez Ciebie, to pracę natychmiast straciłoby z
    50 %, a może i więcej pracujących na Śląsku górali ( z całej polskiej części
    Karpat), a także ludzi z całej Polski, którzy pracują w tym regionie.
    Dla pracodawcy liczą się kwalifikacje pracownika, a nie to, z jakiego województwa
    pochodzi.
    Amen.
  • Gość: emi IP: 217.99.1.* 18.03.02, 22:32
    No niezłe teorie - ślązak zatrudnia ślązaka - góral górala - krakus krakusa -
    czarny czarnego! To raz, a dwa to gdzie Ci górale pracują na Śląsku??? w
    kopalniach?, hucie K-ce, sprzedają oscypki pod dworcami? Znów ten mit
    chlebodawcy Śląska? Propaganda widzę działa nadal w XXI wieku i potrafi zrobić
    niektórym z mózgu kisiel.
    pzdr.
  • malop 18.03.02, 22:54
    Już dawnoooooo bezrobocie w woj śląski jest wieksze niż woj.małopolskim
    Jest rząd 20% !!!!!!
    Już dawno mieszkańcy żywickiego szukają pracy w Małopolsce.
    Już dawno mieszkńcy Jaworzna ,Pilicy nie jeżdżą za miejscem na śląsk tylko
    do Krakowa
    Na śląsku nie zwalniją mieszkąńców mąlopolski zwalniają wszystkich

    Nie demagogia ale fakty mówią za małopolską
  • Gość: Adam IP: *.bci.pl 19.03.02, 10:40
    Śląski pracodawca to mit. Sytuacja na Śląsku (nie w województwie) jest
    tragiczna, dla równania trochę danych obrazujących jaka była stopa bezrobocia w
    województwach śląskim i małopolskim (XII 2001). Śląskie powiaty (szczególnie
    miasta na prawach powiatu), te w, które przechodzą procesy restrukturyzacyjne,
    mają zwiększające się stale bezrobocie. Proces ten stale narasta i wszystkie
    środki idą właśnie tam, a nie na południe gdzie jest lepiej (opina z Katowic).
    A góralom zostaje hodowanie kóz i baranów (autentyczna wypowiedź jednego z
    radnych Województwa Śląskiego). Dane pochodzą z www.kup.gov.pl

    Statystyki wojewódzkie
    Stopa bezrobocia - stan w końcu miesiąca grudzień 2001 woj. Małopolskie 14%

    Stopa bezrobocia - stan w końcu miesiąca grudzień 2001 woj. Śląskie 15,5%



    Statystyki powiatowe woj. ślaskie
    Grudzień 2001

    Będziński - grudzień 2001 - 11,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    21%

    Bielski - grudzień 2001 - 8,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,1%

    Cieszyński - grudzień 2001 - 10,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,1%

    Częstochowski - grudzień 2001 - 9,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    16,2%

    Gliwicki - grudzień 2001 - 6,1 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,7%

    Kłobucki - grudzień 2001 - 6,2 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,2%

    Lubliniecki - grudzień 2001 - 4,2 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,5%

    Myszkowski - grudzień 2001 - 6,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    19,2%

    Pszczyński - grudzień 2001 - 5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    10,2%

    Raciborski - grudzień 2001 - 5,1 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    13%

    Rybnicki - grudzień 2001 - 3,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    17,5%

    Tarnogórski - grudzień 2001 - 7,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,8%

    Tyski - grudzień 2001 - 3,1 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    11,6%

    Wodzisławski - grudzień 2001 - 8,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,6%

    Zawierciański - grudzień 2001 - 12,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    20,7%

    Żywiecki - grudzień 2001 - 9,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,5%

    M. Bielsko-Biała - grudzień 2001 - 9,8 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    10,9%

    M. Bytom - grudzień 2001 - 16 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    21,6%

    M. Chorzów - grudzień 2001 - 9,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    21,1%

    M. Częstochowa - grudzień 2001 - 17,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15%

    M. Dąbrowa Górnicza - grudzień 2001 - 11,1 tys. bezrobotnych - stopa
    bezrobocia :
    16,6%

    M. Gliwice - grudzień 2001 - 12,5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    13,5%

    M. Jastrzębie-Zdrój - grudzień 2001 - 7,3 tys. bezrobotnych - stopa
    bezrobocia :
    16,5%

    M. Jaworzno - grudzień 2001 - 7,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    21,5%

    M. Katowice - grudzień 2001 - 14,7 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    7%

    M. Mysłowice - grudzień 2001 - 5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,4%

    M. Piekary Śląskie - grudzień 2001 - 3,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    18%

    M. Ruda Śląska - grudzień 2001 - 8,8 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,3%

    M. Rybnik - grudzień 2001 - 8,1 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    13%

    M. Siemianowice Ślaskie - grudzień 2001 - 6,1 tys. bezrobotnych - stopa
    bezrobocia :
    24,8%

    M. Sosnowiec - grudzień 2001 - 19,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    21,6%

    M. Świętochłowice - grudzień 2001 - 4,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    24%

    M. Tychy - grudzień 2001 - 9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    16%

    M. Zabrze - grudzień 2001 - 15,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    23%

    M. Żory - grudzień 2001 - 5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    26,7%

    Mikołowski - grudzień 2001 - 4,8 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    12,5%


    Województwo Małopolskie
    Statystyki powiatowe Bocheński - grudzień 2001 - 6,2 tys. bezrobotnych - stopa
    bezrobocia :
    13,8%

    Brzeski - grudzień 2001 - 6,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,9%

    Chrzanowski - grudzień 2001 - 8,5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    17,3%

    Dąbrowski - grudzień 2001 - 5,8 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    18%

    Gorlicki - grudzień 2001 - 12 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    20,7%

    Krakowski - grudzień 2001 - 12,5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    13,2%

    Limanowski - grudzień 2001 - 11,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    19,1%

    Miechowski - grudzień 2001 - 3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    10,1%

    Myślenicki - grudzień 2001 - 7,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    14,1%

    Nowosądecki - grudzień 2001 - 20,5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    22,6%

    Nowotarski - grudzień 2001 - 10,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    13,6%

    Olkuski - grudzień 2001 - 10,5 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    18,4%

    Oświęcimski - grudzień 2001 - 10,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    17,2%

    Proszowicki - grudzień 2001 - 2,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    10,3%

    Suski - grudzień 2001 - 4,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    12,3%

    Tarnowski - grudzień 2001 - 13,6 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    16,5%

    Tatrzański - grudzień 2001 - 3,3 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    10,2%

    Wadowicki - grudzień 2001 - 10,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,6%

    Wielicki - grudzień 2001 - 5,9 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    15,9%

    M. Kraków - grudzień 2001 - 29,7 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    8,1%

    M. Nowy Sącz - grudzień 2001 - 7,4 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    16,2%

    M. Tarnów - grudzień 2001 - 7,7 tys. bezrobotnych - stopa bezrobocia :
    12,5%


  • zywy63 21.03.02, 09:56
    >
    > "Mieszkańcy za przynależnością regionalną
    >
    > Dziennik Zachodni - Piątek, 15 marca 2002r.
    >
    > - Minęły trzy lata od włączenia Żywiecczyzny do województwa śląskiego. Rdzennie
    > małopolski region znalazł się w obszarze obcym kulturowo i obyczajowo. Nie
    > widać obiecywanych korzyści dla regionu, które miały płynąć ze śląskiej
    > administracji. Wielu mieszkańców nie może się z tym pogodzić - czytamy w ulotce
    > przygotowanej przez miłośników powrotu do starych granic. Prawdopodobnie
    > wkrótce w jednym z lokalnych czasopism ukaże się sonda, w której mieszkańcy
    > będą mogli odpowiedzieć na dwa pytania: Czy należy doprowadzić do referendum na
    >
    > temat powrotu Żywiecczyzny do województwa małopolskiego? oraz Czy opowiesz się
    > w takim referendum za powrotem do Małopolski? Zdaniem pomysłodawców secesji,
    > twierdzące wyniki referendum mogą być podstawą do wszczęcia ewentualnych starań
    >
    > o zmianę podziału administracyjnego.
    >
    > ... zapewnia, że tego pomysłu nie można wiązać ze
    > zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Stwierdził, że żadna z osób nie chce
    > przy okazji nośnego tematu walczyć o stołki w lokalnym samorządzie. Taka
    > deklaracja nie wystarcza jednak wszystkim. Jeden z żywieckich urzędników mówi,
    > że cała akcja na pewno nie jest robiona dla idei. - Dlaczego nikt o tym nie
    > pomyślał rok temu? To jest odgrzewanie kotleta przed ważnymi decyzjami
    > wyborców. Trzeba być realistą, a nie bujać w obłokach - twierdzi.
    >

    Nieszczęście polega na tym, że zbyt wielu urzędnikom nawet do głowy nie
    przyjdzie, że ktokolwiek może cokolwiek robić dla idei. A potem zastanawiamy
    się, skąd taka eksplozja korupcji?

  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 19:34
    Gość portalu: QCZ napisał(a):

    > Ja mam oczy otwarte. Tylko Wy troche macie przymrorzone .
    > A co do nauki to ja Was zachecam , abyscie Wy sie wzieli za nauke i szli do
    > przodu, a nie do tylu , co zawziencie czynicie. Dlaczego tylko Waszym
    > argumentem jest historjia. Bo kiedys ! Kochani jak wiecie ze kiedys czlowiek
    > walczyl o ogien, skakal po drzewach. Ale jak rowniez wiecie ze technika idzie
    > do przodu jak i tok ludzkiego rozumowania. Dlaczego stajecie ( przepraszam z
    > gory)sie tchurzami i nie walczycie z realiami rzeczywistosci.A ucieczka do
    > woj.Krakowskiego Was zmieni. Bedziecie mieli te same problemy a moze jeszcze
    > lepsze.
    > A co do przeszlosci BB to byl Slaski Kochani!
    > QCZ

    Bielsko myli ci się z Bielskiem-Białą, a upraszczanie histori jest wielkim błędem.
    W Bielsku już dawno natomiast o śląsku zapomniano.
  • zywy63 21.03.02, 09:45
    Góralu! Jeśli zechcesz, to proszę o maila na mój adres z ewentualna
    dekonspiracją.
    Pozdrawiam, żywy63
  • Gość: faciu IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 22:55
    Góry to góry...( nie wolno ich dzielić) a Śląsk to Śląsk - chybojcie ku
    nam !! :))
  • Gość: mariusz IP: 213.186.88.* 27.03.02, 13:18
    Malopolska to takze Rzeszow, Kielce, Radom, Lublin, Sandomierz, Czestochowa,
    Sosnowiec, Lukow... Nazwy dzisiejszych wojewodztw to czysta fikcja, nijak maja
    sie do regionalnego podzialu
  • Gość: faciu IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 30.03.02, 21:44
    Mogłbym jeszcze dodać Lwów..... a drzewiej do Małopolski zaliczno też Ukrainę.
    Ale to dziś nie ma znaczenia Bo województwa ukształtowały się inaczej. Nazwa
    Nazwa Małopolska jest tylko historycznym odniesieniem do czasów gdy nie było
    podziału na kielecczyznę i lubelszczyznę (tu zdecydowały zabory), a Lwów
    jeszcze nie był takim ośrodkiem jakim stał się w XIX wieku. Mołoby się spokojne
    nazywać krakowskim ale politykom odpowiadało nazewnictwo regionalne.
    Ale w każdym województwie są pewne lokalne odrębności. W Małopolsce
    niewątpliwie są to Góry z ich kulturą. Woj. śląskie też ma swoją odrębną śląską
    tożsamość do której górale nie pasują. A swoją drogą dziwnym też jest że
    Częstochowa znalazła się w tym województwie.
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 07:46
    Góry dają to poczucie odrębności i wspólnoty zarazem. Tak było jest i będzie.
    My już jesteśmy razem, tylko na mapie tego jeszcze nie widać
  • Gość: picmkr IP: *.u.mcnet.pl 28.03.02, 11:10
    śmiechu kupa , górale wszystkich krajów łączcie się !!!!!
    (najlepiej w województwo małopolskie)
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 13:42
    nie, ślazacy wszystkich ras i odmian...
  • Gość: albrecht IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 22:14
    Widzę, że przedwojenne hasło endecji "swój do swojego po swoje" nabiera nowego
    wymiaru. Niech zyje ksenofobia!
  • Gość: albrecht IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 22:36
    Mów za siebie. Ja nie zapomniałem, Bielsko to Śląsk!
  • malopolanin 29.03.02, 18:44
    Gość portalu: albrecht napisał(a):

    > Mów za siebie. Ja nie zapomniałem, Bielsko to Śląsk!



    Przecież nikt nie przeczy historii...
  • Gość: góral IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 07:17
    malopolanin napisał(a):

    > Gość portalu: albrecht napisał(a):
    >
    > > Mów za siebie. Ja nie zapomniałem, Bielsko to Śląsk!
    >
    >
    >
    > Przecież nikt nie przeczy historii...

    Zrozum, małopolanin, że dla niektórych to jedyna podstawa rozumowania :))
  • Gość: Adam IP: *.bci.net.pl 27.05.02, 10:40
    Bez komentarza, artykuł z Le Figaro
    -------------------------------------------------------------------------------

    Bieda-Śląsk



    Mieszkańcy drugiego ośrodka gospodarczego Polski ratują się nielegalnym
    wydobyciem węgla.


    ARIELLE THEDREL, BERNARD OSSER


    1.01.2002


    Od dobrych dwóch godzin na porosłym chwastami chodniku ulicy Cmentarnej Piotr
    czeka na ładunek śląskiego "czarnego złota", czyli węgla kamiennego. Ma 23 lata
    i smutny uśmiech, który nie jest w stanie rozjaśnić jego twarzy, przedwcześnie
    postarzałej od biedy i alkoholu. Na tym przedmieściu Zabrza, zbudowanym przed I
    wojną światową, kiedy Śląsk należał do Niemiec, wódka leje się strumieniami.
    Małe ceglane domki, które poczernił czas, stoją wokół podwórek z rzędami
    wychodków. Ponad połowa mieszkańców Zandki to bezrobotni. Dawniej wszyscy
    pracowali w pobliskiej koksowni. Po zamknięciu zakładu przed 4 laty
    pozostawiona swojemu losowi dzielnica pogrążyła się w nędzy.

    - W małym lasku, na pobliskim wzniesieniu - opowiada Piotr - zapadła się pod
    ziemię huśtawka. Powodem było obsunięcie się gruntu. Zobaczyliśmy, że tam jest
    węgiel. Czysty antracyt. Wtedy zaczęliśmy kopać.

    Pięć szybów, głębokich na 4 metry, dawało codziennie 350 kg węgla. - Sprzedawał
    się jak ciepłe bułki - wspomina Piotr. - I to się opłacało. Oczywiście,
    wszystko było zabronione. Policja regularnie wypisywała mi mandaty, a ja
    natychmiast je darłem. Przygoda zakończyła się tragicznie. Teren znów się
    obsunął. - Dwóch ludzi zginęło - ciągnie Piotr. - Trzeci zapłacił paraliżem
    nóg. Zarządzeniem wojewody szyby dzielnicy Zandka zostały zalane wodą i wszyscy
    poszukiwacze rozeszli się do domów.

    W Wałbrzychu, niedaleko granicy czeskiej, codziennie 200 osób rzuca wyzwanie
    straży miejskiej, kopiąc na prywatnym terenie, kilkaset metrów od ratusza. - W
    większości są to bezrobotni dawni górnicy - mówi jedna z miejscowych
    dziennikarek. - Zorganizowali się w brygady i mają stare niemieckie mapy
    geologiczne. W okolicy Wałbrzycha ostatnią kopalnię zamknięto w 1998 roku, a
    wskaźnik bezrobocia jest bliski 34 proc. Wobec biedaszybów władze są bezradne.
    Trudno je policzyć, ponieważ w zasadzie są nielegalne. - To dowodzi, że
    restrukturyzacja przemysłu górniczego stanowi problem - zauważył pewien
    lewicowy poseł, który wolał powstrzymać się od dalszych komentarzy.

    W 1990 roku było w Polsce 403 tys. górników, dziś zostały już tylko 143
    tysiące. Mimo korzystnych odpraw, wielu z nich nie potrafiło znaleźć sobie
    innego zajęcia. Co drugi były górnik pozostał bez pracy. - Ale w 2001 r. po raz
    pierwszy przemysł węglowy nie był deficytowy - podkreśla Adam Warzecha.

    A przecież Śląsk nie ma w sobie nic z "czarnej dziury". Jako drugi przemysłowy
    i naukowy ośrodek kraju, stał się też drugim, po Warszawie, regionem
    przyciągającym do Polski zagranicznych inwestorów. Fiat, Metro, BP Amoco,
    francuskie firmy: Saint-Gobain, Alsthom czy Danone postawiły na Śląsk.
    Nowoczesne technologie i usługi stopniowo zaczynają wypierać przemysł ciężki.

    W tej atmosferze przemian wielu ludzi, takich jak Piotr, szuka swego miejsca. W
    ciągu 3 lat, mimo widocznego dynamicznego rozwoju, wskaźnik bezrobocia na
    Śląsku podwoił się do 14 proc. w 2001 roku. Piotr, choć stolarz z
    wykształcenia, także jest bezrobotny. Zrezygnował z biedaszybów. Żeby przeżyć,
    wraz z bratem zorganizował pokątny handel węglem, odzyskiwanym z opuszczonych
    hałd, ciągnących się wzdłuż torów kolejowych.

    W dzielnicy Zandka ulica Cmentarna jest przeraźliwie pusta. Handlarz złomem
    przechodzi, ciągnąc wózek z puszkami po piwie. Gospodyni powolnymi ruchami myje
    okno. Dziedzictwo przeszłości: odpady z eksploatacji kopalń wraz z kwaśnymi
    deszczami i zanieczyszczeniem atmosfery, uczyniły ze Śląska najbrudniejszy
    region Polski. Zapada zimna i wilgotna noc. Piotr się oddala. Ładunek "czarnego
    złota" dziś już nie nadejdzie.

    © Le Figaro
  • michi3 05.06.02, 17:42
    Zajrzyj sobie do jakiegos atlasu z lat np. '60 tych i spojrz ktore wojewodztwo
    wytwarzalo najwiecej. Slask od ok 1922 roku ratowal Polske a byc moze zapewnial
    wogole jej istnienie. Gdyby nie to czarne zloto Polska ze swoimi romantycznymi
    wizjami dlugo by nie pociagnela.
  • malopolanin 05.06.02, 21:20
    Jest też druga strona medalu Michi, o której zapomniałeś.
    W porównaniu z resztą Polski Śląsk był, zwłaszcza po II WŚ, z kulminacją lat
    70 - tych, uprzywilejowamy. To tu szło gros pieniędzy z pańtwowej kiesy na
    infrastrukturę, nie mówiąc już o lepszym traktowaniu przy przydzielaniu
    żywności w latach niedoboru. Podczas gdy inne regiony były niedoinwestowane.
    Temu nie da się zaprzeczyć.
    Także obok wspomnianej przez Ciebie roli Śląska - żywiciela był też Śląsk -
    konsument. Do tej pory nie rozstrzygnięto ile ze Śląska i Zagłębia wypłynęło, a
    ile tam poszło.
  • Gość: Wilym IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 23:50
    Malopolanin, nie rozsmieszaj mnie!!! W jaki sposob Slask byl doinwestowany?
    Moze poprzez marki niemieckie, wyplacane w kwocie 10 tys za jednego
    wypuszczonego z Polski Slazaka?
    Popatrz sobie na bilans otwarcia i zamkniecia: przed 1945 rokiem bylismy
    regionem o poziomie zycia nieco wyzszym niz przecietna niemiecka, teraz dzieli
    nas przepasc ponad 25 lat nawet w stosunku do zapoznionej rozwojowo Grecji (o
    Niemczech nie wspomne).
    Nie rozsmieszaj mnie wiec prosze mowa o inwestowaniu na Slasku - no chyba, ze
    masz na mysli "sklepy za zoltymi firankami dla gornikow". Ale zaswiadczam Ci
    chopecku: to byly sklepy dla wiekszosci z nas nieosiagalne, zas gros gornikow
    zaopatrujacych sie tam pochodzil m.in z Malopolski!!!
    pzdr
  • malopolanin 16.06.02, 11:30
    Chyba się do końca nie zrozumieliśmy. Nie mówiłem, że w Śląsk były inwestowane
    spore pieniądze na tle państw Europy Zachodniej, lecz w porównaniu z miernotą
    inwestowania w pozostałych częściach Polski. Przecież musisz przyznać, że w
    mizerii rozbudowy infrastruktury PRL, na Śląsku było z tym lepiej niż w innych
    częściach kraju.
  • Gość: Wilym IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 13:20
    to fakt! Zareagowalem na Twoj post, bo czeso slysze ile to Polska
    zainwestowala w Slask, a tymczasem nie trzeba byc polonofobem (ja nim nie
    jestem) zeby zauwazyc, ze przynaleznosc Slaska do Polski byla dla niego
    niekorzystna: cofnelismy sie w rozwoju o paredziesiat lat.
    pzdr
  • Gość: komar IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 22:11
    Kany cie tu przywioło Wilymie.
    Powiyc ze mi cymy nojbidnijse regiony w Cechach, to Ślonsk. ( Sprowdź na
    czeskik stronak). Jakiśik spiesek, cy co ?
  • michi3 18.06.02, 16:54
    Co do bilansu co Slask dal Polsce a co otrzymal to byloby to bardzo
    interesujace. Jednak wedlug mnie a gwarantuje ze poparliby mnie i ludzie
    bardziej kompetentni (historycy, ekonomisci) to co Slask dal Polsce w ciagu 55
    lat (lub 80) jast po prostu nie do oceny. Sam Jan Nowak Jezioranski powiedzial
    ze bez Slaska Polska najprawdopodobniej nie moglaby istniec. I zapewniam ze nie
    mial tu na mysli wkladu kulturowego (!) ktory dopiero dzis jest niesmialo
    dostrzegany.
    Mowisz ze w latach 70tych Slask byl doinwestowany. To jakas kpina! Oczywiscie
    powstawalo troche obiektow jak baseny, hale sportowe itp. ale byly one
    fundowane przez Warszawe tylko przez zaklady przemyslowe.
    Mowisz ze Slazacy mieli liczne przywileje. Byc moze ale i tak jest to nic w
    stosunku do tego jak traktowani byli pracownicy np.kopaln przed II wojna
    swiatowa. Opieka socjalna byla wrecz niewyobrazalna. Zapewnione bylo wszystko
    od mieszkania porzez opieke lekarska, wczasy itd. Przemyslowcy budowali
    dla "swoich ludzi" koscioly, domy, szpitale, swietlice.
    Dlatego po wojnie dla ludzi "z Polski" byc moze bylo szokiem to do jakiego
    poziomu zycia byli ludzie na Slasku przyzwyczajeni. Slask byl po prostu
    regionem niesamowicie bogatym i z tego bogactwa korzystal.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka