Dodaj do ulubionych

Polska rzadza komunistyczni kryminalisci.

IP: *.74.142.158.Dial1.Houston1.Level3.net 30.09.03, 21:24
Jak kwasek z jolka zlodziejka, cimoszek i millero szulero.


Szczery antykomunizm
Treść: Widzialem prorokow szarpiacych przyprawione brody widzialem
szalbierzy wstepujacych do sekty biczownikow oprawcow przebranych w baranie
skory ktorzy uchodzili przed gniewem ludu grajac na fujarce Zbigniew
Herbert "Co widzialem" Co sie stalo z Polakami? Jak to jest, ze: a) Polacy
ponownie wybrali sobie komunistow, b) wcale nie naciskaja na rozliczenie
komunistow z przeszlosci, c) uwazaja ze stan wojenny byl posunieciem
usprawiedliwionym, d) Jaruzelskiego sklonni sa traktowac jak bohatera, a
Kuklinskiego potepiac jako szpiega? Oczywiscie, nie wszyscy Polacy; z sondazy
opinii publicznej wynika jednak, ze spora wiekszosc. Jak to sie stalo, ze
owo "spoleczenstwo", tak chetnie w latach 80-tych przeciwstawiane "wladzy",
wydaje sie tamta wladze rozgrzeszac i traktowac jak wlasna? Gdzie ci Polacy?
Gdzie odeszli? *** Dwa tygodnie temu, podczas przyjacielskiej pogawedki,
zarzucono mi, ze moje poglady na sprawy polskiej przeszlosci; traktowanie
peerelu jako komunistycznej agentury itd. itp., sa zbyt jaskrawe, zbyt ostre,
ze to wszystko bylo inaczej, ze nie mozna patrzec w tak kontrastowym, czarno-
bialym swietle. Bylo inaczej - mowiono - bo ludzie sie do
komunizmu "nawrocili", ze uwierzyli, przemieszali go z polska tradycja, wiara
katolicka, ze go przyjeli za wlasny, ze dzisiejsi "opozycjonisci" kiedys
gloryfikowali komune - ze Mazowiecki, ze Brandys, ze Andrzejewski, ze
Kapuscinski... No wlasnie, tutaj zaczynamy docierac do nerwu problemu.
Zastanowmy sie przez chwile co sie stalo po wojnie, kto w latach 50. tworzyl
polska kulture w kraju, jak wychowywano dzieci, co lecialo w kinach, co nam
mowili stroskani rodzice. To pozwoli okreslic, jakiego myslenie nas chciano
oduczyc i jakiej pamieci pozbawic. Nie zapominajmy o banalnej, lecz wielce
waznej prawdzie - komunizm byl systemem manipulacji ludzmi, komunisci
urabiali nas, komunizowali. W tym celu sowiecki "swiat" zostal zamkniety,
odciety zelazna kurtyna od "zlych wplywow", w tym celu zagluszano programy
radiowe, konfiskowano ksiazki na granicach, wstawiano ubekow do punktow
kserograficznych, przepisywano historie i scisle strzezono przestrzegania
programow jezyka polskiego w szkolach. Kto sie temu oparl? Niewielu. Komunizm
byl wszedzie, przenikal niczym bezzapachowy gaz, trujac mozgi. Mozna smialo
powiedziec, ze cala krajowa elita intelektualna jadla komunistom z reki.Tak,
wiem, wiem, ze bylo to malzenstwo trudne, ze Gomulka sie na intelektualistow
obrazal, ze intelektualisci podpisywali listy protestacyjne... Tym niemniej
pokolenia Polakow wychowaly sie na zafalszowanym obrazie powojnia z "Popiolu
i diamentu", pokoleniom od przedszkola puszczano "Czterech pancernych",
pokolenia dorastajacej mlodziezy z zapartym tchem sledzily przygody Hansa
Klossa. Niby nic - prawda!? Przeciez nikt tu nie mowi o uczestnictwie w
kursokonferencjach ZMP, udziale w zakladowych zebraniach POP, chodzeniu ze
szturmowkami na pierwszomajowe pochody. Mowimy o literaturze, filmie,
sztuce... Tymczasem w Polsce powojennej powstawala jedynie literatura
komunistyczna, komunistyczny film i komunistyczna sztuka! Tylko to, co mialo
od panow z komitetow placet. Najgrozniejszym produktem zatrutych elit
intelektualnych byly te dziela, ktore truly bezwonnie, ktore nie byly o
milosci zempowca z zetempowka, lecz o rzeczach natury ogolnej. Ich zadaniem
bylo oswajac nienormalnosc, za oknem, stwarzac wrazenie, ze swiat, ktory tam
jest na glowie, powinien stac na glowie, bo mu tak lepiej i nie ma innego
wyjscia. I one to zadanie spelnily! Czy dzieciom wychowanym na "Czterech
pancernych" postac krasnoarmiejca moze kojarzyc sie z gwalcacym wszystko co
po drodze prymitywnym brutalem? Sam nie moglem uwierzyc ojcu, gdy opowiadal,
jak to w ziemniaczanych zagonach kryl sie przed sowieckim lotnikiem,
urzadzajacym sobie na niego personalne polowanie. Jak to?! Przeciez takie
rzeczy robili tylko niemieccy lotnicy! Rosjanie byli kulturalni, kolumne
wojska by zatrzymali, aby staruszke przeprowadzic przez ulice - przeciez
widzialem to na wojennych filmach... Jak na idiote patrzylem na pewnego
staruszka, ktory mnie uswiadamial mowiac, ze okupacja niemiecka w Krakowie
byla niczego sobie):"czysto, bezpiecznie"... Z jakimiz wypiekami czytalem o
losach popielno-diamentowego Macka, jakze glebokie wzruszenie wywolywal
tragizm tej postaci; jego rozterka. W rzeczywistosci niestety terror
powojenny wygladal inaczej... Jak trudno przychodzilo sobie wyobrazic, ze
Sowieci byli sprawcami o wiele wiekszego holocaustu niz zaglada europejskich
Zydow. Sprany mozg byl impregnowany na takie rzeczy. Sprany mozg wzbranial
sie jak mogl przed rownaniem komunizmu z faszyzmem; stawianiu znaku rownosci
miedzy Armia Czerwona a Wehrmachtem, Gestapo a NKWD. Jakze mozna bylo
mniemac, ze przegralismy II wojne swiatowa, skoro juz w przedszkolu mowili,
zesmy wygrali? Byl nawet Dzien Zwyciestwa i mozna bylo urwac sie z roboty.
Nawet ludzie bliscy przekonywali, zesmy wygrali, ale nieco inaczej... Tak, ze
w istocie i wygralismy i przegrali zarazem. Tego rodzaju rozumowanie rozum
nasz lykal gladko, bo z dialektyka bylismy przecie za pan brat... Gdy juz
zaprawiono nas w tego rodzaju logicznej ekwilibrystyce zaczynalismy sie z
peerelem oswajac, zaczynalismy w nim umiec zyc ... *** Oczywiscie pozostala
emigracja; na emigracji mowiono prawde. Ale co z tego, skoro ta prawda
docierala moze do 10 proc. ludzi. Jeden odcinek Hansa Klossa robil w mozgach
wiecej niz audycje Wolnej Europy. Narzekamy dzis na okragly stol, na
niewykorzystana szanse, na porozumienie z komunistami, na tego straszliwego
kaca, ktory zostaje, gdyz w obliczu starych mordercow-wyjadaczy zapomnielismy
jezyka w gebie i podali im reke. Czy jednak slusznie? Przeciez to
porozumienie robily elity intelektualne przez komunistow wynianczone,
wyhodowane na partyjnych pozywkach, elity, ktorym pojecia narodowe
przemieszaly sie ze slowami diamatu. Prosze sobie zreszta opowiedziec na
nastepujace pytanie: "Co sie dzieje z bardzo inteligentnym, swiatlym
czlowiekiem, ktory w latach 50. w szkole sredniej otwarcie glosi prawde o
historii kraju, komunizmie i zachowuje sie jak czlowiek wolny, w tylku majac
ZMP i partie komunistyczna? Otoz, osoba taka w najlepszym wypadku konczy na
stanowisku kierowcy Zisa piat'. W wielu jednak wypadkach konczyla znacznie
gorzej... Sowieccy agenci, ktorzy przez dziesieciolecia rzadzili Polska,
wiedzieli jak stosowac metode kija i marchewki, wiedzieli jak zastraszyc i
jak wbic czlowiekowi klina obietnica paszportu, mieszkania czy zagranicznego
stypendium. A jak! To byli fachowcy, profesjonalisci, nieprawdaz? Polak byl
szczesciarzem, jesli prawde mogl uslyszec w domu rodzinnym. Zwykle byla to
jednak prawda szeptana, przekazywana z napomnieniem aby czasem glosno nie
powtarzac; magiczne slowa, ktore mogly dziecku zlamac przyszlosc, zepchnac na
spoleczny margines, narazic na ostracyzm. Czy Polacy w peerelu byli
komunistami? W zdecydowanej wiekszosci NIE! Czy byli skomunizowani? W
zdecydowanej wiekszosci TAK! Prosze popatrzec na polskie protesty) na
Czerwiec, Marzec, Grudzien, Sierpien. To wszystko byly protesty ludzi
zniewolonych, niewolnikow, ktorzy przy kolejnych podwyzkach cen kielbasy nie
wytrzymuja rzeczywistosci, w ktorej ich kisza. To byly protesty
REWINDYKACYJNE, nie niepodleglosciowe, czy antykomunistyczne.
Slowo "niepodleglosc" sami staralismy sie usunac z jezyka, by zandto nie
kulo. Pomagali nam w tym dzielnie nasi intelektualisci-rewizjonisci, pomagali
nauczyciele, przestrzegali, by kojarzyc wylacznie z wiekiem XIX, zaborami, I
wojna swiatowa. Slowo "antykomunizm" nawet dzis jest synonimem
zacietrzewienia, czy tez, jak sie to modnie mowi, "oszolomstwa". Tu
zastanowmy sie chwile dlaczego synonimem oszolomstwa nie jest
slowo
Edytor zaawansowany
  • Gość: amerykanin IP: *.tnt2.sylva.nc.da.uu.net 02.10.03, 02:04
    Najwyzsza pora abys odwiedzil szpital w Miedzybrodziu Zywieckim,o ile jeszcze ci okropni komunisci go nie zlikwidowali.
    Pozdrowienia dla wszystkich trzezwo myslacych rodakow zza oceanu.
  • Gość: Polak IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 02.10.03, 19:49
    Kto ciebie wposcil do wolnego kraju jestes jeszcze nie odprogramowany z lat
    prania mozgow. Nie dziwie sie ze Polacy Kochaja Kwasa, Jolke zlodziejke, idiote
    cimoszka i Millera szulera. A przy wodce sie im jezyki rozwiazuja i z lezka w
    oku wspominaja bandycki system. Zabierzcie sie za uczciwa prace odsuncie
    komunistow od wladzy na 50 lat i bedziecie druga Korea, Hong-kongiem lub
    Taiwanem. Gruszki naiwniacy na wierzbie nie rosna jak to wam obiecuja lewacy.
    Oni lubia tylko podatkowac i rozdawac nie swoje najwieksza czesc
    przywlaszczajac sobie a naiwnych w Polsce nie brakuje. Wspolczuje tym co umeija
    samodzielnie myslec.
  • Gość: amerykanin IP: *.tnt1.sylva.nc.da.uu.net 04.10.03, 03:23
    Czlowieku uspokoj sie,skad u ciebie tyle nienawisci,nie oskarzaj bezpodstawnie glowy panstwa bo za to mozesz odwiedzic kiedys rodzinne miasto papieza ktore rowniez slynie z dosc sporego aresztu karnego.
    To taki zarcik,ale zanim zaczniesz wyzywac innych przypomnij sobie jedno z przykazan ktore mowi "czcij blizniego swego jak siebie samego" i nie nalezy tego rozumiec doslownie.
    Pozdrawiam
  • Gość: Krzemien IP: *.ipt.aol.com 06.10.03, 05:57
    .
    RONOWICZOWA DOJRZALA DO ZSTAPIENIA ZE STOLKA
    i PRZEPROSZENIA NAS

    Niejaka Bozena Ronowicz, prezydentka miasta Zielona Gora, zglosila przed kilku dniami skarge u
    prokuratora z wnioskiem o ukaranie forumowicza z Forum Gazety Wyborczej w dziale
    regionalnym Zielona Gora, za to, ze ten nazwal ja w swoim wpisie: KRETYNKA.

    Nastapila reakcja ludzi na Forum burzliwa i gremialna, gdyz zgloszenie w prokuraturze - i to w
    sposob ostentacyjny - jest inicjacja cenzury w systemie dotad nazywanym demokratycznym.

    Oto jedna opinia:
    "... i zawsze prokuratura lub sad umarzal [skargi Polakow na oszczerstwa Zydow], chociaz
    gwalcono uczucia religijne wszystkich Polakow, a tutaj dla jednej zydowki prokuratura ruszyla
    juz ze sledztwem, tzn. podjela decyzje matychmiast.
    Polska jest krajem apartheidu, dyskryminacji rasowej, gdzie takiemu oblesnemu zydowi jak
    Urban wolno napluc na kazdego Polaka, wlacznie z Papiezem, natomiast nawet ostrozna
    krytyka najglupszej zydowki, jak tej kretynki z Zielonej Gory, to to juz jest przestepstwem
    sciganym z urzedu. Polska praktycznie funkcjonuje jak wysnione panstwo syjonistow z
    poczatku ubieglego wieku - Judeopolonia."


    W zielonogorskiej GW w internecie znajduje sie strona z panegirycznym opisem Bozeny
    Ronowicz:

    Tam ona wyglada na fotografii jak kura domowa z dlugopisem w reku.
    Z zalaczonego jej resume widac, ze ma wyksztalcenie wszerz, a nie wglab: nie kontynuowala
    kierunku studiow uniwersyteckich, ale "poszerzala" go roznokierunkowymi kursami dla
    znalezienia sie na rynku pracy poza "wyuczonym zawodem".

    Latwo przychodzilo jej moze cwiczenie sie w rzadzeniu dziecmi szkolnymi i pielegniarkami w
    2-letnich szkolach, ale to - jak widac czarno na bialym w zamieszczonym na cala strone resume
    - do polityki w wyksztalceniu nie ma przygotowania.

    Nie zdumiewa wiec, ze wmieszala sie glupio w probe zagluszenia - byc moze bardzo slusznej -
    krytyki napascia i frywolnym uzyciem przemocy wladzy wlasnej i zapewne jej pociotkow w
    miejscowej prokuraturze.

    Ot, jeszcze jedna, ktora "idzie po trupach" i "urzadzila sie" w systemie takim jaki jest:

    www.zielona-gora.pl/UMZG/?id=334928

    Skandaliczny wyskok Ronowiczowej wyglada jednak raczej na to, ze zostal zorganizowany
    przez GW, ze pieski Michnika naciagnely ja na te impreze.

    Byl bowiem juz podobny precedens okolo roku 2000:

    Polskojeczyczny "profesor" Klugeman z Tel-Avivu w Palestynie napisal artykul w "Village Voice"
    w NY, gdzie szkalowal Polakow, ktorzy wpisali w Forum GW inwektywy na swoich ciemiezycieli i
    oczerniaczy, Zydow.

    Bezczelny Zyd uwazal, ze wulgarny jezyk oburzonych zydowskim ludobojstwem, mordami i
    polwiekowa niewola w zydokomunie jego obraza i zwrocil sie ponad ich glowami do redaktora
    GW, czyli innego bezczelnego polskojezycznego Arona Szechtera (uzywajacego pseudonimu
    Adam Michnik) o powsciagniecie forumowiczow.

    Zainteresowanych odsylam do kilku artykulow w GW sharmonizowanych z akcja Klugemana.

    Wskutek tej zorganizowanej kampanii admin Michnika zreorganizowal Forum GW i zatrudnil za
    judaszowe srebrniki podszywajacych sie pod forumowiczow wpisywaczy, sabotujacych
    drazliwe dla Klugemanow watki.

    Z czasem jednak swoboda wypowiedzi wrocila i obecnie Aron Szechter moze znowu probuje
    sztuczek, jako ze zydek zawsze dekowal sie za kims innym, co najmniej wygladajacym na
    goja.

    Ta glupia kura z Zielonej Gory, majaca rozum wielkosci gumki na czubku olowka, nadawala sie
    do takiej dywersji.

    Reakcja czytelnikow GW jednak przeszla oczekiwania i dwa obozy teraz czekaja w napieciu na
    nastepny ruch Ronowiczowej i jej prokuratora.

    W nastepnym tygodniu Stolzman wysyla w sukurs Ronowiczowej swoja zone (ta, co dzwigala
    krzeslo u zadka do stolu podczas obiadu u krolowej na zamku Windsor). Po brudnej robocie
    Ronowiczowa juz szoruje podlogi w magistracie na przyjecie Stolzmanowej. Fajna ferajna,
    lajno do lajna.
    .

  • Gość: Obywatel IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 07.10.03, 19:39
    Komunistom sie nie przebacza, wolnosc wymaga samodzielnego myslenia.

    Mam dosyc sierot PRL-u teskniacych za komuna.

    Jolka mysli ze jest Evita Peron.

    Ludzie jestescie ubodzu intelektualnie, wolnosc krytyki sie nie boji, a
    naskakiwanie komunista jak Kwach jest wyrazem slabosci i braku wyrobienia
    politycznego.

    Wszpolczuje rodakom co musza zyc pod buta oligarchow komunistycznych.

    Nie dorosliscie do wolnosci.

    Na szczescie ja ciesze sie ze swojej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka