Dodaj do ulubionych

Samotny tata szuka partnerki na resztę życia

07.01.16, 01:36
Szukam partnerki na resztę życia, kogoś takiego kto będzie dla moich synów mamą a dla mnie żoną. 9 lat temu matka dzieci porzuciła, pozostałem sam z dwójką synów w wieku niecały rok i 2,5 roku. Na początku musiałem jakoś tę sytuację ogarnąć. Udało się. Później rozpocząłem poszukiwania partnerki i tutaj odniosłem totalną porażkę. Potencjalne kandydatki zanim zdążyły mnie poznać uważały głośno o tym mnie informując że na pewno nie daję sobie rady z małymi dziećmi i dlatego szukam kobiety którą chcę zamienić w sprzątaczkę, kucharkę i nianię. Po kilku takich informacjach zwrotnych odechciało mi się poszukiwań. Po jakimś czasie przechodził zły nastrój i ponawiałem próby z dokładnie takim samym efektem. Odczekałem, podchowałem dzieci, zmieniłem kraj zamieszkania. Pomyślałem że teraz już jest odpowiednia pora na znalezienie dzieciom mamy, nie będzie bzdurnych zarzutów. Jak bardzo się myliłem. Teraz słyszę inną bajkę że dzieci w wieku 9 i 12 lat są zbyt duże by zaakceptowały nową osobę w naszej trzyosobowej rodzinie. Może jest tutaj Pani chętna do założenia rodziny, do zamieszkania ze mną i chłopcami w Niemczech, może samotna Pani z dziećmi, może Kobieta która jest w ciąży i już teraz wie że sprawca nie będzie nigdy ojcem. A może jest tutaj świecąca erudycją osoba która mi odpowie na pytanie dlaczego samotnemu ojcu tak trudno znaleźć partnerkę do życia. Zapraszam na e-mail
grzegorzkorzen89@gmail.com
Edytor zaawansowany
  • tomtom414 07.01.16, 11:34
    haha , jakbym slyszal samego siebie . Wiesz ostatni rok byl eye opening dla mnie w kwestii samotnego ojca i kobiet ktore "niby" chca sie zwiazac z kims takim bo same sa samotnymi matkami lub nie maja dzieci jeszcze lub nie maja bo juz jest za pozno. Kurcze poznalem tak fantastyczne dziewczyny , szczegolnie ostatniio poznalem dziewczyne z ktora po paru dniach znajomosci bylbym w stanie sie zwiazac na reszte zycia bo ma wszystko co powinien miec moj ideal kobiety , niestety pomimo tego ze jest miedzy nami super i jest/ byla dla moich dziewczynek jak potencialna mama , to niestety jej rodzice i rodzina strasznei sie oburzyli ze wlasnie zmarnuje sobie zycie ze mna , ze ja do garow dam i zamkne w domu z dziecimi itp. Ja nawet spotkalem sie z nimi i im wytlumaczylem ze mam babcie ktore mi pomagaja i ja suzkam partenrki dla siebie i oczywisice mamy dla dzieci tez ale nie mam zamiaru zrzucac odpowiedzialnosci na nikogo bo to sa przede wszytkim moje dzieci , niestety to nie zmienilo ich nastawienia i ona sie przez to straszeni zdolowoala i z kazdym dniem wydaje sie ze to juz koniec. To mnie tak straszeni zdolowoalo i uswiadomilem sobie ze przez najblizsze kilkanascie lat czeka mnie samotne zycie ale mam dwie super dziewczynki i jesli to musi byc moj krzyz so be it . Powodzenia zycze Tobie i sobie i wszytkim w podobnej sytuacji. Wkurza mnie to ze wszyscy mowia tylko o samotnej mamie ale nikt nie mowi jak ciezko jest tez samotnemu ojcowi a wedlug mnie moze mu byc nawet trudniej bo nie ma czasme instynktow jak kobieta , ale na razie nie moge narzekac w tej kwestii. pozdrawaim

    PS jestem w Twoijej sytuacji sprzed paru lat bo moje dziewczyny dopiero maja 4 i 2 a zona zmarla mi prawie dwa lata temu .
  • grzegorz-achern 07.01.16, 21:19
    Dokładnie tak to jest w tym życiu. Długo będziesz szukał, stracisz nie tylko czas i pieniądze, stracisz odrobinę samego siebie a efekt będzie taki sam jak na początku drogi. To że wydaje Ci się że to jest ta kobieta jaką sobie wymarzyłeś nie musi być prawdą, może tak być że na początku ona mówi do ciebie to i tylko to co chcesz usłyszeć. No dobra nie będę wszystkiego ustawiał w czarnych barwach. Jest pozytyw tej sytuacji. Nie zakochujesz się z minuty na minutę, zawsze bierzesz poprawkę na to jak ta nowa kobieta podejdzie do dzieci. I to jest w tym dobre i zbawienne. Teraz trochę na inny temat, dlaczego samotnemu ojcu może być trudniej. Pewne sprawy Ciebie już nie spotkają ale pewne możesz przerabiać tak jak ja. Może najpierw co Ciebie nie spotka. Kiedyś szukałem miejsca w przedszkolu, bo koniecznie chciałem pracować, z czegoś trzeba żyć. Znalazłem w internecie zarządzenie MEN (minister edukacji Narodowej - świadomie używam wielkich i małych liter na początku rzeczowników własnych) W pierwszej kolejności miejsce w przedszkolu jest dla dzieci samotnej matki, oczywiście Pani Dyrektor objaśniła mi to zarządzenie. Wyraźnie napisane matki, dlatego otwarcie sugerowała mi zmianę płci. To zarządzenie poprawiono, teraz brzmi samotnego ojca lub matki, - nie ma mowy o samotnym opiekunie np. babcia, ciocia, wujek, opiekun prawny.
    A teraz co Ciebie może spotkać.
    Idąc do lekarza z chorym dzieckiem możesz nie otrzymać zwolnienia z tytułu opieki nad bardzo chorym dzieckiem jeśli nie udokumentujesz że matka jest osobą pracującą i na dzień dzisiejszy nie posiada urlopu wychowawczego. Ja wiem Ciebie bezpośrednio to nie dotyczy (wyrazy współczucia) ale co ma powiedzieć ojciec którego partnerka porzuciła dzieci i nie wiadomo gdzie jest. Do puki nie ograniczy jej sądownie praw, do tego momentu nie jest samotnym ojcem, pomimo tego że jest sam z wszystkim na głowie. Matka przez fakt że nie jest zamężna już ma status samotnej matki. A to czy jest sama czy nie to drugi temat. Nikt jej nie pyta czy tatuś dziecka pracuje, czy jest na bezrobotnym, zwolnienie na chore dziecko otrzyma bez dyskusji. Później postaram się opisać jeszcze kilka ciekawych sytuacji które mogą spotkać samotnego ojca. Pozdrawiam i trzymaj się.
  • tomtom414 07.01.16, 21:41
    wow ale numer z tymi prawami. Mowie to po prostu jest dyskryminacja w bialy dzien. mam to szczescie ze cory chodza do prywatnego przedszkola i nie musialem nic udowadniac . co do partnerki to jesli mi z ta nie wyjdzie ktora naprawde uwazam za ideal kobiety nie tyle dla samothnego mezczycny co wogole dla mnie , to postanowilem sobie dac spokoj bo to nie ma sensu , wczesniej poznalem tez fajna dziewczyen ale kiedy poznala moje dzieci to przerazila sie bo ona lubi i jest rzyzwyczajona do spokoju i ciszy a dzieci dwulatek iczterolatek tej ciszy poza tym jak spi to nie za bardzo lubia . tak wiec juz postanowione . oczywiscie bedize brakowac bliskosci , rozmowy itp ale mam pare znajomych i obracam sie ciagle wokol ludzi wiec jakos dam rade. Ty swoja osoba tylko potwierdzasz ze to nie ma sensu i moze sie oczywiscie zdazyc ze sie kogos fajnego spotka ale to jest rzadkosc .
    pozdrawiam
  • gabiwit 28.03.16, 11:16
    Ja dopiero godzę się z tym, że zostałam sama z dwoma córeczkami! są cudowne, wspaniałe i ogromnie się cieszę, że je mam! dzięki nim nigdy nie będę sama! gdybyś chciał pogadać podaje @ iskierka1979@o2.pl Pozdrawiam serdecznie
  • aea81 17.01.16, 21:02
    Hej.
    Może miałbyś z córkami ochotę poznać mnie i moją córkę.
    Podaje @ aea81@wp.pl
  • calista222 18.02.16, 20:41
    Jesli masz ochote sie poznac :) kucyki@freenet.de
  • cieplakobieta 26.07.18, 18:01
    Ja tez chętnie nawiążę kontakt brakuje mi mężczyzny i dzieci mojanowaroodzina@wp.pl,Buzaiki
  • cieplakobieta 26.07.18, 18:02
    cieplakobieta napisała:

    > Ja tez chętnie nawiążę kontakt brakuje mi mężczyzny i dzieci mojanowaroodzina@w
    > p.pl, zapraszam do kontaktu
  • babetka2018 20.08.18, 22:12
    Pewnie już znalazłeś kogoś kto pokochał twoje dziewczyny i ciebie przede wszystkim bo minęło już trochę czasu ale chciałam powiedzieć że nie wszystkie dziewczyny czy kobiety są takie same,może nie trzeba wszystkie wkładać do jednego worka bo czasami jest inaczej jest takie fajne powiedzenie że z fajnej miski się nie najesz,nie wiem też ile masz lat bo to też zmienia postać rzeczy bo czym jesteśmy starsi tym inaczej patrzymy na swiat,może to przeczytasz może nie ale powodzenia życzę a może odezwiesz się .......zobaczymy
  • katerina8110 19.01.16, 09:31
    Witam samotnych ojców :)
    Z własnego doświadczenia wiem, ze samotnym matkom tez nie jest lekko znaleźć kogoś do życia ;)
    Faceci boją się - uważają, że samotna matka potrzebuje przede wszystkim wsparcia finansowego . Nie ukrywam, ze sama spotkałam się z osobami, które po kilku minutach rozmowy rzucały takie stwierdzenia. A ja mam wręcz alergię na takich mężczyzn, więc nawet nie próbuje wówczas rozwijać tematu o moim statusie materialno-bytowym ;)
    Ale prawda jest taka, że faceci są mną zainteresowani do momentu, kiedy dowiedzą się, że mam dzieci.
    Ja z kolei jestem w stanie zaakceptować dzieci potencjalnego partnera. A już sam fakt, że sam wychowuje dzieci robi ogromne wrażenie, bo wiem ile trzeba siły i organizacji czasu, by wszystko ogarnąć będąc samotnym rodzicem.
  • grzegorz-achern 24.01.16, 14:29
    No i jesteśmy w domu. Wszystko jest jasne. Czy to samotna matka, czy samotny ojciec, zawsze szukamy kogoś innego niż w danym momencie powinniśmy szukać. Dotyczy to i mojej osoby. Kryteria w naszych poszukiwaniach ustawiamy zawsze o jeden szczebelek na drabince za wysoko. Czas mija, później obniżamy o jeden szczebelek kryteria, ale zawsze jest to o jeden szczebelek za wysoko. To takie uproszczenie, wiem że dochodzą tutaj obawa o przyszłość dzieci, obawa o naszą przyszłość w związku, a chciało by się mieć księcia, księżniczkę z bajki. Dlatego pozostajemy tak długo sami i nic nie wskazuje na to że coś się w tym życiu zmieni. Później w chwili długiej bezsilności, minimalnego podłamania psychiki, trafiamy na kogoś kto swoim wyglądem przypomina nam wymarzonego partnera i kłopot gwarantowany. Nie patrzymy na intelekt, na usytuowanie osoby w realiach życia, zakochujemy się w wyglądzie i spotyka nas po kilku miesiącach , czasami tygodniach kolejne rozczarowanie. Życzę wszystkim powodzenia w poszukiwaniach. Ja też będę musiał lekko skorygować wyobrażenia o przyszłej partnerce.
  • katerina8110 25.01.16, 08:27
    Ja myślę, że każdy powinien wiedzieć przede wszystkim kogo szuka. Każdy samotny rodzic ma jakieś doświadczenia i na podstawie tych doświadczeń chyba wybiera potencjalnego kandydata na partnera. Dla mnie wygląd zewnętrzny jest ważny, podobnie jak kilka innych cech. Ale od spojrzenia sie zaczyna. ;) Jesli ktoś nam pasuje wizualnie, to chcemy go poznac bliżej. Jeśli ktoś nie robi na nas wrażenia, to moim zdaniem poznawanie mija się z celem, bo o ile cechami charakteru może nas ten ktoś zainteresować, to ciężko będzie być z kimś, kto sie nam po prostu nie podoba. I nie mówie tutaj o wyglądzie miss i mistera, bo każdy ma inne odczucia estetyczne i każdemu co innego sie podoba. ;)
  • grzegorz-achern 25.01.16, 09:20
    Wybacz, nie piłem do Ciebie. katerina 8110. Moja poprzednia wypowiedź powstała na podstawie doświadczenia nie tylko mojego. I nie tylko o wygląd tutaj chodzi. Pozdrawiam wszystkich.
  • aniaredbox 24.01.16, 17:57
    Tomtom414 podaj adres mailowy
  • tomtom414 25.01.16, 06:46
    dawrhino@gmail.com
  • alleksandrab1976 07.03.16, 20:33
    Odważny post, szuka partnerki na resztę życia. Ja jestem na etapie oswajania się z myślą, że może warto byłoby spróbować jeszcze raz. Tyle, że życie wdowy z małymi dziećmi to już wyzwanie a nowy związek to zawsze ryzyko kłopotów, a ja potrzebuję spokoju, stabilności. Nie wiem czy starczy mi odwagi.
  • grzegorz-achern 08.03.16, 00:56
    Myślę że trzeba racjonalnie podejść do tematu. Bać się nie należy. Opowiadanie czy na pięć lat czy na całe życie też nie ma sensu. Znamy wszyscy te wielkie miłości, para w USC zapewnia że będzie się kochać do końca życia , a często bywa że już po trzech latach nie mogą na siebie patrzeć. W tych tematach nie ma jasnych reguł. Jednak jest coś o czym każdy powinien pamiętać. Bycie samemu a bycie we dwoje, to nie tylko korzyści, to też kompromisy. Jeśli chcemy tylko korzyści to nic z tego nie wyjdzie na dłuższą metę. Jeśli mamy bagaż doświadczenia to tylko wystarczającym jest skorzystać z własnych błędów, by nie popełniać ich ponownie.
    A przy okazji wszystkiego najlepszego w dniu 08 marca, tak dla Ciebie jak i pozostałych kobiet które czytają tego posta. Grzegorz
  • sepia2015-orange.pl 08.03.16, 20:38
    witaj Grzegorz, a jaki Ty jesteś rocznik?
  • grzegorz-achern 09.03.16, 04:53
    niestety 1958
  • aniabgd 28.03.16, 10:06
    Ja 68:) Dobre roczniki, niezniszczalni ?
  • aniabgd 28.03.16, 02:23
    Samotne mamy także to przeżywają. W ogóle pojedyncze rodzicielstwo jest wyzwaniem, także energetycznym. Po cały mm dniu w pracy, potem w domu z dzieckiem, często nie ma już siły na cokolwiek innego. A jak Wy sobie z tym radzicie, mamy i tatowie?
  • alleksandrab1976 28.03.16, 09:54
    Ja chyba niebardzo sobie radzę bo czuję się wyczerpana totalnie. Często choruję chyba częściej niż dzieci więc ogólnie kicha energetyczna. Psychicznie chyba lepiej, na prawdziwe doły nie mam czasu :)
    Staram cieszyć się drobiazgami.
  • gabiwit 28.03.16, 12:53
    ja nie pracuję , póki co, więc choć tyle! mam na razie długi urlop ale jak wrócę do pracy to pewnie będzie ciężko. choć ja mam ogromną pomoc moich rodziców. mieszkają obok nas, zawsze na nich mogę liczyć
  • szymcikowa12 01.04.16, 21:17
    Ja tobie odpowiem . Otóż dwa lata temu zostałam wdową. Więc poniekąd wiem jak się czujesz wedle związków. Otóż życzliwa rodzinka czyni cuda o czym sam się przekonałeś a po drugie jest grono ludzi które po prostu boju się nie swoich dzieci . Dlaczego ? To proste . KASA !!! Przed kobietą która się wacha co do związku jeśli okazuje się ze masz dzieciaczki wiej i nie zaluj . A i jeszcze jedno najczęściej jest tak ze człowiekowi który nie ma dzieci jest ciężko zrozumieć tego który je ma . Przypomnij sobie czas w którym na świat przyszły twoje pociechy . Zmiana myślenia i priorytetow w tempie 1,2,3 . Prawda? A na pocieszenie powiem że kobiety mają identyczny kłopot . Bo wdowa to bankomatu szuka , trzech synów to konkurencja i dużo gorsze . Pozdrawiam .
  • alleksandrab1976 04.04.16, 18:07
    No u mnie prawie tak samo, tylko synów 2 :)
  • katerina8110 05.04.16, 08:53
    bardzo trafnie to opisałaś :)
    ja mam syna i córkę i mimo, że finansowo stoimy bardzo dobrze, to przez mężczyzn jestem postrzegana jako KTOŚ kto szuka bankomatu :( to krzywdzące niestety.
  • cieplakobieta 26.07.18, 18:26
    Ja tez chętnie nawiążę kontakt brakuje mi mężczyzny i dzieci mojanowaroodzina@wp.pl, zapraszam do kontaktu
  • justynadabrowska223 04.09.18, 18:41
    Dlatego trudno samotnemu ojcu znalezc zone bo dzisiejsze kobiety chca miec duzo kasy, chodzic ubrane jak gwiazdy i nic nie robic w domu. Ja mam meza ktory mnie nie rozumie kocha zabawy i mimo ze dla mnie jest dupkiem wszystkie uwazaja ze jest swietny
  • agnkan9689 05.09.18, 22:37
    Justynko doskonale Cię rozumię. Tylko nie każdy mężczyzna to egoista, bywają mężczyźni zaradni, opiekuńczy, odpowiedzialni. Jest ich niewiele ale jeszcze są. Facet który kocha zabawy się już nie zmieni, tylko ty się męczysz uciekaj bo nic dobrego cię z takim człowiekiem nie czeka. Oni w pewnym momencie się uwsteczniają. Wujek dobra rada a sama nie potrafię się z problemem uporać 3 maj sie powodzenia
  • amandina 16.05.19, 16:00
    Witaj ja zostalam porzucona bez wiesci w ciazy. W zyciu nie zrozumiem babska porzucajacego wlasne dzieci. Zreszta nie tylko babska, bo chlopiska tez. Obecnie wychowuje malutkiego synka, ktorego kocham najbardziej na swiecie. Tez szukam partnera. Moze najpierw przyjaciela? Kogos, kto stworzylby ze mna zwiazek i byl dobry dla mojego dziecka. Bardzo chetnie mezczyzny, ktory zrozumialby moja sytuacje- tez po przejsciach i z dzieckiem/ dziecmi. Jestem atrakcyjna kobieta, ale nie mam zbyt wielu okazji do poznawania nowych ludzi obecnia. Dlatego postanowilam sprobowac w internecie.
  • amandina 16.05.19, 16:16
    Witaj Grzegorzu. Wspolczuje Tobie i Twoim dzieciom ich ,,matki". Ja tez bardzo zawiodlam sie na ,,ojcu" mojego synka. W zyciu nie zrozumiem ludzi porzucajacych wlasne dzieci. Dla mnie to podgatunek. Ale mniejsza o to. Rowniez szukam bliskiej osoby, ktora bylaby dobra dla mojego synka. Bardzo chetnie samotnego ojca. Jestem atrakcyjna, 34 letnia brunetka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka