Dodaj do ulubionych

pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć!

26.01.10, 15:37
posadzilam je w listopadzie do donic.
Zostawilam je w piwnicy (ok 5-8 stopni)
Juz w grudniu puscily dlugie smukle listki.
Szczypiory rosly szybko, teraz maja okolo 40-50cm kazdy. Z kazdej
cebuli wyrosl pęd.

Od 2 tygodni "szczypiory" stoją na klatce schodowej, doskonale
oswietlonej naturalnym swiatlem,(temp. ok 12 stopni na klatce), bo
czytalam, ze frezje w mieszkaniu maja za cieplo. A u mnie
temperatura jest rozmieszczona równomiernie i wszedzie jest ponad 20
stopni. Nie mam tez parapetow.

Mieszkam za granica, temperatura w styczniu rzadko spada tu ponizej
zera w nocy, wiosna tez przychodzi tu szybciej. Obecnie dni sa
pochmurne, slonca nie widziano tu juz od 2 tygodni. temperatura na
zewnatrz wynosi okolo zera.

Czy moze zaryzykowac i jednak przeniesc je do mieszkania?
Edytor zaawansowany
  • yoma 26.01.10, 15:43
    A Ty byś kwitła, kiedy zimno i ciemno? smile

    Naturalne światło, jak doskonałe by nie było, jest o tej porze roku po prostu do
    du - natężenie małe, dzień krótki...

    Frezje sadzi się wiosną, ale skoro już są i chcesz mieć kwiaty, to ja bym je
    wniosła do mieszkania. W 12 stopniach mogą sobie rosnąć, ale wątpię, żeby
    zakwitły. U mnie kwitły gdzieś tak w okolicach 20 stopni właśnie, inna sprawa,
    że na zewnątrz, wewnątrz nie próbowałam.
    --
    Lesiu zrób to!
  • horpyna4 28.01.10, 10:24

    Akurat frezje lubią kwitnąć w temperaturze 12 stopni. Chodzi o
    temperaturę "szklarniową", czyli całą dobę; na zewnątrz te 20 nie
    jest na okrągło i nie było cały czas od wypuszczenia z bulwki.
    Średnia temperatura na pewno była niższa.

    12 - 16 stopni to dobre warunki do kwitnięcia dla frezji, tylko
    warto ustawić je pod świetlówką. Przy 22 stopniach kwitną i później,
    i słabiej.
  • obrobka_skrawaniem 26.01.10, 17:23
    Za wczesnie je posadzilas i teraz maja za malo swiatla. Z frezjami nie
    postepujemy tak jak z np z hiacyntami. Frezje sadzimy do ziemi i wyrastaja na
    swietle. Najpierw wyrastaja im liscie a potem wypuszczaja ped kwiatowy (jak
    mieczyki), wiec jesli zapewnisz im duzo swiatla to moze jeszcze zakwitna. U mnie
    kwitly w mieszkaniu, ale posadzone byly chyba w marcu.
  • bedada 26.01.10, 17:58
    Moje frezje posadzone miesiąc temu ledwo kiełki puściły sad.
    Mam nadzieję,że jeszcze ruszą z miejsca.
    --
    Domowo
  • nuvvo 27.01.10, 15:07
    na klatce schodowej maja duzo swiatla, bo okno zaczyna sie od podlogi.

    tak czy siak wzielam je do mieszkania, znalazlam im jasny kącik, blisko okna, w
    ktorym by nie mialy za goraco.
    Mam nadzieje ze jeszcze nie jest za pozno?

    Na wszelki wypadek kupilam w sklepie ogrodniczym nowe cebulki i posadzilam je do
    doniczki ceramicznej. Donice postawilam na klatce schodowej przy oknie (ok
    8stopni w nocy i 13 w dzien) Niech tam sobie wschodzi, a jak wyjda szczypiory to
    tu juz bedzie wiosna i przeniose ja na balkon.

    Mam nadzieje ze moje listopadowe frezje jeszcze zakwitna.
  • yoma 27.01.10, 15:34
    No masz no, uparła się smile Przecież jak wzejdą, to będzie luty, mało światła,
    zimno i historia się powtórzy.

    Wszystkie nas tutaj nosi i każda by pogrzebała w ziemi, ale natury nie
    przeskoczysz. W każdym razie powodzenia Tobie i Twoim frezjom, a pochwal się,
    jak zakwitną smile
    --
    Lesiu zrób to!
  • nuvvo 27.01.10, 16:48
    jak wzejda to bedzie gdzies polowa marca (one potrzebuje duzo czasu na wybicie
    sie spod ziemi) a tu gdzie mieszkam, w marcu jest duzo slonca i ponad 20 stopni
    w dzien / 10 stopni w nocy. powaznie, w koncu mieszkam na poludniu europy. co
    dopiero na przeszklonej klatce schodowej na ktorej bije slonce (poludniowo
    wschodnia). wyniose je na balkon jak tylko w dzien dojdzie do 20'C.

    ja sie pytalam czy zakwitna mi te ktore wlasnie wnioslam do mieszkania. bo
    szczypiory sa juz dlugie (na podpórce) ale pączkow kwiatowych ani widu ani
    slychu. dzis, za wasz porada wnioslam je do mieszkania.

    najlepiej jakby zakwitly w przyszlym tygodniu wink
  • obrobka_skrawaniem 27.01.10, 16:59
    Frezje zachowuja sie tak jak mieczyki, a to sa w kwiaty konca lata. U mnie tez
    dlugo byly tylko "szczypiorem".
    To ze na klatce schodowej jest duze okno niewiele daje, bo dni sa krotkie. W
    szklarniach w tym okresie doswietla sie rosliny.
  • obrobka_skrawaniem 27.01.10, 17:12
    Jeszcze jedno: nawet jesli na schodach jest chlodno to w sloncu jest wysoka temp.

    "Choć w swojej ojczyźnie większość gatunków frezji zaczyna kwitnąć zimą, to w
    naszej szerokości geograficznej o tej porze roku natężenie światła jest zbyt
    małe i, jeżeli się nie doświetla asymilacyjnie, jakość kwiatów jest słabsza oraz
    wydłuża się cykl uprawy.
    W uprawie bez doświetlania temperaturę zimą należy obniżyć w dzień do 8–10°C, a
    w nocy do 7–9°C."
    cytat ze strony: www.ho.haslo.pl/article.php?id=2094
  • nuvvo 27.01.10, 18:04
    obrobka_skrawaniem napisała:

    > W uprawie bez doświetlania temperaturę zimą należy obniżyć w dzień do 8–1
    > 0°C, a
    > w nocy do 7–9°C."
    > cytat ze strony: www.ho.haslo.pl/article.php?id=2094

    no i wszedzie pisza co innego. to w koncu ma byc 8-10 stopni i ciemno, czy 16-18
    'C i jasno?

    na wszelki wypadek doswietlam lampa uv, codziennie dwie godziny w mieszkaniu.

    Juz miesiac temu wybily sie szczypiory, i chcialabym wiedziec czy jeszcze maja
    szanse zakwitnac?
  • obrobka_skrawaniem 27.01.10, 18:40
    > no i wszedzie pisza co innego. to w koncu ma byc 8-10 stopni i ciemno, czy
    16-18'C i jasno?

    Powinno byc zapewnione duzo swiatla, a jesli tego warunku nie mozna spelnic to
    powinno sie obnizyc temp. Przeczytaj dokladnie ten artykul.

    > na wszelki wypadek doswietlam lampa uv, codziennie dwie godziny w mieszkaniu.

    I rosliny jeszcze zyja? Nie rob tego, bo spalisz je! Poza tym do fotosyntezy
    jest wykorzystywana znikoma czesc widma z zakresu UV. Doswietla sie swietlowkami
    (w mieszkaniu, bo w szklarni lampami sodowymi).
    W poleconym przeze mnie art. jest podany czas do zakwitniecia i przy dobrych
    warunkach swietlnych najwczesniejsze odmiany zakwitaja po 105 dniach.
  • nuvvo 27.01.10, 19:06
    jesli mala ilosc swiatla i obnizenie temperatury mialo by nie stanowic problemu
    to moje frezje by zakwilty - piwnica z nieduzym oknem, temperatura ok 10 stopni,
    w nocy okolo 8. Ale niestety szczypiory wyciagaly sie do gory (nawet 55 cm) ale
    zadna cebula nie stworzyla paczka kwiatowego.

    Dlatego przenioslam je na korytarz 10 dni temu (12-14 stopni, jasno)
    A potem do mieszkania (16-18 stopni jasno + sztuczne swiatlo az do poznego wieczoru)

    Ja mam malutka lampe uv ale nie stawiam jej bezposrednio przy roslinie tylko na
    drugim koncu pokoju. Wielu roslinom pokojowym bardzo ulzylo po takich zabiegach,
    za zdrowesze i nabraly wyraznej zieleni. Jesli frezja lubi delikatne slonce, to
    czemu taka slaba lampa (z daleka od doniczki) mialaby jej zaszkodzic?
  • obrobka_skrawaniem 27.01.10, 19:20
    > Jesli frezja lubi delikatne slonce, to
    > czemu taka slaba lampa (z daleka od doniczki) mialaby jej zaszkodzic?

    Wybacz, ale nie mam czasu robic Ci wykladu na temat dzialania promieniowania UV
    na komorki zywe. Znajdz sobie jakis artykul o tym.

    > jesli mala ilosc swiatla i obnizenie temperatury mialo by nie stanowic problemu
    > to moje frezje by zakwilty - piwnica z nieduzym oknem, temperatura ok 10 stopni

    Odnosze wrazenie, ze slowo pisane do Ciebie nie dociera. Czy minelo juz ponad
    100 dni od posadzenia bulw? Nie mozesz sie spodziewac, ze frezje zakwitna Ci tak
    szybko jak tulipany, krokusy czy hiacynty!
  • nuvvo 27.01.10, 20:14
    minelo juz ponad 120 dni od momentu zasadzenia bulw. Ten artykul przeczytalam
    juz duzo wczesniej, ale co innego warunki laboratoryjne i teoria a co innego
    praktyka.

    Zapytalam, uzytkownicy tego forum dziela sie doswiadczeniami, juz od dawna
    sledze to forum, jestem pod wrazeniem doswiadczen i osiagniec forumowiczow.
    Dlatego zapytalam czy moglyby te przepiekne rosliny jeszcze zakwitnac.

    Sadzac bulwy frezji cztery miesiace temu, trzymalam sie wlasnie cytowanego
    artykulu, (taki zbieg okolicznosci ze moi znajomi pracuja na tej uczelni)
    ale nie wypalilo...
    i dlatego zalozylam ten watek
  • obrobka_skrawaniem 27.01.10, 20:45
    To chyba ja zyje w innej czasoprzestrzeni, bo u mnie jest 27 stycznia.
    Napisalas, ze posadzilas bulwy w listopadzie, nawet jesli to byl 1.XI to minelo
    29+31+27=87 dni.

    > [...]co innego warunki laboratoryjne i teoria a co innego praktyka.

    To sa zalecenia do uprawy szklarniowej, jak najbardziej stosowane w praktyce
    przez producentow frezji na kwiat ciety.

    > Sadzac bulwy frezji cztery miesiace temu, trzymalam sie wlasnie cytowanego
    > artykulu,

    To znaczy, ze preparowalas bulwy?
  • nuvvo 27.01.10, 22:08
    w listopadzie umiescilam je w piwnicy, ale do ziemi wsadzilam je juz jesienia -
    jakos w pazdzierniku. jak tylko zobaczylam ze z tych cebul jedak cos bedzie
    (pojawily sie "zabki") to wsadzilam je do doniczki i zanioslam do piwnicy.

    bulwy ktore kupilam sa preparowane w taki sposob, jak opisuje to artykul.

    nie zamierzam sie spowiadac z kazdego slowa uzytego w artykule.
    jesli potrafisz mi powiedziec czy szczypiory nadaja sie tylko do wyrzucenia to
    napisz, jesli nie - to nie pisz.
  • yoma 28.01.10, 11:37
    Tylko spokój może nas uratować smile Teoria teorią, a praktyka praktyką, zwłaszcza
    amatorska. Na razie wszyscy są zgodni, że styczeń nie jest najlepszym momentem
    do oczekiwania kwiatów na frezjach, a to z powodu braku światła. I wszyscy są
    zgodni, że na tej klatce ciut im za chłodno, żeby zakwitły, choć co do
    szczegółów temperaturowych zdania są podzielone.

    Nuvvo, intuicja mi mówi, że teraz zakwitną smile
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • nuvvo 28.01.10, 17:28
    yoma napisała:

    > Nuvvo, intuicja mi mówi, że teraz zakwitną smile

    trzymam za slowo. poczekam jeszcze ze 2 lub 3 tygodnie. jesli nie
    zakwitna to je poszatkuje jak szypiorek i wrzuce do zupy!
  • nuvvo 28.01.10, 17:37
    ach yoma, wracajac do tego co napisalas zeby z rezjami czekac do
    wiosny,
    tutaj juz na poczatku maja, temperatura w cieniu przekracza 30'C
    (na pocztku maja ubieglego roku temperatura wzrosla do 35'C i tak
    bylo przez 2 tygodnie)
    dlatego wlasnie zaczynam je pedzic wczesniej, wysokie temperatury w
    kwietniu i uciazliwa wysoka wilgotnosc powietrza moglyby mi ta
    frezje ugotowac.
  • yoma 28.01.10, 18:19
    To gdzie Ty mieszkasz, na równiku? smile

    Z czego wynika, że najlepszy dla Twoich frezji byłby marzec - jasno już jako
    tako, a jeszcze nie ma patelni. Ale myślę, że teraz będzie dobrze, miały dosyć
    chłodu, żeby wypuścić szczypior, a teraz będą miały cieplej, żeby wypuszczać kwiaty.

    Jak będę w okolicy mojego kalendarzyka z zeszłego roku, to sprawdzę, ile to
    trwało u moich od zrobienia szczypioru do zrobienia kwiatów. Żebyś ich nie
    poszatkowala przedwcześnie smile
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • nuvvo 28.01.10, 21:06
    yoma napisała:

    > To gdzie Ty mieszkasz, na równiku? smile

    no mieszkam we wloszech. malo tego, w moim regionie jest
    najbardziej "pomidorowy" klimat, czyli duza wilgotnosc, krotka zima,
    parne lato. cieplo zaczyna sie okolo poltora miesiaca wczesniej, niz
    w polsce i zimno zaczyna sie o poltora miesiaca pozniej niz u nas

    az tesknie za ojczystymi kaszubami i regularnymi porami roku uncertain
    tutaj nie ma wiosny ani jesieni - jest albo zimno, albo zaraz cieplo.
    dzisiaj bylo np 8 'C. ale nie bede sie rozpisywac. chcialam tylko
    napisac ze u mnie nie ma az takich mrozow.

    jak znajdziesz te twoej zapiski to napisz prosze ile todni minelo,
    bo wlasnie z braku swiezego szczypioru, zaczynam apetycznie patrzec
    na te bezplodne frezje... wink
  • yoma 29.01.10, 11:29
    Znalazłam i odszczekuję, hau hau. Sama posadziłam na początku lutego smile

    W połowie lutego zaczęły wyłazić, a w połowie maja zakwitły, z tym, że stały już
    wtedy na balkonie. Nie wiem, kiedy wyjechały na balkon. Pamiętam, że 25 III
    spadł koszmarny śnieg, więc na pewno wyjechały później. Pewnie na początku maja.
    Majówka była ciepła, te 20 stopni na pewno było.

    W każdym razie u mnie jakieś 3 miesiące od wykiełkowania do zakwitnięcia.

    Uważaj z tą zupą, nie wiem, czy frezje są jadalne. Czy przysłać ci cebulę na
    szczypior? smile
    --
    "Nie zrobił nic, aby zatrzymać mnie w tym łóżku. Nie leczył chrapania i nie
    poszedł na odwyk."
  • nuvvo 31.01.10, 15:45
    a wiec ponad trzy miesiace minely od posadzenia do zakwitnienia.

    u mnie mijaja 4 i nic... szczypiorki.

    chcialam zapytac - jak je posadzilas na poczatku lutego, to gdzie je trzymalas?
    w domu? w jakiej temperaturze?
  • yoma 01.02.10, 10:18
    W bloku w jasnym zsypie smile Zsyp ma kaloryfer, więc te 20 stopni na pewno tam
    jest. Tylko zabij, nie pamiętam, czy między zsypem a balkonem były jeszcze w
    mieszkaniu, czy już nie.

    Te balkonowe stały w miejscu jasnym, ale nie z bezpośrednim słońcem, dużo
    rozproszonego światła, i w towarzystwie kupy innych kwiatków. I kwitły w maju. A
    ogródkowe miały mniej światła i miejsce mniej osłonięte i nie podobało im się,
    zakwitły z wysiłkiem w lipcu. Ale zakwitły smile
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • obrobka_skrawaniem 28.01.10, 12:17
    > jesli potrafisz mi powiedziec czy szczypiory nadaja sie tylko do wyrzucenia to
    > napisz, jesli nie - to nie pisz.

    Nie moge tego powiedziec, w koncu nie wiem czy nie robilas z tymi roslinami
    jeszcze czegos, po czym im ulzylo.
  • bakali 31.01.10, 18:57
    Pamietam, ze rok temu ja posadzilam moje frezje troche pozniej niz yoma i
    strasznie jej zazdroscilam, bo jej juz kwitly, a moje wciaz byly na etapie
    szczypiorow. Rzeczywiscie kwitna po 3 miesiacach o posadzenia cebul,
    potwierdzilo sie z obserwacji naszych forumowych szczypiorow. Znalazlam
    ubiegloroczny watek: moje posadzilam na poczatku marca, pod koniec maja mialy
    paczki, ale kwiaty rozwinely sie dopiero w drugiej polowie czerwca i kwitly dosc
    dlugo. Byc moze Twoje nie chca zakwitnac, bo brakuje im swiatla i ciepla, nawet
    we Wloszech jest przeciez zima. Cierpliwosci, poczekaj na wiosne, na pewno sie
    rozwina.

    forum.gazeta.pl/forum/w,45873,95338165,100670675,Re_frezje.html

    Z ubieglego roku mam mase cebulek, sadze za miesiac big_grin
  • yoma 03.02.10, 15:57
    Dobrzy ludzie, a widział kto w tym roku frezje, żeby kupić? Własnoręcznie, a nie
    wysyłkowo.
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • nuvvo 03.02.10, 23:13
    ja sie odezwe.
    W kazda sobote jade zrobic spozywcze zakupy w jednym hipermarkecie.
    Biore wozek, przekraczam bramke... i o ironio zlosliwa!
    FREZJE CIETE - WIĄZKA 5 SZT. - 8,99 EURO!

    Brzydki zbieg okolicznosci.
  • bakali 04.02.10, 09:14
    u mnie kupuje się w sklepie ogrodniczym, ale nie wiem, czy u was sa takie
    sklepy. Cebulki wiosennych kwiatów pojawiają się w sprzeadży dopiero wiosną.
  • yoma 04.02.10, 10:14
    Wszędzie są takie sklepy smile W zeszłym roku, pamiętam, kupiłam w tym właśnie
    czasie w Obi, mimochodem, poszukując tamże aluminiowej drabinki. W tym roku nimo.
    --
    Lesiu zrób to!
  • horpyna4 04.02.10, 10:32

    A widziałaś tegoroczny katalog PNOS Ożarów? Wejdź na ich stronę i
    zobacz, co oferują "do nasadzeń wiosennych".

    W Warszawie ich sklepem jest ten przy al. Krakowskiej. Można tam
    wydzwaniać i pytać, jeżeli jesteś zainteresowana kupnem w sklepie.
    Bo można też kupować przez internet, bezpośrednio w Ożarowie.
  • yoma 04.02.10, 14:10
    Wiem, wiem, dziękismile Pilności wielkiej niby nie ma...
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • nuvvo 05.02.10, 15:29
    No nic, niektore frezje sie wyciagnely - 78cm!

    Po bokach zaczely im dorastac kolejne "łuski" -
    tak jakby rosly w szerz. Ale kwatow ani widu ani slychu.

    One chyba odzwierciedlaja moje samopoczucie.
    JAK tylko zaczne nadrabiac moje zalegle sprawy, one wtedy tez sie
    pewnie zawezma za siebie.

    Czekam zatem to wiosny.
  • yoma 06.02.10, 09:26
    > One chyba odzwierciedlaja moje samopoczucie.

    Może tak być, podobnie jak zwierzęta upodabniają się do opiekunów i odwrotnie smile
    Czuj duch, powodzenia i sprawozdawaj z frontu.
    --
    Lesiu zrób to!
  • nuvvo 08.02.10, 13:10
    no one takie anemiczne sa. te w sklepie sa sztywne i ciemnozielone,a
    moje sa jasnozielone. a liscie sa miekkie, zaginaja sie jak placzaca
    wierzba.
    niektore liscie musialam przyciac bo sie wily po ziemi mialy po 80cm
    wiec trudno im sie bylo piac.
    Ale zyja, kurde i dlatego nie mam serca ich likwidowac. Ziemia byla
    dobra, prochniczna, czasem je nawozilam delikatnie.

    Te nowe, ktore posadzilam nie dawno jeszcze sie nie wybily.
  • yoma 08.02.10, 19:31
    No to się przyznam

    wsadziłam dzisiaj diabła, czyli Taccę chantrieri i cholernie bym chciała, żeby
    mi urosła...
    --
    Lesiu zrób to!
  • horpyna4 05.02.10, 18:06

    Dziś przechodziłam koło sklepu na Targowej, więc weszłam i zapytałam.
    Mają być pod koniec lutego.
  • yoma 06.02.10, 09:27
    Super, dzięki smile
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • nuvvo 26.02.10, 16:45
    niestety nie zakwitly, chyba ziemia byla zbyt kwasna no i faktycznie
    bylo za ciemno i zimno.
    teraz tutaj zaczela sie wiosna temperatura w dzien dobiega do 15
    stopni (w cieniu) slonca jest o wiele wiecej.
    "nowe" frezje posadzone potlora miesiaca temu zaczely kielkowac.
    nie wiem czy trzymac je:
    - na korytarzu (9/16 stopni)
    - w domu (19 stopni)
    - czy na balkonie (4/16 stopni)?
  • yoma 26.02.10, 17:17
    Hm. Na korytarzu te wahania skąd się biorą?
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • nuvvo 26.02.10, 17:38
    yoma napisała:

    > Hm. Na korytarzu te wahania skąd się biorą?

    wahania miedzy dniem a noca, w nocy jest tu naprawde chlodniej
  • yoma 26.02.10, 19:30
    Jak tak, to wot zagwozdka. To powiedziałabym, żeby do domu, bo chyba lepsza
    stała wyższa temperatura, niż takie wahania. Te moje w zsypie, które rosły i
    kwitły, 19 pewnie miały.

    Właśnie sadzę i zamierzam je postawić przy nieszczelnym oknie, z 16 pewnie tam
    jest smile

    BTW odszczekuję, co napisałam bodaj w pierwszym poście, że zimno i ciemno -
    właśnie przeczytałam w Bardzo Mądrym Piśmie, że frezje mają w nosie długość dnia
    i można je uprawiać rok cały.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 27.02.10, 10:42
    No właśnie, yoma, sadzisz już frezje? Ja już przebieram nóżkami, żeby je
    posadzić, można już?
  • yoma 28.02.10, 20:16
    Posadziłam, jak kot nie skotłuje, to czemu by miały nie wyrosnąć.
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • bakali 28.02.10, 21:16
    Posadzilam dzisiaj big_grin
  • nuvvo 01.03.10, 10:35
    moje drugie frezje juz wzeszly, wystawilam na słoneczny balkon.

    wyroslo 11 malych pędów, a przeciez posadzilam 8 cebul, bo tyle bylo
    w opakowaniu.
  • yoma 01.03.10, 15:31
    Może 3 są z poprzedniego sadzenia smile
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • bakali 02.03.10, 08:11
    Czasem wychodzi więcej niż jest cebul, taką zagadkę miałam w ubiegłym roku smile
  • yoma 02.03.10, 11:00
    Ja też. Człowiek może urodzić bliźnięta, to frezja nie może? smile
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • bakali 02.03.10, 11:18
    ...bo te cebulki czasem mają już pod osłonką formująca się drugą cebulkę, po
    posadzeniu dorasta, rozwija się i idzie z niej pęd. Wiem, bo eksperymentalnie
    rozgrzebałam rok temu ziemię we frezjach smile
  • nuvvo 03.03.10, 21:51
    dzieki, narazie frezje sobie kielkuja, kolory maja znacznie zywsze w
    porownaniu do swoich poprzedniczek.
    pogoda zrobila sie deszczowa, wiec znow wstawilam je na korytarz.
  • nuvvo 09.03.10, 12:00
    tak wyglądają.
    W ubieglym tygodniu bylo mnostwo slonca i staly wtedy na balkonie w
    delikatym sloncu.
    widac, ze zima w tym roku nie opuszcza, wrocily deszcze wiatry,
    szaruga i ciemnica. Wstawilam je z powrotem do domu, co by sie nie
    zaziebily. Bo choc nie ma mrozow nawet w nocy, to aura na zwenatrz
    jest malo przyjemna.

    Co teraz z nimi bedzie, jesli nie wroci wiosna?
    Znowu wyciagna sie na szczypiory jak ich poprzedniczki?
    Tym razem zainwestowalam w porzadna prochiczna ziemie i glinke na
    spód drenazowy.
  • nuvvo 09.03.10, 12:01
    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2185627,2,1,Obraz.html
  • yoma 09.03.10, 12:56
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2185627,2,1,Obraz.html
    ja bym nimi tak nie machała z balkonu do domu i z domu na korytarz, bo zgłupieją
    do reszty - gdzie stoją, niech stoją i do tych warunków się przystosowują.


    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • nuvvo 09.03.10, 14:55
    tak, ale teraz rozpetala sie taka wichura i sniezyca ze musialam
    zabrac. bo by wiatr polamal, no i snieg pada.
    Wlasnie wracajaca zima w tym roku jest okropna, nawet tu na poludniu
    europy snieg w marcu niestety pada.
    na balkon wystawialam tylko w sloneczne dni, zeby nie dostaly szoku
    termicznego (w sloncu bylo 16 stopni)
  • bakali 10.03.10, 13:03
    Moje frezje puściły dzisiaj pierwszy kiełek big_grin Posadzone na poczatku marca smile
    nuvvo, Twoje frezje dobrze wyglądają, ale na moje oko jeszcze co najmniej
    miesiąc zanim zakwitną. Trzymaj je w cieple, wystawiaj na słoneczko, ale tylko
    jesli temp. za oknem jest zbliżona do tej w mieszkaniu, żeby nie przezywały
    szoku. A potem możesz je już zostawić na zewnątrz. W ubiegłym roku wystawiłam na
    zewnątrz chyba w pod koniec kwietnia (2 miesiące po posadzeniu) i już tam
    zostały, przezyly nawet przymrozki, na noc okrywałam je agrowłokninką.
  • yoma 11.03.10, 13:25
    Bakali, a w jakich warunkach je trzymasz? Bo moje ni huhu.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 12.03.10, 08:51
    Ha! Frezje biorę sposobem smile
    Dopóki nie wystawią kiełków trzymam doniczki na kaloryferze, żeby ziemia się
    ugrzała, a po wykluciu lekko przykryte folią (oczywiście nie szczelnie, tylko
    tak, zeby zatrzymac ciepło ze słońca) na jasnym parapecie. Mają ciepło i parno,
    chyba to lubią, bo wychodzą ochoczo.
  • yoma 12.03.10, 11:08
    Tak myślałam, że moje mają za chłodno smile Trudno, muszą jeszcze parę dni wytrzymać.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • nuvvo 12.03.10, 11:22
    pokaz zdjecie.
    moje frezje-3 wzielam z balkonu, zrosiłam ziemię i przykrylam folia.
    juz dwa tygodnie temu je posadzilam, ale jeszcze nie zaczely
    wschodzic.

    faktycznie, kielki lubia miec troche cieplej.
    dodatkowo, do tej ziemi wsadzilam im odszczypki pelargoni, moze uda
    mi sie je ukorzenic?
  • yoma 13.03.10, 17:56
    Hah! Moje też ruszyły.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • nuvvo 28.03.10, 19:17
    http://img256.imageshack.us/img256/43/28032010201.th.jpg

    no tak obecnie wygladaja FREZJE.2
    wyglada na to ze sie zatrzymaly w rozwoju.
    stoja sobie na dworze, temp 18 st w cieniu, 24 w sloncu (slonce
    tylko do g.13)
    10 stopni w nocy

    nie trzymam ich juz w domu, bo na zewnatrz powietrze jest bardziej
    wiglotne.
    Czy zakwitną???
  • bakali 28.03.10, 20:58
    nuvvo, zakwitna na pewno! Daj im troche czasu, frezje lubia ciepelko. maja juz duze szczypiory, wiec niedlugo pewnie dostana paczkow. Ogladaj dokladnie liscie, czy cos im nie wyrasta, na pewno niedlugo zobaczysz listek inny od wszystkich - z zielonymi paczkami smile
    A moje frezje rosna jak szalone, szczypiory maja juz ponad 10 cm, korzenie wychodza dolem doniczki, musze je niedlugo przesadzic. Cebule wsadzilam dokladnie miesiac temu, bardzo szybko wzeszly.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/FnvTm1DGPvV8Eqh8QB.jpg
  • nuvvo 28.03.10, 22:00
    a jakiej ziemi uzylas do swoich frezji?
    opisz w miare dokladnie jak przygotowujesz ziemie pod frezje
  • bakali 30.03.10, 12:07
    Ziemia do frezji to mój własny patent, sprawdził się w ubiegłym roku smile
    Frezje lubią przewiewną, lekką i wapienną, tak więc robię im mieszankę: zwykła
    ziemia, piasek, agroperlit, drobne kamienie lub żwirek, pokruszone skorupki
    jajek (zbieram je wcześniej), trochę wapna do bielenia drzew - do kupienia w
    sklepach ogrodniczych, trochę nawozu długodziałającego w granulkach i różne inne
    rzeczy, które wpadną mi w ręce: drobna kora, patyczki, kawałki słomy. Frezje
    rosną w tym bałaganie rewelacyjnie, ziemia nie jest zbita, szybko przesycha i
    jest przewiewna.
    Trochę bałam się tych skorupek, ale nie czułam z doniczek zapachu żadnego
    siarkowodoru smile
  • nuvvo 01.04.10, 16:12
    tak wiec wzielam skorupki od jajek, wyparzylam i pokruszylam.
    przeczytalam gdzies ze frezje lubia chinine, a wiec tonic. ale nie
    wiem czy to prawda
  • bakali 09.04.10, 11:30
    Chwalę sie, ze moje frezje mają już szczypiory na 20 cm big_grin Dosadziłam nowe,
    kiedy te przekwitną, będzie nowe pokolenie.
    Wystawiam je na balkon w dzień i już podlewam nawozem do roslin kwitnących.
  • nuvvo 09.04.10, 16:37
    moje maja 20 - 30 cm, jeszcze nie kwitna. jedna dostala takich zolto
    brazowych przebarwien i przesadzilam ja w inne miejsce.
    nie kwitna jeszcze i jakby nie rosna(ksiezyc maleje), ale mozna
    wyczuc zgrubienie pod lisciami, moze toto? chyba ze to jakies robaki
  • nuvvo 10.04.10, 15:54
    coś dzisiaj rano znalazłam między liśćmi! oby przeżyło i wydało
    piękny kwiat!
    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2222151,2,2,Obraz-034.html
    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2222149,2,1,Obraz-259.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.