Dodaj do ulubionych

chmiel japoński

27.03.10, 12:52
Kupiłam dzisiaj nasiona chmielu japońskiego i chciałabym je wsadzic do ziemi
tylko nie wiem, czy w tej ziemi (zamierzam na razie wsadzic do doniczki), mają
byc pod jakąś folią czy wystarczy wsadzic do doniczki z ziemią i postawic na
parapecie i podlewac.
Edytor zaawansowany
  • gabula777 27.03.10, 22:05
    Do czasu wschodów nakryć folią, nie podlewać.
  • stef63 05.04.10, 16:03
    Dzisiaj odkryłam, że mój chmiel posadzony kilka dni temu wykiełkował.
    Na razie wykiełkowało 6 nasionek i teraz mam problem bo trochę za wcześnie
    wykiełkował. Trzy mają już około 3 cm i nie bardzo mam gdzie to teraz trzymac.
    Na balkon chyba jeszcze za wcześnie (poza tym mam zamiar malowac balkon, czekam
    tylko na fajną pogodę), w mieszkaniu nie mam miejsca, bo trzeba by jakieś
    podpórki do tego.
    Jutro lub pojutrze wsadzę chyba już do docelowych donic, nie wiem tylko ile
    wykiełkowanych nasionek wsadzic do jednej donicy - wielkośc donicy ok 35 cm
    średnica. No i nie wiem co z podpórkami. Kratki mam na balkonie.
  • wanda43 06.04.10, 08:44
    W zeszłym roku miałam go na balkonie, ladnie sie rozrastal i dawal cien. Jest
    tylko jeden feler - uwielbiaja go przędziorki i co parę dni musialam go pryskać.
    I tak bylo przez cale lato do poznej jesieni.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1149d5cb81.png
    -------------------------------------------------
    Ciii! Diabeł spiii!
  • stef63 09.05.10, 20:37
    Mam jeszcze pytanie: czym zasilac chmiel przy podlewaniu?
    Na razie rośnie słabo. Szybko wykiełkował i dalej już tak szybko nie rośnie.
  • yoma 11.05.10, 10:42
    Bo mu zimno smileBędzie cieplej i słoneczniej, to zacznie rosnąć jak dziki.

    Małych siewek się nie zasila, mają pociągnąć własnym rozpędem. Za wczesne
    zasilanie może je spalić.
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • yoma 11.05.10, 17:08
    Aha, i to się wysiewa jak głupie

    patrzę, a mam w skrzynce pełno, a w tym roku nie siałam. A w zeszłym tak smile
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
    kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
    wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • stef63 11.05.10, 17:24
    Wielkie dzięki za odpowiedź. Już się martwiłam, że mi nie urośnie, a oczekuję
    efektu zarośnięcia (chcę się zasłonic od sąsiadów). Posadziłam do docelowej
    donicy gdzieś z miesiąc temu i bardzo niewiele urósł przez ten miesiąc, chociaż
    bardzo szybko wykiełkował, ale fakt mało było słońca i było zimno.

    W donicy jest jeszcze sporo miejsca, myślałam o dosadzeniu tam czegoś, ale jak
    się sam rozsiewa to nic w tej donicy nie będę już sadzic.
    Spróbuję dzisiaj trochę zasilic nawozem Planton K.
  • stef63 08.06.10, 18:48
    Mój chmiel dośc ładnie i szybko teraz rośnie, ale usychają mu liście na dole lub
    są żółte, nie wiem czy coś mu jest czy tak ma byc.
    Trzy dni temu miał na jednym dużym liściu jakieś plamy. Liśc obcięłam, a teraz
    widzę że dolne liście mu schną. Nie widzę żeby miał jakieś robale na liściach
    (nie wiem jak wyglądają przędziorki).
    Zasilam go tak co drugi dzień raz nawozem do surfinii, raz do begonii (zostaje
    mi woda z nawozem jak podlewam inne kwiatki). Podlewam go też samą wodą.
    Wydaje mi się, że go nie przelałam.
  • yoma 08.06.10, 19:38
    Przędziorki wcale nie wyglądają, bo są takie małe, że ich nie widać. Patrzy się
    przez lupę (małe czerwone pajączki) albo spryskuje pacjenta wodą i patrzy, czy
    kropelki zawiesiły się na pajęczynkach. Wybacz zdrobnienia, brzmią idiotycznie,
    ale przędziorki i ich produkty są naprawdę małe smile

    Plamy to może być wszystko, od poparzeń słonecznych po chorobę grzybową. Nie
    powinny schnąć. Napisz coś więcej, w jakich warunkach rośnie.
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • stef63 08.06.10, 22:22
    Pajęczynek żadnych nie widzę. Widziałam raz jednego małego czerwonego "robaszka"
    gołym okiem jak maszerował po liściu, ale nie udało mi się go zabic bo mi zwiał
    (nie wiem co to było).

    Rośnie na balkonie południowym więc będzie miał słońca dużo, ale na razie tego
    słońca za wiele nie było. Górna częśc będzie narażona na wiatr (ale na górze
    dopiero jest kilka liści i wyglądają dobrze). Dolna częśc (jakby plecy chmielu)
    - tam gdzie schną liście jest osłonięta balustradą balkonu więc aż tak bardzo
    nie wieje.

    Wczoraj w tym gąszczu liści na dole zobaczyłam kilka brzydkich, pożółkłych
    przyniszczonych liści więc je oberwałam, dosypałam ziemi do donicy i na wierzch
    wysypałam kamyki. Dzisiaj patrzę, kilka liści które wczoraj były ładne jest
    uschniętych częściowo, są brzydkie, mają czasami jakieś dziurki.
    Więc dzisiaj też oberwałam te brzydkie liście.

    Chmiel jest wsadzony do donicy plastikowej, a ta plastikowa donica jest wsadzona
    do donicy ceramicznej. Za dużo wody chyba nie ma, bo nawet jakbym podlała za
    dużo to korzenie nie stoją w wodzie ponieważ donica ceramiczne jest dużo wyższa
    niż plastikowa - plastikowa po prostu wisi w tej ceramicznej i nie dotyka jej do
    dna.
    Może za mało wody?, albo jakaś zaraza?
  • yoma 09.06.10, 17:09
    Nie odzywam się nie dlatego, że ignoruję, tylko myślę. Na razie nic nie
    wymyśliłam...
    --
    Sztabie, oddaj Prezesa!
  • stef63 10.06.10, 19:19
    Mój chmiel ma się niestety gorzej.
    Schną mu liście też na górze, na niektórych liściach są dziury.
    Na dwóch liściach były takie jakby ślady (jakby droga) po przejściu jakiegoś
    robala).
  • yoma 11.06.10, 10:02
    No to tak jakby coś go ji, przy czym ślady mogą być zupełnie niezależne od np.
    przędziorków. Opryskałabym go profilaktycznie. Np. czosnkiem. I podlała tymże,
    bo szkodnik może siedzieć w ziemi.
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • amore-pomidore 25.06.10, 11:39
    Bardzo przyjemna roślina ozdobna, a doskonale rośnie na każdej żyznej glebie
    ogrodowej.
    Wysiew: II-III pod osłonami
    Sadzenie: V-VI
    Rozstawa: 50-60
    Wysokość: 2-4 m
    Stanowisko: słoneczne i półcień
    --
    Portal Ogrodniczy
  • stef63 05.07.10, 08:07
    Mój chmiel japoński ma się trochę lepiej.
    Odcięłam sporo liści, które usychały, miały dziury, były żółte i brzydkie.
    Nowe liście są na razie ładne i dobrze wyglądają, zobaczymy co będzie dalej.
    Tak sobie myślę, że może miął za sucho i tak się stało.
    Robali żadnych nie zauważyłam, wszystko złe zaczęło dziac się z moim chmielem w
    czerwcu jak były tygodniowe 30 stopniowe upały.
    Bałam się żeby go nie przelac, a on może miał za sucho.
    Wkładałam wprawdzie palec do ziemi i była wilgotna, ale donica jest dośc duża i
    sprawdzałam tylko ziemię na wierzchu.
    Teraz podlewam i zasilam więcej i na razie jest ok.
  • yoma 06.07.10, 11:52
    A idzis smile No to się cieszę i niech ci rośnie.
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • stef63 19.09.10, 20:07
    Wyrzuciłam chmiel i już go więcej nie posadzę.
    Rósł ładnie póki był często podlewany w upały. Niestety nie było to zawsze możliwe.
    Podlewałam go mocno przed wyjściem do pracy, a później dopiero jak wróciłam do domu. To dla chmielu za mało i dlatego liście robiły się żółte. Jak był podlewany w upały co dwie godziny to było ok.

    Rósł bardzo szybko, wszedł sąsiadom na balkon. Jak go obcinałam to bardzo się pokaleczyłam. Ma bardzo ostre łodyżki na których są liście. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że obcięte łodyżki i pędy mają "sok" przy obcinaniu przezroczysty, a po chwili brązowy. Ubrudził mi całą ścianę (balkon żółty był malowany w tym roku na wiosnę). Te ślady po chmielu ze ściany nie chcą niestety się zmyc. Ubrudziłam też płytki na balkonie (obcinane liście rzucałam na podłogę i później sprzątałam), ale to na szczęście dało się umyc. Załatwiłam też sobie kilka ubrań w których obcinałam chmiel.
    Nigdy więcej chmielu.
    W przyszłym roku posadzę kobeę.
  • yoma 20.09.10, 16:22
    No ma "ostre", jak to chmiel, ale to przecież nie jest tłuczone szkło, na Boga. Cóżeś za mutanta miała? smile

    Mnie nic nie pobrudził, odbił pięknie po upałach, już mu nawet daruję, że pożarł sznur do bielizny. Dziwny jakiś ten twój...
    --
    ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.