Dodaj do ulubionych

chmiel japoński

27.03.10, 12:52
Kupiłam dzisiaj nasiona chmielu japońskiego i chciałabym je wsadzic do ziemi
tylko nie wiem, czy w tej ziemi (zamierzam na razie wsadzic do doniczki), mają
byc pod jakąś folią czy wystarczy wsadzic do doniczki z ziemią i postawic na
parapecie i podlewac.
Obserwuj wątek
      • stef63 Re: chmiel japoński już wykiełkował 05.04.10, 16:03
        Dzisiaj odkryłam, że mój chmiel posadzony kilka dni temu wykiełkował.
        Na razie wykiełkowało 6 nasionek i teraz mam problem bo trochę za wcześnie
        wykiełkował. Trzy mają już około 3 cm i nie bardzo mam gdzie to teraz trzymac.
        Na balkon chyba jeszcze za wcześnie (poza tym mam zamiar malowac balkon, czekam
        tylko na fajną pogodę), w mieszkaniu nie mam miejsca, bo trzeba by jakieś
        podpórki do tego.
        Jutro lub pojutrze wsadzę chyba już do docelowych donic, nie wiem tylko ile
        wykiełkowanych nasionek wsadzic do jednej donicy - wielkośc donicy ok 35 cm
        średnica. No i nie wiem co z podpórkami. Kratki mam na balkonie.
    • yoma Re: chmiel japoński 11.05.10, 17:08
      Aha, i to się wysiewa jak głupie

      patrzę, a mam w skrzynce pełno, a w tym roku nie siałam. A w zeszłym tak smile
      --
      W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
      kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
      wszędzie dookoła brzydko pachnie.
      • stef63 Re: chmiel japoński 11.05.10, 17:24
        Wielkie dzięki za odpowiedź. Już się martwiłam, że mi nie urośnie, a oczekuję
        efektu zarośnięcia (chcę się zasłonic od sąsiadów). Posadziłam do docelowej
        donicy gdzieś z miesiąc temu i bardzo niewiele urósł przez ten miesiąc, chociaż
        bardzo szybko wykiełkował, ale fakt mało było słońca i było zimno.

        W donicy jest jeszcze sporo miejsca, myślałam o dosadzeniu tam czegoś, ale jak
        się sam rozsiewa to nic w tej donicy nie będę już sadzic.
        Spróbuję dzisiaj trochę zasilic nawozem Planton K.
        • stef63 Re: chmiel japoński - problem? 08.06.10, 18:48
          Mój chmiel dośc ładnie i szybko teraz rośnie, ale usychają mu liście na dole lub
          są żółte, nie wiem czy coś mu jest czy tak ma byc.
          Trzy dni temu miał na jednym dużym liściu jakieś plamy. Liśc obcięłam, a teraz
          widzę że dolne liście mu schną. Nie widzę żeby miał jakieś robale na liściach
          (nie wiem jak wyglądają przędziorki).
          Zasilam go tak co drugi dzień raz nawozem do surfinii, raz do begonii (zostaje
          mi woda z nawozem jak podlewam inne kwiatki). Podlewam go też samą wodą.
          Wydaje mi się, że go nie przelałam.
          • yoma Re: chmiel japoński - problem? 08.06.10, 19:38
            Przędziorki wcale nie wyglądają, bo są takie małe, że ich nie widać. Patrzy się
            przez lupę (małe czerwone pajączki) albo spryskuje pacjenta wodą i patrzy, czy
            kropelki zawiesiły się na pajęczynkach. Wybacz zdrobnienia, brzmią idiotycznie,
            ale przędziorki i ich produkty są naprawdę małe smile

            Plamy to może być wszystko, od poparzeń słonecznych po chorobę grzybową. Nie
            powinny schnąć. Napisz coś więcej, w jakich warunkach rośnie.
            --
            Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
            • stef63 Re: chmiel japoński - problem? 08.06.10, 22:22
              Pajęczynek żadnych nie widzę. Widziałam raz jednego małego czerwonego "robaszka"
              gołym okiem jak maszerował po liściu, ale nie udało mi się go zabic bo mi zwiał
              (nie wiem co to było).

              Rośnie na balkonie południowym więc będzie miał słońca dużo, ale na razie tego
              słońca za wiele nie było. Górna częśc będzie narażona na wiatr (ale na górze
              dopiero jest kilka liści i wyglądają dobrze). Dolna częśc (jakby plecy chmielu)
              - tam gdzie schną liście jest osłonięta balustradą balkonu więc aż tak bardzo
              nie wieje.

              Wczoraj w tym gąszczu liści na dole zobaczyłam kilka brzydkich, pożółkłych
              przyniszczonych liści więc je oberwałam, dosypałam ziemi do donicy i na wierzch
              wysypałam kamyki. Dzisiaj patrzę, kilka liści które wczoraj były ładne jest
              uschniętych częściowo, są brzydkie, mają czasami jakieś dziurki.
              Więc dzisiaj też oberwałam te brzydkie liście.

              Chmiel jest wsadzony do donicy plastikowej, a ta plastikowa donica jest wsadzona
              do donicy ceramicznej. Za dużo wody chyba nie ma, bo nawet jakbym podlała za
              dużo to korzenie nie stoją w wodzie ponieważ donica ceramiczne jest dużo wyższa
              niż plastikowa - plastikowa po prostu wisi w tej ceramicznej i nie dotyka jej do
              dna.
              Może za mało wody?, albo jakaś zaraza?
      • stef63 Re: chmiel japoński - lepiej 05.07.10, 08:07
        Mój chmiel japoński ma się trochę lepiej.
        Odcięłam sporo liści, które usychały, miały dziury, były żółte i brzydkie.
        Nowe liście są na razie ładne i dobrze wyglądają, zobaczymy co będzie dalej.
        Tak sobie myślę, że może miął za sucho i tak się stało.
        Robali żadnych nie zauważyłam, wszystko złe zaczęło dziac się z moim chmielem w
        czerwcu jak były tygodniowe 30 stopniowe upały.
        Bałam się żeby go nie przelac, a on może miał za sucho.
        Wkładałam wprawdzie palec do ziemi i była wilgotna, ale donica jest dośc duża i
        sprawdzałam tylko ziemię na wierzchu.
        Teraz podlewam i zasilam więcej i na razie jest ok.
          • stef63 Re: chmiel japoński - nigdy więcej 19.09.10, 20:07
            Wyrzuciłam chmiel i już go więcej nie posadzę.
            Rósł ładnie póki był często podlewany w upały. Niestety nie było to zawsze możliwe.
            Podlewałam go mocno przed wyjściem do pracy, a później dopiero jak wróciłam do domu. To dla chmielu za mało i dlatego liście robiły się żółte. Jak był podlewany w upały co dwie godziny to było ok.

            Rósł bardzo szybko, wszedł sąsiadom na balkon. Jak go obcinałam to bardzo się pokaleczyłam. Ma bardzo ostre łodyżki na których są liście. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że obcięte łodyżki i pędy mają "sok" przy obcinaniu przezroczysty, a po chwili brązowy. Ubrudził mi całą ścianę (balkon żółty był malowany w tym roku na wiosnę). Te ślady po chmielu ze ściany nie chcą niestety się zmyc. Ubrudziłam też płytki na balkonie (obcinane liście rzucałam na podłogę i później sprzątałam), ale to na szczęście dało się umyc. Załatwiłam też sobie kilka ubrań w których obcinałam chmiel.
            Nigdy więcej chmielu.
            W przyszłym roku posadzę kobeę.
            • yoma Re: chmiel japoński - nigdy więcej 20.09.10, 16:22
              No ma "ostre", jak to chmiel, ale to przecież nie jest tłuczone szkło, na Boga. Cóżeś za mutanta miała? smile

              Mnie nic nie pobrudził, odbił pięknie po upałach, już mu nawet daruję, że pożarł sznur do bielizny. Dziwny jakiś ten twój...
              --
              ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka