24.09.10, 20:01
Witajciesmile
Powoli robi się już jesiennie (mimo że ostatnie dni ciepłe) i zaczęłam się zastanawiać co z balkonem. Wyczytałam, że niektóre moje roślinki, tj. szałwia, starzec, fuksja, komarowiec (wyrósł ogromniasty) to rośliny kilkuletnie,a bratek 2 letni. Czy w związku z tym bawić się w zimowanie? Teoretycznie można by wywieźć je do babci męża,ale to dość daleko i nie mogłabym ich pielęgnować na co dzień, a nie chcę obarczać starszej pani obowiązkiem doglądania ich i podlewania, jeśli jest to absorbujące. Dysponuję też ciemną piwnicą, ale nie wiem,czy to właściwe miejsce. Bratki i wrzosy (są od dziś!) mogę okryć gałązkami i niech siedzą na zewnątrz, ale co z resztą? Co radzicie?
Edytor zaawansowany
  • yoma 27.09.10, 10:07
    Jest tak:

    bratki, jeśli kwitły w tym roku, to po ptokach. Można je ewentualnie zostawić na rozsianie, ale nie wiem, czy warto, bo i tak te siewki w przyszłym roku nie zakwitną.

    Wrzosy na zewnątrz.

    Fuksję można zimować w chłodnej piwnicy, tylko nie wiem, co z tą ciemnością.

    Komarowiec (plectranthus, jak rozumiem?) w domu. Jeśli masz miejsce smile

    Szałwia, zależy która. Lekarska jest byliną i może zostać na zewnątrz, błyszcząca (ta z czerwonymi kwiatami, z których wystają czerwone języczki) jest jednoroczna.

    Starzec nie wiem smile
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • yoma 27.09.10, 10:50
    Mądra księga powiada: Fuksja - zimowanie w pomieszczeniu zabezpieczonym przed mrozem, chłodnym, przewiewnym, ciemnym. Podlewać bardzo oszczędnie, a na zimowanie przenieść tak późno, jak to możliwe. Młode rośliny zimują w jasnych warunkach.
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • bakali 27.09.10, 10:55
    A ja powiem tak: jesli chcesz, mozesz przezimowac, ale duzo latwiej bedzie po prostu kupic na wiosne nowe sadzonki. Prawdopodobnie bedziesz dosc dlugo czekala wiosna az zeszloroczne rosliny odbija, rusza, zakwitna tez pozniej niz sadzonki dostepne w sklepach, poza tym po zimie beda wygladaly jak kupka nieszczescia. Ja wole kupic nowe sadzonki niz bawic sie z zimowaniem.
  • szonik1 27.09.10, 11:01
    W sumie racja, ale tak mi głupio wyrzucać żyjące rośliny...

    Szałwia jest z czerwonymi kwiatami, czyli jednoroczna,jak wynika z opisu Yomy.
    Bratki kupiłam na targu, po jednej sztuce w doniczce,świeżutkie, wg mnie dopiero co teraz rozkwitły,ale mogłam w sumie zapytać.
  • szonik1 27.09.10, 11:03
    Czyli jeśli kwitną teraz, to w przyszłym roku nic z nich nie będzie?
  • bakali 27.09.10, 11:16
    tak, bratki kwitna tylko 1 rok.
  • bakali 27.09.10, 11:05
    A moze masz jakies miejsce gdzie mozesz je wkopac?
    Ja tez nigdy nie mam serca wyrzucac zyjacych roslin, wiec zawsze wysylam je na emeryture, wkopuje na grzadce na dzialce, zeby tam dokonaly zywota. O dziwo, wlasnie wtedy zaczynaja pieknie rosnac, bratki ktore przekwitly w lipcu kwitna do tej pory.
  • yoma 27.09.10, 13:01
    > ale tak mi głupio wyrzucać żyjące rośliny...

    W sumie podejście bardzo słuszne Szonik smile ale wynika, że do ew. przezimowania masz tylko fuksję i komarowca, czyli nie jest tak strasznie. Szałwia i bratki i tak padną, bo takie są nieubłagane prawa natury, a wrzosy i tak powinny być na zewnątrz. No to spróbuj, co ci zależy...

    Też będę zimować fuksję w tym roku pierwszy raz, bo to jest drzewko bardzo piękne i przecież go nie wyrzucę.
    --
    - Oni nam grożą, oni nasyłają kontrole, oni chcą Nam odebrać koncesję. Narodzie, obudź się. Chcecie mieć minarety, bo islam zwycięża. Dlaczego nie płacicie??
  • szonik1 27.09.10, 20:48
    Dzięki za rozwianie wątpliwości. Fuksja pójdzie więc do piwnicy najpóźniej jak to możliwe,komarowiec do domu - ale nie wyobrażam sobie,gdzie go postawię, bo przez lato urósł i ma teraz długie pędy. Wrzosy na zewnątrz,a reszta niech siedzi na balkonie do końca...może tylko bratki do teścia do ogródka dam za jakiś czas, ich jest raptem 4 sztuki,zobaczymy,czy dadzą radę zakwitnąć w przyszłym roku.
  • szonik1 27.09.10, 20:50
    Oj,właśnie ponownie przeczytałam wątek i doczytałam, że bratki jednak nie zakwitną ponownie. A więc faktycznie na placu boju 3 gatunki się ostaną...
  • horpyna4 28.09.10, 11:57

    Bratki zostaw, one są nieprzewidywalne. Najwyżej wyrzucisz na wiosnę.
    A jeżeli pojawią się siewki, to je wiosną przepikuj. Mogą zakwitnąć w tym samym roku, jeżeli jest długi czas wegetacji, a pogoda zmyłkowa. One wtedy myślą, że w środku lata miały zimowy okres spoczynku i kwitną jesienią.
  • yoma 27.09.10, 21:41
    Ty się nie bój. Zawsze jestem głęboko przekonana, że u mnie absolutnie ani kawałek kwiatka się już nie zmieści i zawsze się jakoś mieszczą. Tu się nie ma co pieścić, tu się musi zmieścić, jak powiedział słoń do mrówki smile Ot, właśnie przyjechały z ogrodu dwa krewniaki komarowca, oba tak po metr rozpiętości...
    --
    ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka