Witajcie,
w tym roku zaczynam przygodę z balkonem, jakiś czas temu pytałam tutaj czy warto brac isię za wschodni balkon i dzięki Waszym namowom - zdecydowąłam się

Póki co kwiaty się przyjęły i pięknie się prezentują. Niestety urok balkonu uprzykrza mi sąsiadka z góry, która zmiata swoje brudy balkonowe na zewnątrz i wszystko leci do mnie

Kiedyś byłam odobiście tego świadkiem, bo siedziałam na balkonie i od razu do niej krzyknęłam żeby tak nie robiła. Dziś natomiast wyszłam podlać kwiaty i zobaczyłam, ze są brudne i zaśmiecone więc przypuszczam, że to znów jej sprawka. Poleciałam od razu na góre, ale nikogo nie zastałam. Nie wiem czy to watek na to forum, ale uwierzcie, że się okropnie wkurzyłam i musiałam się wyżalić. Jesli ktos z Was miał podobne doświadczenia albo ma jakies rady jak rozwiązać sprawę to napiszcie
--
Zadzwoń do mamy!