W tym roku sama posiałam kobeę białą. Wykiełkowały mi tylko dwa nasionka.
Posadziłam po jednym do donicy (mam dwie donice).
Rosły w domu jak szalone i już w domu (jeszcze przed wystawieniem na balkon) miały pączki kwiatów i już w domu zaczęły im żółknąc liście na dole. W domu nie zasilałam niczym, bo nie chciałam żeby tak szybko rosły.
Po wystawieniu na balkon zaczęłam je nawozic nawozem do surfinii i pelargonii (na przemian), ale liście nadal żółkną i tych żółtych liści jest coraz więcej. Liście u góry są ładne, zielone.
Nie wiem co z nimi jest nie tak:
zły nawóz, za dużo nawozu albo za mało?
Dodam jeszcze, że całe są obsypane pąkami, obcięłam już około 30 kwiatków, cały czas rozkwitają następne pąki. To, że kwitnie to dla mnie bardzo źle, bo niestety ale kwiaty kobei pachną, a ja jestem uczulona na zapachy i dlatego obcinam jeszcze ładne kwiaty z tą długą zieloną łodyżką (obcinam do listków).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.