Szkodniki i choroby - jakas plaga w tym roku ;) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na clematisie miałam pleśń - ucięłam
    Na powoju zadomowiły się przędziorki. Jeszcze się biedak trzyma. Ledwo.
    Na innych roślinach - mszyce.

    I to wszystko na jednym, sporym, ale jednak balkonie!

    Przecież nie zorganizuję w piwnicy laboratorium chemicznego, nie ogrodzę
    balkonu żółto-czarną taśmą, nie założę gumowego kombinezonu wojsk p.
    chemicznych i nie poleję balkonu ze szlaucha wink
    Ale mam ochotę wink

    A jak u Was?
    • Niestety, u mnie tez plagi wink Aksamitki zaatakowane, w większości musiałam je
      niestety wyrwać. Na początku sezonu balkonowego werbeny dokonały żywota, tak
      samo groszek pachnący. Poziomki odratowałam, choć też zaczęły padać (miały takie
      same objawy, jak aksamitki, czyli plamiste i schnące liście). Po przejrzeniu
      wielu poradników skłaniam się ku wersji, że moje roślinki dobija grzybica. Być
      może z bazarku przytargałam chore werbeny, bo to od nich się zaczęło... Jeszcze
      wybiorę sie do centrum ogrodniczego z chorą roślinką, niech przeprowadzą
      obdukcję wink i coś może zaproponują do opryskiwania. Boję się sama
      eksperymentować z chemikaliami. No pech, pierwszy raz mam takie hece z plagami.
    • U mnie w zasadzie tylko maczniak na wiciokrzewie i przędziorek na
      róży piennej. Spryskane - rosliny zyją. Reszta ma sie dobrze.
      --
      pozdrawiam smile

      Ula
    • wina ciepłej zimy
      nie wymroziło tego i takie skutki
      million bells zaatakowane przez mszyce
      maczniak i przedziorki na rozy
      kobea jakas taka rdzawa
      pelargonia stojąca zzarta przez gasienice
      tragedia

      --
      Kto nie dopełnia obowiązków wynikających z rozdziału 16a ustawy o
      promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy albo odmawia pracy
      w ramach przygotowań do organizacji EURO 2012: - uważany będzie za
      niedojrzałego społecznie i będzie musiał przejść jednodniowe
      szkolenie patriotyczne w najbliższym Urzędzie Gminy.
      • A ja muszę powiedzieć, że ten rok pod względem chorób i szkodników
        jest u mnie lepszy od poprzedniego, choć w tym roku mam dużo więcej
        gatunków.
        Mszyca oblazła delikatnie róże i heliotropa, ale po dwóch
        spryskaniach preparatem znaku nie ma.
        Wyrzuciłam wprawdzie sanwitalię z powodu pleśni, ale chyba to wina
        kamiennej donicy, w której na wiosnę bratki zakończyły żywot w ten
        sam sposób. Ponoć dobrym sposobem na dezynfekcję donic jest roztwór
        z domestosu. Spróbuję.
        Przędziorek natomiast usiadł mi na tunbergii i nie wygląda to
        dobrze. Spryskałam, ale nie wiem czy pomoże. Trochę mojej w tej
        winy, bo roślina miała ostatnio za sucho.
        Inne podatne na szkodniki rośliny - jak fuksja, gazania, surfinia
        pozostają nietknięte. Mój brat mówi, że może to zasługa ziół,
        których mam na balkonie ogromną ilość.
        ANNB - kobea rdzewieje jeśli ma za mało wody.
        • kobee spisalam na straty
          w pryzszlym roku beda tylko pelargonie wiszace i begonie
          i roze jak przezyja

          --
          Kto nie dopełnia obowiązków wynikających z rozdziału 16a ustawy o
          promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy albo odmawia pracy
          w ramach przygotowań do organizacji EURO 2012: - uważany będzie za
          niedojrzałego społecznie i będzie musiał przejść jednodniowe
          szkolenie patriotyczne w najbliższym Urzędzie Gminy.
          • Paskudne latosad
            *Gazania padła w miesiąc po posadzeniu
            *Aksamitki zżarte przez przędziorka
            *Pelargonie pnące w ogóle nie rosły - nie mam pojecia dlaczego. Mają po dwa
            krótkie badyle, prawie nie kwitną. W zeszłym roku z jednej roślinki powstała
            cała kaskadasad
            *Część pelargonii rabatowych ledwo zipie po obfitych opadach - małe listki, małe
            kwiatki
            *Na pelargoniach ukrytych po dachem gąsienice -wielkie i maleńkie zielone
            Niesamowite, że nie pojawiły się w tym roku mączliki szklarniowe.
            Mam już dość kupowania non stop chemii i wiecznego pryskania, mam wrazenie, że
            to w ogóle nie pomaga.

            Na domiar złego mam plagę mola spożywczego w kuchni i nie mogę za chiny
            zlokalizować ich kryjówki. Robactwo nam obrodziłosmile)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.