Niestety, u mnie tez plagi

Aksamitki zaatakowane, w większości musiałam je
niestety wyrwać. Na początku sezonu balkonowego werbeny dokonały żywota, tak
samo groszek pachnący. Poziomki odratowałam, choć też zaczęły padać (miały takie
same objawy, jak aksamitki, czyli plamiste i schnące liście). Po przejrzeniu
wielu poradników skłaniam się ku wersji, że moje roślinki dobija grzybica. Być
może z bazarku przytargałam chore werbeny, bo to od nich się zaczęło... Jeszcze
wybiorę sie do centrum ogrodniczego z chorą roślinką, niech przeprowadzą
obdukcję

i coś może zaproponują do opryskiwania. Boję się sama
eksperymentować z chemikaliami. No pech, pierwszy raz mam takie hece z plagami.