Dodaj do ulubionych

czy kupujecie rośliny w marketach?

25.03.08, 15:43
są zazwyczaj tańsze... jakby "po drodze"... np. dzisiaj wpadłam na
chwilę do Netto i patrzę clematisy po 7,99zł... co prawda tylko 3
rodzaj, ale zawsze to nie 19,99zł...
Wiadomo, nie są to jakieś mega-okazy, ale gdyby je podlać odżywką to
może by zaskoczyły???
A więc ogrodnik, giełda kwiatowa czy gdziekolwiek byle tanio???
Edytor zaawansowany
  • yoma 25.03.08, 16:03
    Bardzo rzadko. Zazwyczaj są zabiedzone i zamęczone. No chyba że pod hasłem
    "uwolnić kwiatki z hipermarketu" smile
    --
    - Mamuta, się pytam, czy ubiłeś!?
  • awok 25.03.08, 16:17
    kwiatki - ja nigdy - są wymęczone, byle jakie, beznadzieja...
    kupuję na giełdzie kwiatowej egzemplarze giganty
    ale np. jakieś iglaki - tuje, cyprysy - kupowałam w OBI, a dzisiaj w
    Auchan też ludziska wozili całymi koszykami
    w Netto chyba kupiłam też bulwy dalii - oczywiście wybierałam duże i
    zdrowe
    tak mnie naszło jak zobaczyłam te clematisy po 7,99
  • kawonka 25.03.08, 18:19
    Poniekąd, ale w sumie niewiele.
    Nasiona kupuję w marketach. Zioła w doniczkach - zdarza mi się. Bazylię mam od
    zeszłego roku, wciąż rośnie. Lawenda w 8-paku, wysadzona już przed blokiem, ma 3
    lata. Podobnie kocimiętka. Podzieliłam ją w wiosną zeszłego roku, ku uciesze
    osobistych kotów i osiedlowych, przyjęła się i rośnie jak głupia.
    Pięknie kwitnący stefanotis, którego dostałam, był kupiony w markecie.
    Kwiaty domowe mam kradzione od rodziny - kradzione przyjmuje się najlepiej, więc
    okradany w decydującym momencie parzy herbatę.
  • sorrento_8 25.03.08, 18:25
    3 lata temu kupiłam clematisy po chyba 5,99 właśnie w netto, mają
    się dobrze do dnia dzisiejszego. W netto kupuję również aksamitki i
    czasami inne sadzonki jak się trafią i nie narzekam.
    Ważne, żeby kupić, zaraz jak się pojawią, bo obsługa traktuje kwiaty
    jak zwykły towar czyli ich nie podlewa.
    Tuż przed świętami, kupiłam przecenione hortensję, bo przez tydzień
    niepodlewana wyglądała koszmarnie, w domu oczywiście odżyła.
    Co do innych kwiatów to najwspanialsze pelargonie miałam kupione za
    grosze w supermarkecie, ale to chyba przypadek i odpowiednie
    nawożenie, bo rok wcześniej i rok później kupowałam już dorodne
    pelargonie u tzw. ogrodnika (płacąc za nie jak za zboże) i nie było
    takiego efektu jak przy tych z supermarketu.

    --
    Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko mało prawdopodobne
  • ioki9 27.03.08, 14:01
    Nie polecam. Wystarczy porównać do choinek, które niby mają korzenie
    w donicy i nadają się do wbicia w ziemi na działce.
    Moja była odrąbana! smile)))
  • usianka 27.03.08, 14:24
    Zdarza mi sie i w sumie chyba nawet dosyć często. Nie przywiązuje
    wagi do tego gdzie kupuje tylko co. Kupuje tam gdzie mam blisko/po
    drodze - nie mam czasu na posuzkiwania. Najblizej mam do LeroyMerlin
    wiec tam zdarza mi sie kupowac rosliny - jak do tej pory wszystko od
    nich mi sie przyjmuje i ładnie rosnie, ale oczywiscie nie zawsze
    wszystko tam jest piękne i zadbane. Kupuje tez w centrum ogrodniczym
    i oczywiscie na bazarku (ktory de facto zlikwidowali/przeniesli i
    musze przywyknąc do nowego miejsca - na szczescie mam bliżej).
    Ogolnie jesli cos mi wpadnie w oko i jest w dobrej kondycji -
    kupuje, nie zwracając uwagi czy to "renowowane" centrum ogrodnicze,
    bazar czy hipermarket.
    --
    pozdrawiam smile

    Ula
  • sylwia.ax 31.03.08, 13:37
    Staram się jednak w centrach ogrodniczych, bo jakoś te
    supermarketowe roślinki to takie mizerne mi się wydają. A z tym
    clematisem to jakoś rzeczywiście tanio, ja kupowałam w sobotę za
    15,90 do 19.90. Mam nadzieję ze się przyjmą.
  • annb 31.03.08, 14:17
    wybieram kleparz lub imbramowski(krakow)
    markety-doniczki i ziemia
    dobra
    roze dwie kupilam
    w realu
    ale one mowily do mnie
    kup mnie
    kup mnie...
    --
    Jak piszą fińskie gazety, dziecko na ręku (im zresztą mniejsze, tym
    lepiej) jest bowiem niezbędnym rekwizytem w romskiej strategii
    żebrania. Ma budzić litość, a jak podrośnie na tyle, by chodzić,
    trzyma w rączce kubeczek na jałmużnę.(Gazeta Wyborcza)
  • epti1 02.04.08, 01:56
    Kupuje bo... mi ich szkoda.
    Wczoraj pojechalam do Obi-ego po chemie na welnowce i kupilam zabiedzone
    brateczki po 2 zl za 6-ciopak.Bo przeciez by je do smieci wyeksmitowali. Tym
    sposobem mam na balkonie 3 skrzynki bratkowsmile
    Przygarnelam tez polzeschnietego jasminka. Wiekszosc moich roslin to te
    adoptowane z hipermarketowych przecen. Mam przezywalnosc na poziomie 90% tongue_out
    Najciezej odratowac storczyki.
  • annb 02.04.08, 15:23
    to ja moze sie przejde i z litosci cos przygarne

    --
    Jak piszą fińskie gazety, dziecko na ręku (im zresztą mniejsze, tym
    lepiej) jest bowiem niezbędnym rekwizytem w romskiej strategii
    żebrania. Ma budzić litość, a jak podrośnie na tyle, by chodzić,
    trzyma w rączce kubeczek na jałmużnę.(Gazeta Wyborcza)
  • epti1 08.04.08, 23:23
    annb napisała:

    > to ja moze sie przejde i z litosci cos przygarne
    >



    polecam. Wspomniane bratki nie wygladaja juz jak polzywe, wrecz przeciwnie, sa
    prawdziwa ozdoba mojego bratkolandu, a jasminowiec wypyszcza mlode pedy.
    Zakupione z litosci roze, posadzone w marcu u mojego mutera, wypuszczaja mlode pedy.
    Wczoraj bylam w Tesco na zakupach spozywczych i adoptowalam clematisa - straszne
    biedactwosmile))
  • annb 08.04.08, 23:48
    zaadoptowalam dzisiaj biale stokrotki
    a w leroju wzruszylam sie losem lawendy za pol ceny smile


    --
    <Damian> Kochanie, jak bedzie sie nazywalo nasze dziecko?
    <Ania> Rafał, po tatusiu
  • sorrento_8 09.04.08, 17:25
    Zamioculas z supermarketu udał mi się smile dopiero za 3 razem, moja
    propozycja kup i od razu wymień ziemię.

    --
    Każdy myśli to co myśli, Myśli sobie moja głowa
    Może w końcu mi się uda, Wypowiedzieć proste słowa
  • yoma 09.04.08, 21:01
    Jakby araukaria?
    --
    Prezydent jest kuprem państwa
  • epti1 09.04.08, 22:00
    smile
    zapomialam dodac ze rosliny z hipermarketow uzalezniajasmile)
    ja dzis kupilam pelargonie hlehle

    araukarią ta roslina nie jest, ale czym????? nie wiem
  • kasiatt 25.04.08, 09:11
    oj to leę zaadoptowac ta hortencjesmile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.