• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 24.06.09, 08:50
    moje Oleandry zaczeły gubić liście (nawet te zielone, wystarczy
    lekko dotknąć gałązki i liscie spadają) co moze być przyczyną?
    Wjaki sposób nalezy je podlewac i czym nawozić aby ładnia kwitły?
    • 24.06.09, 12:00
      Albo:
      1. podlewasz go zimną wodą - oleander musi być podlewany ciepłą
      2. ma za ciemno i za chłodno, więc zaczyna wchodzić w jesienną fazę spoczynku
      Skoro opadają nawet zielone, stawiam na pierwszą opcję.
      Postaw go w jak najcieplejszym i najbardziej słonecznym miejscu, najlepiej na
      zewnątrz, podlewaj obficie ciepłą wodą i nie żałuj nawozu.
      • Proszę mi wybaczyć ale musiałam pokazać ten piękny szpaler oleandrów
        rosnących w naturalnym dla nich klimacie i środowisku.
        http://i39.tinypic.com/2uhb7ro.jpg
    • Maju, mój oleander rok temu gubił liście, gdy zaatakowały go przędziorki. Takie
      maleńkie pajączki. Spryskaj go wodą, najlepiej z rozpylacza, jeśli zobaczysz
      maleńkie pajęczynki, to będzie ten szkodnik i wówczas trzeba zastosować jakiś
      środek chemiczny. Oleandry są bardzo wytrzymałe i sprawcami opadania liści mogą
      być szkodniki. Właśnie przędziorki albo tarczniki. Musisz roślinę dokładnie
      obejrzeć.
      --
      -------------------------------------------------
      Ciii! Diabeł spiii!
    • Po jakim czasie powinien zakwitnąć hodowany z pestki?
      --
      każde marzenie
      dane jest nam wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia
      • Z pestki czy z nasiona???

        Olenadry mają raczej nasiona smile

        Nigdy nie hodowałam z nasion - ale pewnie tak jak inne rośliny
        pokrewne po 2, 3 latach.

        Lepiej 'uszczknąć' jakiegoś doroślaka i do szklanki smile
        Zakwitnie tego samego roku, jeśli uszczkniesz (jest takie słowo??)
        na wiosnę.
    • jak zimoważ oleandra? mam pierwszy rok sadzonkę, kiedy zabrać z
      balkonu?
      • Mojego zabieram, gdy temperatura nocą spada do ok. 5 stopni. Zimuję go w
        najchlodniejszym miejscu domu.
        --
        -------------------------------------------------
        Ciii! Diabeł spiii!
        • Moze to glupie pytania, ale czy w okresie zimowania tez nalezy go
          podlewac i jesli tak to jak ?
          • 09.09.09, 15:47
            Należy podlewać. Mniej obficie niż latem, ale ziemia nie powinna wyschnąc. Im
            pomieszczenie chłodniejsze, tym mniej podlewamy.
      • Moje oleandry, herbata, cytrusy wciąż stoją na tarasie pomimo, iż
        temp. w nocy spadała już do 3,9 st.! Nic im nie jest. Oleandry
        podobno wytrzymują chwilowe przymrozki do -5st. Niedługo zabieram je
        jednak pod dach do południowego pokoju nieogrzewanego ( temp. ok.
        15st.).
        --
        autorska galeria fotografii:
        www.cereusfoto.republika.pl
        • 21.10.09, 09:07
          no chyba , że macie Thevetia peruviana te to tak do max +5 i to też
          jako chwilowy spadek. Tak samo pełne oleandry nie wytrzymują temp w
          okolicy 0.
          cereusfoto dla oleandrów to za wysoka temperatura, będą słabo kwitły
          przez lato.
          • 24.10.09, 09:27
            biszek napisał:

            > cereusfoto dla oleandrów to za wysoka temperatura, będą słabo kwitły
            > przez lato.

            Niekoniecznie, moje przezimowały w takiej temperaturze, a latem zakwitły
            wszystkie i dalej kwitną.
            Ja moje juz przeniosłam do domu, nie ze względu na chłód, ale wichury i deszcze.
            • 13.11.09, 08:32
              no cóż, z moich doświadczeń wynika , że najlepsze temperatura to 5
              do max 10st C oczywiście dla Nerium oleander , podobnie też zaleca
              literatura, wyższe temp obniżają kwitnienie , co nie znaczy , że nie
              będą kwitły smiledla żółtych oleandrów Thevetia peruviana optymalna
              temp.do zimowania to minimum 10 stopni , a optymalna to 15.
              Oczywiście te temperatury to do zimowania smile

              bakali moje też jeszcze chcą kwitnąć , ale systematycznie jak tylko
              widzę kwiaty bądź owoce to obrywam , biorąc pod uwagę , że nie
              powinno się ich już teraz nawozić , to te kwiaty to duże obciążenie
              dla nich
    • Jeżeli chodzi o zimowanie oleandrów (tych z europy nie róltych z
      chile!) - najlepsza do zimowania jest temperatura od 0 do +5 stopni
      w pomieszczeniu słonecznym. Ja swoje trzymam w nieogrzewanym pokoju
      z dużym oknem balkonowym na południe. Podlewanie zimą zależy od
      temperatury - srednio co dwa tygodnie. W marcu zmieniam im ziemie na
      kompostową i doniczki o dwa rozmiary wiekszą i zaczyam zasilać
      nawozem do surfinii lub dla kwitnących. Na ogród lądują w drugiej
      połowie kwietnia, miejsce mocno nasłonecznione i PRZEWIEWNE (w
      naturze rosną nad morzem gdzie wieją silne wiatry które chronią
      oleandr przed tarcznikami i inna zarazą). Podlewać bardzo obficie
      dwa razy dziennie: "głowa w słońcu nogi w wodzie" i nawozem dwa razy
      w tygodniu. Najlepiej dać duży podstawek tak, aby cały czas była w
      nim woda. Chowamy oleander przed zimą, przed większymi mrozami (moje
      w tym sezonie stały na ogrodzie do 5 grudniasmile) - im dłużej na
      zewnątrz tym lepiej.Opadanie liści wynika z osłabienia rośliny -
      prawdopodobnie ma za ciemno. Wynieś wiosną na słońce i postepuj wg
      tego co napisalem a Twoje oleandry beda pieknie rosly i kwitly.
      • 17.01.10, 11:10
        Żywotność liści oleandra Nerium oleander to dwa lata , później
        żółkną i opadają.
        Wiec tez nie ma się co martwić smile
        Moje oleandry ( duże okazy ponad 2.3m , pięcioletnie ) zimują co
        roku w pomieszczeniach ciemnych , związane aby miejsca więcej
        zaoszczędzić, i w temp. max 50c, oczywiście często pomieszczenie
        wietrze i to bez względu na temp. na zewnątrz, a podlewanie to w
        zależności od wilgotności w doniczce , pozwalam im dobrze
        przeschnąć , niekiedy podlewam i raz na miesiąc jak jest duża
        wilgotność w powietrzu.
        Oczywiście młode rośliny: roczne i dwuletnie są bardziej wrażliwe na
        warunki podczas zimowania , i jeśli ktoś w części nie może zapewnić
        zbliżonych do optymalnych to lepiej trzymać w ciepłym mieszkaniu na
        najbardziej naświetlonym parapecie.
        Oczywiście to moja subiektywna opinia , oparta na własnej praktyce smile
        • 18.01.10, 09:01
          biszek, w jakiej temperaturze?! big_grin
          • A dlaczego zasychają końcówki pędów i liście, gdzie obcięłam przekwitłe kwiatostany?
          • 19.01.10, 09:06
            ups zera nie podniosło do góry , no ładną parówkę im zrobiłem smile))
            oczywiście 5 stopni Celsjusza.
            Szczerze mówiąc oleandry które są w innym pomieszczeniu (cały czas
            pisze o egzemplarzach co najmniej dwuletnich ) często mają temp 0 i
            odrobinę poniżej tak , że wierzchnia warstwa ziemi zamarza, no cóż
            na dzień dzisiejszy tylko takim warunkami dla niektórych dysponuje,
            i tez dają rade oleandry o pustych kwiatach. W tak ekstremalnych
            warunkach pilnuje żeby ziemia była lekko wilgotna.

            dagusia333 : powodów może być bardzo wiele. Od nieodpowiedniej
            wilgotności przez brak niektórych składników, nieodpowiednie pH, i w
            sumie na końcu jakiś szkodnik , choroby zazwyczaj nie powodują
            zasychania samych końcówek liści.
            W takich sytuacjach najlepiej dać fotkę i opisać warunki w jakich
            kwiaty się znajdują.
            Ale ja obstawiam nieodpowiednie warunki , jeśli masz go na oknie
            najprawdopodobniej za suche powietrze w pomieszczeniu, ale to tylko
            moja subiektywna opinia smile
            • 19.01.10, 14:31
              U mnie zimą w 13-15 stopniach mają się dobrze i obficie kwitną latem. Kto nie ma
              więc warunków do przechowywania oleandrów w niskiej temperaturze, może bez
              problemu postawić je po prostu w nieogrzewanym pokoju i też dadzą sobie radę.
              Powiedzcie mi, ile wody dajecie swoim olkom zimą? Moje mają całkiem suchą ziemię
              już co 2-3 dni, podlewam je więc dośc mocno ciepłą wodą kiedy tylko ziemia
              wyschnie.
              • 20.01.10, 08:15
                z moich obserwacji/doświadczenia w temp około 15 stopni
                oleander "prawie" normalnie rośnie, nie jest w spoczynku i dlatego
                częściej trzeba podlewać. Te które ewidentnie mam w stanie spoczynku
                podlewam raz ma dwa tygodnie , a jak jest wilgoć w powietrzu to i
                rzadziej.

                Moim subiektywnym zdaniem nie ma się co za bardzo przejmować, że
                ktoś ma za ciepły pokój , czy nie ma piwnicy. Jak się komuś oleandry
                podobają to zimować mogą w jasnych pokojach i w temp 25 stopni smile
                byle dużo światła było, a latem na zewnątrz do słoneczka.
                • absolutnie się nie zgodzę. Oleander musi minumum dwa miesiące stac w
                  zimnicy okolo 3-5 stopni. Gdy cały rok stoi w cieple nie kwitnie
                  obficie latem.
                  • 26.01.10, 09:22
                    maciekk123pl napisał:

                    > absolutnie się nie zgodzę. Oleander musi minumum dwa miesiące stac w
                    > zimnicy okolo 3-5 stopni. Gdy cały rok stoi w cieple nie kwitnie
                    > obficie latem.

                    Jak widac, co kwiat to obyczaj smile Moje zimuja w 15 stopniach i latem kwitna jak
                    szalone.
                    • 29.01.10, 11:47
                      Biszek - czy Twoje Oleandry stoją w ZUPEŁNIE ciemnym pomieszczeniu?
                      I jak długo tam stoją?
                      I czy nie zrzucają wtedy liści?

                      I jeszcze jedno mam pytanie:
                      Jak myślicie, czy pobranie teraz sadzonek ma sens?
                      Czy roślina jest w stanie ogólnego uśpienia i sadzonki się zmarnują?
                      • Możesz pobrać sadzonkę oleandra kiedy chcesz - zawsze pusci korzonki
                        w wodzie, latwo się ukorzenia, tylko wez ją do ciepłasmile. Luty to
                        taki czas, ze mozesz wykonac ciecie korekcyjne i poukorzeniac
                        troszkesmile. W marcu "budzimy" oleandry. Już się doczekać nie mogę,
                        mam dosc tej zimy...
                      • 02.02.10, 09:57
                        ixeska praktycznie tak , światła mają tyle co przez mały otwór o
                        wymiarach 40x40 , więc jest tam półmrok , jako , że moje oleandry
                        maja prawie po 2 metry , więc na zimę je wiąże żeby mniej miejsca
                        zajmowały , a temp mają od 3-8 stopni C. Więc zimują no powiedzmy w
                        niezbyt komfortowych warunkach , ale dają rade smile
                        Młode oleandry zimują w jaśniejszym pomieszczeniu, ale w
                        temperaturze od 0 do 5 stopni
                        Wnoszę je końcem listopada (oczywiście zależy czy mrozy i zima nie
                        wymuszą inaczej )
                        Jeśli chodzi o liście to owszem trochę zrzucają, ale z tego co widzę
                        są to stare liście i najprawdopodobniej już swoje dwa latka przeżyły
                        a tyle wynosi żywotność liści oleandrów.

                        Jeśli liście są stare, stopniowo żółkną i opadają to jest to
                        naturalna kolej rzeczy , niepokojące jest jak opadają młode liście,
                        lub zielone.

                        A co do sadzonek to moim subiektywnym zdaniem lepiej wczesną wiosną
                        robić jak zaczyna roślina rosnąć.
                        • W takim razie, co lepsze: zimowanie w piwnicy, gdzie temperatura spada do ok. 5
                          st. (jest malutkie okienko, światła b. mało), czy w nieogrzewanym pokoju (dużo
                          światła, ale i temp. sporo wyższa, ok. 17 st.) ? Mam młodego oleandra, latem
                          kwitł pięknie, szkoda by mi było go stracic.
                          • 08.02.10, 10:10
                            Myślę, że wyjdzie na jedno. Z doświadczenia powiem, że moje olki zimują w
                            warunkach nr 2 (bardzo jasno, temp. ok. 15 stopni) i od lat kwitną aż miło.
                          • 10.02.10, 09:30
                            proponuje na miesiąc półtora wstawić do piwnicy , a około połowy
                            kutego do tego jasnego pokoju.
                            Dlaczego tak ?? ano dlatego ze w piwnicy będzie miał okres
                            spoczynku , a w jasnym pokoju po dwóch tygodniach już zacznie
                            rosnąć, wprawdzie powoli , ale zawsze smile
                            Ja tak bym zrobił smile
                            ale nawet jeśli będzie w tym pokoju to i tak będzie kwitł , jeśli
                            nie będziesz mieć porównania , to i różnicy nie zauważysz smile więc
                            nie ma się co przejmować.
                            • 18.02.10, 17:28
                              Mojemu oleandrowi w tym roku zasychają końcówki gałązek.Pęd robi się w pewnym
                              miejscu brązowy i dalej czubek usycha.Jesienią obcinałam przekwitłe kwiatostany
                              i tam najbardziej zasychają, ale nie tylko, kilka nawet takich młodych
                              przyrostów.Czemu tak się dzieje?
                              • 19.02.10, 08:20
                                zanim Ci odpowiem co to jest chciałbym zobaczyć fotki tych zaschnięć
                                i sprawdż dokładnie liście , ale to bardzo dokładnie.
                                Ale w pierwszej kolejności odstaw te rośliny w miejsce odosobnienia,
                                moim subiektywnym zdaniem to jest to albo ascochytoza , albo
                                pseudomonoza, czyli po prostu rak. w pierwszym wypadku można leczyć
                                a w drugim tylko wyrzucaćcałe rośliny bo szkoda innych.

                                Aaaa sprawdź jeszcze dokładnie dokładnie miejsca zaschnięć pedów ,
                                czy nie ma tam jakby mikroskopijnych pęknięć , przełam rośline w
                                tym miejscu i napisz co jest w środku .

                                Z Twojego krótkiego opisu wygląda to bardziej na ascochytoze
                                • 22.02.10, 13:04
                                  Obcięłam bezlitośnie poniżej zaschnięcia i spaliłam.Było zaatakowanych nawet
                                  kilka stosunkowo młodych przyrostów,gdzie jesienią nic nie było cięte, a
                                  najwięcej takich gdzie były obcinane przekwitłe kwiatostany, te pędy ścięłam
                                  niżej.Oleander przed mrozami w garażu 'złapał' mróz tzn. przymarzła lekko
                                  ziemia, ale szybko zareagowałam i przeniosłam do nieco cieplejszego
                                  pomieszczenia.Na liściach był wtedy taki 'marmurek', ale po kilku godzinach
                                  doszedł do siebie.Może to miało jakież znaczenie, ale wygląda mi to jednak na
                                  jakaś chorobę ponieważ reszta na razie wygląda zdrowo.
                                  • Mam pytanie.Czy obcinać pędy, gdzie w zeszłym roku były kwiaty?Końce są mocno
                                    rozkrzewione i zdrewniałe, mają malutkie listki, podczas gdy nowe przyrosty mają
                                    większe liście.Nie wiem czy jest sens zostawiać te stare, może lepiej niech siła
                                    pójdzie w nowe?
                                    • Mozesz obcinac, mozesz nie. Bez znazenia. I tak się rozkrzewi. Zrob
                                      tak zeby podobał się Tobiesmile. Ja nie obcinam starych pędów bo z nich
                                      wyrastają (w miejscach gdzie odpadły liscie) młode bardzo witalne
                                      gałązki. BTW... Tak dzis ladnie i cieplo ze ja swoje postawilem na
                                      balkonie na dziensmile
                                      • A moje uparcie się nie krzewią. To znaczy owszem, ale tylko na
                                        czubku, z głównego pędu odpadaja liście i mam takie dziwactwo: długi
                                        łysy badyl i kępę na górze. Wcale to ładnie nie wygląda. Może wiecie
                                        dlaczego tak dziwaczeją?
                                        • 16.03.10, 08:48
                                          Mało słońca
                                          zbyt wysoka temp. w zimie

                                          głodny
                                          przebywa w zbyt dużej wilgoci, lub przez lato podlewany po liściach
                                          szkodniki.
                                          dwa pierwsze powody są najistotniejsze smile
                                          • Mało słońca - wykluczone: strona południowo-zachodnia
                                            tempetatura w zimie - o to to to.... (teraz już mam gdzie przechować)
                                            tarczniki - niewiele, ale czy kilka usuniętych wraz z nimi liści
                                            może zarażać całą roślinę?

                                            Wielkie dzięki za pomoc.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.