Dodaj do ulubionych

Witam, przedstawiamy się

09.02.07, 09:26
Udar to szok dla rodziny.
Jestem córką udarowców.
Byłam obecna przy udarze zarówno mamy jak i ojca. To ja udzielałam im
pierwszej pomocy i jak zauważyłam, ze coś się z nimi dzieje.

Podjeliśmy ciężką pracę, aby przywrócić ich do normalnego funkcjonowania w
społeczeństwie.
Z doświadczenia wiemy, że udar to nie WYROK.
W realnym świecie utrzymuję kontakty z rodzinami osób po udarze. Wymieniamy
się informacjami o sposobach rehabilitacji, oraz o tym jak my, osoby żyjące
radzimy sobie z życiem przewróconym do góry nogami.

Zakładam to forum, aby było miejsce, gdzie możemy porozmawiać o swoich
obawach, strachu. Aby znależć informacje, podzielić się wiedzą.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • iloiza 09.02.07, 23:56
    Witam,moja mamusia , 55 lat ,25 stycznia była operowana, pękł jej tętniak , do
    dziś leży na intensywnej terapii w klinice w Mannheimie w Niemczech, po dwóch
    dniach po operacji mogłam z siostrą ją zobaczyć. To,że się przebudziła i nas
    zobaczyła było dla nas wielkim szczęściem. Mamusia nie ma porażenia ciała i
    afazji, ale do dziś wypowiada się nielogicznie, nie zawsze wie jak sie nazywa,
    nie wiedziala też, jak ja sie nazywam,, nie poznala mnie na zdjęciu. 3 dni temu
    dostała zapalenia opon mózgowych. A dziś podobno sama zjadła bułkę. Proszę
    napiszcie, czy mama wyjdzie z tego, bo ja mam czasem bardzo czarne myśli, boję
    się, żeby nie dostała porażenia części ciała. Lekarze nic nie mogą, albo nie
    chcą powiedzieć. Mamę czeka rehabilitacja, po niej chcemy ją przywieźć do
    Polski, musi wrócić do nas.
  • naika 13.02.07, 22:18
    witam
    Moja mama doznała udaru tydzień temu. Minione dni były walką o jej życie.
    Parametry życiowe dopiero się normują. Moja rodzina zaczyna znów wracać do
    życia wraz z nią. Dopiero próbuję zrozumieć to co się stało, dlatego cieszę się
    że znalazłam to forum. Mam nadzieję, że będę mogła liczyć na wsparcie i
    podpowiedzi jak działać dalej.

    khaldum - dziękuję Ci za nadzieję, którą mi dałaś
  • azra19 18.04.07, 13:51
    Moja Teściowa była przygotowywana do operacji onkologicznej (rak pęcherza), w
    piątek miała iść na szkolenie, w czwartek doznała udaru. Miała problem z
    wysławianiem się, z pamięcią, rozumieniem mowy. Zrobiono jej badania, poleżała
    i wypisano do domu. Minął miesiąc, afazja bardzo powoli ustępuje. Na szczęście
    neurolog nie widzi przeciwskazań do operacji onkologicznej. Mamy nadzieję, że
    uda się to załatwić przed majowym weekendem.
  • romole 28.04.07, 14:46
    Na 39. urodziny dostałem niedokrwiennego udaru pnia mózgowego.
    Był to "prezent" od życia, który uświadomił mi co jest na prawdę ważne i
    skutecznie przewarościował moje dotychczasowe życie w pędzie.
    Po dwóch latach mój stan jest na tyle satysfakcjonujący, że znalazłem
    sens w tym, co przede mną.
    Pozdrawiam i służę pomocą.
  • figura25 30.11.16, 23:59
    Witam,też miałam udar pnia móżdżku miesiąc przed 34 urodzinami.Mam pytanie : czy latasz samolotem?Bardzo chciałabym polecieć za ocean,ale bardzo się boję,że dostanę kolejny udar.
  • 1965jj 29.06.07, 23:48
    moja dziewczyna, moze dziwne ze w takim wieku ma sie dziewczyne :), na
    40-urodziny zostala uraczona udarem mozgu. Zator tetnicy, prawostronny udar,
    lewostronny powazny niedowlad. Nie tak dawno to bylo, bo jakis miesiac temu. W
    tej chwili jest na rehabilitacji. Czego moge szukac - wsparcia, porad,
    czegokolwiek co pomoze.
    Z pozdrowieniami dla wszystkich, Jarek
  • michas_753 16.08.07, 16:12
    Mam na imię Michał. Moja babcia - 67 lat - miała wczoraj rozległy
    udar mózgu. Wcześniej miała problemy z nadciśnieniem. Jesteśmy
    załamani. Karetka zabrała ją do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim na
    ulicy Walczaka - oddział neurologiczny. Odwiedziliśmy ją wczoraj. Ma
    niedowład lewej strony. Na początku nie ruszała ani lewą nogą, ani
    ręką, jednak wczoraj wieczorem - kilka godzin po udarze -
    zaobserwowałem, że rusza lekko lewą nogą. Babcia mówi, ale trochę
    niewyraźnie, jednak sensownie i opowiada logicznie. Mam kilka pytań.
    Czy udar może w najbliższym czasie się powtórzyc, jakie są szanse na
    wyleczenie mojej babci, kiedy powinna zacząc się rehabilitacja,
    gdzie jest najlepsza klinika w Polsce - pywatna - gdzie mozna leczyc
    takie schorzenia (cena leczenia nie gra roli), czy warto obecny stan
    zdrowia mojej babci skonsultowac z innym lekarzem spoza szpitala
    gorzowskiego? Jescze jedno pytanie: czy to prawda, ze po
    niedowładzie lewej strony szybciej wraca się do zdrowia niż po
    niedowładzie prawej?

    ODPISZCIE

    PROSZĘ I CZEKAM...

    z góry DZIĘKUJĘ.
  • marzenas7777 23.10.15, 16:03
    Witam,
    jestem w innej sytuacji ,bo to ja jestem po udarze(niedokrwiennym) i walczę o powrót do życia..Udar mi się 'zdarzył,jak miałam 53 lata- 2 lata temu i ciągle mam nadzieję,że będzie lepiej...
    z moich doświadczeń rehabilitację należy zaczynać jak najszybciej- mówi się o godzinach po udarze,ale jest jeszcze tzw'polska rzeczywistość'.Nie poddawać się i walczyć. Jeżeli to tylko możliwe finansowo polecam prywatną rehabilitację,bo ta z NFZ,to..szkoda gadać - ja spotkałam takich rehabilitantów z NFZ, którym się nie chciało...i tyle, pewnie są gdzieś lepsi...ja nie miałam szczęścia. Prywatna rehabilitacja to inna bajka- taką znalazłam po ok 6 miesiącach i powolutku idzie ku lepszemu(tyle,że najlepszy czas już minął0.eh to życie... trzeba się uzbroić w cierpliwość - mnóstwo cierpliwości,w cuda nie wierzę,a więc do roboty...jeżeli Babcia jest optymistką i ma w sobie siłę,żeby walczyć- jest nadzieja. zadbajcie o motywację dla Babci - wnuki czekają..trzeba pomóc przy Świętach - co tam dla Babci ważne...i trzyma przy życiu...Dla Was to też trudny okres- dużo cierpliwości - pomoc czasem w najprostszych sprawach,np. ubieranie.. wkładanie butów - święty by ni wytrzymał..trzymam za Was kciuki życzę hektarów cierpliwości,a Babci - fajnych rehabilitantów,powodzenia,uporu i sukcesów
  • gosiamp12 24.08.07, 21:58
    witajcie moja mamusia 66lat jest po niedokrwiennym udarze mózgu
    całej lewej komory lekaz nie dał nam cienia nadzieji mama przez 3
    tygodnie byla nieprzytomna tydzien nie otwierała oczu potem zjedznie
    łyzeczki zupy zajmowało pół godziny najtrudniejsze sa pierwsze 3
    tygodnie jezeli nie bedzie goraczki powyzej 38 ani torsji to jest
    nadziejata umiera ostatnia teraz mamusia jest 3 miesiac jest w domu
    pielegnujemy rehabilitantka przychodzi 3 razy w tygodiu mama ma
    paraliz prawej strony ajgorsza jest afazja: nie rozumie nas i nie
    moze mowic ani chodzic ale z pomoca siada jezdzi na wozku zaczyna
    robickroczki ale z pomoca, czas jest najwazniejszy, mowa moze wrocic
    nawet po roku a moze i nie ,nie ma na to lekarstwa, wazne sa 3
    tygodnie i opieka my siedzielismy 24godz. przy mamie ,dawalismy jej
    wole zcia nagrywalam na komorke glos wnuczka zeby dodac jej sil i
    modlitwa działa cuda bo iem ze mamusia bedzie zyla i bedzie chodzic
    ale potrzeba duzo sera i cierpliwosci. I rehabilitacja codzienna ale
    nie ponad siły.I uwazajcie na odlezyny masujcie nacierajcie
    spirytusem i wierzcie bo lekarze w tych sprawach sa bez litosni
    zazwyczaj ie daja nadziei bo to jest mozg i nigdy nie wiadomo jak
    sie zachowa moze przejac funkcje uszkodzonych komórek i czlowiek
    moze rawie calkiem dobrze zyc. w razie pytan -sluze pomoca acha i
    przypilnujcie oddawaie stolca i dawajcie corym bardzo duzo pic
    --
    www.omateuszku.blog.onet.pl
  • marianna.live 16.11.07, 00:59
    Moja babcia ma 77lat.Tydzień temu miała udar. Początkowo widać było
    poprawę.Ropoznawała już cała rodzinę, mówiła logicznie chć trochę
    nie wyraźnie (ale to nie istotne).Od czterech dni jest cora bardziej
    zmęczona, właściwie cały czas śpi, kontakt z nią jest coraz słabszy!
    Lekarze twierdzą że nic się nie dzieje bo sen jest lekarstwem ale my
    widzimy że jest coraz gorzej!Nie wiem czy słuchać rozumu który
    podpowiada że trzeba przygotować się na najgorsze czy serca które
    pragnie żeby to lekarze mieli rację!!!
  • joanna131 17.11.07, 21:12
    Witaj.
    Bardzo dobry pomysł na założenie forum względem udaru.Osobiście od 10 miesięcy
    stykam się z tą chorobą na co dzień mianowicie moja mama 10 miesięcy temu
    przeszła bardzo ciężki udar, jest osobą wiekową ma 79 lat.Od tego czasu opiekuję
    się mamą sama szukałam pomocy , gdzie było możliwie cóż za każdym razem
    słyszałam negatywną odpowiedz.Najgorsze , w tym jest bezradność tym bardziej iż
    mama ma wiele innych chorób, właściwie każdy dzień jest darem.Przyznam bardzo
    potrzebowała bym pomocy, jednak rozłożyłam ręce , gdyż już nie wiem , gdzie się
    udać? Do tego osobiście jestem całkowicie przywiązana , w domu boję się
    gdziekolwiek wyjść na dłużej , jeśli już to czynię, to jedynie szybkie zakupy ,
    w sklepie i biegiem , do domu z tej przyczyny , gdyż nie mam z kim zostawić mamy
    pod dobrą opieką.Jestem ze Szczecina , może wiesz , znasz jakieś instytucje ,
    które mogłyby mi pomóc> Przyznaję już opadam z sił ,nie dodałam mama jest osobą
    leżącą udar spowodowała bezwład ciała , całkowicie lewą stronę.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • yazzeq 09.12.07, 06:28
    Witam wszystkich i dziękuję założycielce tego forum.
    Podobnie jak Wy, przeżywam dramat związany z tą okrutną chorobą i jej
    konsekwencjami.
    U mojego 63 letniego (wówczas) taty, udar (niedokrwienny) dokonał się 2,5 roku
    temu. W ciągu ułamka sekundy, los odmienił życie jego i nasze (moje i mamy), w
    pasmo cierpienia, bólu i ciągłego strachu.
    Wiadomo że UDAR mózgu, w zależności od umiejscowienia, rozległości, czasu
    reakcji i właściwej interwencji medycznej i wielu innych okoliczności.., u
    jednych chorych spowoduje mniejsze spustoszenie z dającym nadzieję rokowaniem, a
    u innych niestety (jeśli nie doprowadza od razu do śmierci!), to znacznie
    upośledza różne czynności organizmu i może uczynić całkowicie niezdolnym do
    samodzielnej egzystencji...!
    Mój tata do dnia dzisiejszego nie chodzi samodzielnie, doznał porażenia nerwów
    wzrokowych (praktycznie nie widzi), ma jednoczesną: dyzartrie i afazję. Mówienie
    sprawia mu ogromną trudność, a wypowiadane słowa są mało zrozumiałe, choć
    całkiem logiczne w treści. Od ok. 1 roku cierpi także na silną depresję
    pourazową, stany lękowe i niestety z uwagi na brak poprawy, coraz częściej
    popada w stany apatii.
    W tym całym nieszczęściu staramy się wspierać, ale to tak boli gdy obserwuję
    tatę bezradnego jak dziecko i przy tym sam jestem bezradny - bo tak mało możemy
    zrobić...
    Z różnych materiałów nt. udarów, wynika że naszych bliskich i nas zarazem,
    spotkało nieszczęście bardzo powszechne...! Ponoć w krajach zachodnich udary są
    najczęstszą przyczyną zgonów.
    Mnie zastanawia zatem, dlaczego tak mało się o udarach słyszy??? W tym pytaniu
    jest wiele mojego rozgoryczenia, ale czy nie mamy do niego prawa? Faktem jest że
    wiedza medyczna nt. mózgu, chorób i metod leczenia nadal jest bardzo skromna...
    A nam byłaby teraz tak bardzo potrzebna...
    Cały czas jednak, mimo że ulatują..., to każda iskierka nadziei jest naszym
    bliskim i nam samym zawsze niezbędna!
    Byłoby dobrze gdyby wymiana naszych doświadczeń, porad czy wzajemne wsparcie
    okazało się komuś pomocne... Czego wszystkim życzę!

  • khaldum 09.12.07, 08:17
    Witaj
    i zostań z nami :) najwięcej postów pojawia się od osób których udar dotknął
    "przed chwilą" - taka jak piszesz całakowita niewiedza o udarach, jego
    przyczynach możliwościach terapii i rehabilitacji. Mało tu osób wymieniających
    opinie, osób którzy żyją z udarowcami w domu, nie tydzień, dwa, ale rok, 2, 3 ...

    pozdrawiam cię serdecznie
    Khaldum
    --
    ****************************
    Życie po udarze
  • janowiczk 27.02.08, 23:49
    Witam.
    Zastanawiam się tylko komu jest bardziej potrzebna pomoc - temu kto
    założył to forum, czy ludzim którzy szukają pomocy. Radość z
    wyzdrowienia - udziela się wszystkim, nikogo w tym nie trzeba
    wspierać. Gożkie słowa jak się nie uda - to nie jest wyjście.
    Stawianie kogoś na ziemi jak tylko się tego trzyma - to banał. Sory.
    Ale jak chcesz pomagać to rób to w obiektywny sposób. A jeśli nie to
    daj sobie z tym spokój. Wylewanie swoich emocji na innych Tobie może
    pomaga, ale chyba nie o to chodzi.Pamiętaj od dzisiaj patrzę Ci na
    ręce.-
  • andrzeje_k 29.11.08, 16:09
    Witam!
    Ok 10 lat temu zasłabłem na ulicy. Przechodnie wezwali pogotowie.
    Okazało się, wylew podpajęczynówkowy i śródkomorowy lewej półkóli
    mózgu. Na szczęście wyszedłem z tego w zasadzie sprawny. Jednak na
    początku nie mogąc się pozbierać przeszedłem na rentę.
    Miłego dnia!
  • aguusiaa22 11.01.09, 18:15
  • beata_polska 25.07.09, 10:45
    mój partner ma 37 lat, po 5 dniach walki zdiagnozowano po guzie,
    naczyniaku i innych podejrzeniach udar ( na oddziale neurologi
    żyrardowskiego szpitala). teraz jest w szpitalu MSWIA. jest
    przytomny ale udar jest b. rozległy. Dopiero zaczynam poznawać tą
    chorobę...i tak bardzo się boję. Jeśli wy albo ktoś z Waszej rodziny
    przechodził udar w młodym wieku napiszcie do mnie proszę:
    beata.staniszewska@interia.pl. Muszę wiedzieć jak najwięcej żeby mu
    pomóc. Pozdrawiam Beata
  • on_yx 29.07.09, 14:57
    witam serdecznie 3 dni temu moja 74 letnia babcia doznała 2 udaru mózgu jest to dla nie dość ciężkie przeżycie wiec nie wiem jak sobie z tym poradzić i co zrobić by otrzymać pomoc dla babci więc pisze na tym forum mam nadzieję że uzyskam tutaj potrzebne informacje z góry serdecznie dziękuje za każda pomocną dłoń serdecznie pozdrawiam
  • 2kkris 19.08.09, 08:40
    hej. Lat 36. Udar niedokrwienny w zakresie unaczynienia t.
    podstawnej mózgu. Na początku worek problemów, które po kolei
    eliminowałem, rehabilitacja niestety cały czas. Udar przechodziłem w
    lipcu 2008. Chętnie odpowiem na różne pytania. pozdrawiam.
  • ejdz 26.05.11, 09:40
    Agnieszka, 32 lata. Udar krwotoczny w styczniu 2010 po wcześniejszej embolizacji naczyniaka. Ostatecznie zakończony operacją i zaklipsowaniem 2 naczyniaków. Mam niedowład lewostronny, spastyczną rękę, zaburzenia czucia głębokiego w dłoni i nadwrazliwosc w stopieoraz zaburzenia przestrzenne. No i doszła jeszcze padaczka pooperacyjna;( Cały czas sie rehabilituje.
  • mokka1111 16.10.09, 00:33
    CZEŚĆ.
    W STYCZNIU TEGO ROKU PRZESZŁAM UDAR NIEDOKRWIENNY PRAWEJ PÓŁKULI.
    MAM 33 LATA 2 DZIECI, NIE PALIŁAM , NIE PIŁAM A UDARU DOSTAŁAM. NIE:
    ŁYKAŁAM, MÓWIŁAM, CHODZIŁAM,CAŁKOWITY NIEDOWŁAD LEWEJ STRONY.
    PRZESZŁAM DŁUGĄ DROGĘ-CHODZĘ, MÓWIĘ RĘKA SIĘ RUSZA-JESZCZE NIE W
    PEŁNI, ALE RUSZA.. SPODKAŁAM NA SWOJEJ DRODZE LUDZI BEZ KTÓRYCH TO
    BY SIĘ NIE UDAŁO.... POZDRAWIAM WSZYSTKICH TYCH Z KIELC I
    KONSTANCINA I BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ.
    CHĘTNIE PODZIELĘ SIĘ MOIMI DOŚWIADCZENIAMI MONIKA
  • goska_d 22.06.10, 16:19
    Niedługo minie już 7 mies. od udaru. byłam zdrową kobietą z 3
    dzieci, której życie nagle wywróciło się do góry nogami. Teraz
    powoli zbieram "moje rozsypane kawałki". Miałam porażenie
    lewostronne (rozwarstwienie prawej tętnicy szyjnej)> Ciągle się
    rehabilituję ale postępy były widoczne tylko na początku... co
    mnie "rochę"deprymuje,ale sięnie poddaję (nie mogę). Mam przykurcz
    palców lewej stopy co utrudnia prawidowe chodzenie ale wróciłam już
    o pracy i staram się w miarę nomalnie żyć. Szukam od dawna ludzi w
    podobnym wieku i sytuacji mam ndzieję, że przyjmiecie mnie do grona
    ciągle jeszczxe "młodych udarowców":-).
  • figura25 01.12.16, 00:10
    Cześć,mam 38 lat,udar przeszłam ,gdy miałam 33 lata i 2 dzieci,czyli bardzo podobnie,do dzisiaj nie zdiagnozowano przyczyny,choć pamiętam,że bardzo się wtedy zdenerwowałam i skoczyło mi ciśnienie.Też miałam niedowład prawej strony ciała,paraliż krtani,oczopląs-katastrofa!Na szczęście udało mi się wyjść z tego prawie bez szwanku,o chorobie przypominają mi tylko leki, które codziennie przyjmuję.Zastanawiam się,czy mogę lecieć samolotem ,bop marzy mi się Dominikana.Może napiszesz do mnie ,czy już latałaś.Ja od tego czasu leciałam tylko do Mediolanu i z powrotem,ale to niespełna 2 godziny w jedną stronę.Nie wiem jak to jest na dłuższych trasach.Jakbyś wiedziała coś na ten temat to proszę odpisz.
  • jipp 30.07.11, 21:11
    Witam, 20 dni mnie powaliło, mowa i wzrok.... usiłuję i będę się starał po tym dalej normalnie żyć, piszę swojego bloga, wszystkie dni staram się tam opisać, trudno idzie pisanie bo mózg robi figle... jest wiele też wiele pytań, pewno i odpowiedzi z czasem się znajdą...
    Pozdrawiam wszystkich .. i nie dajmy się, bo mnie dalej świat kręci i chce mi się żyć...
  • pomorskirehabilitant 28.03.12, 09:00
    Specjalistyczne informacje na temat rehabilitacji po udarze sa na stronie www.pomorskirehabilitant.pl/udary.htm
  • rovic33 24.02.14, 21:19
    Witam
    Jestem studentem Psychologii ,ostatni rok i poszukuje osób po udarze mózgu które chciały by poświecić trochę czasu na wypełnieni kwestionariuszy do pracy mgr.
    Temat pracy to podmiotowe uwarunkowania zachowań zdrowotnych u osób po udarze mózgu.
    poszukuje cech i zachowań które wpływają na poprawę jakości życia po udarze .
    Proszę o pusty mail na adres rovic@live.com
  • wojtekdgm 12.03.17, 18:45
    Wojtek 44 lata 10 lat po udarze niedokrwiennym witam wszystkich zarówno tych którzy przeżyli na własnej skórze i tych których rodziny przez to przeszły.
  • tinagoni87 05.04.17, 12:03
    Witajcie, mnie po porodzie silami natury dopadł tętniak,szczerze odradzam porodu naturalnego, chodzi mi o parcie.Niedowlad prawostronny.Jestem już4 miesiace od wylewu i mam pytanie do osób, które wrócily do normalnego życia. Czy Was też tak bolą mięśnie nogi, czy noga dalej jest sztywna? No i ręka ciężka wiecie o co chodzi i taka jakby doczepiona, nieswoja.Nie wiem jak to po miesiącach, latACH WYGLĄDA.mAM ZABURZENIA CZUCIA W STOPIE, CZUJĘ PIĘTĘ, TAK OD SPODU JAK CHODZĘ WRĘCZ KULEJĘ, ŻEBY NIE STAWAĆ NA PRAWĄ STOPĘ, CZUJĘ KOŚCI. poMOCY . dO REHAB POLECAM FILMY NA YOUTUBE NP STROKE REHABILITATION, EXERCISES ITP PO PL cWICZENIA PO UDARZE

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.