czy uczycie wasze dzieci w wakacje??
moja koleżanka ma bardzo zdolną córkę- 9 latkę, najlepsza we wszystkim, super się uczy, nagrody, dyplomy, no wypasiona. mama dba o nią bardzo, zawsze czuwa nad rozwojem dziecka i martwi się o ortografię- to jedyna sprawa zdaniem mamy, która kuleje , w związku z tym mała codziennie przez godzinę uczy się ortografii oraz czyta po dwa rozdziały książki- taka była sygestia mamy i mała ją zaakceptowała. natomiast mała trochę buntuje się jeśli chodzi o ortografię. Mama boi się,że córka rozleniwi się przez wakacje, telewizja, komputer itp.( nigdzie nie wyjechali, tylko weekendowe wypady- i tam jest luz) w związku z tym ta nauka, oraz tak na przyszłość żeby było jeszcze lepiej.ZASTANAWIAM SIĘ CZY DZIECKO NIE POWINNO JEDNAK PRZEZ WAKACJE STĘSKNIĆ SIE ZA NAUKĄ???? ja przyznam,że też mojemu 8 latkowi- ale to trochę inna sprawa, bo on raczej kuleje w nauce, nakazałam czytanie 10 min dziennie, w przerwach między wyjazdami, wychodzi tak sobie (ok 10 razy czytał), odpuszczam gdy bardzo się buntuje. co myślicie? czy też poduczacie dzieci w wakacje, czy dajecie odpocząć??