Dodaj do ulubionych

10 latka niegrzeczna

01.03.11, 14:33
witam,
jestem juz psychicznie wrakiem.... dziecko mnie zalamuje, jest takie niedobre ze naprawde ju zczasami mysle ze mam jej serdecznie dosc. nie mam z kim o tym pogadac a na razie nie chce isc do psychologa dzieciecego wiec moze chociaz na forum ktos mi pomoze. corka ma 10 lat, chodzi do 3 klasy mieszkamy w duzym miescie. uczy sie ok, bierze udzial w konkursach, z matematyka troche gorzej ale w sumie ok. dziecko potrafi powiedziec do mnie "nienawidze cie" jak cos jej nie pasuje, wlasciwie zdarza sie to dosc czesto... jest mi wtedy przykro i mowilam jej o tym, mowi ze sie poprawi a za kilka dni to ssamo. wiecznie chodzi naburmuszona i niezadowolona, ciagle mi powtarza ze nie chce jej sie nic, nie sprzata pokoju, do szkoly sie jej nie chce spakowac, wiecznie czegos zapomina, kloci sie ze mna, nie ma szacunku... np powiedziala mi ze ja nie jestem nikim waznym, moja praca nie jest wazna (pracuje w duzej firmie w biurze) i w ogole mam wrazenie ze ona mnie olewa...
jest mi strasznei przykro ze cos takiego ma miejsce bo to moje jedyne dziecko, staralam sie byc dobra matka a tu taka klapa...
naprawde czuje ze to jakas totalna porazka...
Edytor zaawansowany
  • ata-07 01.03.11, 15:30
    Wychowujesz ją sama ? A jakie ma stosunki z ojcem ?
  • zawszeolga111 01.03.11, 16:19
    a co rozumiesz przez pojecie dobra matka,czyli jaka?
  • verdana 01.03.11, 16:33
    Ty nie lubisz dziecka, dziecko Ciebie nie lubi.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • morekac 01.03.11, 17:51
    Weź trochę na luz.
    Mam córkę z zamiłowaniem do takich właśnie 'efektów dramatycznych' - zwłaszcza jako 8-10 latka - jak było coś źle. to tak, że łazmi możnaby zatopić Wielki Kanion, no i nienawiść straszna do wszystkich wokół (z wyłączeniem kota) za jakiś sprzeciw, nieprzebaczalna kłótnia z najlepszą przyjaciółką ("do śmierci - jej lub mojej" - w praktyce do najbliższego poniedziałku i bez zejść śmiertelnych). Troszkę minęło.
    Ale jak strzela focha typu "nienawidzę cię", to albo słyszy "i tak cię kocham" albo "dobra, dobra, i tak idziesz teraz do mycia". Mnie to zupełnie nie rusza i może dlatego stopniowo zanika.
    A jak ci mówi, że nie jesteś kimś ważnym, to je tłumacz - na spokojnie - że nie ma niewaznych ludzi. I spytaj, co to znaczy, jej zdaniem, że ktoś ma ważną pracę...
    --
    - Kwadrat z jednym kątem zaokrąglonym, trójkąt niedorysowany do końca, dwa końce koła schodzą się jak w spirali. Najmniejszy kłopot dzieci miały z krzyżem, ale to już nawet trzylatek potrafi
  • nangaparbat3 01.03.11, 20:22
    nie mam z kim o tym po
    > gadac a na razie nie chce isc do psychologa dzieciecego

    I pewnie, bo trzeba isc do psychologa dla dorosłych, i nie ma co sie tego wstydzic. Powinien Ci ktoś pomóc, bo się wykończysz, i dziecko przy okazji.
    --
    - Ja dla ciebie wszystko. Córkę ci oddałem, a jak chcesz, to i żonę odstąpię.
    - Nnnniekoniecznie. Potrzebny jest nam kant w piersi i spokojne niebo nad głową. Takie prawo - przypomniał sobie Benedikt.

    Tatiana Tołstoj, Kyś
  • llinka81 01.03.11, 20:59
    Kochana!!!!
    Mam to samo!!!! Moja 10-latka jest identyczna a zawsze była grzecznym dzieckiem. Tłumaczę sobie to tym że się rozwija i hormony szaleją, wydaje mi sie że to normalne w miarę . Tylko czasu i cierpliwości trzebasmile
  • ata-07 03.03.11, 11:09
    Twoja corka jest w najtrudniejszym wieku. Rozwija się,rośnie,piersi zaczynaja rosnąc,a za rok-dwa dostanie okres. Dziecko staje się nerwowe,zaczyna się wstydzic. Do tego nauka.
    Byc może masz za duże wymagania,dziecko musi odpocząć,miec czas dla siebie. Nie pokazuj,że Ci tak bardzo na ocenach zalezy.
    A to "nienawidze Cię znaczy "kocham cie,a ty zadajesz mi ból, robisz przykrość ".
    Nie nienawidzi się kogoś,kogo się nie kocha. Przytulaj ja wtedy.
  • mamusia1999 03.03.11, 11:38
    nie bede sie powtarzac.
    dodam: juz jako matka niemowlecia bylam zdruzgotana, ze macierzynstwo to nie pasmo milosci i wniebowziecia. ale z latami przyzwyczailam sie, ze CZASEM jest nieprzyjemnie. nie kazdego konfliktu da sie uniknac miloscia, nie kazdego buntu zaufaniem etc. za to ZAWSZE mozna sie obok tych konfliktow postarac sie o mile przezycia, zrownowazyc stres pozytywnymi przezyciami.
    mozesz i musisz ocyzwiscie stawiac granice, byc konsekwentna...
    ale kiedy zrobilyscie razem cos milego? shopping? spa? wycieczka? kino? gra w monopoly....etc etc co tam obie lubicie
    szczegolnie w okresie niezgody brak checi i energii , ale warto sie wysilic. inaczej z jednego konfliktu robi sie spirala, bo zadna z was nie naladowala baterii plusami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.