Dodaj do ulubionych

Rekolekcje obowiązkowe??

22.03.11, 19:37
Odprowadziłem dziś dziecko do szkoły. Idę do pani, która ma akurat dyżur na korytarzu (a tam pełno rozwrzeszczanych bachorów - jak to na przerwie w szkole) i oświadczam, że mały nie idzie na rekolekcje. Dalej było mniej więcej tak:
Pani: Dlaczego? Przecież wczoraj był!
Ja: Bo nie chce. Nie podobało mu się.
P: A to on ma decydować w tej sprawie???
J: Tak, daję dziecku wolny wybór.
P: Nie ma takiej możliwości:
J: Takiej, to znaczy jakiej?
P: No żeby dziecko nie poszło na rekolekcje. Przecież cała szkoła idzie!
J: I niewierzący też??
P: No a kto tu z nimi zostanie jak wszyscy idą? Poza tym, będzie chciał Pan dziecko posłac do komunii, to teraz ono musi iść do kościoła. Jaki przykład pan daje dziecku??
J: Po pierwsze, to jeszcze nie wiemy czy pójdziemy do komunii, raczej nie, po drugie proszę mnie nie pouczać, po trzecie szkoła ma obowiązek zapewnić opiekę dzieciom nie uczęszczającym na rytuały religijne w tym czasie.
P: Niech pan na mnie nie krzyczy!
J: Ja na panią nie krzyczę, ja tylko głośno mówię, bo pani zdaje się mnie nie słyszeć w tym hałasie. No więc jak będzie z tymi rekolekcjami? Przecież jest świetlica...
P: Dobrze. Jak pan chce, odprowadzę dziecko do świetlicy, gdzie będzie samo siedziało i się nudziło!
J: Bardzo pani dziękuję.


Po szkole pogadałem z małym. Okazało się, że z jego klasy w świetlicy była jeszcze jedna dziewczynka - zastanawiam się czy pani ściemniała mówiąc, że on jeden jedyny nie idzie czy rodzice tej dziewczynki dopiero po mnie przyszli i poinformowali panią, że ich dziecko też nie idzie na rekolekcje? Mały bawił się i wcale się nie nudził.
Jak go odbierałem ze szkoły, jego koleżanka zapytała dlaczego mały nie był w kościele. Odpowiedziałem, że nam się w kościele nudzi, więc nie chodzimy, to nie ma takiego obowiązku i można zamiast do kościoła pójść pobawić się w świetlicy. Dziewczynka zaraz pobiegła do babci prosząc ją by następnego dnia mogła razem z moim synem zostac w świetlicy. Babcia była w szoku. Ja, na wszelki wypadek, oddaliłem się z miejsca zbrodni. A zbrodnia ma straszliwa - uświadomienie dziecku, że do kościoła chodzić nie trzeba!

--
Forum niekonwencjonalne
Obserwuj wątek
    • iza232 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 22.03.11, 19:59
      Wyobrażam sobie tę babcię smile U nas na szczęście rekolekcje po południu, od rana są normalne lekcje. Moja córka też jest obiektem ogólnej zazdrości, bo po południu może sobie biegać na dworzu a inni muszą iść do kościoła. Jeszcze ta piękna pogoda!...
    • agni71 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 22.03.11, 20:01
      Ja powiem tylko, o ile nie zmyślasz, ze do dziwnej szkoły twoje dziecko chodzi. U nas świetlica jak najbardziej działa - nawet trzeba było się z wyprzedzeniem zadeklarować, czy w okresie rekolekcji dziecko będzie korzystało z posiłków.
          • matizka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 09:26
            A ja nie mogę wyjść z podziwu jak wielokrotnie i na różne sposoby trzeba tu udowadniać jakie to szczęście dla dziecka nie musieć chodzić na szkolną religię i rekolekcje. Nawet mama, która chlubiła się posyłaniem na szkółkę niedzielną teraz ogłasza swiatu, że jej dziecko jest szczęśliwsze na dworzu... Jakoś nie sądzę, by w życiowym bilansie dostępu do tlenu i zanieczyszczeń miało to zrobić wielką różnicę
            • iza232 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 10:31
              matizka napisała:

              > A ja nie mogę wyjść z podziwu jak wielokrotnie i na różne sposoby trzeba tu udo
              > wadniać jakie to szczęście dla dziecka nie musieć chodzić na szkolną religię i
              > rekolekcje. Nawet mama, która chlubiła się posyłaniem na szkółkę niedzielną ter
              > az ogłasza swiatu, że jej dziecko jest szczęśliwsze na dworzu... Jakoś nie sądz
              > ę, by w życiowym bilansie dostępu do tlenu i zanieczyszczeń miało to zrobić wie
              > lką różnicę

              A ja nie mogę wyjść z podziwu dla twojej doskonałej pamięci. Szkółka niedzielna jest W NIEDZIELĘ jak sama nazwa wskazuje, moja droga. Więc moje dziecko cały tydzień może spędzać na świeżym powietrzu a nie w dusznym ciemnym kościele. I jest wtedy szczęśliwsze. Czegoś jeszcze nie pojęłaś?
              • matizka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 15:04
                A czego Ty przede wszystkim uczysz swoich dzieci o katolikach? Bo Twoja niechęć jest dla mnie nieporównywalna nawet z jajkową. Zresztą mimo wszystko on przeszedł dośc pozytywną ewolucję.
                Jesteś byłą katoliczką?

                Nie mogę zrozumieć dlaczego wypowiadasz się w każdym wątku osób niewierzących przeciwko katolikom. Czy one mają świadomość, że gdyby Twój kościół był w większości również byście się nie zgadzali?

                Czy naprawdę tak ci bardziej po drodze z nimi niz z katolikami? To dokąd ta droga wiedzie?
                • iza232 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 10:33
                  matizka napisała:

                  > A czego Ty przede wszystkim uczysz swoich dzieci o katolikach? Bo Twoja niechęć
                  > jest dla mnie nieporównywalna nawet z jajkową. Zresztą mimo wszystko on przes
                  > zedł dośc pozytywną ewolucję.

                  Taaaaa.... Zwłaszcza jak pisze o cudzych "bachorach". Przeczytaj sobie więcej jego wcześniejszych wypowiedzi w innych wątkach zanim zaczniesz się ośmieszać pochwałami o jego pozytywnej ewelucji. Poza tym wiele osób w tym i innych wątkach wyraża swoją niechęć do religii katolickiej a ty się akurat mnie uczepiłaś. O co ci chodzi kobieto? Nie mogę napisać swojego zdania, bo to obraża twoje uczucia religijne? Nikomu nie ubliżam, nie wyzywam i nie łamię netykiety, wyrażam tylko swoją opinię. A jak jestes taka wrażliwa, to wygaś sobie mój login i nie czytaj, nikt cię nie zmusza.

                  > Nie mogę zrozumieć dlaczego wypowiadasz się w każdym wątku osób niewierzących p
                  > rzeciwko katolikom.

                  Po pierwsze to jest forum publiczne i mam prawo wypowiadać się w każdym wątku w jakim mam ochotę. A po drugie nie mam nic do katolików. Jesteś jakaś przewrażliwiona na punkcie swojej religii. Boli cię to, że moje dziecko nie musi iść do kościoła, tylko może sobie biegać po dworzu? Naprawdę nie rozumiem o co ci chodzi. Uczepiłaś się mnie jak rzep i masz jakieś dzikie pretensje o to, że nie lubię katolików.


            • canuck_eh Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 14:33
              To do mnie?
              Instytucja rekolekcji nie istnieje bo nie, religia i owszem nawet dla niewielu niewierzacych i innego wyznania bo to katolicka szkola.Ale ja nadal nie rozumiem owego postu pod moim.Moze to tylko przypadek wiec pytam.
    • joanna_poz Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 09:51
      nie są obowiązkowe.
      a szkoła ma obowiązek zorganizować opiekę dla dzieci nie uczęszczających na takowe.

      w poniedziałek w świetlicy w czasie rekolekcji moj syn był SAM z nauczycielką.
      wczoraj była ich trójka.
    • mama-ola Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 23.03.11, 10:40
      > P: Dobrze. Jak pan chce, odprowadzę dziecko do świetlicy, gdzie będzie samo sie
      > działo i się nudziło!

      A w kościele nie będzie mu się nudziło, bo nie będzie samo?

      > Jak go odbierałem ze szkoły, jego koleżanka zapytała dlaczego mały nie był w ko
      > ściele. Odpowiedziałem, że nam się w kościele nudzi, więc nie chodzimy, to nie
      > ma takiego obowiązku i można zamiast do kościoła pójść pobawić się w świetlicy.
      > Dziewczynka zaraz pobiegła do babci prosząc ją by następnego dnia mogła razem
      > z moim synem zostac w świetlicy. Babcia była w szoku. Ja, na wszelki wypadek, o
      > ddaliłem się z miejsca zbrodni. A zbrodnia ma straszliwa - uświadomienie dzieck
      > u, że do kościoła chodzić nie trzeba!

      Kawalarz z Ciebie smile

      Na mnie ostatnio taka jedna babcia naskoczyła, że jak można posłać dziecko wcześniej do szkoły (tzn. 6-latka do I klasy), przecież podczas komunii będzie za małe! Strasznie się zdziwiłam, że babcia rozwiązanie tej sytuacji widzi w przetrzymaniu dziecka przed pójściem do szkoły, a nie w przetrzymaniu przed pójściem do komunii aż dojrzeje...
      --
      Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
      Trójmiasto dla 30+
    • 0golone_jajka bo pani bajki opowiada 23.03.11, 18:26
      Spotkałem dzieciaki "na wybiegu", gdy odbierałem mojego. Zagadnąłem kilka znanych mi bachorów nt tego co było dzis na rekolekcjach. Większości nudziło się w kościele, większość nie wiedziała o co chodzi, przynajmniej tak twierdziła. Nie wiedzieli po co tam chodzą. Nie chcieli tam chodzić. Uświadomiłem kilkoro, że mogą porozmawiac o tym z rodzicami, że NIE TRZEBA chodzic do kościoła, ani na religię. Ta ostatnia jednak bardziej się dzieciom podoba, bo są głównie rysowanki i, CYTUJĘ, "pani takie fajne bajki opowiada" smile
      Ciekawe czy dostanę bęcki od rodziców za to, że uświadamiam ich dzieci?? Aha, udało mi się porozmawiać z jedną mamą. Obraz, niestety, standardowy. Sama do kościoła nie chodzi, jak powiedziała, ale chce by dziecko chodziło, bo potem będzie miało kłopoty ze ślubem itd. Bleeeee. Nie powiedziałem jej co o tym myślę. Co ją będę pouczał, w końcu... ale to jest fatalna postawa...
      --
      Forum niepokorne
      • mama-ola Re: bo pani bajki opowiada 23.03.11, 21:52
        No wiesz... To jest jakiś dramat. Zaczepiasz małe dzieci i kładziesz im swoje poglądy do głowy??? Za kogo Ty się masz? Od tego są rodzice, żeby swój światopogląd przekazywać własnym dzieciom. Ty byś chciał, żeby jakaś nawiedzona osoba chodziła po szkolnym podwórku ,wyłapywała dzieci ateistów i mówiła im coś sprzecznego z Twoim światopoglądem? Że tata pójdzie do piekła albo coś podobnego? A jak widzisz osobę dorosłą, to milczysz, no śm tchórz jesteś. Stwierdzam to z przykrością, bo generalnie jakoś mi tam z Tobą po drodze, tez mi nie pasuje kk w państwowej szkole.
        --
        Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
        Trójmiasto dla 30+
        • broceliande Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 09:43
          mama-ola napisała:

          Ty byś chciał, żeby jakaś nawiedzona osoba ch
          > odziła po szkolnym podwórku ,wyłapywała dzieci ateistów i mówiła im coś sprzecz
          > nego z Twoim światopoglądem? Że tata pójdzie do piekła albo coś podobnego?

          Tym jest właśnie obecność lekcji religii w szkole.

          --
          Kura podchodzi do stołu i mówi:
          "Tu radość,
          gdy kura u stołu tak punktualna!"
          • mama-ola Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 15:13
            broceliande napisała:

            >> Ty byś chciał, żeby jakaś nawiedzona osoba chodziła po szkolnym podwórku ,
            >> wyłapywała dzieci ateistów i mówiła im coś sprzecznego z Twoim światopoglądem?
            >> Że tata pójdzie do piekła albo coś podobnego?

            > Tym jest właśnie obecność lekcji religii w szkole.

            Katecheci na przerwie ewangelizują dzieci niechodzące na religię?! Znane są takie przypadki?
            Mam nadzieję, że w mojej szkole nikt nie będzie napastował mojego syna (mam zamiar zapisać go na etykę).
            --
            Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
            Trójmiasto dla 30+
        • 0golone_jajka Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 12:20
          No bez przesady. Zapytałem mojego syna, a przy okazji kilkoro dzieci z którym się akurat bawił o to, jak było na rekolekcjach. A potem tylko powiedziałem, że to nie są zajęcia obowiązkowe i jak nie chcą chodzić, to mogą iść do świetlicy, ale na to muszą mieć zgodę rodziców. Tylko tyle. Czy to jest kładzenie im do głowy mojego światopoglądu???
          --
          Forum kontrowersyjnych głośnomyślicieli
          • mama-ola Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 15:09
            > to nie są zajęcia obowiązkowe i jak nie chcą chodzić, to mogą iść do świetlicy,
            > ale na to muszą mieć zgodę rodziców. Tylko tyle. Czy to jest kładzenie im do g
            > łowy mojego światopoglądu???

            Tak. Bo według katolików chodzenie do kościoła jest obowiązkowe. Niepójście jest grzechem. Oni nie dopuszczają opcji - można iść, ale nie trzeba, lecz jedynie: trzeba. Nie dopuszczają opcji: "jedni wierzą, inni nie wierzą", uważają: "jedni wierzą, inni - się mylą, ale może się kiedyś nawrócą na prawdę".
            I Ty dobrze o tym wiesz smile
            Nie sądzę, by rodzice tych dzieci chcieli, byś ich wyłapywał na przerwie i uświadamiał im, że wiara w Boga nie jest obowiązkowa.

            Też jestem ateistką i mówię swojemu dziecku, że jedni wierzą, a inni nie. Ale nie robię kreciej roboty dzieciom katolików, a tylko wokół takich się obracam. Uważam, że mieszanie w głowach dzieciom katolików jest nieuczciwe. One chętnie zrezygnują z pójścia na rekolekcje, ale powodem będzie znudzenie, lenistwo itp., a nie przemyślenia. To są Twoje przemyślenia, a im chcesz podsunąć tylko ich wynik: fajnie się pobawić w świetlicy. To nie fair.
            --
            Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
            Trójmiasto dla 30+
          • odk07 Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 21:32
            o jak się wycofuje...
            0golone_jajka napisał:
            > A potem tylko powiedziałem, że
            > to nie są zajęcia obowiązkowe i jak nie chcą chodzić, to mogą iść do świetlicy.
            Jeśli rodzice mówią, że dziecko MA chodzić na religię/rekolekcje to są to dla tego dziecka zajęcia obowiązkowe. To jest podważanie autorytetu rodzica/rodziny - nic ci do ich obowiązków.
            • 0golone_jajka Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 22:00
              Dzieci przecież WIDZĄ, że jedni chodzą na religię/do kościoła, a inni nie. No i zastanawiają się dlaczego. Więc im wyjaśniłem. Nie powiedziałem nic nieprawdziwego. I podkreśliłem, że o tym decydują rodzice. Sama prawda.

              --
              Skorzystam z okazji zeby Ci powiedziec ze tym postem dales kolejny dowod na to jaki jestes PODLY I GLUPI - maria421
              • mama-ola Re: bo pani bajki opowiada 25.03.11, 09:34
                > Dzieci przecież WIDZĄ, że jedni chodzą na religię/do kościoła, a inni nie.

                Przecież dzieci widzą, że jedni chodzą do szkoły, a inni nie. Idź uświadamiaj szkolne dzieci, że nie muszą chodzić do szkoły, że mogą się uczyć w domu. Absurd!

                > I podkreśliłem, że o tym decydują rodzice.

                Skoro decydują, to nie podważaj ich decyzji. Uznaj, że obowiązkiem dziecka chodzącego do kościoła, jest do niego chodzić. I nie mów im, że nie, bo to w ich wypadku nieprawda.
                Tak jak obowiązkiem dziecka, które nie ma zapewnionego homeschoolingu, jest chodzić do szkoły.
                --
                Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
                Trójmiasto dla 30+
                • 0golone_jajka Re: bo pani bajki opowiada 25.03.11, 10:35
                  > Przecież dzieci widzą, że jedni chodzą do szkoły, a inni nie. Idź uświadamiaj s
                  > zkolne dzieci, że nie muszą chodzić do szkoły, że mogą się uczyć w domu. Absurd
                  > !

                  Znasz jakieś dziecko w wieku szkolnym, które nie chodzi do szkoły??
                  Jak dzieci mają zauważyć, że ktoś NIE CHODZI do szkoły i się uczy w domu?
                  Absurdalna analogia. Zupełnie chybiona.

                  > Skoro decydują, to nie podważaj ich decyzji. Uznaj, że obowiązkiem dziecka chod
                  > zącego do kościoła, jest do niego chodzić.

                  Nie podważam niczyjej decyzji. Nie wartościuję. Nie oceniam. Stwierdzam tylko FAKT, że chodzenie do kościoła obowiązkiem nie jest. Chyba mi nie powiesz, że można zmuszać kogokolwiek do uprawiania praktyk rytualnych??

                  > I nie mów im, że nie, bo to w ich
                  > wypadku
                  nieprawda.

                  Prawda. Rodzice nie powinni ZMUSZAĆ dzieci do uprawiania rytuałów. Na tej samej zasadzie NIE TRZEBA chodzić na naukę gry na fortepianie czy na balet. Jeśli rodzice każą, to niestety trzeba ich słuchać, ale w ogólności ani religia, ani fortepian czy balet OBOWIĄZKOWE NIE SĄ.

                  > Tak jak obowiązkiem dziecka, które nie ma zapewnionego homeschoolingu, jest cho
                  > dzić do szkoły.

                  Do chodzenia do szkoły zmusza PRAWO. Chodzenie na religię czy balet NIE JEST OBOWIĄZKOWE. Odróżnij obowiązek prawny od przymusu nakładanego przez rodziców.

                  N


                  --
                  Forum niekonwencjonalne
                  • mama-ola Re: bo pani bajki opowiada 25.03.11, 10:47
                    > Znasz jakieś dziecko w wieku szkolnym, które nie chodzi do szkoły??
                    > Do chodzenia do szkoły zmusza PRAWO.

                    To, że nie słyszałeś o homeschoolingu, nie znaczy, że on nie istnieje. Tak, znamy osobiście (bywałam u nich w domu) jedną homeschoolingową rodzinę, czyli wypada na to, że znamy dwójkę takich dzieci.

                    > Prawda. Rodzice nie powinni ZMUSZAĆ dzieci do uprawiania rytuałów.

                    A czemu wielkimi literami? Znów masz swoją obiektywną i najtwojszą prawdę, że rytuały religijne to jest coś, co dzieci nienawidzą i jeśli praktykują to pod przymusem? Część to autentycznie lubi. Uprzedzam pytanie: tak, znam osobiście dzieci, które lubią kościół. Dziewczynki latające tam na jakieś zajęcia i inne chóry z radością oraz chłopców lubiących być ministrantami.
                    --
                    Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
                    Trójmiasto dla 30+
                    • 0golone_jajka Re: bo pani bajki opowiada 25.03.11, 10:59
                      > To, że nie słyszałeś o homeschoolingu, nie znaczy, że on nie istnieje. Tak, zna
                      > my osobiście (bywałam u nich w domu) jedną homeschoolingową rodzinę, czyli wypa
                      > da na to, że znamy dwójkę takich dzieci.

                      I zapewne jesteś wyjątkowym wyjątkiem.
                      Poza tym nie odpowiedziałaś mi na pytanie, jak dzieci z klasy mają się zorientować, że ktos nie chodzi do szkoły? I ile takich dzieci się zorientuje? Jeśli chodzi o religię i rekolekcje, to niemal w każdej klasie jest taka "czarna owca", która nie chodzi (im starsza klasa, tym więcej "odszczepieńców"), więc raczej sporo dzieci spotyka się z tym zjawiskiem. Daleko więcej niż z marginalnym hołmskulingiem.

                      Znów masz swoją obiektywną i najtwojszą prawdę, że r
                      > ytuały religijne to jest coś, co dzieci nienawidzą i jeśli praktykują to pod pr
                      > zymusem?

                      Pytałem dzieci. Kilkoro mówiło, że to jest nudne i nie lubią chodzić do kościoła. To moja opinia czy ich??

                      Część to autentycznie lubi. Uprzedzam pytanie: tak, znam osobiście dzi
                      > eci, które lubią kościół.

                      Ja też. Co nie zmienia faktu, że religia i balet obowiązkowe nie są, nieprawdaż? To są zajęcia DODATKOWE dla osób zainteresowanych.

                      --
                      Forum niepokorne
      • joanna_poz Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 09:29
        > Spotkałem dzieciaki "na wybiegu", gdy odbierałem mojego. Zagadnąłem kilka znany
        > ch mi bachorów nt tego co było dzis na rekolekcjach. Większości nudziło się w k
        > ościele, większość nie wiedziała o co chodzi, przynajmniej tak twierdziła. Nie
        > wiedzieli po co tam chodzą. Nie chcieli tam chodzić. Uświadomiłem kilkoro, że m
        > ogą porozmawiac o tym z rodzicami, że NIE TRZEBA chodzic do kościoła, ani na re
        > ligię. Ta ostatnia jednak bardziej się dzieciom podoba, bo są głównie rysowanki
        > i, CYTUJĘ, "pani takie fajne bajki opowiada" smile
        > Ciekawe czy dostanę bęcki od rodziców za to, że uświadamiam ich dzieci?? Aha, u
        > dało mi się porozmawiać z jedną mamą. Obraz, niestety, standardowy. Sama do koś
        > cioła nie chodzi, jak powiedziała, ale chce by dziecko chodziło, bo potem będzi
        > e miało kłopoty ze ślubem itd. Bleeeee. Nie powiedziałem jej co o tym myślę. Co
        > ją będę pouczał, w końcu... ale to jest fatalna postawa...

        w kontekscie powyższego trochę dziwnie i fałszywie zatem brzmi Twoj watek, gdzie rozważasz posłanie dziecka do komunii.
        równie fatalną postawe sam prezentujesz.
        • 0golone_jajka Re: bo pani bajki opowiada 24.03.11, 12:24
          Ano rozważam. Znaczy rozważałem. Fałszywe to by było, gdybym wierzącemu i pragnącemu zespolić się ze swoim bogiem dziecku tego zabronił. Wszak ja bronię WOLNOŚCI ŚWIATOPOGLĄDOWEJ. Dlatego też to głównie od syna zależało czy pójdzie czy nie. Okazało się, że specjalnie tego nie pragnie, a o religii ma takie pojęcie jak większość jego rówieśników - czyli prawie żadne, więc nie idzie. Wspólnie do tego doszliśmy. Nie ma tu fałszu, że on nie chce a ja mu każę, albo że on rozpaczliwie chce, a ja mu nie pozwalam.
          Mam nadzieję, że nie odbierasz już mojej postawy jako fatalnej.
          --
          Forum niekonwencjonalne
    • broceliande Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 09:45
      Ja się dziwię Twojemu niezdecydowaniu. Nie pamiętam, żona jest wierząca, tak?
      My wychowujemy w całkowitym racjonalizmie, o religii rozmawiamy, owszem, ale jasne jest, że do żadnej komunii nie pójdzie, na lekcje religii bedzie mógł pójść, jeśli zechce, ponieważ zabranianie nie jest niczym dobrym.
      Jeśli zechce być katolikiem, proszę bardzo, jak dorośnie. Ja go w wierze nie wychowam.
      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
          • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 12:49
            No bo przecież nie ode mnie to zależy, tylko od dziecka! Podobnie jak to, czy zje marchewkę czy pomidora. No, niemal tak samo. Moje zdanie w sprawie komunii się liczy bardziej niż w sprawie marchewki czy pomidora, ale b. ważne jest zdanie dziecka. Może ono przeważyć moje zdanie. Stąd owo pozorne niezdecydowanie.
            --
            Forum nie dla każdego
              • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 16:02
                Tym bardziej trzeba być ostrożnym w podejmowaniu takich decyzji. Przecież Komunia nie ucieknie. Zawsze można do niej przystąpić. W każdym wieku. A po co przystępować wtedy, jak się nic z tego nie rozumie i tylko dlatego, że "wszyscy idą" i że "babci będzie przykro". Potem wypisać się z Kościoła jest bardzo trudno, a niektórzy wręcz uważają, że jest to niewykonalne. To jak opryszczka. Raz się złapie i siedzi do końca życia, ale często może być bezobjawowa. Ale po cholerę to komu?
                --
                Forum dla odważnych
            • broceliande Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 12:56
              Naprawdę zostawiasz taką decyzję dziecku?
              no chyba, że część rodziny jest wierząca i w razie czego wychowa na katolika.
              U mnie sprawa jasna, zdecyduje, owszem, ale jak bedzie dorosły.
              --
              Kura podchodzi do stołu i mówi:
              "Tu radość,
              gdy kura u stołu tak punktualna!"
    • alabama8 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 09:46
      U nas rekolekcje będą w godzinach pracy szkoły. Ci którzy nie idą mogą pójść na świetlicę. Przez 3 dni kwietnia nie będzie zajęć bo będą rekolekcje. Plus 1 dzień wolnego bo są egzaminy dla klas VI, plus 4 dni wolne bo "Wiosenna przerwa świąteczna" i w kwietniu znika 8 dni dydaktycznych (właściwie 7 bo wliczyłam lany poniedziałek).
      Na jakiej podstawie jakeś obrzędy religijne (tu rekolekcje) są podstawą do nie stawiania się w pracy i nie wykonywania swoich obowiązków służbowych? Czy ja też mogę nie przyjść do roboty bo są rekolekcje? Jak to jest, że niektóre szkoły robią rekolekcje po lekcjach a inne w czasie trwania zajęć? Jaka jest wykładnia Kuratorium Oświaty w tym zakresie?
      --
      Alabama8
      • nena22 Re:wkurzyłam się 24.03.11, 09:58
        Czy istnieje jakaś podstawa prawna, która mówi, że w czasie lekcji idziemy na rekolekcje a potem lekcji planowych już nie ma? Może trzeba dodać do kalendarza szkolnago 3 dni wakacji w tym czasie? Mam zamiar porosić o jakieś uregulowania w tej sprawie. Do kogo pisać? Dlaczego nauczyciele mają krótszy dzień pracy w czasie rekolekcji a ja nie?
        • 0golone_jajka Re:wkurzyłam się 24.03.11, 12:17
          Tak, mówi o tym rozporządzenie ministra edukacji (nie mam przy sobie numeru Dz. U niestety). Jest tam powiedziane, że w okresie Wielkiego Postu, uczniowie mają prawo do zwolnienia z 3 dni nauki jeśli wymagają tego rytuały religijne. Pozostałym uczniom szkoła zapewnia opiekę.

          Nie rozumiem jednak w jaki sposób katolicyzm wymaga zwalniania w Wielki Post ze szkoły??? Dorośli się jakoś nie zwalniają z pracy by pójść do kościółka. Przecież na godzinę rekolekcji można pójść wieczorem, całą katolicką rodziną. Ten przepis to paranoja, ale taki jest i dyrekcja musi go przestrzegać.
          --
          Forum niepokorne
        • mamalgosia Re:wkurzyłam się 24.03.11, 13:39
          nena22 napisała:

          > Do kogo pisać? Dlaczego nauczyciele mają krótszy dzień
          > pracy w czasie rekolekcji a ja nie?
          Napisz. Jestem nauczycielką i mam w tych dniach dłuższy dzień pracy - nie dość, że zaprowadzam na rekolekcje, przebywam na nich, przyprowadzam z rekolekcji, to potem zawsze konferencja
      • joanna_poz Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 10:05
        Jak to jest, że niektóre szkoły
        > robią rekolekcje po lekcjach a inne w czasie trwania zajęć?

        tez by mnie to interesowało, bo jesteśmy własnie po 3 dniach rekolekcji - czytaj trzech dni spędzonych w świetlicy przez moje dziecko.
        • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 12:19
          Sądzę, że to zależy głównie od proboszcza parafii i jego mocy przerobowych. Jak ma w parafii dużo uczniów, to pewnie wszyscy nie zmieszczą się po południu i część musi iść rano. Nie wiem jednak dlaczego, nawet jeśli tak jest, nie można zrobic rekolekcji popołudniowych dla części uczniów w jednym a części w drugim tygodniu.
          --
          Forum niekonwencjonalne
          • nena22 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 12:25
            "Tak, mówi o tym rozporządzenie ministra edukacji (nie mam przy sobie numeru Dz. U niestety). Jest tam powiedziane, że w okresie Wielkiego Postu, uczniowie mają prawo do zwolnienia z 3 dni nauki jeśli wymagają tego rytuały religijne. Pozostałym uczniom szkoła zapewnia opiekę. " A rytuały tego wymagają? U nas dzieci, które mają 2 zmianę przychodzą trochę wcześniej a potem juz nie mają lekcji, które mogłyby się odbyć tylko się nie dobywają? dlaczego się nie odbywają? Czy religia zabrania nauki w czasie tych 3 dni? A pracy nie zabrania? Czy tylko nauczycielom pracy zabrania?
              • sion2 Fantazja, fantazja bo fantazja jest od tego... 24.03.11, 14:06
                ... aby bawić się, aby bawić się... i rozniecać te same jałowe dyskusje na takie same tematy co roku na tych samych forach.
                Że ogolone_jajka cierpia na manię to ja już sie przyzwyczaiłam. Ale że inteligentni ludzie ciagle sie na to nabieraja i probuja z powaznie rozmawiac to juz nie. Chociaz pewnie macie racje - kazdy czlowiek, nawet wariat, zasluguje na powazne traktowanie smile.
                Dziecko ogolonych_jajek nie zostalo ochrzczone, nie uczęszcza na lekcje religii wiec mowa o tym że "zastanawiaja się" czy nie pojdzie do I Komunii i udawanie postepowego rodzica ktory bierze pod uwage zdanie dziecka jest fantazjowaniem na celu sprowokowania Was do dyskusji.

                Bo celem każdej dyskusji o temacie religijnym w wykonaniu ogolonym_jajek jest uswiadamianie katolikow że są ubezwłasnowolnymi durniami nie używającymi rozumu. To taka tajna misja ogolonych od 6 lat.


                --
                Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

                Szukamy śpiewających dzieci w wieku 6-12 lat - Warszawa i okolice
                • 0golone_jajka Re: Fantazja, fantazja bo fantazja jest od tego.. 24.03.11, 15:26
                  > Dziecko ogolonych_jajek nie zostalo ochrzczone, nie uczęszcza na lekcje religii
                  > wiec mowa o tym że "zastanawiaja się" czy nie pojdzie do I Komunii i udawanie
                  > postepowego rodzica ktory bierze pod uwage zdanie dziecka jest fantazjowaniem n
                  > a celu sprowokowania Was do dyskusji.

                  Ależ Droga Sion, skąd Ty możesz wiedzieć czy moje dziecko uczęszcza na lekcje religii czy nie?? Zapewniam Cię, że uczęszcza, o czym zresztą wielokrotnie na forum pisałem. Nie ma po prostu alternatywy w postaci etyki, a siedzenie w świetlicy jest mało atrakcyjne. A "zastanawianie się" nie jest udawaniem postępowego rodzica, tylko bycie postępowym rodzicem. Gdyby dziecko rzeczywiście uwierzyło i głęboko pragnęło pójść do Komunii, ja bym mu nie bronił. Stało się jednak inaczej, mały w cośtam może i wierzy, ale kompletnie nie ma pojęcia o co chodzi i w gruncie rzeczy jest mu obojętne czy pójdzie do Komunii czy nie. Wobec takiej postawy dziecka, zdecydowaliśmy z żoną, że nie pójdzie teraz. Jednak jak w wieku świadomym (teraz obsolutnie nie jest w stanie zrozumieć o co chodzi w wierze i jego koledzy, z którymi rozmawiałem, reprezentują podobny poziom), czyli jakichś 15-16 lat faktycznie stanie się wierzący, to przecież mu nie zabronię - nawet gdybym zechciał to nie będę miał jak...

                  > Ale że intelige
                  > ntni ludzie ciagle sie na to nabieraja i probuja z powaznie rozmawiac to juz ni
                  > e.

                  Może Ty jesteś inteligentna inaczej, skoro dziwisz się że inteligentni ludzie mogą ze mną na te tematy poważnie rozmawiać??


                  > Bo celem każdej dyskusji o temacie religijnym w wykonaniu ogolonym_jajek
                  > jest uswiadamianie katolikow że są ubezwłasnowolnymi durniami nie używającymi
                  > rozumu.

                  Hmm, czy ja gdzieś w tej dyskusji oceniałem katolików???


                  Cieszę się, że znów się odezwałaś. Zapraszam do merytorycznej dyskusji, choćby w temacie czy w owym dniu powinny być lekcje czy nie i dlaczego rekolekcji nie można zorganizowac po południu. Bo nikt tego zdaje się tu nie wiedzieć...
                  --
                  Forum niepokorne
                  • zlosliwooka Re: Fantazja, fantazja bo fantazja jest od tego.. 24.03.11, 18:33
                    W ogóle to jest paranoja, że rekolekcje odbywają się w czasie lekcji. Ja w przyszłym tygodniu (klasa maturalna) trzy dni będę siedziała na zajęciach z panią psycholog (!!!), bo chodzę na etykę. Prawda jest taka, że gdyby odbywały się one popołudniu, to kościół świeciłby pustkami smile a przecież zawsze jest trzeciego dnia msza, podczas której trzeba dać ,,co łaska" na ofiarę.
                    Najciekawiej wspominam księdza, który krzyczał z ambony, że ,,prawdziwi" Europejczycy powinni się zjednoczyć przeciwko ,,zarazie" muzułmańskiej z Turcji...
                    Na moje pytanie do dyrektora, czy zajęcia z panią psycholog to nie jakaś drobna aluzja, że osoby niechodzące na religię są potrzebujące specjalistycznej pomocy z tego tytułu, usłyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę zmienić szkołę w każdej chwili...
                • ewra77 Syn 0golonych_jajek jest w 4 klasie... 24.03.11, 22:50
                  ... i dwa lata temu był u pierwszej Komunii. Tylko nie wiem w jakich skarpetkach. Bo skarpetki to był duży problem, przeczytajcie forum.gazeta.pl/forum/w,46,95122686,95122686,Skarpety_komunijne_pomocy_.html .
                  Nie mogę się nadziwi ze forumowicze wciąż nabierają się na trollowanie 0golonych_jajek...
                  • 0golone_jajka Re: Syn 0golonych_jajek jest w 4 klasie... 24.03.11, 23:14
                    > Nie mogę się nadziwi ze forumowicze wciąż nabierają się na trollowanie 0golonyc
                    > h_jajek...

                    hehe, TO TY SIE NABRAŁAŚ na te skarpety! To była parafraza licznych wątków nt garderoby komunijnej smile Jak widać bardzo dobra, skoro tak zapadła Ci w pamięć i jesteś przekonana o jej prawdziwości, heheh

                    Nie mogę się nadziwić, że wciąż jest tu tylu naiwniaków big_grin
                    --
                    Forum kontrowersyjnych głośnomyślicieli
    • alabama8 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 14:44
      Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 5 października 2010 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie organizacji roku szkolnego. Dziennik Ustaw z 6 października 2010r. (Dz.U., Nr 186, poz. 1245).
      Minister edukacji daje dyrektorom szkół do wykorzystania pulę dni wolnych bez konieczności odpracowywania. W przypadku podstawówek to 6 dni.

      www.kuratorium.szczecin.pl/attachments/2541_Dz.U.Nr186_poz.1245.pdf
      U nas chyba pula wykorzystana:
      (1) 12 listopada (po 11 listopada)
      (1) 7 stycznia (po święcie 3 Króli)
      (3) 12-14 kwietnia (rekolekcje)
      (1) 5 kwietnia (egzamin dla klas VI)
      ... i teraz się zastanawiam jak przepchną wolne 2 maja w poniedziałek – co zostało już ujęte w kalendarzu w szkole skoro pula 6 dni wolnych się wyczerpała ....
      --
      Alabama8
    • calineczka_777 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 18:05
      0golone_jajka napisał:

      > Po szkole pogadałem z małym. Okazało się, że z jego klasy w świetlicy była jesz
      > cze jedna dziewczynka - zastanawiam się czy pani ściemniała mówiąc, że on jeden
      > jedyny nie idzie czy rodzice tej dziewczynki dopiero po mnie przyszli i poinfo
      > rmowali panią, że ich dziecko też nie idzie na rekolekcje?

      Pani nauczycielka probowala "nawrocic" ciebie poprzez klamstwo, ze twoj syn bedzie sam, samiutki i bedzie mu z tym tak zle... Metoda znana od wiekow. Zreszta teraz tez niektorzy rodzice tylko dlatego posylaja dziecko na religie, zeby dziecko nie bylo "inne" niz reszta klasy.

      Mały bawił się i wca
      > le się nie nudził.
      > Jak go odbierałem ze szkoły, jego koleżanka zapytała dlaczego mały nie był w ko
      > ściele. Odpowiedziałem, że nam się w kościele nudzi, więc nie chodzimy, to nie
      > ma takiego obowiązku i można zamiast do kościoła pójść pobawić się w świetlicy.
      > Dziewczynka zaraz pobiegła do babci prosząc ją by następnego dnia mogła razem
      > z moim synem zostac w świetlicy. Babcia była w szoku. Ja, na wszelki wypadek, o
      > ddaliłem się z miejsca zbrodni. A zbrodnia ma straszliwa - uświadomienie dzieck
      > u, że do kościoła chodzić nie trzeba!
      >

      Masz swoj wklad w tworzenie wolnoscismile Moze to bedzie przelomowy moment dla tej dziewczynki i zostanie wielka dzialaczka walczaca o prawa uciskanych smile))) Ale moze tez zostac czolowa feministka - wtedy mozesz pozalowac, ze jej namieszales w glowcesmile A dzieci rzeczywiscie w wiekszosci nudza sie na lekcji religii:niestety ten przedmiot jest czesto prowadzony przez osoby, ktore nie opanowaly metodyki nauczania dzieci a i czesto nawet nie lubia dziecisad
        • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 21:55
          Nie byłem na lekcji religii u syna, ale z tego co wiem jest fajnie. Synowi się podoba. Jest dużo rysowania, malowania, a mało uczenia. Ale i efekty tego są - dzieciaki bardzo niewiele wiedzą o religii, którą mają wyznawać...
          --
          Forum nie dla każdego
    • jagger2009 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 19:00
      DLATEGO WLASNIE NIGDY W ZYCIU NIE CHCIALABYM JUZ MIESZKAC W POLSCE Z KTOREJ WYJECHALAM W 1981 ROKU I PIERWSZY RAZ POJECHALAM PO 23 LATACH I WYDAWALO MI SIE ZE JEST FAJNIE I KIEDYS WROCE ALE PO KAZDYM NASTEPNYM RAZIE JEDYNA ROZNICA JAK JEST POMEIDZY WTEDY I TERAZ TO PELNE SKLEPY A CALA RESZTA KOLTUNIARSTWO I OBSESJA NA PUNKCIE KOSCIOLA RELIGII ITD ITP
    • odk07 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 20:52
      > Babcia była w szoku. Ja, na wszelki wypadek, o
      > oddaliłem się z miejsca zbrodni. A zbrodnia ma straszliwa - uświadomienie dziecku,
      > że do kościoła chodzić nie trzeba!

      Mój ty bohaterze. BRAWO, BRAWO!!! Na pewno – mina babci – bezcenna... No naprawdę dziękuję ci, że odważyłeś się podważyć autorytet rodziny, zdanie rodziców i jakieś durne, zaściankowe poglądy. NIE BĘDZIE KLECHA PLUŁ NAM W TWARZ NI DZIECI NAM WATYKANIŁ!!!
      I mam tylko nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, zgodnie z twoim podejściem do autorytetów i systemem wartości zaszczepianym w domu, jakiś rówieśnik twojego syna powie mu – Oszalałeś??? W budzie/domu jest nudno, chodź zajaramy blanta, albo zarzucimy trochę koksu... A dla rozrywki zabierzemy torebkę temu moherowi co wraca z kościoła, ale będzie jazda!
      • jqu Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 21:08
        @odk07
        >I mam tylko nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, zgodnie z twoim podejściem
        > do autorytetów
        ... na przyklad Gen. Dyw. Abpa "flaszki" Głódzia? A może Ojdyra Grzybka? Dłuuuugo by jeszcze można wymieniać te "autorytety".
        > i systemem wartości zaszczepianym w domu, jakiś rówieśnik twojego
        > syna powie mu – Oszalałeś??? W budzie/domu jest nudno, chodź zajaramy b
        > lanta, albo zarzucimy trochę koksu... A dla rozrywki zabierzemy torebkę temu mo
        > herowi co wraca z kościoła, ale będzie jazda!
        Brawo! Blisko rekordu demagogii! Spójrz na naszych południowych, prawie całkowicie zlaicyzowanych sąsiadów. Właśnie tak się u nich dzieje? To, co bije z twojej wypowiedzi, nazywam KATOLICKIM MYŚLENIEM.

        • matizka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 21:47
          Ale rewelacja, że chodzenie do kościoła to nuda i wcale nie trzeba tego robić.
          Ale dlaczego nie powiesz dziecku, że skoro chodzenie do szkoły to nuda to nie musi tego robić?
          Może tego nie zrozumiesz, ale pójście dziecka do filharmonii na koncert to pewnie także wielka nuda.Ba, dla większości dorosłych, współczesnych światłych Polaków, nawet symfonia Beethovena wyda się nudą, a jednak dla tych, którzy tę muzykę poznali, moze i najpierw ponudzili się przy niej to prawdziwa uczta.
          Ja wierzę, że także dzięki nauce religii moje dziecko "zasmakuje" w przyjaźni z Bogiem i zaowocuje to w jego życiu. A dodatkowo ja wierzę, że tylko to da mu pełne szczęście tu i potem, a któż dla swego dziecka nie chce najlepiej. Ty chcesz dla swego strzegąc go przed rekolekcjami, pozwól innym też robić to co uważają, że dla ich dzieci będzie najlepsze.
          • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 21:57
            > Ale dlaczego nie powiesz dziecku, że skoro chodzenie do szkoły to nuda to nie m
            > usi tego robić?

            Sęk w tym, że nawet jak jest to nuda to musi to robić. Bo takie jest prawo.


            Ty chce
            > sz dla swego strzegąc go przed rekolekcjami, pozwól innym też robić to co uważa
            > ją, że dla ich dzieci będzie najlepsze.

            Ja nikomu niczego nie zabraniam. Ja tylko wyjaśniłem dzieciom, że chodzenie do kościoła i na religię obowiązkowe nie jest. Powiedziałem prawdę. I nic więcej.
            --
            Forum dla odważnych
            • vento_p Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 30.03.11, 08:10
              szkoła jest tylko do pewnego momentu obowiązkiem nałożonym przez prawo.
              natomiast ja nie życzyłabym sobie aby moje dziecko było uświadamiane przez kogoś takiego jak ty, Tobie nic do tego jak ktoś wychowuje swoje dzieci. Ja mogłabym podejść do twojego dziecka i zasugerować,że będzie się smażyć w piekle. Wszak zgodnie z wyznawaną religią ( zdeklarowałeś chodzenie dziecka na religię ) jeśli nie uczestniczy we mszy to ma grzech śmiertleny. I dla katolika jest to obowiązek. I to nic,że byś to wyprostował ( tak jak wyprostują twoje teskty o braku obowiązku rodzice bądź babcia dziewczynki). Chodzi o sam fakt wtrącania się w nie swoje sprawy. Powtarzam - dla ciebie to nie jest obowiązek, dla katolika tak. Więc zabieraj sowjego dzieciaka z religii i nie udawaj jaki jesteś wyzwolony.
              • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 31.03.11, 09:14
                Między nami różnica jest taka, że Ty ZMUSZASZ swoje dzieci do praktyk religijnych, a ja nie. Poza tym ja wcale nie muszę uświadamiać innych dzieci - one same się zorientują nie widząc mojego syna na rekolekcjach, a widząc go w szkole. Zapytają dlaczego go nie było, a on, UCZCIWIE powie, że nie lubi chodzić do kościoła, więc nie poszedł. Czy zabronisz mojemu dziecku uświadamiania jego kolegów i koleżanek? Może zażądasz przeniesienia do innej szkoły?? Albo zakażesz własnemu dziecku w ogóle rozmawiac z moim??
                --
                Forum nie dla każdego
                • vento_p Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 31.03.11, 09:35
                  1. nigdzie w moim poście nie ma słowa o tym,że zmuszam dzieci do chodzenia na religię ani nie ma słowa,że jesteśmy katolikami
                  2.istnieje mnóstwo obowiązków, ktore egzekwuje się od dzieci się w taki czy inny sposób.
                  3. zdanie dziecka cudzego nie ma tu nic do rzeczy. Mówiłam o tobie, dorosłym wtrącającym się w nie swoje sprawy
                  4. Powtarzam, religia katolicka dla katolików.
                  5. Generalnie po prostu jesteś nie w porządku sam ze sobą, bo najwyraźniej nie rozumiesz w jakim celu dziecko chodzi na religię
                  Nie jesteśmy katolikami, moje dzieci mają religię poza szkołą, ocenę ze zboru dostarczam do szkoły. Jednak żadne nie opluwa praktyk religijnych innych i nie wtrąca się w praktyki bądź życie duchowe innych ludzi. Więc pytam po co twoje dziecko chodzi na religię,żeby się nie nudziło?
                  • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 31.03.11, 15:31
                    1. Słusznie. Ale wywnioskowałem to z Twojego wpisu. Czy jeśli Twoje dziecko powie Ci, że NIE CHCE iść na mszę (czy jak tam nazywacie swoje rytuały religijne), bo mu się tam nudzi, bo go to nie interesuje, bo nic nie rozumie, bo woli robić co innego, to co wówczas zrobisz?
                    2. Oczywiście. Jednak "obowiązki" religijne, to nieco inna sprawa, bardzo wyjątkowa i osobista, bym powiedział. To nie to samo co obowiązek słania łóżka i wyrzucania śmieci.
                    3. Czyli uważasz, że nie powinienem na takie tematy rozmawiać z moim dzieckiem w towarzystwie innych dzieci, bo mogą usłyszeć moją opinię, że do kościoła chodzić nie trzeba?
                    4. Dlaczego dla katolików a nie dla wszsytkich chętnych?
                    5. Ależ rozumiem. Celem religii w szkole jest zindoktrynowanie jak największej liczby dzieci (to cel Kościoła). Moje dziecko chodzi tam bo chce, bo jest fajnie. Nie dlatego by pogłębiać wiarę czy coś. Bo ono tej wiary w zasadzie nie ma i WIE, że różni ludzie wierzą w różnych bogów. Poza tym ja nigdzie nie pisałem o "opluwainu praktych religijnych".
                    --
                    Skorzystam z okazji zeby Ci powiedziec ze tym postem dales kolejny dowod na to jaki jestes PODLY I GLUPI - maria421
                    • vento_p Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 31.03.11, 16:52
                      1. widzisz to kwestia wychowania w wierze. U nas dla dzieci są oddzielne nabożeństwa a nuda. No cóż, sa na to metody . Generalnie jesli jesteś wierzący i praktykujący możesz to wytłumaczyć dziecku, mozesz zwiększać jego swiadomość o niemowlęcia. Nuda nie jest powodem do rezygancji z praktyk relogijnych, bo jak sam wspomniałeś to coś innego niż inne obowiązki. Daleko ważniejsze dla osób wierzących.
                      To nie jest osobista sprawa dziecka, bo każdy u nas ( u was chyba też ) zobowiązał się do wychowania dziecka w wierze i czynnym uczestnictwie w życiu kościoła. Kiedyś może być jego osobistą sprawą. Moim zadanien jest przekazanie mu zasad wiary, dawanie przykładu własną postawą, tłumaczenie czego nie rozumie, nawet jeśli się nudzi
                      Mozesz ze swoim dzieckiem rozmawiać ale nie tłumaczyć innemu,że to nie jest obowiązek , bo dla ciebie nie jest ,a dla niego jest. Nie każdy ma takie same obowiązki.
                      Dlaczego tylko dla katolików - bo to religia katolicka. Gdybyś to rozumiał nie mówiłbyś o braku obowiązlu. To rozumie się samo przez się. Zapisujesz dziecko na religię a potem oczekujsz,ze
                      nie będzie"indoktrynowane" a zasady religii zmienią się dla ciebie.
                      Religia ma na celu nie tylko naukę zasad ale również praktyk religijnych. Zaś wiarę nabywa się w domu ( sama się nie bierze, choć czasem ludzie doznają objawienia ) więc nie dziw się,że jej nie ma.

                      • 0golone_jajka Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 31.03.11, 17:36
                        Nie odpowiedziałaś mi bezpośrednio na moje pytanie. Czy jak Twoje dziecko nie będzie chciało chodzic do kościoła i/lub na religię, to je do tego zmusisz czy uszanujesz jego wolę?

                        > Mozesz ze swoim dzieckiem rozmawiać ale nie tłumaczyć innemu,że to nie jest obo
                        > wiązek , bo dla ciebie nie jest ,a dla niego jest. Nie każdy ma takie same obow
                        > iązki.

                        Ja tłumaczyłem to mojemu dziecku PRZY innych dzieciach i podkreśliłem, że rodzice muszą się na to zgodzić. Chyba uczciwie postąpiłem? Czy w ogóle przy innych dzieciach nie powinienem poruszać takich kontrowersyjnych tematów??

                        Zaś w
                        > iarę nabywa się w domu ( sama się nie bierze, choć czasem ludzie doznają objawi
                        > enia ) więc nie dziw się,że jej nie ma.

                        Dokładnie!! Wiara to nic innego jak przyzwyczajenie wyniesione z domu. Gdyby jakiś bóg był prawdziwy, to niezależnie od wychowania ludzie zaczynaliby w niego wierzyć. A tak, wierzą na ogół w to, co wmówią im rodzice! Zgadzam się z Tobą w 100% tutaj.

                        --
                        Forum kontrowersyjnych głośnomyślicieli
        • odk07 Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 21:54
          @jqu
          > ... na przyklad Gen. Dyw. Abpa "flaszki" Głódzia? A może Ojdyra Grzybka? Dłuuuu
          > go by jeszcze można wymieniać te "autorytety".
          A ty nie do końca potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale to jest domena ANTYKLERYKALNEGO MYŚLENIA.
          Sam mam wiele zastrzeżeń do KK. Jednak to, o czym pisały ogolone_jaja, a ja miałem na myśli, to podważanie zdania i autorytetu rodziców. No, chyba, że ty uważasz, iż tacy rodzice nie powinni mieć prawa wychowywania dzieci i opowiadasz się za odebraniem im praw rodzicielskich.
          • prawdziweja Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 24.03.11, 22:40
            To w sumie prawda. Dzieci o takich sprawach jak religia powinny same decydować. Ja mam do dziś żal do moich rodziców, że wychowywali mnie w swoim jak to pięknie tu wszyscy piszą systemie wartości i nieustannie zmuszali mnie do angażowanie się w obce mi rytuały religijne. Pozbawione jakiejkolwiek możliwości dialogu !!! (pan w sukience coś tam gadał, dzieci nic nie rozumiały, co z resztą chyba było celem pana w sukience).
            Na początku buntowałam się dlatego, że w kościele po prostu się nudziłam, a kiedy dorosłam, to po głębszym namyśle wypisałam się z tego interesu.
            Aha i o tym, że nie trzeba chodzić do kościoła uświadomił mnie mój dziadek, który praktycznie też nie powinien wykonywać kreciej roboty moim rodzicom, za co jestem mu jednak niezmiernie wdzięczna.

            Władza rodzicielska to niestety jeszcze wciąż mniej lub bardziej forma niewolnictwa. Klapsa dać można, ale broń boże, żeby dziecko mogło samo zdecydować czy do kościoła chodzić, czy nie. (Jak jest leniwe, to na siłę, najlepiej na taczce do kościoła go zawieść). Zresztą o co to całe kruszenie kopii, prędzej czy później dziecko i tak się dowie o możliwości niechodzenia, chyba że bogobojni rodzice zamkną dzieciaka w klatce pełnej świętych panienek i krzyży. Krucha ta wiara będzie, jeśli jedno zdanie jajek moc będzie miało silniejsze niż lata katolickiej edukacji. smile
      • realgniot Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 25.03.11, 03:45
        A jakim to autorytetem jest klecha?
        Masa wyssanych bajek z palca nie jest dowodem na istnienie żadnych bóstw, a według mnie jest dowodem oszustwa, które kultywuje klecha.
        Jak dziecko przymuszane do zabobonów będzie bardziej inteligentne i się kapnie na w jaki szwindel zostało wrobione, to może właśnie nie będzie miało znaczenia w jaki sposób się zatracić, skoro jego dotychczasowy autorytet kłamał.
        W końcu według twojej wizji dowie się, że blant którego spalił z kolegą, jest mniejszym złem niż narkotyki z każdego prawie sklepu jak alkohol i papierosy.
        Co taki człowiek ma sobie teraz pomyśleć o autorytetach, gó...?
    • opt Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 01:41
      Rekolekcje to czas bezpowrotnie stracony. Dezorganizacja pracy szkoły,ogólny rozgardiasz,wartość rekilekcji żadna- wystarczy zapytać pociechę o czym się dowidział, co zmieniło się w nim w wyniku rekolekcji. Dni wolne na rekolekcje zostały wprowadzone jako typowa manifestachja indoktrynacji przez kosciol. Kiedy czarnym zabrakło pomysłu na ciekawe zajęcia, to zaczęli uciekać do rekolekcji po lekcjach. Przysłużyły się temu również burdy przykościelne między spędzonymi uczestnikami rekolekcji oraz to ,że kościół oferował dłuższą opiekę a wyszło jak wyszło - godzinka i do domu, a tam brak opieki , bo rodzice w pracy. Z relacji wielu nauczycieli wiem,e nie chcą uczestniczyć w tym antywychowawczym cyrku, ale czy można inaczej , by niebyć posądzany o zamach na wszelkie świętości.
      • hilusrenalis Re: Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 07:48
        zgadzam się co bezsensu rekolekcji w szkole. Na szczęście są szkoły, które nie wpasowały się w taki schemat, są też takie miejsca jak u mnie gdzie rekolekcje są w godzinach popołudniowych i prowadzone naprawdę odpowiednio do wieku.
        Co do kwestii wychowania w wierze. No cóż , wielu sądzi,że religia i chodzenie do kościoła to wszystko. Wychowanie w wierze ( zaznaczam jeśli rodzina jest wierząca) to przykład od rodziców. Trudno oczekiwać "uniesień" religijnych, związku z istotą ( jak to napisał ogolone) jeśli w rodzina nie jest de facto wierząca a religia i kościół to jedynie widoczne oznaki manifestu katolicyzmu.Tego ci nie załatwi katecheta. Dziecko zobaczy,że to o czym się mówi i w czym uczestniczy jest niespójne. Jeśli nie jesteś wierzący, nie nalezysz do koscioła nie powinieneś zapisywać dziecka na religię. Słaby to argument o nudzeniu się w świetlicy. Na razie robi w szkole rysowanki,potem przyjdzie i powie tato masz grzech śmiertelny bo nie chodzisz do kościoła. Po co ? Będziesz mu tłumaczył to co powiedział katecheta. Po co ?
        Tłumaczył że to nieobowiązkowe? dziecko co zada pytanie ale o co chodzi? Po co chodzę na religię i jeszcze mam z tego oceny ?Przecież to bezsensu
        • mama-ola Re: Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 10:35
          > Na razie robi w szkole rysowanki,potem przyjdzie i powie tato masz grzech śm
          > iertelny bo nie chodzisz do kościoła.

          Syn znajomych mówi takie rzeczy swoim rodzicom. I że się za nich modli. Ale to jeszcze nic. Kiedyś na ulicy wyszedł na jezdnię (choć nauczony uważać był od dawna, ma 8 lat). Jego tata krzyknął coś w stylu co ty robisz, trzeba uważać, bo wpadniesz pod samochód. Na to synek odpowiedział, cytuję: "no to co, najwyżej trafię do lepszego świata".

          Oni nie chodzą do kościoła i wiarą się za bardzo na co dzień nie przejmują, ale deklarują się jako wierzący rzadko praktykujący. Nie mają wątpliwości, że chrzest i komunia jak najbardziej, ślub tez mieli kościelny. Ale religią w szkole swojego dziecka są z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zdruzgotani. Od początku nie podobało im się np. przesłanie podręcznika. Był taki rysunek - grupka dzieci, część z medalikami na szyi, a część nie. Polecenie brzmiało jakos tak: pokaż, kto ma medalik, a kto nie, dzieciom, które nie mają medalików, dorysuj je.
          --
          Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
          Trójmiasto dla 30+
          • 0golone_jajka Re: Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 10:41
            Mój żadnych takich tekstów nie przynosi niestety sad
            Może ma rozsądną katechetkę? A może się wstydzi bzdury powtarzać? Bo on jest w stanie odróżnić taką głupotę od czegoś mądrego - dużo z nim dyskutowałem na tematy różnych wiar, religii, zwyczajów, wizji życia po życiu, więc jest chyba odporny na to.
            --
            Skorzystam z okazji zeby Ci powiedziec ze tym postem dales kolejny dowod na to jaki jestes PODLY I GLUPI - maria421
          • hilusrenalis Re: Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 10:43
            dlatego należy przemyśleć własną postawę, wierzę czy nie, kościól jest czym ważnym dla mnie czy nie. Jeśli nie to po co ci sakramenty, religia itd. Nie dyskutuję czy to ciemnota, czy zacofanie. cyt. Obojętnych Pan Bóg wypluje z ust swoch, i nowsze: Jesteście jak te groby pobielane.
            Jeśli moje dziecko chodzi na religię godzę się na indoktrynację. Medalik to symbol wiary po prostu. Jak chusta w islamie nie przymierzając. Ale sami o tym decydujecie a nie dzieci.TY decydujesz,że dziecko może mieć wybór ( bo nie jesteś we wspólnocie kościoła i masz to gdzieś) . dla innego to ważna sprawa i decyduje o religii. Ale bycie pośrodku to tylko oszukiwanie siebie i dziecka ( badź dla niektórych boga).
            • mama-ola Re: Rekolekcje - jedna wielka błazenada 25.03.11, 14:17
              Hilusrenalis, obawiam się, że nie zrozumiałaś o co mi chodziło...

              > dlatego należy przemyśleć własną postawę, wierzę czy nie

              Niezależnie od postawy o pierwszej opowiedzianej przeze mnie historii powinno się mieć identyczną opinię: że ten chłopiec naraża się na niebezpieczeństwo, może zginąć, i że to jest straszne. A powodem tego jest takie a nie inne pojęcie treści z lekcji religii.

              > Medalik to symbol wiary po prostu.

              Znów nie zrozumiałaś... Nie chodziło mi o medalik jako sybmbol wiary (całkiem zrozumiały na lekcji religii), chodziło mi o przesłanie ćwiczenia (kto nie ma - dorysuj). To ćwiczenie aż się prosiło o komentarz - ludzie są różni, żyjemy w Unii Europejskiej, i szerzej: wśród ludzi różnych kultur i różnego wyznania. Jedni mają medaliki, inni nie mają, bo tak to już jest, szanujmy się nawzajem. A to ćwiczenie ma przesłanie: kto nie ma - dorysuj, czyli: kto nie chodzi na religię, to dziwny jest, trzeba mu "dorysować medalik", bo powinien go mieć.

              --
              Mama A. (6 lat) i M. (23 m-ce)
              Trójmiasto dla 30+
    • henyk Re: Rekolekcje obowiązkowe?? 25.03.11, 07:57
      Trzeba uświadamiać ciemnemu ludowi już od dziecka kto naprawdę rządzi i komu należy służyć. Za komuny odstręczano od kościoła, teraz kościół wziął odwet za te wszystkie lata i zmusza do uczęszczania kosztem lekcji i jeszcze wmawia, że to dla dobra nas wszystkich. Kościelna nuda zniechęca wielu. Najgorsze jest to, że w Kościele jest ktoś, to uważa siebie za najwyższy autorytet, przypisuje sobie wszystkie racje i nieomylność i wymaga ślepego podporządkowania się i to wszystko za nasze pieniądze. Kościół brnie powoli ale systematycznie do samozagłady.
    • darmowy1 Rekolekcje TAK ale po szkole 25.03.11, 08:09
      Za komuny mieliśmy Dni Filmu Radzieckiego. Próżnię po tych dniach wypełniły rekolekcje.

      Jak ktoś chce chodzić do kościoła, proszę bardzo ale po szkole.

      Jak chcę żeby moje dzieci nauczyły się pływać, to je zwyczajnie prowadzę na basen nie czekając na to że zrobi to za mnie pani nauczycielka. Nauczyciel to nie lokaj na posyłki, a kler do tego doprowadza.

      Co gorsza te cyrki z rekolekcjami są też w prywatnych szkołach.
          • nena22 Re: a nie macie wolnych dni od szkoly na rekolekc 30.03.11, 11:56
            Wklejam odpowiedź jaką otrzymałam z Kuratorium Oświaty w Warszawie. Oczywiście chodziło mi o to dlaczego w czsie rekolekcji nie ma zajęć w szkole - zajęć czyli lekcji, a nie przechowlani świetlicowej.

            Szanowna Pani,

            w odpowiedzi na pismo przesłane e-mailem informuję, że organizację nauki religii/etyki w szkole reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych szkołach i przedszkolach. (Dz.U. z 1992r. Nr 36, poz. 155 ze zm). Cytowane rozporządzenie w § 10 ust. 1 pkt 1 i 2 uściśla, że uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. (…wink Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą.

            Zapewnienie bezpieczeństwa w czasie trwania rekolekcji dotyczy wszystkich uczniów, zarówno biorących udział w rekolekcjach i pozostających w szkole. Zgodnie z art. 39 ust.1 pkt 5a ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty /j.t. Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 ze zmianami/ oraz § 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach /Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69 ze zm./, dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placówce, a także bezpieczne i higieniczne warunki uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę i placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek.

            • nena22 Odpowiedź z Kuratorium 30.03.11, 11:58
              Wklejam odpowiedź jaką otrzymałam z Kuratorium Oświaty w Warszawie. Oczywiście chodziło mi o to dlaczego w czsie rekolekcji nie ma zajęć w szkole - zajęć czyli lekcji, a nie przechowlani świetlicowej.

              Szanowna Pani,

              w odpowiedzi na pismo przesłane e-mailem informuję, że organizację nauki religii/etyki w szkole reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych szkołach i przedszkolach. (Dz.U. z 1992r. Nr 36, poz. 155 ze zm). Cytowane rozporządzenie w § 10 ust. 1 pkt 1 i 2 uściśla, że uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. (… Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą.

              Zapewnienie bezpieczeństwa w czasie trwania rekolekcji dotyczy wszystkich uczniów, zarówno biorących udział w rekolekcjach i pozostających w szkole. Zgodnie z art. 39 ust.1 pkt 5a ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty /j.t. Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 ze zmianami/ oraz § 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach /Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69 ze zm./, dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placówce, a także bezpieczne i higieniczne warunki uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę i placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek.
              • 0golone_jajka Re: Odpowiedź z Kuratorium 30.03.11, 16:51
                Takie jest prawo czy to się komu podoba czy nie. I tak dobrze, że u nas te rekolekcja trwały półtorej godziny czy coś, a potem i przedtem były normalne lekcje. Przecież skoro są trzy dni zwolnienia, to proboszcz mógłby wymyślić sobie 5 godzin rekolekcji na przykład i dyrektor nic by na to poradzić nie mógł.

                --
                Forum nie dla idiotów
                • nena22 Re: Odpowiedź z Kuratorium 30.03.11, 22:40
                  Nie podoba mi się wykorzystywanie tego przez dyrektorów i nauczycieli. Jeśli już rekolekcje muszą odbywać się podczas godzin lekcyjnych, bo proboszcz tak zażądał - a to jak mniemam święte jest, to dlaczego reszta lekcji przed lub po się nie odbywa?
                  • 0golone_jajka Re: Odpowiedź z Kuratorium 31.03.11, 15:32
                    U nas się odbywa. A w rozporządzeniu jest napisane o 3 dniach wolnych, a nie o trzykrotnym zwolnieniu z dwóch lekcji na cele kultu. Trzy dni. A że sam rytuał trwa krótko, to inna sprawa.
                    --
                    Forum nie dla każdego
              • anty5 Re: Odpowiedź z Kuratorium 30.03.11, 23:06
                "Cytowane rozporządzenie w § 10 ust. 1 pkt 1 i 2 uściśla, że uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. (… Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą."

                Krótko mówiąc, uczniowie zapisani na nadobowiązkową religię zyskują zwolnienie z zajęć lekcyjnych na "modły u szamana", pozostali POWINNI mieć normalne lekcje z pełną konsekwencją, że w klasie na lekcji jest jeden lub kilkoro uczniów , a w związku z tym nauczyciele realizują program nauczania, a katecheci - zgodnie z rozporządzeniem pilnują "katolickie bachorstwo w kościele"
                --
                bezswiatel.4.pl/
              • maurra a to ciekawe 30.03.11, 23:32
                że panu/pani z kuratorium jeden istotny fragment z ww rozporządzenia zechciało się wyciąć:

                § 10. 1. Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z
                zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeśli religia lub wyznanie, do
                którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę nad uczniami w tym czasie zapewniają katecheci. Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizujący-mi rekolekcje a szkołą.




                A tu:
                > , dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placów
                > ce, a także bezpieczne i higieniczne warunki uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę i placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek.

                organizatorem rekolekcji NIE JEST szkoła a kościół i to kościół ma się tym zajmować. Szkoła ma w tym czasie zapewnić normalną naukę dzieciom niechodzącym a nie robić nieuzasadnione przerwy w nauce
                • 0golone_jajka Re: a to ciekawe 31.03.11, 09:16
                  W praktyce dziećmi opiekują się nauczyciele, a więc lekcji nie ma i jest tylko pani ze świetlicy.
                  --
                  Skorzystam z okazji zeby Ci powiedziec ze tym postem dales kolejny dowod na to jaki jestes PODLY I GLUPI - maria421
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka