Dodaj do ulubionych

obóz Róża Wiatrów

07.06.11, 08:18
Witam
chcę wysłać córkę na obóz Przez Całe Mazury z Różą Wiatrów, szukam opinii i informacji czy obóz i organizator jest dobry. Nie mogę znaleść nic "nwego, aktualnego". Napiszcie proszę jeśli coś wiecie.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • kontroj21 13.08.15, 11:46
    Róża wiatrów??? najgorszy wybór z możliwych. Byłem tam rok temu na obozie szkoleniowym studenckim, miały być wykłady, wyszkoleni instruktorzy, solidne jachty. Co było? instruktorzy w wieku 18-22 lata, większość z nich nie grzeszyła ani wiedzą, ani, co więcej odpowiedzialnością. Wykłady? o tak, były i owszem, osiemnastolatki bardziej zajęte romansowaniem z uczestniczkami kursu niż wykładaniem wiedzy, czytający w pośpiechu książkę 5 min ut przed "wykładem", albo co lepiej, w trakcie wykładu. Być może na opcji "stacjonarnej" było lepiej, ale na resjwoym, beznadzieja. Żaglowki - tragedia, w trakcie kursu 4 razy (!)psuł nam sie silnik, więc wiecznie czekaliśmy na bosmanów którzy nie palili się wcale do naprawienia go. Później już było tylko gorzej, wszystko dosłownie sypało się w rękach, wciąż tylko czekaliśmy aż ktoś nas odholuje albo my holowaliśmy kogoś, odpadły nam wanty, psuł się nawet ster. To brzmi jak żart, ale taka była prawda. nawet instruktorzy sie śmiali, że róża wiatrów to najgorszy obóz ze wszystkich. Jeden ze sterników wyzywał swoich 15 letnich podopiecznych od debili, zj**bów, naprawde byem w szoku jak jedna z dziewczyn z jego łódki nam o tym powiedziała.... Sternicy uczą niepoprawnych komend, ciągle jest bałagan, nikt nic nie wie i za nic nie jest odpowiedzialny. W dodatku przygotujcie się na to, że będziecie pomiatanymi przez instruktoró, którzy będą kazać Wam skręcać sobie papieroski, gotować obiady (a zamiast dziękuję usłyszycie "znowuu żarcie z puszkii? moje łośki chcą mnie wykończyć!!" cyt. dosł.) i parzyć kawki, a jeśli odmówicie to będzie wielka obraza i groźby, że w takim razie możecie się sami uczyć do egzaminu. To szokujące, ale tak właśnie wyglądał kurs w róży wiatrów. Nie wiem jak sytuacja wyglądała gdzie indziej, być może takie podejście do norma, ale ja jako dorosły facet nigdy w życiu nie wysłałbym tam swojego dziecka, po tym co widziałem będąc tam jako kursant.
  • aguar 17.08.15, 15:00
    Wątek mało aktualny, ale fajnie, że ostrzegasz.
  • joagajda 25.07.16, 16:03
    witam,
    potwierdzam, ze Roza Wiatrów to najgorszy wybór. łajby stare i wiecznie zepsute, brak jedzenia -dzieci przez dwa tygodnie głodowały, cena absolutnie nieadekwatna do faktycznych warunków. Nie polecam i na pewno więcej żadne z moich dzieci nie skorzysta z Rozy Wiatrów. Sternicy bardzo młodzi i bez doświadczenia.
  • zenek_ma_kota 13.08.16, 22:53
    Uwaga na tą firmę. Oszukują. Umowę się podpisuje na coś innego, a potem proponują coś innego. Nie są uczciwi i kombinują.
  • olga.bo 16.08.16, 20:52
    Ojej co wy mówicie? Ja tam zdałam patent w zeszłym roku i nie narzekam. Łódka rzeczywiście nie była najnowsza, ale w końcu nie jechałam do hotelu tylko na łajbę,nie? Nasza sterniczka opowiadała że pływała z nimi 3ci raz już i pomagałą nam się uczyć. Zdałam bez problemu (no z 1 błędem hehe) więc chyba jednak coś umie!
    Nie wiem co tam dzieciaki opowiadają ale może są po prostu spodziewają się czegoś innego? to na teneryfe a nie na mazury tongue_out
  • marcin1806 07.02.17, 20:20
    Ale o co chodzi? Bo ja chce drugi raz wysłać syna bo był bardzo zadowolony więc nie wiem o co może chodizć.
  • tedez 19.12.16, 08:17
    Mój syn zdał tam teraz patent, był bardzo zadowolony. Opowiadał o swoim sterniku jako jakimś superbohaterze i teraz chce jechać na rejs rekreacyjny, oczywiście też z Rożą. Fajnie, że zatrzymywali się też "na dziko" - jak za moich czasów! Tylko żona panikowała, bo rzadko dzwonił, hehe. A teraz jedzie z nimi na Chopok na ferie.
  • jasnakasia 18.01.17, 08:20
    O! I jak rejs szkoleniowy? Mogę prosić o fejsa syna? big_grin
  • jasnakasia 18.01.17, 08:19
    To chyba najlepszy rejs na mazurach na jakim byłam! Trasa cudowna, rzeczywiście płyniesz przez calutkie mazury, a gdzie cumujesz zależy od pogody, upodobań rejsowiczów, no i komandora. Mnie i koleżankom (pozdrawiam dziewczyny z Krakowa!) się najbardziej podobało jak staliśmy na dziko, ale chłopaki ciągle chcieli sklepy i miasto, eh. Więc było trochę tego, trochę tego. Wybrałam opcję lux więc byliśmy w 6 osób tylko i było naprawdę sporo miejsca, jacht też w porządku - Lato chyba się nazywał?
    Zastanawiam się czy nie jechać na szkolenie i nie zrobić wreszcie patentu, ale tam podobno trzeba wcześnie wstawać, hihi, a to chyba nie dla mnie wink
  • marcin1806 07.02.17, 20:21
    Ja wiem ze mój syn był zachwycony mimo że to żagle a nie piłka nożna. Chyba peirwszy raz w życiu! A samą firmę sprawdzałem w zeszłym roku. Długo na rynku, mają wszystkie potrzebne certyfikaty, dojazd autokarem braliśmy to autokar też w porządku. Nie ma się do czego przyczepić.
  • wielka.ryba123 11.08.19, 15:05
    Mój syn właśnie wrócił z obozu żeglarskiego - rejs po całych Mazurach organizowanego przez biuro Róża Wiatru. Niestety jego wrażenia nie są najlepsze. Po 2-3 dniach pobytu już się pytał czy może wcześniej wrócić (był tam 2 tygodnie). Każdy dzień wyglądał identycznie czyli wstawanie, pływanie, przybijanie do portu, spać. Żadnego urozmaicenia. Zajęciem kadry było jedynie sprawowanie nadzoru nad uczestnikami. Nie można tego nazwać opieką ani dobrą organizacją. Co roku wyjeżdżamy na rodzinne wakacje pod namiot gdzie codziennie zmieniamy miejsce pobytu zatem mój syn jest przyzwyczajony do samodzielności i do spartańskich warunków. Jednak każdy dzień można zorganizować i urozmaicić. Niestety tutaj tego zabrakło. Uczestnicy nudzili się. Zapisując syna na ten obóz mieliśmy nadzieję, że będzie to fajne i co najważniejsze ciekawe doświadczenie. 2 tygodnie na jachcie - to musi być super. Niestety nic równie błędnego. W jachcie było 7 osób, uczestnicy spali po 2 osoby na łóżku bo nie było miejsca. Szczęściarze mieli łóżko podwójne więc i więcej miejsca, jednak reszta musiała się mieścić na węższych łóżkach śpiąc w dwie osoby na przemian czyli po jedne stronie jeden z uczestników ma nogi a drugi głowę. Masakra. Zupełny brak organizacji. Wyglądało ta tak jakby organizatorzy uważali, że bierzemy młodzież na jacht i jakoś to będzie. Zwiedzanie miejscowości, do których przybyli polegało na odwiedzeniu sklepów. Po przyjeździe na miejsce zbiórki czyli do Węgorzewa uczestnicy nie dostali żadnego posiłku a przecież przyjeżdzali z całej Polski i niejednokrotnie byli w drodze cały dzień. Sprawy organizacyjne trwały do 24.00 ale nikt nie pomyślał, żeby zadbać o wyżywienie dla zmęczonych uczestników. Podobna sytuacja miała miejsce w dniu wyjazdu. Uczestnicy nie dostali ŻADNEGO PROWIANTU na drogę ani butelki wody, a co najgorsze dzień wcześniej dostali informację, że będzie to zapewnione zatem nikt o to nie zadbał we własnym zakresie. Na samym jachcie na cały dzień na 7 osób dostawali 1 butelkę wody 5-6 litrową czyli niecały litr na osobę. Opiekunom nie przeszkadzało, że uczestnicy - osoby niepełnoletnie palą papierosy i używają wulgarnych słów (obóz był przewidziany dla osób od 13 lat i takie też tam były). Nie wiem czy mój syn maił pecha trafiając na jacht gdzie organizacja i kadra pozostawia DUŻO do życzenia ale wiem, że był to pierwszy i ostatni wyjazd z tym biurem.
    Szukając obozu dla syna oczywiście czytałam opinie nt Róży Wiatru i większość była pozytywna ale dotyczyły obozów stacjonarnych i może rzeczywiście ten rodzaj jest ok. Jednak jeśli chodzi o rejs przez całe Mazury to jedna wielka MASAKRA.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka