Dodaj do ulubionych

Nie nadąża na sprawdzianach

20.10.11, 16:50
Syn jest w 1. klasie gimnazjum. Pojawił się problem z matematyką - pani robi praktycznie co tydzień kartkówki, a syn nie jest w stanie skończyć je pisać w wyznaczonym czasie. Na 5 kartkówek, w przypadku 4 nie dokończył obliczeń. Zazwyczaj wszystko, co zrobi ma dobrze. Dziś pisali duży sprawdzian i z 14 zadań nie zdążył zrobić dwóch ostatnich.
W podstawówce takie sytuacje zdarzały się sporadycznie też na matematyce.
Edytor zaawansowany
  • evee1 21.10.11, 04:16
    Ja niestety mam ten sam problem z synem. On ma 14 lat i od zawsze byl z tym problem - jakosc super, ilosc, za malo. Nie bardzo wiem co tym fantem zrobic. W przypadku matematyki moze cwiczyc rozwiazywanie dodatkowych zadan, ale jak nauczyc kogos pisac wypracowania szybko?
    --
    "Ask a mind of your dancing" - Tokyo T-shirt
  • mariliop 21.10.11, 10:24
    Nie poradzę w kwestii ćwiczeń bo nie mam na razie takich doświadczeń.

    Wiem jednak że brat ma taki problem z synem - jest pod koniec podstawówki i chodzi na jakieś stałe badania i ćwiczenia do ośrodka-poradni gdzie mają mu ewentualnie wystawić zaświadczenie do szkoły uprawniające do dodatkowego czasu na egzaminach. Dotyczy to chyba tylko egzaminów, nie wiem jak z klasówkami ale może warto się zainteresować.
  • pitahaya1 21.10.11, 19:24
    Teoretycznie, o ile ma to w papierach (mój młodszy ma), powinien pisać dłużej. Tylko jak to ubrać jeśli piszą od dzwonka do dzwonka?
    Z egzaminami nie ma problemu, piszą dłużej.
    Z zadaniami jest o tyle prościej, że można wyćwiczyć szybsze pisanie w domu. Z wypracowaniami jest gorzej. Mój musi się najpierw pozastanawiać, potem popisać głupoty, żeby na koniec stwierdzić, ze zacznie od początku,. Efekt łatwy do przewidzenia.

    Odkąd zmieniliśmy trochę system pracy w domu, jest lepiej. Syn po powrocie do domu ma czas wolny (moze leżeć, gwizdać, czytać, spać), potem lekcje, inne rozrywki typu koledzy, telewizja, dopiero po lekcjach. Skutek jest taki, że zadania odrabia szybciej i lepiej, z wypracowaniami gorzej, bo pisze byle jak byle było. Ale tu ważne jest, że się spręża. I w szkole jest zdecydowana poprawa pracy na lekcji. Jest bardziej zdyscyplinowany, ogarnięty smile


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • evee1 22.10.11, 06:53
    U nas niestety ten system sie nie sprawdza. Do komputera moze usiasc dopiero jak odrobi lekcje, ale i tak to odrabianie czasem zajmuje mu 3 godziny sad. Juz sama nie wiem...
    Zadnych papierow synowi robic nie bede, zreszta nie jest to powszechna praktyka tutaj (nie mieszkam w Polsce) i robi sie to w bardzo wyjatkowych przypadkach. Ech, najwyzej syn bedzie miec gorsze oceny.
    --
    "Ask a mind of your dancing" - Tokyo T-shirt
  • pitahaya1 04.11.11, 21:00
    Tych papierów się nie robi, szkoła sama domagała się zaświadczeniasmile


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • gazetowa_krowa 22.10.11, 10:59
    Zastanów się nad dyskalkulią. Nie mówię, żeby dziecko od razu piętnować papierkiem, ale może znajdziesz odpowiednie sposoby pracy z synem.
    Mam znajomego, który skończył trudny kierunek techniczny. Dużo matematyki, fizyki, liczenia itp. Oceny miał świetne i jest genialnym specjalistą. Chłopak ma dyskalkulię - policzy wszystko, ale robi to bardzo wolo. Same twierdzenia, idee rządzące matematyką łapie w lot, ale rachowanie to kula u nogi. Jest w stanie przeliczyć każdą rzecz, ale zajmuje to mu 2-3 razy więcej czasu niż innym.
  • kol.3 22.10.11, 13:06
    Mój syn na to mówił dysmatma lub dysfiza smile
    Nie martw się. Wyrobi się. Grunt żeby był zdrowy i wesoły.
  • gryska17 24.10.11, 22:59
    Pierwszy krok to udać się do nauczyciela, powiedzieć mu, ze syn ma wolne tempo pracy i czy jest możliwość aby dostosować ilości zadań do tego tempa.
    Można skierować go na badanie do Poradni Psych-Ped, która wyda odpowiednie zalecenia, do których szkoła powinna się dostosować. Oczywiście rodzice tez mogą dostać zalecenia co do pracy z dzieckiem w domu, ale zwykle sie nimi nie przejmują. Nie można jednak wszystkiego zwalać na szkołę co robi większość rodziców.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.